REKLAMA

Przewodnik Finansowy TOK FM

Pora emisji:
Poniedziałek - Piątek, 10:56 - 11:00
E-mail:
Udostępnij:
W Poradniku finansowym sprawdzam, co najbardziej będzie się opłacać dla naszych kieszeni. Zarówno zwykłych obywateli, jak i drobnego biznesu. Przeglądam opłaty bankowe, porównuję dostępne produkty, śledzę zmiany w przepisach. Wyjaśniam pojęcia, które każdy słyszał - ale nie każdy je rozumie. Rozwiń »

Redakcja czeka na zgłoszenia od słuchaczy, zawierające opis spraw czy tematów, które powinien podjąć "Poradnik". Można je przesyłać na adres e-mailowy poradnik@tok.fm. Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI

POZNAJ INNE AUDYCJE

DZISIAJ W PROGRAMIE

Wakacje trwają, wiele osób wyjedzie zagranicę, i jeśli będą poruszać się w krajach Unii Europejskiej - będą liczyć na to, że nie stracą fortuny rozmawiając przez telefon czy korzystając z internetu w smartfonie. Faktem jest, że dzięki unijnym staraniom roaming i przesył danych zagranicą stał się znacznie tańszy, dzięki czemu rachunków za telefon boimy się już dużo mniej. Ale to nie jest tak, że roaming jest całkowicie za darmo.

A już tym bardziej nie będzie, bo Urząd Komunikacji Elektronicznej zezwolił niedawno sieciom na pobieranie niewielkich dodatkowych opłat. Są one jednak niewielkie.


Jak to więc wygląda w praktyce? Jeśli mamy w Polsce wykupione pakiety taniego czy darmowego internetu, a na wakacje do kraju unijnego jedziemy jedynie na dwa czy trzy tygodnie - to rachunki nas potem raczej nie zszokują. Większość operatorów ma limity danych do wykorzystania w krajach Unii. Gdy ten limit przekroczymy - będziemy musieli zapłacić dodatkowo za każdy zużyty gigabajt internetu - ale nie może to być więcej niż 6 euro plus VAT za jeden giga danych.

Pamiętajmy jednak, że korzystniejsze warunki dotyczą jedynie krajów unijnych! Jeśli więc ktoś planuje np. jechać autem do Grecji - to w Serbii czy Macedonii transfer danych będzie kosztował naprawdę dużo! A najlepiej to na wakacjach zagranicznych po prostu ograniczyć korzystanie z telefonu, dla lepszego wypoczynku…

  • 10:56 Roaming darmowy... no, prawie.

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA