REKLAMA

Artur Rojek z koncertem w NOSPR

Data emisji:
2017-11-04 22:00
Audycja:
Między Słowami
Prowadzący:
W studio:
Czas trwania:
23:51 min.
Udostępnij:

Rozwiń »
(fot. Jacek Poremba)

- Ten koncert w pewnym sensie zamyka etap związany z promocją płyty "Składam się z ciągłych powtórzeń" - mówi Artur Rojek o jego najnowszym albumie zarejestrowanym w NOSPR w Katowicach. - Do początku 2016 roku zagrałem 5 tras koncertowych po "Składam się z ciągłych powtórzeń" (solowy album artysty - przyp. red.). Potem były już pojedyncze koncerty i festiwale. Od jakiegoś czasu coraz bardziej wyciszam ten projekt i ta płyta wychodzi w momencie, w którym rozpoczynam prace nad kolejną - dodaje. Ma nadzieję, że ukaże się pod koniec 2018 roku. Szczegółów na razie nie chce zdradzać: "Jeszcze dużo przede mną, może nastąpić dużo zmian".



Wydarzenie odbyło się w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia. - Pomysł na funkcjonowanie tej sali jest taki, że pani dyrektor Joanna Wnuk-Nazarowa w momencie kiedy rozmawia się z nią na temat zagrania koncertu, mówi "OK, ale musimy zrobić coś razem z orkiestrą". Zaczyna się od tego. Z przyjemnością podchodzę ze swoimi współpracownikami do tematu i zastanawiamy się w jakim to ma być charakterze. Nie jestem fanem różnych płyt, które mają w tytule "Symfonicznie". Nie chciałem żeby ten koncert miał charakter "Artur Rojek symfonicznie". Ale są takie koncerty, które szczególnie mi się podobały (...) Takim zespołem był swego czasu Portishead, który wydał "Live at Roseland". To była preferencja do pracy nad moimi piosenkami. Tam udało się wykorzystać orkiestrę w taki sposób, że to cały czas był Portishead. Orkiestra nie była dominującym bohaterem tej płyty, ale jakby towarzyszyła, wkleiła się w klimat zespołu Portishead. Tak staraliśmy się przygotować aranżacje i partytury - opowiada Rojek i zaznacza, że nie wszystkie piosenki są wykonane z udziałem orkiestry.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Kamila Wróblewskiego z Arturem Rojkiem. Zwiń «

POLECAMY

REKLAMA