REKLAMA

Czy film Wojciecha Smarzowskiego ''Wołyń'' jest wiernym odzwierciedleniem historii? O tym prof. Tomasz Stryjek

Data emisji:
2016-10-13 12:00
Audycja:
A teraz na poważnie
Prowadzący:
Czas trwania:
22:53 min.
Udostępnij:

Czwartkowym gościem Mikołaja Lizuta w audycji “A teraz na poważnie” był prof. Tomasz Stryjek, historyk z Państwowej Akademii Nauk i Collegium Civitas a tematem audycji był “Wołyń” Wojtka Smarzowskiego. Lizut film chwalił, jednak z pewną dozą zaniepokojenia podchodzi do tego, jak będą wyglądały relacje polsko-ukraińskie po premierze filmu: Rozwiń »

Lizut: “Mnie się ten film niezwykle podobał natomiast to, co mnie najbardziej niepokoi, to to, że ten film staje się orężem wokół polityczno-historycznego sporu pomiędzy Polską a Ukrainą. To jest chyba tak, że ten film czy jego twórców obie strony starają się zapisać w swoje szeregi i traktować jako oręż w sporze, w walce politycznej.”

Prof. Stryjek skomentował wypowiedź dziennikarza następująco: “Niewątpliwie tak w dużej mierze jest, w polsko-polskim konflikcie też, prawda, bo mieliśmy tutaj próbę prezesa telewizji, żeby nagrodzić reżysera poza konkursem na schodach, w sposób demonstracyjnie kwestionujący werdykt jury, czego na szczęście Smarzowski przytomnie nie przyjął”

Prof. Stryjek obawia się, że film nie tylko jest niezwykle polityczny ale dodatkowo nie zostanie najkorzystniej przyjęty na Ukrainie:

“Generalnie [na Ukrainie - red.] jest negatywne, niechętne, krytyczne przyjęcie tzn. pojawiają się głosy, że to jest w polsko-polskiej debacie film ważny, że jest jakaś wersja mesjaniczna polskiej historii, martyrologiczno-mesjaniczna, że reżyser, skądinąd wielkiej klasy, nie zadbał o wyważenie poszczególnych czynników, które prowadzą ostatecznie do zbrodni na Wołyniu.” komentował prof. Stryjek po czym dodał:

“Upolitycznienie tego filmu jest niewątpliwie istotnym problemem. Raczej wątpię, żeby był pokazywany w kinach na Ukrainie w masowym wymiarze. Wydaje mi się, że opiniotwórcze środowiska tam będą krytyczne i to pozostawi nas w tej debacie wołyńskiej, polsko-ukraińskiej na dotychczasowych pozycjach.”

Wg prof. Stryjka Smarzowski faktycznie starał się dbać o to, żeby film nie miał antyukraińskiego wymiaru, ale stwierdził, że nie do końca Smarzowskiemu to się udało: “Jak się robi taki film, rzeczywiście adresując go tej drugiej opinii publicznej też to trzeba być bardzo ostrożnym a tutaj jednak w pewnych miejscach nie zadbano o to.”

Wg prof. Stryjka “Wołyń” “zbyt wiele recytuje dekalog ukraińskiego nacjonalisty”, co może być pożywką dla mowy nienawiści w polskim internecie w stronę Ukraińców:

“Ta opinia o tzw. polskim internecie, opinia o ukraińskich nacjonalistach w ogóle, pośrednio Ukraińcach, już od dawna jest tak zła, tak wiele jest przeróżnych powielanych negatywnych stereotypów i wypowiedzi, że to jeszcze legitymizuje dodatkowo w oczach tych ludzi”

Następnie zapytany o to, jak na ten film zareagowałby Jacek Kuroń prof. Stryjek spekulował ostrożne podejście do zachwytu nad filmem: “Kuroń byłby krytyczny, tak sądzę, znając jego wrażliwość społeczną, bliższą zdecydowanie tym zbuntowanym, uciśnionym społecznie, pewnie by podnosił tak jak wielu znanych krytyków, że to jest arcypolski film, że jest właśnie jakiś mesjaniczny wątek, umacnia nas w dobrym samopoczuciu. Tak sądzę ” Zwiń «

POLECAMY

DOSTĘP PREMIUM

Promocja dla studentów i nie tylko! Dostęp Premium taniej o 33%. Poszerzaj wiedzę z Dostępem Premium TOK FM!

Kup teraz

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Przedłuż dostęp Premium taniej!