REKLAMA

Miuosh: Ulotność chwili jest czasami najtrwalszym wspomnieniem

Data emisji:
2018-05-26 22:00
Audycja:
Między Słowami
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 08:15 min.
Udostępnij:

To już druga wizyta Miuosha w programie "Między Słowami". Za pierwszym razem, w marcu 2017 roku, opowiadał o jego najnowszej studyjnej płycie "POP.". Album został doceniony przez krytyków i świetnie przyjęty przez publiczność. Od tego czasu Miuosh mnóstwo koncertował. W różnych konfiguracjach, w różnych wersjach, z różnymi gośćmi. Wiosną, latem, jesienią i zimą. Mówi, że album cały czas żyje i generuje świetne wydarzenia muzyczne, ściąga masę ludzi. W międzyczasie były gościnne występy na koncertach innych wykonawców, m.in. T.Love, HEY czy Darii Zawiałow. Został również zaproszony do skomponowania muzyki ilustracyjnej do spektaklu wystawianego w Teatrze Śląskim. I najważniejsze wydarzenie: został ojcem. Rozwiń »

Ojcostwo: najbardziej uzależniająca rzecz, z jaką miałem do czynienia

Miuosh: Masz motor napędowy, masz zdolność załamywania czasoprzestrzeni, bo z godziny wolnego możesz tak na dobrą sprawę wygenerować cztery godziny czasu pracy i to wszystko upchnąć. Nagle okazuje się, że lewą ręką również dobrze pracujesz na laptopie gdy na prawej usypia dziecko. Mam szczęście, bo jest bezproblemowe. Po tygodniu zaczęła spać całe noce, płacze strasznie rzadko, uśmiecha się do wszystkich. Była ze mną już w NOSPRze, w teatrze na próbach, jest ze mną tutaj. Jak mam wyjechać do Warszawy, to nie zostawiam rodziny. Biorę ją całą ze sobą. Nie uciekam od dziecka. Mam problem z tym żeby wyjeżdżać na noc poza dom. Źle mi z tym, że jadę. (...) Chociaż uwielbiam mój zespół, mamy świetne relacje i zawsze dobrze się bawimy, potrafimy siedzieć do rana, gadać głupoty i pić piwko, to mam problem żeby z nim wyjechać na dłużej niż cztery godziny, bo zaczynam tęsknić. Tak ogromnie okropnie.

Miuosh / Smolik / NOSPR

Okazją do ponownego spotkania w Radiu TOK FM było wydanie płyty z zapisem koncertu w siedzibie Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach. Tym razem Miuosh, poza muzykami NOSPR, zaprosił do współpracy Andrzeja Smolika. Gościnnie na scenie zaśpiewali Piotr Rogucki, Katarzyna Nosowska, Natalia Grosiak, Katarzyna Kurzawska i Kev Fox.


Miuosh i Andrzej Smolik (fot. Mateusz Czech)

Miuosh: Trwało to rok. Od pomysłu do wykonania. Zgłosiłem się do NOSPRu. Jesteśmy w stałym kontakcie, i z ludźmi z stamtąd, i z muzykami, którzy grają ze mną też w projektach akustycznych. Łatwo się tam odezwać i powiedzieć "mam pomysł, chciałbym przyjść go wam przedstawić, spotkać się na kawie".

Kamil Wróblewski: Tak łatwo się to załatwia?

Miuosh: Wiem, niektórzy ze swoimi projektami odbijają się parę lat. Jestem tam traktowany trochę na zasadzie gościa, który raz już się sprawdził, nie przyniósł hańby. Wtedy wzięto mnie dlatego, że jestem z tego samego podwórka. Moja muzyka formą pewnie była ludziom w NOSPRze obca, ale całe szczęście jedna z dyrektor, w momencie kiedy dostała propozycję żeby Miuosh wystąpił z Jimkiem, ona nie wiedziała kim ja jestem. Napomknęła o tym przy swoim synu. Powiedział "jak ktoś to on". I tak to się zaczęło. A teraz ci ludzie darzą mnie zaufaniem. Ja ich uwielbiam. To są wspaniałe postaci. Joanna Wnuk-Nazarowa to jest dla mnie posąg. Alina Kantorska-Biegun emanuje serdecznością i ciepłem. Cała ekipa, co wszyscy ludzie, którzy nam pomagają przy koncertach, są świetni, profesjonalni, spokojni, chłodni. Potrafią wszystko. Trzeba tylko dobrze się złapać, potem to już samo idzie.


Okładka płyty Miuosh / Smolik / NOSPR. Projekt okładki: Grzegorz Piwnicki. Zdjęcie: Mateusz Czech dla Forin Studio

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy Kamila Wróblewskiego z Miuoshem. To pełny zapis ponad godzinnej rozmowy, który jest dostępny tylko w archiwum Radia TOK FM. Zwiń «

POLECAMY

REKLAMA