REKLAMA

Wszyscy się boją czadu, a palacze nie...

Data emisji:
2017-07-06 13:50
Audycja:
Przewodnik TOK FM Na Zdrowie
Prowadzący:
Czas trwania:
01:35 min.
Udostępnij:

Wczoraj powiedzieliśmy o wpływie nikotyny na układ krążenia. Ale w dymie papierosowym est także tlenek węgla. Tlenek węgla czyli czad, „cichy zabójca”. Najczęściej słyszymy o nim zimą; powstaje gdy nie ma odpowiedniej ilości tlenu do spalania tego czym się grzejemy a czasami gdy źle jest wyregulowany palnik gazowy. Bezwonny, bezbarwny łatwo rozprzestrzeniający się w powietrzu - zabija. A palacz truje się nim dobrowolnie. W dymie papierosowym jest do 5 procent tlenku węgla. Ta dawka wystarczy, żeby wyrządzić w układzie krwionośnym znaczne szkody. Rozwiń »
Tlenek węgla, gdy dostaje się do krwiobiegu, łączy się z tlenem, tworząc tzw. karboksyhemoglobinę. A ona jest niebezpieczna ponieważ, upośledza funkcję hemoglobiny - czyli
nośnika tlenu nawet o 15 proc. To wszystko utrudnia pracę serca i dotarcie tlenu do różnych części ciała. Organizm radzi sobie z niedotlenieniem w ten sposób, że dla zrównoważenia braków tlenu zwiększa produkcję czerwonych krwinek w szpiku.
Tyle że, im większa liczba krwinek czerwonych, tym większa lepkość krwi oraz tendencja do aktywacji płytek i powstawania zakrzepów, które mogą skończyć się nawet zawałem. Zwiń «

POLECAMY

REKLAMA