REKLAMA

Szczepienie na COVID-19 od strony praktycznej

Życie w COVIDzie
Data emisji:
2021-01-17 13:00
Prowadzący:
Czas trwania:
10:32 min.
Udostępnij:

Katarzyna Murawska, pracowniczka Ośrodka Pomocy Społecznej opisuje proces i dzień w którym zaszczepiła na COVID-19.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
życie w covidzie to stałe cykle naszego niedzielnego magazynu dziś poświęcimy mu całą godzinę pierwszą naszą rozmówczynię jest Katarzyna Murawska wydawczyni Radia TOK FM, ale dziś występująca w roli pracowniczki ośrodka pomocy społecznej w podwarszawskiej gminie dzień dobry Kasiu, dzień dobry część poprosiłem o te rozmowy byś opowiedziała naszym słuchaczom jak to jest podejście do szczepienia i jak to jest być zaszczepiono pierwszym rzucie w pierwszej dawce, bo Rozwiń » przecież ta druga też musi zostać podana należy się do do grupy tych, którzy są w jednej z pierwszych kolejności zaszczepieni, a to ze względu na to, że nie pracuje się w DPS-ie od jak dawna zajmuje się tym poza radiem taki jestem grupą 0 tzw. dla tego, że pracując w ośrodku pomocy społecznej jako asystent rodziny na bieżąco mam kontakt z osobami, które z ośrodka z ze wsparcia ośrodka pomocy korzystają i w pandemii korzystają częściej potrzeby są większe pracuje tam od 3 lat nie było toby żadnej obawy by podejść do szczepienia nie, chociaż tuż przed wejściem faktycznie miałam w sobie lekki niepokój wcześniej raczej wyczekiwanie i i nie mogłem się doczekać tego dnia wyznaczenia najpierw daty później konkretów szczegółów, więc takie oczekiwania natomiast niepokój faktycznie nastąpił tuż przed wejściem tuż przed wejściem na salę, w której miała być szczepiona, choć nie ukrywa chodziło samo ukłucie o samo szczepienie czy też o ewentualne konsekwencje, które mogą dotknąć samo szczepienie nie jest nie jest przyjemnym zabiegiem przynajmniej dla mnie, ale z tym sobie z tym sobie szybko szybko poradziłam i nie miałam jakiś obawy dotyczące tego jak mój organizm zareaguje na szczepionkę oczywiście jeszcze więcej mówi dużo dużo mówi o efektach ubocznych, więc to nie ominęło mnie te wszystkie informacje, więc właśnie tuż przed wejściem na szczepienie miałem w głowie bardziej wyraźne intensywniejsze niż niż kiedykolwiek wcześniej jakiekolwiek dolegliwości spotkały się po samym szczepieniu jak dużo czasu spędziła w miejscu, gdzie to szczepienie było przeprowadzone wiesz co byłem w ogóle park co pozytywnie zaskoczona tym jak jak to szczepienie przebiegło jak zostało zaplanowane początkowo jak dowiedziałam się, że będę miała taką możliwość tuż przed świętami to co oczekiwałam terminu termin długo się nie pojawiał, więc wtedy pojawiła się jakaś frustracja irytacja trochę, ale dowiedziałam się, że mogę się zaszczepić to było w zeszłym tygodniu szczepienia miałam szczepienie miało w piątek przyszłam do punktu została poinformowana, że mogę przyjść między ósmą, a godziną jedenastą nie została poinformowana, o które konkretnie, czyli nie było także w tym, że byłam umówiona na konkretną godzinę razem ze mną przyszły 2 inne pracownice, więc byłyśmy we 3 spędziłyśmy tam około godziny może chwilę dłużej początkowo zostałyśmy ankietę, w której dosyć szczegółowo w końcu stroną ankietę A4, gdzie szczegółowo pytano najpierw o sam covid czy miałam kontakt z ostatnich 14 dniach 3 Miami, iż objawy dolegliwości, które mogłyby sugerować że, że covid jestem zarażona a, a druga część tabeli dotyczyła mojego ogólnego stanu zdrowia w momencie badania co znaczy tego dnia kiedy, kiedy miała być szczepiona, ale też ogólnego stanu zdrowia i tego czy przechodziłam ciężkie choroby czy jestem uczulona na coś czy kiedykolwiek zdarzył się wstrząs anafilaktyczny w moim przypadku, więc taki dosyć pogłębione pogłębiona ankieta i tę ankietę miała mieć ze sobą, gdy już wejdę na salę po może kwadransie na tę salę zostałem zaproszona i tutaj też kolejne moje pozytywne zdziwienie było takie, że zanim, zanim przystąpiłam do zabiegu miałam wywiady ze z lekarzem, który działa ankietę sprawdził ją, ale mimo, iż tam nic nie zwróciło jego uwagi dopytywał szereg rzeczy bardzo szczegółowo o np. o to czy biorę leki na atopowe zapalenie skóry albo związane z łuszczycą albo czy byłam dawcą lub biorca przeszczepu, więc szereg pytań mi zadał jak to zwróciło jego uwagę co dopytywał bardzo szczegółowo ana końcu, toteż nie ucieszyła zapytał czy ja mam do nich jakieś pytanie czy mam jakieś wątpliwości czy może coś jeszcze wyjaśnić, więc czułem się naprawdę zaaplikowana podczas tej tej rozmowy też powiadomią swoich doświadczeniach ze szczepienia jak on przechodził, więc zostałam trochę też takich konkretów od niego i później zaprosił mnie już do punktu, w którym mem pani pielęgniarka szczepi iła i tutaj znowu dostałam od tej kobiety pełną informację o tym co ona robi, zaczynając od tego, że poinformowała, iż wyjmuje i złe, że miesza rozcięcia szczepionkę zaraz nastąpi wkłucie jak mogę czuć to wkłucie jak mogę czuć wstrzykiwania szczepionki co trwało oczywiście chwile nie bolało i następnie zaprosiła mnie nie do kolejnych osoby na kolejną stację, gdzie dostałam ani informacja o tym kiedy jest następne badanie na następne szczepienia, jaka jest data samego szczepienia, ale też dostałam bardzo szczegółową pięcio stronicową to jest 5 stron A4 informacja o szczepionce, ale przepraszam bardzo jest, bo jeszcze chciałbym, żebyśmy zatrzymali się na momencie tej kwalifikacji ciebie do szczepienia rozwiąże ten proces był przeprowadzony bardzo precyzyjnie, zadając szereg pytań i też pewnie trwało dość długo tak nim nie była kicz bardzo długie myślę, że ten wywiad trwał około 10 minut, ale lekarz zapytał zapytał mnie o różne rzeczy o to czy kiedykolwiek zdarzyło mi jakiś jakiś alergie wysypki dopytywał, jakie w związku, z czym może fakt, że rzadko zdarza chorować i nie miałam w przyszłości wielu przykrych historii i konieczności kontaktu z lekarzami to w moim przypadku to ani nie trwało długo natomiast w pytaniu różnych zadawał sporo powiedz proszę teraz łatwiej będzie ci pracować w ośrodku krótko mówiąc ten komfort będzie dla ciebie większy tak bardzo na to czekałam, bo osoby, które korzystają z jakiegoś wsparcia ośrodków pomocy społecznej, z którymi współpracowałem jeszcze przed pandemią i pandemii teraz częściej potrzebują mojej obecności rady, ale też potrzebuje tego żeby, żeby być w w tych rodzinach, bo no, bo pandemia daje wszystkim kości mam wrażenie, że tym osobom jednak bardziej, bo to, bo oni są częściej narażeni na na utratę pracy co co tam często spotykam się z różnymi uzależnieniami, a w sytuacji, w której nie ma możliwości chodzenia na terapię uzależnień albo na grupę wsparcia dla, a albo skorzystania z porady psychiatrów i jeśli to jest bardzo ograniczone czasami wręcz niemożliwe to część tych osób pozostaje sama sobie i na ich pojawia się szereg dodatkowych nowych problemów trudności, więc jak bardzo czułem, ale też widziałam potrzebę bycia w środowisku, a jednak bałem się bałem się o swoje zdrowie, ale też o zdrowie osób, z którymi spotyka miejscem, a osobą bez żadnych chorób dodatkowych postrzegam jako zdrową i nie czuła się tu po mojej stronie jakoś nie mam może się coś poważnego stać, ale ja mogę być zagrożeniem dla kogoś, więc i tego wciąż wchodzące w środowisku będę miała nas maseczka będę ryzykował, jakby to wszystko jest dla mnie jasne natomiast natomiast komfort mojej pracy będzie większy już nabyć tu też zapytam ciebie jak inni pozostali pracownicy ośrodka, w którym ty pracujesz podobnie podeszli do szczepień czy też w nich jest nieco więcej wątpliwości być może nawet ktoś nie zdecydował się na szczepienie przeciwko covid-19 różne były reakcje jak bardzo byłam szczęśliwa że, że mam taką możliwość widziałam, że nie wszyscy nie wszyscy tak reagowali mniejszość pracowników ośrodka zapisała się na szczepienie jest z mojej perspektywy niestety ta część osób, które zapisałem to to jest to zdecydowana mniejszość mniej niż połowa na pewno Kasiu dziękuję bardzo, za te rozmowy otwiera się tym samym dzisiejszą godzinę w naszym niedzielnym magazynie pod hasłem życie w covidzie już za kilka kolejni nasi goście nie będziemy mówić o tym jak wyglądają porody w czasie pandemii, a także w jaki sposób dodatkowym obciążeniem pandemia dla ludzi, którzy miewają inne problemy zdrowotne już za chwilkę po informacjach kolejni nasi goście Katarzyna Murawska wydawczyni Radia TOK FM, ale dziś występująca jako przede wszystkim pracowniczka ośrodka pomocy społecznej w podwarszawskiej gminie kłaniam się gratuluję decyzji i czeki i powodzenia wszystkiego najlepszego dziękuję państwu zapraszam teraz informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŻYCIE W COVIDZIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA