REKLAMA

O tragedii na Przełęczy Diatłowa w 1959 r. Czy rosyjskie władze próbują ukryć prawdę?

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2021-01-23 10:10
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 09:43 min.
Udostępnij:

Kolejny odcinek z cyklu "Archiwum Radia Książki", tym razem z czerwca 2020 r. Pierwsze śledztwo mówi o "potężnej sile". To ona miała być odpowiedzialna za śmierć dziewięciu osób, które wzięły udział w wyprawie na Otorten w pierwszych tygodniach 1959 roku. Ale co nią było? Hipotez jest kilka - zdaniem wielu najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku był błąd, którego dopuściło się wojsko. Ale drugie śledztwo, prowadzone obecnie, w ogóle nie bierze tego pod uwagę. Czy po 60 latach rosyjskie władze próbują ukryć prawdę? Te i wiele innych ważnych pytań stawia w swojej książce "Tragedia na Przełęczy Diatłowa. Historia bez końca" Alice Lugen. Autorka jest Polką, od lat zajmuje się badaniem i opisywaniem rosyjskiej historii i polityki. Pisze pod pseudonimem, bo - jak mówi Michałowi Nogasiowi - ma naturę nad wyraz introwertyczną. Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej kolejne spotkanie z archiwum Radia książki tym razem o tragedii 1959 roku ósma 10 podcast gazety wyborczej Michał Nogaś dzień dobry państwu ósma 10 w weekendy do końca stycznia sięgamy po archiwum podcastów przygotowywanych wspólnie przez wyborczą PL Audioteka i książki magazyn do czytania pierwsze śledztwo mówi o tu cudzysłów potężnej sile to ona miała być odpowiedzialna za śmierć 9 osób, które wzięły udział w wyprawie w Rozwiń » pierwszych tygodniach 1959 roku, ale co było tą potężną siłą hipotez jest kilka zdaniem wielu najbardziej prawdopodobną przyczyną wypadku był błąd, którego dopuściło się wojsko, ale drugie śledztwo prowadzone obecnie w ogóle nie bierze tego pod uwagę czy po 60 latach rosyjskie władze próbują ukryć prawdę i wiele innych ważnych pytań stawia w swojej książce tragedia na przełęczy i słowa historia bez końca Alice lub gen autorka jest Polką od lat zajmuje się badaniem opisywaniem rosyjskiej historii i polityki pisze pod pseudonimem o swojej książce i badaniach w sprawie tragedii tak mówiła w radiu książki w czerwcu 2020 roku proszę posłuchać książki magazyn do czytania wyborcza PL oraz Audioteka przedstawiają w radiu książki rozmowy o literaturze zapraszam Michał Nogaś dzień dobry państwu 118 wydanie Radia książki wspólne przedsięwzięcie wyborczej PL książek magazynu do czytania i biblioteki, które nas gości dziś sytuacja wyjątkowa tak to od razu na początku powiem bo gdyby mnie państwo kołem łamali albo wieszali na haku to i tak nie powiem, kto jest naszym gościem używam tylko pseudonimu tak jak można to znaleźć na okładce książki, ale slogan nie z nami nowy dzień dobry witam serdecznie napisała książkę tragedia na przełęczy i słowa historia bez końca opowieść z roku 1959 dzisiaj będziemy mówili o tym co tam się wydarzyło się właściwie mogło wydarzyć, bo do końca tego nie wie nikt jak poznawała historie, ale zacznijmy od samego początku to znaczy od tego momentu w, którym w ogóle usłyszał coś o tragedii na przyjęcie do słowa usłyszałam o tej historii w rosyjskich mediach, które regularnie śledzie i regularnie czytam ta historia wzbudziła moje bardzo bardzo poważne wątpliwości dawno temu tak to było 7 lat temu miałam wątpliwości dotyczące tego czy informacje, o których czytam są prawdziwe mówi o tym szczerze, bo pojawiło się tam rewelacje powalający na kolana, ponieważ mój stosunek do informacji przekazywanych przez państwowe media rosyjskie jest dość obłożony pewnym dystansem nie było wyjątku postanowiłam to sama posprawdzać i szczerze przyznam, że podejrzewałam, że dziennikarze trochę to pod kolorową Ali podejrzewałam, że cytaty, które pojawiały się jako rzekomo cytaty pochodzące z akt nie mogą być cytatami z akt, bo brzmiały zbyt nieprawdopodobnie a kiedy sprawdziłam to się okazało, że jak najbardziej są wtedy postanowiłam się nad tą historią trochę bardziej pochylić ta książka jest efektem siedmioletniej pracy to może powiedzmy naszym słuchaczom co mogło się wydarzyć pod koniec stycznia 1959 roku Uralu północnym ale zanim powiemy co się mogło wydarzyć to powiedzmy kim są bohaterowie tej historii bohaterami historii są po pierwsze, ofiary tragedii przełączenia słowa, ale również ich rodziny ich przyjaciela prokuratorzy prowadzący dochodzenie w pięćdziesiątym dziewiątym roku ratownicy, którzy szukali najpierw zaginionych, a potem zwłok ofiar na miejscu tragedii oraz badacze tej tragedii od 60 lat całkiem spora grupa osób zadaje sobie masę pytań i próbuje znaleźć odpowiedzi na te pytania podstawowe pytanie oczywiście brzmi co się stało na przełączenie słowa, ale to nie jest jedyne pytanie, jakie sobie zadają, bo równie istotne jest ustalanie jak wyglądały kulisy wszystkich 3 dochodzeń, jakie w tej sprawie toczyły w pięćdziesiątym dziewiątym co jedno to bardziej osobliwe drugiego padają pytania o to dlaczego rodziny ofiar w pięćdziesiątym dziewiątym roku zostały potraktowane tak jak zostały potraktowane czemu te akta utajniono czemu nie nadano im sygnatury, dlaczego tą sprawą się zajmowali najważniejsi politycy w państwie np. minister spraw wewnętrznych Stanów, który osobiście napisał raport na ten temat i to są pytania, na które nikt nie potrafi odpowiedzieć ja również szanuję moich Czytelników jestem uczciwa wobec moich Czytelników i wprost informuje, że na niektóre pytania związane z tragedią na przełęczy ja słowa nikt nie odpowiedział w książce wyjaśniam jakich powodów ktoś tam wybrał na tę Przełęcz, o co w ogóle chodziło w tej historii turystyka w związku Radzieckim była bardzo popularna była dyscypliną sportu władze zachęcały młodych ludzi, żeby jak najwięcej podróżowały wolnym czasie w związku z tym, że była to dyscyplina sportu to przyznawano medale Igor Diatłow kierownik tej ekspedycji walczył o tytuł mistrza sportu w turystyce otrzymałby taki tytuł, gdyby wyprawa na tor ten się zakończyła sukcesem turyści w związku Radzieckim podróżowali w taki dosyć skomplikowanych okolicznościach, ponieważ ma wielu terenów były tajne np. Uralu Północnego poruszali się za pomocą kompasu ma rysowane ręcznie ich wyposażenie też pozostawiało wiele do życzenia, a wyprawa miała na celu zdobyć szczyt autor ten, który nikt jeszcze nie wszedł wcześniej zimą i drugi szczyt Ojcze kur w drodze powrotnej to się nie udał, jaki był powód tej wyprawy, bo to miało oczywiście związek z życiem politycznym, ale oczywiście to była wyprawa zorganizowana część zjazdu partii 2001. zgadzać tego kolejnego po słynnym z referatem Chruszczowa, czyli niby nowym związku Radzieckim nie w niby nowym związku Radzieckim tu no trzeba powiedzieć, że rzeczywiście od tego poprzedniego zjazdu trochę zmieniło, bo w kraju trwała odwilż Chruszczow zwolnił wielu więźniów politycznych z łagrów co prawda jeszcze nie wszystkich, ale pracował nad tym ludzie troszeczkę mnie już się bali już niezależnie od tego czy lubimy Chruszczowa czy nie to jednak trzeba przyznać, że próbował podjąć jakiś dialog z Zachodem troszeczkę się w tym kraju zmienił nie do końca, bo jeszcze istniały przepisy prawa z czasów Stalina, których nie zmieniono i które okazało się jak najbardziej aktualne chociażby przy okazji śledztwa w sprawie przyłączenia Lwowa to wyszło na jaw co ludzie, którzy w tej wyprawie wzięli udział, dlatego że tajemnica zaczyna się już na tym poziomie w zasadzie tak można ująć dobrze powiedziała, bo większość ofiar to byli studenci albo absolwenci góralskiego i Politechnicznego Instytutu w skrócie to się nazywa Politechniką góralską prestiżowa uczelnia, która kształciła przyszłe kadry związana z albo przemysłem zbrojeniowym albo z władzami część to już byli absolwenci, którzy pracowali dość specyficznych zakładach związanych z zimną wojną m.in. w zakładzie atomowe Majak tym samym, gdzie w pięćdziesiątym siódmym roku doszło do katastrofy kosztem, jakiej jeden z uczestników wyprawy zajmował się usuwaniem skutków tej katastrofy to przepis to była katastrofa katastrofa kosztem ska można państwo słyszą to jest po prostu sytuacja kaskadowo jak o tym co się co się wydarza, bo też pewnie miało to potem znaczenie przy okazji śledztwa, że byli tam ludzie, którzy coś wiedzieli tak oczywiście katastrofa kosztem ska może trzeba zacząć od tego, że kosztem nie ma nic wspólnego z tą katastrofą nasze wydarzyła w zakładzie atomowych Majak, który wtedy się nazywał kombinat 817 najbliższe miasto na olej wosk dziś wówczas nazywało się Czelabińsk 40 to było zamknięte tajne miasto dla pracowników mają ku zamknięte zresztą do dziś nie można tam wjeżdżać bez specjalnej przepustki w związku z powyższym w dokumentacji zaczęto używać określenia katastrofa kosztem ska, bo najbliższy miasto, które nie było tajne, czyli kosztem nadawało się do tego, żeby dać nazwę dla tejże katastrofy, choć faktycznie mieszkańcy nie mieli nic wspólnego ani ma jakie pani ani z tą katastrofą, a już na pewno nie odpowiadali za procedury bezpieczeństwa mają ku katastrofa kosztem ska była bardzo pilnowana Rosjanie się przyznali do niej 902 roku dopiero wkrótce potem, kiedy się wydarzyła powołano zespół do spraw likwidacji skutków tej katastrofy do tego zespołu należało jury Krywań ścianką jedna z ofiar tragedii na przełęczy ja słowa on był bardzo młodym inżynierem pracował w kajaku od niecałych 3 miesięcy nie zdążył się zapoznać z tym jak działa ten zakład i na pewno też nie był wybitnym specjalistą od usuwania skutków tego typu katastrof znalazł się w tym zespole, dlatego że jego ojciec gen. Aleksiej trwoni ścianką był bardzo zasłużony cenione w partii był inżynierem wojskowym w stopniu generała tutaj też ciekawy wątek kary i nagród w związku Radzieckim był właśnie, dlatego że jego ojciec był zasłużony to jego syna zaproszono do zespołu usuwającego skutki katastrofy Kostempski, a teraz wróćmy do tych, którzy wybrali się by powrócić na wyprawę na oto ten powiedzmy też tych ludziach więcej mówiła o tym, że to studenci w przeważającej liczbie, chociaż nie tylko nie tylko łączył w ostatniej chwili do zespołu Siemion, że notariusz najstarszy uczestnik tej wyprawy poświęcam cały rozdział w książce ziemia nowi, ponieważ jego biografia jest dość zagadkowa i mimo tego, że dziennikarze śledczy od dekad nad nią pracują oni wiele się w tej kwestii udało ustalić wiadomo w zasadzie, tyle że Siemion dołączył w ostatniej chwili nie bardzo wiadomo jakich powodów wcześniej się turystyką specjalnie nie zajmował w odróżnieniu od pozostałych uczestników oni mieli ogromne doświadczenie wielokrotnie brali udział w niezwykle skomplikowanych sprawach kole warto np. był za kołem przerwać mówiąc chciał mi nie musimy powiedzieć np. że on próbował się kupić zresztą skutecznie łaski słowa szefa wyprawy, od którego nazwiska potem nadano nazwy przełęczy, na której doszło do tragedii, mówiąc że jest przewodnikiem górskim, ale przyznam się potem w rozmowie, że nigdy nie było nigdzie wysoko w górach dodaje właśnie jeden z takich dosyć osobliwych wątków dotyczących zmiana, ponieważ on pierwotnie wybierał się na wyprawę po Uralu osób polarnym, którą dowodził serii są Green ekipie Greena powiedział, że jest instruktorem bazy turystycznej nie ma doświadczenia w wyprawach górskich, ale chciałby takowego nabrać, ponieważ planuje zostać dyrektorem schroniska ekipie Radłowa, a właściwie samemu Igorowi powiedział, że jest przewodnikiem górskim co nie było prawdą, bo nigdy takowym nie był, a następnie powiedział, że jest instruktorem bazy turystycznej co było prawdą był instruktorem bazy turystycznej Komorowski przy rzece busa pozostali uczestnicy przerwałem mówiłaś o nim tak pozostali uczestnicy studenci mieli ogromne doświadczenie w prawach, zwłaszcza Igor Diatłow Ludmiła duby Nina była kierowniczką wyprawy po Uralu północnym część z nich wcześniej też chadzał po Uralu północnym np. do osad Masłów pięćdziesiątym siódmym roku odbyła się taka wyprawa brali w niej udział Igor Zina Nikołaj, którzy zginęli na przełączenie słowa część ofiar kierowała swoimi wyprawami Jurij Doroszenko zasiadał w zarządzie sekcji turystycznej na Politechnice góralskiej nie ma wątpliwości, że to byli doświadczeni turyści, którzy radzili sobie naprawdę ciężkimi warunkami pogodowymi i byli zaprawieni w bojach, kiedy mówi o tym, że była już udział w wyprawach, że ta konkretna, która zakończyła się tragedią oczywiście będziemy się oczywiście wspominać została otrzymali zgodę na to, żeby ją przeprowadzić chociażby po to, żeby uczcić kolejny 2001. zjazd partii komunistycznej to oczywiście rodzi się pytanie czy władzom chodziło tylko o to, żeby dać młodzieży odrobinę wolności, żeby sobie poszli gdzieś tam wysoko i zdobyli szczyty czy też może od samego początku można podejrzewać, że tak było, że władza też chciała tych ludzi jakich swoich własnych celach wykorzystać pisze o tym w książce, że przecież ta część owalu, którą wybrali ten szczyt, który chcieli zdobyć to ich nawet nie było na mapie może doprecyzuje, bo zgadzam ziemi należy, że tak to pytanie o władzę to padło wielokrotnie z ust współczesnych historyków, ale doprecyzujmy jak to było z mapami mapy Uralu Północnego było wtedy tajne po to, były mapy wojskowe turyści, którzy chadza-li na wyprawy po Uralu północnym posługiwali się mapami rysowanych ręcznie, które sobie sami zrobili, czyli skala nie musiała się zgadzać nie zwolni ogólników rad uczelni nie musiało zgadzać chadza bliską pasami i z rysunkami sporządzonymi na kolanie przez kolegów koleżanki, którzy wcześniej gdzieś byli poza tym po drodze pytali leśników geologów albo malców o porady i te porady nosili na swoje notatki na swoje mapy mogło się zdarzyć także spotkali jakiegoś Leśnika, który np. miał swoją mapę okolicy jesienią podzielił akurat jadło miał Mapei to ma po otrzymał Aleksander olewa to od ich nota Regina, który pracował w Instytucie wydobywającym Miedź na terenie Uralu Północnego i tą mapą dysponowali, ale to był wyjątek, ponieważ z reguły te wyprawy się poruszały bez map a czego mogli się przydać władzy to jest właśnie świetne pytanie zadane przez wielu historyków pytanie zostało zainspirowane lekturą sprawozdań z wypraw turystycznych może jeszcze zanim do tego przejdziemy to trzeba było wyjaśnić naszym słuchaczom, że w pięćdziesiątym dziewiątym roku młodzi ludzie nie mogli sobie tak po prostu pojechać na wycieczkę istniały instytucje państwowe tak jak komisja tras turystycznych i sekcja turystyczna przy klubach sportowych, które decydowały o tym, jaka wyprawa się może odbyć kiedy, dokąd itd. itd. żeby pojechać na wycieczkę należało do tych instytucji złożyć wniosek i dokładnie opisać jak ta wyprawa będzie przebiegała oraz to, jakie wyposażenie młodzi ludzie ze sobą zabiorą w góry w aktach śledczych w pierwszym tomie od strony ile dobrze pamiętam jeszcze trzeciej 200 czwartej znajduje się tabelka, w której Igor Diatłow wypisuje co dokładnie ze sobą zabierze na wycieczkę na autorkę i tam się znajdują takie rzeczy jak czapka szalik skarpetki bawełniane ile par skarpetki wełniane ile par zgodnie z procedurami musiał złożyć taką rozpiskę, żeby uzyskać zgodę na wyprawę po zakończeniu każdej wyprawy należało złożyć sprawozdanie do klubu sportowego te sprawozdania liczyły czasami kilkadziesiąt stron podania owych w tych sprawozdaniach turyści musieli bardzo dokładnie opisać, gdzie byli ile czasu zajęło im przejście danego terenu, jakie ze sobą zabrali wyposażenie ile produktów spożywczych ile kilogramów jak przebiegał marsz ile kilometrów udało im się dziennie przejść kogo spotkali na trasie kim ci ludzie wyliczenie mówili czegoś złego o władzach itd. itd. itd. po lekturze tych sprawozdań współcześni historycy zaczęli sobie zadawać to pytanie, które czy Michale przed chwilą zadała pytanie brzmi czytam, o co chodziło więcej niż o turystykę nikt na to pytanie nie potrafi odpowiedzieć być może, ale sługę dzisiaj jest gościem Radia książki teraz pierwsze fragmenty tragedii na przełęczy i słowa historia bez końca przeczyta autorka zakłady pracy zaginionych turystów wszelkimi sposobami próbowały ustalić ich miejsce pobytu z uwagi na konieczność ochrony tajemnic państwowych inna motywacja przyświecała sekcji turystycznej Politechniki uralskiej lew Gordon z pewnością martwił się losy swoich podopiecznych, ale niepokoiły go również kwestie ewentualnych konsekwencji, które mógłby ponieść za nieprzestrzeganie procedur bezpieczeństwa dlatego postanowił przyspieszyć organizację ekipy ratunkowej wówczas pojawiła się zaskakująca i zarazem paraliżująca przeszkoda okazało się, że sekcja nie dysponuje tzw. książeczkę marszu to jest planem teraz wyprawę naniesione na mapę podobnie komisja tras turystycznych, owszem, jej pracownikiem gani maśle Niko widział plan trasy, gdyż osobiście omawiał ją z Igorem gardłowe niestety okazało się, że po upływie kilku tygodni nie potrafił odtworzyć go z pamięci teoretycznie ma zmienników nie powinien wydać zgodę na wyprawę bez kompletnej dokumentacji, ale nie przyszło mu do głowy, że plan będzie kiedykolwiek potrzebne dla Gołdy również o tym nie pomyślał co uświadomił sobie ze zgrozą wspólnie z mocno Nikodem zdali sobie sprawę, że nie są w stanie rozpocząć poszukiwań ani zdobyć planu marszruty dlaczego, ponieważ Igor Diatłow zabrał głos z osobą na wyprawę, na której jak giną rodziny turystów coraz mocniej nalegały na rozpoczęcie akcji ratunkowej Gordon stanął przed zadaniem przekraczającym ludzkie siły nie wiedział czy grupa dotarła na tor ten czy może nieszczęście wydarzyło się wkrótce po rozstaniu z Jurijem Yudin, uwzględniając pierwszą możliwość trzeba było zadać sobie kolejne pytania czy turyści wracali najkrótszą drogą, a może zabłądzili lub zobaczyli trasy celowo np. z powodu niesprzyjających warunków pogodowych po rozpisaniu wszystkich scenariuszy i uwzględnieniu braku książeczki marszu okazało się, że grupa ja słowa może znajdować się praktycznie wszędzie ratowników czeka natychmiastowe przeszukanie tysięcy hektarów zaśnieżonej tajgi stało się oczywiste, że tak niedorzeczne akcja poszukiwawcza zwrócił uwagę stwierdza włoskich władz partyjnych, a te wyciągną konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych za brak stosownej dokumentacji co gorsza sekcja turystyczna nie dysponowała nawet mapą Uralu Północnego mogącą zawęzić obszar poszukiwań w toku przygotowań ustalono, że mapy tego terenu są tajne z uwagi na prowadzone temu operacje wojskowe zastępca przewodniczącego sekcji próbował ustalić w jaki sposób ma po zdobyła ekipa jak słowa dowiedział się, że przez Aleksandyra Kolewa towar zatelefonował do jego siostry prosząc, aby bezzwłocznie dostarczyła mapę Politechnice rzecz jasna nie było to możliwe, gdyż Aleksander zabrał ją ze sobą tymczasem rodzice uczestników wyprawy zaniepokojeni do granic możliwości losem dzieci naciskali na lwa Gordon komisje tras turystycznych i lokalne władze partyjne skarżyli się na bałagan nie byli w stanie zrozumieć przyczyn opóźnienia akcji ratunkowej kolejne coraz bardziej niedorzeczne kroki podejmowane przez sekcję turystyczną oraz opieszałość władz sprawiały, że tracili cierpliwość Rim ma kolej ratował postanowiła wziąć sprawy we własne ręce skontaktowała się na tym jak nam, od którego Aleksander dostał mapy Uralu Północnego poprosiła go o odtworzenie planu wyprawy z pamięci szkic osobiście wręczył pułkownikowi orczykowy owi odpowiedzialnemu za organizację poszukiwań z ramienia Politechniki bez pomocy ekipa ratunkowa nie ruszyłaby z miejsca niestety turyści będący w posiadaniu dokumentu naruszającego tajemnicę państwową zaginionych automatycznie Stali się podejrzanymi o popełnienie przestępstwa wszak na geologiczną mapę Odry jak na mogło zostać naniesione miejsca wydobycia cennych kruszców oraz uralskiej obiekty wojskowe o sprawie poinformowano farmacja jest do kin drugiego sekretarza partii, który nadzorował swierdłowska Instytut paliwowy i przemysłowe wybuchł skandal tymczasem sekcja turystyczna wyposażona w nową wiedzę rozpoczęła planowanie akcji poszukiwawczej brak dróg na Uralu północnym oraz głęboki śnieg znaczący sposób utrudniało dotarcie w rejon góry tortem dlatego lew Gordon próbował namówić wojsko do użyczenia mu śmigłowców i mulatów niecodzienna prośba zwykłego cywila została uznana za niedorzeczne Gordon nie zdawał sobie sprawę, że w 1959 roku niebo nad Uralem północnym było zamkniętą sferą powietrzną dostępną jedynie dla wojska prowadzącego w danym terenie operacje strategiczne w praktyce oznaczało to, że z lotniska w burdelu zatrudniającego kilku pilotów ze 1002003. pułku lotniczego żadna maszyna nie może wystartować bez polecenia dowódców, a co gorsza na jej pokładzie nie mogą znajdować się przypadkowe osoby cywile latającym nad Uralem północnym musiał towarzyszyć pracownik służb specjalnych pilnujące, aby pasażerowie nie wykonali fotografie obiektów wojskowych i łagrów mówiąc wprost, lecz Gordon poprosił wojsko o wypożyczenie najdroższego sprzętu i pokrycie kosztów akcji, która miała polegać na złamaniu wszystkich procedur, ale mogę dzisiaj wg książki autorka książki tragedia na przyjęcie do słowa historia bez końca przypomnę, ale druga to jest pseudonim pewnie wiele osób zastanawia, dlaczego rozwiązujemy ten dylemat jak jestem skrajną introwertyk szkoły na szczęście nikomu krzywdy nie czy ten może powiedzmy o tym jak ta wyprawa przebiegała właściwie co wiemy na pewno o tym jak wyprawa na oto ten dzień po dniu wyglądała to była druga połowa stycznia 50 tego dziewiątego roku co wiemy chociażby, dlatego że jedna z osób z tej wyprawy się wycofała, ale po kolei tak wiemy bardzo dużo, dlatego że część turystów wprowadziło pamiętniki podczas wyprawę poza tym wprowadzono wspólny dziennik wyprawy redagowane przez wszystkich ten dziennik znajduje w aktach śledczych krewni ofiar otrzymali ich prywatne pamiętniki od prokuratury mamy pamiętnik z winy Rust EMA pamiętnik Ludmiłę jury Yudin wycofał się z tej wyprawy z powodu choroby do tego czasu, zanim się wycofał też oczywiście wszystko widział zdał z tego relację sam prowadził pamiętnik, który później przekazał badacza tragedii mamy zdjęcia zdjęcia robione praktycznie do ostatniego dnia notatki w pamiętnikach ofiar się urywają w pewnym momencie dlatego ostatni dzień pozostaje tylko w sferze domysłów wiemy, że na pewno budowali szałas bowiem, że nie zbudowali go wcześniej i przeszli niezbyt długi odcinek, ale co się dokładnie wydarzyło później do tego już niewiadomą to co się mogło wydarzyć zależy kogo zapytasz przyjmuje się, że tragedia na przełęczy odpowie nastąpiła, kiedy i jakich powodów przypuszcza się, że wydarzyło się to w nocy z pierwszego na 2lutego 50 tego dziewiątego roku to co wiadomo na pewno to, że namiot turystów został znaleziony dopiero 2006. poszukiwania rozpoczęły późno dość opieszale znaj przeróżnych powodów m.in. takich, że instytucje odpowiedzialne za turystykę nie bardzo wiedziały, gdzie szukać zaginionych, bo okazało się, że ani sekcja turystyczna ani komisja tras turystycznych nie dysponuje po pierwsze, mapą Uralu Północnego, a po drugie nie ma planu trasy naniesionego na mapę to było do osób 99 wiadomo o tym, że te 9 osób miało zdobyć szczyt i wrócić do bazy dwunastego mieli się pojawić we wsi wieża i nadać stamtąd telegram do Politechniki 12lutego każdy ktokolwiek zaczął się niepokoić rodziny się zaczęły niepokoić zaraz po upływie terminu kontrolnego sekcja turystyczna się nie martwiła specjalnie też trzeba pamiętać, że władze tejże sekcji turystycznej wtedy nie przebywało w Swierdłowsku Jurij Doroszenko znajdował się na liście zaginionych, a Jurij gliną nie wrócił jeszcze z gór w klubie sportowym się specjalnie nie martwią no, a szef tego klubu sportowego le Gordon nawet nie do końca wiedział ilu jego studentów wybrało na Ural, bo pomylił ekipy z dnia słowa, jakie po Lublin nowa komisja tras turystycznych nie wiedziała, dokąd oni poszli w związku z powyższym nie wiedziała, gdzie szukać i te poszukiwania się rozpoczęły wiele wiele dni później, kiedy już wreszcie rozpoczęły ich znaleziono namiot turystów no to później rozpoczęło się śledztwo, a znalezionego w jakim stanie mamy bardzo dokładne relacje z nami został znaleziony przez 3 osoby 2 studentów Politechniki to znaczy Borysa chłopca i Michaiła rabina oraz Leśnika i napaści na Bory chłopców składał zeznania prokuratura zeznał tamże naokoło namiotu stały kije do nart wbite śnieg, a na namiocie znajdowało się 10 do 20cm śniegu część tego namiotu była zasypana śniegiem, ponieważ kijek podpierający namiot został wyjęty nie bardzo wiadomo, jakiego powodu Michaił szara jeszcze żyje i wielokrotnie opowiadał badaczom tragedii o samym znalezieniu namiotu widzieli go z daleka zauważyli go daleko, że w związku z powyższym nie ma wątpliwości, że nie był cały zasypany śniegiem mija już raz potwierdza, że naokoło tego namiotu stały kije do nart zbite śnieg na namiocie się znajdował śnieg 1020cm przed namiotem zaczynały się ślady turystów, a co wiemy o relacjach panujących między uczestnikami wyprawy lubili się czy nie, bo potem będą hipotez, o czym będziemy mówić w drugiej części naszego spotkania było to, że może po prostu się pokłócili między sobą pobili się co się tam złego wydarzyło w czasie wyprawy, że ktoś nie był szefa tej wyprawy była tam para, która wcześniej była ze sobą, więc może doszło do kłótni no mnóstwo komplikacji czy daje tak trzeba pamiętać że, omawiając uczestników wyprawy jak dom dla pewnego uproszczenia odsunęła na chwilkę na bok Siemiona Złotoria 2, ponieważ jego nikt nie znał część uczestników poznała dopiero w pociągu dlatego skoncentrujmy się teraz na tej samca oni się znali ze studiów i większości się bardzo lubili, a przynajmniej akceptowali jedyna skomplikowana relacja zachodziła pomiędzy Jurija Doroszenki jem, a gołębie słowa no chodziło o dziewczynę, ponieważ Zinna była przez długi czas w związku z Jurijem rozstali się w styczniu z naszej bardzo podobała Igorowi on chciał, żeby była jego dziewczyną natomiast wina nie była tym zainteresowana cały czas myślała o Julii co wiemy z pamiętnika jest relacyjny osób Igor chciałby się chciał zasiadać we władzach sekcji turystycznej koledzy wybrali Doroszenko, więc troszeczkę tam był taki zgrzyt pomiędzy nimi natomiast pozostali się lubili spędzali razem sylwestra wielokrotnie się spotykali jury jury się bardzo blisko przyjaźnił z liną wielokrotnie brali udział we wspólnych wyprawach Nikołaj się lubią z Igorem Ludmiła była zakochana Nikołaja bez wzajemności nie działo się pomiędzy nimi nic takiego co mogłoby niepokoić czy nikt nie bierze pod uwagę tego, że tam doszło do jakiegoś bratobójczy 23 sprzeczki między znajomymi którzy, która zakończyła się jakąś jakąś tragedią do sprzeczek mogło chodzić i wiemy ich dzienników, że czasami do takowych dochodziło natomiast ciężko sobie wyobrazić, jakiego powodu miałoby dojść do aż takiej sprzeczki, która by się zakończyła tak tragicznie, tym bardziej że ci ludzie wcześniej ze sobą podróżowali oni bywali razem na wyprawach znali się świetnie ich przyjaciele wykluczają taką hipotezę pytałem o to jakich relacjach pozostawali uczestnicy tej wyprawy zakończonej tragicznie, dlatego że przez bardzo długi czas szukano odpowiedzi co się stało do dzisiaj Jasnej odpowiedzi nie mamy to może powiedzmy w jakim stanie znaleziono, kiedy pierwsze zwłoki znaleziono następnego dnia po odkryciu namiotu to znaczy 27lutego rano najpierw znaleziono zwłoki Jurija kryją ścianki Doroszenko i około 1,5km od namiotu w dół zbocza wbrew powszechnie panującym przekonaniom oni nie byli rozebrani do bielizny nie wiem, skąd ten mit się wziął, ale to nie jest prawda mamy w aktach śledczych zarówno zdjęcia, jakie protokoły z opisem następnie znaleziono ciała i jego Radia słowa Zina Kołmogorowa i tego samego dnia 5marca zwłoki Rust EMA słowo rodzina i jeśli chodzi o ciała pozostałych uczestników to one były szukane bardzo długo, bo aż do 4maja i to może należałoby wyjaśnić, dlaczego warunki pogodowe, w których pracowali ratownicy były skrajnie niekorzystna w dolinach zaspy sięgały ramienia wysokiego mężczyznę na samym początku śledztwa pojawił się taki postulat, żeby te poszukiwania wstrzymać i wznowić, kiedy przynajmniej część tego uralskiego śniegu stopnieje ten postulat został przedstawiony komisji nadzwyczajnej powołanej przez partię specjalnym dekretem, która to komisja o nie ukrywam dość mglistych kompetencjach miała nadzorować śledztwo i poszukiwania ciał ofiar komisja tego argumentu nie przyjęła kazała częściej wymieniać ludzi w ekipie ratunkowej mamy relacje tych ratowników i pułkownika orczykowy, który dowodził poszukiwaniami te relacje są dosyć wstrząsające powiem szczerze, bo on opisywał, że po zakończeniu dniu pracy jego ludzie leżą na posłania i nie są w stanie podnieść ani ruszyć ręką po kilku godzinach pracy w tych zaspach sięgających ramienia, jaki to był wysiłek wejdziecie słowo by wyjaśnić naszym słuchaczom o pracy, w jakich warunkach mówimy może to państwo wyjaśni sama informacja, która znajduje się w książce napisanej przez Ali, że ta ekipa mówi o grupy wiatrowa, która chciała zdobyć górę i wspinała się przez śniegi musiała się co 10 minut zamieniać tak, żeby kolejna osoba wg bywała śniegu wychodzi na szlak i następni mogli iść tym śladem i oni byli w stanie pokonać niewielką odległość w ciągu dnia tak bardzo walczyli z warunkami pogodowymi stronnicy sami tak z tym co leżało na ziemi, czyli ogromnymi warstwami śniegu, więc jak szukać w ogóle ciał w takich warunkach powiem szczerze, że to było nieprawdopodobnie ciężkie zadanie, tym bardziej że na pobliskim stoku 880 były dosyć głębokie rozpadliny nie czuł się wydarzyła tragedia na przełęczy Radłowa, ale tam szukano ich ciał, ponieważ nie było wiadomo, gdzie ona się znajdują tych rozpad lin nie dało się zauważyć z poziomu zaśnieżone go gruntu część ratowników po prostu bała tam pracować w niektórych miejscach zaspy przekraczały były większe niż 3m, więc te sądy lawinowe, których oni używali dotykały dna jeszcze tutaj trzeba nadmienić 1 rzecz, że ci ratownicy, którzy pracowali na miejscu tragedii to byli wolontariusze ochotnicy bardzo często przyjaciele tych ludzi, których zwłoki szukali zapoznałam się z relacją 1 mężczyznę pracującego na miejscu tragedii, który był tak wymęczony psychicznie szukaniem zwłok swojego przyjaciela, że relacjonowało po prostu 1 dnia chodził po zaspach i płakał i pilnował tylko, żeby nikt tego nie zobaczył, bo wstydził się przed żołnierzami później opowiedział o tym swoim kolegom okazało się, że nie był jedynym tylko był pierwszy, który o tym powiedział na głos wszystko wskazuje na to nie ma powodu by w to wierzyć, że wydarzyło się tam coś co cały ten zespół ja słowa zaskoczyło, jeżeli się patrzy na przebieg akcji ratunkowej odkrywanie kolejnych ciał to wynika z tego, że oni prawdopodobnie uciekali zbiegali i to było duże odległości bardzo niekorzystnych warunkach atmosferycznych wybiegli z tego namiotu nie ubrani odpowiednio i że po prostu śmierć po nich przyszła zapewne z powodu ataku w szoku hipotermii tego wszystkiego co tam się mogło wydarzyć opuszczenie namiotu przez grupę darmowa jest rzeczywiście dość zagadkowe namiot został rozcięty od środka noża lub 2 nożami w 2 miejscach to wiemy, że ekspertyzy rozcięcia włókien, która została zlecona przez prokuratora za namiotem oznaczały się ślady tych ludzi i wiemy, że przez krótki odcinek biegli, a następnie zatrzymali się i schodzili marszałkom krokiem, czyli co spowodowało, że nie mogli wrócić do namiotu albo nie chcieli albo nie chcieli i ciężko powiedzieć co takiego, dlatego że opuszczanie namiotu w mroźną noc bez odpowiedniej odzieży jest jednoznaczne ze wskazaniem na śmieci tutaj nie ma wątpliwości, więc należy z tego wywnioskować, że pozostanie w namiocie było jeszcze bardziej niebezpieczne, chociaż ciężko sobie wyobrazić co w takim razie w tym, że namiocie było tak albo co co było w okolicy tego nie wiadomo ratownicy, którzy pracowali na miejscu tragedii bardzo byli zdziwieni śladami na stoku, gdyż doskonale znali uczestników grupy ja słowa i nie mogli zrozumieć jak można było podjąć tak i racjonalną decyzję, tym bardziej że na początku rzeczywiście turyści biegli, a potem schodzili, więc jeżeli coś ich tak wystraszyło, że opuścili namiot to należy wnioskować, że po powiedzmy minucie biegu zatrzymali się ochłonęli, więc pytanie co dalej musieli podjąć decyzję schodzimy albo wracamy zdecydowali się schodzić najwyraźniej tak tak trzeba odczytywać najwyraźniej tak, ale po lekturze twojej książki, która przecież działa się z lektury akt śledztwa itd. wynika, że próbowali jakoś opanować sytuację w podróżowaniu zieloni próbowali ratować to tutaj nie ma wątpliwości 1,5km od namiotu rozpalili ognisko pod cedrem i starali się to ognisko utrzymać, o czym świadczy to, że zostawili całkiem spore zapasy chrustu łamali gałęzie kadru, ale z kolei tutaj nie wiadomo dlaczego w pewnym momencie tego ogniska przestali dokładać, chociaż mieli wystarczające zapasy opału znaleziono go obok ogniska następnie wszystko wskazuje na to, że 4 ofiary oddaliły się ogniska i udało się w głąb lasu i tu ciężko stwierdzić co robiły i po co natomiast na dnie JAR-u, gdzie znaleziono ich zwłoki znaleziono również Platformy w kształcie prostokąta ułożoną ze ściętych choinek, które ścięto przy ognisku i zawleczone poziomie co mogło być z tą, żeby rozpalić dać znak, że tu jesteśmy raczej moja cięcia się od gruntu ziemi, żeby nie nie przemarzły oznacza raczej nie była podstawa pod ognisko, dlatego że ta Platforma została ułożona bardzo starannie to były gałęzie wrzucono jedno na drugą czy ktoś, kto układał był świadomy tego co robi tak należy wnioskować na tej, że Platformie znaleziono też kilka przedmiotów osobistych, które należały do ofiar nie mogli tam wejść mogli tam przebywać, a ich zwłoki znaleziono bardzo blisko, gdy temu Jaru, w którym znaleziono zwłoki czwórki ofiar płynął Strumień utworzone z wody z roztopionego śniegu ciała ofiar znalezione w maju były mocno uszkodzone przez procesy gnilne i przez wodę i to może należałoby wyraźnie powiedzieć, że to, że te ofiary np. nie miały gałek ocznych albo Ludmiła nie miała języka albo nie miały płytek paznokciowych to niebyły obrażenia powstałe za życia tylko to był wynik w odwołaniu ciał na skutek wody i czasu, a obrażenia, które powstały za życia są te obrażenia, jakie opisano w protokołach sekcji zwłok to znaczy w przypadku Nikołaja bardzo poważny uraz czaszki podstawy czaszki skomplikowane wieloelementowe złamanie z wbiciem fragmentów kości czaszki do opon mózgowych, a w przypadku Ludmiły Siemiona wielokrotne bardzo poważne złamanie żeber wbiciem fragmentów kości organem Ludmiła miała też przewidział komora serca fragmentem złamanego żebra no to oczywiście, kiedy już dokonano sekcji zwłok i było wiadomo mniej więcej kto, kiedy zmarł, ponieważ wiadomo też była pewna kolejność śmierci ofiar prokurator Iwanow założył, że ofiary zmarły w takiej kolejności w jaki jako odpowiada zdejmowaniu ubrań z martwych, ponieważ ci, którzy zostali jeszcze przy życiu próbowali się chronić przed mrozem, zakładając na siebie ubrania niepotrzebne już martwym kolegom koleżankom ofiarę z Jaru miały na sobie odzież rozcięta nożem zdjętą z jury jak Iwonie ścianki Jurija Doroszenki, których zwłoki znaleziono pod cedrem Sejm miał na sobie kurtkę, która należała do Ludmiła właściwie możemy mieć pewność, że oni mieli świadomość, że po kolei umierają zdaje się, że tak no i teraz wiedząc to mając sekcję zwłok władza decyduje się na rozpoczęcie śledztwa, które mimo, że wielokrotnie zamykane właściwie nie skończyło się do dziś i od początku prowadzone są różnego rodzaju zakulisowe działania, które mają jak się wydaje właściwy jak mamy dzisiaj chyba pewność doprowadzić do tego by prawdy nikt nie poznał pojawiają się różne hipotezy jedną z nich pewnie najmniej braną pod uwagę była ta kłótni w zespole o tym, że to między sobą oni się tam po prostu pozabijali, chociaż to, o czym mówiła zdejmowanie ubrania tak dalej świadczy o tym, że to jednak była do końca walka o przetrwanie była też pod uwagę np. fakt, że Mansowie, czyli lud mieszkający na terenie między nimi na tym terenie, na którym doszło do tragedii po prostu zamordował turystów i tę stronę przez długi czas władza próbowała to śledztwo kierować naprowadzać śledztwa, które się toczyło w pięćdziesiątym dziewiątym roku są równie zagadkowa co ta tragedia i trzeba tutaj wyraźnie powiedzieć, że większość działań toczyła się za kulisami mają uznamy, że relacje uczestników tych zakulisowych działań, a w zasadzie można by powiedzieć, że to była 1 wielka awantura pomiędzy prokuratorami władzami partyjnymi komisją powołaną przez władze partyjne Prokuraturę Generalną, która objęła nadzór nad dochodzeniem Iwanowa i to wszystko jeszcze było włączone Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, ponieważ minister spraw wewnętrznych Stanów osobiście napisał w tej sprawie raport, czyli pokrótce Kreml interesował się tym od samego początku zdecydowanie tak no też trzeba pamiętać, że nad dochodzeniem prowadzonym przez prokuratora Iwanowa sprawował nadzór prokurator Leonid Raków, który w pięćdziesiątym dziewiątym roku był zastępcą prokuratora generalnego związku Radzieckiego także bardzo ważna persona on osobiście w tej sprawie przyjeżdżał do swierdłowska i pilnował czy dochodzenie przebiega tak jak powinna należy jeszcze tutaj wyraźnie podkreślić, że śledztwo zostało rozpoczęte przez prokuraturę Rejonową w Realu, a zakończona przez prokuraturę obwodową w Swierdłowsku prokuratora zmieniono pierwszy prokurator Władimir skoro Ayew nie dał sobie w kasie gmina nie dał sobie w kaszę dmuchać i skłócił się z tymi władzami partyjnymi w stopniu porażającym, a znany był z tego, że nie szczypał się z wyrażaniem swoich opinii jego riposty przeszły do lokalnych legend i nie chciał skazać nie chciał mieć nic wspólnego ze wskazaniem Mazurów na śmierć za zabójstwo dlatego, że to nie on wymyślił hipotezę masońską autorem tej hipotezy był działacz partyjny z Wiela który, zanim prokuratora jeszcze cokolwiek zrobiła zebrał wszystkich prokuratorów zespołu śledczego powiedział im, że najprawdopodobniej zabójcami są zabójcami są myśliwi masy SC kazały aresztować i kazał tą stronę prowadzić dochodzenie, chociaż nie było żadnych podstaw ku temu, kiedy przyjrzano się tej sprawie okazało się, że tych myśliwych Matejski nawet tam nie było partia odniosła taki argument, że to jest święta Góra mas wojska, gdzie nie mogą, choć żadne kobiety dość szybko się okazało, że to nie jest prawda nawet szamana awansów w tej sprawie przesłuchiwano ją powiedział, że to wszystko nieprawda to też szaman w ogóle brał udział w poszukiwaniach zaginionych i ten szaman ze swoimi ludźmi pracował na miejscu tragedii rosyjskie tropiciel znalazł ciało i Radia słowa znalazł obóz znaczył nie obóz przepraszam bardzo tylko szałas, w którym grupa wcześniej schowała produkty nie ma wątpliwości żadnych tych mazurskich myśliwych nie było na miejscu tragedii, bo musieliby chyba rewidować nad ziemią to nie wzbudzało żadnych wątpliwości ani 1 prokuratora ani drugiego poza tym też ciężko stwierdzić, jakiego powodu mieliby dokonać tego zabójstwa, bo turystów z Politechniki uralskiej często masowe gościli w swoich osada godnie i to w świetnej komitywie żyli turyści przynosili im produkty niedostępne w tajdze masowym dawali obiad i radzili jak, którą trasę, gdzie najlepiej się udać były jeszcze inne hipotezy związane z tym co mogło się wydarzyć na przełęczy np. taka, że to byłby rachunek agentów radzieckich amerykańskich, że ktoś w tej grupie mógł być zdrajcą te mogą być umówione spotkanie i przekazanie dokumentów chodziło o oto ta hipoteza to powiem szczerze, że troszeczkę jest szalona i może, ale była noc była ale, ale może to trzeba zrobić przepis, bo jak nas słucha jakiś historyk to się roześmiał obawiam, że dostanie ataku serca ja nie chcę do tego przykładać ręki, więc zróbmy przepis na piśmie w tym przepisie, że zdajemy sobie doskonale sprawę, że w pięćdziesiątym dziewiątym roku po terenie uralskiego okręgu wojskowego nie dali amerykańscy szpiedzy koniec przepisu tak, owszem, taka hipoteza się pojawiła dopłata za kompletnie oderwana od rzeczywistości była oczywiście hipoteza, że być może jakieś zbiegły więzień łagru tam nie po nie odległego zabił uczestników wyprawy, ale jak mu się udało za 9 osób nie zostać samemu pokonanym też nam ciężko to sobie wyobrazić biorąc pod uwagę, bo jak było 7 silnych wysportowanych mężczyzn, którzy mieli noże siekiery i potrafili się nimi posługiwać ta hipoteza przez moment się pojawiła Iwanow złożył zapytanie do łagrów dowiedział się, że w żadnym nie odnotowano ucieczki ani osadzonego ani ani grupy osadzonych 1 drugi prokurator, którzy prowadzili dochodzenie w pięćdziesiątym dziewiątym roku Stali na stanowisku, że to był wypadek wojskowe niestety ich hipotez nikt nie chciał brać pod uwagę następnego dnia potem, kiedy prokurator skoro daje użył słowa poligon śledztwo dostał Iwanow, kiedy Iwanow użył słowa poligon tego samego dnia zamknął śledztwo, ale usługę dzisiaj jest gościem Radia książki autorka książki zatytułowanej tragedia na przełęczy ja słowa na drugi fragment proszę posłuchać wznowiono śledztwo wywołało oczywiście wiele emocji internauci nie pozostawili na nim suchej nitki wytknęli wszystkie absurdy i przystąpili do tworzenia memów weryfikacji hipotezy huraganowego wiatru poprzez badania terenowe po 60 latach pod niektórymi artykułami wyłączono możliwość dodawania komentarzy pod pozostałymi roiło się od szyderstw ludzi oburzało śledztwo prowadzone pod przyjętą z góry tezę jeszcze bardziej rozsierdziło ich, że prokuratura nawet się z tym nie kryje sporządzenie portretów psychologicznych ofiar uznali za absurd prokuratorzy prowadzący wznowiono dochodzenie podkreślali, że po analizie akt zdecydowanie wykluczyli zabójstwo to spostrzeżenie rzucało nowe światło na wątek malezyjski i nie stawiało w dobrym świetle pomysłów i Widalskich władz partyjnych pięćdziesiątego dziewiątego roku dziennikarze żałowali, że prokurator skoro ta jest nie dożył tej chwili niewątpliwie zechciałby skomentować powyższe zagadnienie ani chybi w sposób tak fascynujące, że dowolne cytat pozwoliłby na stworzenie nagłówka bijącego rekordy w klikaniu przycisku czytaj więcej krewnym przyjaciołom ofiar nie było do śmiechu dostrzegli problem nie tylko w tym, że prokuratorzy zignorowali znacznie bardziej prawdopodobne wersje wydarzeń obawiali się, że portrety psychologiczne ich bliskich zostaną wykorzystane, aby pośrednio lub bezpośrednio obarczyć ofiary winą za własną śmierć bali się, że wkrótce przeczytają kolejne nieprawdziwe i przykre informacje, że turyści w złym miejscu rozbili namiot źle ocenili zagrożenie lawinowe spanikowali nie znali się na górach by nieodpowiedzialni niekompetentni niedojrzali takie ryzyko niosła każda z wytypowanych hipotez najbardziej zainteresowanym dojście doprawdy opadły ręce nie pytali nawet jak postąpią śledczy jeśli w toku prac znajdą dowody potwierdzające hipotezę pominiętą na początku nie mieli sił komentować metodologii, która zamiast opierać się na rzetelnej analizie narzuca pracownikom prokuratury i biegłym 3 wnioski i każe im wybrać 1 metody wyłowienia tego jedynego przestały mieć jakiekolwiek znaczenie rodzeństwo ofiar poczuło dokładnie to co ich rodzice w pięćdziesiątym dziewiątym roku porażającą bezradność wiele osób dostrzegło niebezpieczeństwo przypisania ofiarą odpowiedzialności za tragedię i postanowiło ich bronić prof. Piotr Bartłomiej najbliższy przyjaciel Nikołaja, bo bronią i uczestnik akcji poszukiwawczej w pięćdziesiątym dziewiątym roku oświadczył dziennikarzom, że nie wierzy w to, aby tak doświadczeni turyści nie poradzili sobie z wiatrem lub osunięcie śniegu na namiot kilku uczestników grupy Iliad słowa prowadziło kursy dla początkujących adeptów turystyki, na których uczono m.in. zabezpieczania obozu przed porywistym wiatrem oceny ryzyka zejścia lawiny i minimalizacji zagrożeń nikt nie powiedziałby wprowadzenia analogicznych szkoleń ludziom, którym brakowało kompetencji Bartłomiej podkreślił, że członkowie grupy dia słowa odbyli szereg wypraw podczas, których radzili sobie z huraganowym wiatrem zagrożeniem lawinowym mrozem zamieciami śnieżnymi wyjaśnił, że niektóre ekspedycje były jeszcze trudniejsze niż zdobycie od organu byłam z Igorem wiatrowa na Ural subpolarny, gdzie panowały znacznie trudniejsze warunki oświadczył uczestnicy ekipy poszukiwawczej pięćdziesiątego dziewiątego roku nie potrafili przejść obojętnie wobec wytypowanych hipotez Michaił szara winy zarzucił prokuraturze, że ich wybór jest sprzeczne z materiałem dowodowym i relacjami świadków miał żal o to, że organ śledczy nie chce podjąć zbadania trudniejszych wymagających wysiłku zagadnień mówił wprost, że wznowione przy takich założeniach dochodzenie nie ma żadnego sensu, a władze znowu zamiar tę prawdę podrywa hipotezę zakładającą zejście lawiny lub osunięcie się na stoku mas śniegu uznał za niedorzeczne cytat znalazłam ten namiot i widziałem jak wyglądał wokół stały kije do nart w środku panował porządek wszystko było na swoim miejscu oni teraz mówią o lawinie albo podesty śnieżnej koniec cytatu to drugi fragment tragedii na przełęczy dodatkowe autorka książki pod pseudonimem, ale slogan jest dziś gościem Radia książki padło wreszcie to hasło poligon i padło hasło okręg wojskowy zakazane słowa przy okazji, ale być może omijania tej tragedii stanowiące rozwiązanie nie wiadomo natomiast pięćdziesiątym dziewiątym roku każdy prokurator, który użył słowa poligon albo był odsuwany od tego dochodzenia tak jak koro Ayew albo zamyka dochodzenie tak jak Iwanow albo 30 lat później siedział cicho tak jak kin nad miastami znajdującymi się no nie powiem bezpośredniej bliskości, ale jednak bardzo blisko znając proporcje miejsca tragedii, o czym mówią mieszkańcy latały rakiety na niebie pojawiały się łuny światła ci, którzy szukali przyczyn tragedii na Przełęcz dia słowa mówili o tym, że coś na niebie widziano w okolicach 1lutego co wzięto za fajerwerki będące świadectwem tego, że grupa zdobyła upragniony szczyt, a być może po prostu było tak, że jeden z tych uczestników wyprawy, który jako jedyny, uciekając miał na sobie buty Nikołaj wyszedł za potrzebą zobaczył, że jest jakieś światło zawołał oni wszyscy zaczęli w panice uciekać i to jest hipoteza prokuratora Wajda no może coś ich oślepiło może byli w stanie szoku to może racjonalne myślenie, kto jest hipoteza ojca Jurija okrywa mieszkanki i to te wszystkie hipotezy padły w pięćdziesiątym dziewiątym roku, ale nie zostały zbadane z tego powodu, że Iwanow dostał nakaz zamknięcia dochodzenia i powodem tragedii miała być potężna siła tak to zostało zapisane tak zapisał, w którym prokurator myślący logicznie zgodziłby się na stwierdzenie potężna siła amen zamykamy dziękuję naprawdę musiały być to człowiek niespełna rozumu, a wiemy, że albo zastraszone albo zastraszone największym dylematem, przed którym stanęli współcześni prawnicy po lekturze tych akt było to, że śledztwo nadzorował oni raku zastępca prokuratora generalnego związku Radzieckiego, który dostał akta do czytania i przeczytał uchwałę o zamknięciu dochodzenia, które w uchwale napisano potężna siła i zdaje się, że nie zgłosił żadnych zastrzeżeń i to jest rzecz, która powala na kolana, czyli można gdybać, że tak naprawdę chodzi o zachowanie tajemnicy Państwowej i nie powiedzenie wprost rodzinom ofiar przyjaciołom i opinii publicznej, jakkolwiek to nazywać w państwie sowieckim, że być może doszło do eksplozji rakiety, która przynosiła jakiś pocisk mnóstwo sytuacji, które można oczywiście można można gdybać bo, bo tak jak tutaj trzeba wyraźnie podkreślić, że jeżeli mówimy o wypadku wojskowym czy Michał ja to nie jest nasza hipoteza myśmy je sobie nie myśli tylko to była hipoteza prokuratorów, którzy prowadzili dochodzenie w pięćdziesiątym dziewiątym roku i to jest hipoteza, którą sformułował większość badaczy tej tragedii z Rosji m.in. Polski podczas euro już Dina Yudin jedyny ocalały z tej wyprawy zajmował się sprawą przez ponad pół wieku wiemy o nim, bo to jest postać, którą warto w jakikolwiek sposób uczcić uszanować zgadza się człowiek, który nigdy nie założył rodzinę człowiek, który z ostatnich dni swojego życia, żeby wszystko by wyjaśnić tragedię, która spotkała jego przyjaciół człowiek, który miał swoich informatorów człowiek, który dotarł do tych, którzy mogli wiedzieć jak i też nie mógł niczego w tym za tak Yudin ocalałe z tragedii odłączył się wcześniej od grupy z powodu choroby całą resztę swojego życia spędził przykuty do przełęczy ja słowa ja w książce wręcz pisze, że on nie był badaczem tej tragedii tylko więźniem takie wrażenie odnieśli jego wszyscy przyjaciele mówili potem wprost pod wieloma względami postać tragiczna przez ponad 50 lat codziennie dzień w dzień zajmował się przyłączą Darłowa od kilku do kilkunastu godzin akta śledcze czytał tyle razy już praktycznie znał na pamięć stał na takim samym stanowisku na jakim prokuratorzy pięćdziesiątym dziewiątym roku, czyli sądził, że to był wypadek wojskowe dosyć dobrze znał prokuratora Iwanowa oni lubili utrzymywali kontakt ze sobą jury nie powiedział złego słowa Iwanowi, ponieważ od Iwanowa słyszał historie nacisków, jakie na niego wywierano i Ivana też musi zwierzał i ujęcia zbierał jemu tak jak wspomniałem Michale jury miało wielu informatorów i TOS takich podmiotów dość osobliwych to znaczy wojska ze służb co ciekawe potwierdzali jego hipotezę hipotezę wypadku wojskowego jeden z informatorów Yudina z bardzo specyficznego podmiotu podawał mu nazwiska przynosi mu dokumenty pytany przez dziennikarzy on wyprawia powiedział, że nie jest w stanie patrzeć na człowieka, który od 50 lat przekłada stertę papierów z 1 obdrapane go taboretu na drugi obdrapane elaborat, żeby się dowiedzieć jak zginęli jego przyjaciel to jednostka w zderzeniu z państwem, który jest brutalne i zachowuje się w sposób bezkompromisowy tak można by podsumować te jego kilkadziesiąt lat działań prawda Dobrzany mamy rok 2020 jest zupełnie inna sytuacja na świecie Rosją rządzi Władimir Putin od lat dziewięćdziesiątych, kiedy prezydentem Rosji był Borys Jelcyn zresztą absolwent tej samej Politechniki znający historię bardzo dobrze, a to może jeszcze wspomnimy, że ten Borys Jelcyn spotkał się z prokuratorem Władimirem skoro daje nam w latach siedemdziesiątych wyczekane w tym wyższe Kane, ponieważ Borys Jelcyn się z tą historią interesował oczywistych powodów studiował na tej samej uczelni na tym samym wydziale Ludmiła Jurij rywal niż ten koło Nikołaj Bodin i sam należał do sekcji turystycznej tejże samej, do której należały ofiary tragedii, więc oczywiście, że się tym interesował poza tym jest bardzo prawdopodobne, że jedną z ofiar znał osobiście spotkał się z prokuratorem Władimirem skoro dajemy w latach siedemdziesiątych pytał go o to jak to śledztwo wyglądało spotkanie skoro daje wam zrobiło na nim wrażenie, bo skoro daje się nie szczypał opowiedział o kulisach tych wszystkich awanturach i o tym co tam działo, a następnie w latach dziewięćdziesiątych dostał list od prokuratora Iwanowa tym razem, który prosił go o pomoc wznowieniu dochodzenia i z relacji m.in. wdowy po Borys Jelcyn nie wiemy, że faktycznie takie działania podjął w połowie lat dziewięćdziesiątych nakazał szefom swoich służb przeszukać archiwa i zaprowadzić w tej sprawie porządek no niestety mimo starań nie znaleziono niczego niczego nie ustalono, ale wracamy do dziś tak w czasach współczesnych, bo od lat dziewięćdziesiątych rodziny ofiar przyjaciele, którzy przeżyli ci, którzy pamiętają próbowali wznowić śledztwa od pięćdziesiątego dziewiątego roku próbowali, a w nowych warunkach nowych warunkach starali się o wznowienie dochodzenia do mamy rok 2020 i wiemy, że sprawa znów jest badana, ale wygląda na to, że 60 lat po tragedii w nowych warunkach, jakie panują na świecie władze rosyjskie wciąż nie chcą przyznać co mogło się naprawdę wydarzyć tajemnica wciąż jest utrzymywana nikt nie chce powiedzieć czy to był np. wypadek wojskowy czy doszło do eksplozji rakiety więcej stosowane są takie metody, które przypominają te, które zastosowano wobec prokuratorów świadków w roku pięćdziesiątym dziewiątym, o co chodzi nie wiadomo, ale wiadomo, że chodzi o to bardzo oczywiście tutaj trzeba też wyraźnie podkreślić ja to robię co chwilę, że my nie wiemy czy to był wypadek wojsko i to nie nasza jest hipoteza to co Uro torów no raczej nie no no nie nowa wątpi jestem osobą naprawdę mocno chodzącą po ziemi i nie rozważam hipotez, które urągają zdrowemu rozsądkowi nie zdradzamy całej treści książki, żeby państwo panią sięgnęli, ale np. powiem to niektóre zwłoki miały ślady poparzeń przecież ognia nie rozpalano w namiocie ani tam na górze coś musiało wydarzyć, skąd takie ślady czy plamy opadowe różnego rodzaju i nie tam, gdzie powinny być, bo to też jest wątek nie do końca wyjaśnione skażenie radioaktywne czynie to wszystko jest tak zakręcony, ale wydawać by się mogło, że jednak po 60 latach można już przyznać, że np. coś poszło nie tak w czasie ćwiczeń na poligonie prawda nie, dlatego że Prokuratura Generalna prowadząca nadzór nad dochodzeniem prowadzonym przez prokuratura w Jekaterynburgu wytyczyła 3 kierunki i do tych kierunków należy zejście lawiny osunięcie śniegu na namiot i huraganowe wiatry mówimy o obecnym w obecnym śledztwie mówimy nie o tym co się właśnie no niestety mówimy o obecnym śledztwie ani o związku Radzieckim i moja główna teza może nie będzie to zbyt duże spojlery brzmi, że ta sprawa kręci się w kółko, bo mamy teraz taką sytuację, że wznowione dochodzenie nadzoruje Prokuratura Generalna, czyli dokładnie tak samo jak pięćdziesiątym dziewiątym roku prokurator, który to dochodzenie prowadzi nie może dostać niezbędnych dokumentów, chociaż prosił, czyli dokładnie tak samo jak Iwanow pięćdziesiątym dziewiątym roku kierunek jego śledztwa został wytyczony odgórnie, czyli tak samo jak Iwanowi wygląda coraz gorzej zerwaną no to jest porażające, dlatego że ten człowiek naprawdę już część badaczy tragedii zaczęła współczuć temu prokuratorowi, ponieważ osi wiał w ciągu niecałych 6 tygodni, a jak się ogląda jego zdjęcia i wypowiedzi medialne to od momentu, kiedy on to śledztwo objął do teraz to zaczyna czy trochę tak wygląda, jakby zaczął cierpieć jakąś straszną chorobę to, jaką jest maksymalnie zestresowane i czyli tak samo jak Iwanow pięćdziesiątym dziewiątym roku i mówi o tym, że trzeba coś zrobić dla rodzin ofiar, czyli tak samo jak Iwanow pięćdziesiątym dziewiątym roku, jeżeli dojdziemy do wniosku, że nic się w tej sprawie zmieniło 60 lat to będzie straszne wniosek, ale jeżeli dojdziemy do wniosku, że się boimy tego wniosku powiedzieć może będzie jeszcze gorzej, a może to jest po prostu tak, że władza chce, żeby wszyscy świadkowie ci, którzy żądają prawdy odeszli wtedy temat sam się rozwiąże pozostanie tylko w faktach w książkach na koniec pytanie osobiste do ciebie to dlaczego pseudonim już wyjaśniliśmy, ale teraz pytanie o to najlepiej blisko jest też tej historii była w Rosji, żeby o tym rozmawiać miała kontakty z ludźmi, którzy szukają prawdy rozmawiałam setki godzin z tymi wszystkimi ludźmi i wysłucha zwierzeń od, których można oszaleć od samego słuchania, a oni się boją może nie boją, ale są wykończeni tak to powiedziała, a ty się bała się coś takiego dnia, w którym momencie przekracza granicę własnej wytrzymałości na morze nie bałam się, ale jeżeli chodzi o granice własnej wytrzymałości to ciężko się słuchać zwierzeń osób, które żyło w związku Radzieckim i opowiadają o najbardziej ekstremalnych doświadczeniach z tym związanych jak nigdy nie zakładałam, że można kogoś torturować głupotami dowiedziałam się od mieszkańców byłego związku Radzieckiego od nich dowiedziałam jak działała taka magia liczna opiekuńczość władz od nich się dowiedziałam jak się czują ludzie sklep nami w gardłach to jest ciężki i wygląda na to, że 60 lat później tamten świat się nie zmienił mam nadzieję, że się mylimy, ale smugę autorka książki tragedia na przyjęcie do słowa historia bez końca coś w tym jest w tym tytule, bo ta historia nie ma końca była gościem Radia książki 100 osiemnastego wydania bardzo dziękuję za spotkanie zadają dziwne, ale zaproszenia mimo tej sytuacji, że jednak wiele rzeczy powiedzieć nie możemy zdradzić tożsamości odważyła się i była z nami dziękuję państwu wraca do usłyszenia dziękuję państwu bardzo w radiu książki rozmowy o literaturze, a slogan o książce i o tragedii na przełęczy ja słowa z archiwum Radia książki z czerwca 2020 roku kolejne spotkanie z archiwalnymi odcinkami tego podcastu jutro w ósmej 10 państwa moim gościem będzie Jakub Żulczyk Michał Nogaś dziękuję do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA