REKLAMA

Wit Szostak, "Cudze słowa"

Poczytalni
Data emisji:
2021-01-23 17:40
Audycja:
Czas trwania:
15:00 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
weekend pocztowych z polską literaturą nam się nie tylko zapowiedziała się kontynuuje Łukasz Wojtusik z domowego studia w Krakowie w Warszawie Marta Perchuć Burzyńska cały czas dzień dobry Dudkę, który do nas dołączył dzień dobry, a książka, której państwo powiemy to jest powieść opublikowana już jakiś czas temu, który zresztą spotkała się bardzo różnym, ale głównie ciepłym przyjęciem krytyki książka, którą napisał Wit Szostak zatytułowana cudze słowa Rozwiń » opublikowana przez wydawnictwo na pałę Graf mówię o tych głosach krytyki, bo mam wrażenie, że jest taka książka, którą albo pokocha albo kompletnie się w niej człowiek nie odnajdzie mamy, więc historie Benedykta Rysia opisywaną od początku trochę takiej perspektywy sensacyjny, ponieważ wiemy, że główny bohater naszej opowieści nie żyje, a dowiemy się o jego życiu przysłuchując się narracją czasem mam wrażenie nie do końca 2 związanym z samym życiem tego bohatera kilku osób, które w życiu tego bohatera się pojawiły będą, więc i kochanki i będzie mentor i nie mogę zdradzić jego konstrukcji wszystkich tych postaci, bo mam wrażenie, że smak czytania powieści cudze słowa, w której znowu Wit Szostak bawi się językiem formą znowu czegoś szuka prowadzi nas różnymi tropami właśnie na tym polega, że nie da się tej opowieści tak literalnie opowiedzieć jest to moim zdaniem wymagająca lektura ja przyznaję czytałem tę książkę z różnych względów na raty, a jak to było uważa Marta Filipie w nie zgadza się z tą tezą, że można albo pokochać albo ją odrzucić, ponieważ jestem w rozkroku, więc sądzę, że nie jestem jedyną osobą na świecie, która przeczytała tę książkę tak zareagowała mam wrażenie, że jest to szerszy mój problem nie problem z książkami wita Szostaka, dlatego że tak jak mówiłem on tam poszukuje, ale mam wrażenie, że jak nie do końca znajduje tak by, jakby rzucał w tarcze i trafią nie w dziesiątkę tylko w ósemkę, czyli jest bardzo fajnie, ale jesteś pewien niedosyt im szanuje to rzeczywiście rozpisał taki wielo głos i bardzo umiejętnie odkrywa tę historię naszego bohatera, zaczynając nawet takich punktów, które wydają się zupełnie z zupełnie nieistotna, a jednocześnie, opisując poprzez tego bohatera poprzez relacje tych innych ludzi, którzy jego opisującymi cudzymi słowami tytułowymi opisuje też tych ludzi jakiś realia zakreśla portret w ogóle Krakowa i pobliskich Krzeszowic z czasów Benedykta, który właśnie w tych 6 w Krzeszowicach dorasta potem się do Krakowa przeniósł natomiast takich mówi jest poszukiwanie i jest tam bardzo dużo pracy włożonej w to, żeby rzeczywiście brzmiało jak wielogłos jest to opowieść bardzo mocno stylizowana i właśnie czasem wg mnie przez cywilizowany to znaczy bywali bohaterowie, którzy opisują historię była dwójka takich bohaterów z sześciorga, których trudno mi było czytać nie powiem państwu, którzy to pewnie będzie indywidualna sprawa biorąc pod uwagę, że te języki są zupełnie różne też zupełnie inna wrażliwość miał wrażenie, że czasem ta zabawa formą bardzo mocno przesłania treść naszej zdaje sprawę tę książkę, w której to zabawa formą odgrywa ogromną rolę tak jak w ogóle forma jest bardzo bardzo istotna dla poprzednich powieści wita Szostaka, ale też tam pod spodem pod tą formą były dosyć banalne historie, a to banalnej historii niekiedy sprawiały, że wręcz tego głównego bohatera, który jest protagonistą zdecydowanie uważałem za takiego trochę nie powiem, że kontrowersyjnego 1 Adam ja bym się z nim nie chciał spotkać szczególnie się bardzo dobrze czytał opowieść wita Szostaka, ale miałem takie rzeczywiście moment fragmenty myślę, że tu się moja ocena pokryje z oceną Filipa, ale nie chcemy jej wypowiedzieć na głos miał takie fragmenty, które miałam, bo byłam już zmęczona szczególnie właśnie byłam zmęczona tą warstwą językową 2 takich bohaterów po prostu i tutaj miałam lekki ból, ale tak w ogóle odnalazłem bardzo bardzo dużo fajnych tropów w tej książce, która jest rzeczywiście przede wszystkim o słowach, że te tytułowe słowa to jest sedno tej tej powieści słowa, które jak się okazuje plączą gmatwa ją nam w życiu podobnie jak czyny, ale także mają moc wyzwolić cielsko jak się okazuje tak jak np. w przypadku kolegi Benedykta Jakuba kolega z dzieciństwa, które by się wyrwać z piekła wspomnień postanawia wszystko zapisać, ale zapisuje w osobie trzeciej no i trochę, jakby chciał, jakby nie chciał się do tego siebie do tego Jakuba w pierwszej osobie w ogóle zbliżać i dąży do tego w pewnym momencie zdaje sobie z tego sprawę, że musi, że chce, że ma możliwość jednak uwolnić od tej trzeciej osoby i odnaleźć to ja powracające do osoby pierwsze myślę, że wita Szostaka w tej powieści mnóstwo w ogóle tropów odnajdujemy dotyczących narracji z jakiej sobie w ogóle budujemy życie i jakie budujemy na samym, bo też każdy z tych bohaterów opowiada o Benedykt cie doszukuje się prawdy o nim wspomina, ale tak naprawdę piszą sobie dla mnie to w ogóle książka bardziej tych postaciach niż sam Benedykt cie tak tam w tej kilka o powieści kilka odsłon tak bardzo opowieści o bohaterze bez tego głównego bohatera i to co jest ciekawe w tej powieści, gdyby pójść chociażby tym tropem tych tropów tak jak powiedzieliście jest wiele to jest też taka opowieść o tym co możecie państwo zadać prozaiczne, ale jak nad tym głębiej pomyśli to to jest ciekawy spróbować oddać to w literaturze studnia bez słów w powieści 100 dni bez słońca tam był taki element główny bohater, jakby miał swoje wyobrażenie czy też wyobrażenie na temat siebie tego co robi tak duże i tak zindywidualizowane, że później okazywało się świat zupełnie inaczej go widzi to było takie groteskowe to było ironiczne bardzo tutaj mamy historię, w której tak naprawdę, z której tak naprawdę można wyciągnąć taką myśl, że tak naprawdę tych racji również on nas świecie jest mnóstwo w żaden sposób chyba nie możemy do końca nad tymi racjami zapadną one czasem się spotykają czasem są zupełnie rozbieżne ze względu na punkt widzenia, który określany jest także językiem, jakim mówimy czy, jakim myślimy czy jaki bo trochę Marta czy też w jaki sposób się na zapisuje zapisujemy, że wszyscy jesteśmy dziś w jaki sposób wykrzywienie, a że wszyscy dziś jesteśmy tacy, więc załamani w tym w tym odbiorze i to śledztwo, bo trochę takie śledztwo możemy tutaj prowadzić wydaje mi się ciekawym zabiegał też tylko dla mnie 1 ze sposobów opisu tej książki, która no może rzeczywiście nie jest najłatwiejsza niektórzy jak przyznaje szczerze, że to niezależność wita Szostaka bardzo sobie cenię to moim zdaniem nie jest jego najlepsza książka, ale śledzę to co robi widzę, że idzie w tym poszukiwaniu formy języka coraz dalej no to jest kolejna emanacja tego poszukiwania myślę, że na polskim rynku rynku literackim to jest rzecz bardzo bardzo ciekawa i może być inspirująca, którego bohatera lub bohaterkę tej narracji najbardziej cenicie skoro nie albo najlepiej przeczytał skoro nie chce się w złotych tu ryk wam się najgorszych czytało to znaczenia nie ja się nie chce nie chce mówić ani najlepiej ani najgorzej ani ani we dlatego, że to jest też indywidualne, bo takich mówić niektórzy mogą przyjąć rzeczywiście te narracje są tak bardzo oddalonej o przeanalizowanie nie będzie im przeszkadzało to 12 drugą stronę, bo niektóre narracje są po prostu bardzo bardzo proste życiowe natomiast chcę powiedzieć tego nic się z taką sobie wyrobić taką markę i chwała mu za to, bo chyba niewielu jest takich pisarzy, że on jego książki można się spodziewać tego co on napisze czy tego mniej więcej, w jakich sferach się będzie poruszał, a jednocześnie to nie jest zadanie własnego ogona z jego strony i to chwała mu za to dziś tak tak jak mówię, że spodziewały się mniej więcej tego co się co się wydarzy tak takimi nie jesteśmy jedynym osoby, które śledzą zdają sobie sprawę, że te książki, chociaż są zamkniętymi historiami one składają jakich jakąś całość gdzieś tam ta jego proza ewoluuje chwała mu za to, ponieważ może sobie pozwolić na taką niezależność artystyczną, o czym wspominała i ja mówię o formie, ale nie oddałem 1 rzeczy autorowi to znaczy tego, że ta kwestia treści to śledztwo poprzez pryzmat tego jak widzą go różni ludzie związani z nim na różnych etapach życia mi się akurat bardzo podoba to znaczy ja wyobrażam sobie, że sporo czasu swe spędził autor, lecąc sobie jakiś brudnopis jak to postaci są ze sobą powiązane i kiedy historia na siebie nachodzą lubię takie skończone Universal także nic nie jest pozostawione przypadkowi, a dużo rzeczy gdzieś tam dowiadujemy się mimochodem, kiedy rzeczywiście uczciwie czytamy, tak więc to nie jest także wszyscy bohaterowi spotkali się w 1 miejscu przy 1 stole każdy sobie relacjonuje tę samą historię nie oni tam właśnie za jakiś czas na siebie 1 bohater drugim spadają to się gdzieś przez lata są te same wydarzenia pisane z różnych perspektyw, więc za tak ta kwestia ta kwestia śledztwa jest właśnie dla mnie mocny mocną stroną tej książki my też zawsze rzeczywiście to jest takie ćwiczenie, które już wielokrotnie w popkulturze zdarzało, że zależy punkt punkt widzenia zależy od punktu siedzenia jestem ciekaw co co np. ludzie powiedzieli o mnie gdyby, jaka jest narracja innych ludzi niestety daje taki do takiego w wygląd siebie powiedzmy sobie w kwestii w kwestii w kwestii osobowości i być postrzegany to jeszcze jedno zdanie do tego co powiedziałeś mówi się w wyglądzie siebie mam wrażenie, że te powieści przeróżne gdzieś zawierają cząstkę wita Szostaka to niema nic odkrywczego mam wrażenie, że w tej powieści bardzo wiele wątków twórczości wita Szostaka Szostaka zostało skumulowanych tak tak jest wątek powieści inicjacyjnej jest wątek ten akademicki, który właśnie m.in. studnia bez słońca się pojawił, a jest odwrócenie sytuacji w fudze FUS z tego co pamiętam mieliśmy taką historię, kiedy mamy kilka odsłon tego samego bohatera tutaj takiego wcześniej powiedziałem mamy trochę kilka odsłon bohatera bez bohatera bohaterze, więc jest zabawa różnego rodzaju jest dużo jedzeniu ciemno słowo odniesień do filozofii jest bardzo dużo o jej cel to jest też zbyt wynika ta jest pasja tam jest na pewno passy, jaką opisuje te potrawy, które były serwowane z głównego bohatera i nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale to też Wojtek się o tym pisał, że wysoka o nawet taka książka, którą inaczej będą czytać rodzice dzieci albo osoby, które dzieci nie mają jest taka książka, w której często pojawia się motyw utraty tracenia właśnie w kontekście rodzicielstwa, bo zespół często są też, że to ojciec Benedykta, czyli Józef, który opłakuje swojego syna i robi sobie na naszych oczach taki rachunek sumienia zastanawiając się na to oczywiście, kiedy tego syna zaczął tracić jak się okazuje to zniknięcie czy śmierć wcale nie była tym momentem takim tej utraty przypieczętowaniem, jakby to, jakby powiedzieć o utraceniu także mówi Paweł, czyli filozof ten niegdysiejszy mistrz Benedykta, który powtarza cały czas, że tracę nie jest częścią życia i tracenie w ogóle życiem sam że, żyjąc tracimy życie wychowując stracimy dzieci, ucząc tracimy uczniów no i ten będę powtarzał ten motyw utraty dla mnie takim motywem też wiodącym tym co co spaja te wszystkie opowieści, bo utratę wszyscy z 1 strony najboleśniej odczuwamy, ale z drugiej pewnie, gdybyśmy nie poznali smaku na to nie mielibyśmy niczego w życiu powiedzieć czy swoimi słowami czy czy czy słowami cudzymi to jeszcze są tutaj odpowiedź na pewno różnego rodzaju mitach skoro nic to Wit Szostak w tych opowieściach BMR mitologiczne mitycznych też dziś dobrze odnajduje jest można też odnaleźć odniesienia ewangeliczne jak wziąć imiona głównych bohaterów to myślę, że jest z czego taką analizę przeprowadzić o i no i proszę o ich udało się autorowi coś się miało udać, czyli jest taka książka, która ma skłaniać do dyskusji Szanowni Państwo mam nadzieję, że tamta dyskusja o wybranych wątkach powieści wita Szostaka cudze słowa co, do której to powieść mamy różne zdanie, ale uważamy jak rozumiem wspólnie mogę przyznać się tej powieści za genialną powieść wita Szostaka, ale jak to powiedział Filip Woźniak 8 na 10 tak dobrze zrozumiany badania jeśli byśmy przykładali oceny to trochę niżej, ale nie jest na pewno strata czasu dobrze różne racje językowo ciekawa jak widzicie państwo słyszycie odpowiedź może być przyczynkiem do literackiej książkowej na dyskusji Wit Szostak cudze słowa państwo pozostawia decyzję nabyć drogą kupna przeczytać czy nie wydawnictwo paragraf jak zwykle wydało wita Szostaka o tej książce rozmawialiśmy w składzie Łukasz Wojtusik Marta Perchuć-Burzyńska Filip Kekusz teraz w radiu TOK FM informacje, a my wracamy za tydzień po siedemnastej w audycji poczytalni Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA