REKLAMA

Piecza: Dzieci zamknięte w teczkach (odcinek 3)

Piecza. Radiowy serial dokumentalny
Data emisji:
2021-02-02 12:00
Prowadzący:
Czas trwania:
53:38 min.
Udostępnij:

Michał Janczura tym razem udaje się na tyły budowli na odludziu, do której w "Pieczy" porównujemy system pieczy zastępczej. Okazuje się, że na tyłach jest ogród - z kwiatami, hamakiem, zielony i zadbany. To miejsce, które symbolizuje adopcję. Rozwiń »
System jednak działa tak, że do ogrodu najłatwiej jest trafić tym zdrowym i ślicznym maluchom. Chorych, starszych, z niepełnosprawnościami często w ogóle nie bierze się pod uwagę - trzeba je wyciągać przez wybite okna. Robią to przyszli rodzice, często z pomocą zapaleńców, którzy organizują się w mediach społecznościowych. W trzecim odcinku "Pieczy" poznasz rodziców, którym udało się przyjąć do rodziny właśnie takie maluchy.

"Piecza" to radiowy serial dokumentalny, w którym przez cztery tygodnie Michał Janczura opowiada o pełnym nielogiczności, absurdów i niedoróbek systemie pieczy zastępczej. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w poprzednim odcinku, dlaczego pani uważa, że rodzice dlatego żaden człowiek powinniśmy instytucji no, a w domu dziecka na pewno nie miałam takich spotkań rozmów w taki szary budynek gotowy wielką samotność dziecka po prostu nie nie mam tak po ludzku nie mogłam o nich zapomnieć o rok później panią uczucia dom dziecka jest ono jedynie nazwę do miasta, gdy rodzina dzieci, które trafiają do pieczy i one zmieniają fizycznie, dlaczego zmienia się rysy twarzy, że one one Rozwiń » naprawdę zmieniają naprawdę pięknieją małżeństwo z Głogowa było gotowe zaadoptować dziecko z niepełnosprawnością zrobili kursy czekali miesiącami, gdy dzwonili zapytać czy są dzieci do adopcji usłyszeli, że jeśli mają problem z cierpliwością może powinni jeszcze raz przebadać psycholog w końcu sami znaleźli dziewczynkę po drugiej stronie polskiej Hania miała zespół alkoholowy jako nie rokujące dziecko miała trafić do domu pomocy społecznej, gdyby rodzice zostawili tę sprawę w rękach urzędników nigdy by się nie spotkali nazywam się Michał Janczura jestem dziennikarzem to jest radiowy serial dokumentalny piecza odcinek trzeci dzieci zamknięte też są ludzie, którzy jak mówią jasno bardzo prosimy o to, żeby dziecko, które będzie też zaproponowane do adopcji nie było dzieckiem z chorobą przewlekłą nie był dzieckiem podobny zespół alkoholowy metę nie podołamy i to należy uszanować też chodzi o to, żeby rodzina poradziła, ale są ludzie, którzy mówią to nie jest dla mnie ważna ja mam tak wielki głód bycia matką i mam wsparcie i będę wiedział, gdzie szukać, gdzie szukać pomocy czy będę wiedział, gdzie szukać pomocy, że nie przeraża mnie adopcja dziecka, które ma porażenie mózgowe mam wrażenie, że na tę drugą grupę odbiorców patrzy się pewnym podejrzanie to oczywiście Anna Krawczak, którą już znasz, która w serialu piecza prowadzi nas po systemie pewnie już wiesz, że ten system porównujemy do opuszczonej budowli na odludziu powiedzieliśmy już jak dzieci tam trafiają i co czeka w środku dziś pora by poszukać wyjścia z tego budynku wiesz, że na tyłach naszej budowli jest ogród całkiem spory zadbany ogród kwiaty nieduże drzewko owocowe huśtawka hamaki wszyscy żona trawka ten ogród będzie w naszym systemie symbolizował adopcję ten ogród dla dzieci szansa na całą rodzinę, ale do tego ogrodu jeszcze trzeba dojść tu nie jest ani łatwe ani oczywiste nasze długi oferty adopcyjne i to jak myśli młode z adopcji skierowane do osób, które są bezdzietna ktoś długo, lecz z powodu niepłodności, bo ci ludzie, którzy zgłaszają już mają swoje dzieci biologiczne albo np. no w starszym wieku, czyli np. koło czterdziestki są osoby podejrzane nie wiadomo co bardzo chodzi tylko z tymi ich motywacja, jeżeli ktoś mówi ja byłabym gotowa jak gotowe dotować z zespołem Downa te podejrzenia już wtedy bardzo nasilają Anna Krawczak powiedziała mi, że system adopcyjny w Polsce działa źle, że to kolejny obszar, który powinien zbadać powiedziała, że instytucje są nieskuteczne, ale są ludzie, którzy działają mimo wszystko i wzięli sprawy swoje ręce oczywiście, że znowu potraktowałem te słowa jako wypowiedziane trochę na wyrost i znowu muszę teraz odwołać najważniejsze że, poszukując informacji na ten temat trafiłem do Adriany miliard może ją pamięta z drugiego odcinka w środowisku mówią o niej matka siłaczka z rodzinami Bierutów mieszkała w Szczecinie, ale spotkaliśmy się ich nowym domu w niewielkiej miejscowości niedaleko Nowogardu trafiłem akurat na przeprowadzkę do Obry Michał Janczura witam serdecznie dobrze trafiłem tak zużyte do nowych Marz jasne jasne jasne spokojnie wszystko skończone rozumiem, jaki Batki zrobił coś coś tam jednak jest, gdyby miał scharakteryzować ten dom to jest taka pełna chata, w której dużo się dzieje pewnie przez to jest wesoło dzieci w każdym wieku i piesek, którego liście poznasz na początku nie widziałem ile państwo miliardy wychowują dzieci wiedziałem jedynie, że od lat są rodziną adopcyjną nasza droga adopcyjna zaczęła się dość wcześnie czy miał 15 latek trafiłam przypadkiem w szpitalu na taką salę Kubusia Puchatka leżało porzucone dzieci i tam, a zaopiekowała się takim jednym z Kupczykiem, który był niepełnosprawne leżał taki osiągany i zaniedbane pełnia nie miał wtedy czasu na duchu 30 lat temu także te dzieci rodziło się zaś więcej niż teraz, więc latał od 1 drugiego, gdy on leżał takiej chwili nic tam przychodziłem do niego codziennie po szkole zajmowałam się nim któregoś dnia przyszłam i chłopca już nie było nikt nie chciał udzielić informacji zje jaki, bo nieletnia także to to nie mogło mieć wpływu, ale bardzo mocno przeżyłam i obiecałam sobie, że pan dorosła będę miała możliwości to zajmę się tak, choć 1 takim dzieckiem i stało się mieli już swoje biologiczne dzieci, gdy postanowili, że to obietnice sprzed lat spełnią nie wiem czy można mówić, że ktoś jest przygotowany do opieki nad dzieckiem, ale jednak pewne oni wiedzieli na co się porywają ona jest terapeuta zajęciowy on lekarzem psychiatrą naszym priorytetem było adopcja dziecka chorego taki, który nie ma szans na adopcję zgłosiliśmy się do ośrodka adopcyjnego dostaliśmy chłopczyka z kwasem oczy był bardzo zaniedbane no i 1,5 roku ważył 6 kilo takie niż siedział nie mówił w chodzeniu nawet nie było mowy nie jest nic nic poza mlekiem rok czasu zajęło nam wyprowadzenie go z takich największych problemów typu jedzenie nie mówienie i chodzenie to jest Mikołaj naczelna misyjne synek własne, a pas reż Mikołaj, choć kochance bardzo kocha Mikołaj z nami no i 7 lat i on cały czas pytała kochasz mnie nie zostawisz mnie goni aferę w odpowiedzi UE rada przedstawi szynku raj na właśnie zaczął niedawno się z tym, iż przyjechał pan rok temu od połowy tej zagadał nas na śmierć jesteś tylko bardzo, a po jakimś czasie miałam straszne parcie na córkę, bo mamy samych synów zgłosiliśmy się do drugiego ośrodka adopcyjnego drugie dziecko tym razem córeczka też było zaznaczone, że chcemy córeczkę no ale może być nawet 2, ale chore, bo takie chcemy chore powiedziano nam mamy czekać nie ma akwizycji któregoś dnia, a jeden z licznych grup na Facebooku o tematyce adopcyjnej była dyskusja na temat trudnych telefonów co jest trudnym telefonem dla kogo tam brała w tym taki czynny udział odezwała się też opiekunka naszej aktualnie córeczki pisząc, że ona też ma dom takie dzieciątko, który będzie dla kół z trudem telefon zaczęliśmy korespondować na to by rozmawiać samo złoże, że my jesteśmy chętni to dziecko dziecko jest o wrażenia wcześniak z dwudziestego ósmy od domu o środku właśnie ochraniały mamo mamo układ łączkę pani bardzo źle rokowała mu ośrodek adopcyjny bardzo ostrożnie do spółdzielni poszła taka insynuacja, że może chcemy należy zrobić Janeczka wymaga bardzo dużą ośrodek nie spodziewał znalezienia rodziców ze była wolna prawa prawnie nie ma od urodzenia nigdy nie była zaproponowana ani 1 parze w perspektywie Hania mało PS jest dom pomocy społecznej moim zdaniem żadne dziecko nie powinno przebywać są niesamowite edycji Hanka jest uśmiechnięta mimo ciężkiego losu taka jest niepełnosprawna czterokończynowe ma pasterkę ma bóle, a to nasz piesek asystujący Chaniecki ma zamiar mamy zaatakowani tak to może opis ten piesek jest tak mi mniej więcej po klatkę piersiową tak też mastif hiszpański, który jest masywnej duży natomiast musi być, bo ma zadanie aktywnie wspierać naszą Hania otwierać drzwi zapalać światła łącznie w domu jest siedmioro dzieci w tym dwoje adoptowanych jeden z synów jest już dorosły nie jest jeszcze ten piesek, który posturą raczej przypomina mniejszego konika nie mogą wyjść z podziwu dlatego sprawdziłem, że pieski tej rasy mogą ważyć ponad 80 kg spodobała mu się czerwona gąbka mojego mikrofonu i powiem szczerze nie miałem specjalnie odwagi wykonywać gwałtownych ruchów całe szczęście mikrofony przetrwał pani Adrianna zaczęła mi tłumaczyć jak to jest z tym systemem adopcyjnym w Polsce panie w ośrodkach adopcyjnych zazwyczaj są panie szkoli chodzi o pracowników ośrodków adopcyjnych nabywają jakiś Boskiej mocy, która polega na tym, że one mówią to dziecko pójdzie do adopcji były fajne zdrowe słodkie, a takie dziecko Hania jak Mikołaj są nie adopcyjne, więc nie będziemy ich próby proponować będziemy kwalifikować do adopcji pod jak to wygląda one tak osobiście podchodzą do dziecka wyłonienie wpisują, wypełniając rubrykę często jest i w papierach pisze, że się nie kwalifikuje do adopcji tak, bo zbyt chora albo ma fas ideę popiera tak tak dziecko nie proponowano wtedy kandydatów właśnie po sprawie Hani, która nie bardzo poruszyła wtedy zgłosiła się do mnie odezwał się do mnie kilkoro opiekunów prawnych dzieci dziewczynek z kwasem o nim powiedzieć, że mamy dzieci ośrodki nie chcą szukać rodziców, jeżeli pani jest otwarta my my chętnie pomożemy, bo dzieci powinny mieć dom najeść się zrodziła zrodził się pomysł, żeby może wśród wśród rodziców, którzy oczekują wśród naszych znajomych popytać czy nie chcą w ten sposób znaleźliśmy dom dla kolejnej trójki dzieci wszystko wszystkie dzieci były z niepełnosprawnościami i tak złożyć grupa grupa działa od zeszłego roku na Facebooku na Facebooku ta na Facebooku grupa jest dostępna dla każdego, kto ma kwalifikacje na rodzica zastępczego adopcyjnego i otwartość na jakiś problem dziecka bądź niż starsza, bo są starsze zdrowe, które też nie proponują ośrodki adopcyjne my mieliśmy znaleźliśmy rodzinę dla trójki dzieci chłopiec miał chyba 1011 lat dziewczynki były młodsze ośrodek adopcyjny dzieci robił wszystko, żeby zniechęcić zniechęcić potencjalnych kandydatów nie wiesz jak to jak jak jak to wygląda płacenie nie chcieli zgłosić do bazy ogólnopolskiej edycji były zdrowe fajne ja do dziś pamiętam jak chłopiec najstarszy, który był bardzo opiekuńczy w stosunku do sióstr mówił do matki zastępczej ciociu, ale może znaleźć rodzinę dla tych dziewczynek plan dostrzegł, bo ja tu system za stary ja wiem, że już nie nie mam szans, ale że mają one będą miały dom i z bólem serca niestety rodzina zrezygnowała walczyli rok czasu starali się zrezygnowali, dlaczego pani znaczy próbuje znaleźć jakąś jakieś uzasadnienie dlatego głos logiczna i nie wiem dostaliśmy informację kiedy, które uzyskaliśmy to, że jest ich trójka oni sobie nie poradzą może też takie testowanie jakiś determinacji tych ludzi rzeczywiście do podjęcia tej okej ja rozumiem testowania, ale rok czasu, gdzie nie dopuścili nawet do zobaczenia dokumentów i spotkania z dziećmi finalnie dzieci są w placówce, tak więc nie wiem placówka jest lepszym rozwiązaniem dla tych dzieci są rozdzielone, bo chłopiec w innym ośrodku także są 3złamane istoty mogą mieć do tak ciepły fajny do rozumiem, że to byli ludzie, którzy mieli ukończone kursy uprawnienia, a wszystko mieli w 2 Lacie, przywożąc za takie kolokwialnie odwala robotę za państwo zaś za pracowników ośrodków, bo szukamy rodziców na własną rękę jest kilka ośrodków z nami współpracują współpraca układa się bardzo fajnie sami proponują nasi swoje dzieci no, a są środki, które oskarżają nas handel dziećmi wynik nie robić na własną rękę nie tylko rozmawiamy z kandydata, gdyby nie to, że w naszej budowli na odludzie już tyle rzeczy nie zaskoczyło pewnie zacząłbym się zastanawiać, gdzie jest jakiś haczyk przecież tak się po prostu nie mogło stać skalę tego czym naprawdę mamy do czynienia zrozumiałem dopiero wtedy, gdy pani Adrianna zaczęła mówić o tzw. bazie danych z dziećmi do adopcji posłucha proszę jak wygląda rejestr ogólnopolski prowadzony przez kilkadziesiąt ośrodków w całej Polsce, a za wydawałoby się, że w 2001. wieku jest jakąś komputerową bazą prawda okazuje się troszeczkę mniej różowa są zwykłe kartki, które są fizycznie pocztą polską wysyłane do różnych środków wszystkich ośrodków no tak naprawdę dziecko, trafiając do bazy ogólnopolskie szansę na adopcję ma już raczej niewielki to baza jest w ogóle karty są w ośrodkach miejskich pokojach w naszym ośrodku ruchu tak jak brzmi pokój zawalony, bo nie chce pan wyobrazić taki magazyn wypełniony od 6 od sufitu podłogę tyczkami teczki dzieci tomiki, choć to po prostu tylko dokłada kolejną półkę i układali kolejne teczki z relacji pani Adrianny wynikało, że te nie adopcyjne dzieci trafiają do teczek potem są rozsyłane po 16 ośrodkach wojewódzkich i w każdym ośrodku wojewódzki znajduje się taki pokój z teczkami, gdzie dokładane są kolejne zmierzamy takie dziecko z bazy wszystkie nasze dzieci są w bazie piszemy ogłuszania nie naruszając żadnych takich czułych danych piszemy płeć wiek, jakie schorzenia dziecko na jak są chętni zainteresowani piszą do nas rozmów wiadomości prywatne i Marty i rozwoju rozmawiamy mówimy, jaka jest procedura, jakim środkiem czasie kontaktować się docent kontaktujemy się z opiekunem prawnym, żeby rodzice mogli wypytać o szczegóły taktyczne nie znamy jeśli nadal chcą kontynuować dopowiem znajomość z tym dzieckiem to przekazujemy to na miarę tych rodziców do ośrodka dziecka, ale to nie jest także ośrodkom powinno zależeć by etatowcy dochodziły do skutku oczywiście nas na zasadach, czyli bezpieczeństwo dzieci rozumiem wykształcenie tym podobne, że no ja myślałam, że właśnie z tej strony ośrodków, gdzie postu odsyłamy gotowy kandydatów nie będzie problemu natomiast jest inaczej tutaj zarzuty padają różne od tego, że zgłaszamy dzieci jak psy nie publikujemy zdjęcia nigdy słowa informacji o tych życia zaczęło się z tego, że nawiązałam kontakt z panią, która ma dostęp do bazy pana jest z rodzinnego domu dziecka bardzo aktywnie działa na rzecz szukania takim wysoką i ona sama gdzieś tam próbowała tak mówi pani, która ma dostęp do tych teczek tak tak najnormalniej w świecie pani, która ma dostęp do kaczek, a więc wpada czasem do środka teraz mamy oficjalną zgodę wcześniej trafiliśmy troszeczkę też tak powiem nielegalną teraz mamy już go do ośrodka, bo zobaczyli, że po prostu działa, tak więc znajoma chodzi bierze taką teczkę mówi słuchaj mamy chłopca ślad ma autyzm funkcjonuje takich jak szukamy wyobraź sobie, że ta 1 zamknięta grupa na Facebooku znalazła w ciągu roku dom dla blisko 40 czworga dzieci większość ma niepełnosprawności, a wszystkim nie dawano szans na adopcję stało się tak, dlatego że ktoś znalazł gdzieś zakurzoną teczkę zajrzał i pomyślał czemu nie spróbować szukamy dwójką dwójce dzieci z autyzmem znaleźliśmy rodzina trójce dzieci z grona ona znaleźć rodzinami chłopcu z wrażenia z czterokończynowym też udało się znaleźć rodzinę czy jak pan widzi, ale chętni są czemu nikt nie ma ochoty nie wiem podejmować trudu szukania ich rodziców podczas pobytu w domu państwa miliardów uświadomiłem sobie ważną rzecz dotarło do mnie, że serial piecza składa się praktycznie samych wypowiedzi kobiet jeśli pojawiałem się z mikrofonem panowie raczej starali się nie przeszkadzać w nagraniu, a przecież to nie jest pełny obraz mąż pani Adrianny przez pół godziny nosił Hanię, gdy w trakcie naszej rozmowy stała się niespokojnej nagrywanie było trudne dotarła do mnie rzecz oczywista mężczyźni też są częścią tego systemu, a moje warstwa teraz teraz pada z dwójką na rynku nie jest łatwo natomiast no jakoś byśmy stwierdzili, że skoro jesteśmy młodzi jeszcze mamy trochę sił mamy jakieś zabezpieczenie finansowe warto byłoby coś do 4 tym dzieciom nową żona pana do tego tak zapaliła żony z pomysłu znaczy to DT adopcja i sprawy to wszystko wyszło ze strony rządu tak, gdyby nie nasza dotowany Mikołaj to myślę, że następnych dzieci by nie byłoby zyskać na dwójce typu bankowiec nie ja pochodzę z rodziny cztero osobowych czy czwórkę dzieci, bo nas, więc wydawało, że czwórka dzieci to jest dużo nie, ale to nie jest już 7 świat jest pan usłyszał MO nie ma mowy na to nie słyszy może ten, ale z usług usłyszałem o żonie wiele dobrych słów, ale padł też tak jest to jest po prostu matkę siłaczka pan się zgadza takim sformułowaniem no troszkę tak myślę, że ona też tak, ale chciałaby świat trochę za bardzo zbawić po rozmowie z matką siłaczką nie rozumiałem wszystkiego powiem więcej miałem mętlik w głowie miałem kolejne pytania zadania i fakty do sprawdzenia, ale stworzył się taki obraz w tej naszej budowli na odludziu ten ogród na tyłach jest dostępny dla wybranych dla pięknych zdrowych uśmiechniętych ludzi z ośrodka adopcyjnego wybierają, kto może do niego wejść chore starsze dziecko przez drzwi po prostu nie przejdzie no, chyba że uda się je wypchnąć przez wybite okno piwnicy tak to widzę nie dowierzałem, że to może być prawda niektóre fakty chciałem skonfrontować w ośrodku adopcyjnym umówiłem się z panią dyrektor Bożenę Sawicką wojewódzkiego ośrodka adopcyjnego w Warszawie to jest placówka, która w teorii koordynuje przepływ informacji na całe Mazowsze pani dyrektor długo cierpliwie odpowiadała na moje pytania powiedziała mi ze szczegółami o procedurach, które obowiązują w Polsce aż w końcu doszliśmy do tematu nieszczęsnej bazy danych jak fizycznie wygląda ta wasza baza danych jest to tak naprawdę jest to lista jest wykaz pytań czy macie jakiś system, który to wszystko spinać się rzeczywiście odbywa na poziomie przesyłania dokumentu pocztą teczki papierowe wygląda tak naprawdę systemu jeszcze niema miał powstać system ogólnopolskiej są zapisane w ustawie o wspieraniu rodziny miała to być taka baza, gdzie byłyby wpisywane do wszystkich informacji o dziecku z drugiej strony kandydata no ale jak do tej pory nie powstała dlatego baza, a to już do pytania do ministerstwa nie do mnie czy rzeczywiście 2001. wieku jest tak powiem szczerze ja to usłyszałem od rodzin, które w tym mi się chciało wierzyć, że tak to się dwudziestym pierwszy wieku, bywa że pani za to wszystkie dokumenty teczkę i wysyła do 1616 listów jakiś poleconych do różnych ośrodków, ale dokładnie tak to wygląda w i też potem taką teczką dzieje, jeżeli chodzi ja nie mogę powiedzieć co tam się dzieje również za łącznie 9 osób no my prowadzimy bank danych, więc my jak dostajemy np. my z kolei, jakbyśmy odwróćmy sytuację dostaniemy dokumenty dziecka z Olsztyna to my na naszych komisjach, bo do zespołowo wszystkie takie czynności typu kwalifikacyjne doborowej dokonujemy jako zespół ośrodka i my organizujemy komisję na tej komisji omawiamy sytuację tego dziecka PC prowadzimy, że jest to taki de też jest i omawiamy sytuację tego dziecka i zastanawiam się czym mamy rodzinę dlatego dziecko, jeżeli nie rozsyłamy po całym województwie trwa coś takiego kojarzenie rodzin adopcyjny dziećmi poszukującymi rodziców o tym, które mają tą regulację prawną na Facebooku to rzeczywiście się odbywa udaje się w ten sposób kojarzyć reszty rodziny jak pani, czyli takiego podchodzi my powiemy nie korzystamy z tej formy, dlaczego ja nie uważam, że jest to dobra forma, dlaczego myślę że, bo to dla mnie jest to pewnego rodzaju nie wiem miałoby to być jakaś licytacja wystawiamy dziecko i ktoś, jeżeli rzeczy oglądają się decydują, jeżeli dziecko trafiło do waszego banku, gdzie znaleźliście rodziców dziecko trafiło do innych ośrodków przez jakiś czas nie znajduje rodziców okazuje się, że rodzice dla tego dziecka są tylko do tych teczek nie zajrzał nikt nie skojarzył tego, że szkodnikiem Poznaniu we Wrocławiu są rodzice, którzy zajmą dzieckiem z autyzmem zespołem Downa porażeniem czterokończynowym chciałabym zobaczyć takich kandydatów na taki na dziecko takich schorzenia jak on pokaże naprawdę, bo okazuje się, że tacy rodzice są jak bardzo chętnie będziesz wiedzieć przyjmuję, ale trzeci kandydaci przeszli przez jakiś ośrodek adopcyjny mają przygotowanie to wydaje mi się to nieprawdopodobne, że są kandydaci na dziecko z takimi schorzenia, bo jak powiemy dziecku z autyzmem to naprawdę jest duże wyzwanie wychowawcze dla rodzica i dla mnie jest to dziwne, że tacy kandydaci nie otrzymali propozycję pani dyrektor pani dyrektor nawet takie rodziny przedstawić, które czekają na takie dzieci nie naprawdę nie pamiętam, a pracuje w ośrodku od 12 lat sytuacji, żeby przyszli kandydaci, którzy powiedzą, że my jesteśmy gotowi przyjąć każde dziecko piętnastolatka tego, który jest w mowie i dziecko z zespołem dawna niepełnosprawne i te wszystkie, które pan wymienił i dlatego trochę mnie dziwi jestem trochę zaskoczona może można ja absolutnie nic wymagać nie zmusi wiele, ale może możemy się przyjrzeć temu co się tam dzieje to jest w ogóle możliwe pani punktu widzenia czy to znaczy z naszego nie, bo my nie jesteśmy jakimś nadzorem nad aniżeli od pani Alina wybudowali wokół zresztą państwo kontrolować natomiast byli też udaje te dzieci też niepełnosprawny udaje się dla nich znaleźć dom to może może być taki sposób jak trudno mi się do tego od rodziny w zasadzie pani dyrektor potwierdziła wszystko, o czym mówiłem Adriana miliard liczyłem na to, że ośrodek zaakceptuje facebookowe grupy jako źródło informacji, ale wolałem zapytać, gdzie umieściłby ośrodki naszej budowli w sumie to mogą być wszędzie, gdzie chcą, ale one zdaje się stanęły przy głównym wejściu do ogrodu i tak delikatnie, wskazując paluszkiem na te dzieci, które ich zdaniem mogą do ogrodu wejść po rozmowie mam też kilka konkretnych odpowiedzi tak 2001. wieku nie ma elektronicznej bazy dzieci do adopcji co gorsze, choć trudno w to uwierzyć nikt nie wie ile dzieci obecnie czeka na adopcję nikt nie zbiera tych danych to znaczy, że nikt nie wie ile jest tych zakurzonych teczek gdzie, więc mogłem szukać informacji oczywiście tylko w ministerstwie rodziny podczas wizyty w resorcie i fragmenty można było usłyszeć już w drugim odcinku serialu piecza starałem się też dowiedzieć, dlaczego tak to wygląda kierowałem to pytanie do pani wiceminister Barbary Sochy jest aukcyjny ten rejestr jest tworzony czemu nie działa od przyznał się, że pan zaskoczył pytaniem mam informację na ten temat rejestracyjne powstał jako funkcjonalność tej tzw. empatii już ładnych kilka lat temu Najwyższa Izba Kontroli o tym mówiła w 1 ze swoich raportu zostały wydane pieniądze ministerstwa na ten cel zróbmy tak naprawdę musiała się już poprosiła o pytanie czerwono nie umknęło napiszmy pytałem 2× Pani Minister boi wysłałem tą panią rzecznik pytałem na ten na ten temat, więc że, kiedy możemy się mówić w takim razie minister, a możemy już konkretnie jest w stanie panu mówię to proszę sekretariat najlepiej przez panią Czerepak się kontaktować dość to chyba bardzo mogę nie dosyć szczegółów to, że postaramy się nadrobić województwem proszę pani już muszą, więc to przy dziękuję bardzo jestem w stanie zrozumieć, że nikt nie wie wszystkiego, tym bardziej jeśli ma się za zadanie koordynowanie takiej działki jak polityka rodzinna społeczna, ale wiedz, że ten wywiad prosiłem przez ponad miesiąc warunkiem do jego przeprowadzenia było wysłanie zagadnienie zrobiłem to w mailu 23grudnia 2020 roku posłucha jego początku witam w nawiązaniu do rozmowy telefonicznej z panią rzecznik przesyłam prośbę o wywiad z panią minister wraz z zagadnieniami, które będę chciał poruszyć tematy piecza zastępcza w Polsce rodzinna i instytucjonalna rejestry pieczy zastępczej i adopcyjny mówię tylko po to, by uświadomić, że nikogo nie zaskoczyłem to mi też dał odpowiedź na najprostsze pytanie, dlaczego rejestr nie działa nic działa, bo minister odpowiedzialna za tą działkę nie wie nawet taki powstał to jest tym bardziej niezrozumiałe, że od lat ten wątek jest podnoszony w trakcie różnych kontroli oto fragment posiedzenia Sejmu 2019 roku, gdy Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła swój raport dotyczący ośrodków adopcyjnych niestety nagranie nie jest już dostępne na stronach sejmowych, ale pozostał stenogram przemawia wtedy dyrektor departamentu pracy spraw społecznych i rodziny w Najwyższej Izbie Kontroli Jacek Czerwiński mówił tak nie ma centralnego rejestru kandydatowi dzieci dziecko nie może znaleźć rodziców adopcyjnych, chociaż rodzice czekają, ale zupełnie innym ośrodku można byłoby skojarzyć to osoby tymczasem system teleinformatyczny nie działa w tym zakresie z tego raportu, do którego się dzisiaj jeszcze odwołamy wynika, że ośrodki wydały pieniądze na wprowadzenie baz elektronicznych, ale z nich nie korzystają sięgnąłem, więc jeszcze głębiej portal o wiele mówiącej nazwie adopcja powstał jako jedna z funkcji systemu empatia NIK kontrolowała to w 2016 roku oto fragment do czasu kontroli NIK wydzielony w ramach projektu empatia system adopcja na co wydatkowano ze środków tego projektu 304 000zł nie został przez ministerstwo uruchomionych produkcyjnie długo analizowałem zastanawiałem się jak to nazwać po imieniu myślę, że trzeba powiedzieć wprost ktoś zmarnował i dalej marnotrawi pewnie setki tysięcy, a może miliony złotych pieniądze były przeznaczone na stworzenie systemu, ale też na zakup sprzętu komputerowego co wprost wykazują kontrole NIK-u idźmy dalej ta sama Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że ośrodków adopcyjnych praktycznie nie da się skontrolować, że pracownicy tych placówek są jak bogowie decydują o wszystkim na każdym etapie mogą wydawać decyzje od, których praktycznie nie ma się, gdzie odwołać jeszcze fragment raportu, który mnie osobiście zmroził NIK zauważa że, choć adopcje to obszar szczególnie zagrożone korupcją to mechanizmy Antykorupcyjne nie funkcjonują w wystarczającym stopniu szczególnie w zakresie przeciwdziałania nadmiarowe kompetencji w rękach pracowników ośrodków adopcyjnych powiedzmy więcej kontrolerzy NIK-u w swoich wywiadach otrzymali informację o pojawiających się propozycjach korupcyjnych te raporty leżą na kupcy, a ja mam 1000 pytań, których do tej pory chyba nikt nie zadał, dlaczego ten system, mimo iż jest fizycznie wdrożone nie działa, dlaczego nikt nie kontroluje i nie wyciąga konsekwencji sytuacja, której wydano publiczne pieniądze po nic, dlaczego nikt nie zapyta komu zależy, żeby ten system działał, a może by tak wreszcie wdrożyć najgorsze jest to, że ja nie mam teraz komu zadać tych pytań, bo instytucja, która matę systemu siebie nadzoruje go i powinna działać jest tymi pytaniami zaskoczone w jak państwo nie działo pojawiają się ludzie, którzy mają do dyspozycji media społecznościowe i biorą sprawy swoje ręce jak się okazuje robią to co powinny robić ośrodki adopcyjne w całym kraju kojarzą rodziny niesamowite co jak działa już wiesz, bo pani Adrianna, czyli matka siłaczka nam to dokładnie opisała, ale ja chciałem poznać historię takiego działania przekonać, że to są ludzie z krwi kość, że to są dzieci z imieniem z ulubioną maskotką ze swoją historią chciałem dowiedzieć się jak to wygląda z drugiej strony tak trafiłem do Głogowa Magda i Tomek rodzic bez problemu zgodzili się rozmawiać bardzo chciałem by oboje opowiedzieli historię adopcji maleńkiej Hani zaczęli od szczerego wyznania, że bardzo chcieli mieć dzieci, ale nie mogli i tak to się właśnie zaczęło momentem będzie bardzo dobrze można warsztaty u nas bardzo długo tak ten temat adopcji przesłuchał staraliśmy się właśnie Miedź biologiczne dzieci to nie wychodziło potem odpuściliśmy sobie w ogóle rozmowy o dzieciach przeszliśmy taką terapię po tych właśnie 6 in vitro bardzo mocno byliśmy na szarpnięcie i doprowadziliśmy do równowagi psychicznej no właśnie mąż poszedł do jego warsztatu mówi do mnie Sławek zarządu ośrodka adopcyjnego i to pamiętasz to było to bardzo szybko sprawnie to poszło także zaczęliśmy w lutym to we wrześniu rozpoczynaliśmy szkolenie z bardzo szybko dzisiaj mówimy, że to szybko zdają sobie realia nie to wtedy można byłoby dopiero we wrześniu to właśnie spotkania były spotkania z psychologiem były spotkania z pedagogiem był właśnie pogadanki na cele tematy wszelakie, które dotyczyły adopcji problemów adopcji spraw opcyjnych przede wszystkim było uświadamianie, że nie ma dzieci zdrowych do adopcji każde dziecko do adopcji ma swój deficyt czy będzie większy czy mniejsze, ale ma nawet samo odebranie fizycznie zdrowe dziecko, ale odebranie dziecka od rodziny od rodziców już za sobą jakieś tam traumy tego dziecka i podłogi przygotowanie do tego, że każde dziecko będzie miało swój problem jakiś tam, że to nie jest szkole tylko, że każde jedno dziecko ma swój stan deficyt w naszym konkretnym przypadku wyglądało to tak, że nome całe szkolenie mówiliśmy, że mamy gotowość na przyjęcie dziecka fas my znaliśmy dzieci z fas dziecko znaliśmy myśmy się po prostu tego nie bali nie tylko fakt, bo ma też inne niepełnosprawność, gdyby tam występowała tak no im dostać tę kwalifikację musimy też bardzo duże widełki odnośnie wieku odnośnie ciemności co no tak, bo myśmy też byli gotowi na liczne rodzeństwo tak no tak minął styczeń i nic nie zadziało luty nic nie zadziało i marzy się nic nie zadziało ktoś gdzieś w Polsce zerknął w tę stertę teczek przypadkiem wziął do ręki teczkę Hani potem napisał na Facebooku wiadomość ta wiadomość w końcu dotarła do kogoś, kto wiedział o czekających rodzicach wykręcił numer rodziny Wodzińskich i powiedział, że trzeba działać szybko, bo Hani groził DPS, gdyby tam trafiła prawdopodobnie wyszłaby stamtąd w wieku 18 lat wtedy trafiłaby do placówki dla dorosłych i zgłosiliśmy do naszego ośrodka, że dowiedzieliśmy się o takim dziecku i że my byśmy chcieli to dziecko poznać no nie było radości w naszym ośrodku i krótko po przeczytaniu przez pracownika naszego ośrodka dokumentów na temat naszej Hani on stwierdził że, żebyśmy sobie odpuścili, że z tego nic nie będzie, że dziecko bardzo upośledzone, że on odradza on odradza odradza odradza spotkania kontaktu pierwszy tom już rzuciło w oczy to dokument to były takie doszły do pół roku robione do kupy klej to co miesiąc ani nawet to co się, bo kopiuj wklej kopiuj wklej kopiuj wklej ja sobie w tym momencie zdaje sprawę, że dokumentów nie dowiemy się nic ani dokumenty wyglądały tragicznie to jest dziecko, które miał napisane żona nie jest rokujące no w ogóle rozwojowo tak to dziecko z krytyką własne nogi ono nie mówiło ono praktycznie nie mówiono ja czy pół roku i chodzi po pierwsze, Hania była zgłoszona do bazy, ale wiadomo, że bazy nikt nie korzysta żaden ośrodek nie może tam jest bardzo duże dzieci żaden ośrodek tych dzieci z bazy nie wyciąga no to to znaczy, że jest kolejka rodziców adopcyjnych, którzy czekają po 34 lata jest druga kolejka dzieci w bazie, która też czeka, a kolejki nigdy nie spotkają my mamy znajomy, którzy również mają chłopca z Olsztyna czekali 4 lata w Radomiu i oni też nie czekali na zdrowego bobasa ze zrzeczenia raz miesiącu dzwoniliśmy przypomnieć, że także jesteśmy, że mamy tę gotowość co słychać, a w końcu która powiedziała pani ma problem z cierpliwością cierpliwością może spotkamy się porozmawiamy na poziomie psychologicznym w jest do Olsztyna idziemy do ośrodka tam czytamy dokumenty jeszcze raz tam jesteśmy, jaki był ogień krzyżowy trochę, bo nie chciało się trochę im wierzyć, że my przychodzimy drugiego końca Polski gotowanie, którą nikt nie chce padło pytanie czy normalnie jest to hossy można potem potem w ogniu krzyżowym z psychologiem pedagogiem i kierownicy z dyrektorem rad chyba 2 godziny trwało do budowy tak wy jesteście normalni już było stwierdzenie właśnie, że jesteśmy normalni i oka możemy iść krok dalej, czyli poznać może wiedzy możemy poznać dziecko na moją spotkaliśmy ten sam dzień no i otwierają się drzwi chętni, a my się uginają bo hala na nas czeka, bo pani Zofia była poinformowana wyjdziemy, więc Hania nas czekała przy drzwiach wykonał samolot i nie wiem, dlaczego ale ona jak zniesie zdziwiona masuje obraz tato powiedział, gdzie pani, że powiedział, że od dużo ludzi do niej wchodzi i nigdy nigdy nie powiedziałem do niego tato nie, bo pierwsze słowo, które od Józefa o VAT od niej usłyszeliśmy tata ne jak ja to usłyszałem to jakby i widziano dziewczynkę to żadne dokumenty brzmienie nie zniechęciły to miało wiedziała, że to mała córka i może będziemy z nią walczyć pamięta, że pani dyrektor Warszawy powątpiewał, że są ludzie, którzy coś się zająć chorym dzieckiem, którzy są gotowi walczyć o jego zdrowie nie boją się zespołu fas i twierdziła, że przez kilkanaście lat swojej pracy nie spotkała takiej pary akurat teraz jesteśmy znowu fajnym tego przykładem czekaliśmy pierwszy raz i teraz no czas start tak wydawałoby się mamy gotowość we wszystkich możliwych aspektach tak jesteśmy przygotowani finansowo jesteśmy tego były emocjonalnie psychicznie dziecko nasza jak jest gotowe tak na przyjęcie rodzeństwo czekamy do wszystkich wiedzą co wszyscy wiemy, że dziś jest bardzo dużo, które czekają niektóre się nie doczekają Rumia nie wiemy, dlaczego nie dostajemy żadnej propozycji, wyrażając gotowość na dziecko dalej to dobry znak do nas nie stanowi problemu jechać 400500 km po dziecko zawsze są sprawy, ale w tym kierunku i nasz ośrodek nie sięgnie do tej bazy czy to będzie papierowa ma być elektroniczna jeden z dyrektorów ośrodków adopcyjnych prawie krzyczał w trakcie rozmowy ze mną był ewidentnie wściekły padły oskarżenia, że wymiana informacji na Facebooku to prawie handel dziećmi krzyczał, że nie wiem, o czym mówię, że ci rodzice mogą być złymi ludźmi w sumie tego rozumiem, bo to przecież nie jest działanie opisane w ustawie jakiś procedurach wyjaśniłem mu, że miałem takie same obawy jak on, ale przeanalizowałem to chciałem mu o tym opowiedzieć wreszcie powiedziałem mu, że sam tych ludzi kształcił samo rozmawiał z nimi w trakcie szkolenia sami weryfikował wie o nich wszystko powiem więcej sam zakwalifikował ich jako przyszłych rodziców adopcyjnych ja potem kazał im kilka lat czekać na dziecko rzucił słuchawką oprócz ośrodków adopcyjnych w Polsce istnieje jeszcze coś takiego jak interwencyjne ośrodki pre adopcyjne byłem pewien, że redukcja ma prowadzić do adopcji jak się okazuje były bardzo naiwny jak tu w Polsce bywa coś się jakoś nazywa służy czemuś zupełnie innemu dzisiaj to są po prostu domy bardzo małego dziecka, żeby było jasne specjalnie nikt tego nie ukrywa zapytałem o to w trakcie spotkania w ośrodku adopcyjnym w Warszawie pani dyrektor co mają wspólnego ośrodki produkcyjne z adopcją są to miejsca, gdzie dzieci małe dzieci do roku do pierwszego roku życia przebywają tak naprawdę wiele rodzin zastępczych adopcyjnych przekonywało mnie, że to jest jeden z największych problemów tego systemu wystarczy trochę poczytać doniesienia naukowe by zrozumieć, dlaczego te środki nie powinny istnieć, a mi się trochę wszystko nie kleiło widziałem kiedyś film 1800g historie działania takiego ośrodka opowiedzianą trochę w konwencji komedii romantycznej zresztą nawet gdyby nie ten obraz to nie rozumiem, dlaczego miejsce, które jest schronieniem dla tych najmniejszych, gdzie jest personel z najwyższymi kwalifikacjami ma być problemem Anna Krawczak starałam się to wytłumaczyć dziecku, które zostają umieszczone w placówce ma urwaną sekwencję, czyli np. 8 godzin zajmuje się nimi 1 osoba potem przychodzi na dyżur kolejna potem wchodzi jeszcze kolejne potem 20 kolejna potem wraca ta pierwsza sekwencja zaczyna się od początku do tego dochodzą wolontariusze, którzy górują, którzy za każdym razem przynoszą ze sobą nowe zapachy zupełnie inny rodzaj dotyku jest wspieranie złe przytulanie jest dobre, ale zmienna opiekunów jest zła wiemy to dzięki Johnowi, bo jemu, ale dzięki badaniom Robertson ów zabużanie stałości opiekuna tzw podstawowego mówimy teraz bardzo małych dzieciach jest sytuacją, która dla dziecka jest szkodliwa, która wywiera alarmują wywiera alarmujące skutki w dziecięcym mogą cię zapytać o bok małego dziecka cały czas są mówi się, żeby ich nie powinno tak, owszem w 2015 roku otrzymaliśmy zalecenia od komitetu ochrony praw dziecka organizacji narodów Zjednoczonych, która wezwała Polski rząd do zakazania funkcjonowania interwencyjnych ośrodków produkcyjnych i nie będziemy dyskutować nad tym czy dzieci do trzeciego roku życia powinny być umieszczone pieczy instytucjonalnej czy nie wysoka trawa słownik zarówno na poziomie empiryczne badawczym tak jasne mamy na to po prostu miliony dowodów empirycznych drugie dzielonych metod analiz, że przebywanie najmłodszych dzieci w domach dziecka niezależnie od tego czy nazwiemy je ośrodkiem tuli się tuli Luli przytulanki po prostu cokolwiek muszę państwu coś bardziej Puchatek i pluszowego tutaj wstawić jest dla dzieci szkodliwe Polska ustawa mówi o tym, że dzieci do dziesiątego roku życia ogólnie powinny być umieszczone w placówkach pieczy instytucjonalnej i tak są w 2018 roku tak, bo ponad 71 uczeń rozumie, bo nigdy mamy ustawę, która mówi dzieci do dziesiątego roku życia nie powinny być umieszczone w pieczy instytucjonalnej, a decyzje w tym zakresie podejmują sądy tak czy ceni pani powiedzieć sądy łamią prawo ten przepis ten dres rozmawiałem ma pewne wyjątki mówi o tym, że nie wolno tego robić, chyba że trzeba też Ewa no trzeba, czyli nie ma miejsca w rodzinie zastępczej, a więc, jeżeli nie ma miejsca no, jeżeli jestem sędzią rodziną nie wiem czy to miejsce jest tu moim zdaniem trzeba, bo jak pan do liczby miejsc z 1 strony docierają do mnie argumenty z drugiej ja też ma głowę jakiś obraz domów małego dziecka jako miejsca czynienie dobra dlatego przyznam szczerze, że kolejne rozmowy się trochę bałem skontaktowałem się z Dorotą Polańskim, która jest szefową interwencyjnego ośrodka adopcyjnego w Otwocku mają 20 miejsc dla dzieci poniżej 1 roku wiedziałem, że muszę dodać trudne pytania m.in. zapytać o to, że z punktu widzenia dobra dzieci takie ośrodki w ogóle nie powinny istnieć, kiedy zaczynałam pracować przyjmowałam bardzo duże dzieci zdrowych dzieci chore to były pojedyncze dzieci dzisiaj widzę, że z tą ostatnią deską ratunku zaznacza przyjmuje dzieci, które ciężko było umieścić w rodzinie z powodu stanu zdrowia nie wiem raz przyjęłam dziecko na początku w połowie grudnia takiego chłopczyka, który urodził się w 2004. tygodniu ciąży nie od tego momentu tak do świąt był tydzień przed świętami wyjechaliśmy z nim na konsultacje specjalistyczne codziennie odbywa 2 proszę się w branży to dziecko trafia do rodziny jeszcze piątka innych dzieci i ci rodzice muszą wyjechać pić codziennie rozwiązał powinien trafić takim wymarzonym scenariuszu do rodziny, które specjalistycznej, która tak rodzi specjalistycznych jest bardzo mało musimy zawsze sobie założyć taki margines jest, że są dzieci, dla których będzie bardzo trudno z powodu stanu zdrowia bądź też ich relacji z rodzinami z rodzicami biologicznymi dzieci chcemy, żeby ta relacja była podtrzymana umieścić w rodzinie czasami są bardzo trudne ja chcę panu uzasadni, dlaczego ten program deską ratunku idealną sytuacją byłoby, gdyby takie ośrodki jak państwa nie musiały istnieć dobrze rozumiem i taki nie wg mnie zawsze powinien być PK tam jakiś Śledź dyrektor te zarzuty płynący, jakby ze środowiska psychologów odbiera, że w placówkach jak piękne by nie były jak cudowne nie były jednak jest system zmianowy to są inne zapachy inne bodźce innych rynkach, a ja panu przed chwilą powiedział, że to wszystko są formy niedoskonale dlatego to na czym zależy to, żeby dzieci ode mnie nie wychodziły do do do dalszej poczekają jak powstawał ośrodek ten w Otwocku on powstał pod hasłem, żeby nie było takiego koła, żeby był przecięciem takiego koła patologii społecznej, że po prostu tkwimy w pełnym cierpień jesteśmy w tej machinie i czas powoduje, że musimy wrócić do tego punktu wyjścia naszego rodzic jak dzisiaj myślę po 20 latach jeszcze za toczyliśmy wielkie koło dzielą się nie udało kamień trochę spadł mi serce, bo pani Dorota jasno otwarcie wytłumaczyła mi, o co w tym chodzi chyba między wszystkimi uczestnikami tego systemu wcale nie ma konfliktu między nimi jest nieudolny system, gdyby powiaty zajmowały się pozyskiwaniem rodzin zastępczych taki ośrodek nie musiałby istnieć albo istniałby jako absolutne zabezpieczenie na wypadek sytuacji nadzwyczajnych lekarze pielęgniarki zatrudnieni w takich ośrodkach mogliby w trybie dziennym pomagać wszystkim potrzebującym dzieciom rodzin zastępczych, jakie są realia w tym czasie, gdy naukowcy i ONZ upominają nas by takie miejsca likwidować w Tychach odbyła się mała uroczystość na stronie urzędu znajdujemy taką notkę dzięki wsparciu miasta tych Fundacja śląskie hospicjum dla dzieci świetlicową stała się właścicielem budynku tzw. dworku, który po gruntownym remoncie zamieni się pełen kolorów i miłości czwarty w Polsce interwencyjny ośrodek pre adopcyjny no to dzwonimy do wiceprezydenta Tychów Macieja gramatyki, który przekazał fundacji nieruchomości na ten cel tak miasto przekazało fundacji budynek, który jest 1 dzień z Tychów oni planują też się tu są raczej tak jeśli ośrodek, w którym na kramach tego ośrodka produkcyjnego są również zajęcie rodzicielstwo zastępcze w promowanie rodzicielstwa zastępczego ośrodek będzie się nazywał tusze tuli władze Regionalnego ośrodka, któremu przyszła placówka będzie podlegać jak tylko mogą bronią tej inwestycji, twierdząc że jest niezbędna koszt jej powstania jest oczywiście liczone w milionach złotych z przedstawicielami fundacji świetlików nie udało nam się porozmawiać w trakcie realizacji tego odcinka nie mogę tego pojąć jak to się dzieje, że są przepisy, które zostały ustanowione nikt ich nie przestrzega nic się z tym dzieje co gorsze jak przestrzega przepisów tragedia wisi w powietrzu, o czym opowiedziała mi Joanna Luberadzka-Gruca szefowa koalicji na rzecz rodzinnej pieczy zastępczej usłyszałam o takiej sytuacji 2 dziewczynek, które bardzo małe dzieci, które są w rodzinie wszyscy wiedzą, że tym co się dzieje tam naprawdę potworna krzywda w tej rodzinie no ale mamy taką sytuację, że mamy pandemię, że powiat szuka dla nich miejsca na z 1 są to są małe dzieci, żeby umieścić instytucji z drugiej strony powiat o odwołaniu ileś innych powiatów wszyscy mówią, że niema miejsca od pół roku trwa te dzieci tak trwają w zawieszeniu, czyli wszyscy wiedzą, że na każdego dnia może tam wydarzyć nawet skrajna tragedia jeśli chodzi o te dzieci, bo ich życie jest po prostu zdrowie zagrożone w tej rodzinie natomiast to są konkretne dzieci, które funkcjonują od pół roku w zawieszeniu i no ktoś na to godzi to znaczy, bo czasami nawet jest to też sobie muszę powiedzieć, że nawet postanowienie sądu o tym, żeby dziecko powierzyć pieczy zastępczej to postanowienie ze względu brak miejsc również jest wykonywana czy dzieci zostają społeczne tak tak no to prowadzi to wielu dramatów te na koniec chciałem opowiedzieć historię, którą poznałem dzięki emisji pierwszego odcinka serialu piecza w audycji słuchacze dzwonili, dzieląc się swoimi przemyśleniami, a wśród nich był pan Robert panu dobry wieczór tak dobry wieczór wracamy panie Robercie to czy chciałbym mu się bardzo krótko, bo nie chcę zajmować ana duża antena wysłuchałem tego reportażu jest właśnie nie mogę się lewą bardzo bardzo podobne do moich doświadczeń sprzed kilkunastu do 17 Feel lat starałem się o staraliśmy się z żoną adopcje dzieci dzieci były bardzo mieliśmy przyznane w zasadzie dzieci po dziś bardzo ciężkim stanie niewielka prawie 7 lat, która przesłanego wszystkie możliwe właśnie molestowaniem bicie, w jakich opieka nad dzieckiem noworodkiem walizkę z siostrą, którego nie potrafiła się zająć umarło dziecko niestety okazało się, że niefrasobliwość właśnie instytucji stronie raju niedbałe, gdyby sprawę od preparowania matki od tych dzieci spowodowała, że praktycznie na 2 tygodnie przed rozprawą w sądzie rodzinnym roku 7 po prostu zakończyła się tym, że dzieci zostały w domu dziecka poprosiłem go o spotkanie, a on się zgodził opowiedzieć o tym, czego doświadczył jego historia już w kolejnym odcinku serialu piecza za tydzień przyjrzymy się też tej części systemu, która za wszystko odpowiada mówi o sądach rodzinnych bez decyzji w zasadzie nic nie można zrobić zobaczyć jak wiele zależy od człowieka postaram się opowiedzieć ci jak działają, jakie mają warunki popatrzymy na to z każdej strony, bo tak jak w całym tym systemie tu nic nie jest czarno-białe na koniec muszę coś dopowiedzieć za bohaterów tego odcinka zdradzać, że po nagraniu rozmowy z małżeństwem Brzezińskich pani Magda napisała do mnie chyba trochę przejęta, że nie było tak chaotycznie żona nie powiedziała najważniejszej rzeczy, że Hania jest najcudowniejszym dzieckiem na świecie odpisałem, że powiedziała wiele razy, ale trochę innymi słowami wtedy przyszło mi namyśle, że już wiem kim są w naszej metaforę takie małżeństwa jak oni są tymi, którzy stają na zewnątrz i podają rękę tym dzieciom nieśmiało wyglądający przez wybite okno piwnicy mama tata wstydliwe samochodu pojechali tak jak prezes domu chodzą nocą Atu stoją zabrali mnie o i Przybieżeli do to był trzeci odcinek radiowego serialu dokumentalnego piecza przygotowanie prowadzenie Michał Janczura wsparcie w sercu Michał Tomasik głosy elektorskie Dorota Wardecka Herman i Bartosz Dąbrowski udźwiękowienie Jarek Gawlik oprawa graficzna Andrzej piratowi studio zaiste, produkcja Magdalena Górecka Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PIECZA. RADIOWY SERIAL DOKUMENTALNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam, oraz sprawdź jak działa nowe internetowe radio TOK+Muzyka. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj wygodniej w aplikacji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA