REKLAMA

"Często nie dochodzi do rzeczywistej zmiany w rodzinie, a dziecko i tak do niej wraca. Przez to dalej dzieje mu się krzywda"

A teraz na poważnie
Data emisji:
2021-02-02 12:40
Prowadzący:
Czas trwania:
11:39 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dziś premiera trzeciego odcinka radiowego serialu dokumentował dokumentalnego piecza, w którym Michał Janczura opisuje absurdy systemu pieczy zastępczej w Polsce ten materiał jest już dostępne w naszej aplikacji lub na stronie tokfm krok kapel emisja na antenie o godzinie dwudziestej, a kolejnym gościem programu jest Agnieszka Sikora prezeska fundacji po drugie, witam serdecznie witam dzień dobry dzisiejszy odcinek tego wstrząsającego reportażu dotyczy tego jak wygląda adopcja w Rozwiń » Polsce Otóż da adopcji trafiają przede wszystkim dzieci zdrowe i małe te, które mają jakieś niepełnosprawności lub lub są starsze właściwie są ukrywane przez system i tylko jak to opisuje Michał Janczura można je wydzierać przez wybite okna, dlaczego tak się dzieje, dlaczego system pieczy zastępczej nie daje szansę tym którzy, którzy są słabsi zadała mi bardzo trudne pytanie, ale taka pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy i będzie chyba myśl bardzo niepopularna też bym chciała, żeby była źle odebrana, ale powiem o tym na podstawie mojego doświadczenia w pracy fundacji po drugie, nasza organizacja pracuje z młodzieżą doświadczające bezdomności, ale również zagrożoną wykluczeniem bardzo wielu naszych podopiecznych to właśnie młodzież, która wychowywała się w pieczy zastępczej, czyli była albo w domach dziecka albo w rodzinach zastępczych i odnoszę takie wrażenie, że niektóre dzieci nie trafiają do adopcji nie trafiają do dobrego domu i nie dostają szansy na dobre życie w rodzinie, dlatego że nasz system daje bardzo dużą szansę rodzicom, którzy odzyskują swoje dzieci na chwilę oferują taką tymczasową poprawę często bardzo pozorną poprawę, a nie daje szansę dzieciom, że dzieci gdzieś tam, chociaż przecież my zawsze mówimy, że sąd rodzinny w takich sprawach kieruje się przede wszystkim dobrem dziecka no właśnie chyba nie to znaczy mam wrażenie, słuchając tych reportaży, że w Polsce działa ideologia wychodząca z założenia, że to rodzi się święta, a dobro dziecka jest na 0304. miejscu to jest bardzo trudne tak jak powiedziałem też myślę bardzo niepopularne generalnie założenie jest taki, że kiedy dziecko trafia do pieczy zastępczej jest zabrane ze swojego domu ze swojej rodziny to nie trafia tam po to, żeby pójść do adopcji ja się z tym zgadzam trafia po to, żeby rodzina mogła rozwiązać swoje problemy, żeby mogła przezwyciężyć trudności i jednym z założeń też pieczy zastępczej jest praca z tą rodziną biologiczną na rzecz tego, żeby dziecko mogło do rodziny swojej mamy swojego taty wrócić problem polega na tym, że ta praca jest często bardzo pozorne ja to też widzę na przykładzie naszych dziewczyn, które z różnych powodów tracą możliwość bycia ze swoimi dziećmi i dzieci są umieszczane w pieczy zastępczej odbywa się praca z tą dziewczyną to pierwsza oferta, która jest do tej dziewczyny skierowana jest zwykle musi przejść warsztaty kompetencji rodzicielskich na jej, jeżeli taka mama bierze dużo różnych kwiatków z różnych działań, które się za udziały, które mają doprowadzić do tego, żeby dziecko wróciło do niej często dziecko brak, ale co zawarł pan jako wyglądają warsztaty miał się dzieckiem opiekować karmić jak z nim rozmawiać jak wychowywać pewnie każdy wyglądają inaczej ja nigdy w takich warsztatach nie uczestniczyła, ale też nie uważam, że one są rozwiązaniem wszystkich problemów one mogą być wspierające oczywiście dla kobiety mężczyzn, którzy gdzieś tam sobie radzą z tą rolą rodzica nie podważam zasadności tych warsztatów tylko i widzę, że bardzo często mamy taką sytuację, w której nie dochodzi do rzeczywistej zmiany w tej rodzinie biologicznej dziecko do tej rodziny biologicznej wraca wśród naszych podopiecznych, czyli młodzież już dorosły, która ma tam 1825 lat i jest bardzo dużo takich osób, które mają doświadczenie pobytu trochę byłem w rodzinie trochę byłem w domu dziecka potem mamy nie odzyskała przestała pić albo świetnie się maskował z tym znowu wróciłem do domu, ale znowu była jakaś sytuacja, że mamy wywieźli na izbę wytrzeźwień Niechcę, żeby się tylko oczywiście z alkoholem kojarzyło, ale tak upraszczam tak później znowu był dom dziecka powrót do domu potem placówka resocjalizacyjna bardzo wielu chorych ludzi ma właśnie takie doświadczenie myślę i znów to jest chyba niepopularna myśli, ale też bardzo trudno naprawdę bardzo bardzo trudne wyobrażam sobie, że nikt nie chciałabym być sędzią rodzinnym, który ma w tych sprawach decydować dlatego też nie jestem, ale taka myśl, że te nie przepraszam mówi ten cały czas telefon dzwoni się wybiła z rytmu wyłącza go, a bardzo dziękuję bardzo, natrętni wykręca chodzi o to, że o my nie patrzymy na to, że jeżeli matka już zawaliła 2× ktoś traci szansę dostać nie powinna tak naprawdę, kiedy matka traci dziecko i nie robi wszystkiego, ale naprawdę wszystkiego, żeby to dziecko odzyskać to znaczy, że może nie powinna z tym dzieckiem być my nie jesteśmy bez pytania do ilu razy system może krzywdzić dziecko ja myślę, że system w ogóle nie powinien dziecka krzepić Legal widzimy to na na bardzo wielu etapach no by w tych reportażach padło takie porównanie wydaje mi się ono straszne, ale jednak celna, że w przypadku, gdy interweniuje policja w jakimś domu to łatwiej jest znaleźć opiekę dla psów, które wskutek tej tej interwencji są bezdomne niż dla dzieci, które właśnie w opisywanych przez Michała Janczury przypadkach błąkały się czy szukały pieczy zastępczej przez 9 miesięcy to jest także, kiedy wpada policja i nie wiem rodzice są np. pod wpływem alkoholu, toteż jest także od razu by system to dziecko zabiera, bo nagle okazuje się, że jest sąsiadka, która jest otoczona jest trzeźwa dziecko idzie do sąsiadki rodzice są wypuszczani z Izby wytrzeźwień następnego dnia dzieci biorą do siebie i dopiero wtedy rusza machina systemu tak czy wkracza kurator wkracza sąd rodzinny i decyzje np. o odebraniu dzieci z takiej rodziny nie jest podejmowana niezwłocznie nie uwierzę zawsze, ale takie przypadki, które teraz mówię znam tutaj system działa w sposób bardzo zdecydowany to się dziś wszystko rozmywa i absolutnie nie chciałabym, żeby ktokolwiek moją wypowiedź odebrał w ten sposób, że nie dawali szansę rodzinie, bo my powinniśmy dawać szansę rodzi nie tylko my jeszcze 1 ważny błąd popełniamy w tym wszystkim my z tą rodziną nie pracujemy, zanim dojdzie do tragedii my jesteśmy zbyt mało obecni w domu w rodzinie, pomimo iż fantastyczne rozwiązanie asystenci rodziny mamy bardzo niedobre doświadczenia, kiedy ta współpraca z asystentem rodziny przez rodzinę mającą różne trudności jest nawiązywane, ale tej pracy z rodziną, zanim dojdzie do sytuacji, w której my musimy rozważyć czy dzieci odebrać czy nie jest stanowczo za mało, a później, kiedy już właśnie wkraczają sądy, kiedy są podejmowane decyzje to jako za mało myślimy o dziecku za mało myślimy o tym że, że my powinniśmy mu stworzyć lepsze warunki, że to dziecko powinno trafić do do rodziny czasem właśnie do adopcji, bo rodzice się pewnie już nie zmienią albo nie zmienią się wystarczająco też jest także tych dzieci, które są kierowane do adopcji jest mniej niż rodzin, które byłyby zainteresowane tu adopcją nie wiemy dokładnie to wygląda wygląda fatalnie w projektu system adopcyjny w Polsce dość powiedzieć 2001. gdzie udział w dalszym ciągu na zasadzie analogowej to są teczki teczki teczki jeszcze raz teczki teczki w archiwach, do których nikt nie zagląda jak to ma działać na Boga jeżeli, jeżeli to w dalszym ciągu jest ten system posługuje się metodami dziewiętnastowieczny przez absurd czy myślę, że tutaj główną przeszkodą jest to, że wiele tych dzieci, które mogłyby trafić do adopcji nie ma uregulowanej sytuacji prawnej, czyli formalnie do adopcji trafić nie może natomiast miesiącami, a czasem nawet latami przebywa w placówkach czy rodzinach zastępczych, oczekując na to, że rodzic biologiczny w końcu coś zrobi, jeżeli ta matka przyjechała do domu dziecka i kilka razy odbyła wizyty Noto nagle okazuje się, że opinia tej matce wcale nie jest taka zła, bo ona w końcu przychodzi, ale tam się tej matki nic innego dobrego nie dzieje no ale jest kontakt, więc jej matki dziecka jest podtrzymywana wydłużamy to i myślę, że popełniamy błąd ja naprawdę widzę ten błąd po tych dzieciakach, które już dzisiaj są dorosłe mają tych lat 2020 parę dni i przez to, że tak właśnie układało się ich życie, że nikt nie powiedział im trzeba przeciąć trzeba to zmienić musi dostać dobry dom dzisiaj sami bardzo często nie są zdolni do tego, żeby dobry dom stworzyć mają zaburzenia więzi nie potrafią wchodzić w pozytywne relacje są bardzo nieufni, a potem, kiedy sami mają dzieci te dzieci tracą też nie potrafią się nimi opiekować powielają ten sam model funkcjonowania, które był ich domu rodziny bardzo dziękuję jestem zły naszych bardzo tania rozmowa Agnieszka Sikora prezeska fundacji po drugie, bardzo dziękuję państwu zapraszam do wysłuchania trzeciego odcinka radiowego serialu dokumentalnego piecza Michała Janczury to wszystko co dzisiaj przygotowaliśmy dla państwa z Bartłomiejem pogranicznym prawem zrealizował Kamil Wróblewski za chwilę informacja po nich połączenie, na które zapraszam w imieniu Jakuba Janiszewskiego Mikołaj Lizut do suszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: A TERAZ NA POWAŻNIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA