REKLAMA

Jesteśmy zmęczeni. Dimitrova i Stawiszyński o wycieńczeniu pandemią

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-02-03 19:00
Czas trwania:
25:57 min.
Udostępnij:

W najnowszym odcinku "Naszych wewnętrznych konfliktów" rozmawiamy o powszechnym zmęczeniu, poczuciu beznadziei i braku motywacji. Kontekst koronawirusowy, polityczny – a do tego jeszcze środek zimy – sprawiają, że dla wiele osób doświadcza wielopoziomowej bezsilności. Jest to skądinąd rzecz osobliwa – zmęczenie bierze się tu bowiem nie tyle jakiegoś wysiłku czy nadmiaru, ile raczej z monotonni i braku bodźców.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry o zmęczeniu dzisiaj będziemy rozmawiać doświadczeniu powszechnym naszym również to już nie wiem trzeci raz czwarty raz próbujemy nagrać rozmowę i nie możemy Otóż ta nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny można być nawet zmęczonym kontekstem, jakim jest pandemia kontekstem, do którego nie sposób przestać odwoływać, ale zbliżamy się już do tego momentu, kiedy Rozwiń » będzie miał rok od czasu, kiedy zaczęliśmy realnie doświadczać konsekwencji tej pandemii wcześniej oczywiście były doniesienia na temat tego co się dzieje, ale wydawało się to jakąś odległą wcale nas dotyczącą rzeczywistością mniej więcej równo rok temu jeszcze tłumnie spędzaliśmy czas z innymi ludźmi funkcjonowaliśmy wg starego rytmu i trudno było sobie nawet wyobrazić, że może to wyglądać tak po roku jak wygląda teraz, kiedy wydaje się, że czynności, które były rzeczą dosyć elementarną i taką wpisaną w naszą codzienność są czymś bardzo tęsknię innym uprawnionym takim, że pragnąłby się wcisnąć po prostu jakiś guzik i przenieść w to właśnie rzeczywistość, która mogła nawet wydawać ówczesną Rząca w tak no też myślę, że po pierwsze, rzeczywistość sprzed roku faktycznie to jest zupełnie inny świat ja też niedawno na Facebooku zaobserwowałem jakieś wspomnienie sprzed roku oraz Brook liński biblioteki i tam tłum ścisk mnóstwo ludzi jakieś tysiące osób przekraczających się tam przez całą noc w taki event naj to filozof EMI Diaz, w którym brałem udział i to naprawdę piękne wspomnienia, ale też takie właśnie trochę, jakby innego zupełnie świata było natomiast myślę, że też ta pierwsza faza pandemii dla wielu osób była fazą euforyczne maniakalną no był ten moment takiego powszechnego zaciekawienia zdziwienia tą nową sytuacją, chociaż w tle były sprawy groźnej obawialiśmy się do siebie o swoich bliskich to zarazem był ten moment, kiedy mogliśmy zostać w domu, kiedy właściwie całe życie takie, jakie znaliśmy znieruchomiał i okazało się, że zupełnie inaczej można funkcjonować właśnie mając dużo czasu, siedząc w domu, kontaktując się ze światem głównie za pośrednictwem mediów elektronicznych no to był taki czas, kiedy wszyscy zaczynali uczyć języków zapisywać się na wirtualne lekcje nie wiem tańca jogi zwiedzać jakieś muzea też wirtualnie no w ogóle sadzić rośliny i oddawać jakimś niezwykle rozwijającym czynnością, którym z różnych powodów wcześniej oddawać się nie mogli ich dla tym i był taki moment rzeczywiście jakiegoś takiego euforycznego entuzjazmu później oczywiście dosyć szybko zrobiło się lato i jakoś odpuścił ten nieszczęsny wirus, więc w zasadzie ta pierwsza faza była taka nawet dla niektórych dość przyjemna i energiczna natomiast teraz nikomu już nie chce, że zagadnienia nie widzę wpisów jak byśmy zaczynali właśnie kolejny język albo realizowali właśnie jakieś kolejne swoje wirtualne marzenia tylko raczej powszechnym doświadczeniem jest to, że wszyscy mają już serdecznie dosyć tego, iż i, że czują się apatyczni pozbawieni motywacji przygnębieni znudzeni zdekoncentrowani to też jest często doświadczenie moje również, że trudno się na czym jednak skoncentrować skupić i faktycznie ten moment jest bardzo trudne nie na darmo mieliśmy Bluma Andrzej ostatnią najgorszy dzień w roku, a do tego jeszcze cały ten kontekst, w którym mówimy się dokłada, więc myślę, że jesteśmy w jakiś w takim punkcie krytycznym teraz no właśnie to jest pytanie i tego nie jesteśmy w stanie stwierdzić, ale wbrew temu co mówisz nie wydaje mi się, żeby ten pierwszy etap był euforyczny raczej uruchomił pewne zasoby związane z takim silnym przeżywaniem lęku i że nie można było różne sposoby sobie, z czym lękiem radzi, czyli właśnie przez jakiś rodzaj mobilizacji przez przekierowanie uwagi teraz wydaje się, że już to nie jest możliwe, że tak długo w zaprzeczeniu pozostawać nie możemy, chociaż istnieje już rozpoznane takie zjawisko, jakim jest zmęczenie pandemiczne i ono też powoduje, że nasz umysł szuka sobie jakich sposobów na to, żeby dom chce mierzyć się z tą zastaną rzeczywistością np. osłabia pewne mechanizmy, czyli np. zaczyna powodować, że traktujemy różne restrykcje różne takie formy prewencji, które zwykliśmy już nauczyliśmy się stosować znaczy, że przestaliśmy właśnie się albo przestajemy się do nich stosować, bo traktujemy je dosyć wybiórczo, bo adaptujemy się przyzwyczajamy się do pewnych rzeczy i po prostu tak jak sam powiedziałeś mamy dość druga drugi ważny element tego jest taki, że właściwie odkrywamy, że ten brak bodźców w pewnym sensie albo taki rodzaj bodźców albo ten rodzaj zatrzymania, którym powiedziałeś jesteś czymś co potwornie męczy to znaczy to wcale nie jest także zmęczenie musi płynąć wyłącznie z konfrontacji z jakimś takim przebyć cofaniem i nadmiarem informacji właśnie z takim być może brakiem różnorodności takim zastojem też myślę o takim zawężeniu doświadczenia poczucia posiadania dziś perspektywy, bo wcale nie jest także wiemy, że trzeba jeszcze przetrwać 2 tygodnie 3 tygodnie 4 tygodnie tylko nie wiadomo na co czekamy tak w ogóle to bardzo celna obserwacja się wydaje, bo odruchowo kojarzymy zmęczenie z jakim wysiłkiem i z tym, że dużo rzeczy robimy albo właśnie płynie do nas bardzo dużo bodźców tymczasem tutaj paradoksalnie jest odwrotnie to znaczy zmęczenie bierze się właśnie niedosytu bodźców jakiś monotonii deprywacji różna różnorodnej deprywacji rozmawialiśmy przed tygodniem o deprywacji związanej z dotykiem i z tym, że brak możliwości bliskiego fizycznego kontaktu z innymi ludźmi niekoniecznie z bardzo bliskimi ludźmi w ogóle ten rodzaj interakcji, która angażuje jakiś stopniu w jakim stopniu datek no ten brak jest jest bardzo dotkliwe też przekłada się na cierpienie psychiczne i też w ogóle de komponuje nam cały sposób funkcjonowania naszego umysłu i no i sposobu w jaki nasza psychika pracuje i myślę, że tutaj to to zmęczenie takie wynikające właśnie z tego, że wszystkie dni są do siebie podobne rzeczy zlewają ze sobą dni tygodnia nie wiadomo już, kiedy się, kiedy jest praca, kiedy jest domów jest oczywiście w odniesieniu do tych osób, które pracują online nowo nie wszyscy tak tak robią ale, ale niektórzy tak no, niemniej rzeczywiście nie możliwość partycypowania w jakichś społecznych sytuacjach to wszystko tak naprawdę przysparza nam tego poczucia zmęczenia no właśnie jakże odprężający może być wspólne przeżywanie czegoś celebrowanie czegoś się to wszystko co być może dla niektórych było męczącym elementem funkcjonowania społecznego np. właśnie różnego rodzaju zgromadzenia itd. można rzeczywiście za nimi zatęsknić, ale też to jest bardzo ciekawa forma, bo jednak mamy do czynienia z pewnego rodzaju przygotowaniem tylko przygotowanie jest bardzo jednostronny to znaczy ja nie wiem już na jakim poziomie nie sposób tego oszacować na jakim poziomie od realnie funkcjonuje, kiedy cała percepcja zawęża się do takiego gromadzenia informacji płynących głównie z kranów różnych urządzeń elektronicznych i takiego właśnie nie włączania różnych aspektów, które właśnie przeżywania kontaktu z innymi np. czy nawet zaprzęgami do właśnie wszelkich procesów poznawczych i interakcji, gdzie w tle dzieje się coś, czego nie przetwarzamy jakoś szczególnie świadomie co po prostu nam towarzyszy np. procesu uczenia się podziały się takim takiej dekoncentracji takim, jakim takim niemożności skupienia się, że właśnie ich, aby robienie tego w pojedynkę właśnie bez takiego żywego bez tej żywej wymiany bez tej komponent jest czymś co w sposób istotny zmienia jakość w ogóle nie tylko przeżywania, ale też przetwarzania tych informacji, jakby świat się w płaszczu Platformę no to jest dobra metafora wydaje mi się to to wypłaszczenie świata, a do tego jeszcze dodałbym inny kontekst, który też jakoś jest istotny kontekst wielopoziomowej zależności i braku poczucia sprawczości, które też wywołuje pewien rodzaj przygnębienia apatii to przecież różne słynne badania pokazujące ten rodzaj takiego negatywnego uwarunkowania wyuczonej bezradności tzw. wskazują na to, że taka sytuacja, w której próbuje coś zrobić chcesz coś zrobić, żeby w, jaki sposób zmniejszyć dyskomfort, którym się znajduje, ale natrafia na granicę nieprzekraczalną no do od pewnego momentu doprowadzą do takiego stanu apatii albo zniechęcenia właśnie jak powiadam wyuczona bezradność to pojęcia państwo PiS są to tam wszystko będzie na ten temat i tutaj trochę tak to też wygląda to znaczy my wszyscy jesteśmy w takiej sytuacji takich takich Bytów podmiotów poddanych eksperymentowi mającym na celu wywołanie w nich wyuczonej bezradności, bo nie możemy nic zrobić z tą sytuacją epidemiczną z tym zagrożeniem swoje rozpoznanie niebezpiecznie zbliża się do takiej hipotezy zresztą, który działa być może uda umysł czasem lecząca i że jest ktoś, kto za tym stoi istnienie niechętnie o metanolu jako metafora wirus za tym stoi na pewna konieczność epidemiologiczne zatem stoi rzecz jasna ale, ale to jest taki rodzaj unieruchomienia zniewolenia tą sytuacją, że nic w niej nie da zrobić że, że ma się poczucie jednak takiego zalew no tego, że zależy bardzo od okoliczności też od innych ludzi na, a do tego jeszcze kontekst polityczny, który dla wielu osób też jest bardzo trudny i też myślę, że poczucie sprawczości zanika, zwłaszcza osób, które żywo reagują na nad barbarzyńskie interpretacja instytucji zwanej Trybunałem Konstytucyjnym no bo bo cóż dokonano rzeczywiście taki bardzo głębinowe inwazji w jakiś obszar intymności wielu osób i żadne protesty żaden żadna reakcja żadne żaden sprzeciw no też nie przynosi żadnego efektu nie przyniesie zapewne to znaczy trzeba będzie dopiero poczekać i wygrać wybory kolejne żeby, żeby pojawiła się ekipa, która odkręcić te zmiany, bo innej możliwości daje się nie ma tutaj jest pełna determinacja parcie do przodu przekonanie o tym, że robi się właśnie bardzo dobrze, że wszyscy, którzy chcą inaczej to jacyś degeneraci no i zwolennicy mordowania dzieci no, więc to też sytuacja moim zdaniem która, która działa bardzo negatywnie no i tak no to tylko taki kamyczek do krajobrazu tak tylko właśnie tu też jest taka, że takie trudne zadanie dla naszego zmęczonego już umysłu i takie rozpoznanie co jest koniecznością, bo oczywiście wobec sił natury i Przech obecnego wirusa te rzeczywiście niewiele możemy oprócz tego tych podstawowych zasad, które do, których możemy się stosować i konieczność oczywiście utrata konieczności, która jest związana też z tym, że wszyscy jesteśmy podatni w jaki sposób na tego typu zagrożenia, ale sytuacja polityczna z kolei jest kreowaniem pozoru pewnej konieczności znaczy koniec z 1 strony kreowaniem konieczności w tym sensie, że wymuszeniem przyjęcia pewnych zasad pewnych reguł i pewnej postawy na konkretnych osobach, a z drugiej strony konieczności w sensie takim uzasadnienia, czyli czegoś co jest po prostu taki sposób zdefiniowane, że nie sposób z tym rzekomo dyskutować, bo jest 1 wykładnia 1 narracja to jest coś co działa w sposób uwzględniający to znaczy coś co odziera ten rodzaj konieczności narzucony siłą taki gest autorytarny odziera z poczucia podmiotowości to jest chyba druzgocąca powiedział, że też dlatego odziera Rze, że to jest ewidentnie decyzja polityczna decyzja podjęta przez polityka 1 polityka i my to wiemy wszyscy, że tak jest i on też to ja i wszyscy to co, że to jest decyzja polityczna nie jest to żadna wykładnia zapisów konstytucji, dlatego że w konstytucji nic takiego nie ma nie zobowiązuje ona wcale do tego, żeby to są opinie bardzo wybitnych konstytucjonalistów ponadto wystarczy przeczytać ten dokument, żeby wiedzieć, że tam nie ma takiej definicji, która obligowała do tego rodzaju interpretacji właśnie no, więc zarazem to jest przedstawiona jako zupełnie inaczej i akurat ten zabieg, żeby użyć do tej politycznej do realizacji tej politycznej ściśle decyzji instytucje z porządku władzy sądowniczej no pod wieloma względami jest problematyczny raz, że właśnie mówi się nam tutaj, że jest zupełnie inaczej niż naprawdę jest uprawia się tzw. Gas light King to bardzo ciekawe pojęcie musisz rozjaśni się, chociaż ostatnio popular bardzo ciekawe pojęcie popularne powiedziałbym nawet nadmiar wody znaczy nadużywane dosyć intensywnie mam wrażenia na różnych w różnych model gościach dyskusyjnych, ale to jest na inną rozmowę ewentualnie natomiast to jest pojęcie pochodzące od tytułu filmu filmu tam bodaj z lat czterdziestych, którego fabuła streszcza się nie więcej w tym, że żona coś tam podejrzewa męża natomiast on wmawia jej, że ta jej podejrzenia to są jakieś przejawy jej zaburzeń psychicznych, że innymi słowy jej się tylko coś wydaje wcale tak nie jest jak ona myśli, że jest na jej oto od tego się wzięło to słowo gaz Lighting, która oznacza taką sytuację, kiedy ktoś ma zasadne wątpliwości wobec czegoś albo zgłasza jakiś rodzaj dyskomfortu albo pretensji natomiast przedstawia mu się to jako wyłącznie efekt jego jakiegoś zaburzonego sposobu widzenia świata zaburzonej percepcji co teraz ma tutaj mniej więcej też coś takiego, bo zarzutu on nadmiarowych histeryczne niczym nieuzasadniony mnie tutaj tutaj tak tutaj właśnie dokładnie jest coś takiego bata gniew no tutaj są zarzuty znacznie grubsze takie które, które nawet wiążą się z tym, że mamy do czynienia z jakimiś osobami dążącymi do zakończenia historii narodu polskiego, więc no to jest modelowe powiedział jeśli w ogóle gdzieś takie praktyki odbywają takiej publicznej stwarza to na pewno tutaj no i toteż jest taka sytuacja, która prowadzi do do głębokiego dyskomfortu, więc pogłębiającego się no i zostają tylko czytając kolejne wpisy na Facebooku osób, które mają wszystkiego dosyć piszą, że nic się nie chce nie mogą jakiś taki wykrzesać z siebie bazowej motywacji energii do działania no właśnie do czego to jeszcze doprowadzi, jakie będą dalekosiężne efekty tej sytuacji, bo będziemy musieli się w końcu jakoś do czegoś jednak mimo wszystko zmobilizować no na pewno taka skala zagrożenia cierpieniem psychicznym znacząco wzrosła oczywiście ono było obecne, ale takie poczucie, że zawężają się wokół siebie ściany, iż w pewnym sensie zaczyna funkcjonować były więzień własnego umysłu, bo nie ma poczucia sprawstwa może rzeczywiście się o to starać też bardzo wiele osób cały czas stara, ale takie poczucie, że to co mówię to co robię nie ma przełożenia na rzeczywistość długotrwałe, ale też takie poczucie myślę, że wywołujące ogromne cierpienie psychiczne, że jestem nie słyszalny niesłyszalna, a to jest coś co na pewno jakimś stopniu ni no niszczy jakieś takie podstawowe zaufanie do siebie do własnej percepcji własne czy takich adekwatności własnej percepcji własnych rozpoznań, ale też zaufanie do innych to znaczy to niszczy więzi po prostu tak no ja myślę, że w ogóle jeszcze Apropos 1 rzecz propos tego co powiedziała no i zarazem statystyki pokazują np. istotny spadek liczby samobójstw nie tylko w Polsce co oczywiście jest zrozumiałe, bo w okresach wojen i różnych innych katastrof żywiołowych itd. samobójstwa rzeczywiście ilość samobójstw samobójstw jest mniejsza, dlatego że ludzie żyją po momencie znaczy w takim stanie totalnej mobilizacji i dla tego typu aktów jest zdecydowanie mniej, ale też np. spotkam się z takimi interpretacjami, że bardzo rozszerzony dostęp do pomocy psychologicznej nie wirtualne i jeżeli chodzi o psychiatrię, jeżeli chodzi o psychoterapię właśnie powoduje, że tego typu zachowań jest mniej, więc ma to być może jakieś swoje też plusy cała ta sytuacja pandemiczna natomiast natomiast no prawdopodobnie konfrontacja z efektami tego co się dzieje i właśnie też także z tą na własną bezradnością z własnym brakiem poczucia sprawczości z tym zmęczeniem wszechogarniającym w momencie, kiedy to wszystko już zacznie wracać do normy tzw. kiedy i, kiedy znowu funkcjonowanie rzeczywistości zostanie przywrócona będzie bardzo trudne i bardzo skomplikowany i dramatyczne po prostu oczywiście to co mówił jest jakąś taką obserwację wycinka rzeczywistości w tym momencie, bo długofalowych efektów tego co się dzieje i też tego zmęczenia właśnie, o którym mówimy jeszcze nie sposób zaobserwować myślę, że dopiero za jakiś czas będziemy mogli wyciągać jakiekolwiek wnioski na temat tego co się z nami dzieje nie mam takie poczucie, że na wiele rzeczy będziemy patrzeć z takim, a nad uznaniem jakiejś osobliwości, że coś też dziwnego w pewnym sensie ogarnęło nas sam, że byliśmy w jakimś innym odmiennym stanie umysłu i właśnie przez to, że pewna standardowe tradycyjne takie zwykłe nawykowe sposoby radzenia sobie, do których mamy na co dzień dostęp są w jaki sposób zakwestionowane i próbujemy sobie wypracować inne i dostosować do tej zastanej rzeczywistości, ponieważ była mowa o tej decyzji politycznej, której zresztą rozmawialiśmy już jakiś czas temu, która niezmiennie wywołuje we mnie głębokie oburzenie to ona jest pewnego rodzaju też taką, a to znaczy tak bardzo wyostrza widzenie pewnych procesów one nie muszą dotyczyć wyłącznie tego typu decyzji, ale pewnych procesów właśnie politycznych, które abstrahują od tego indywidualnego doświadczenia no bo czymże jest to, żeby np. kogoś bardzo głębokim sensie zmusić nie pozostawić mu wyboru, żeby decydował o swoim życiu nie będę tutaj przytoczyć kontekstu kontekst jest wszystkim powszechnie znany, ale właśnie to jest taka, a taki ciekawy rodzaj odwrócenia właśnie w tym kontekście pandemicznym triumfu czy takiego opowiadania się za życiem i w tym dyskursie, jakby tej narracji triumfu życia nad śmiercią kontrolowanego to znaczy tylko takim zakwestionowanie jeszcze 1 aspektu, że oprócz tego życia biologicznego mamy do czynienia z życiem psychicznym i że to jest coś coś całkowicie pominięte w tej wykładni coś jest pozbawione znaczenia tak jakby właśnie nasza egzystencja sprowadzała się do czystego biosfery widzimy, że wcale tak nie jest to jest tym bardziej powiedziałbym jakaś ironia osobliwa tej sytuacji, że przecież tak stawiają sprawę osoby, która wcale nie rzecznikami bigosu siemienia nie rzecznikami życia pojmowanego wyłącznie biologicznie tylko życie jako czegoś znacznie znacznie więcej aniżeli tylko biologia tym tymczasem ich wykładnia jest właśnie taka, jakby tylko o to chodziło, ale to nie 1 niejedyny paradoks paradoksów jest bardzo wiele nie wydobędziemy ich wszystkich właśnie z racji tego zmęczenia skądinąd czas odpocząć w takim razie tak, ale też, ponieważ jesteś autorem jednak książki pt. co robić przed końcem świata to jednak zapytam się może nie po pracy, ale co jest jakąś odpowiedzią na to poczucie zmęczenia znużenia i takiego zastoju spacery z bliskimi ludźmi z przyjaciółmi i ze zwierzętami seriale i dobre książki waha myślę, że dobre wino o uznano jednak może niekoniecznie to w tych czasach to też nie zawsze jakby służy czasem komuś nie służy ta nie musi, ale ktoś lubi i co warto kraj, czyli taki gotowy zestaw recept na właśnie sama chciałaś wiedzieć, kto odpowiada dziękuję bardzo, do usłyszenia Bartosz Dąbrowski wydaje te audycje oczywiście to usłyszenia podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA