REKLAMA

"Diabeł tkwi w szczegółach", czyli na czym będzie polegała ustawa o wolności w sieci?

Połączenie
Data emisji:
2021-02-04 14:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
09:13 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
łączenie dziękuję 1423 Jakub Janiszewski przy mikrofonie z nami jest Dominika Bychawska Świniarska z Helsińskiej fundacji praw człowieka dzień dobry dzień dobry panie redaktorze dzień dobry państwu pozostajemy w temacie mediów przed informacjami mówiliśmy o podatku od reklam, czyli tej ustawy, która może w zasadzie jest uzasadniona trochę covidem to znaczy dodatkowe przychody dla Narodowego Funduszu Zdrowia Narodowego funduszu ochrony zabytków funduszu wsparcia kultury Rozwiń » dziedzictwa Narodowego w obszarze mediów to wszystko tak jak rozumiem jest za uzasadnione tym kryzysem wywołanym przez covid 19 poniekąd, ale oczywiście chodzi o to, żeby ukrócić wolność słowa utrudnić życie mediom, które z niej korzystają, ale to nie jest jedyny ruch, który ostatnio obserwujemy, bo jest też tzw. ustawa wolnościowa wizji, która ma służyć przeciwdziałać właściwie zgodnie z intencjami twórców tego prawa, ale ma przeciwdziałać blokowaniu treści przez serwisy społecznościowe jak rozumiem znaczy to jest to co w Polsce nazywamy lex Trump prawda, czyli chodzi o możliwość zablokowania konta w sytuacji kiedy, kiedy uznasz to konto za szerzące treści tak jak nową nawoływanie do nienawiści czy szerzące nieprawdę w Polsce chce sobie z tym poradzić Ministerstwo Sprawiedliwości jak to wygląda okiem Helsińskiej fundacji praw człowieka jeszcze niema oficjalnego naszego stanowiska, ale takie pierwsze spostrzeżenia to na pewno sama próba regulacji kwestii związanych z działalnością platform nie jest zupełnie niecelowa bowiem, że wszelkiego rodzaju reklamacje dotyczące blokowania kont czy też w drugą stronę zgłoszenia dotyczące mowy nienawiści w portalach internetowych to są procesy, które są zupełnie uzależniona od pośredników tych dużych platform internetowych i też nie zawsze są to proces transparentny decyzje nie są do końca uzasadniane i budzą wiele kontrowersji od dłuższego czasu też organizacje pozarządowe postulują tu ministerstwo cyfryzacji takie różne rozmowy, bo łączone niejednokrotnie utworzenie jakiegoś ciała odwoławczego od tych decyzji od tych decyzji o różnych portali serwisów społecznościowych taki chciałoby się przydało upomina nabycia oczywiście niezależne i maksymalnie eksperckie i można powiedzieć, że ten projekt w pewnym sensie tym postulatom odpowiada tylko oczywiście zawsze diabeł tkwi szczegółach i tak, bo pierwsza analiza projektu pokaz był, jakby zdumiewa tym, że jestem bardzo jednostronny to znaczy dotyczy tylko i wyłącznie kwestii blokowania treści i przewiduje całą procedurę zgłaszania w momencie, kiedy komuś zablokuje się treści czy cały kanał komunikacji w serwisie YouTube Facebook, a nie przewiduje zupełnie nie ustosunkuje się do tych kwestii dotyczących zgłoszeń i tego i tego co w momencie, kiedy zgłaszamy, że coś jest mową nienawiści uderza w mniejszości, a Service nie podejmuje, ale to działań pewni czy słyszała słynną wypowiedź Sebastiana Kalety, który mówi o tym, że mowa nienawiści to jest bardzo szeroki termin niejednoznacznej właściwie to powoływanie się na niego zawsze trudne, ale mamy bardzo konkretne przepisy prawa karnego i ta ustawa zresztą ten projekt ustawy też mówi o łamaniu polskiego prawa, a my mamy przecież art. 256257 kodeksu karnego, który definiuje, mimo że w sposób niewystarczający, ale definiuje nam pojęcie mowy nienawiści mamy groźby karalne w kodeksie karnym więc, jakby podstawy byłyby projekt na ten temat na ten temat milczy to szkoda, bo jest jakaś okazja, żeby to bardziej kompleksowo ugryźć ale jakby coś co jest gorsze to chyba znowu powołanie ciała, które mną na pierwszy rzut oka nie będzie spełniało kryterium kryteriów niezależności ma powstać rada wolności słowa, która ma być wybierana tak naprawdę w pierwszej turze 3 większością 35 głosów przez Sejm, ale jeżeli nie dojdzie do do wybrania członka to następnie zwykłą większością Sejm decyduje, czyli otwiera tak naprawdę większości parlamentarnej możliwość utworzenia utworzenia kolejnego ciała co co pocieszające nie mogą wchodzić w jego skład politycy, ale projekt też ogranicza się że, że do tego, że wskazuje, że kandydatami do tej rady mają być językoznawcy i osoby, które znają się na nowych technologiach, a brakuje np. prawników nie wiem czemu czemu wyklucza się chociażby prawników czy osoby które, które mają szerszą znajomość realiów medialnych, a rada ta będzie wyposażona w olbrzymie kompetencje, bo może nakładać na te serwisy społecznościowe powyżej 1 000 000 użytkowników kary do 50 000 000zł to jest olbrzymia kara i tu projekt też jest dla mnie niejasne myślę że, że dla dla dla wielu Czytelników jest niejasny, bo z 1 strony wskazuje, że decyzje rady są ostateczne to znaczy, że tak naprawdę rada 5 osób wybieranych przez naszą większość parlamentarną będzie mogła zadecydować o tym czy odblokować jakiś kanał czy nie nałożyć olbrzymią karę finansową to ma być ostateczna z drugiej strony projekt przy samych karach mówi, że te kary od kary jest normalnie odwołanie, jakby i postępowanie sądowo administracyjne przewidziane, więc tu projektodawcy projektodawca chyba trochę się pogubił, więc to mam nadzieję zostanie szybko wyjaśnione, bo mamy w ostatnim czasie kilka orzeczeń europejskiego Trybunału praw człowieka takich jak kabli przeciwko Rosji czy oflagu przeciwko Rosji, które wskazują, że państwo po pierwsze musi ustanowić realnej i skuteczne środki odwoławcze a, a wszelkie decyzje dotyczące odblokowania treści zablokowania treści muszą być bardzo szczegółowo uzasadniane i wreszcie trzeba przyjmować europejskim Trybunałem praw człowieka pani mecenas, żeby i patrzeć na to też na to nie patrzę mogą sobie pisać jedno jest też członkom nadal europejskiej konwencji jesteśmy członkiem europejskiej konwencji praw człowieka mam nadzieję, że tak pozostanie, więc jesteśmy zobowiązani nie tylko śledzić orzecznictwo w sprawach polskich, ale i wdrażaliśmy Rosja nasze Aleksiej Nawalny miał wyrok europejskiego Trybunału praw człowieka panie redaktorze mam nadzieję, że tam nie da niech nie dotrzemy jednak nasze standardy i aspiracje będą będą trochę trochę lepsze, ale rzeczywiście nawet tak kwestia, bo ten projekt daje możliwość nakładania blokowania natychmiastowego treści przez prokuratora i jakby te te uprawnienia tam niby jest projekt przewiduje, że jest odwołanie od sądu, ale dopiero w momencie, kiedy te treści mogą być już zablokowany i wtedy dopiero możemy się odwoływać do sądu to są doku to jest dokładnie ten przypadek, który wpisane w 2 orzeczenia właśnie kabli i offline stoczą orzeczenia z tego roku to ten projekt jest i jak dla mnie jawnie sprzeczne z tym co powiedział Trybunał właśnie ścieżki Odwoławczej o tym, że każda każda decyzja o zablokowaniu treści powinna być szeroko o motywowana, więc w tej chwili budzi wiele wiele zastrzeżeń ten projekt jeśli chodzi o taki aspekt proceduralny kompozycji samego samego ciała, które ma rozstrzygać tych kwestiach dotyczących swobody wolności słowa na portalach internetowych dziękuję bardzo, Dominika Bychawska Sikorska z Helsińskiej fundacji praw człowieka państwa moim gościem czternasta 33 za chwilę informacje program przygotowała Anna Piekutowska realizował Rzym waluta połączenie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA