REKLAMA

"Miałem całą Polskę za sobą"

Przy Niedzieli o Sporcie
Data emisji:
2021-02-07 18:40
Prowadzący:
Czas trwania:
16:54 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest kolejna odsłona naszego programu, w którym wspominamy Ryszarda Szurkowskiego przyszedł czas byśmy wysłuchali rozmowy sprzed kilku lat, kiedy Ryszard Szurkowski opowiadał opowiadał mi o tym jak wyglądały niegdyś wyścig kolarski, który był wielkim bohaterem warto posłuchać ponad kwadrans nową konwersację dźwiękiem mis wspomina wielkie chwile polskiego sportu Przemysław Iwańczyk kłaniam się w projekcie, w którym opowiadamy w Warszawie nie tylko, ale rozmaitym ujęciu Rozwiń » dziś z perspektywy kolarstwa takiego wyczynowego, do którego z rozrzewnieniem wracamy mówi o tym będę wielkim mistrzem arcymistrzem polskich rowerów pan Ryszard Szurkowski z nami dzień dobry dzień dobry i państwo nie będę pana przedstawi pani Ryszardy mnie nie przestaniesz czasami myślę sobie, że trzeba, bo ci wszyscy to są te same samo wierzy, która urodziła się po osiemdziesiątym roku no sorry nie dotyczy, ale jeżeli w bazie historycznych opowieści swoich rodziców swojej dziadku bardzo często powinni wiedzieć kim jest Ryszard Szurkowski no to tylko ci, którym w, których w domach, których sport nie tylko rower nie tylko kolarstwa sport jest tematem do wymiany poglądów a, a w wielu domach nie w związku z tym spotykam się takimi ludźmi, którzy sprawią dużo się i mówią, że zarząd internet no zarobią duże oczy, kiedy widzą pana tak doskonałej formie jeżdżącego na rowerze 2 godziny dziennie w tym czasie pokonuje pan 60 km no też nie poznają może sylwetka nie tam 70 latka HH natomiast na kiedy utrzymuje się na kole czasami daje zmianę co zaczynają się pytać, kto także potem już wiedzą też jeździło wyścigach kolarskich w Warszawie chciał przenieść się teraz wraz z naszymi słuchaczami oczyma wyobraźni właśnie do tamtych czasów Warszawa była miastem wyścigów nie należałaby miastem, w którym rozgrywano wyścigi na pewno systematycznie co rok był to wyścig w pierwszą chyba sobotę maja różnie przez sobotę niedzielę ale, ale jakoś tak nazywał się wyścig o puchar ministra obrony narodowej Myśliwiecka pod górę Agrykola, a na początku odwrotnie potem kilka wyścigów pamiętam między mostami co się nazywało się na Powiślu od strony Cytadeli tylko raz w życiu tam startowałem nie pamiętam jak grają różne pamiątkach tak to bywa, bo wtedy pewnie zrobią przegrałem no i chyba w pod koniec siedemdziesiątych lat Tour de Pologne, czyli wtedy jeszcze do polskiej jeździł do teatru by prologu było kryterium nocne jak wróciliśmy mistrza świata wiem, że pewnie od dziesiątej do 126 i daliśmy w nocy było kilkadziesiąt tysięcy ludzi, bo Kolarstwo wtedy dużo dobrych łowisk, skąd brał fenomen tego kolarstwa w stolic not Wit to jeszcze chcę dopowiedzieć do tego ani komentatorzy tak kiedyś przeliczyłem ilość klubu we Wrocławiu w latach siedemdziesiątych trochę osiemdziesiątych dolicza się do 17 myślę, że teraz wtedy było także jak jechał samochód na na dachu na bagażniku były rowery to było wiadomo, że będą kolarze jakiegoś klubu lub Klarze, a teraz klubów nie ma, a rowerów na dachach samochodów pełna, czyli Jeża teraz wszyscy na rowerach leżą, uderzając do prasy wierzą w soboty niedziele popołudnia i trzeba dodać, że ilość ścieżek w Warszawie rowerowych jest no już bowiem bardzo duża bo, bo też przejeżdżam przez Warszawę wzdłuż i 6 i ciągle tworzą się nowe i to tak jak powiedziałem eleganckie i robi się tłoczno i nie wiem czy nie czy są ci, którzy decydują o tym jak ścieżki wyglądają jak powinny wyglądać za 10 nie powinni już teraz robić co najmniej metr może 1,5 szerszych, bo będzie kłopot za chwilę, bo już jest kłopot jak się przekroczyć przejechać na drugą stronę czy przejść na drugą stronę to sami czasami zmieni się światło czerwone po raz drugi trzeba stać dalej jest boom dla dla tego sportu czy dla tej turystyki rowerowych tutaj w Warszawie i nie tylko, bo chyba wszędzie jest bardzo dużo rowerów pani to to mnie cieszy cieszy pewnie tych, którzy na rowerach jeżdżą zajrzałem do internetu tutaj pańską sugestią też dotyczącą wspominać tamtych czasów 200 pokoi Warszawa to też taki nierozerwalny rozerwane to co prawda tak, bo to to tak organizator wtedy zdecydował o zachowanie przerwy albo kończą się Warszawa może też Lubsza jest przez Warszawę to wtedy, kiedy pan zwyciężał zwycięża pan w Warszawie prawda cały wyścig tak etapy też no tak i przejeżdżałem też do Berlina jechaliśmy po siedemdziesiątym trzecim w sprawie przez Warszawę do Berlina to było ścigać Warszawy to właściwie dla kolarza, który traktuje ten zawód to niema znaczenia, gdzie to jest dziwił jest jazda jest jazda szybka trzeba, zwłaszcza jak to jest miasto co trzeba, tym bardziej koncentrować na na tym, jakie są co będzie za chwilę zakończy 3 kanały czy jakaś nierówność co to niema znaczenia natomiast ma znaczenie to, że w małym mieście nie w Lesznie w Trzebnicy we Wrocławiu to już więcej, ale w Warszawie przechodziło ono na stadion 100 000, bo taki był wtedy stadion dziesięciolecia, na którym stoi Narodowy przypomnę mowy natomiast na ulicach, żeby ze stadionu dojechać do hotelu mieszkaliśmy w hotelu Warszawa przy placu powstańców Warszawy natomiast, że drugie 100 000 było na pewno, jeżeli nie więcej, bo na pewno polscy kolarze byli chronieni eskortą tak jak teraz ministrowie rządu, że musi jechać kilku ochroniarzy za 1 człowiekiem, bo inaczej ta też to skoro rozbijała czasami w no czasami był kłopot 800 siedemdziesiątym piątym roku, żeby ze stadionu musiało jechać pytam policji konnej wtedy milicji konnej na za nas wycofać zrobić kordony i wyprowadzić miała jak nie wyprowadzali wtedy jako zwycięzcę jako tego, który na ostatnim etapie doznał kraksy w bramie stadionu oczywiście nie nie chwytają wtedy zapomnę jak niektórzy mówią właśnie Phantom pomponik zarówno jeśli już leżeliśmy w sportach to NATO wtedy emocje ogromne no widzę pobojowisko buty damskie męskie klapki torebki damskie wszystko leżało na ziemi a, a ten karną kordon koni wyprowadził mnie tunel, który idzie do wszedł do biur tam z tyłu w kierunku torów kolejowych tam jakiś autobus czy coś i mam nabyło było ciasno dochodzenie gwiazda rock and rolla pewnie nie miała tak jak pan tylu fanów no chyba miałem szczęście, że ścigają się w Polsce jako Polak, a jako Kolasy mieliśmy uczulenie na obydwu sąsiadów jak wygram kolarzami związku Radzieckiego wtedy to wszyscy mnie lubili albo ta część, która nie lubiła Rosjan jak wygrana z Niemcami na tablicach lubiła mnie ta druga część i podziwiała także miał właściwie całą Polskę za sobą tak sobie to byli tam, skąd tylu kibiców ksiądz lekarza dodawał z tym rady więzienie w internetowym, że to ta pokusa zguby, jaką niesie za sobą popularność była znacząco mniejsza, ale i tak woda sodowa mogła uderzyć do głowy to pewnie uderzyła, bo moje postępowanie załóżmy, że było prawidłowe jak na ten wynik to popularność to z pewnością nie wszystkim się podobało ci mówią uderzyła woda sodowa do głowy ale, ale myślę, że większość takich spostrzega mnie jako jako sportowca ułożonego i dążącego do tego, żeby nie był przypadkowy wynik, żeby oczekiwali na ten wynik jutro pojutrze za miesiąc rok i ci widzieli, że rzutem moje osiągnięcia idą zgodnie z tym jak powinno się postępować by pan królem życia wtedy no nie, bo nie było czasu ani na kina ani na na dyskoteki czy z wieczorki taneczne, bo to takie pewnie wtedy się odbywały w restauracjach 300 dni w roku na rowerze lub rower 65 zostaje NATO były dojazdy przeważnie dojazd do mojej Iran albo po południu wyjazd także to wódz powiedziałbym ciężki kawałek chleba, ale człowiek jest takie zwierzę, że nauczy się wszystkiego i właściwie, jeżeli 2 tygodnie by nie był na rowerze już mówię niech na wyścig, gdy nie przez 2 tygodnie na wyższych rzeczy czy nie wymęczył organizmu to były jakieś niespokojnej nerwowej wszystko mnie drażniło, czyli to było potrzebne adrenalina była tak mocno tworzone, że trzeba było mieć ten wysiłek, a wtedy 7 nie trzyma mnie dzisiaj wychodzi abstrahując od tej sytuacji, kiedy wychodził pan w asyście policyjnego kordonu stadionu dziesięciolecia po wygraniu wyścigu pokoju bywały takie sytuacje, że nie musi pan w Warszawie pokazać czy pokazać się mogłem tylko, że wyglądają dosyć śmiesznie, bo każde 3 minuty czy 5 minut, gdzie musiałem na kogoś czekać to siadałem na krawężniku na parapecie na wręcz na chodniku, bo do kolarskiej nogi służą do tego, żeby siedzieć na siodełku jechać chodzenia wtedy była niezwykle uciążliwe przez na drugą stronę drogi np. po gazetę do kiosku jechał rowerem, ale z no pewnie, że kibice byli no chcieli być blisko chcieli grzebania sobie wyobrazić to ogląda pan gwiazdy futbolu obecne w takie globalne Ronaldo Messi to ona ochroniarza nie może ruszyć, a widzimy teraz Tour de France Giro czy warte tyle co czy mistrzostwa świata tam kibic dotyka prawie, że kolarza nie ma barier takich i można jechać z góry gdzieś być pół metra kolarza widzieć go słychać słyszeć oddech i może przekleństwo, które mówi ta obok księdza ale, ale ten kolarz z roweru, kiedy wchodzi pan wyobraża sobie też z wianuszkiem swoich fanów wdzięków akcjonariusza ma za sobą setkę więcej osób ile to było tysięcy od razu no jeżeli nic by był na koniec sezonu właśnie o tej porze była seria kryteriów po Polsce 22 kryteria w roku teraz jakoś tego nie ma kto zorganizować coś co świetnego dla kolarzy cały zachód do tej pory robił u nas to było na to trzeba uciekać po meczu już na podium albo tak albo to podium było tak ustawione, że kibic tak blisko nie doszedł, a potem na rower wiać, bo człowiek na podpisało 1000 autografów to było mało, bo Ano z z internatów, gdzie często byliśmy lokowaniem przed wyścigiem powiesił na to trzeba było przez podwórko jest tam palacz otwiera bramę, gdzie jako złożyli żeby, żeby wyjechać, bo głównym wejściem no prawie nie można było kibic zawiezione nam my ratowaliśmy z rachunków warszawskich restauracji pan poczuł chodziłem to nie wiem tylko, że za 10 Marek wtedy, czyli za 5USD można było przedstawić się w Victorii w podziemiach, ale znam opowieści tych, którzy chodzili tam ciągle osiągnęli, choć zobaczyć jak fajnie, ale gramy o ósmej już być w samochodzie, żeby być jedenastej w Kielcach się ścigać pierwszej na te już te sprawy absolutnie mieć miejsca nie miała, ale nie wiem w rzeczy pan sobie telewizor kolorowy nie ma żadnego problemu, żeby zdobyć dane Ryszard Szurkowski poprzez okazanie niania okazuje się, że przedział tobym siedział na cokolwiek, a kolorowy telewizor wygrają sobie na wyścig Małopolski Górski czy wyjeździł Pantery wygrały wyścigi główna nagroda telewizor kolorowy Rubin 710 po takiej nazwie my od razu zamieniłem za czeską Teslę chyba, którą wygram wyścigu pokoju tamta była czarno-biała posiada do dziś rodzina, a ja stawiam kolorowy już wtedy pani ich szans, bo to to jest także pewnie gdyby pan odnosił sukcesy teraz to finansowo były one krezusem jeśli chodzi o sportowców warto też nie żałuje pan z takim rozrzewnieniem wraca do tamtej chwili pani ma talent dlatego żalą nie mam pojęcia jak to jest jak się dużo pieniędzy jakoś nie dąży do tego by miał kłopot co zrobić bo, bo tyle ile mam to właściwie jest starsza i sam miałbym zrobić z tą nadwyżką pewnie będzie się udzielał z tymi pieniędzmi, bo już na każdym razie, jeżeli w kolarstwie mowa to zupełnie inne Kolarstwo sposób rozgrywania sposób walki na trasie co innego lider drużyny są innego robotnik, a wtedy każdy musiał sobie wyścig wywalczyć wygrać na uciekać napracować potem nikogo nie rozprowadza czasami tylko jak tam domów z kolegami, a tak to trzeba było się ustawić wywalczyć podobnie podobnie tak jak w tym roku końcówkę osada ta trzeba było jeździć cały rok marszałek w pana ulubione miasto w tej chwili nie zdarza, jakby największym sentymentem mieszkam tutaj zameldowane już 30 przeszło lat, ale jakoś jadę na Dolny Śląsk tam się czuję jak u siebie w domu część różnią te 2 miejsca od siebie ten życia, jakby więcej więcej swoich miejsc tam gdziekolwiek przebywam chociażby w mieście, w którym jeszcze nigdy nie byłem czujesz jako lepiej też u siebie, a tutaj, że jestem mieszkańcem Warszawy wielomilionowego miasta które, które takich jak ma setki tysięcy i właściwie trzeba sobie znaleźć środowisko w tym, że człowiek dobrze czuje takie mam, ale miasto jako jako obiekt właściwie to, że np. od siebie do mojego sklepu mam 14 km no to jak sobie wyobrażam to odległość tam u siebie pod Wrocławiem no to jest przestrzenie do zdobycia niemalże tu na miejscu także tu dużo czasu traci się na pana takie codzienne życie nabycie gdziekolwiek, a tamten czas zostaje jak zostaje czas znacznie się żyje to panie Ryszardzie pozwolę sobie w 1 kwestii się z panem zgodzić nie jest pan tutaj w Warszawie jednym z setek tysięcy pan jedynym niepowtarzalnym żadnym członkowskim to jest zatrzęsie tych którzy, którzy tak to widzą ja ja widzę tak jak powiedziałem, a jeżeli ktoś robi inaczej to Tomi Przech przykłada dziękuję panu bardzo za to rozmowy dziękuję bardzo, Ryszard Szurkowski wielki mistrz kolarstwa moim państwa gościem i to wszystko to była rozmowa sprzed lat z Ryszardem Szurkowski dziękuję państwu za wspólnie spędzony czas w imieniu swoim położeniu dyrektor wydawcą tego programu Martyna Osiecka, która mojego realizatorom do usłyszenia za tydzień o godzinie 17 Przemysław Iwańczyk kłaniam Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZY NIEDZIELI O SPORCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA