REKLAMA

Joanna Rajkowska i Michał Kempiński

Godzina Kultury
Data emisji:
2021-02-13 19:00
Audycja:
Czas trwania:
42:55 min.
Udostępnij:

Gośćmi audycji są Michał Kempiński- architekt i Joanna Rajkowska artystka. Rozwiń »

Rozmowa dotyczy współpracy między architektami a artystami, którzy tworzą miejsca przyjazne mieszkańcom.
Czym jest ingerencja artysty w tkankę miasta? Czym dla nas jest dziś Palma, a czym będzie projektowany Plac
Pięciu Rogów w Warszawie i na nim projekt Joanny Rajkowskiej pt: "Piskle". Joanna Rajkowska opowiada także o swojej najnowszej realizacji, czyli projekcie Rhizopolis, który można obejrzeć do 6 czerwca w warszawskiej Zachęcie.


19:00 Joanna Rajkowska i Michał Kempiński


19:20 Joanna Rajkowska: artystom się nie ufa, bo to banda marzycieli, a może powinno Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska gośćmi godzinę kultury są dzisiaj artystka Joanna Rajkowska i arch. Michał Kempiński Witajcie serdecznie część część taki mamy zwyczaj, że w godzinie kultury goście sami się do rozmowy dobierają tym razem Joanna Rajkowska wybrała Michała Kempińskiego czemu twój wybór Jan padł właśnie na niego, bo ma pamięć nasze pierwsze spotkanie i pamiętam doskonale jak patrzyłam przez okno biura Michała biura Rozwiń » architektonicznego i zobaczą poidełka dla ptaków i to nie zostało po ID oko i myślę, że profilowanie nasz naszą pracę nasze wysiłki i mój obraz siebie dlatego wybrano dzik Michał jak zareagowałeś na ten wybór, a pełną otwartością wielkie dzięki za zaproszenie do programu w ogóle no właśnie godzina kultury z programu połączeniach no właśnie to poidełko dla ptaków was połączyło jak mówiło się no ale łączy ze sobą na pewno też to, że oboje rozumieć że, że to artyści mają najlepsze kompetencje, żeby poprzez swoją wrażliwość nauczyć chociażby także urzędników jak tworzyć wspólną przestrzeń przestrzeń, w której mieszkańcy będą czuli się dobrze co to znaczy czuć się dobrze w przestrzeni waszym zdaniem Michał no każdy ma swój przepis pewnie nas swoją przestrzeń niektórzy mogą się czuć trochę lepiej przestrzeniach bardziej otwartych niektórzy poszukują ducha większego miasta niektórzy poszukują kontaktu z naturą myślę, że przestrzenie, które możemy mieć w mieście takim jak Warszawa mogą zaspokajać większość tych potrzeb, czyli w mieście możemy poczuć się dobrze powinniśmy pytanie czy się czujemy tak na co dzień miałbym trochę wątpliwości myślę, że przede wszystkim wciąż za mało jest wmieście przestrzeni, które służą po prostu człowiekowi, który chciałby zrobić sobie spacer miasto jest w dużej mierze z wywłaszczonym przez samochody na Warszawie dzieje się już trochę, żeby przeanalizować przestrzenie, żeby ograniczać ruch samochodów najlepiej byłoby tak, żeby tworzyć takie przestrzenie, które są ze sobą połączone, czyli nie tylko punktowo fajne place skwery, ale jednocześnie, żeby myśleć o tym naszym mieście jako takim o takich naczyń połączonych czyli, żebyśmy mogli się przemieszczać na piechotę na rowerach i żeby nic nie groziło hak i na to w jaki miejskiej przestrzeni czujesz się dobrze ja właściwie jak ślimak noszę tę przestrzeń ze sobą trochę przyzwyczaiłam do tego, że przemykamy niestety, ale nie tylko nie tylko w mieście, bo tak samo jest na polskich wsiach dane jeszcze gorzej już na strasznie jest pewna miasteczka, gdzie wyobrażenia o tym jak przestrzeń wspólna powinna wyglądać ustawiona przez pana wyobrażenie kostki brukowej i czegoś w doniczce najczęściej TUI, więc to jest ból po prostu być w takich miejscach ogranie członkowie dobrze wtedy myślę, że zwierzęciu też dobrze wtedy, kiedy może po prostu chce spokoju być ze sobą kompletnie z takiej synchronizacji otoczenie znaczy jest mi dobrze ze sobą jest dobrze ze wszystkich naokoło i ta relacja ze wszystkim dookoła bardzo ważna i ona powoduje w ogóle to w ogóle z synchronizacji rezonans Dekalogu wspólnoty po prostu rytmu procesów życiowych wszystkiego prostszego takiego habitatu siedliska, w którym jesteśmy, więc to jest bardzo bardzo ważny inaczej jestem po prostu źle zaczyna chorować ciało posiada umysł wysiadaj w ogóle jestem miast ma, więc realny lepiej po prostu nie tyle szukać co rzeczywiście tworzyć miejsca jesteśmy takimi ślimakami, ale to skorupę większości pewno skorupy można rozprzestrzeniać jak najbardziej wy jesteście twórcami takich miejsc takich przestrzeni, ale tak się zastanawiałam no bo projektując je tak jak rozumiem macie zazwyczaj na uwadze właśnie to, żeby ktoś w takim miejscu w takiej przestrzeni poczuł się dobrze poczuł się dobrze nie wiem pod Palmą czy poczuł się dobrze na skwerze wolnego słowa, a czasami chodzi może bardziej o to, żeby potrząsnąć nazwijmy to uczestnikami przestrzeni myślę, że projektach przestrzeni publicznych w pewnym sensie też może odchodzić to jest może takie miejsce, w którym może się spotykać architektura sztuka, czyli dajmy na to, że architektura i architekcie mogą być odpowiedzialni za przygotowanie takiej płaszczyzny wydarzeń, czyli fajnej przestrzeni czyste bezpieczne, na której mogą się wydawać różne wydarzenia miejskie takie jak ławka i zjedzenia sobie ranczu kanapki takie jak rozmowa ludzi jakaś jakieś spotkanie, ale architektura może dawać również właśnie taką Platformę taką płaszczyznę do do sztuki, która może na takich samych prawach pojawić właśnie tam i myślę, że to sztuka może odpowiadać za ten element pociągnięcia tutaj możemy współdziałać, ale sztukę publiczną często można przeoczyć jak nad tą sama kiedyś powiedziała, że nie zawsze sztuka publiczna wygląda jak sztuka to po pierwsze po drugie trzeba patrzeć, żeby ją zobaczyć to ci nie przeszkadza w jej tworzeniu nie wręcz odwrotnie zaczęlibyśmy wszystkie dzieła sztuki publicznej z odpowiednimi podpisami wyjaśnieniami i instrukcję obsługi to byłoby to strasznie się wydaje na najlepsze najlepsze prace są właśnie takie, które w ogóle nie dostrzegamy wchodzimy w przestrzeni ulegamy tak powiem polu rażenia obiektu miejsca, bo sam jest taki jest po prostu miejsca w ogóle nie musi być jakaś symboliczna już tylko czy też obieg, który wyznacza jakiś jakieś centrum tego miejsca, kto może być po prostu zupełnie otwarta przez synka ona musi być odpowiednio zorganizowana odpowiednio przygotowane z odpowiednią energią i tutaj Energie, których Michał mówił, że energia architektury takiego twardego twardego planowania i energia sztuki, która po prostu w tym kontekście dokładnie oddziały, bo przecież musi pamiętać, że działa sztuki publicznej nie są same to znaczy to jest zawsze relacja i generalnie poruszam się w przestrzeni tych relacji tej zupełnie inna chemia zupełnie inna fizyka niż robienie sztuki tak powiem przestrzeniach galeryjnych i instytucjonalnych w ogóle sens symbolicznych dam nie mamy tych tysiącach relacji, która tak naprawdę znaczy nam topole energetyczne natomiast w sztuce publiczna jest także biorąc w końcu przykład pan to jest to palma generalnie jest niczym jest naprawdę tylko łącznie swego rodzaju rekwizytem na dopiero zaczyna być w relacji do relacji do historii alei Jerozolimskich do przebywających na około, bo przemykały na razie dookoła ronda ludzi do budynków i proporcji do proszę pani monumentalnego szczególnie budynku byłego już w tej chwili pasów jest bank bank już nie pamiętam nawet jaki, ale jest monumentalne z lat trzydziestych takiej umowa się w Chinach przestrzeń i dopiero to wszystko tworzy tak naprawdę projekt publiczny, więc to jest relacja i szczególnie liczy jeszcze powie na koniec taka relacja pojedynczy chciał to jest nie tyle relacja społeczna to nie jest relacja grupy ta grupa się tworzy dopiero potem jak relacje są utworzone pomiędzy miejscem ludźmi, ale muszą rezygnować Michalec jest współprojektantem memoriału wolnego słowa w centrum Warszawy przy ulicy Mysiej tuż niedaleko właśnie wspomniane już palmę autorstwa Joanny Rajkowskiej bardzo się składa to co tu i teraz się wydarza to za strajkiem kobiet mamy strajk prywatnych mediów i hasło na skwerze wolnego słowa, czyli słowa Tacyta wyjątkowym szczęściem tych czasów jest to, że wolno myśleć swobodnie, a to co się myśli wypowiadać tak się zastanawiam czy czułeś Michale, projektując Memoriał, że może to być aż tak profetyczne w no tak muszę przyznać, że w pewnych momentach mieliśmy takie wrażenie, że może to być pewien taki znak czasów, że jesteśmy jeszcze w stanie taki pomnik taki Memoriał umieścić w przestrzeni miejskiej, ale że jakiś czas być może ktoś może zmienić i te czasy, do których forma memoriału nawiązuje, czyli czasy PRL-u cenzury, jeśli więc czas cenzury obowiązującej cenzury takiego o obniżania pomniejszania wolności wypowiedzi wolności mediów mogą mogą powrócić mogą może to jakoś rezygnować także no tak także ten cytat z Tacyta zapamiętajmy proszę państwa, jeżeli ktoś nie był jeszcze w tym miejscu no rzeczywiście słowa, które dają do myślenia dzisiaj szczególnie gośćmi godzinę kultury są artystka Joanna Rajkowska i arch. Michał Kępiński rozmawiamy o przestrzeni m.in. ale także jak się okazuje o wolności w przestrzeni również za chwilę wracamy do naszej rozmowy teraz w radiu TOK FM ciasna informacje o dobry wieczór przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska to jest godzina kultury gośćmi godzinę kultury są dzisiaj artystka Joanna Rajkowska i arch. Michał Kępiński powiedzmy w takim razie teraz o projekcie twojego Michał autorstwa chodzi o plac 5 rogów w Warszawie najbardziej teraz pewnie nastawią uszu mieszkańców Warszawy, ale proszę wszystkich innych, żeby również posłuchali co powie Michał od początku co ma powstać na przecięciu Brackiej Chmielnej szpitalnej Kruczej i zgody w miejscu, w którym do tej pory panował chaos przez duże cecha no chciałbym może raty wprowadzić jestem współautorem oczywiście autorów takiego dużego projektu jest bardzo wielu bardzo wiele także gdzieś tam wypowiadam się z wielu osób w pewnym sensie chyba warto podkreślić no a co do co do samego placu to jest to bardzo ciekawe miejsce już bardzo dawna to jest skrzyżowanie właśnie bardzo wielu ulic jest tam 5 rogów, które do tej pory była takim skrzyżowaniem można by powiedzieć miejscem tylko przepływów zarówno samochodów, jaki pieszych przede wszystkim tak naprawdę pieszych to co chcemy osiągnąć tym projektem po tanie pierwszeństwa pieszym właśnie gotowanie przestrzeni taki sposób, żeby to oni czuli się tam dobrze, żeby mieli pełen priorytet, więc no na to przede wszystkim stawiamy jest to połączone w dużej mierze z ulicą Chmielną, która od jakiegoś czasu jest deptakiem jest bardzo uczęszczana no i pośrodku ulicy Chmielnej jest taki, jakby kanion, w którym śmigają samochody, więc no ten ten plac ma ma na celu dać taką Platformę taką takie miejsce, w którym to piesi będą przede wszystkim priorytetem tak jeśli ktoś w tym miejscu do tej pory byli rzeczywiście narażeni na bardzo wiele niebezpiecznych sytuacji o placu 5 rogów mówi się, że to ma być salon Warszawy tak gdzieś przeczytałem, a ja salonem akurat mam różne konotacje także takie, że salon bywa wykluczające w Chinach no tak właściwie to też takie dosyć dwuznaczne określenie dla mnie ja myślałby raczej takiej przestrzeni ogólnodostępnej dostępnej Demokratycznej, w której nie ma równych równiejszych tylko wszyscy są na tym samym poziomie w takich dodatkowo dobrej atmosferze może z przyjacielem, którą chcemy tam umieścić, która zostanie posadzone będą drzewa teraz nie mamy tam w ogóle drzew, a naszym zadaniem było przecież wszystkim zrobienie takiej przestrzeni wokół drzew z zielenią z możliwością wypoczynku, a także mam nadzieję, że to będzie taki zwrot 180 stopni bardzo bardzo pozytywnym sensie, że to będzie właśnie taka przestrzeń, która nas połączy, ale tutaj zrobię pewną dygresję czy pytanie depresyjny, bo tak sobie pomyślałam mówiąc o tym salonie, że dla mnie salon to takie określenie wykluczające czy w ogóle i w jaki sposób przestrzeń bywa może być wykluczająca waszym zdaniem maja już np. mam skojarzenia z rondem wokół palmy no, dlaczego pani nie mogę sobie podejść do tej palmę i pod Palmą wszystkim spotkać umówić tylko mam tam właściwie nieprzekraczalną barierę z ulicy z ruchu samochodowego także wydaje się, że jakimś sensie w tych wykroczeniach może być trochę mowy o równowadze między właśnie różnymi użytkownikami przestrzeni i w wielu miejscach wydaje się być taki stan, w którym no właśnie tej run wagi nie ma Jano myślę właśnie myślę i trudno powiedzieć ja też zwierzęta tutaj myślę, że w ogóle nasza definicja wspólnoty miejskiej wspólnoty, jaką tworzy miasto bardzo szybko się zmienia to niektórzy zostają w tyle myślę cały czas tych metalowych pudełkach, które muszą się przemieszczać, więc jest czystą pewniakami do strefy to jest tak rodem z jakiegoś po prostu złe powieści science-fiction misji czasami wydaje jeszcze poruszamy się w tych kłębach spalin szczególnie właśnie na placu 5 roku, na którym teraz jestem znaczy, obok którego jestem momentem pracownie jest dojmujący tak dojmujące, że o otworzenie drzwi od klatki schodowej powoduje po prostu wtargnięcie takie błękitnego dymu do środka i bardzo trudno tutaj rzecz bardzo trudno tutaj pracować przy szczególnie trudno się przemieszczać się wydaje, że spaliny głównie wykluczają tak naprawdę i to też włączają inne organizmy jak pewnie tak oczywiście nie przylatują, bo pod, czego nie ma nie ma takiej takiego miejsca, gdzie można byłoby się zagnieździć właśnie poczucie dobrze by stoczyć mówi wcześnie zacząć sezonowość w ogóle rozważa, jaki się złej komunikacji moi znajomi tutaj wielokrotnie uderzali pięściami maski samochodów mój facet z naszą córeczką nie zginął podkłady i miast totalny absurd i wszyscy są wściekli pierwsi są wściekli kierowcy są Szcze jeszcze bardziej powiedział, że zagnieżdżenie się, że jest to trudne to pomyślałam to jest właśnie odpowiedni moment, żeby opowiedziała o tym co twojego autorstwa stanie pojawi się na placu 5 rogów stanie lub nie stanie pojawi świadczenie pojazd jest, że stronie lub nie przesłoni lub nie ta wszystko w rękach 1 mazowieckiego konserwatora zabytków bardzo liczę świadczą, że on się pochylić nad tym z takim szerokim zrozumieniem i przygarnie ten projekt, bo od niego zależy ostateczna decyzja Michał zaprosił mnie do współpracy zmienią cała grupa architektów opracowana placem i jeżeli się poidełko tutaj było jakoś wróżbą kierunkiem proponował inne projekty na początku stanęło na właśnie tutaj jest uchyla rąbka tajemnicy stanęło na projekcie, które zostały zaprojektowane dokładnie na inaczej na rzecz publicznej rzeźby akustycznej, która została zaprojektowana placu 5 rogów i nazywa się pisklęcia wysypisk pisklę krótka Drozd, więc tutaj mamy gatunek ptaka to jest jajo prosta wielkie powiększone jaj, które z tego się wydobywający dźwięki całej pracy klucza się pisklęcia właśnie małego ptaka walenie działań skorupkę, ale również przepływy przepływ krwi praca serca poruszania się pierwsze próby wokalne to wszystko nagramy mikrofonem kontaktowym i wprowadzone dźwiękową do wnętrza skorupy za pomocą tzw. zbójnika, czyli takiego urządzenia, które przed czworga 3, które tłumaczy falę dźwiękową na fale taką materialną akustyczną krótko mówiąc Skorupa staje się membraną i drży wibruje śpiewa akcje wydają dźwięki jest też rzeźba akustyczna takiej dosyć spory wymiarów rozmiarów, a to jak będzie miało pamiętasz miały w tej chwili 310 tak jak policzyliśmy i wysokości Jordan 2 część miałoby tak tak ta większa niż się o najwyższy człowiek, jakiego znam na potrzebę nie tyle zdominować co odpowiedzieć ludzkim potrzebom dotykania już czekaliśmy na to ja dalej na nie czekamy bardzo bardzo długo ono między czasie zupełnie innej formule pojawiło się w Londynie nowoczesnego MOS wystawy towarzyszącej targom sztuki Flis to była oddzielna ustawa z wojska czy, która ma swojego kuratora zostaną zaproszone miałem i to ja trochę troszeczkę zmniejsza się tam pojawiło było jajo Kosa i się okazało, że ludzie po prostu się na nim kładą przytulają się całym ciałem szczególnie kobiety dzieci jak zwykle, ale faceci czasami też ryzykowali tak niebezpieczne kontrakcja i chcieliśmy odpowiedzieć tej potrzebie dlatego ona jest takie duże ma tego rodzaju krzywiznę, która właśnie zaprasza do dotyku do takiego bezpośredniego kontaktu potem wibracje przyjmuję oczywiście chciałem rozumiem, że proces namawiania urzędników zarządu dróg miejskich ciągle trwa tak, żeby wzrost znalazł swoje miejsce na placu 5 rogów Anina akurat jeśli chodzi o zamawiających, czyli zarząd dróg miejskich na to nie trzeba było ich aż tak długo namawiać i jest to jakaś taka można by powiedzieć jaskółka w kasach możemy się dzień pracują no właśnie, ale tam może zwiastować taki taką trochę tak taki trochę więcej otwartości na projekty w przestrzeni projekt sztuki przestrzeni publicznej i otwartość wychodzi od osób od przy przedsiębiorstwie, które się zajmuje po prostu drogami także warto namówić na taką otwartość również również innych w no właśnie to jest też ciekawe specjalnie ten temat poruszam spytamy urzędników Dianne przez lata miał w tej kwestii różne doświadczenia brak pomocy w opiece nad Palmą chociażby na warszawskim rondzie de Gaullea czy też zdemontowanie dotleniać, które niestety nie wrócił na plac Grzybowski w Warszawie w Łodzi w swoim pasażu róży urzędnicy chcieli zasadzić kwiaty nie, pytając siebie zdanie, gdzie leży w waszym zdaniem klucz umiejętności znalezienia porozumienia na linii artysta urzędnik jest nie tyle procedura oczywiście procedury są bardzo ważna, ale my tworzymy prac procedury gdzieś u źródła jak wyobrażenia o tym jak powinna wyglądać współpraca jest błąd, dlatego że artystą się nie ufa to jest oczywiście banda jakiś się marzycieli, którzy mają swoje, które mają swoje fanty zmarł ten daje nam bardzo bardzo realistycznie tłumaczymy swoje projekty na język materiałów myślimy o ich trwałości oczywiście każdy ma inne doświadczenia, ale też od tego są inni specjaliści z innymi kompetencjami, którzy powinni nam pomagać powinniśmy po prostu współpracować to od o to prosiłam, o co proszę od wielu wielu lat to nie jest terroryzowanie na tę możliwość realizowania urzędników tylko możliwość współpracy powinniśmy się pochylać nad tą nad tą przestrzenią wspólnie myśleć czemu ma służyć komu ma służyć, kto jest symbolicznym, kto powinien być symbolicznym właścicielem właścicielką, jaką ma funkcjonować, jaka w ogóle wizja przyszłości tego miejsca musimy myśleć o przyszłości przede wszystkim nie o przyszłości tutaj jest jak straszliwe by straszliwy błąd ja myślę, że po prostu powinniśmy pracować nad najszerzej mówiąc wrażliwością tych ludzi również być może za późno często jest także uczestnicy nie da zrobić, ale my artyści my architekci architekt jesteśmy po to, właśnie, żeby kształtować przedpole tej wrażliwości nastrajać ludzi jak instrument tak mi się takie się wydaje, ale ja teraz przy okazji i placu 5 rogów zajrzałem w ogóle światło pokazało tu już po raz pierwszy na samym początku planowania jakiegoś miejsca jestem zaproszona do czego współ kształtowania przestrzeni władzy coś gotowego zdobyty w ogóle cudowne natomiast zgodzi pan np. to ja bardzo bardzo namawiam razem z Sanem biuro architektury i nawet samego prezydenta, do którego były jeszcze niema odpowiedzi, ale mam nadzieję, że będzie, żebyśmy stworzyli jednak takie miejsce taką scenę dla pana tutaj stanie scena to już wiemy od wielu wielu miesięcy szczególnie, żeby ona była dostępna jest o czym Michał mówi, że można było rzeczywiście nie traktować jako dalekiego tła tylko czegoś radykalnego czegoś swojego, a jednocześnie stworzyć plac widać nowego światu, która otwiera aleje Jerozolimskie i spożyć po prostu mega fajny taki miejski plac miejsce, gdzie rzeczywiście chce się być, ponieważ ludzie i tak tam są jak są protesty to dziewczęta siedzą na ulicy dokładnie w tym miejscu nie po drugiej stronie zauważcie, gdzie wszyscy połączenie jest placem 3 krzyży tylko właśnie tam w tej dacie nowego światu tam jest taka, a więc na te czakram my jesteśmy wyczuleni tak my co jakby mierzymy odczuł samo odczuwamy miasto i wiedza tych, więc urzędnicy nie mają i powinni wziąć pod uwagę taktach sobie domów dla miast jak powiedziała ja się o takim przecieranie szlaków wrażliwością przez artystów to jestem jak najbardziej za i warto, żeby te słowa wybrzmiały warto chyba też powiedzieć, żeby za tym przecieranie szlaków poszło pro systemowego działania systemowych rozwiązań myślę, że można spojrzeć na to jak od już bardzo dawna działają działają urzędy miejskie np. we współpracy z artystami w Niemczech albo w Szwajcarii albo w stanach istnieją tam gramy, które z grubsza można nazwać kursem forward albo kurs tam wał w Niemczech albo Szwajcarii i jest to taka formuła, w której artyści do projektów, które mają szczególne wydźwięk społeczny dr artyści są zapraszani do takich projektów właśnie, gdzie należy współtworzyć przestrzeń publiczną inwestor wtedy jest zobowiązany, żeby przeprowadzić całą procedurę wybrać wybrać artystów zrealizować jego dzieło może to brzmi tak trochę z czymś zupełnie inaczej niż Jasia mówi o wrażliwość przyjęli tych o aspektach aspektach artystycznych, niemniej jak jesteśmy teraz w tym projekcie placu 5 rogów rzeczywiście mam wrażenie, że przecieramy szlaki ponosimy ofiary a tak i brakuje i są z całą świadomością pełną świadomością przecieramy szlaki, ponieważ nie ma nie ma systemowych ram natomiast no dobrze byłoby pomyśleć o takich rozwiązaniach, ponieważ wszystkie strony byłyby wtedy w tym zapoznany wiedziałby, że widziałby się spodziewać przecieranie szlaków wrażliwości mówił arch. Michał Kępiński z nami jest również artystka Joanna Rajkowska jest godzina kultury za chwilę wracamy teraz czas na informację to jest właśnie godzina kultury przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska ze mną dzisiaj są artystka Joanna Rajkowska i arch. Michał Kępiński Janoty mówiłaś w poprzedniej części naszej rozmowy, że kiedy kształtuje się przestrzeń publiczną warto nie oglądać się na przeszłość tylko myśleć bardziej przyszłość teraźniejszością, ale jednak przeszłość chciałam zapytać Michała, czyli architekta, kiedy myślisz o Warszawie z przeszłości to czy to potężne przedwojenne miasto ten Paryż północy jak się w Warszawie mówiła, kiedy na nie spojrzysz z takiej perspektywy właśnie przedwojennej to było miasto przyjazne mieszkańcom myślę, że można by odwołać się tutaj do słowa, które padło wcześniej salon mianowicie do miejsca, gdzie Warszawa była rzeczywiście salonem i oferowała bardzo dobre przestrzenie dla tych konkretnych ludzi, którzy z nich korzystali, jednakże no trochę się zapomina patrząc na przedwojenne zdjęcia na te obrazki w sepii o tym, że właściwie 23 mieszkańców stanowiły warstwę zupełnie inne niższe byli to robotnicy byli to prości ludzie tragarze sklepikarze, którzy żyli zupełnie im w tych warunkach niż niż śródmiejskie niż śródmiejskie salony no i jak pytasz mnie właśnie o to jak jak jak tej, jaką Warszawę przedwojenną widzę to no widzę właśnie taką zróżnicowaną, ale też widzę, że zapomina się zapominać zapomina się opowieść o tej Warszawie o tej o tej Warszawie biedniejszej w Warszawie bardziej takiej po tak, jakie rozwiązania z tamtego czasu przeniósłby na na grunt dzisiejszy jest to w ogóle to pomyślałem sobie w kontekście rzeźb w Czechach i oddolnej działalności o kapliczkach podwórkach no to jest w pewnym sensie warszawska tradycja i też w pewnym sensie zapotrzebowanie na funkcje sakralne, ale jednocześnie jest to warszawskie kapliczki są miejscami których ludzie mogą coś dołożyć od siebie właściwie tak naprawdę oni własnymi rękami kapliczki robili kiedyś i tak sobie wyobrażam że te kapliczki mogą też powstawać dalej mogą powstawać w przyszłości, ale mogą mieć też już zupełnie inne funkcji to znaczy mogą też mówić o mogą mówić o duchowości dotyku potrzebę niekoniecznie muszą dotyczyć kultu związanego z Aną konkretną religią, ale chęć jestem sobie myślę, że takie małe drobne formy architektoniczne artystyczne gdzieś tam poukrywane w podwórkach mogą być czymś fantastycznym żeby, żeby tę tradycję nie tylko pielęgnować obserwować tak z zewnątrz, ale również rozwijać oboje swoimi konspekt tam swoimi projektami swoimi pracami zarówno Michale jak jaki Anno udowadniać, że myślicie o mieście jako jako wspólnocie i o tym dzisiaj rozmawiamy w godzinie kultury, ale muszę was, więc w tej kwestii zapytać o jeszcze 1 rzecz mianowicie czy pandemia w jaki sposób coś w tej kwestii zmieniła ta narzucona izolacja dystans sprawił, że wspólnoty mniej chcemy w przestrzeni czy wprost przeciwnie na nią bardzo męskim jam czy na pewno bardzo bardzo dramatycznie chcemy się spotykać teraz ja w ogóle pandemii nie przeżyłam, więc mówię tak, choć też sport staram się przyjąć punkt widzenia innych ludzi, którzy oczywiście zamknęli się w domach, ale ja już bardzo ważnej w ogóle o pandemii przed pandemią w czasie pandemii absolutnie fundamentalnie ważny jest kontakt fizyczny i proszę nic z tego nie zastąpi to już wiemy na pewno i pani do ludzi doszło pani, że niektórzy po prostu nie mogą patrzeć na komputery szczytami wrócą, ale mi się wydaje, że ta komplementarność architektury sztuki, które wcześniej Michał mówił powinna dokładnie to celować to potrzeby potrzeby fizycznego kontaktu, a też fizycznego kontaktu w ogóle innym do TEN-T tego innego reprezentuje prawie zawsze sztuka po prostu nim jest dokładnie fizycznie nie jest i tutaj inny już nie są ani Żydzi ani muzułmanie w tej chwili w tym innym w tej chwili to są inne organizmy i bardzo często powinniśmy myśleć o tym właśnie w ten sposób, kiedy podchodzimy po prostu do podchodzimy do 9 one bardzo często uosabiają po prostu zupełnie innego rodzaju życie inne organizmy inne byty w ogóle innego rodzaju materie i mi się wydaje, że kontakt taki dotykowy wszelkimi zmysłami za absolutnie fundamentalne naszego poczucia, aby funkcjonowania właśnie w Siedlisku habilitację bycia wewnątrz nie za Michale ty masz podobno bardzo ciekawe pandemiczne doświadczenie w przestrzeni, ale także z ze wspólnotą hakach na mogę powiedzieć o o w ogóle wigilii podwórkowej, którą urządziliśmy w miejscu, gdzie mieszkamy odbyło się to na parę dni przed Wigilią o kalendarzową upewniliśmy się, że dużo osób jeszcze będzie, że nie wyjadą winne miejsca, skąd ewentualnie pochodzą zaczęła się od tego, że zaczęliśmy właśnie w pandemii wymieniać książkami pizze rozpisaliśmy sobie zrobiliśmy sobie grupę na Facebooku właśnie dotyczącą mieszkańców naszego osiedla no i właśnie wymiana książkowa była pierwszą z nich polegała na wystawie w wydaniu książek takich konkretnych miejscach pod daszkiem ktoś brał też dodawał no i zaczęło to przynosić dużo radości, a potem się zorganizowaliśmy w żeby, żeby urządzić sobie wigilie zebraliśmy się to wszystko było zrobione składkową ktoś przyniósł stał ktoś przyniósł trochę jedzenia każdy każdy, kto tam co miał pod rękę i jak mówimy o tych doświadczeniach pandemicznych w takiej izolacji to nota muszę przyznać, że ta wigilia dała wszystkim bardzo dużo radości ten to wydarzenie rezonu mało znaczy jeszcze długo rozmawialiśmy o tym jak spotykaliśmy na podwórku, które znacie właśnie o tym trakcyjnych no w takim lub bardziej uświadomiony sposób o tym, o czym rozmawiamy teraz, czyli o roli przestrzeni publicznej i o tym jak bardzo tego potrzebujemy jak bardzo potrzebujemy siebie na wzajem bliskości cielesności to, o czym mówi Jan no niestety pandemia jeszcze nie minęła, ale na szczęście otwarte są muzea i galerie i tam możemy się oczywiście, zachowując dystans spotykać możemy też tam obcować ze sztuką chcę powiedzieć teraz porozmawiać z wami o tym co w Zachęcie możemy od pewnego czasu oglądać mianowicie Jano w Zachęcie twoja instalacja zbudować mroczny las wyciętych korzeni drzew pozwala nam obcując z tą instalacją wejść niejako do pod korzeni powiedz jak Rhizopolis powstawało powoli bardzo powoli za to sama instalacja zacznę od końca trwała, bo 1,5 miesiąca nie więcej, a oczywiście nie senator blanco z panią ITS, które zachęta wynajmuję fani ani ludzie fajne chłopaki, więc wieszaliśmy tam z około 220, ale tak naprawdę myśli, ponieważ marzyliśmy liczyliśmy to czasami grupowo wzrok od 250 sztuk ściętych drzew dzięki 250 trupów podwyższyliśmy pod rusztowanie, które ze zostało postawione jeszcze w grudniu tzw. wielkim betonie czy w takiej sali, który za Gladiatora będzie wchodzić do zachęty na piętro to ta sala jest właśnie tuż za zabitego Gladiatora centralny ona jest odpowiednio wytrzymały stropy też ważne jak wiadomo takie karty, czyli systemy korzeniowe pewniakami są potwornie ciężkie, ale się okazało, że pozostaje nie były tak strasznie ciężkiej nasze obliczenia, które zabrały nam rok właściwie można było wyrzucić do kosza, a jeśli chodzi o genezę samego projektu to oczywiście z 1 strony dramat wycinek masowych egzekucji po prostu drzew by jak wiemy, że część to w oko, gdyż nie wiem czy dobrze pamiętam lata pamiętam, że do mnie dotarło to jakoś koniec roku 2000 siedemnastego protestowaliśmy trwa wycinka Puszczy Białowieskiej ta nienawiść wobec wszystkiego co żyjący jak i jakoś nie mieści się w tym patriarchalnym schemacie i cały czas jest rozszalała i wtedy wtedy były wtedy się zaczęło to wszystko i ja też protestowała pamiętam Róża moja córeczka stanęła przed kamerami powiedziała, a jeżeli wszystkie drzewa wytną to co zostanie dla nas dla dzieci i to w podróż nie była w stanie słowa powiedzieć pamiętam, że dach poszło internet świat izba była jedno 1 takich przy krzyku rozpaczy jak najbardziej dobitnym jest wspaniałe, a ja zaczęłam robić rzeźby z tych, gdzie zdobywamy wyrywane z traktorami ciągnikami właśnie korzeni i zbudowano barykadę, która była w Lublinie potem scena przed teatrem powszechnym, które zresztą zagnieździły się bardzo szybko ptaki została w Lubinie z przestrzeni publicznej re, ale co było nie to jeszcze ja musiałam cały czas, że to zewnętrze to teatr część podziemna lasu tak czy generalnie serce lasu tam się pan najważniejsze procesy życiowe drzew powinna zostać właśnie paradoksalnie włożona do wnętrza do przestrzeni symbolicznej, ale jednocześnie pełną sugestią przebywania w zupełnie innej przestrzeni czy rzeczywiście pod lasem i bez polis zachęcić tak właśnie wyglądać wchodzi do sali i tam jest ciemno wilgotno dosyć wygodne zdecydowanie inna inna wilgotność wszędzie indziej i ta przestrzeń pomiędzy korą taką większością kory na podłodze, a korzeniami nad głowami jest wypełniona taką lekką mgiełką cały czas i zapachem żywicy drewna i hasła klucze się, bo te korzenie są dość Nisko miejscami, bo były podniesione klucze się pomiędzy tymi właśnie wystającymi głośnikami czasami, gdy patykami korzeni, bo są też już martwe w tej chwili organizmy czasami można zahaczyć po prostu tak nawet słowo trzeba uważać można dotknąć można oddychać, więc ta przestrzeń jest taką pełną pełną sugestią właśnie jamy pod lasem tak też bardzo ciekawe doświadczenie bycie pod tą stworzoną przez ciebie powierzchnią niektórych przeraża smucić bycie tam inni tak jak ja, chociaż oczywiście spędziłam tam około 10 nie wiem może 15 minut czują się w takiej przestrzeni właśnie bezpiecznie Rhizopolis mogą państwo odwiedzić w Zachęcie do maja do 25kwietnia jest w tym samym miejscu, które w Zachęcie czynna jeszcze zbiorowe wystawa rzeźba w poszukiwaniu miejsca w ramach tej wystawy wideo, które przypomina swoją wcześniejszą Jan realizację, czyli rzeźby Wodnik wykonasz ją 12 lat temu z perspektywy czasu tego wszystkiego co dzisiaj wiemy o tym co działo się dzieje w kościele katolickim w Polsce co o tej rzeźbie myślisz ich, a ja uwielbiam to rzecz pan pani także są projekty lepsze gorsze, ale ten projekt jest moim takim jednym z kochanych dzieci to jest projekt bardzo bardzo prosty, kto zadał sobie pytanie co się stanie, jeżeli rzeźba publiczna będzie niewidoczna będzie niedostępna oczom czy rzeczywiście taki będzie taki właśnie pan klaszcze i będzie taka odpowiedź świata tak mocna jak w momencie, kiedy po prostu możemy zobaczyć naj co się okazało też im pojąć co jest rzeźba wykonana z betonu biskupa, który w pozycji kolankowej łokciowe i szuka czegoś co kupił ewidentnie i ta rzeźba właśnie w tej pozycji została opuszczona za pomocą dźwigu na dno rzeki to jest dopływ Wisły Wilga w centrum Krakowa tak bardzo muliste muliste przestrzeń Instytut uniemożliwia zupełnie zrobienie dobrych zdjęć, ale ludzie bardzo chciała zrobić, ale nie jest nie wiem nawet jako w tej chwili wygląda ten biskup jest już wyposażonym w muszle ślimaków pomyślałem sobie, że życie będzie się w nim z zasadza się jakoś gnieździć wszystkie wodne żyjątka tam szukał jakiegoś schronienia będą buda budowały swój własny siedliska postanowiłem to ułatwić sądem muszelki i myślę, że potem 12 latach tony musi być wrośnięty wszystkim co tam jest spójrzcie, więc tam wszystko się gromadzi nie tylko mu biskupa czasami widać jak jest woda jest Nisko to czy akcja się nagle pojawia i właśnie w takim momencie Marek Szczepański zrobił zdjęcie, które na wystawie w Zachęcie, a czasami znika zupełnie wtedy kompletnie nic nie widać może jakiś dzielny nurek wyposażony w dobry aparat w Krakowie stopniowo, kiedy zjedzie bardzo chcieli zobaczyć, a prosiła o to Joanna Rajkowska, jeżeli taki Śmiałek się znajdzie wśród naszych słuchaczy oczywiście zachowaniem wszelkich reguł bezpieczeństwa to to być może spełni się twoje Jan orzeczenie ja bardzo dziękuję, bo moje życzenie się spełniło i wydawczyni programu Agaty całkowicie ich że, że mogłyśmy gościć was właśnie dzisiaj w godzinie kultury za te rozmowy o przecinaniu szlaków wrażliwość jak powiedzieliście w sztuce architekturze przestrzeni bardzo bardzo wam dziękuję i Anna Rekowska i Michał Kępiński byli gośćmi godzinę kultury dzięki dziękujemy dziękuję rozgrzane czas na informacje godzina kultury Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GODZINA KULTURY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA