REKLAMA

''Halny'' autorstwa Igora Jarka

Poczytalni
Data emisji:
2021-02-13 17:00
Audycja:
Czas trwania:
24:55 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poczytalni jak zwykle siedemnasta sobota w radiu TOK FM radiowy klub książki Łukasz Wojtusik domowe studio w Krakowie Warszawie rozsiani po studiach prośba wasz dzień dobry Marta Perchuć-Burzyńska dzień dobry i Aneta Pytrus dzień dobry przez kilkadziesiąt najbliższych minut zajmiemy się książką, o której po pierwsze, trudno opowiedzieć w radiu, dlatego że zastanawiam się często, kiedy mamy taką książką, której trudność opowiada to posługujemy się czy wyręczamy się Rozwiń » cytatami tutaj próbowałem znaleźć cytat taki dłuższy, gdzie nie byłoby słów uważanych za wulgarne i był to spory problem, ale opowieść arcyciekawa zresztą dostrzeżona na rynku literackim już jakiś czas temu ten kolejny problem, którym się pojawia to jest problem związany z tym, że w zasadzie wszyscy mądrzy tego świata na temat tej książki się wypowiedzieli co więcej, bo to bardzo ciekawa książka otrzymała nagrody odkrycia Empiku w kategorii literatura, a w zasadzie autorytarni autorem jest Igor Jarek książce halny, czyli zbiorze 3 opowiadań będziemy dzisiaj opowiadać państwu przez tych kilkanaście kilkadziesiąt najbliższych minut potem będzie jeszcze 1 czytelnicza niespodziankę książkę opublikowało wydawnictwo nisza kierowane przez panią Krystynę Rutkowską, która to pani Krystyna ma naprawdę duży dar do wyłapywania ludzi, którzy pojawiają się w Polskiej literaturze trochę nie wiadomo skąd, choć w przypadku Igora Jarka mam wrażenie, że mamy tutaj dobre dowody by twierdzić że, że to nie jest człowiek znikąd, którzy pojawiają się i od razu pierwszą książką gdzieś się bardzo mocno rezonują literackim czytelniczym świadków w naszym kraju halny to jest opowieść na wskroś Nowohucka, czyli Krakowska opowieść napisana bardzo interesującym, choć pewnie trudnym językiem myślę, że to jest jednocześnie taki zbiór opowieści, który może powodować 2 reakcje albo zachwyt albo właśnie co takiego jak wam się czytało, bo rzeczywiście językowo i stylistycznie to jest bardzo interesująca bardzo stresujący pretekst do dyskusji dla mnie Marto Piotrze, ale to Marto wywołały mnie do odpowiedzi, więc zacznę myśleć co będzie dość trudna rozmowa o halnym Igora Jarka no mi nie było po drodze z halnym w wielu miejscach w wielu momentach, a jednocześnie nie mogłam przestać halnego czytać myślę, że to jest zasługa przede wszystkim tego, o czym już wspomniałem, czyli języka i takiego jakiegoś specyficznego rytmu, które sprawiają, że pada się w tę książkę jak jakiś Szamański taniec co prawda od tańczą na polskim osiedlu z polskim przytupem, ale chyba jednak taniec, którego do tej pory w takiej formie literatura Polska nie serwowała także Igor Jarek mnie halnym nie zachwycił tylko mnie halnym trochę sponiewierał, bo mam poczucie, że ja poddałam się czytając książkę jakiś nieprzyjemności, która jednocześnie była bardzo pociągające, bo jest także trudno jak się już do tego świata i jego rynkowego wejdzie ten świat opuścić właśnie przez myśl intensywność odczuwania ale kiedy już ten świat opuszcza to znaczy zamykasz książkę na stronie bodajże 250 tej piątej to odczuwa się to znaczy ja odczułem pewnego rodzaju ulgę, której pewnie nie odczuła, gdybym się w tym piekle wcześniej nie znalazła no nie wiem czy jasno wyraziłem, ale chwilami poprzez wulgarność, które też wspomniałeś przemoc czarny dowcip miałam takie poczucie, że Rze, że autor specjalnie chciał mnie jakoś tą prozą odepchnąć, żeby właśnie mocni mnie do niej przyciągnąć ma, ale ta daje jaja i właśnie skazał ze wszystkim co powiedziała Marta nie bardziej może tak mieszane uczucia co do tej książki takie różne i faktycznie to słowo, którego użyła Marta rytm jest patyki znaczące, że jak troszeczkę turystykę lekki hiphopowy tekst, który można za rapować niektóre wersety tak brzmiały one są faktycznie takie agresywne wulgarne, ale to jest uzasadnione tak jest i to to nie jest jakaś taka maniera, która jest nadana sztucznie ten słuch Igora Jarka do do wyłapywania takich na tekstów on jest on wiernej niemal fotograficzne czy, jeżeli dobrze przejdzie przez osiedle bloki ławeczki i skwerki taka rzeczywistość i to nasze, ale świetnie naśladuje jest bardzo wnikliwy obserwator i w związku z tym te wszystkie takie cechy wskazują, że te bardzo naturalistyczne tu jest moją wątpliwość, bo ja chyba nie lubię po prostu naturalizmu i tylko o to chodzi, a wyjazd jako autor jako takie jak je jako środek, który został przez rozwód no to jest naprawdę no bardzo dobrze po pro poprowadzone nie ma zbędnego oceny bohaterów nie ma komentarza podkreślone zostały wszystkie ciemne strony życia i to chyba nie denerwuję w ogóle żadnych ciemnych stron style i jest czy też takie jednostronne można halny szczegółowy nie wie tylko w ostatnim opowiadaniu tylko on jak bowiem wszystkich i i to jest taki, żeby się powtarza on wie cały czas co oznacza wiemy, że będą kłopoty, że też może wydarzyć coś pójdzie nie tak i jest to jest to co jest pewne co jest złe będzie jeszcze gorsze to już denerwuje to jest taki naturalizm, który ta brzydota w postaci tematach w scenerii no jest jej bardzo duża ona jest numer, że tak wygląda życie tylko no dla mnie za dużo po prostu Piotr Waś językowo tak jak mówicie nie jest to ładna opowieść, ale powiedzmy w ten sposób Igor Jarek obracał się w 2 środowiskach najczęściej to były środowiska górnicze i środowiska nowohuckich osiedli i jednymi drugim nie buduje się wypowiedzi przez bibułkę i taki też język jest w tej książce taki, jaki jak powiedział, że ta jest nawet 1 blokowiskach jest na różnych osiedlach słyszalny w jednym z wywiadów, których udzielił Igor Jarek mówił o tym wulgaryzmy przekleństwa używanych w książce i bronił ich obecności w ten sposób że, gdy bohaterowie wypowiadają to nie są to nieświadome przekleństwa, które miał mają wypełnić jakąś pustkę by sobie takim nic nieznaczącym dodatkiem wulgarną błyskotkę to są świadomie używane wulgaryzmy tak bronił tego Igor Jarek i także na to zapatruje teraz zrobię rzecz karkołomną, bo mówiłeś uważa, że trudno znaleźć tutaj cytat jak sięgnę po cytaty, żeby pokazać państwu naszym słuchaczom jak mniej więcej będzie smakował kontakty z halnym Igora Jarka ja zacząłbym tylko z pierwszych słów poszczególnych rozdziałów Piotr Palarz specjalista od cytatu powraca do zwyczaju tak 1 rozdział zaczyna się od zdania ledwo się budzę smród następne budzę się nic przyjemnego nic nic, jakby mnie ktoś patykiem drapał podeszwy kolejny przyczyną wszystkiego co mnie spotkało jest fakt, że nerwowy ze mnie koleś no chyba dość istotne w tym wszystkim cytat, który poprzedza ostatni rozdział książki halny cytat, który brzmi tak na tej planecie 1 rzecz jest pewna mianowicie to, że szczęście nie wali drzwiami i oknami mam poczucie, że dla bohaterów halnego to nie tylko szczęście nie wali do nich drzwiami oknami co mam wrażenie, że on drzwiami oknami próbuje od tych ludzi uciekać, zostawiając ich z ich przeciwnościom jest bardzo ciekawy, bo i rzeczywiście, zderzając się z tą opowieścią o tak naprawdę z tymi opowieściami Aneta użyła tytułowego halnego, który wieje cały czas mam wrażenie, że gdzieś jest cały czas w myślach i kiedy wydaje nam się, że jesteśmy skazani to znaczy, że oni są wiemy to jest trochę w ogóle się że, gdybyśmy spojrzeli popkulturową to jest w ogóle taka figura opowieści, w której z, której ma wiemy, że główni bohaterowie są skazani na porażkę od samego początku mimo tego brniemy tą opowieści to historia idąc głębiej na to zwracała uwagę m.in. Paulina Małochleb mówiłem, że to spotkanie nasze radio będzie trudne, bo już wielu krytyków krytyk się na ten temat wypowiedziało świetne recenzje Pauliny Małochleb krytyce politycznej, która zwraca uwagę na to nawiązanie trochę znaczy, że można też ten zbiór opowiadań halny czytać jako takie nawiązanie taką ramę do tragedii greckiej, w której wiemy, że jesteśmy skazani na po prostu pożarcie ten tytułowy halny tutaj dziś mam wrażenie, że wiemy rząd zawsze gdzieś z głowy jest, że w końcu w tych narracjach w tych opowieściach tych monologi czy Bono w ramach po myślę, że każdy z tych tekstów można by w jaki sposób przedstawić jako monodram można by można by znaleźć zresztą ta ścieżka teatralna czy komiksowa nie jest tutaj bez kozery przeze mnie użyta, dlaczego tak jest do tego wątku do tych wątków wrócimy za chwilę rozmawiamy o książce halny to jest zbiór 3 opowiadań wcześniej zresztą publikowanych autorem jest Igor Jarek siedzimy literacko w nowej Hucie takiej jak powiedziała Aneta Pytrus bardzo naturalistycznie oddanej w relacjach międzyludzkich historiach życia, ale też tras kości będziemy jeszcze szukać za chwilę wspólnie z Martą Perchuć Burzyńska Aneta Pytrus Piotrem malarzem teraz skrót informacja później jeszcze halny u nas powieje w czytanych poczytalny czyta Igor Jarek halny jest książka, której się bardzo mocno przyglądamy audycji poczytalni Łukasz Wojtusik w domowym studio w Krakowie w Warszawie Aneta Pytrus Marta Perchuć-Burzyńska i Piotr Bala aż powiedzieliśmy trochę chyba najwięcej tytułowym halnym to jest jedno dłuższe opowiadanie Igora Jarka właśnie z tego zbioru, którym opowiadamy opublikowanego przez wydawnictwo nisza pozostałe 2 to w kolejności pierwsze w książce Nowohucka kolęda i drugie zatytułowane królowa wiem, że rozgorzała taka dyskusja w mediach czy to tak naprawdę jest taka książka, którą możemy nazwać debiutem, ponieważ co sprawniejsze oczy doszukał się informacji, że te opowiadania, które są zebrane w tym tomie był już publikowane wszystkie wcześniej między nimi królowa 2018 roku w dialogu z niewielkimi redakcyjnymi zmianami Nowohucka kolęda też ukazała w twórczości w małym formacie z kolei można było z tego co wiem czytać opowieść główną, czyli halny moim zdaniem kompletnie nie ma znaczenia, dlatego że dostajemy to jako zbiór też mam wrażenie, że czytelniczy wchodzimy w to ja nie potrzebuje wiedzieć czy został gdzieś wcześniej publikowane myślę, że oczywiście Igor Jarek jest człowiek, który ma doświadczenie pisarskie ma doświadczenie pisarskie i ma doświadczenie w ogóle z różnymi konwencjami obiecałem, że będzie to konwencja teatralna czy komiksowa teraz komiksowej Igora Jarka możecie państwo kojarzyć z komiksów powieści wydawanych przez kulturę gniewu choćby i tam też nie jest ładnie niegrzecznie, bo też są, ale organ Gach bandytach i środowisko górnicze jeśli się nie mylę to dlaczego o tym powiedziałem do tego, że mam wrażenie by to nie będzie znowu odkrywcze rzeczywiście jest to taka narracja, która jest czy zegarek ma taką bardzo unikalną jednak zdolność literackiego obrazowania świata co przez to rozumiałem rzeczywiście Marto mówiła przez tę opowieść bardzo mocno Brnie człowiek nie chce jednocześnie mam rację w jaki sposób wchłania nie pozwala się oderwać, chociaż nie jest to przyjemne doświadczenie i i te same opowieści są też tak sformatowane, że można by spokojnie zrobić z tego jakąś etiudę filmową albo to słowo już wcześniej się pojawiła użyłem go świadomie jakiś monodram przecież halny to mógł być znakomity monodram, który można by pokazać na nas scenie taka zresztą Igor Jarek z tego co pamiętam nie ukrywał, że wysłał teksty wcześniej do teatrów wspomniałeś np. o dialogu, że tam też jeden z tekstów były publikowane także myślę, że być może nawet tak złożone w zamierzeniu pisał teksty na sen, dlaczego mówi, dlatego że mam takie wrażenie, bo tutaj Aneta mówiła o tym od tych wątkach naturalistycznie takich takich realistycznych mam wrażenie, że te bardzo ciekawe dlatego, że to słowo się zbyt często się pojawi moich racji to bardzo ciekawe, dlatego że że z 1 strony mamy doświadczenie naturalizmu świata, w którym który jest obok, a które jest tam obcy w jaki sposób albo, którym przyglądamy się takiej zasadzie, że widzimy go tylko jak już bardzo małym rynku bardzo mocno stereotyp, bazując i mamy od wszelkiej naturalności tego że, że Jarek próbuje nam oddać pokazać jakiś fragment prawdy tej rzeczywistości literacko z drugiej strony przez z tą jednak teatralną filmową racja mam wrażenie, że to jest takie mruganie do do nas, że tutaj mamy jakąś może nie metaforę, ale że, że to jest jakiś rodzaj przetworzenia że, że musimy też mówić czytając, że jest jakiś pewien rodzaj umowy i właśnie chciałem zapytać czy czy, bo mówiliśmy o tym, że czytelniczą to jest tekst niełatwy chociażby ze względu na wulgaryzmy i też w rodzaju slang i narracyjne, ale na razie moc i na przemoc tak tak seksizm taki ma czy brutalność niektórych chce także w języku w zasadzie może przede wszystkim w języku, a czy to jest dla was właśnie bardziej taka realistyczna jak traktujecie ten tekst jako tekst prawdziwej jak inaczej jako prawdziwe opowieści o bohaterach, którzy mogli istnieć w nowej Hucie czy zdoła atrakcyjniejszy ze względu na pewien format opis świata, którego na co dzień nie widzimy, więc żona bardziej dobrze dobrze używać tego słowa, że także wydaje, że Gierek tutaj podpisuje z czytelnikiem z nami czytelnikami jakąś umowę i jeżeli chodzi o naturalizm tego świata myślę, że oni bardziej, gdy przerysowany naturalizm taki, który wspomniał o komiksach właśnie taki, który znajdujemy często w takich opowieściach komiksowych, jaką mam wrażenie to było moje odczucia osobiste w czasie lektury, że to jest jak reportaż jakiś niemalże nie miał poczucia, że to jest taka umowa, że to jest przekorą przerysowane ja wiem, że to są historie z myślą, że to nie są prawdziwi bohaterowie nie są to rzeczywiste wydarzenia, które ono opisuje ale gdy się czyta to opowieść ma się świadomość jak wyglądają niektóre miejsca w naszym kraju niektóre społeczności to naprawdę dla mnie było to uczucie, jakbym czytał reportażu to nam nie było też takie dojmujące ja wam powiem w ten sposób miał kiedyś takie doświadczenie jechałem autobusem miejskim, do którego wsiadł mężczyzna w bardzo dziwnym stanie był brudny zachowywał się wulgarnie agresywnie szukał zaczepki i to natężenie emocji to takie tak gęstość atmosfery, gdzie pasażerowie sterroryzowani tym człowiekiem nie wiedzą co się będzie działo nie chcieli być koło niego chce być jak najdalej, ale z drugiej strony się dziś śledzili co się dzieje i to dokładnie to uczucie, którym towarzyszyło przez czytanie podczas czytania książki też jest równa się, że chciałbym siedzieć, bo mam się koło tych bohaterów nie chciałbym z nimi siedzieć w restauracji obok nich nie chciałbym chciałbym, gdyby być tak blisko, ale z drugiej strony ta odpowiedź jest tak wciągająca, że w bezpiecznej perspektywy czytelnika karty książki wnika się w tej historii chce się prześledzić, chociaż jest łatwa trudno dla mnie to było bardziej właśnie jako powieść reportażowi, tym bardziej że ci bohaterowie są też narysowanie przez Igora Jarka jako czasami ludzie brzydcy ładni fajni nie schludnie itd. tak dla ich zachowaniu i fizyczności także to jest też moc tej książki, ale z drugiej strony zostawia w tych bohaterach ziarna tego, że tam są rzeczy dobre wartościowe także, po które ci ludzie chcieliby sięgnąć gdzieś to życie na czymś takim zaczepić tylko, że ten halny inaczej mówiąc wiatr nieustannie w jej oczy wariantach grecka tragedia ten determinizm bardzo mi się podobało to porównanie do do terroru jaki, jaki czuć, kiedy jechały tam jak wspomniałem w autobusie i przedtem znają wszyscy rzeczywiste realizowanie tak naprawdę nie widzieli co się wydarzy ale bo ta proza terroryzuje ona właśnie to trochę też o tym wcześniej powiedziałem, że ona tak trzymać w takim klinczu ta książka w ogóle jest taka, że Igor Jarek nie daje nam możliwość odsunięcia się to jest ta książka jest ciasna po prostu nie wiem ktoś kiedyś użył takich recenzji też słowa klaustrofobia mówiąc o o halnym, ale tak mi się wydaje, że to jest taka taka klaustrofobiczne opowieść jest takim tunelem, który się wchodzi niema ucieczki no tak jak to było właśnie wżyciu tych bohaterów, że może gdzieś tam się gdzieś tam jakaś nadzieja się pokazałem iła na horyzoncie, ale jednak nie było warunków szans, żeby się złapać i załapać na zmiany nie zgadzać wg mnie ten po prostu naturalizm pokazuje to, jakie jest i on to słyszy widzi obrazuje obserwuje nie daje żadnej oceny oczywiście podkreślono, że te ciemne strony i to właśnie, że tata już poprzednio powiedziałam, ale jestem artyzm i coś co powoduje, że to właśnie nie jest reportaż jest przetworzenie, która mówi Łukasz przetworzenie artystyczne jest właśnie wspomniany w samym początku rytmy wg mnie ten rytm nadaje też to jak na można wybić i że od razy narzekają, że to z dramatem i chociażby mimo tego co mamy w opisie obrazie w słowach to czujemy, że obcuje obcy, że to nie jest podwórko tylko to jest sztuka właśnie, dlatego że jest w tym rytmie i w tych zachowania tych bohaterów oni, dlaczego też oczywiście mają do o nim możliwość jakiegoś jakiegoś manewru to ja nie mam poczucia, że oni są w tunelu mogą, ale to właśnie te cudowne, że oni nie zostają jakoś tam potępieni, że należało zrobić tak nie ma takiego faktu nie ma ocen na pewno o tym niema dydaktyzmu, a tak to się jakoś tam to czy taki tutaj to jest takie rzucone i pokazane, ale właśnie nie reporterską tylko artystycznie, ale inwestor miał takie poczucie, że czytam o policjantach, którzy zachowywali się tak jak się zachowywali nie będę zdradzał szczegółów to pomyślę sobie tak tacy mogą faktycznie funkcjonować jeśli czytałem o chłopaku, który opuszcza poprawczak i próbuje sobie znaleźć nowy pomysł na życie tak takie rzeczy mogą się zdarzać dlatego miał poczucie, że to niemal jak reportaż opowieść o faktycznie istniejących ludziach, mimo że fikcyjne i w ogóle ta książka pachnie zwrócić uwagę na to ta książka śmierdzi znaczy się bardziej niż pachnie tak to jest niesamowite jak ona do ogólnej wizji jak on jest jak one OC jednak zapomóg na zmysły, ale o tym, bo tak tak to automatyzuje słuchaczom sobotnie popołudnie w tych wątkach jest jeszcze więcej wątków, które można by poruszyć myślę, że to jest w ogóle bardzo uwaga to słowo padnie teraz ciekawa by ciekawa opowieść do tego by o o opowiadaniach Jarka podyskutować, dlaczego państwo bardzo serdecznie namawiam choćby z tego względu, że idąc dalej tym tropem, który wrzuciły Piotrze, opisując to historie z środka komunikacji miejskiej też mam wrażenie, że on nam kawa na ławę wyrzuca to czym żyje ulica i czym żyją ludzie i pokazuje nam język, którym ludzie się posługują oczywiście przetwarza artystycznie, ale także po to, byśmy trochę mieli taki dyskomfort może klastrów publiczność także związaną z samym problemem opisów tak, kiedy jednak społecznie kulturowo nie możemy samo to, że użyłem takiego formowania więc, że wszedł do pojazdu komunikacji miejskiej jakiś dziwny człowiek tak dziwnie od niego pachniało u Jarka znaleźlibyśmy to samo bardzo mocno skondensowany bardzo jasno klarownie wrzucone kawa na ławę może też tutaj następuje pewien problem, że tutaj jest bardzo szybka krótka droga także literacko od akcji reakcji, a więc i jakby wyrzucania z siebie emocji przez bohaterów, a także przez świat, który jest nacechowany takimi bardzo twardymi zasadami, więc myślę, że jest w ogóle kolejny trop, który można podążać, przyglądając się tym 3 opowiadania i zasadnicze pytanie czy polecamy krytycy Policach polecają Empik polecił to bardzo ciekawe, że książka tak niewielkiego wydawnictwa ciągle jeszcze Igora Jarka została uznana odkryciem roku 2020 literackim w naszym pięknym kraju nad Wisłą polecamy ja i poleceniu powiem tyle co Igor Jarek w jednym z wywiadów powiedział, że polecił książkę mieszkającym obok chłopakom tak właśnie jego Polakom jak najwięcej normą opisywał w swojej książce ci chłopcy zakochali się w tej książce zaczęli podawać z rąk do rąk to jest moja odpowiedź potem zaczęli czytać na to pytanie czy poleca Marek, czyli mamy odpowiedź rzeczywiście go jeszcze zostałem czytać moim chłopakom w domu, ale myślę, że podrzuca im, dlatego że rzeczywiście to jest taka literatura, której próbujemy opowiedzieć jakąś składnia, jeżeli pokazywać młodszemu dużo ode mnie pokoleniu, że literatura jest rozróba w literaturze coś ciągle się jeszcze dzieje to Igor Jarek jest tego moim zdaniem najlepszym przykładem choćby po to, by o tej książce porozmawiać z nastolatkami, a krytycznie Igor Jarek halny zbiór 3 opowiadań opublikowane przez wydawnictwo nisza o tej książce rozmawialiśmy tak jak zapowiedziałem przez jakiś czas wspólnie z Martą Perchuć Burzyńską Aneta Pytrus i Piotrem Banasiem częściowo się żegnamy, ale nie żegnamy się pocztowymi, dlatego że za chwilę kolejna książka tak będzie to srebro Andrija Bondara Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA