REKLAMA

42. rocznica tragicznej eksplozji gazu w warszawskiej Rotundzie

Powrót do przeszłości
Data emisji:
2021-02-15 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
43:08 min.
Udostępnij:

Jak doszło do wybuchu? Ile było ofiar? Jak na to tragiczne wydarzenie zareagowała władza, a jak zwykli ludzie? Ile powstało teorii spiskowych?

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Warszawa brodzi w śnieżnych zaspach od 1,5 miesiąca mróz współ to co napadało jeszcze na sylwestra na przełomie stycznia lutego znów sypie śniegiem nieprzerwanie przez kilka dni prasa piszą niemal podbiegunowych krajobrazie miejskim jest biało i przeraźliwie zimno tamtego dnia ruch w trzecim oddziale banku PKO u zbiegu Marszałkowskiej i alei Jerozolimskich jest tak jak zwykle, czyli duże koło południa wewnątrz Rotundy jest kilkaset osób ktoś wpłaca, kto wypłaca jeszcze Rozwiń » inny kupuje losy loterii fantowej tymczasem pod ziemią już pękła kopuła zaworu casu to skutek niskich temperatur i ruchów podłoża tuż obok przebiega linia kolejowa tworzy się szczelina przez nią ulatnia się gaz pokrywa śniegu uniemożliwia mu wydostanie się na powierzchnie ujście znajduje wzdłuż instalacji telefonicznej stamtąd trafia do wnętrza Rotundy nikt nic nie czuje niska temperatura powoduje wykreślenie substancji zapachowej gromadzący się gaz jest w zasadzie bezwonne wystarcza drobny zwarcie instalacji elektrycznej okrągły budynek najpierw wybrzuszyła się niczym bańka mydlana potem unosi się w powietrzu aż wreszcie z hukiem pęka jest 15 lutego 1979 roku powrót do przeszłości w poniedziałki po dwudziestej drugiej zaprasza Karolina Lewicka dobry wieczór państwu witam w audycji powrót do przeszłości, a moim państwa dzisiejszym gościem jest Jarosław Zieliński varsavianista historyk dobry wieczór dobry wieczór pani dobry wieczór państwu przy mikrofonie Karolina Lewicka będziemy dzisiaj Szanowni Państwo rozmawiać o wydarzeniu tragicznym, czyli o wybuchu warszawskiej Rotundzie, ale historię musimy rozpocząć 30grudnia 1978 roku, kiedy zaczyna padać śnieg temperatura spada do minus kilkunastu stopni oczywiście śnieg mróz w zimie to nie jest nic dziwnego dla naszej strefy klimatycznej, niemniej jednak ta zamieć śnieżna na przełomie w tym 1008. 71009. roku jest spektakularna trwa przez cały Sylwester łącznie pada nieprzerwanie przez 92 godziny i nowy rok Polska po prostu jest już zasypana to zaczyna się zima stulecia prawda panie Jarosławie no właśnie tak dokładnie to sobie zapamiętałem, bo zima była nie tylko mroźna, ale wyjątkowo długa, bo praktycznie rzecz biorąc pod nowym roku śnieg nie ustąpił i z tego co pamiętam przez styczeń luty mieliśmy rzeczywiście Super zimy ja wtedy w przerwie semestralnej na Uniwersytecie warszawskim wybrałem się na ferie wyjeżdżałem w razie śniegu i z trudem ogromnym powróciłem do Warszawy akurat tego feralnego dnia samolotem z Berlina z moją ówczesną dziewczyną i było tak ciężko, że praktycznie przez pół doby nie byliśmy w stanie wystartować trzeba było odkopywać lotnisko trzeba było odkopywać odśnieżać samolot no po prostu absolutne Armagedon Warszawa została pozbawiona ciepłej wody niemal wszędzie wystąpiło do ogrzania mieszkań tak pisała stolica 1stycznia w trybie pilnym zebrała się rada ministrów sytuacja wydawała się krytyczna stolica jeszcze jako taka tako funkcjonowała, ale w Polsce nie brakowało takich miast jak np. Reszel na Warmii, które po prostu zostały odcięte od świata i dobrze pan pamiętał, bo ta zima była nieprzerwanie trwająca kolejny atak nadszedł na przełomie stycznia lutego i opad był jeszcze większa niż te sylwestrowe padało bez przerwy w 2 przez 2 dni tak zgadza się nakładają się dba takie punkty krytyczne, bo przecież pamiętny Sylwester 7879, kiedy ludzie jeździli na nartach rury strzelały zalewało i topiła w lodzie samochody tak to było to pierwsza odsłona, a druga to właśnie rzeczywiście ten lutowy atak nieprawdopodobną ilością śniegu i taką Warszawę wtedy zobaczyłem, gdy udało mi się po długich perturbacjach wydostać z Okęcia też było takie pospolite ruszenie obywateli do odśnieżania ulic torów tramwajowych i torów kolejowych wyszło wtedy podczas tego drugiego ataku zimy nawet 600 000 ludzi, bo po prostu trzeba było jakoś się od gruzowiska z tego śniegu, a to 1 aspekt natomiast oczywiście nadały wszystkie pojazdy, więc typowym widokiem były grupki ludzi popychając samochody autobusy, które po prostu nie chciały odpalić na tym mrozie, więc rzeczywiście aktywność społeczna nazwijmy to w ten sposób była ogromna trzeba było robić wszystko to, czego nie było w stanie ogarnąć ówczesne państwo potem ponownie ścisnął tęgi mróz i te wydarzenia, których będziemy mówić to jest właśnie mnóstwo śniegu bardzo silny mróz odwilż nadejdzie dopiero pod koniec lutego, a teraz chciałabym pana zapytać panie Jarosławie sam budynek, w którym będziemy mówić, o które za chwilę w naszej historii ulegnie rekonstrukcji, grzebiąc 49 ofiar śmiertelnych trzeci oddział banku PKO u zbiegu ulic Marszałkowskiej, ale alei Jerozolimskich otwarty w 60 szóstym roku z elementów ściany wschodniej zaprojektowanej w pracowni Zbigniewa Karpińskiego no to był taki symbol nowoczesności oczywiście symbol nowoczesności 1 najbardziej takich rozpoznawalnych elementów całego założenia wschodniej strony ulicy Marszałkowskiej i co jest bardzo istotne to od opowieści taka ikona miejsce spotkań w czasach przed komórkowych jak ludzie chcieli się i gdzieś bez pudła spotkać, a dobrze miasta nie znali przynajmniej 1 strona to Rotunda była tym idealnym punktem, żeby właśnie tam się odnaleźć, tak więc bez względu na warunki atmosferyczne na na porę roku tam zawsze kręciło sporo ludzi nieopodal dworzec centralny nieopodal przystanki autobusowe, tak więc tam zawsze był duży ruch no też centrum stolicy prawda sam środek to była inna stolica, więc powiedzmy ten ruch miał nieco inny charakter dzisiaj mamy znacznie więcej samochodów mniej pieszych wtedy te proporcje były odwrotne tam się naprawdę przeważał spory tłum, bo ludzie rzeczywiście chodzili po ulicach dosyć ma się już 15lutego 1979 roku, a w samym banku znajduje się około 170 pracowników i aż 300 klientów to sporo osób pawie prawie pół 1000, ale wśród ofiar poszkodowanych będą także ci, którzy znajdą się w pobliżu Rotundy do eksplozji dochodzi o dwunastej 37 Antoś był w pobliżu wtedy no tak się właśnie złożyło dziś ludzi było sporo zaskoczyła mnie to liczba, którą pani podała osób wewnątrz, bo obiekt wydaje się bardzo niewielki jest tam rzeczywiście musiało się musiało być gęsto pamiętające czasy te kolejki prawda, bo przecież w końcu tam było sporo tych okienek kasowych ten stan rzeczywiście no tej publiczności musiało być bardzo bardzo gęsta no moja w tym rola polegała na tym, że właśnie z Okęcia z dziewczyną dojechaliśmy do skrzyżowania Marszałkowskiej Alejami Jerozolimskimi i pożegnaliśmy się pod Rotundą dziewczyna powiedziała, że właśnie musi jeszcze spaść do banku, żeby już nie czekał, bo jest duża kolejka by do tak zrobiłem wszedłem w autobus szczęśliwie przyjechał i gdy dojechałem na Bielany wysiadłem na przystanku to na przystanku tkwiła spora grupka osób, które gestykulują przekrzykują się mówi Rotunda wybuchła wolność mnóstwo ofiar krew przeleje itd. no, więc proszę pani sobie wyobrazić co poczułem mam nadzieję, że historia dobrze się skończyła skończyła się dobrze, aczkolwiek moje nerwy zostały wystawione na gigantyczną próbę, ponieważ już jedynym środkiem łączności był zwykły stacjonarny telefon, który złapał jak tylko dobiegłem do domu dziewczyna mieszkała nieopodal, więc zdążyłaby może dojść do domu, ale przez godzinę nie udało się dodzwonić po godzinie okazało się, że w ostatniej chwili zrezygnowała stwierdziła, że kolejka jest duża i zmęczona 8 spraw uznała kami jest pod tym względem skończyło się to dobrze natomiast rzeczywiście proszę sobie uświadomić tę atmosferę telewizja nie była tak szybko tam, że jak to się dzisiaj dzieje, że momentalnie prawda jest reakcja ludzie podsyłają filmiki, a więc natychmiast wiemy co się dzieje tutaj po prostu była 100 bębnów plotka ludzie opowiadali sobie niestworzone historie straszne rzeczy tak naprawdę nikt nie był w stanie zweryfikować tego co się dzieje tutaj ciekawostka wreszcie jak te dziewczyny rozwaliłem to ona widziała okna co się dzieje i pierwsze co zobaczyła to, że cały teren i to od ulicy królewskiej po aleje Jerozolimskie i jest odgrodzony przez milicję mnóstwo radiowozów straż pożarna, ale jest po prostu kordon wtedy jakby nie rozumiałem, dlaczego to wszystko się dzieje, ale to było to co było widać z okna jest też długo byliśmy skazani na właśnie o plotki i domysły no a potem na oficjalną wersję przez telewizję no i cóż tak jak to jest dziś w niektórych programach telewizyjnych jedność słyszy drugie trzeba sobie dopowiedzieć no, więc wiadomo, że przede wszystkim na zasady nie było takie, że telewizja kłamie no i oczywiście ludzie wiedzieli lepiej, więc mówili o rozmaitych spiskowych torach za chwilę do tego przejdziemy chciałbym jeszcze rozmawiać sami exposé skoro pan już wspomniał o tym kordony odgrodzenie oczywiście blokowaniu dojścia fotoreporterom potem tylko ci, którzy zostali wyznaczeni przez władzę mogli to co działo się na terenie po Rotundzie fotografować filmować władze w ogóle z początku bardzo wiedziała jak zareagować na wybuch w Rotundzie była taka straszna sytuacja w czerwcu pięćdziesiątego czwartego roku, kiedy nad Wisłą w czasie wianek utopiło się przy pomoście około 20 osób wtedy zapadły całkowite milczenie zamieszczano te tragedie, ale 70 dziewiątym roku oraz, że czasy są inne, a w dodatku tego wypadku po prostu nie można było ukryć, bo eksplozja nastąpiła w środku dnia w centrum Warszawy widział ją setki przechodniów no nie można było go schować pod dywanem nie można było zamieść tego odbywał natomiast ja myślę, że władza rzeczywiście zupełnie ogół biały no bo patrząc potem na tych bliższa no trudno było od razu odpowiedzieć na pytanie co się właściwie stało to był dość dziwny rodzaj eksplozji doskonale pamiętam jak zgliszcza wyglądały została się konstrukcja Stalowa Rotundy nie było nawet 1 całej szyby, ale co najstraszniejsze, że wszystko runęło w środku, więc tam było i usług PiS skoro po kręconego metalu betonu szkła połamanych mebli no i w tym wszystkim tkwiących ludzi, żeby i martwych ciężko rannych więc, jakby zrozumienie tego wszystkiego mogło się zdarzyć wszystko od zamachu bombowego po po jakiś jakąś podziemną eksplozję w infrastrukturze technicznej okazało się w końcu wiadomo co się stało, ale na pierwszy rzut oka to przekraczało wszystko chyba od czasu straszliwego pożaru, a przepraszam do tak pożaru pedetu, który był 4 lata wcześniej też był takim wydarzeniem, którego się nią ukryć no bo po prostu cała Warszawa widziała co się dzieje, ale pożar jest jak był łatwiejszy do zrozumienia tutaj było to nie pojmowane na pierwszy rok zebrałam wspomnienia świadków tamtej tragedii, którzy opisywali to co wydarzyło się owej 1237 to kilka cytatów Irena Tarnowska poczułam wstrząs zobaczyłem jak unosi się Zielona wykładzina ani na więcej tak przez otwarte drzwi widziałam jak nad skarbcem załamuje się sufit Zofia Suchanek przygasł światło zrobiła się cisza, jakby zamarło życie, a potem uniosło nas powietrza Teresa kontra aż pamiętam huk walących się SUV z antresoli wszędzie szkło dym Maria Zembrzuska mieszkająca w pobliżu Rotundy pierwsza myśl była taka znów wybuchła wojna, bo ponoć ten huk był no bezwładnie dające tak sobie granicę to jest bardzo istotna uwaga no są to lata, gdzie właściwie wszyscy ludzie nieco starsi mieli skojarzenia z wojną właściwie każdy wielki wybuch kojarzył się z bombardowaniem ostrzałem itd. doskonale z dzieciństwa pamiętam, że no głupie dzieciaki straszyły starsze panie na ulicy właśnie jakimś strzałem skórką z czymś takim i po prostu reakcje były zupełnie niesamowite badania na ziemię chowanie się w bramie itd. jest skojarzenia z wojną tak przecież to było niezbyt tym burzę po niezbyt długo po wojnie Stanisław Kania wówczas członek komitetu centralnego opowiadał później tak w komitecie było słychać wybuchną to było niedaleko brano pod uwagę wszystkie wersje stosunkowo szybko okazało się, że to gaz ja ani obawiałem się zamachów nie było wtedy w Polsce takiego klimatu napady z bronią w ręku miały marginesu wyznaczeni to nie, dlatego że nie było broń władza obawiała się nie zamachów, ale wystąpień robotniczych to teraz przejdźmy do do tego co się wydarzyło w Rotundzie, czyli do tego co działo się pod ziemią powołana została specjalna komisja do zbadania przyczyn katastrofy jak rozumiem jej celem było uspokojenie nastrojów społecznych, bo te spiskowe teorie się mnożył jak króliki no tak z tym, że ja pamiętam, że dość szybko wiedziałem o tym, żeby to wybuch gazu powód był prosty mój ojciec pracował w gazowni warszawskiej i oni dość szybko uzyskali raport i jakby u nas w domu sytuacja była jasna no ale dla dla innych nie było i ta komisja, w której pracach uczestniczyli specjaliści z dziedziny chemii materiałów wybuchowych budownictwa komunalnego inżynierii materiałowej ratownictwa górniczego medycyny sądowej, a także eksperci milicyjny wojen wojskowych opracowali ten raport już w kwietniu siedemdziesiątego dziewiątego roku nadzwyczaj szybko jak na warunki peerelowskiej 4kwietnia został opublikowany teraz przeczytam fragment, żebyśmy dobrze zrozumieli co się wydarzyło, bo to jest sprawa oczywiście technologicznie skomplikowana, więc eksperci pisali tak bezpośrednią przyczyną wydobywania gazu było pęknięcie korpusu żeliwnego zaworu gazociągu umieszczonego obok jest ni na głębokości 1,5m pod powierzchnią chodnika na skutek skurczu termicznego spowodowanego niską temperaturą i ruchów gruntu spowodowanych przez komunikację naziemną i podziemną gaz dotarł do równolegle ułożonych kabli telekomunikacyjnych, a stamtąd przedostał się do archiwum w podziemiach rotundę to koniec cytatu wydarzyła się awaria powstała szczelina tak 77 centymetrowa zaczyna się ulatniać gaz nie może się dostać na powierzchnie, bo na jezdniach chodnikach leży warstwa śniegu lodu takiego zwartego zbitego zmrożonego, więc znajduje ujście do przewodów telekomunikacyjnych i tymi przewodami dostaje się do Rotundy konkretnie do archiwów w podziemiach Rotundy sama Rotunda nie miała instalacji gazowej i potem wystarczy już tylko zapalnik tak czy jakieś zwarcie elektryczne to 1 Iskra zdecydowanie i to się zgadza z tym są co opowiadał mi ojciec no pamiętajmy właśnie, że te nieszczęsne instalacje były szczególne rury rozprowadzające były rzeczywiście żeliwne żeliwo jak wiemy wprawdzie jest materiałem twardym, ale jednocześnie kruchy, a więc kluczową sprawą były właśnie było prze marznięcie ziemi i 1,5m pod powierzchnią chodnika to jest całkiem niewiele w związku z tym rzeczywiście grunt musiał być tak długim trwaniu mrozu przemarznięty przynajmniej na tę głębokość i wystarczyły właśnie niezbyt pilnie wielkie na złożenie ignorowane naprężenia, żeby taka rura mogła pęknąć no cóż rzeczywiście obecność przewodów wentylacyjnych telekomunikacyjnych telefonicznych na wakacyjnych obok Krak w była naturalnym, jakby Osadnik tego gazu, który rzeczywiście nie miało się do tak już dokładnie tak by to przedstawiał ojciec przybył który, który dokładnie przez gazowni wierzą, w którym miejscu co się musiało stać noty rury miały też już trochę lat poza tym pamiętajmy o tym, że nie był jeszcze 1 nieprzyjemną cechę, bo koroduje, a więc prawdopodobnie struktura samych tych rur już była sama siebie osłabiona plus mróz no tak mamy rozwód już wykluczony także to, że w trakcie prac konserwacyjnych, które były prowadzone robotnik mógł zbyt silnie dokręcić śrubę kryzy mocującej ten zawór gazu jak do tego dołożymy właśnie ten mróz, czyli skurcz termiczny tak i ruchy podłoża, czyli komunikację naziemną podziemna tak no to wtedy to pęknięcie kopuły zaworu i powstanie szczeliny jest już dość prawdopodobne, żeby nie powiedzieć oczywista zginęło 49 osób rannych było ponad 100 osób o godzinie 1244 przypominam, że do eksplozji doszło 1237, a zatem 7 minut później ktoś zadzwonił do pogotowia przy ulicy Hożej na miejsce przyjechała jednak Arek karetka z dr Julią Borkowską potem wielokrotnie wspominała tamte wydarzenia i mówiła też o tym że, gdy przyjechała na miejsce zobaczyła co się dzieje to po prostu tylko krzyknęła przez radio do dyspozytorki niech pani udaje karetki całej Warszawy no bo to była gigantyczna rozpoczynała się gigantyczna akcja ratunkowa nikt nie był w stanie sobie wyobrazić skali tego co się stało to jest oczywiste przeszukiwanie rumowiska trwało 6 dni i ostatnio ofiar odnaleziono dopiero we wtorek 21lutego w tych pracach brał udział prawie 2000 strażaków robotników Mostostalu milicjantów żołnierzy i wracając to do władz, o których mówiliśmy, że za bardzo widział jak zareagować na wybuch w Rotundzie to był taki plan pomysł koncept w PZPN, żeby przekuć tę tragedię sukces organizacyjny akcji ratunkowej np. Express wieś wieczorny relacjonował w nocy na miejscu zastajemy pracowników Mostostalu będą Stali Instalu Elektromontażu junaków z OHP dla młodszych słuchaczy tłumaczy, że to Ochotnicze hufce pracy są samochody zbyto stale trans budują non stop kilkanaście wywrotek wywozi gruz i fragmenty konstrukcji rozmawiamy z brygadzistą Mostostalu Leonardem grunt darem pracuje już czwartą noc ta pierwsza była najcięższa mróz dochodzący do 20 stopni ludzie cost nie ratował nas gorące posiłki i napoje zodiaku, bo jeszcze ta akcja ratunkowa była prowadzona na warunkach właśnie tej okropnej zimy no tak to wygląda w przedstawieniach prasowych oczywiście, że była to okazja do zademonstrowania partia z narodem naród z partią w to jest oczywiste natomiast no cóż naród bardzo się nieufnie odnosił do tego rodzaju wiadomości przede wszystkim wszyscy twierdzili zgodnie, że zatajono jest liczba ofiar rzeczywista liczba ofiar no ludzie sobie opowiadali o setkach zresztą osoby które, które były świadkami potem opowiadały mi jak to wyglądało rzeczywiście zaraz po wybuchu Noto podkreślały, że nie wiedziały co się działo w środku Rotundy, ale za krwawień ludzie leżeli pokotem na chodnikach na ulicy aż po schody przejścia podziemnego to był efekt eksplozji szyb i pamiętam też tego typu opowieść o tych zachowaniach ludzi którzy, którzy nie dostali się tak powiem po grać tych odłamków, ale znaleźli się w bezpośredniej bliskości pamiętajmy, że tam jeszcze były tak buchnęła chmura pyłu i dymu i z tego wszystkiego zaczął padać deszcz różnych papierów oraz również deszcz banknotów no właśnie to był bardzo rozdmuchały dym dmuchnięcia w powietrzu, więc reakcje ludzi były statystycznie przewidywalne cały zakres jedni rzucili się ratować rannych i inni rzucili się łapać pieniądze Państwowa komoda, która też potem wspominała to co się wydarzyło widziała jak mężczyźni wybierają z jej kasy paczki z pieniędzmi, kiedy zaprotestowała leżąc karany na to jeden z szabrownikami warknął życie pani niemiłe, a drugi w życiu głupia baba pieniędzy żałuje nam właśnie to się to się zgadzać z tymi opowieściami no jeszcze raz podkreślono Facebooka Instagrama nie było, ale ludzie rozmawiali ze sobą na taką skalę jak dzisiaj to jest niewyobrażalny, więc tych relacji usłyszałem sporo i to co przed chwilą powiedziałem do wiem wiem od kilku osób, więc stąd potem ten kordon milicyjny miał na celu nie tylko wyizolowanie, jakby z całego miejsca zdarzenia i dróg dojazdu oni, ale również pilnowanie ludzi, żeby nie rozrabiali zawartości kasy oczywiście to wymagało czasu, więc na pewno niejedna osoba złożyła się oburącz w ale też oczywiście nie brakowało tych, którzy ratowali także tych, którzy wykazywali daleko idącą Solidarność zaraz mi żyć bez ich na pierwszym miejscu tak ofiarność ludzi była ogromna, ale mówię statystycznie no wiemy jak się ludzie zachowują zawsze znajdzie ten margines, który wykorzystuje sytuację tzw. Jane ma, ale jednak tak no, zanim ta 1 karetka dojechała proszę sobie wyobrazić przy tych śniegach Mroza najpierw 1 karetka i ile czasu musiało upłynąć, żeby przyjechały następne na pewno niejedna osoba została uratowana tylko i wyłącznie dzięki za tamowanie krwotoków przez przygodnych ludzi w chciał powiedzieć jeszcze 1 takiej akcji solidarnościowej po bo Polacy gremialnie oddawali krew dla rannych zwykle brakowało, a teraz zebrano, tyle że nawet były kłopoty z jej przechowywaniem tak rzeczywiście temat akcja była głośna, ale proszę zwrócić uwagę, że to się zdarza przy okazji każdej większej katastrofy czy to czy to był było wykolejenie pociągu pod Szczekocinami czy jakakolwiek inna katastrofa tak tutaj w tym momencie Polacy rusza ruszali zawsze chór mem oddawać krew mówił przed chwilą tej specjalnej komisji, która już 4kwietnia komunikuje to była po prostu nieszczęśliwy zbieg okoliczności to był tak no tragedia, a awaria instalacji podziemnej fatalna sprawa nie był to żaden zamach, ale okazywało się z oficjalną wersję większość Polaków po prostu nie wierzyła i teraz chciałbym porozmawiać przez pilotów spiskowych teoriach dziejów, bo tego było naprawdę całe mnóstwo np. mówiono, że to był zamach na Breżniewa, który o tej właśnie porze miał jechać pociągiem linią średnicową z Moskwy do Berlina, bo tak jest to jedno z najbardziej idiotycznych teorii, bo służby do takich wybuchów skoro przecież tunel został nienaruszony spójrzmy na to z wojskowego punktu widzenia umieszczenie bomby nie w takim miejscu byłoby absolutnie absurdalne, ponieważ z góry należałoby przewidzieć, że cała energia wybuchu pójdzie w górę ani w dół czy czynsze na boki ze względu na lekką konstrukcję pawilonu tak się przecież stało praktycznie trwałe to ciśnienie eksplozji po prostu wysadziło szyby i dachy i jakby tutaj nie uczyni nic nie było żadnych szkód, jeżeli chodzi o tunel średnicowy, więc to zupełny zupełny absurd natomiast ja pamiętam teorie, która w myśl, której twierdzono, że wybuch spowodowały władzy, aby ukryć jakieś gigantyczne malwersacje właśnie w stanie gotówki w Rotundzie tylko też nie była zbyt mądra była modyfikacja tej teorii jedna z plotek oskarżała głównego kasjera Pekao to on miał zdefraudował ogromną sumę i podłożył ładunek by to ukryci mówiono, że widziano go jak wymykał się z Rotundy na kilka minut przed eksplozją bomby możemy sobie mnożyć tego co tego typu teorie, bo rzeczywiście no ludzie niedoinformowani wymyślali co im tylko do głowy przyszły, ale jeszcze raz podkreślam każdy miał zakodowane, że media kłamią i że wszystko co jest mówione w telewizji czy radio czy w Gazecie co jest absolutnie nieprawda, tak więc ukrywano inną, która tak bowiem bardziej działała na na wyobraźnię, a wszystko oczywiście nie miało sensu, ale pamiętam, że równolegle jednak o tym wybuchu gazu też mówiło od początku, bo była to jak najbardziej prawdopodobna przyczyna pamiętajmy, że gaz wybuchał często nie tylko w Warszawie w całej Polsce i wybucha do tej pory, więc większość ludzi myślących zdroworozsądkowo dokładnie wie, jakie są efekty tego typu eksplozji czasami są niewyobrażalne, że przypomnę to nieprawdopodobną historię Gdańska, gdzie eksplodowała znaczna ilość gazu pod blokiem 12 piętrowym wybuchnęła 2 dolne kondygnacje i ten blok pozbawiony 2 dolnych pięter opadł pionowo na grunt się nie przewrócił no, więc jeżeli mogło rozsadzić tak potwornie mocną konstrukcję no to słuszny musiało się stać w przypadku tej leśnej rundy było też mnóstwo plotek mówiących o tym, że to żaden gaz tylko Bombaj to się wiązało oczywiście dużą niechęcią Polaków do elit politycznych tamtejszych tras trochę czarnego humoru mam dla państwa i dla pana trochę rozmaitych żartów, które także się wówczas pojawiały tak to jest, kiedy wydarza się tragedia nie dotyka nas bezpośrednio to często próbujemy ją takim czarnym humorem oswoić, więc krążyły żarty nie mów w życiu, że to gaz, bo wybuchnie jeszcze raz albo co słychać, gdy ulatnia się gaz i tak nikt tak albo napytanie jak się ulatnia gaz odpowiadano cykl cykl cykl jak tykanie bomby albo np. było takie pytanie, gdzie najlepiej można się było zerwać w karnawale siedemdziesiątego dziewiątego bonus Rotundą tak jasno to warto okraść bank to i tak pamiętam, ale tak jak pani powiedziała to był z trudem ukrywany manifest niechęci do władz wszystko co złe przypisywano oparcia w, tak więc powiedziałbym, że dawało to pewien komfort myślenia, bo nawet, gdyby w no było to zupełną nieprawdą to przypisanie przypisanie tej tragedii tych ofiar tej władzy, której większość narodu już go nie mogła ścierpieć pamiętajmy przecież to jest tusz, jakby przed przełomem solidarnościowym no tak to to było nam wszystkim na rękę wbrew wszelkim faktu Edward Gierek czy ów meczu z dowcipu pierwszy sekretarz KC PZPR złoża oczywiście kondolencje rodzinom ofiar obiecał pomoc zapewnił, że pogrzeby odbędą się na koniec na koszt państwa Leonid Breżniew pierwszy sekretarz KC KPZR wyraził głębokie współczucie przekazał szczere kondolencje rodzinom bliskim ofiar wypadku oczywiście nie dostali odszkodowania i Rotundy z PZU 1000zł za 1% utraty zdrowia nie były takie się gigantyczne pieniądze, ale też nikt nie poniósł konsekwencji za to co się stało tylko dyrektor Rotundy musiał odejść na na emerytura to jest bardzo ciekawy aspekt czy to już świadczyło o tym, że władze czuły się bardzo niepewnie, bo zawsze, gdy dochodziło do jakiejś tragedii musiało być Kozioł ofiarny pokazowy proces i wszystko już było wtedy w porządku, że to nie władze zawiniły tylko czyjaś głupota czy rzecz albo wręcz sobota, więc w latach pięćdziesiątych sześćdziesiątych były za to straszliwe konsekwencje tu właściwie rzeczywiście nie stało się nic to też było Novum, które musiało w jaki sposób napędzać kolejne plotki jak to nikogo nie wskazali oni coś musi za tym kryć dokładnie 2 dni po wybuchu gazety ogłosiły, że Rotunda zostanie odbudowana to jak rozumiem wpisywało się także te propagandy sukcesu przeprowadziliśmy skuteczną akcję ratunkową, a teraz po prostu postawimy te rotundę w Mig odnowa no to jest znowu takie polskie i warszawskie prawdę już odbudowanie tego sobie leciało w powietrze mamy we krwi nadzór nad rekonstrukcją powierzono Piotrowi za ich owi wprowadzono szereg zmian oczywiście zaleconych przez komisję, która badała przyczyny eksplozji zastosowano nowe materiały konstrukcyjne przeprojektowano instalacje przeniesiono w inne miejsca niektóre działy zmieniono też wystrój i wyposażenie inna kolorystyka przyciemniane szyby codziennie przy Rotundzie pracowało około setki osób mam tutaj taki fragment Warszawskiego tygodnika dźwiękowego reporter kilka dni po katastrofie pytał panie inżynierze pan budował ten obiekt teraz będzie go pan odbudowywał tak odpowiadał inż. Stanisław Piotrowski z Mostostalu prowadziłem montaż konstrukcji Stalowej obiektu w latach 6465 w tej chwili prowadzimy roboty związane z zabezpieczaniem budynków z usunięciem uszkodzonych elementów konstrukcji Stalowej i stropów żelbetowych dokumentacja jest kompletna także ułatwi to odbudowę i co najbardziej zaskakująca chyba, ponieważ wiemy i ile trwały budowy w PRL-u jak bardzo to trudno postępowała tą odbudowaną rotundę PKO, która przypomnę wyleciała w powietrze 15lutego otwarto już w październiku tego samego roku tak brzmi to imponująco, ale pamiętajmy o tym, że jednak był to tylko Babilon dopiero ostatnimi laty, jakby historia dopisała ostatnie zdanie do do całej tej sprawy mam na myśli moment, kiedy Rotunda została rozebrana i znów zrekonstruowana no właśnie wtedy wystąpił spór pomiędzy stołecznym konserwatorem zabytków, a inwestorem co do wartości dla samego obiektu pod tym przed minionym szklanym płaszczy tak naprawdę nie było wiadomo co się kryje i dopiero sądowa konstrukcji wykazano zaskakujące rzeczy rzeczywiście Rotunda była złym stanie, ale w tym najgorszym stanie wynika, że były elementy, które w tak pospiesznym tempie zrekonstruowano po katastrofie to co było najbardziej zaskakujący to zachowanie bardzo dużej ilości oryginalnych słupów konstrukcyjnych dźwigarów stalowych, które nie wykazywały specjalnych oznak naruszenia właśnie ową eksplozją to może dziwić, ale znowu wystarczy, że tak powiem przyjrzeć się temu od strony technicznej powtórzę jeszcze raz eksplozja zdmuchnęła szyby i w ten sposób energia się rozeszła i tylko nieliczne dźwigary co widać na zdjęciach siedemdziesiątego dziewiątego roku się wygięły te trzeba było wymienić na podobne, ale ten pośpiech potem już się troszeczkę ze sił, bo konstrukcja już nie była jednorodna najprawdopodobniej te parametry wytrzymałościowe oraz na z parametrów zużycia materiału były różne stąd stan techniczny Rotundy w chwili, kiedy zdecydowano o jej rozbiórce był już rzeczywiście kiepski to chciałabym jeszcze przez chwilę porozmawiać o ofiarach czytałam przed naszym spotkaniem reportaż przygotowany na dwudziestą rocznicę wybuchu przez Beatę Pawlak przypomnę, że sama dziennikarka zginęła w zamachu terrorystycznym na bali i ofiar opisywała w ten sposób Halina Nor Berg była chora zakatarzona koleżanki pytały czemu nie idzie na zwolnienie powiedziała jeszcze tylko dzisiaj Anna Hohn chińska tygodnia siadła w kasie koleżanki Bożena Zdunek pracowała od godziny trzynastej, ale przyjechała wcześniej w szatni w podziemiach zdejmowała Jesionka Irena dachówka zamieniła się z koleżanką doc. Bielecka tryskała zdrowiem energią zginęło 13 pracowników Rotundy gaz od siedemnastej dwudziestej trzeciej wszyscy zginęła Basia Zalewska, która miała kiosk z loterią zamknęła go właśnie wychodziła z kuponami zginęli klienci przechodnie Magda i dzisiaj Kosakowie studenci historii jeszcze nie zdążyli odebrać ślubnych zdjęć fotografa zginęła pani, która w przejściu podziemnym sprzedawała cukierki piłeczki na Górce do Rotundy przyszła się ogrzać, której długo nie można było identyfikować to jest tak, że pewnie cała Warszawa znała, a kogoś, kto miał w rodzinie ofiary tej katastrofy no z pewnością ja akurat wśród moich znajomych ich może na szczęście nie było natomiast przyszła mi w tym momencie do głowy taka refleksja, że pilnie jak tragedia potrafi uczłowieczyć anonimowych anonimowe strony no bo przecież doskonale pamiętam tamtejszą atmosferę w sklepach kolejkach i właśnie w takich miejscach skrótów dla PKO ludzie no nie mieliśmy tak powiem zbyt dobrych humorów narzekali walczyli urzędniczki były reguły czy sprzedawczynie były nie uprzejmy i przecież ciągle się o tym mówiło wszyscy narzekali właśnie na chamstwo na brak jakieś empatii właśnie na to wzajemne lekceważenie itd. no i nagle mamy boom i za tym wszystkim zaczynamy mieć życiorysy prawda ludzi o wspaniałych cechach jak to sił przedstawiono już tak to jest też bardzo specyficzne dla nas Polaków to jeszcze 1 wątek chciałbym pana zapytać, bo troszeczkę pan wspomniał jesteśmy w przededniu wydarzeń sierpniowych chciałbym zapytać o wybór w Rotundzie trochę jak o znak nadchodzącej katastrofy przygotowałam takie 2 cytaty najpierw Michał ogórek, który pisał tak w lutym 71010. roku czuło atmosferę schyłku najpierw chwycił ostre mrozy kraj pogrążył się w chaosie zimy stulecia tragedia w Rotundzie znakomicie wpisywała się w ten nastrój jeszcze Tomasz Jastrun panowało powszechne oczekiwanie zmian przekonanie, że tak dłużej być nie może i coś zdarzy poprzedzały je znaki jeden z nich wybuch w Rotundzie kolejnym, który nastąpił kilka dni później była wojna graniczna między Chinami Wietnamem obydwa zdarzenia nie mieściły się w normach ówczesnego świata po pierwsze w krajach demokracji ludowej nic nie wybuchały po drugie, państwa komunistyczne nie toczyły ze sobą wojen no tak, iż ja tzw. znaki to nie bardzo wierzą w natomiast bierze pewnego rodzaju korelację no bo to jest dosyć łatwo udowodnić porównajmy sprawę Rotundy i końca PRL-u z wybuchem w Czarnobylu i końcem związku Radzieckiego też można traktować jako znak, ale to nie był żaden znak tylko to był syndrom byle jakości systemu, który dogorywał bo gdyby przewody gazowe w Warszawie były właściwie konserwowane, a reaktory atomowe obsadzone przez ludzi odpowiedzialnych no to nie doszłoby do ani 1 ani drugiej tragedii tymczasem pamiętajmy o tym, że ten system 70 dziewiątym roku już od prawie niczym nie panował by były wszędzie tzw. braki mówiono o przejściowych Randy to była absolutnie permanentny rozprawa były zaniedbania był brak konserwacji w tym samym czasie dochodziło do znacznie mniej groźnych zjawisk, ale np. gasły neony te nasze wspaniałe warszawskie neony, które tak piękniejszej żyły przez całe lata sześćdziesiąte i większość 70 tych, bo właśnie brakowało mocy przerobowych jak to właśnie nazywano części zamiennych zaczyna brakować wszystkiego tam, gdzie dochodzi do zaniedbań infrastruktury no to mamy efekty no cóż my przy ósmy to na czasy dzisiejszej zastanówmy się czy 2 awarie prawda związany z Czajką też są znakiem czegoś nam pożyjemy zobaczymy, ale w tamtych czasach to były tylko zaniedbania i tu akurat skumulowały się różne czynniki które, które musiały zaowocować tragedią, bo właśnie z 1 strony uderzenie zimy z drugiej strony jakieś tam ponadnormatywne wstrząsy strzeże brak konserwacji czwartej wadliwy sposób w ogóle myślenia przy projektowaniu tego typu instalacji czyli, czyli zbyt bliskiego sąsiada dania głównego gazociągu tymi przewodami telekomunikacyjnymi wszystko razem składa się na przepis na tragedii już Jarosław Zieliński varsavianista historyk bardzo dziękuję rozmowa serdecznie dziękuję i do usłyszenia państwu także dziękuję za uwagę zapraszam na powrót do przeszłości już za tydzień w poniedziałek tuż po dwudziestej drugiej spokojnego wieczoru spokojnej nocy, a za chwilę na naszej antenie informacji o dwudziestej trzeciej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA