REKLAMA

Emeryci języczkiem u polityczno-ekonomicznej wagi. A bitcoin wkleja się w mainstream

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-02-15 19:30
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:54 min.
Udostępnij:

Gospodarcze skutki lockdownu, zagrożenie jego powrotem - to nadal ważne tematy podcastu ekonomicznego Rafała Hirscha, ale niejedyne: jest bowiem coraz bardziej interesująca kwestia frankowiczów czy też specyficzna, i rosnąca rola bitcoina. Tematów jest, jak zwykle, 10 - pełny ranking w podcaście.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek jest popołudniu pada śnieg, bo jest luty nawet połowa lutego, ale to nie zmienia faktu, że nadszedł czas na kolejne wydanie podcastu cotygodniowe podsumowanie rok jeśli nazywam Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie pozdrawiam wszystkich słuchaczy dziękuję bardzo, za wszystkie miłe słowa, które do mnie docierają różnymi kanałami komunikacyjnymi przed nami kolejna dziesiątka najciekawszych najważniejszych moim zdaniem Rozwiń » wydarzeń związanych z gospodarką, które działy się w ciągu ostatniego tygodnia od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego uszeregowane subiektywnie by mi teraz powiedziałem trochę po angielsku cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 Noto zaczynamy na miejscu dziesiątym w tym tygodniu takie zdarzenia wydarzenia, które jak na dłoni pokazują niektórzy lubią powiedzieć tak jak na talerzu pokazują jak działają zerowe stopy procentowe w gospodarce to nie jest oczywiście główny główny przejaw istnienia tych zerowych stóp, ale można powiedzieć, że poszedł teraz troszeczkę zaplątała się powiedzieć, że to jest efekt uboczny, ale pewnie ekonomiści mogliby tutaj się pokłócić o to czy to jest efekt uboczny czy to jest efekt główny pomijając, więc tą dyskusję, bo przecież nie będę dyskutował sam ze sobą w tym momencie chciałem powiedzieć, że ma to z pewnością związek z tym, że mamy ich w Polsce i w wielu miejscach na świecie od pewnego czasu zerowe stopy procentowe, bo np. w ubiegłym tygodniu okazało się, że tylko w styczniu do towarzystw funduszy inwestycyjnych w Polsce napłynęło 4 miliardy 800 000 000zł netto, czyli to jest napływ minus odpływ, czyli dołożyliśmy tam prawie 5 miliardów złotych świeżych to jest trzeci najlepszy wynik w historii istnienia funduszy inwestycyjnych w Polsce ta historia jest już dość długa jednocześnie najlepszy taki wynik od 8 lat no i czego się bierze bierze się z tego, żeby częściowo oczywiście nie w całości, że niektórzy zajmują swoje pieniądze z lokat bankowych mieliśmy koniec roku pewnie dość sporo ludzi miała te lokaty tak zakładane żona obowiązywał właśnie do końca roku i postanowili nie przedłużać wyjęli trochę tych pieniędzy poszukali nowych miejsc za chwilę powiem więcej o tym, że to nie jest jedyne miejsce, w którym widać napływ kapitału, ale TFI też widać, że jest tego sporo tych małych pieniędzy sprawa prawda prawie 5 miliardów złotych świeżego kapitału z 1 strony zerowe stopy procentowe, ale pewnie działa tutaj też taki specyficzny efekt stycznia polegający na tym, że jakiś nowy rok to w różnych instytucjach finansowych są nowe budżety są nowe pieniądze do wydania do zainwestowania osoby fizyczne mają nowe limity np. jeśli chodzi o formę oszczędności emerytalnych tak jak IKE x te są limity przyznawane na rok rozpoczyna się nowy rok jest nowy limit prawda do wydania, więc są tacy, którzy tylko na to czekają i od razu w styczniu jak się zaczyna na wyrok ładują pieniądze w różne miejsca właśnie, ale to powoduje, że początek roku hutę styczeń zawsze obfituje w te przepływy świeżego kapitału pośrednio dzięki temu też mamy na giełdach od wielu lat coś takiego co jest nazywane efektem stycznia, że generalnie koniunktura na giełdach na początku roku zazwyczaj jest dobra, toteż można tłumaczyć po części tym, że w tym miesiącu najczęściej pojawiają się jakieś nowe pieniądze na rynkach finansowych z tych powodów, o których przed chwilą właśnie mówiłem, tyle że ten napływ do TFI z wysokości prawie 5 miliardów złotych w większości nie trafił na giełdę papierów wartościowych, ponieważ ponad 3 miliardy złotych z tego poszło fundusze dłużne, czyli kupiono za pieniądze obligacje można tutaj doszukać się być może takiej prawidłowości, że jeśli te pieniądze idą fundusze obligacyjne no to pojawia się dodatkowy popyt na te obligacje jak ten popyt winduje ceny tych obligacji w górę no to wtedy spada rentowność tych obligacji, czyli jak, gdyby stopy procentowe maleją to bardzo niskie stopy procentowe na samym początku były przyczyną tego, że te pieniądze w ogóle znalazły się ruchu zostały wyjęte z lokat bankowych prawda, więc tutaj kółko się zamyka i pojawia się taki samo napędzający się mechanizm, którego tak naprawdę nie powinno być no bo celem bardzo niskich stóp procentowych jest to, żeby ludzie zamiast kisić pieniądze w bezpiecznych miejscach wyjęli jej zaczęli nimi ryzykować zajęli zaczęli inwestować w nieco bardziej ryzykowne przedsięwzięcia, z których to przedsięwzięcie potem bierze się wzrost gospodarczy z tych inwestycji prawda natomiast jak patrzymy na to co się dzieje w Polskiej gospodarce to widać, że ludzie niespecjalnie się do tego palą jak zabierają pieniądze z bezpiecznego banku to natychmiast składają je w bezpieczne obligacje poziomem ryzyka to się różni w dość nieznacznym zakresie, tym bardziej że obok tych funduszy inwestycyjnych, do których trafiło prawie 5 miliardów z czego ponad 3 fundusze obligacyjne mamy jeszcze 3 miliardy 100 000 000zł, które trafiły obligacje detaliczna w styczniu Ministerstwo Finansów o tym poinformowało dziś rano chyba nawet, więc tutaj mamy dodatkowy przepływ kapitału też spory ponad 3 miliardy ponad 3 miliardy złotych też dawno tak nie było też drugi najlepszy wynik miesięczny jeśli chodzi o sprzedaż obligacji detalicznych w Polsce najwięcej poszło trzymiesięczne papiery, które są oprocentowane na pół procent tylko, że to jest pół procent rocznie prawda, więc jeśli trzymamy tylko pieniądze przez 3 miesiące w tych papierach no to wtedy po tych 3 miesiącach jest jakieś 12% takie są odsetki od tego trzeba podatek odliczyć potem, ale to pewnie i tak w tym momencie wychodzi więcej niż z banku dużym zainteresowaniem cieszyły się też jak zwykle obligacje te anty inflacyjne czteroletnie, które są w pierwszym roku oprocentowane na poziomie 13% apotem wskaźnik inflacji +75 pkt 705 punktu procentowego, więc tutaj też jest dość duży popyt bardzo widoczne jeśli chodzi o dane za styczeń i natomiast jeśli chodzi o akcje i warszawską giełdę i funduszy akcji to tam w styczniu przybyło nieco ponad 520 000 000zł za zdecydowanie mniej niż pojawiło się na rynku obligacji, ale zawsze coś na świecie też spory ruch można zaobserwować wg takiego cotygodniowego raportu banku Ameryka w ostatnim tygodniu oni mierzą tydzień od środy do środy, czyli w ostatnim tygodniu mierzonym do 10lutego fundusze akcji na całym świecie zainwestowano uwaga 58 miliardów dolarów to jest rekord świata jeszcze nie było takiego tygodnia, odkąd się to mierzy oczywiście, żeby aż tyle pieniędzy pojawiło się w funduszach, które z kolei za pieniądze będą kupować czy też już kupiły akcje różnych spółek różnych, ale przede wszystkim tych amerykańskich, ponieważ 36 miliardów z tych 58 poszło fundusze inwestujące w stanach Zjednoczonych jeśli chodzi o tzw. rynki wschodzące, do których zalicza się Polska no to tam trafiło tylko 5 miliardów 400 000 000USD zdecydowanie mniej funduszy obligacyjnych na świecie pojawiło się w ostatnim tygodniu 13 miliardów dolarów tutaj też można chyba zaryzykować twierdzenie, że przyczyna jest ta sama, bo przecież w wielu miejscach na świecie też są zerowe stopy procentowej ten kapitał szuka miejsca, w którym dałoby się zarobić coś chociażby minimalnie powyżej zera, a jak pokazują dane zostaną też jest coraz większe zainteresowanie bardziej ryzykownymi inwestycjami w akcje to jest jedna z przyczyn hossy, która cały czas się utrzymuje na rynku amerykańskim no bo tam indeksy giełdowe co kilka dni biją nowe rekordy, a Polski kapitał woli bezpieczne miejsca woli fundusze obligacyjne dlatego indeksy na warszawskiej giełdzie żadnych rekordów wszech czasów niestety nie biją oni się nie boją inwestować w akcje my się trochę bardziej boimy to było miejsce dziesiąte teraz przed nami miejsce dziewiąte stawia na dziewiątym miejscu w tym tygodniu 2 doniesienia, które pojawiło się osobno niezależnie od siebie, ale wskazują dokładnie to samo wskazują na to jak znienacka i pewnie zaskakująca dla wielu wzmocniła się pozycja komisji europejskiej w Europie w związku z tym, że pojawił się pomysł funduszu odbudowy tego za 750 miliardów euro jesteśmy bowiem w takim kluczowym momencie w całej Unii nie tylko w Polsce ustalania na co pójdzie kasa z tego funduszu odbudowy są tworzone krajowe plany odbudowy i wbrew pozorom o tym co się w tych planach znajdzie nie decydujemy samodzielnie państwa nie decydują samodzielnie to nie jest tak, że rząd Mateusza Morawieckiego teraz prowadzi konsultacje z różnymi niem związkami samorządami przedsiębiorcami czy takie konsultacje oczywiście też odbywają są bardzo pożyteczne, ale to nie koniec nie wszystko, ponieważ to wszystko cała treść wszystko to co będzie zawierać ten krajowy plan odbudowy to wszystko trzeba ustalić z Brukselą komisję europejską po to, żeby potem nie wyszło na to, że nie spełniamy jakieś tam warunków i w ogóle tej pieniędzy nie dostaniemy, ponieważ teoretycznie istnieje taka możliwość fundusz odbudowy został skonstruowany w zupełnie inny sposób niż zwykłe w cudzysłowie budżety unijne jestem zdecydowanie więcej warunków do spełnienia te warunki są bardziej precyzyjnie określone są pogrupowane w kilka punktów punkty mają swoje pod punkty podejrzewam, że to jest ciężka robota napisać ten program tak, żeby się to w każdym podpunkcie zgadzało na końcu jak ten program już powstanie to wtedy komisja europejska przyznaje punkty za zgodność spółkami, chyba że tak powiem trzeba mieć jak w szkole minimalną liczbę punktów jak i nie ma to to niema pieniędzy wtedy to wtedy kraj się nie kwalifikuję może tych pieniędzy nie dostać to jest negatywna rekomendacja i może to skończyć brakiem dostępu do do funduszu, żeby tak się nie stało dopóki jest na to czas czas na to jest do końca kwietnia to komisja europejska próbuje korygować błędy i prowadzić za rękę poszczególne państwa członkowskie, żeby one wpisały to co trzeba nie to, czego nie trzeba prawda no i w związku z tym w ostatnim tygodniu najpierw pojawiła się Reuters o tym pisał najpierw pojawiła się informacja o tym, że komisja europejska żąda wręcz od Węgier zupełnie nowej ustawy o zamówieniach publicznych, bo ta, która w tej chwili jest na Węgrzech jest za bardzo Prochorow chce na, zanim komisji Węgry mają bardzo wysoki odsetek takich przetargów, w których startuje tylko 1 podmiot bez żadnej konkurencji co z daleka śmierdzi prawda bardzo podejrzane to jest w efekcie często dochodzi tam do zawierania tych kontraktów z zawyżonymi cenami no, a z drugiej strony władze Unii też wskazują, że domagają się tej reformy na Węgrzech już od wielu lat, że tak właściwie to nie jest wielki problem czy taką reformę dość łatwo wprowadzić, bo wszyscy wiedzą jak porządne przepisy dotyczące zamówień publicznych powinny wyglądać, ale jest cały czas blokowane politycznie, bo pewnie komuś na Węgrzech zależy na tym, żeby korupcja tam kwitła pewnie zależy na tym tym politykom, którzy na niej się dzięki niej się wzbogacają, ale to, że komisja będzie się czepiać akurat Węgier to pewnie nie jest jakaś wielka niespodzianka zdecydowanie bardziej zaskakująca była informacja, która pojawiła się w ciągu weekendu mam wrażenie, że chyba tak troszeczkę wymsknęło się to Klausowi ligowi albo się troszeczkę nieopatrznie wygadał kreślenie Klaus Regling to jest szef funduszu ESM, czyli takiego funduszu ratunkowego Unii Europejskiej, który funkcjonował jeszcze 10 lat temu wtedy, kiedy Grecja trzeba było wyciągać z kłopotów potem okazało, że on jest niezbyt dobrze skonstruowany i państwa nie chcą korzystać z jego pomocy i w związku z tym wymyślono ten współczesny dzisiejszy fundusz odbudowy, ale tamten stary sem cały czas istnieje jego szefem jest Klaus Regling bardzo znany w swoim kraju przedstawiciele Niemiec i on właśnie powiedział gdzieś tam na jakimś seminarium, że komisja europejska podobno powiedziała Niemcom, że jeżeli nie poprawią zapisów w swoim krajowym planie odbudowy to oni też nie dostaną żadnych pieniędzy z tego unijnego funduszu, ponieważ to co w tej chwili zapisali w tym krajowym planie jest absolutnie niewystarczające to jest zły plan, więc okazuje się, że nie tylko Węgrzy, czyli taki unijny chłopiec dobicia mają problemy z komisją, ale Niemcy też podobno mają problemy z komisją i podobno generalnie większość państw ma z tym problem i żeby tych problemów zejść trzeba po prostu posłuchać komisji europejskiej tutaj w tym momencie dostrzegamy jak wielką władzę jak wielka władza trafiła w ręce właśnie komisji europejskiej do tej pory tego nie było, bo do tej pory nie było tego funduszu, który będzie dysponował ogromnymi kwotami aż 750 miliardów euro co więcej jak te pieniądze już zostaną rozdysponowane to one będą przydzielane w systemie tzw. kamieni milowych mają sosów takich czy to nie będzie także na Polskę będzie przypadać ileś tam miliardów euro i od razu dostaniemy spełnimy wstępnie warunki już jest wszystko zaklepane wiadomo jak to się będzie toczyć do końca co jakiś czas Unia będzie nas kontrolowała będzie sprawdzała czy trzymamy się tych zarysowanych na samym początku wymogów i tutaj będzie wszystko pod kontrolą Brukseli zdecydowanie większym stopniu niż do tej pory było, więc przy okazji całkiem słusznego pomysłu dołożenia świeżych pieniędzy do gospodarek, które ucierpiały w wyniku pandemii przy okazji jeszcze Bruksela mam wrażenie próbuje wykorzystać tę sytuację, żeby zwiększyć swoją władzę wobec stolic państw Unii Europejskiej bardzo interesująco moim zdaniem to wygląda no i zobaczymy czy będą dochodzić do nas jakieś kolejne odgłosy na ten temat, bo czas na te negocjacje z Unią europejską jest do kwietnia nikt o tym specjalnie głośno mówi nie ma z tego relacji żadnych telewizjach, ale to się toczy w tym momencie gdzieś tam w kuluarach spotkania tzw. bilateralnych jesteśmy w połowie lutego mamy jeszcze 2,5 miesiąca NATO, czyli dość sporo, więc myślę, że są szanse na to, że jeszcze coś ciekawego na ten temat do nas w najbliższych tygodniach dotrze aż na ósmym miejscu w tym tygodniu ważne wydarzenie z punktu widzenia wszystkich, którzy mają kredyty frankowe, ale nie tylko, ponieważ problem z kredytami frankowymi jest momencie na tyle duży, że dotyczy właściwie całej gospodarki, bo dotyczy sektora bankowego ten sektor w gospodarce jest bardzo ważny ale, zwłaszcza dotyczy tych, którzy taki kredyt frankowy mają wiadomo, że Kane wymyślił pod koniec ubiegłego roku jak przewalutować kredyty tak, żeby były złotowe i żeby to zrobić za pomocą ugód między bankami, a klientami i banki kręciły nosem niespecjalnie chciały w to wchodzić nie wiedział za bardzo jak domagały się jakiś gwarancji ze strony Narodowego Banku Polskiego chociażby NBP z kolei też kręcił nosem też mówił, że za bardzo nie wiadomo jak to ma wyglądać no i nastąpiła zmiana w ubiegłym tygodniu we wtorek wieczorem dokładnie to było NBP zadeklarował w komunikacie, że będzie mógł pomóc, czyli że wchodzi w ten proces co stanowi przełom, bo w tym momencie jak gdyby zostaje usunięta najważniejsza przeszkoda no i reakcji banków komercyjnych też były bardzo pozytywne, ale stwierdziły skoro okej, że skoro NBP w tym jest to możemy faktycznie iść w stronę zawierania ugód z klientami NBP postawił pewne warunki w tym swoim komunikacie one tam pisze, że po pierwsze, kluczowe, żeby ta operacja przewalutowania miała zasięg systemowe czyli, żeby Obry objęła wszystkie banki, w których występuje ten problem kredytów frankowych po drugie musi istnieć zainteresowanie odpowiednio dużej części kredytobiorców, czyli no nie wystarczy, że jest sam pomysł jeszcze trzeba go skutecznie przeprowadzić, czyli trzeba klientów banków namówić na to, żeby oni też chcieli wejść do ugody zamiast iść do sądu prawda to jest kolejny warunek właśnie te ugody powinny być tak skonstruowane, aby rozwiązywały problem kredytów frankowych oraz na zawsze, czyli ma istnieć taka zasada, że jak klient banku zawiera ugodę z bankiem dotyczącą kredytu frankowego to jednocześnie zrzeka się wszelkich roszczeń związanych z tym kredytem w przyszłości, czyli z punktu widzenia systemu bankowego znika ryzyko prawda klient w ramach tej ugody dostaje jakieś tam korzyści trudno w tej chwili powiedzieć, jakie jak duże, ale na pewno muszą tam być jakieś korzyści wyraźnie namacalne, ale z drugiej strony obiecuje, że nie będzie szedł do sądu, że nie będzie stanowił w związku z tym nie będzie stanowił źródła ryzyka dla dla banku muszą się na to też zgodzić akcjonariusze tych banków, żeby nie było, żeby nikt potem tego nie podważał, żeby nie było takiej sytuacji, że prezes jak już bankowi powie okej to róbmy to ugody, a potem odbędzie się walne zgromadzenie właściciele powiedzą Ależ Skądże ma się na to nie zgadzamy i za tego prezesa np. zastąpił go takim, który powinni żadnych ugód nie będzie, więc to taka sytuacja też jest bardzo niepożądana, więc najpierw musiał się wypowiedzieć akcjonariusze tych banków trzeba w związku z tym zwołać walne zgromadzenia w tych bankach co powinno się wydarzyć w ciągu najbliższych tygodni no i NBP też zaproponował, że banki będą musiały przedstawić plany odbudowy swoich kapitałów, bo to przewalutowanie będzie ich kosztować dość sporo i to nadwyrężył ich kapitały one przetrwają przeżyją nie stanie się nic złego, ale przez jakiś czas będą zdecydowanie biedniejsza i tak opłaca im się iść te ugody, ponieważ oczywiście z 1 strony stracą na tym sporo pieniędzy, ale z drugiej strony stracą mniej niż w procesach sądowych, a cały pomysł polega na tym właśnie, żeby uchronić banki przez jeszcze większą katastrofą, która czai się w sądach, ponieważ wszystkie dane wskazują, że w ostatnich miesiącach banki hurtowo przegrywają procesy sądowe w sprawie kredytów frankowych z klientami można się zastanawiać, dlaczego w takim razie ci klienci mieliby iść na ugodę z bankami skoro większość z nich zdecydowana większość z nich wygrywa sprawy w sądach lub podejrzewał, że jest dość sporo takich klientów, którzy po prostu nie chcą iść do sądu nie mają na to siły zdrowia pieniędzy ani cierpliwości nie chcę im się boję się, bo z drugiej strony nie ma gwarancji mimo wszystko jednak sprawę w sądzie cały czas można też przegrać przecież boją się tego, że prawnicy dużo kosztują itd. jest generalnie procesowanie się w sądzie nie należy do takich czynności, które są w Polsce popularne jak ktoś nie musi to raczej tego unika prawda niewiele jest takich osób którzy, które wchodzą w to z radością i ekscytację, że na końcu czeka ich jakaś ogromna nagroda finansowa, więc mimo wszystko wydaje się, że jest spora szansa na to, żeby klienci banków też zgodzili się na to zgodę no ale oczywiście najważniejsze jest to co będzie znajdowała się w szczegółach tych ugód, czyli te zachęty dla klientów czy będzie to wystarczająco dla nich opłacalne wg tej propozycji zaprezentowanej przez Frana jeszcze w grudniu ten w ramach ugody z klientem bank zamieniłby kredyt frankowy na złotowy oprocentowany polską ani szwajcarską stopę procentową, a co ważne na złote przeliczana byłaby też cała historia kredytu co oznaczałoby, że klient banku po takim od Frankowi nie miałby do spłaty znacznie mniejszą kwotę kredytu niż w przypadku kredytu frankowego w przypadku kredytu frankowego nawet po kilku latach płacenia odsetek kwota do spłaty jest cały czas tak samo duża albo nawet jeszcze większa, bo frank podrożały prawda w przypadku przewalutowania na kredyt złotowy nie byłoby tego czynnika, więc siłą rzeczy ta kwota kredytu pozostała do spłacenia byłaby na pewno zdecydowanie mniejsza i to byłaby główna korzyść po stronie kredytobiorcy natomiast minusem był oby to, że te bieżące raty od tego co zostało do spłacenia byłyby wyższe, ponieważ stopa procentowa w złotych jest wyższa niż stopa procentowa we frankach szwajcarskich, więc oprocentowanie byłoby mniej korzystne, ale byłoby mniej do spłacenia też w niektórych przypadkach pewnie na tyle mało by zostało do spłacenia, że tak właściwie w ciągu kilku miesięcy można by było sprawę generalnie rozwiązać mieć głowy bez żadnego procesu bez żadnego procesu sądowego jeszcze w ostatnim tygodniu pojawiła się też informacja mówił o tym szef komisji nadzoru finansowego Jacek Jastrzębski zdaje się zresztą, że chyba na antenie TOK FM o tym, że banki prowadzą ankiety wśród swoich klientów sondują ochotę po prostu ze strony klientów do wchodzenia do ugody i te pierwsze wyniki są bardzo obiecujące, bo ugodami w niektórych bankach zainteresowanych jest podobno nawet około 70% klientów, więc nieźle mam wrażenie, że coraz większymi krokami zbliżamy się do tego momentu, w którym w końcu nastąpią istotne zmiany jeśli chodzi o kwestię kredytów frankowych w Polsce miejsce siódme z czynami, a siódmym miejscu w tym tygodniu świetne naprawdę świetne wyniki budżetu państwa za grudzień nie ma jeszcze oficjalnego komunikatu w tej sprawie, ale Ministerstwo Finansów podało wstępnie dane dotyczące wykonania budżetu za cały rok ubiegły no i jak się ma dane za wcześniejszy 11 miesięcy, a ja akurat takie dane mam no to można sobie odjąć jedno drugiego i wtedy wyjdzie nam to co działo się tylko w grudniu no i muszę powiedzieć, że wygląda to zupełnie nieźle jeśli chodzi o ten komunikat dotyczący całego roku okazało się, że dochody z podatku VAT w ubiegłym roku urosły o 2% co w ogóle samo w sobie niesamowite mieliśmy pandemię przez wiele miesięcy pół gospodarki było nieczynnej mieliśmy ogromną recesję w drugim kwartale czwartym kwartale też spadek PKB po drodze wprawdzie było odbicie, ale generalnie wiadomo, że był to słaby dla gospodarki mieliśmy spadek pierwszy od 1990 pierwszego roku pierwszy spadek PKB w skali roku i w takim okresie wpływy do budżetu z podatku VAT rosną 2% niesamowita historia w ogóle wpływy z podatku CIT z podatku dochodowego od osób prawnych w skali roku wzrosły o 34% natomiast wpływy z PIT-u spadły o 2% akcyzy też troszeczkę troszeczkę z padł natomiast przychodzą do tych danych za grudzień, które są bardzo ciekawe dochody z podatku PIT w grudniu były o ponad 11,5% wyższe niż rok wcześniej z bardzo duży przyrost i sięgnęły ponad 6,5 miliarda złotych, czyli to są rekordowe wpływy z podatku PIT w historii polskiego budżetu poprzedni rekord pochodził ze stycznia 2019 roku po blisko 2 latach został został pobity dochody z VAT-u tylko w grudniu było 13% wyższe niż rok temu z podatku CIT aż 26% wyższe niż rok temu, więc patrząc na wpływy podatkowe można by dojść do wniosku, że mieliśmy do czynienia z jakimś niesamowitym ożywieniem gospodarczym pod koniec ubiegłego roku przypomnę, że w grudniu przecież też obowiązywało obowiązywało szereg obostrzeń przez, której gospodarka pracowała na nieco zwolnionych obrotach prawda łączne dochody podatkowe budżetu w grudniu wzrosły o ponad 10% rok do roku, więc bardzo ciekawa sytuacja niesamowita widać z 1 strony ta pandemia daje się we znaki gospodarce, ale z drugiej strony widać, że gospodarka jednocześnie też bardzo ładnie dostosowuje do tych warunków pandemicznych ta pierwsza fala rzeczywiście no sparaliżowała na gospodarkę przynajmniej w kwietniu, ale przez część maja pewnie też natomiast kolejna fala od strony służby zdrowia była zdecydowanie bardziej poważna więcej zachorowań więcej ofiar śmiertelnych, ale od strony gospodarczej obeszła się z nami zdecydowanie łagodniej pewnie, dlatego że po prostu przedsiębiorstwa dostosowały się do nowych warunków i konsumenci też odpowiednio przystosowali swoje zachowania no i widać efekt widać ten końcowy rezultat m.in. właśnie w budżecie państwa, bo okazuje się, że pomimo tego, że niby jest recesja, a wpływy z podatków rosną i to rosną bardzo wyraźnie, bo są wzrosty o o kilkanaście procent oczywiście te to już nie jest nią, bo to wiadomo nie od wczoraj pomimo tego, że dochody podatkowe tak bardzo poszły w górę w grudniu no to wydatki poszły jeszcze bardziej w efekcie deficyt budżetowy w samym tylko grudniu przekroczył 70 miliardów złotych w skali całego roku ponad 85 miliardów złotych, ale to jest inna historia tak miało być na deficyt miał być po to, żeby wspierać gospodarkę w sytuacji, w której popyt ze strony prywatnych firm prywatnych gospodarstw domowych się ochroną takie są zasady gry prawda jeśli sektor prywatny się cofa to sektor publiczny musi zrobić krok do przodu, żeby gospodarka dalej się kręciła nie padła zupełnie wydaje się, że całkiem nieźle się to w Polsce 2020 roku udało, że to już wiedzieliśmy wcześniej to, czego się dowiedzieliśmy teraz to, że wpływy z podatków w grudniu poszły w górę rok do roku ponad 10% naprawdę tego trudno było się spodziewać miejsce szóste, a teraz przynosi na szóstym miejscu raport najnowszy Międzynarodowego funduszu Walutowego, który opublikował swoje wnioski z konsultacji z polskimi władzami konsultacje się regularnie odbywają co 2 lata nie było żadnego specjalnego powodu nadzwyczajnego, żeby przeprowadzić to po prostu rutynowa rutynowa wizyta można powiedzieć ze strony Międzynarodowego funduszu Walutowego i Apropos, a propos tego co mówiłem przed chwilą o tym deficycie budżetowym, który był taki duży w grudniu i w całym 2020 roku to okazuje się, że wg Międzynarodowego funduszu Walutowego ten deficyt i tak za mały doczekaliśmy się krytyki ze strony MSW w związku z tym, że jesteśmy zbyt mało ekspansywny ni i zanadto zachowawczy jeśli chodzi o naszą politykę fiskalną jesteśmy można chyba też tak powiedzieć takim troszeczkę zbyt dużymi skweru sami wg Międzynarodowego funduszu Walutowego tarcza antykryzysowa tylko dla poszczególnych rodzajów działalności tak jak to jest w tej chwili tworzy ryzyko, że wiele firm potrzebujących pomocy zostanie pominiętych Eureka, skąd MFW to wie, dlaczego Polski rząd nie wpadł prawda, że się zrobić takie takie kryteria no to one będą raczej dziurawej wiele firm przeleci przez te kryteria nie załapie się na pomoc powinny się załapać zdaniem MFW to jest błąd, że wiele tych firm potrzebujących pomocy zostanie pominiętych wg MFW Polskę stać na to, aby wykazać większą elastycznością i dostarczać gospodarce pomoc w szerszym zakresie niż tylko dla wybranych branż jeśli chodzi o deficyt budżetowy deficyt sektora finansów publicznych powinien być redukowany oczywiście do nie powinniśmy oczekiwać po MSW, że powie kiedyś, że deficyt nie powinien być redukowane oczywiście, że powinien, ale tylko stopniowo i co ważne w średnim terminie średnim terminie to oznacza, że niezbyt szybko bez przesady prawda na pewno nie w tym roku to nie jest średni termin średni termin to kilka lat, więc mówiąc inaczej MSW mówi, że oczywiście trzeba redukować deficyt, ale generalnie to się nim nie przejmujcie teraz będziecie go redukować średnim terminie, czyli nie teraz, a teraz to powinniście się przejmować tym, że firmy, które potrzebują pomocy nie dostają tej pomocy są pominięte, ponieważ został stworzony taki system, który te firmy, które te firmy pomija ten system został stworzony właśnie pewnie ze względu na troskę o to ile pieniędzy zostanie wydanych, a nie powinniśmy za bardzo się tym przejmować, bo nie musimy się o to przejmować, ponieważ stać nas na to, żeby wydawać więcej taki komunikat dla nas ma międzynarodowy fundusz walutowy, który jednocześnie prognozuje, że chyba niespecjalnie będziemy się słuchać, ponieważ prognozuje, że deficyt sektora finansów publicznych w tym roku spadnie do 5% PKB w ubiegłym roku przekraczał 8% PKB, więc tak czy inaczej takie ograniczenie tego deficytu będzie oznaczać no de facto pewne zaciskanie pasa w stosunku do 2020 roku w Polskiej gospodarce od strony rządu jeśli chodzi o 2021, więc takiej to ciekawej krytyki żeśmy się doczekali ze strony MFW z drugiej strony to też nie jest nowa rzecz, ale też bardzo ładnie pokazuje, jaką jak daleką drogę międzynarodowy fundusz walutowy przeszedł od instytucji, która bardzo pryncypialnie zasadniczo trzymała się tych zasad ograniczania deficytów budżetowych, kiedy tylko jest to możliwe do zdecydowanie bardziej elastycznego podejścia w tym momencie MFW zorientował się wtedy, kiedy mieliśmy na tapecie Grecję bankructwo to co się potem z Grecją działo on wtedy chyba zauważył, że ta polityka ograniczania deficytu zaciskania pasa podnoszenia podatków w samym środku kryzysu może ona do niczego nie prowadzi i do niczego dobrego nie prowadzi tylko pogarsza sytuację i wtedy nastąpiła taka wolta intelektualna właściwie można chyba tak powiedzieć w ramach MSW dzisiaj te rekomendacje ze strony instytucji brzmiał już zupełnie inaczej zdecydowanie lepiej moim zdaniem mniejsze jeszcze np. 10 lat temu, więc doczekaliśmy się też opinii na nasz temat na temat polskiej gospodarki ta opinia brzmi tak za mało wydajemy pieniędzy powinniśmy wydawać więcej, ponieważ w ten sposób lepiej chroni swoją gospodarkę przed kryzysem, a z drugiej strony absolutnie nas na to stać to miejsca szóste było już z nami, czyli jesteśmy na półmetku, a teraz przed nami miejsce piąte na miejscu piątym najnowsze dane dziś godziny dziesiątej rano przypomnę, że nagrywam w poniedziałek pojawił się dziś rano dane dotyczące inflacji bardzo zaskakująca, a inflacja jest interesująca także w kontekście tego, o czym mówiłem przed chwilą, czyli prowadzenia tej polityki zwiększonych deficytów budżetowych do czego namawia nas nie tylko na międzynarodowy fundusz walutowy, bo wiadomo nie od wczoraj, że głównym ryzykiem związanym z prowadzeniem takiej Super łagodnej polityki fiskalnej bardzo łagodnej polityki monetarnej jest to, że jak gospodarka już w stanie na nogi no to wtedy może nam grozić dość wyraźny wzrost inflacji właśnie prawda on na mnie grozi, kiedy jest gospodarka w środku recesji, kiedy pobudzamy czy też, jakby chronimy przed wpadnięciem w jeszcze większe kłopoty, bo wtedy i tak popyt na rynku jest słabiutki, więc dodatkowe wydatki rządowe i tak nie zamieniał się we wzrost cen ale kiedy nastąpi taki moment, że gospodarka już staje na nogi zaczyna się sama kręcić, a ten ta stymulacja ze strony państwa nadal także jest, bo nikt nie cofną no to wtedy oczywiście w efekcie może się pojawić jakiś tam wzrost inflacji, który zdaniem Międzynarodowego funduszu Walutowego jest mniejszym złem znaczy lepiej przegiąć przedobrzyć w tę stronę, że na końcu będziemy mieć wzrost inflacji niż przesadzić w drugą stronę i wydawać zbyt mało i mieć zbyt głęboką recesję teraz dwojga złego lepiej mieć tymczasowo podwyższoną inflację ta inflacja powinna pojawić się wtedy, kiedy gospodarka już w stanie na nogi prawda nie w środku recesji tymczasem wg danych opublikowanych dziś przez Główny Urząd Statystyczny inflacja zamiast spadać znowu nam wzrosła w styczniu w skali roku rosła w 24 do 27% to jest zaskoczenie, bo wydawało się, że będzie spadek, bo rok temu w styczniu ceny miesiąc do miesiąca w stosunku do grudnia poszły w górę aż 9% takie wzrosty z miesiąca na miesiąc dawał zdarzają się bardzo rzadko no i mam wrażenie, że większość zakładała, że to się nie powtórzy w aż tak dużej skali tymczasem nie tylko się powtórzyło to nawet skala jest jeszcze większa tym razem, ponieważ w styczniu 2021 roku w stosunku do grudnia nie rok do roku tylko miesiąca miesiąca ceny wzrosły aż 12% to jest niesamowity wynik naprawdę, ponieważ ostatni raz tak duży wzrost cen miesiąc do miesiąca był 2011 roku więcej niż 12% mieliśmy ostatni raz w styczniu roku 200021 lat temu, czyli można by powiedzieć biorąc na wjazd ten jednorazowy przypadek z 2011 roku, że mamy najwyższy wzrost inflacji od 21 lat w Polsce nagle ni są to historia tyle tylko, że to nie jest sytuacja, której wspomina międzynarodowy fundusz walutowy, bo najwyraźniej to nie jest inflacja wywołana przez nagły wzrost popytu na rynku to nie jest ona się nie wzięła z tego, że ludzie nagle zaczęli kupować tyle rzeczy w sklepach, że producenci nie nadążają z produkcją w związku z tym podnoszą ceny tutaj raczej źródłem tej inflacji są ceny administracyjne regulowane przez państwo wygląda na to, że stoją za tym głównie koszty związane z użytkowaniem mieszkania, czyli pewnie znowu koszty wywozu śmieci, bo ten rynek jest rynek w cudzysłowie tak właśnie chyba można powiedzieć w Polsce jest dość złym stanie i pewnie opłata mocowa podnosząca koszty energii elektrycznej, która weszła w życie od nowego roku ekonomiści mówią, że to na pewno nie jest wzrost cen paliw, iż to na pewno nie jest kwestia żywności w tym miesiącu nic takiego to miało miejsca GUS podał tylko wstępne dane nie nie ma tam tych bardziej szczegółowych informacji, więc w tej chwili ekonomiści mogą tylko zgadywać co stoi za tym wzrostem inflacji i zgadują właśnie, że to głównie to ceny administracyjne natomiast efekt jest taki, że generalnie no wiadomo, że inflacja wskaźnik roczny, więc uwzględnia minione 12 miesięcy, więc niespodzianka styczniowa będzie w tym rocznym wskaźniku inflacji przez najbliższy cały rok, więc przez cały rok będzie nam podnosić tę ścieżkę inflacji, więc okazuje się, że w całym 2021 roku będzie ona jednak wyższa niż większość ekonomistów się spodziewała i od tej strony patrząc NATO w tym kontekście jest to bardzo duża niespodzianka z drugiej strony niewiele z tej niespodzianki wynika można powiedzieć, że to tylko taka ciekawostka, bo raczej nikt się nie spodziewa, żeby rada polityki pieniężnej na to jako reagowała i zaczęła podnosić stopy procentowe absolutnie to jest chyba w tym momencie jednak jeszcze nie do pomyślenia więc, więc nic takiego chyba tutaj się nie stanie no generalnie, jakby się nad tym zastanowić, bo zawsze słyszymy o tym, że inflacja rośnie tak jakoś automatycznie rośnie w nas niepokój prawda wielu z nas przeżyło hiperinflację 30 lat temu wielu z nas jeszcze pamięta w związku z tym się boimy właściwie jakiegokolwiek wzrostu inflacji natomiast, jakby patrzeć na co nieco chłodniejszym okiem no to nawet przy tym wzroście ta roczna inflacja w tej chwili wynosi 270% cel inflacyjny NBP 2,5% jesteśmy tak właściwie prawie, że w celu jesteśmy takim poziomie, który nie powinien wywoływać nas żadnego niepokoju inflacja tak naprawdę powinna być przez cały czas gdzieś tam w tych rejonach właśnie pomiędzy 23% 24 było miesiąc temu teraz 2,7 na tle całej Europy wyglądamy niekorzystnie mamy najwyższą chyba najwyższą inflację w Europie, ale problem jest po stronie Europy nie po naszej to oni mają za niską inflację, a nie my, a nie za wysoką poza tym z inflacją jest także to, że ona jest tak troszeczkę jak termometr ona jest takim wskaźnikiem mówiącym nam o tym czy gospodarka się ożywia czy nie kiedy gospodarka pogrąża się w kryzysie wtedy też inflacja najczęściej znika wtedy też często pojawia się deflacja często jest tak, że jeśli inflacja utrzymuje się tam w okolicach 23% to świadczy to jak gdyby żywotności tej gospodarki, kiedy gospodarka jest ożywiona następuje w niej wiele różnych procesów gospodarczych ludzie dochody ludności rosną w związku z tym mają oni coraz więcej pieniędzy do wydania w sklepach stać ich tym samym na to, żeby kupować coraz więcej no to wtedy też przedsiębiorcy mniej boją się podnosić ceny w związku z tym podnoszą je, żeby zwiększyć sobie marże z drugiej strony ludzi stać na to, żeby płacić za te wszystkie rzeczy troszeczkę więcej i to jest to wszystko dzieje się w ramach procesu wzrostu gospodarczego, więc jak, gdyby nieodłącznym elementem wzrostu gospodarczego w kraju jest to, że tam jest z boku jakaś tam inflacja zawsze problem jest wtedy, kiedy ona rośnie za mocno, kiedy zamiast 23% nagle jest 5% wtedy pojawia się problem, dlaczego tak się stało i trzeba to jakoś tam korygować trzeba wtedy jakoś chodzić ten rynek natomiast ta sytuacja, z którą mamy do czynienia obecnie 270% tak jak mówi z 1 strony jest bardzo duże zaskoczenie, że nagle nam wystrzeliły ceny tak z miesiąca na miesiąc, ale z drugiej strony ten wskaźnik w skali roku cały czas jest na zupełnie bezpiecznym poziomie, więc tę informację bardziej bym traktował jednak tym razem jeszcze jako ciekawostkę niż jako jakieś poważne ryzyko albo poważne zagrożenie dla gospodarki minister czwarty teraz przed czwartym miejscu w tym tygodniu czekiem dość zaskakujące moim zdaniem intrygujące wydarzenie Otóż okazało się, że rząd podniósł wskaźnik waloryzacji emerytur w tym roku co roku emerytury są waloryzowane 1marca i wg jakiegoś tam danego wskaźnika prawda i ten wskaźnik zależy od innych wskaźników makroekonomicznych dotyczących przede wszystkim tego jak wysoka inflacja w poprzednim roku jak szybko rosną płace i ten wskaźnik w tym roku miał wynosić 384%, a teraz rząd ogłosił, że to będzie 424%, więc datą interesujące, że tak nagle rząd stwierdza, że będzie inaczej no, chyba że się jakoś tam doliczył na podstawie obiektywnych wskaźników coś nam się w tych wskaźnikach pozmieniało i chyba że to dlatego alei powiem szczerze nie doszukałem się Jasnej informacji na ten temat zrobiło na mnie takie wrażenie, że to jest tak po prostu odgórnie na zasadzie, bo tak prawda, że przy premier powiedział Attal tutaj trochę większy wskaźnik no i ich już tak się stało skoro tak to to jest taki piękny przykład na to jak nam się troszeczkę rozłazi system emerytalny w Polsce, który w założeniu jest oparty o właśnie takie różne ważne wskaźniki dotyczące sytuacji gospodarczej w kraju i właściwie nie ma tutaj miejsca na dowolność prawda wszystko jest w ustawach wyliczone wzorami matematycznymi i wszyscy powinni wiedzieć jak to powinno funkcjonować, a tymczasem od pewnego czasu pojawia się w ramach tego systemu coraz więcej takich decyzji uznaniowych ze strony rządu np. od jakiegoś czasu też i w tym roku znów jest podobnie mamy dołożono taki próg kwotowy od dołu, czyli waloryzacja emerytur jest procentowa jakiś tam wskaźnik, ale dochodzi do tego warunek, że ta nie może być waloryzacja o mniej niż 50zł co, czyli w przypadku tych najniższych emerytur procentowo wychodzi wtedy więcej wzrost o 50zł do tego oczywiście mamy też już tzw. trzynastki mamy czternastki widać więc, że ten system emerytalny w Polsce robi się coraz bardziej taki nieprzewidywalny można powiedzieć i uzależniona od woli politycznej, bo ostatnio ta najświeższa sprawa z ostatnich lat, czyli czternaste dodatkowe wypłaty emerytur przejść się wzięło tak nagle tygodnia na tydzień była konferencja prasowa zdaje się, że chyba szefa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego w ramach, której tam z kampanii wyborczej po prostu powiedział, że tak będzie ruch już wcześniej nikt tego nikt tego nie planował więcej to taki element nieprzewidywalności w tym systemie co wiąże się z jakimś tam dodatkowym ryzykiem prawda ryzykiem, które jest charakterystyczne dla całego kraju dla całej gospodarki kraju, więc można by powiedzieć, że to niedobrze, że tak jest, ale z drugiej strony warto zauważyć, że wszystkie te uznaniowe decyzje ze strony polityków są na korzyść emerytów to bez wyjątków w przypadku każdej z tych decyzji emeryci dostają więcej pieniędzy, a nie mniej pieniędzy, więc właściwie można by powiedzieć, że jak jest jeszcze dodatkowo kryzys tak jak teraz w związku z pandemią to decyzje są nie tylko na korzyść emerytów, ale są też na korzyść gospodarki, bo jak emerytom da się więcej pieniędzy to oni wtedy będą mogli więcej tych pieniędzy wydać w sklepach, więc jest to taka jest taki krok wzmacniający popyt na rynku, którego od popytu jest za mało w czasach kryzysu, więc jeśli go wzmacniamy decyzjami państwa no to dobrze dla dla gospodarki, więc od tej strony to są można powiedzieć takie zjawiska pozytywne i tu dochodzimy do takiego zagadnienia no prawie, że filozoficznego polegającego na tym czy generalnie możemy sobie wyobrazić taką sytuację, w której politycy niech będzie nazwijmy ich populistycznej mam wrażenie, że w tej chwili zdecydowana większość polityków generalnie na świecie to są politycy tzw. populistycznej czy tacy politycy będą w ogóle w przyszłości w stanie zrobić jakąś krzywdę emerytom często się mówi o tym, że system emerytalny się nie bilansuje, że się rozleci niż na końcu ucierpią na tym właśnie emeryci, bo trzeba będzie im obniżać emerytury i stoją za tym argumenty natury czysto ekonomicznej mam wrażenie, że ci, którzy formułują te argumenty zapominają, że akurat system emerytalny to jest to jest kwestia jak najbardziej polityczna nie tylko ekonomiczna to jaki kształt ma system emerytalny to są decyzje polityków są jedną z najważniejszych w ogóle decyzji polityków taki dość popularną opinią w tej chwili w Polsce jest tak, że Platforma Obywatelska straciła władzę, bo podniosła wiek emerytalny ja nie wiem to jest prawda, ale wiem, że taki pogląd jest popularny jeśli to prawda to pokazuje jak ważne politycznie nie tylko ekonomicznie są decyzje dotyczące systemu emerytalnego właśnie to jest bardzo ważna sprawa w tym całym jeśli weźmiemy całe spektrum najróżniejszych decyzji, które są do podjęcia w wykonaniu polityków to te dotyczące systemu emerytalnego są w ścisłej czołówce mam wrażenie jeśli chodzi o uwagę, więc skoro tak to naprawdę bardzo trudno jest sobie wyobrazić taką sytuację, że politycy kiedykolwiek podejmą decyzję, które w, których efektem będzie to, że emeryci będą dostawać mniej pieniędzy ani więcej, bo po prostu przegrają wybory wtedy żaden polityk nie chce przegrać wyborów żaden polityk nie będzie realizował jakiegoś planu ekonomicznego tylko dlatego, że ma jakiś tam poglądy gospodarcze kosztem swojej własnej kariery politycznej raczej nie należałoby zakładać, że tak się kiedykolwiek, że tak się kiedykolwiek w stanie, więc nawet jeśli gospodarka kraju kiedyś tam wpadnie w takie tarapaty, że trzeba będzie na czym oszczędzać osobną sprawą jest dyskusja czy to w ogóle jest możliwe czy faktycznie takie oszczędzanie ma sens tak, czyli przejmowanie się tym, że np. deficyt jest zbyt duży mówiłem o tym kilkanaście minut temu co rekomenduje międzynarodowy fundusz walutowy np. prawda, żeby absolutnie broń Boże nie oszczędzać, żeby wydawać właśnie więcej, niemniej wtedy, kiedy jest trudna sytuacja też kryzys, więc z osobna kwestia, ale nawet zakładając, że dojdzie do takiej sytuacji trzeba będzie na czym oszczędzać to naprawdę nie przypuszczam, żeby tych oszczędności szukano w systemie emerytalnym akurat wtedy i cała masa różnych innych dziedzin finansowanych przez państwo, gdzie można te oszczędności znaleźć i dokonać tych oszczędności w taki sposób żeby, żeby ludzi to aż tak bardzo nie bolało, żeby nikłą młodszy i moim zdaniem to co w tej chwili dzieje się w naszym systemie emerytalnym to są pierwsze zapowiedzi tego co może się z nim dziać w przyszłości, czyli z 1 strony coraz więcej takich decyzji uznał uznaniowych ze strony polityków co powoduje, że tak naprawdę odchodzimy od tego dobrze skonstruowanego wcześniej systemu emerytalnego, który jest jasny przejrzysty przestało się staje coraz mniej jasna coraz mniej przejrzysty to jest ewidentnie wada tej sytuacji, ale z drugiej strony per saldo emeryci na tym korzystają, a nie tracą, więc ich punktu widzenia tak właściwie może to dobrze tak jak mówiłem to takie troszeczkę bardziej nadaje jakieś filozoficzne rozważania, ale akurat w tym tygodniu mieliśmy do czynienia z wydarzeniami, które mogą stanowić przyczynek do snucia takich właśnie rozważań i to było na miejscu czwartym no to teraz przed nami pierwsza trójka na trzecim miejscu w tym tygodniu doczekaliśmy się pierwszej korekty prognozy wzrostu gospodarczego na ten rok dla Polski w dół korekty w dół tej korekty dokonała komisja europejska, która przedstawiła swoje swój najnowszy zestaw prognoz dla całej Unii Europejskiej dla wszystkich państw i wśród tych prognoz jest dla Polski ona zakłada, że PKB w tym roku urośnie o 31%, a wcześniej wg wcześniejszej prognozy sprzed kilku miesięcy komisja zakładała, że ten wzrost wyniesie 33% i to jest pierwsza, którą przynajmniej zauważyłem wydaje się, że do tej pory nie było żadnej korekty w dół te prognozy są takie, jakie były miesiąc 2 miesiące temu pod koniec ubiegłego roku raczej banki podnosiły swoje wcześniejsze pesymistyczne prognozy łagodziły je, więc ruch był raczej w górę, a teraz mamy pierwszy ruch w dół generalnie warto zauważyć, że komisja europejska na tle innych prognostów jest bardzo pesymistyczny jeśli chodzi o perspektywy dla naszej gospodarki, bo średnia z tych wszystkich prognoz jest zdecydowanie bliżej 4% są też takie instytucje, które nam prognozują wzrost o ponad 5% w tym roku komisja europejska jest zdecydowanie bliżej 3% bardziej pesymistycznie od komisji europejskiej są tylko Morgan stałej OECD międzynarodowy fundusz walutowy, który obstawia u nas wzrost nawet mniej niż 3% komisja uważa, że odbicie generalnie po tym kryzysie związanym z pandemią nieco się przesunie w czasie dlatego obniżamy prognozę z 1 strony zakłada, że w tym roku wzrost będzie wolniejszy, ale z drugiej strony zakłada, że w 2022 roku nasze PKB urośnie o ponad 5%, a z wcześniejszym zostawia prognoz zakładała, że w przyszłym roku będzie wzrost tylko 3,5%, więc to raczej nie chodzi o to, że zdaniem komisji coś nam się będzie, że nam się będzie gorzej wiodło, że tak powiem jeśli chodzi o gospodarkę tylko, że po prostu odbicie po pandemii się przesunie i poczujemy je bardziej dopiero w 2022 roku nie zmienia to faktu, że jeśli chodzi o najbliższe miesiące rok 2021 no to tutaj komisja nie wykazuje się zbyt dużym optymizmem niestety zresztą dotyczy to nie tylko Polski, bo PKB dla całej strefy euro też zostało obniżone prognozy wzrostu PKB w strefie euro wcześniej ta prognoza brzmiała 42 teraz wzrost o 3 i 8% i generalnie inni ekonomiści z różnych polskich banków też wypowiadali się w tym tygodniu, bo mieliśmy też przy okazji dane opublikowane przez GUS dotyczące PKB za czwarty kwartał ubiegłego roku ten PKB spadł o 280% dane były nawet nieco lepszy od oczekiwań analityków ekonomistów kwartał do kwartału mamy spadek o 7%, więc właściwie można powiedzieć, że wróciliśmy do takiej sytuacji recesyjne, chociaż recesja to są 2 kwartały z rzędu spadku tutaj mamy 1 na razie jak będzie w pierwszym kwartale tego roku to za wcześnie prognozować, bo jesteśmy dopiero w połowie tego kwartału w każdym razie widać ze strony także innych analityków coraz większe u większą dachu zachowawczość coraz większa liczba z nich wspomina o tym, że no generalnie kwestia związana z koronawirusem i z pandemią troszeczkę zakłóca obraz i proces przeprowadzania szczepień np. w Polsce idzie wolniej gorzej niż niż spodziewali i w efekcie może może dojść do takiej sytuacji, że te prognozy gospodarcze trzeba będzie jednak korygować w dół, że jednak jest okazało się, że byliśmy zbyt dużymi optymistami jeśli chodzi o 2021 komisja europejska w tym tygodniu wykonała pierwszy krok w tym kierunku właśnie i swoją prognozę już obniżyła być może za nią w jej ślady pójdą inne instytucje finansowe kolejnych tygodniach, chociaż to zapewne będzie zależeć od tego co będzie się działo z koronawirusem z pandemią i ze szczepionkami i ten temat właśnie przed nami na miejscu drugim, gdyby to był podcast nie ekonomiczny tylko socjologiczne to z pewnością byłoby to miejsca pierwsze bezapelacyjnie to co się działo w ostatni weekend w Zakopanem m.in. mieliśmy szaleństwo wyglądało to trochę jak taki odroczony Sylwester minister zdrowia się bardzo denerwował mówił dzisiaj rano możliwej trzeciej fali zakażeń koronawirusa, ponieważ w takim miejscu jak Zakopane absolutnie nikt nie przestrzega żadnych reguł związanych z zapobieganiem rozprzestrzeniania się epidemii żadnych maseczek żadnego zachowywania odległości itd. itd. no, więc nie wygląda to dobrze, ponieważ jeśli faktycznie na Krupówkach w Zakopanem rozpoczęła się trzecia fala zachorowań na koronawirusa no to wraz z tą nową falą mogą przyjść nowe obostrzenia znów sytuacja z punktu widzenia gospodarczego się pogorszy, więc jest to bardzo ważny czynnik ryzyka dla gospodarki to co tam się w tym w Zakopanem, ale podejrzewam, że nie tylko tam działo co się działo tam nie tylko tam, dlatego że rząd postanowił odejść od niektórych obostrzeń, które wcześniej obowiązywały np. zostały otwarte hotele prawna czy też stoki narciarskie przy zachowaniu rozsądku i ograniczeń natomiast jak się okazało w trakcie tego weekendu absolutnie nikt tych ograniczeń niestety nie przestrzega w związku z tym warto przypomnieć słowa, które padły kilka dni wcześniej ze strony wiceminister rozwoju pracy i technologii Olgi Semeniuk, która powiedziała, że to co będzie się dalej działo jeśli chodzi o poziom obostrzeń obowiązujących w naszej gospodarce będzie zależało od tego co się będzie działać ze średnią liczbą dziennych zachorowań w kolejnych kilkunastu dniach ona w Polskim radiu mówiła tak będę teraz cytować będziemy obserwowali stan epidemiczny, jeżeli te liczby będą regularne tak jak do tej pory to wtedy będziemy myśleli jak inne protokoły bezpieczeństwa pewnie w innych branżach sukcesywnie wdrażać oczywiście, jeżeli pozwoli na to sytuacja w Europie, jeżeli jednak okaże się, że te liczby zaczynają być coraz większe i wyższe to znaczy są wyższe niż 6 do 7000 zakażeń dziennie to wtedy już będziemy tak naprawdę myśleli nad krokiem wstecz, czyli interpretując to wprost jeśli tygodniowa średnia zakażeń przekroczy 67000 niech będzie 7000 prawna zakażeń dziennie no to wtedy należy liczyć się z przywróceniem obostrzeń, które zostały właśnie poluzowane być może z pojawieniem się także jakiś innych nowych obostrzeń 7000 dziennie wtedy, kiedy pani wiceminister mówiła to ta liczba średnia tygodniowa wynosiła dokładnie 5257 ostatni wtorek był dołek 5215 średnio dzisiaj już 5544 czy ta średnia urosła o ponad 300 osób w ciągu ostatnich kilku dni to jest dalej nieduża no i 5,51000 to nie jest 7000 jeszcze brakuje, ale warto zauważyć, że przestało spadać w ostatnich paru dniach i w ciągu 5 ostatnich dni dzień w dzień ta liczba rosła ostatni raz 5 dni wzrostu tego wskaźnika z rzędu mieliśmy na przełomie roku między dwudziestym 8grudnia 4stycznia, czyli można podejrzewać, że wtedy to było następstwo świąt Bożego Narodzenia, a przede wszystkim chyba może nawet nie tyle świąt do tych zakupów przedświątecznych wtedy, kiedy były otwarte galerie handlowe i wszyscy się tłoczyli przed świętami, żeby zrobić wszystkie niezbędne zakupy podejrzewam, że wtedy ta liczba zachorowań troszeczkę wzrosła i było to widać tych danych statystycznych na przełomie roku i wtedy udało się to zdławić i nie wyszła z tego żadna nowa poważna fala, dlatego że w styczniu były obostrzenia prawda praktycznie wszędzie teraz mamy to wszystko poluzowane od niedawna właśnie no i w związku z tym ta naturalna ochrona przed kolejną falą jest słabsza niż na początku stycznia zobaczymy jak to się potoczy powyżej 6000 zachorowań średnia była ostatni raz 22stycznia tak tylko dla porównania przypomnę, że rekord padł 11listopada wtedy ta średnia tygodniowa wynosi wyniosła ponad 25 600 zakażeń tak wyglądała ta fala listopadowa 25 000 teraz jesteśmy na poziomie 5,51000 no i trzeba będzie w najbliższych dniach pilnie obserwować, bo jeśli faktycznie przekroczył 6000 będzie się zbliżać do 7000 to wtedy zupełnie rozsądne będzie, żeby zacząć zakładać, że za chwilę te obostrzenia zostaną przywrócone w związku z tym sytuacja gospodarcza znów znowu zrobi się trudniejsza wtedy też pewnie, nawiązując do tego, o czym mówiłem przed chwilą posypią nam się już korekty dotyczące prognoz o wzroście gospodarczym o tempie wzrostu gospodarczego 2021 roku korekty w dół oczywiście, gdy zobaczymy jak to się będzie rozwijać z pewnością dane dotyczące średniej liczby zakażeń średniej tygodniowej to będą jedno z najważniejszych danych dotyczących gospodarki w najbliższych dniach w najbliższych tygodniach to było miejsce drugie no i pozostało nam teraz już tylko miejsce pierwsza na miejscu pierwszym w tym tygodniu coś zupełnie innej beczki nie było o tym mowy przy poprzednich miejscach od 1002. na miejscu pierwszym w tym tygodniu bitcoiny i Tesla, która kupiła bitcoiny w styczniu za 1,5 miliarda dolarów dowiedzieliśmy się tego właśnie w ubiegłym tygodniu i to jest bardzo ciekawa informacja i też pewnie można by uznać, że bardzo ważna informacja oczywiście jeśli chodzi o reakcję samego bitcoina to ona była łatwa do przewidzenia tydzień temu bitcoin kosztował niecałe 39 000USD w impulsie potem im informacji o tym, że Tesla zrobiła zakupy doszedł we wtorek do 48 000 w niedzielę kosztował już prawie 50 0409280 chyba no i teraz kosztuje troszeczkę mniej w każdym razie oczywiście informacja o tym, że Tesla zaangażowała się finansowo zbyt hojna zwołała kolejny wzrost wartości tej kryptowaluty ciekawe jest to bardzo ciekawe czy jest tutaj kilka ciekawych wątków jeden z nich jest taki, że Tesla zaksięgowała bitcoina jako wartości niematerialnej i prawne, czyli tak jak np. znaki towarowe, czyli z punktu widzenia Tesli i jej i księgowych bitcoin to ani nie jest pieniądz ani nawet to nie jest instrument finansowy, bo wtedy byłby zaksięgowane jako instrument finansowy prawda został zaksięgowany jako wartości niematerialne i prawne przy okazji to ma bardzo ciekawe konsekwencje dla Tesli, bo jeśli chodzi o wartości niematerialne prawne to zasady w stanach Zjednoczonych obowiązują takie, że nie można zwiększać tych wartości nawet jeśli bitcoin podrożał na rynku i byłby wart 100 000USD to Tesla nie ma prawa w swoich księgach finansowych zwiększyć wartości tych zasobów bitcoina, który tam posiada natomiast jeśli cena bitcoina spadnie na ręku dajmy na to nie do 5000USD to wtedy Tesla ma obowiązek obniżyć wartość księgową tych aktywów, czyli są możliwe korekty tylko w dół korekty w góry korekty w górę nie da się zrobić można to zrobić tylko w 1 sytuacji takiej, w której Tesla będzie sprzedawać bitcoina jak sprzedano to wtedy oczywiście zaksięguje tą cenę, po której udało się te aktywa sprzedać, więc jeśli bitcoin będzie dalej drożeć, a Tesla będzie chciała w którymś momencie skierować, że tak powiem to zyski i pokazać swoich wynikach kwartalnych no to wtedy nie będzie miała innego wyjścia będzie musiała tego bitcoina sprzedawać po prostu, bo inaczej to się nie da zrobić niewykluczone, że będzie to oznaczać jakieś dodatkowe fale podaży bitcoina np. pod koniec jakiegoś tam kwartału kolejnych kwartałów wtedy, kiedy Tesla będzie chciała sobie te wyniki finansowe swoje poprawiać, zwłaszcza jeśli jej wyniki działalności podstawowej będą rozczarowujące to wtedy pewnie będzie istnieć taka pokusa, żeby sobie te wyniki podkręcić, sprzedając część bitcoinów rynek może sobie zdawać z tego sprawę może tego oczekiwać w oczekiwaniu na taki ruch ze strony Tesli inwestorzy mogą sami siebie zaczyna sprzedawać bitcoina właśnie pod koniec kwartału prawda, więc tutaj być może wykreuje nam się nowe ciekawe zjawisko na tym rynku, który sam w sobie jest cały czas bardzo interesujący dziwny moim zdaniem, ale nie zmienia faktu, że on jest także bardzo interesujące Tesla zapowiedziała przy okazji też, że nie wyklucza, że w przyszłości część swojej gotówki będzie też inwestować winne aktywa cyfrowe albo złoto albo fundusze powiązane ze złotem, ale też możliwe, że będzie kupować więcej po prostu bitcoinów no i poinformowała, że w bliskiej przyszłości zamierza zacząć akceptować bitcoina jako formy płatności za swoje produkty już na stronach internetowych widziałem takie Screen w internecie, że na stronie internetowej Tesli jest przedstawiony wizerunek jakiegoś samochodu, który można sobie zamówić i w opcjach zapłaty i widnieje także bitcoin, więc to właściwie już zostało zrealizowane można sobie za bitcoiny kupić samochód Tesli po prostu, więc to też jest dość istotne wyrażenie, zwłaszcza z punktu widzenia uczestników rynku bitcoina, który dzięki tym, którzy dzięki temu zyskują bogacą się i zyskują na wartości prawda spółka poinformowała wprawdzie, że będzie można płacić za jej produkty tylko w ograniczonym zakresie tak się zastrzegła, ale też nie wyjaśniła dokładnie co oznacza sformułowanie ograniczonym zakresie w każdym razie to jest drugie spostrzeżenie kolejny raz widać, że bitcoin zyskuje na wartości głównie wtedy kiedy, że tak mówią skleja się w mainstreamie kiedyś to była informacja o tym, że można płacić bitcoinem w szpitalu była informacja o tym, że będą debiutować kontrakty terminowe na bitcoina na giełdzie chicagowskiej Towarowej jak się pojawiają różne analizy dużych jak najbardziej mainstreamowych banków no to on zyskuje na wartości rekomendacje znanych inwestorów też w ten sposób działają teraz mamy to Teslę, ale dodatkowo też rynek czeka na to, że zostanie w stanach Zjednoczonych zatwierdzone fundusz ETF na bitcoina jak to się stanie to pewnie wywoła kolejną falę wzrostową w przypadku tej kryptowaluty to jest bardzo ciekawe w kontekście tego, że przecież bardzo popularne są takie poglądy czy też takie wizje lansowane przez niektórych fanów bitcoina, że on ma być alternatywą w przyszłości prawda dlatego mainstreamu nawet są takie poglądy, że generalnie ten system monetarny, który jest w tej chwili oparty o papierowe o Fiat Money tzw. czyli papierowe pieniądze nie oparte o nic, że ten system upadnie zostanie zastąpiony przez przez bitcoina jako absolutnie nie wierzę nie wiem na jakiej podstawie ktoś wysnuwa prognozy, że ten system miałby upaść, ale nie zmienia to faktu, że można się spotkać z takimi prognozami, że one są do pewnego stopnia niestety popularne prawda w każdym razie to co się dzieje w tej chwili, gdyby interesująco wygląda w zderzeniu właśnie z tymi z tymi prognozami, ponieważ w tej chwili wygląda na to, że to nie tyle bitcoin zastąpi ten obecny Main Street finansowy co się z niego sklei, czyli stanie się jak gdyby elementem tego miejsca zimą prawda jak dotąd najważniejszym silnikiem napędzającym wartość bitcoina jest właśnie to wklejanie w moim Stream, bo tam jest wartość, bo w tym miejscu jest dużo ludzi, a wartość bierze się z tego, że dużo ludzi uznaje coś za użyteczne, czyli bitcoin jako rzecz wartościowa i użyteczna prawdziwy prawdopodobnie nigdy nie będzie mógł istnieć bez tego mainstreamu, czyli siłą rzeczy też nie powinien go niszczyć to sklejanie się magistrem też wywołuje dużą zmienność jeśli chodzi o bitcoina zmienność głównie w górę prawda kurs za każdym razem bardzo mocno idzie w górę, ale zdarzają się też takie dość za dość mocnej siarczyste korekty w dół i podejrzewam, że jak już ten proces zakończy, czyli w momencie, w którym wszyscy zaakceptują tego bitcoiny jako alternatywę dla normalnych pieniędzy no to wtedy pewnie już zapewne ta zmienność zniknie dopiero wtedy Bitka będzie mógł zacząć przechowywać wartość, czyli dopiero wtedy nabierze cech pieniądza, bo w tej chwili brakuje mu tych cech pieniądza jedną z tych cech jest właśnie to, że pieniądz przechowuje wartość nie można dziś tego powiedzieć o bitcoinie, ponieważ jest to zdecydowanie zbyt zmienne na to, żeby w ten sposób powiedzieć natomiast, jaką już faktycznie klei się ostatecznie najmniej w ten magistrem no to wtedy osiągnie to swoje cechy i być może wtedy zacznie być faktycznie traktowane jako jako rodzaj pieniądza, czyli nie jest także bitcoin już teraz jest nowym pieniądzem, który obali ten stary pieniądz go zastąpi tylko to jest raczej taki kandydat na nowy pieniądz, który stanie się nim dopiero wtedy, kiedy zamiast obalać ten ma, nic więc klei się w niego w 100% do takich wniosków tak powiem doszedłem, obserwując co się działo zbitka z bitcoinem w ciągu ostatnich tygodni mam wrażenie, że być może właśnie dlatego Elon Musk zdecydował się kupić bitcoina i być może właśnie dlatego inwestuje grube pieniądze akurat na tym rynku, że właśnie na to liczy nie na to, że bitcoin zastąpi obecny system finansowy i na podstawie bitcoina powstanie nowy system tylko właśnie, dlatego że liczy na to, że bitcoin się klei obecny system finansowy i będzie jedną z wielu alternatyw w ramach tego samego obowiązującego cały czas tego samego co dzisiaj systemu finansowego co troszeczkę zmienia postrzeganie tego co się dzieje w tym momencie na tym rynku prawda no to tyle jeśli chodzi o tego bitcoina cały czas jeszcze się nie przebił przez 50 000USD miejsce pierwsze to było w tym tygodniu bitcoin Elon Musk Tesla 1,5 miliarda dolarów zainwestowanych na tym rynku to wszystko kolejne wydanie podcastu oczywiście już za tydzień w poniedziałek szef dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam, oraz sprawdź jak działa nowe internetowe radio TOK+Muzyka. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj wygodniej w aplikacji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA