REKLAMA

"Górski. Wygramy my albo oni". Mirosław Wlekły o pracy nad biografią trenera Kazimierza Górskiego

Przy Niedzieli o Sporcie
Data emisji:
2021-02-21 17:00
Prowadzący:
Czas trwania:
42:58 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przy niedzieli o sporcie Przemysław Iwańczyk kłaniam się państwu zapraszam na nasze dwugodzinny program, którego wydawcą jest Paweł Ziętara realizatorem Szymon Kuliś pierwszym naszym gościem jest Mirosław Wlekły autor książek pisarz dzień dobry kłaniam się panu dzień dobry państwu przyznam, że pańska obecność w audycji sportowej może być dla pana wiernych Czytelników z dużym zaskoczeniem dla mnie przynajmniej była ledwie 3 tygodnie temu rozmawialiśmy w niedzielnym Rozwiń » magazynie bohaterem tej rozmowy był tony Halik dziś będziemy mówić o Kazimierzu górskim celowo zrobiłem pauzę, która miała brzmieć jak wielu kropek najwybitniejszy Polski trener piłki nożnej, który już drugi do marca będzie obchodził swój jubileusz, gdyby oczywiście był z nami setnych urodzin, dlaczego pan zabrał się za biografią najlepszego polskiego trenera, bo taka wyszła spod Pańskiej ręki od razu powiedzmy to światu i atak do połowy szkoły średniej to marzyłem byłem przekonany, że będę piłkarzem ma o dziennikarstwie czy pisarstwie ani troszkę myślałem i to przed przekonanie było tak wielkie, że w ogóle o jakiejkolwiek innej przyszłości swojej nie nie nie myślałem wówczas, ale jednak się nie udało chyba nie ten talent i bardzo szybko w pewnym momencie zmieniłem swoje plany życiowe no ale nie to było główną przyczyną, a może w ogóle nie było przyczyną wzięcie na warsztat biografii Kazimierza Górskiego powiem o takim impulsie zupełnie oczywistym dla mnie, które oczywiście dla dla Czytelników dla masowych odbiorców sportu w Polsce nie będzie miał żadnego znaczenia natomiast dla mnie miał okazało się kiedy, kiedy padła propozycja pomysł w ogóle na napisanie biografii Kazimierza Górskiego okazało się, że on jest zaledwie miesiąc starszy od mojego poprzedniego bohatera właśnie od Toniego Halika osoby kompletnie ze sobą niezwiązane ich drogi nigdy się ze sobą nie skrzyżowały lobby nabywcy proszę proszę zwrócić uwagę tak szukam dziś punktów wspólnych do Tatara zdobywania była chyba nikt tak, bo myślenie hamowana zdecydowanie natomiast ja wręcz mam wątpliwości czy oni o sobie wiedzieli wie pan naprawdę mam wątpliwości Kazimierz Górski w niedzielę przecież pracował na pewno nie oglądał pierwszy w Manili, a tony Halik ani trochę się sportem interesował dlatego myślę, że te osoby pozornie nie miały ze sobą nic wspólnego natomiast mnie właśnie ta data bardzo ujęła obaj urodzeni 2001. roku nie Halik pod koniec stycznia Górski na początku marca zaledwie miesiąc z groszami dzielił i i oprócz tego rzeczywiście bardzo mnie interesowała postać tego Kazimierza Górskiego, o którym niby wszystko wiedziano jednak nic nie wiedziano tak do końca kim on był oprócz tego, że był trenerem Tysiąclecia no to bardzo kusząca była dla mnie perspektywa prześledzenia takiej równoległej biografii właśnie rówieśnika ciekawość wielka co mogło się dziać drugim wielkim człowiekiem w tych samych czasach w odpowiednich czasach prawda tony Halik kariera dziennikarska w stanach Zjednoczonych Górski w tym czasie jeszcze daleko do wielkiej kariery jakieś klubiki druga czy trzecioligowe bowiem, że to mnie pasjonowało, chociaż oczywiście czytelnik tego na kartach książki nie zobaczy boja, pisząc biografię Górskiego oczywiście mechanika nie nawiązałem pani Mirosławie pan zdaje sobie chyba sprawy ABW albo przewóz tak to znaczy próbuje teraz stopniować napięcie i dziś w stanie pokoju pana proszę zwrócić Otóż środowisko dziennikarskie to to sportowe wiąże z tą książką wielkie nadzieje, bo nikt za taką zresztą pan to na okładce artykułuje nikt za taką pełną biografię Kazimierza Górskiego się nie wzięli jak przegląda media społecznościowe Twitter, zwłaszcza to to spod palców dziennikarzy sportowych chodzi najczęściej zdanie albo sztos albo klops nie ma tutaj jakiegoś wariantu pośredniego, czyli albo to będzie lektura, która powali wszystkich na kolanach kolana albo będzie rozczarowaniem, ponieważ tutaj w domyśle, bo nikt tego oczywiście nie powie została napisana przez kogoś, kto sportem na co dzień się nie zajmuje dopiero teraz zaczynam drżeć w takim razie, bo Twittera nie śledzę także dni nie spotkałem się jeszcze z tymi opiniami natomiast oczywiście spodziewałem się i spodziewam, bo podczas jej sercu pamiętam 1 rozmowę z doskonałym dziennikarzem sportowym doświadczonym takim, który dobrze znał się z Kazimierzem górskim Stefan Szczepłek tak Stefan Szczepłek jedno nieocenione nieoceniona rozmowa była ich późniejsze konsultacje z nim także on w pewnym momencie na początku naszej rozmowy tak spojrzał na mnie powiedział no podziwiam pana ja bym się nie odważył napisać biografię Kazimierza Górskiego, ale dla środowiska sportowego środowiska piłkarskiego tak jakby wziąć za biografia Jana Pawła II oczywiście nie popełniają tutaj świętokradztwa no tak tak pewnie dlatego było mi w pewnym sensie łatwiej oczywiście jeszcze Niewiem czy podoła zadaniu ja natomiast przede wszystkim napisu zamierzałem napisać książkę o człowieku niekoniecznie o trenerze Tysiąclecia, a chciałem dowiedzieć kim był kim były nie tylko na tej ławce rezerwowych, gdzie go mieliśmy okazję na ekranach telewizorów obserwować, ale kim był w szatni kim był w domu kim był w zielonym barze hotelu Victoria, który często bywał i to mnie też bardzo interesowało, chociaż oczywiście 90% książki to jest mąż rzecz jasna piłka nożna no dobrze by rozumiem, że książka ta poparta była w wielo miesięcznymi, żeby nie liczyć tego w latach przygotowaniami czy jednak z marszu zdecydował się pan wziąć mając na horyzoncie te setne urodziny nie oczywiście, że przygotowania i bardzo wnikliwy Lis szersza przede wszystkim no dziesiątki jeśli nie setki godzin rozmów z bardzo wieloma osobami ja jakąkolwiek książkę pisze, pisząc staram się przede wszystkim dawać głos moim rozmówcą, więc tutaj ci rozmówcy będą nie od niej ocenieni wciąż chyba nie pada jedno zdanie obecnie w Kazimierzu górskim jakieś takie osoby znające czy 3 czy z pozycji znawcy nie jestem znawcą nie jestem jestem reporterem, który bierze osobna na warsztat rozmawia o tej osobie z wieloma osobami bliskimi z różnych względów, bo to są piłkarze trenerzy działacze rodzina krewni Kazimierza Górskiego koledzy no oczywiście wielka część archiwaliów też to co Górskiego sobie sam opowiadał przez dziesięciolecia to co pisali oni mi moim zdaniem było panu o tyle łatwiej, że jednak to środowisko dziennikarskie hermetyczny dość sportowe do dobrze może dobrze czuje się własnym gronie, ale też opinia o nim są bardzo surowe, kiedy kiedy, kiedy zapytać kogoś spoza tego środowiska to też pewnie przekładało się w jaki sposób na na zaufanie, które zdobywał pan swoich rozmówców to znaczy tak z 1 strony nie, bo miałem wrażenie, że chyba nikt nie znał, kiedy zgłaszałem się do kolejnych osób z prośbą o rozmowę byłem jakimś takim człowiekiem zupełnie nieznanym, a z drugiej strony było bardzo łatwo muszę też przyznać no bo wszyscy świetnie reagowali na nazwisko Kazimierz Górski, jakby nikt nie śmiał odmówić tej rozmowy o Kazimierzu górskim, kiedy już była mowa będzie jednak to bardzo poważna biografia poważna pozycja i ukaże się na stulecie urodzin Kazimierza Górskiego mógłbym na palcach 1 ręki, bo policzyć osoby, które odmówiły mi rozmowy z różnych względów natomiast różnie tam stanowiska, które bardzo pani Mirosławie pytam nazwiska jak tłumaczył, dlaczego nie chcą zabierać głosu przebyły to bym jedno jedno osobami odmówiła, ponieważ pisana jest np. tego sobie akurat książka i autor tej książki zastrzegł sobie, żeby ta osoba rozmawiała w tym czasie z nim gminy także taki jakiś dziwny wręcz tłumaczenie 1 osoba nie chciała rozmawiać, bo z reguły nie nie udziela wywiadów dziennikarzom także tu raczej nie chodziło o niechęć do Kazimierza Górskiego to były jakieś takie takie wykręty zupełnie z innych względów natomiast kilkakrotnie spotykała się wręcz przeciwne reakcją np. Grecji, kiedy chciałem porozmawiać z doskonałym bramkarzem greckim zniknął seria minister okazało się, że Nikos organizm po prostu wywiadów udziela, że on nie lubi dziennikarzy nie przepada za nimi i z reguły odmawia, kiedy organizm dowiedział się, że rzecz ma dotyczyć Kazimierza Górskiego zdecydował się bez problemu udostępnił swój czas spotkaliśmy się po jego po jego treningu, bo teraz trenerem na bardzo chętnie odpowiadano na te pytania, zamykając te kwestie warsztatowe jak długo pan pracował nad książką jak wie jak już porównuje do hali Kato to to muszę stwierdzić, że bardzo krótko o dziwo, ponieważ hali mijają bite 3 lata tutaj wystarczył rok zakłada to był rok kilka miesięcy Mirosław bardzo intensywnej pracy w trakcie tego roku nikt nie zajmowałem się niczym innym odłożyłem na pisanie do gazet, bo jestem dziennikarzem także nie pisuje też do gazet w tym czasie nie miałem czasu nic innego od rana do do nocy właściwie żyłem z Kazimierzem górskim, a miał pan zastrzeżenie, że nie wolno o tym mówić póki książka nie powstanie tak tak zawsze właściwie robię obojętnie, jaka jest książka bardzo długo jakoś nie zdradzam tematu także już wiemy to z automatu było dla mnie zrozumiałe żeby, żeby nie opowiadać o tym natomiast myślę, że gdzieś tam się wieść rozniosła, bo jeśli docierały do kolejnych osób myślę, że to osoby też gdzieś tam w sytuacjach towarzyskich sobie przekazywały ich być może w świecie sportowym jakoś całkiem szybko wieść rozniosła nowy no była zaskoczeniem jest zaskoczeniem ta informacja też, tym bardziej dziękuję, że nie jest pan dziś naszym gościem Mirosław Wlekły autor biografii Kazimierza Górskiego pełnej pełnej biografii dodajmy pierwszej górskiej tytuł wygramy albo oni, a piłka jest okrągła bramki są 2 itd. informacje Radia TOK FM za chwilkę do państwa wracamy z niedzieli o sporcie kłania się po informacjach naszym gościem audycji przy niedzieli o sporcie Mirosław Wlekły Górski wygramy my albo oni biografia pana Kazimierza Górskiego już niebawem ukaże się na setne urodziny trenera wszech czasów tryb piłkarskiego trenera wszech czasów, która wyszła spod pióra Mirosława Wlekłego naszego dzisiejszego gościa pani Mirosławie pan z nami tak jestem oczywiście pani Mirosławie teraz no jeszcze o tej stronie warsztatowej, choć już chciałbym, żeby pan nieco treść ujawnił, jaka jest konstrukcja tej książki pan chronologicznie przez życie z Kazimierzem górskim to od jego urodzenia aż aż po chwilę największych sukcesów z piłkarską reprezentacją czy jednak wyłuszcza pan na początek wprowadzić czytelnika jakoś energetycznie w atmosferę tej książki jakimś wydarzeniem, który który, w które nie być może było punktem zwrotnym całej tej kariery nie ci ci, którzy czytali może jedną z moich poprzednich książek właśnie biografię Toniego Halika, która dla niektórych była szokująca poprzez poprzez odwrócenie właśnie swoje chronologii dlatego zadaję panu pytanie też nie chce zdradzać przed sobą mam taką wersję jeszcze nie nie publikowano książki Kazimierza Górskiego no nie to to zdecydowałem się napisać to bardzo po bożemu od urodzenia do śmierci oto z tego względu, że tak jak w przypadku Halinka jakoś nie widziałem takiej konstrukcji w ogóle nad wydawała mi się niezbyt sensowna, żeby po kolei opowiada życie Halika tak w przypadku Górskiego był dla mnie oczywiste, że tak to należy opowiedzieć Kazimierz Górski urodził się we Lwowie i w tym Lwowie w jego życiu młodzieńczym dzieci w czasie dzieciństwa też działo się mnóstwo oczywistych rzeczy, o których mam wrażenie większość Polaków nie wiedziała albo nawet były by były takie fragmenty w jego życiorysie, których nikt nie wiedział i właściwie ja je dopiero odkrywa także myślę, że samo to dzieciństwo i młodość kard Kazimierza Górskiego we Lwowie jest już na tyle pasjonująca, że nie było co kombinować tylko opowiedzieć tę historię od początku pan Kazimierz Górski zawsze z rozrzewnieniem wspomina czasy lwowskie najbliżsi, którzy spędzali z nim prywatnie czasy twierdzi, że zawsze był to moment wielkich wzruszeń no tak i ich, ale też Kazimierz Górski był osobą sentymentalną on śpiewał na każdym kroku swoje lwowskie piosenki wspominał z rozrzewnieniem spotykał się z dawnymi kolegami ze Lwowa jeśli już mamy zdradza jakieś fragmenty książki to powinien na to panie Mirosławie myślę, że nie na tyle zdradzimy żeby, żeby po książkę kibice nie sięgnęli ich oczywiście opowiem taką historię, bo mam wrażenie, że Kazimierz Górski był takim człowiekiem, który nie potrafił ludziom odmawia rząd po prostu lubił ludzi i i nie mówi nie potrafił odmówić ich np. myślę, że rzadko, kto w Polsce wie o tym, że Kazimierz Górski był trenerem Stali Kraśnik w pewnym momencie trenerem koordynatorem takim do jednych troszeczkę, a stało się to także w trakcie drugiej wojny światowej nie Górski miał kolegę starszego kolegę bramkarza lwowskiego, który nazywał Stanisław Zięba, kiedy dochód doszło do kolejnych bombardowań we Lwowie górscy mieszkali przy takich do głównej ulicy grupy Gródecki jej bardzo się rodzina obawiała w ogóle, bo tam zrobił bardzo niebezpiecznie i ojciec Kazimierza Górskiego zdecydował, że pewien czas oni zabiorą dzieci do ziem był właśnie do tego domu, w którym mieszkał też ten bramkarz lwowski Górski górscy tam z młodszym rodzeństwem Kazimierza pojechali przeprowadzili się na kilka dni natomiast Kazimierz jako najstarszy jest z tego rodzeństwa został w domu jako jedyny pilnował tego domu no i on w ogóle z tym stawki Ziębą się tam lubił dosyć po latach się okazało Staś Dziemba został działaczem Stali Kraśnik piłkarskiego klubu i w pewnym momencie poprosił Kazimierza Górskiego, żeby nie zechciał przyjeżdżać do tej Stali potrenować tych trzecią drugoligowych zawodników na górskich oczywiście zgodził tak jak godził się wielokrotnie zostawać trenerem czy to lublinianki Lublin czy Motoru Lublin albo ŁKS Łódź ŁKS Łódź mówimy już czasy, kiedy czasach głębiej właściwie na samym sam rok, kiedy Kazimierz Górski już był selekcjonerem kadry Polski bardzo ceniony już trenerem wówczas u progu swojej sławy, a też myślę, że taki przeciętny kibic niekoniecznie wie o tym albo nie pamięta, że jednocześnie dojeżdżał do Łodzi by trenować tamtejszy UKS na to, że pan wspomniał o tym, że Kazimierz Górski nie potrafił odmawiać pan czym coraz ja zadam takie pytanie, które za kilka samo odpowiem czym dla początkującego dziennikarza na początku lat dziewięćdziesiątych był telefon do pana Kazimierza Górskiego przełożeni powiedzieli zadzwoń zapytaj poproszę opinie po meczu reprezentacji wydawało się to wtedy niemożliwe niemożliwe, dlatego że już światek piłkarski no gdzieś się był otoczony taką bańką niedostępności dla dla ludzi spoza tego świata teraz tym bardziej tak jest agenci nie wie ludzie odpowiadający za Pijar itd. pan Kazimierz po prostu odbierał telefon stacjonarny, na które się dzwoniło i nie wiedząc przecież to jest po drugiej stronie cierpliwie odpowiadał kwadrans dłużej jeśli trzeba no tak przypomina zrozumie się rozmowy z Michałem Listkiewiczem, którego wszyscy znamy jako sędziego piłkarskiego doskonałego, a potem prezesa PZPN-u, ale Michał Listkiewicz kiedyś też był początkującym dziennikarzem sportowym znajomi opowiadał, że on znając języki prowadził rozmowy z różnymi słowami piłki nożnej na świecie natomiast w redakcjach dopuszczono go do tego selekcjonera świeżo upieczonego reprezentacji Polski, bo do niego dostęp tylko mieli naczelni redakcji sportowych i później Listkiewicz poznał Górskiego osobiście okazało się, że rzezie zresztą mit prysły górskiej okazał się człowiekiem bardzo dostępnym bardzo życzliwym dziennikarzom i właściwie chętnie odpowiadał napytania wszystkich tylko to to wtedy na początku lat siedemdziesiątych, jakby ta śmietanka polskich dziennikarzy sportowych stworzyła, jakby taki już takie pozory, że do niego dostęp mogą mieć tylko ci najważniejsi najbardziej doświadczeni skoro rozmawiamy osobowości pana Kazimierza Górskiego do tych sportowych spraw przejdziemy, choć tak jak pan stwierdził pan pisze o człowieku nie o sporcie to Niewiem ostatnio zastanawiałem się nad tym i kim byłby Kazimierz Górski żyjący w obecnych czasach, kiedy futbol stał się nie tylko rozrywką nie tylko narzędziem w rękach nie wiem władz, bo przecież propaganda z tego mocno korzystała przede wszystko przede wszystkim stał się taką machiną finansową marketingową dość powiedzieć, że to właściwie ekonomii osobna gałąź osobny osobny rozdział pan Kazimierz Górski w tej chwili śmiem twierdzić, że byłby pod po pierwsze, krezusem, a po drugie, postacią, do której no pewnie mało, kto mógłby się zbliżać, bo takie byłoby nie uwielbienie tłumów, które w, których tłumów, które w tej chwili miały w niej telefon komórkowy zawsze na podorędziu itd. chciały by zdjęcia wtedy to było niemożliwe no tak tak była taka sytuacja na mistrzostwach świata w refrenie siedemdziesiątym czwartym roku co prawda nie udało się tej informacji potwierdzić natomiast wiele osób twierdzi, że tak właśnie było wówczas fabryka BMW nie w Monachium zaprosiła polską reprezentację już po pierwszych sukcesach, kiedy Polacy tam wygrywali mecz za meczem na zwiedzenie swojej fabryki okazało się że, że zaproponowano piłkarzom zakup tych także samochodów BMW mini z olbrzymią zniżką 4 piłkarzy zdecydowało się kupić sobie tak taki samochód oczywiście oni mieli i tak na nie pieniędzy natomiast reszta się złożyła pożyczyła im pieniądze no i 4 wróciło znów z nowymi bankami do Polski natomiast podobno by powiedział mi kilka osób tak wspominała zresztą żona Kazimierza Górskiego nie trenerowi Górskiemu fabryka zaproponowała samochód za darmo i Kazimierz Górski powiedział, że nie rząd nie nie nie weźmie tego samochodu, bo samochody nie potrzebuje przecież nie ma prawa jazdy, a po Warszawie porusza się tramwajami i autobusami między samo dni potrzebnych zrezygnował, kiedy pytałem Senat Kazimierza Górskiego pana Dariusza od nowa panda już stwierdził no tak, gdzie dzisiaj ojciec przy tych sukcesach jeździłby BW latał helikopterem najpewniej ja ich i ja natomiast nie wiem jak Kazimierz Górski odnalazłby się w dzisiejszych czasach to był człowiek niesamowicie prostolinijny tak prostolinijny, że mam wrażenie nawet nie pasował do tych lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych, w których funkcjonował, więc myślę, że one jakoś działałby funkcjonował w obecnej dzisiejszej nowoczesnej piłce nożnej bardzo komercji i skoro realizowanej tylko pod takim warunkiem, że oto chciałoby go otaczał by jakiś sztab po prostu menadżerów przeróżnych agentów, którzy by mógł PiS te wszystkie umowy funkcjonowanie załatwiali, bo on był człowiekiem zupełnie innych czasem mam wrażenie, że do końca funkcjonował jako ten chłopak ze Lwowa z czasów przedwojennych i on się do końca tak naprawdę nie zmienił co takiego, jakie cechy charakteru, ale też takiej osobowości trenerskie miał Kazimierz Górski powołano go na NATO NATO stanowisko właściwe dla osób młodszych bądź też tych, którzy śledzą historię polskiej piłki nożnej z doskoku bądź zachłystywać się sukcesami nie wnikając głębiej jak to wyglądało no ta historia jest absolutnie nieznana ja myślę, że to pozostanie zagadką jednak tak naprawdę do końca, bo ja to pytanie zadawałem wszystkim specjalistą ktoś też, z którymi rozmawiałem z takim osobom, które doskonałe pan doskonale pamiętały tamte czasy były blisko wówczas reprezentacji Polski na właściwie wszyscy byli wówczas zyski zaskoczeni tą nominacją trenerem reprezentacji Polski był była legenda trenerki, które w ogóle polskiej Ryszard Koncewicz no i nagle nie bez następcą zostaje przeciętnie znany Kazimierz Górski trener reprezentacji młodzieżowej NIK, który niewiele sukcesów miał na koncie, które z Legią Warszawa tak nafaszerowaną gwiazdami nie potrafił mistrzostwa Polski zdobyć, który Gwardię Warszawa spuścił do drugiej ligi bo, bo musi to nie powodziło, który trenował trzecioligową Lublinianka Lublin i to było wielki naprawdę zaskoczenie jedyną osobą, która wierzyła bardzo Kazimierza Górskiego wówczas był pan Ociepka prezes związku piłkarskiego późniejszy minister spraw wewnętrznych, który 71003. roku jeszcze przed głębiej tragicznie zginął w katastrofie lotniczej i zdaje się, że Kazimierz Górski był swego rodzaju pupilkiem Ociepki nie wiadomo dlaczego Ociepka bardzo go lubiło czepka zdaje się, że nie lubił Koncewicz bardzo dążył do tej zmiany, jakby to był taki czas, kiedy wszyscy jednoznacznie wyrażali się o braku szans kadry Polski na jakikolwiek sukces nikt sukces nie wierzył żadnych sukcesów dotąd kadra nie odnosiła i uważano myślę troszeczkę także właściwie co za różnica czy czy ten selekcjonerem będzie legenda taka legenda Koncewicz czy przeciętny trener, jakim jest Kazimierz Górski zaletą Kazimierza Górskiego było to, że wszyscy lubili on był niesamowicie sympatyczną osobą z nikim zadzierał u nie był konfliktowy i zdaje się troszeczkę mam takie wrażenie, że władze piłkarskie wybrały sobie tego trenera m.in. po to, żeby, żeby rzecz, żeby osoby konfliktowej mieć na stanowisku selekcjonera, żeby się łatwo z nim dogadywać, a przecież góry było wiadomo, że sukcesów jak nie było tak nie będzie to taka stronach, które słyszeliśmy gdzieniegdzie pan to szeroko rozumiemy opisuje ta książka też jest bogato ilustrowana zdjęciami, które dotychczas albo nie ukazywały się nigdzie albo mam wrażenie, że były no niezupełnie niedostępne takimi spoza boiska, bo mam przede wszystkim na myśli no tak tak Jan najbardziej lubi np. zdjęcie takiego 1819 letniego Kazimierza Górskiego, który humoru Sunny stroju roboczy wraca z warsztatów kolejowych we Lwowie do domu po pracy w czasie wojny pracował w tych warsztatach kolejowych jak można bardzo łatwo rozpoznać, bo ja myślę, że ten wyraz twarzy musi nigdy nie zmienił to wciąż ten sam Kazimierz Górski oczywiście widać, że to jest młody chłopak no ale jak ja te lwowskie zdjęcia szczególnie uwielbiam, bo to są też takie zdjęcia, które ja wcześniej nie widziałem, więc szczególnie zainteresowały znaliśmy trener trenera Górskiego w czerwonym dresie z orzełkiem na piersiach w garniturze znaliśmy go natomiast Nani nie takiego wątłego chłopaka, który gdzieś tam przemierza sobie lwowskim ulica mi ujmujące są też zdjęcia jego nie w jego klubie piłkarskim pierwszym w robotniczym klubie sportowym Lwów, gdzie on był nazywany z ręką zresztą występ występował przez krótki czas pod tym nazwiskiem, a to dlatego że, żeby właśnie taki wątły, że miał cienkie nóżki, żeby taki delikatny i to widać na tych zdjęciach na kilku zdjęcia żony zdecydowanie najniższe w drużynie i wręcz wydaje się, że jest co najmniej kilka lat młodszy od pozostałych kolegów za chwilkę wracamy do naszej rozmowy Mirosław Wlekły jest moim państwa gościem autor książki autor biografii Kazimierza Górskiego, która powtórzy raz jeszcze nakładem wydawnictwa znak ukaże się już niebawem na rynku właściwie w setną rocznicę urodzin Kazimierza Górskiego skoro zdjęciach mowa to ja następną część naszej rozmowy po informacjach, których za chwilę wysłuchamy od tej fotografii pozwoli pan państwo rozpoczną informację przy niedzieli o sporcie kłaniamy się państwo po informacjach Mirosław Wlekły jest naszym gościem dzień dobry dzień dobry pisarz dziennikarz autor biografii Kazimierza Górskiego, która niebawem ukaże się na na rynku wydawniczym biografia, która jest wyczekiwana już w tej chwili coraz wyższy skoro sprawa się wypłat pan się wziął za to i pan to przygotował no taką potężną cegłą 6680 stron jeśli dobrze jeśli dobrze naliczyłem notowań to teraz skrótem tak, choć to pierwsza pierwotnej wersji około 1000 rozumiem dal noc trzeba było w pewnym momencie odrzucać pewne historie i selekcjonować trochę trudu wspominał pan przed informacjami fotografie, które są ujmujące tak jak te z okresu lwowskiego coś ma w sobie ta fotografia, kiedy pan Kazimierz Górski sędziwy Kazimierz Górski z cygarem w na tle takiego charakterystycznego pokoju z tapetą, którą znamy z przekazów telewizyjnych jeśli kamera przez okazy Kazimierza Górskiego to zawsze do domu to cygaro sobie pali tak mam wrażenie, że w Kazimierzu górskim było kilka takich osobowości, a oczywiście wybrzmiewało najmocniej ta, która dla każdego zrobiłaby wszystko w granicach rozsądku rzecz jasna, ale tutaj też było widać, że ma w sobie coś z szefa no tak tak tak z tym Cyganem to trochę przypadkowa historię Kazimierz Górski przez większość swojego życia był wielkim wrogiem palenia nie lubi, gdy ktoś palił sam nigdy nie palił natomiast zdarzyła się tak rzecznik w życiu przypadkowa, że od jakiegoś pana od znajomego dostał pudełko cygar i nie wiedział co z tym co z tymi cygarami zrobić to był wówczas okres, kiedy dużo czasu z Michałem Listkiewiczem spędzał no i pyta tego Listkiewicz no pani mi się, bo tak się do niego zwraca pani mi się co ja mam z tymi garami zrobić, a Mickiewicz, ponieważ Polska wówczas reprezentacja to był taki okres, kiedy wszystkie mecze przegrywała winną panie Kazimierzu jeśli nasi strzelą gola to wypali wtedy po 1 oczywiście Listkiewicz był pewny, że nasi gola nie strzelą, a tak się pechowo złożyło, że nasi strzelili wówczas 5 goli no i panowie musimy po 5 cygar wypalić no pan Kazimierz stwierdził wówczas, że to cygar to nawet tak fajnie lekko kopie jak kilka oczek Konieczko, który pan Kazimierz uwielbiał majestat tego czasu właściwie pan Michał Listkiewicz zaraził się paleniem cygar stał się ich koneserem wręcz natomiast pan Kazimierz Górski od czasu do czasu rzeczywiście zapalał cygara albo poza prostymi cygarami do zdjęcia i rzeczywiście tak dostojnie prezesowskie z nimi wygląda, ale ja myślę, że to jednak nie to to moim zdaniem to niebyła cecha jego charakteru taka odzyska właśnie kierownicza on on wbrew pozorom bardzo, bo bardzo polegał na na zdaniu swoich podopiecznych są opowiadał mi to ostatnio wielokrotnie Jacek mąż, z którym rozmawiałem tutaj do książki, że to był pierwszy trener, którego Jacek Gmoch znał, który tak bardzo polega na zdaniu zawodników właśnie, który nie narzuconym im swojego zdania natomiast chciał wysłuchać był ciekaw ich pomysłów nagra i ich jakiś koncepcji często wcielał rzeczywiście życie pani Mirosławie Kazimierza Górskiego nie ma już od wielu lat z nami natomiast wciąż mam wrażenie, że gdzieś co rusz bumerangiem wraca wojenka, która toczyła się za jego plecami akurat mam też ten przywilej, że znam obu, ale nigdy ich towarzystwie nie można poruszać tematu o tym drugim pewnie domyśla się oko oko chodzi o 2 asystentów, którzy którzy później w przyszłości zostali także selekcjonerami reprezentacji Polski najpierw Jacek Gmoch później Andrzej Strejlau no powiedzieć, że żyją przyjaźni to to myślę, że byłoby głębokim nadużyciem, a powiedz powiedzieć, że się, że nie przepadają za sobą to właściwie nic nie powiedzieć, gdyż ta historia też jest na kartach książki zawarta oczywiście poświęcam ten tej historii osobne rozdziały najazd jednymi drugim panem godzin przegadałem mowa oczywiście Jacku, bo zauważył pan Andrzej mam nadzieję, że mi wybaczą obaj zauważa grupa zauważa pan żonie obaj panowie bardzo charakterystyczny sposób mówiąc o tym drugim nie używają imienia ani właśnie tak bezosobowo mówią o no tak tak tak ja nie do te godziny z nimi przegadane były niezapomniane jej nigdy nie zapomnę bardzo wartościowe bardzo sympatyczne rozmowy z jednymi drugim bardzo dużo się dowiedziałem no no dysponują gigantyczną wiedzą Wiel kim wspomnieniami wszystko doskonale pamiętają choćby taki przykład przy autoryzacji Andrzej Strejlau zwrócił uwagę, że tam jakiś mecz, który odbył nie odbył się 17października tylko tam np. 30września ją do tak z marszu powiedział bądź nawet chwili nie zastanawiał hamował meczu towarzyskim nieważnym meczu także niesamowite ta wiedza niesamowita pamięć, ale na razie nie wiadomo na czym wiadomo w niektórych kręgach, ale takie resentymenty, których bierze górę ilekroć miałem szczęście nawet w 1 studiu jako prowadzący miałem obu obu panów, który wraca i jest pewnie zagadką do końca nie nie rozwikłana zdecydowanie ja powiem także, że po tych rozmowach z nimi przebadanych zaznacza, że bardzo sympatycznych i ja w tej chwili nie wiem jak pan Kazimierz Górski był w stanie z nimi współpracować przez tyle lat jest to rzecz niesamowita, więc naprawdę wielki talent Kazimierza Górskiego godzenia dyplomatyczny nas różni dyplomatyczną niesamowite jak to też ma czas, żeby powiedzieć, jakimi 3 określeniami się najczęściej spotykałem, kiedy mowa była o Kazimierzu górskim to nie był trener nie był selekcjoner czy jakiś tam mistrz treningu wszyscy mówili mi, że to był ojciec przede wszystkim potem używano sformułowania psycholog, a w Grecji jeszcze doszło sformułowanie filozof i rzeczywiście on musiał być kimś chyba ponad ponad wszystko, żeby pogodzić tak wielkie 2 indywidualności swoich boków swojej lewicy prawicy, lecz zdaje się zrobić to doskonale, korzystając jednocześnie z ich wiedzy i ich zupełnie skrajnie różnych zapatrywań na to jak powinna być zorganizowana drużyna jak grać na piłkę tak pewnie do końca świata nierozstrzygnięty pozostanie spór, który z nich miał większy wkład w sukces reprezentacji Polski Kazimierza Górskiego w roli szefa rzecz jasna no tak tak to chyba pan Domarski opowiadał kiedyś, kiedy padł wybór, że on zagrałem, ale nie chcę trustu przekręcić, ale chyba to głębiej chodziło podszedł do niego najpierw Andrzej Strejlau szepnął ducha słuchaj Jasiu zagrasz dzięki mnie podchodzi po chwili Jacek Gmoch słuchaj Jasiu zagra dzięki mnie na co wszystko kwituje górskim jak to przeżyć dzięki nie zagra to jak wybrałem ostatecznie w podróży także nie chyba nigdy się nie dowiemy natomiast wiemy na pewno, że pan Kazimierz jakimś cudownym jakiś cudowny sposób spaja te te osoby i ich talenty ze sobą i potrafi z nich wycisnąć z nich ostatnie soki wykorzystać jak najlepiej ich wiedzy pani Mirosławie ja wiem, że autorzy książek nie lubią takiego pytania, ale ja z premedytacją je konsekwentnie zadaje, zwłaszcza jeśli idzie o postaci, które niosą mi bliskie, jakiej historii dowiemy się z tej książki, która absolutnie nie była znana do tej pory świat no pewnie ma pan świadomość, że ktoś powiedział pan wielką tajemnicę z pańskich rozmówców albo też, która historia pana pan najbardziej wstrząsnęła być może okazała się takim odkryciem, które do stanowi 1 taki mocniejszych momentów całej książki to znaczy mną wstrząsnęły nie będzie wstrząsnęły ujęły mnie bardzo opowieści o tym co się w szatni działo w przerwach meczów np. być może to są to są takie opowieści, które myślę, że specjaliści w Polsce najbardziej wtajemniczeni dziennikarze sportowi jak pan może wiedzą o tym natomiast myślę, że przeciętny czytelnik dla przeciętnego czy to czytelnika to będzie jednak coś nowego no jakiś tam ważny mecz na igrzyskach czy na mistrzostwach świata np. mecz do przerwy przegrywane czy emitowany, w którym nie wiedzie się Polakom i teraz ci piłkarze schodzą do szatni bardzo zdenerwowani kłócą się między sobą, ale też oczekuję jakiejś zdecydowanej reakcji trenera jakieś rady, którą trener udzieli czegoś co wstrząśnie drużyną natomiast w takich sytuacjach pan Kazimierz i to było dla mnie szokiem potrafił się wycofywać to była jego taktyka wychodził np. tej żadni gdzieś tam wstawał ze ścianą i czekał czekał rządzi się kłócą, a sprzedają sobie sami ten mecz przerwał zbliżała się do końca trzynasta minuta za 22 minuty mają wracać na drugą połowę wiążą sobie sznurowadła już tą wstawać tych z tych swoich ławek wtedy pan Kazimierz dopiero wchodzi do nich list w takim zupełnie spokojnym głosem, jakby nic nie stało zaczyna ich motywować najprostszych na świecie słowach słuchaczem musi teraz odejść na boisko i strzelić 1 bramkę, czyli 2 bramki więcej w zależności od sytuacji, żeby ten mecz wygrać, żeby strzelić bramkę gości strzelać na bramkę pamiętam rozmowy z panem Janem Tomaszewskim, który mówi, że z początku nie wiedział, o co chodzi temu trenerowi wręcz przeklinał w myślach tego trenera co trener, który takie banały prawi msza, a potem okazywało się, że ta motywacja była tak doskonała oni rzeczywiście wychodzi na drugą połowę i drugą połowę wygrywali i sami widzieli jak to robią, ale wszyscy podkreślali, że robią to dla pana Kazimierza, bo dla niego jak dla żadnego trenera innego im się naprawdę chciał grać jeszcze 1 rzecz oczywiście no nie ma możliwości, żeby był usłyszał pan to z pierwszej ręki bywają ludzie wielcy w swoim fachu albo też piastujący dane stanowisko, którzy sięgali po zaszczyty i ich interesie raczej nie jest to by by następcy dokonywali tych samych tego tego tych samych sukcesów, bo no, bo wówczas ta sława dzieli się na 2 jak nie nie więcej osób no historia to ocenia wprawdzie ale, ale tak z reguły jest w sporcie to znajduje potwierdzenie w niejednym przypadku Kazimierz Górski ubolewał nad tym, że poza jego erą właściwie Polski futbol i czasem Antoniego Piechniczka, który zdobył brązowy medal także na mistrzostwa świata w osiemdziesiątym drugim później Polska piłka w wymiarze reprezentacyjnym poza srebrnym medalem olimpijskim w Barcelonie niczego nie osiągnęła na myśl, że ubolewał ubolewał, ale też dobrze życzył kolejnym trenerom i kolejnym składom polskiej reprezentacji natomiast, o czym wszyscy wiedzą w swoich komentarzach pójdź nie potrafił być też dość uszczypliwe i troszkę żartem troszkę na serio potrafiły no krytykować kolejnych trenerów no słynne słowa do trenera Angela dlaczego, dlaczego było tak źle skoro było od lat, dlaczego było tak źle skoro było przepraszam, dlaczego tak dobrze skoro tak źle ta wypłaty, dlaczego tak dobrze skoro tak źle jemu osobiście powiedział z kolei takie zdanie, że panie trenerze nie było tak źle, ale znajdzie pan kogoś, kto panu będzie bramki strzelał, bo ta gra polega przecież na strzelaniu bramek także to chyba zależy nam pana Kazimierza popłynęło to dobry trener tylko nie ma wyników tak tak też kolejna kolejne takie zdanie, które no i potrafi mogło chyba troszeczkę zranić 1 drugiego trenera nowym było wypowiadane półżartem ja myślę, że to nigdy nie było złośliwości jednak Kazimierz Górski dobrze polskiej piłce życiu i a w pewnym momencie szczególnie w trakcie swojej prezesury był chyba coraz bardziej podłamany tym co się dzieje w w Polsce w Polskim futbolu też tak na koniec z perspektywy kogoś, kto bez bezrefleksyjnie czasami, ale na pewno bezkrytycznie patrzy na swojego idola przejście na tę drugą stronę, kiedy człowiek nie wiem co w naszym przypadku stajemy się dziennikarzami staliśmy się dziennikarzami mieliśmy możliwość dotknięcia tych, których wcześniej wypowiedzi podziwialiśmy to to spotkanie to bądź opowieści tak jak dzisiaj wersje tych ludziach stają się wielkim rozczarowaniem dla mam tak nie wiem jak pan, że wolałbym kilku osób nie poznać z bliska, bo budzi runął ten mit o kimś, kto jest totalnym ideałem właściwą osobą nieskazitelną jak zmienił się Pański obraz Kazimierza Górskiego po napisaniu tej książki i czy w ogóle się zmieni czy rozczarowaniu nie ma mowy ani trochę natomiast było mnóstwo zaskoczeni ja o wielu rzeczach jednak inaczej wcześniej myślałem o jego zachowanie np. na treningach do zawodnicy podkreślali to, że tego trening i w ogóle nie sprawiały często wrażenia profesjonalnych treningów w środę czasem wręcz ocierały się o o podobieństwo do lekcji wuefu w szkole podstawowej tak powiem Lesław Ćmikiewicz opowiadał jak Kazimierz Górski kazał sobie wziąć każdemu w lesie po kilku skakać się w prawo i lewo wszystkie albo pan Piechniczek opowiada jak w Legii Kazimierz Górski wymyślił ćwiczenia z miotłą albo to znowu Gwardii Warszawa kazał biegać dookoła boiska no i zamyślił się zapomniał zakończyć to ćwiczenie zawodnicy zaczęli się niecierpliwić także, jakby od naprawy i lewo i w Polsce Grecji słyszałem często moich rozmówców siła pana Kazimierza tkwiła bardziej właśnie w tym w tym w tej psychologii filozofii w podejściu do ludzi wielkie zaangażowanie problemy swoich podopiecznych wszystko w swoich piłkarzach wiedział uznał nas zna imiona ich żon dzieci wypytywał o to zdrowie o stosunkach stosunki małżeńskie wręcz dbał oni o stosunki małżeńskie swoich zawodników także dziwi, że oni później rozwali ojcem i częściej mówią o nim właśnie jako wielkim ojcu i psychologów niż jako wielkim trenerze, który jakiś niesamowite rzeczy pokazywały nas w trakcie treningu dziękuję panu bardzo te odpowiedzi poświęcony nam czas Mirosław Wlekły autor biografii Kazimierza Górskiego, które niebawem ukaże się był naszym gościem kłania się panu, życząc dobrej niedzieli bardzo dziękuję państwu zapraszam teraz informacje przed drugą godzinę naszego programu naszej audycji przy niedzieli o sporcie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PRZY NIEDZIELI O SPORCIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA