REKLAMA

Sąd Najwyższy chce wybić zęby ustawie o dostępie do informacji publicznej?

A teraz na poważnie
Data emisji:
2021-02-25 12:40
Prowadzący:
Czas trwania:
16:47 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kolejnym gościem programu jest Mirosław Wróblewski dyrektor zespołu prawa konstytucyjnego Międzynarodowego europejskiego biura Rzecznika Praw Obywatelskich witam serdecznie dzień dobry państwu dzień dobry panie redaktorze pani Małgorzata manowska pierwsza prezes Sądu Najwyższego zwraca się do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej o stwierdzenie czy zgodne z konstytucją jest ustawa o informacji publicznej to być może brzmi w sposób dosyć zawiły ale co by oznaczało Rozwiń » stwierdzenie przez Julię Przyłębską Trybunału niezgodności tej ustawy z konstytucją stwierdzenie niekonstytucyjności tych przepisów, o którą o, których mowa we wniosku o pierwszej prezes Sądu Najwyższego no skutkowałaby tym, że w praktyce nie można byłoby udostępniać informacji o działalności organów władzy publicznej akurat wniosek dotyczy tych przepisów kluczowe to znaczy tego, kto ma udostępniać, w jakich okolicznościach na udostępnia taką informację co może spowodować, że jeżeli Trybunał podzieliłby opinie zawarte w tym wniosku, a parlament np. nie uchwalił nowych przepisów rząd władze mogłyby odpowiadać napytania zarówno obywateli swoje działania by nie musiał odpowiadać także na pytania dziennikarzy, ponieważ dziennikarze korzystają właśnie z trybu dostępu do informacji publicznej mówiąc krótko to wyłącznie po stronie organu władzy publicznej to nie tylko administracji rządowej samorządowej wszystkich innych leżałoby to czy w ogóle będą informować o swojej działalności czy nie, a więc na takich podstawowych w istocie w sprawach, o którym demokracji państwo prawa i chodzi no właśnie, bo powiedzmy może 3 jest informacja publiczna komu się ona należy i jak media bądź parlamentarzyści bądź ktokolwiek może domagać się w tej właśnie informacji publicznej ta informacja publiczna to jest tak dobrą sprawę wszystko to co wiemy o działalności władz publicznych i to wszelkiego rodzaju to nie jest tylko włącznie ten tryb wnioskowy, że ktoś wnosi o udostępnienie jakich informacji, ale to także wszystkie informacje, które zawarte są w Biuletynie Informacji Publicznej, czyli w praktyce internecie na stronach internetowych urzędów i organów władzy publicznej, czyli praktycznie jest to owsianka informacja wszelka wiedza na temat działalności organów publicznych, czyli to nie jest powiedział jakaś techniczna zupełnie sprawa, ale rzeczy zupełnie podstawowa jak mówię w demokratycznym państwie była no właśnie w tej chwili, a wiem to praktyki pomimo ustawy o informacji publicznej władze bardzo często wymiguje się od ujawnienia różnych informacji poseł koalicji Obywatelskiej Michał Szczerba próbował zapytać pierwszą prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską, dlaczego właściwie składa takie taki wniosek do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej on na początku nie chciał odpowiedzieć, gdyż komisja dotyczyła parlamentarna zupełnie innego zagadnienia, ale w końcu powiedziała, że bardzo często zdarza się, że spotykamy wyłudzania informacji prywatnych to jest jak rozumiem ta przesłanka, dla której pierwsza prezes Sądu Najwyższego chce zbadania zgodności z konstytucją ustawy informacji publicznej tak my podjęte może pana redaktora zaskoczy, ale przyznał pewnej części rację pani profesor manowski mianowicie rzeczywiście do urzędów dociera sporo różnych wniosków dotyczących często kwestii zupełnie prywatnych niedotyczących działalności władz publicznych i to bywa uciążliwe no po prostu takiej i taki jest żyć natomiast próba zaradzenia temu przy okazji złożenia wniosku, który dotyczy fundamentalnych definicji tej ustawy to jest tak jak próba zastrzelenia pomaga armat tak może zginie ten Komar, ale przy okazji w całym runie cały budynek, który jest konstrukcją jawności władz publicznych no przecież Sąd Najwyższy dysponuje prawem sygnalizacji w sytuacjach widzą widzi Sąd Najwyższy nieprawidłowości w funkcjonowaniu tej ustawy może zgłosić takie uwagi podmiotom posiadającym inicjatywę legislacyjną, żeby doprecyzować pewne przepisy tutaj nic nie stoi na przeszkodzie, żeby takie działania podjąć zakładam żadnych chyba nie były podjęte w każdym razie nic we wniosku na ten temat nie ma zatem wytaczanie wypełnią tak ciężkich dział w sytuacjach bym powiedział rzeczywiście pojedynczych może nawet bardzo licznych wniosków, które idą zbyt daleko jest nieusprawiedliwione dodam tylko, że sądy administracyjne wykonują bardzo dobrym prace, wykładając proponujących, przedstawiając interpretacji tych przepisów taki sposób rzetelna nie szła za daleko, żeby osiągać równowagę pomiędzy ochroną prywatności, a ochroną właśnie interesu publicznego ruchomych prawa dostępu do informacji publicznej ma ja się boją, że jesteśmy tutaj trochę zwodzeni tym tłumaczeniem, bo żadna władza nie lubi gdy, gdyż ją pyta niewygodne rzeczy ta władza mam wrażenie szczególnie nie przepada za zapytaniami dość powiedzieć, że bardzo często na pytania nie odpowiada bądź w ogóle nie chce rozmawiać, więc rodzić podejrzenie, że chodzi o coś zupełnie innego niższy o wyłudzanie informacji prywatnych z urzędów państwowych chodzi po prostu o informacyjną blokadę no powiem takie przyjmuje założenie zaufania do organów państwa i nie chce szukać podtekstów nie chcę szukać podtekstów takich jak rzecznik prasowa Sądu Najwyższego, który z zastrzeżeniem dotyczącym tego wniosku zarzuca, że są one emocjonalne nie one są oparte na analizie przepisów prawa niezależnie od motywacji pierwszej prezes Sądu Najwyższego muszę podkreślić, że ten wniosek w tym kształcie podzielone przez Trybunał Konstytucyjny sprawi, że dostęp do informacji publicznej w Polsce będzie praktycznie niemożliwe rzeczywiście to co jest pan redaktor mówi takim praktykom działanie wielu organów władzy publicznej unikania odpowiedzi na pewne niewygodne pytania czy dostępu do paradnej po prostu stanie się prawnie zalegalizowany nie będzie można już udać się np. do sądu administracyjnego, żeby rozstrzygnął ten spór między obywatelem, a organem publicznym czy ta informacja powinna być udostępniona nie będzie można się udać po prostu nie będzie już przepisów prawa, na podstawie których będzie można się domagać takiej takiej informacji, a no, ale na razie nie wierzę w to, że parlament uchwali nowe przepisy precyzujące by chociażby powiem tak nie ma w tym wniosku także oczekiwania, że Trybunał Konstytucyjny np. odroczy utratę mocy obowiązujących przepisów dając tym samym parlamentowi szansę nie pierwsza prezes Sądu Najwyższego oczekuje, że te przepisy o dostępie do informacji zostaną z dnia na dzień wyrzucony z polskiego systemu prawne no ale czy w takim razie brak dostępu do informacji publicznej w sposób zasadniczy nie mamy polskiej konstytucji tak oczywiście pozostanie wciąż art. 65 konstytucji i tutaj można powiedzieć, że wciąż sądy teoretycznie już powiem, dlaczego mówię teoretycznie będą mogły się opierać na przepisy konstytucji mówiącym o dostępie do informacji publicznej mówi teoretycznie, dlatego że pamiętajmy, że o wypowiedziach przedstawicieli władzy, którzy mówią, że bezpośrednie stosowanie przepisów konstytucji będzie powodem wszczynania postępowań dyscyplinarnych względem sędziów w związku z tym no być może będzie zastosowanie takiego mechanizmu spowoduje, że przepisy konstytucji mówiące o dostępie do informacji stanie się wyłącznie dekoracją i fasadą nie chciałbym tego mamy głęboką nadzieję, że to są rzeczywiście obawy, które nie znajdą odzwierciedlenia, ale niestety trzeba podkreślić, że wniosek pierwszej prezes Sądu Najwyższego zmierza nie do ochrony praw obywatelskich zmierza wyłącznie do ochrony władzy do ochrony przed czy no właśnie tymi narzucającym się obywatelami do ochrony funkcjonariuszy publicznych przed ciekawością Polaków no właśnie najgorszy chyba to, że żyjemy w kraju, w którym wykręcone są takie elementarne bezpieczniki no np. właśnie Trybunał Konstytucyjny, który został z was realizowanej przejęty przez obecną władzę jest w pełni powolny tej władzy, więc w no no działamy w na bardzo niebezpiecznym gruncie pytanie czy czy ktoś może ten jak powiedział podstawowy element demokracji praworządności czy ktoś może do niego upomnieć np. Unia europejska oczywiście są różne mechanizmy, ale przypomnę historię, która no niestety i już raz zdarzyła czy podobny wniosek nie w takim zakresie nie tak niebezpiecznych dla demokracji złożyła 8 lat temu ówczesna pierwsza prezes Sądu Najwyższego do jest to jakaś niestety taka dosyć słaba kiepska tradycja i wówczas publiczne tłumaczenie, jakie konsekwencje negatywne dla społeczeństwa może mieć taki taki wniosek spowodowały, że ten wniosek został Trybunał Konstytucyjny do wycofania zatem informacja publiczna w mediach, ale działa naszego społeczeństwa obywatelskiego no mam nadzieję będzie w stanie uświadomić także Sądowi Najwyższemu szkodliwość podjętej inicjatywy myślę, że tutaj na pewno ta ustawa nie jest ustawą idealną ona wielu miejscach i może być doprecyzowana można znaleźć tutaj jakiejś rozwiązania, żeby np. zamiast sankcji karnej za naruszenie prawa dostępu do informacji wprowadzić Niewiem kary pieniężne w stosunku do takich urzędów jest wiele obszarów, na które do, których można rozmawiać, ale wybijanie zębów w tej ustawie nie jest do tego dobrym sposobem do tego jest potrzebna publiczna dyskusja z udziałem społeczeństwa obywatelskiego, które jest zainteresowane ani wyłączna rozmowa pomiędzy 2 prezesami 2 najwyższych instancji sądowej w Polsce na koniec spróbujmy sobie wyobrazić świat nasz kraj bez działającej ustawy o dostępie do informacji publicznej co to spowoduje to ja powiem tak, że ostatnio widzieliśmy kilka tygodni temu czarne strony wielu gazet i mediów w internecie z powodu protestu przeciwko podatkowi medialnemu dzisiaj widzieliśmy jak wygląda świat bez bez informacji, że jednak nam tego brakuje na pierwszą prezes Sądu Najwyższego dowodzi, że przepisy tej ustawy są niekonstytucyjne, dlatego że żądając informacji trzeba wskazać interesu faktycznego prawnego, który się ma i proponuje, że by wprowadzić rozwiązanie polegające przypomina podaniu przez zainteresowanego uzasadnienia na okoliczność uzyskania informacji wiele informacji jak mówiłem jest właśnie zamieszczonych na stronach internetowych może się, więc skończyć tak, że by obywatel mógł wejść na stronę internetową urzędu to Night będzie musiał powiedzieć, dlaczego tam chodzi podać powód złożyć wniosek, a więc czarne i to na lata mogą się stać strony internetowe urzędów publicznych oczywiście ktoś może powiedzieć, że tutaj moja wyobraźnia zbyt daleko idzie ale, przykładając bym powiedział to filozofię na rozwiązania właśnie cyfrowe to można powiedzieć tak Niemasz prawa obywateli wejść bez podania powodu związku z tym najpierw napiszą, dlaczego chodzisz na stronę dopiero potem uzyskać więcej oznacza to kompletną bezkarność władzy właśnie na każdym szczeblu i brak możliwości jakiejkolwiek społecznej Obywatelskiej kontroli tej władzy bardzo serdecznie dziękuję za tę rozmowę Mirosław Wróblewski dyrektor zespołu prawnego prawa konstytucyjnego i Międzynarodowego i europejskiego biura Rzecznika Praw Obywatelskich państwa moim gościem to już wszystko co przygotowaliśmy dla państwa z Katarzyną Borowską program realizował Szymon waluta za chwilę informacje, a po nich Jakub Janiszewski jego program połączenie Mikołaj Lizut do usłyszenia, a teraz na poważnie Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: A TERAZ NA POWAŻNIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA