REKLAMA

Adam Wajrak: W pandemii dobrzy ludzie wyszli z lasu, a źli w nim zostali

Gościnnie w TOK FM: Wyborcza, 8:10
Data emisji:
2021-03-01 10:10
Czas trwania:
22:47 min.
Udostępnij:

W dzisiejszym odcinku zostawiamy smutek roztopów na miejskim trawniku i idziemy w las. Gościem Stanisława Skarżyńskiego jest Adam Wajrak, dziennikarz zajmujący się tematyką przyrodniczą, który tłumaczy, jak środowisko naturalne poradziło sobie podczas pierwszego roku lockdownu. Czy pandemia ograniczyła działalność złych ludzi w lasach? Czy przyroda zdążyła się trochę odrodzić? Czego pandemia nas nauczyła? I, na koniec, na co w lesie czeka Adam Wajrak podczas tego przedwiośnia? Więcej odcinków na https://wyborcza.pl/podcast

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
to jest ósma 10 podcast gazety wyborczej zostawiamy smutek roztopów na miejskim trawniku i idziemy w las ósma 10 podcast gazety wyborczej Stanisław Skarżyński Gazeta wyborcza dzień dobry dziś mamy odcinek ósmy 10 ponad granicami moje pozdrawiam państwa brytyjskiego Oxfordu nasza producentka Martyna Turska jest Polski Warszawie, a cywilni w Hiszpanii jest na dzisiejszy gość przewodnik Adam Wajrak cześć dzień dobry dzień dobry cześć, kiedy wymyśliliśmy sobie ten podcast o tym Rozwiń » co tam w lesie powiedzieć takie zdanie, które ze mną bardzo zostało, że w czasie pandemii dobrze ludzie poszli sobie z lasu aż dziwni zostali to zdanie rzuca jakiś taki długi cień na często pojawiającą się wizje, że pandemia była dla przyrody takim złotym czasem, bo las przyroda mogli sobie od nas trochę odetchnąć, choć trochę się zregenerować tak chyba nie jest prawda no nie nie jest tak o sobie wiesz później pomyślałem o tym zdaniu nie jest tak nie tylko w Polsce, ale również w innych miejscach na świecie, więc zacznijmy od Polski od Europy pandemia oczywiście trochę z przyczyn ekonomicznych np. ograniczyła wycinkę w lasach ograniczyła trochę polowania, ale w wielu krajach w tym w Polsce przez wielu momentów, kiedy np. ludzie nie mogli do lasu mogli tam myśliwi tak samo jest np. tutaj Hiszpanii, że oni mogli polować więc, jakby nie ma czegoś takiego, że pandemia ograniczyła zupełnie działalność ludzi wręcz przeciwnie spowodowała, że ci ludzie, którzy są obserwatorami przyrody, którzy są miłośnikami przyrody, którzy np. chodzą do lasu w celach rekreacyjnych i Toma też, jakby taki trochę taki wpływ hamujący na złe rzeczy, które robimy w lasach, bo nie myśliwi lubią świadków trwale nie lubią świadków to zostało ograniczone natomiast tamte rzeczy niestety się zmniejszy lub większym natężeniem działy więc, jakby ta przyroda tak naprawdę nie miała kiedy, gdzie jak odetchnąć i to samo niestety widać w Afryce na początku pandemii były takie artykuły w czasopismach naukowych, które mówiły z wielkim przerażeniem, że zostanie zatrzymana fala turystów z turystyki bardzo wiele terenów chronionych afrykańskich jest finansowany, a przecież nie zniknie kłusownictwo więc, jakby będzie mniej środków mniej środków na ochronę na strażników za to poziom kłusownictwa będzie taki sam jak wtedy więc, jakby wbrew pozorom ta pandemia nie była w takich doraźnych historiach nie była dobra dla przyrody ona tak naprawdę poza takimi apokryf licznymi historiami typu Delfin wpływające do Wenecji nie pokazała za wiele, że przyroda się odradza przyrodę tak naprawdę nie miała czasu, żeby się obronić ile czasu ludzie musieliby spędzić w takim lokalnie i jaki musiałby być ten rok to, żeby przyroda rzeczywiście miała przestrzeń jakiegoś Odrodzenia państwo mamy niestety takie przykłady, które pokazują, że przyroda się odradza, kiedy mamy tzw. całkowity lockdown albo wręcz można powiedzieć, kiedy nas ludzi dotyczy jakaś masakra jakaś niezwykle nieprzyjemna rzecz no myśmy strefę czarnobylską tak to jest takie miejsca, gdzie przyroda bardzo dobrze się odgrodziła teren ziemia niczyja między Koreami między Koreą północną południową, czyli strefa wojny, a tam się przyroda bardzo dobrze odrodziła taki przykład, który często powtarzane przytoczyła go Olga Tokarczuk, kiedy Kolumb dotarł do Ameryki Azji nie tylko mordował, ale też rozsiewał europejskie choroby i tam populacja zmniejszyła się 95% Ameryka powtórnie zdziczała mieliśmy to zostanie dwutlenku węgla Olga to wiąże część naukowców mówią, że z małą epoką lodowcową w Europie to są takie rzeczy, kiedy przyroda rzeczywiście duży mamy takie przykłady z historii niestety tak jak mówię one wiążą się z bardzo się i katastrofalnymi skutkami dla ludzi niż covid, bo przecież prowadzenie Amerykanie i umierali wtedy potwornych męczarniach tak mówią to było zmniejszenie populacji o blisko 95% olbrzymie Epidemiologiczna hekatomba tu, żeby nie być takim strasznym po prostu człowiekiem, który mówi, że przyroda ma się dobrze tylko łącznie wtedy, kiedy nas coś wybije wypłucze albo nie wykluczamy się nawzajem tak jak w wypadku Korei albo zrobimy sobie katastrofę w elektrowni atomowej musimy się wynosić, bo jest za dużo promieniowanie to powiem, że w miejscu, gdzie mieszkam, czyli w Puszczy Białowieskiej widać, że jeżeli z powodu kulturowych prawnych ograniczymy nasze złe działania, czyli wycinka strzelanie do zwierząt to przyroda momentalnie się obraca, więc możemy być w tej przyrodzie możemy po sobie łazić konie lub złe rzeczy wprost w na początku roku pisało się w wyborczej skończmy wojnę z przyrodą pora na pokój, czyli to jest twoje wezwanie, żebyśmy środkami prawnymi i jakąś kulturą zachowania wobec przyrody zmienili nasze relacje z nią to nie jest absolutnie moje zawołanie to nie jest moje hasło to wymyślił sekretarz generalny narodów Zjednoczonych to pochodzi z jego przemówienia natomiast miło się bardzo spodobało to jest wyzwanie, które powinniśmy podjąć po prostu mamy katastrofalną sytuację i ekosystemami to jest katastrofalna sytuacja na 2 poziomach na poziomie zmian klimatycznych, które wywołujemy pompując do atmosfery mega tony, a właśnie giga ton dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych zmieniamy totalnie atmosfera, ale zmieniamy też totalnie biosfery i żeby zatrzymać coś co już bardzo spędziło na końcu, czego jest wydaje się czymś bardzo prawdopodobny upadek naszej cywilizacji opartej na rolnictwie, która powstała bardzo określonych warunkach klimatycznych i przyrodniczych, żeby to zatrzymać musimy przestać pompować Gazy cieplarniane do atmosfery i spowodować, że tak klimatyczne maszyna już nie będzie pędzić, ale też musimy zostawić biosfery w spokoju i taki wielki badacz 3 socjolog amerykański badacz przyrody AdWords ulicom mówi nawet w połowie ziemi, żeby dostać połowę ziemi i administracja Bidena w tej chwili w stanach ma taki projekt SETI by serce czy 30 na 30 i to jest 30% lądowej i oceanicznej części Stanów zjednoczonych ma zostać objęte ochroną podobny projekt ma też Unia europejska w Polsce to niestety, jakby w ogóle nie przekłada się na nią, bo nasza potrafimy dyskutować chroni czy nie chronić Puszczę Białowieską wprowadzić tam cięciu czy nie wprowadzić to zaledwie 0,6% polskich lasów, więc niby jesteśmy kompletnie oderwany w Polsce tych wyzwań, które biorą na siebie kraje nazwijmy to rozwinięto tak, kiedy ta pandemia się zaczynała mieć takiej nadziei, bo się wydaje, że w mediach, choć była taka nadzieja, że to jest taka okazja, żeby zobaczyć czy jesteśmy w stanie się zamknąć w domach jesteśmy w stanie w ten sposób funkcjonować, że to będzie jakieś ćwiczenie, które będzie bardzo pożyteczne podczas tych zmian, które są konieczne z powodu globalnego ocieplenia i to jest chyba zupełnie przegrana jakaś sprawa, że to zupełnie nie tędy droga przez lockdown droga nie przez ograniczenia aktywności ludzi, bo też mam na myśli taki tekst BBC który, a to było w połowie ubiegłego roku, ale że w ciągu pandemii dzienna emisja dwutlenku węgla spadła o 17% Sojusz jest coś, ale jednocześnie, że w wyniku lockdownów na całym świecie spowolnienie wzrostu temperatury wyniesie 1 °C do 2030 roku, więc tak naprawdę nic i oczywiście jest w tej pandemii w tym naszym zostanie w domach coś co byś chciał zachować na przyszłość jako taką pamięć NATO tak naprawdę kluczowe wyzwanie, czyli walkę z kryzysem klimatycznym jest jak zaczynała się pandemia tej akurat byłem wielu stron znów obserwowaliśmy kruki i bizony i gdzieś tam z daleka patrzyliśmy na rynki to musi wszystko by państwo podobało, a późniejsze pandemia zamknęła razem w Teremiskach, więc mogę byłem zachwycony, bo my dużo podróżujemy rzadko bywamy ze sobą razem, więc bardzo mi się podobało natomiast jeśli mowa o klimacie to ta atmosfera ta maszyna, która pędzi na zderzenie ze ścianą, którą napędzane paliwami kopalnymi emisjami jest już tak bardzo rozpędzona jest tyle sprzężeń zwrotnych typu topniejący lód w Arktyce, który powoduje, że woda się szybciej nagrzewa się słońce nie odbija od białego lodu tak dalej itd. że to maszyny bardzo trudno będzie zatrzymać to jest pytanie czy my uderzymy w tą ścianę z szybkością 70 km na godzinę 320, ale rzewną uderzymy nie mam żadnych wątpliwości natomiast pandemia wydaje się, że pokazałam i jak bardzo delikatną nieodporne na globalne zagrożenia struktura stworzyliśmy struktury cywilizacyjną jak jak szybko się można uderzyć w podstawy tego co uważamy za bardzo oczywiste jak np. podróżowanie wolność podróżowania tak to znaczy kiedyś jak podróżowałem do kurii to po prostu wsiadałem w samolot jest bardzo nieekologiczne co robiłem na sprzedałem samolot tanich linii lotniczych za płaciłem 20EUR i leciałem po prostu z Krakowa do Sevilli teraz, żeby się tu dostać musiałem przejść 2 testy, za które musiałem zapłacić muszę zapłacić dziś olbrzymie pieniądze zabił, bo to musi być bilet, który w każdej chwili, jeżeli test wykaże, że jestem pozytywnie, że mogę go zmienić często zmienia jak globalne spojrzenie na świat i wydaje się, że to jest podstawowa wartość pandemicznych widzimy, że ta nasza cywilizacja, która wszystko mogła wszędzie raptem dostaje od formy strzał nauczką z tej pandemii jest, że to, że my przypominamy sobie skądś biorą choroby większość chorób, jakie mają ludzie to są choroby odzwierzęce choroby, które powstały w wyniku jakiś naszych niezbyt fajnych dla zwierząt naszych kontaktów ze zwierzętami oznacza to, że my zabijamy i zjadamy ospa grypa, a te choroby, które przynieśliśmy do Ameryki, które wywołały tam hekatombę szesnastym wieku to były choroby odzwierzęce Europejczycy mieli znacznie więcej udomowionych zwierząt niż rdzenni Amerykanie to z tego się brało dziś mamy chorobę czy gdzieś tam na końcu jakiś nietoperz czy też Moskovitz i to, że ktoś go po prostu zjada Ebola jest chorobą zmierzającą Chin jest chorobą od zwierzęcą tak dalej, tak więc tam pokazuje przestańmy ingerować w przyrodę może zaczniemy coś robić z tymi olbrzymimi okropnymi hodowlany budzić widzimy, że np. rezerwuarem wirusa są hodowle norek chociażby hodowlę świń mogą być olbrzymie, które powstają w tej chwili jakieś gigantyczne piętrowe mogą być rezerwuarem wirusa niż sam John ulega nowym mutację nie tylko mówi o tym ruszy mówi też innych wirusach więc, jakby to nas prowadzą bardzo bardzo na ziemi chciałbym, żebyśmy z tego skorzystali jako ludzie jako cywilizacja, żebyśmy przyjrzeli się naszym różnym działaniom, które nas mogą też mamy pierwsze globalne uderzenie w bardzo wielu wielu lat można powiedzieć o drugiej wojny światowej w Polsce z powodu wirusa i spraw związanych z wirusem, czyli tego, że nie liczyliśmy innych chorób mamy olbrzymią śmiertelność śmiertelność, która jest no większą niż ofiary kampanii wrześniowej, a w 1939 roku chce coś coś wielkiego, ale ciągle patrzy na chłopa śmiertelność, jaka może być z powodu naturalnych przyczyn wśród zwierząt to jest wciąż jest jak bardzo mało, więc może nas czekać coś naprawdę bardzo przyjemne, jeżeli nałożą choroby plus zmiany klimatyczne to może z nami być bardzo słabo ZUS jak, których chodzą znów ją po po różnych parkach akcję wymyślamy różne teorie wymyśliłem taką teorię, którą nazwałem sobie teorię zaskoczenia, że zmiany klimatyczne to nie jest po prostu coś co, żebym się stale ociepla ocieplał cieplej robi nam się po prostu liniowo coraz cieplej i możemy się do tego przyzwyczaić tylko to jest huśtawka, czyli to jest to, że mamy raptem w gorącym stanie, jakim jest Teksas raptem robi nam 6 śnieżna mroźna zima ona trwa tydzień, ale potrafi rozwalić infrastruktura i potrafi zagrozić bardzo wielu gatunkom wstrząsające zdjęcia były w Siennie, kiedy oni byli zmuszeni wyciągać jakieś morskie żółwie i trzymać w hangarach bomby nie przetrwały tego one nie są do tego przygotowane absolutnie, więc to są takie globalne wyzwania przed którymi stoimy ja myślę, że ta pandemia to jest taki malutki Dzwoneczek malutki sygnał pokazujący nam, że jak uderzymy po prostu coś zrobimy niewłaściwego to dostajemy niezłego kopa z powrotem ten pop wbrew pozorom nie jest bardzo bolesne, ale powinien być poważnym bardzo poważnym ostrzeżeniem, że w tym globalnym świecie i globalne odpowiedzi klimatu przyrody będą bardzo dla nas tragicznych skutkach dla mnie jakimś dużym zaskoczeniem było jak elastyczne okazała się cywilizacja ludzka w jakim stopniu byliśmy w stanie w ten podcast jest świetnym tego przykładem prawda przed pandemią nie prowadziły podcastów nagle mieszkam w Anglii pracuje dla firmy w Polsce gadam z facetem, który siedzi w Sewilli ana w drugim okienku producentka, która siedzi w Warszawie od roku nie byłem w Londynie, który jest już 1,5 godziny stąd samochód zatankowany w ciągu tego ostatniego roku chyba 4× to jest jakieś takie dobre wiadomości, że internet okazał się np. bardzo odporne ta infrastruktura wytrzymała to gigantyczne przeciążenie kim była ta masa ludzi, którzy nagle postanowili wszystko robić zdalnie prawda pracować zdalnie uczyć zdalnie to wszystko wytrzymało i tak naprawdę i jak ja o tym myślę i drugim takim doświadczeniem było to, że odkryłem to moje otoczenie wieś mieszkam pod fordem to jest wieś, a odkryłem to te mają je jakiś las, który tutaj jest, do którego mogę chodzić sami te moje psy są boją się jeleni, więc sytuacja jest bezpieczna, ale okazało się, że życie może się odbywać bardzo lokalnie i bardzo mało potrzebuje tego co wydawało mi się jeszcze rok temu totalnie niezbędne jest miasto transport przejazdy do pracy z pracy te wszystkie rzeczy wyparowały i wydaje mi się, że tutaj jest jakaś duża szansa na to że, że wieś gdzieś na poziomie może to jestem biedny poziom indywidualnych wyborów, ale wydaje mi się, że po pandemii będę bardziej przyjazny środowisku może tylko jako konsument, ale to już jest wieś 1, chociaż krok do przodu to prawda rzeczywiście tak jest ja to dziś troszkę widzę po sobie też po swoim otoczeniu to jak mówiłem mogłem znów ją spędzić miesiąc w Puszczy Białowieskiej mam się zdarzało od wielu lat śmialiśmy się, że najczęściej widzimy na Spitsbergenie, więc jak masz oczywiście rację bardzo dobrze, że ludzie zaczęli myśleć no i zobaczyli lokalną przyrodę to się też widzi w Polsce tak jak w życiu nie widziałem takich ostrych reakcji na wycinkę w lasach jak właśnie w tym roku ludzie poszli do tych lasów zobaczyli, że tam się wycina drzewa to zaczęło wkurzać, więc to jest oczywiście prawda, ale też pamiętajmy o tym, że nie możemy kompletnie zjechać lokalność, ponieważ wyzwania, z którymi będziemy do czynienia to są wyzwania bardzo globalne i lokalność ma swoje wielkie zalety, bo oczywiście niszczenie przyrody odbywa się bardzo lokalnie, ale lokalność bardzo często też zaburza taki punkt widzenia to znaczy mówię sobie chwalą nas na wsi wszystko w porządku prawda jest co do Gdyni i co obchodzi Arktyka albo albo coś dalej, a więc to jest duży problem z lokalności ja myślę, że bardzo dobrze się zmieniło, jakby ograniczyła się konsumpcja, choć konsumpcja przeniosła po prostu do sklepów do internetu co lepsze no i zamiast naszego naszego jeżdżenia do tych sklepów przywozi nam to Kurier, który też Konspol paliwa kopalne, ale mam nadzieję, że cały czas mam nadzieję, że to ograniczenie takie tego, że raptem zaczęliśmy się otwierać takie rzeczy jak śmierć, że zaczęliśmy mówić o tym, że rzeź po śmierci pojawiła w naszym otoczeniu zaczęło się mówić przestała być tylko statystyką zaczęli umierać całkiem młodo nasi przyjaciele nasi rodzice nasi członkowie naszych rodzin, że to jest ważna nauka, ale lokalność tak mój mistrz przyrodniczy Lechosław Herz zawsze powtarzał, że największe przyrodniczą przygodę ma się tuż za rogiem i to można mieć w Londynie w Hiszpanii w Polsce można być w Warszawie późno Wisły cudowną dziką rzeką zobaczyć co się tam dzieje to są świetne przygody z pewnością ale, ale też nie powinniśmy zapominać o globalne wyzwania, bo są bardzo poważa na koniec jeszcze zapytam o to co chciałem zapytać jak naprawdę od początku to znaczy mamy dzisiaj 1marca z, czyli Przedwiośnie na co teraz będzie czekał w lesie, a ja właśnie z tym między 2 światami właśnie tu Hiszpanii obserwowałem króliki to jest bardzo ciekawa historia, bo nie wiem czy wiesz, ale nazwa Hiszpania się wzięła od królika Kartagińczycy tu przyjechali myśliwi są co prawda Góral nazwali to i spania, czyli królicze kraj później zmianie przywieźli królika do Wielkiej Brytanii, a Brytyjczycy przywieźli królika do Australii, a Australijczycy zarazili królika, żeby go pozbyć się wirusem mex amatorzy ten wirus w końcu trafił do Europy i Hiszpanii zawalił się całego systemu tak to wygląda więc, obserwując króliki co jest oba lokalnie zobaczyłem taką globalną historię, ale jutro będą w Polsce i zapewne będę obserwował żurawie żubry mam nadzieję ja mam tutaj inwazję Kosów teraz jest właśnie ta się tutaj nazywa hangar GAP, czyli ten moment w przyrodzie, kiedy jeszcze jeszcze nie wystartowała wegetacja to wiosenna naznaczona dopiero rusza już wszyscy przygotowują się do dochodów rozmnażania i trwa wycieranie wszystkich pozostałości my mamy takie krzewy jest, więc to jest ta z takimi czerwonymi owocami właśnie kosy dokonują tutaj spustoszenia i no to jest bardzo miłe do obserwowania jest ich na pewno więcej niż ich było w zeszłym roku i ja mam wrażenie że, chociaż tutaj jest, więc na pewno ptaków jest więcej i tej takiej rozmaitej drobnicy leśnej i związkowej i noc jest takim ptakiem bardzo ciekawym przykładem ptaka, który bardzo zyskuje na przenoszeniu się do miast do wsi w pobliżu człowieka i zyskuje też bardzo na zmianach klimatu tutaj też w ogródku mojej teściowej Kos co chwila go widzę jak grzyby grządki rywala wszystko co cały ogródek jest rozpisany przez Cosa, ale np. już w Puszczy Białowieskiej to jest taki 1 ze znaków zmian klimatu nasz kosy odlatywały zawsze, a teraz mamy kosy, które zostają zimy, jeżeli przychodzi raptem śnieżny luty to one są zupełnie zaskoczona nie wiedzą co ze sobą robić i to jest 7 takich przykładów, które pokazuje jak zmiany klimatyczne mogą być niebezpieczne i kosy są Super bardzo lubię bardzo lubię zaśpiewa odlatują gdzieś tam tak wysoko pięknie sobie śpiewają no to jest taki tak mogę powiedzieć tak sukcesem, aczkolwiek podobno tylko z miast są bardziej agresywne niż te kosy Leszno Gliński tak susza w, czyli ten kosmos szczytem to może być też skutek globalnego ocieplenia no tak nie ma nie ma tutaj dobrych odpowiedzi bardzo dziękuję za rozmowę będziemy na pewno będziemy się słyszeć częściej, żeby wiedzieć co tam w lesie państwa moim gościem był Adam Wajrak dziennikarz gazety wyborczej, który jest w Hiszpanii i będzie zaraz w Polsce będzie dla nas pisał o tym co dzieje się w lesie dzisiejszy program wyprodukowała Martyna Turska, a ja w imieniu Doroty Wysockiej Schnepf zapraszam na jutrzejszy odcinek podcastu ósma 10 pozdrawiam Stanisław Skarżyński z zadań dziękuję bardzo kast gazety wyborczej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYBORCZA, 8:10

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA