REKLAMA

Większość z nas przejdzie na emeryturę tak szybko, jak będzie to tylko możliwe. "I ja to rozumiem" - ranking Hirscha

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-03-01 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 11:12 min.
Udostępnij:

To, że mamy właśnie w budżecie nadwyżkę największą od 2018 roku jest wiadomością dobrą i złą jednocześnie bo wynika z niej, że przedsiębiorcy dostają pomoc znacznie mniejszą, niż byłoby na to stać budżet państwa. Trudno jednak nie zauważyć rekordowego wręcz wzrostu wpływów z podatku PIT a także bardzo dobrych poziomów przychodów budżetu z tytułu CIT czy VAT. Inna rzecz, że trochę trudno te dobre dane wytłumaczyć. Jeśli znacie odpowiedź, albo macie pytanie - piszcie: rankinghirscha@tok.fm Rozwiń »

- jakie okażą się koszty zaniechania w Polsce publicznej pomocy dla upadających firm? Rząd wciąż myśli, jak odróżnić firmy dołujące z powodu pandemii od dołujących z innego powodu

- jakieś tarcze antyrakietowe jednak są a nawet działają: mamy w Polsce rekordowo wysoki wskaźnik zatrudnienia wśród osób aktywnych zawodowo

- mamy w budżecie największą nadwyżkę od 2018 roku, dość niesamowite, że znacząco wzrosły dochody podatku PIT, VAT i CIT, tylko wpływy z podatku akcyzowego spadły

- kredyty frankowe: zaczął się marzec, a właśnie w marcu doczekamy się właśnie werdyktu i zaleceń Sądu Najwyższego w tej sprawie, banki coraz precyzyjniej przyznają, jak wielkimi kosztami byłyby dla nich ugody z "frankowiczami"

- bardzo ciekawe rzeczy działy się przez cały tydzień na światowych rynkach finansowych, rynki obligacji pokazują, jak duża jest niepewność i inwestorów i rządów

- sprzedaż winyli wygrywa z płytami CD, wpływy ze sprzedaży muzyki (najczęściej streaming) rosną

- raport o sprzedaży pieniądza: na koniec stycznia mieliśmy w obiegu o ponad 2 mld PLN mniej w porównaniu z końcem grudnia, mamy też spadek wartości kredytów

- ceny paliw mają już w wielu miejscach "5" z przodu, rynek gra na poprawę koniunktury

- wg badania procesów starzenia się w Europie większość z nas przejdzie na emeryturę tak szybko, jak będzie to tylko możliwe. Jeszcze ciekawsze: dlaczego

- polskie PKB za IV kwartał 2020: są dokładniejsze dane, Hirsch analizuje i komentuje Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek jest nowy miesiąc rozpoczął się marzec, czyli wiosna jest 1marca ciasna kolejne wydanie podcastu cotygodniowe podsumowanie roku zapraszam ja nazywam Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku w tym podcaście co tydzień opowiada o 10 najciekawszych najważniejszych moim zdaniem wydarzeniach związanych z gospodarką, które miały miejsce w ciągu minionych 7 dni wydarzenia są uszeregowane od dziesiątego do pierwszego miejsca i Rozwiń » wyglądają na pierwszy rzut oka troszeczkę jak lista przebojów i to się akurat dobrze składa, ponieważ dzisiaj tym wydaniu tego podcastu zaczniemy od spraw związanych z muzyką, bo lista przebojów to się z piosenkami bardzo prawda kojarzy, chociaż oczywiście radio TOK FM ma swoją własną oryginalną niepowtarzalną listę przebojów, do której też wysłuchania zachęcam natomiast ten podcast też myślę, że coś z koncepcji listy przebojów sobie ma natomiast teraz będzie mowa o kwestiach związanych z muzyką, chociaż nie do końca listami przebojów cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastego tylko na TOK FM w naszej aplikacji mobilnej to jest miejsce dziesiąte w tym tygodniu natknąłem się wczoraj dokładnie niósł też że, który o sobie zasób próbowałem w takim amerykańskim magazynie billboard billboard ten, który właśnie publikuje amerykańskie listy przebojów od wielu wielu lat, ale generalnie jest pismem można powiedzieć, że biznesowym tylko zajmującym się tym co się dzieje w branży muzycznej, ale zajmującym się nie tylko od strony tej, jaka piosenka jest ładna a jaka jest popularna, ale także od tej strony jak najbardziej biznesowej i nadszedł czas na podsumowanie roku 2020 ono wygląda interesująco moim zdaniem z 2 powodów i dlatego to podsumowanie znajduje się w tym wydaniu tego podcastu na miejscu dziesiątym po pierwsze, jak wyliczyło Stowarzyszenie przemysłu nagraniowego Stanach Zjednoczonych przychody ze sprzedaży nagranej muzyki nagranej, czyli takiej nie wykonywanej na żywo, czyli nie bierzemy tutaj pod uwagę koncertów festiwali tak dalej tego prawie w ogóle nie było w ubiegłym roku, więc w tym miejscu jest całkowite regresji załamanie rynku ze względu na pandemię natomiast jeśli chodzi o sprzedaż nagranej muzyki w różnych formatach to przychody z tej sprzedaży w ubiegłym roku urosły o ponad 9% to jest całkiem niezły zaskakujący lepszy od oczekiwań wynik i przychody sięgnęły na rynku amerykańskim tylko 12 miliardów 150 000 000USD co jest samo w sobie moim zdaniem bardzo interesujące dominującą formą sprzedaży w tym momencie jest streaming, czyli płatne subskrypcje przede wszystkim w takich serwisach jak tai Spotify czy też, aby język z tych ponad 12 miliardów dolarów łącznych przychodów na streaming przypada nieco ponad 10 miliardów, czyli prawie ponad 80% i wpływy ze streamingu urosły mówił w ubiegłym roku 13% w ramach tego streamingu płatne subskrypcje, czyli takie comiesięczny abonament, który się automatycznie nam odnawiają pobierają z kart kredytowych czy też kart płatniczych kwoty to jest 7 miliardów dolarów, czyli ponad połowa całego rynku są płatne subskrypcje w tej chwili to jest wzrost o blisko 15% w ubiegłym roku bardzo duże moim zdaniem natomiast istnieje jeszcze takiej streaming niby bezpłatne on jest oparty na modelu reklamowym wtedy te przychody pochodzą od reklamodawców, a nie od od słuchaczy i tutaj mamy jeszcze szybszy wzrost o prawie 17%, ale jednak skala tego rynku rozmiar tego rynku zdecydowanie mniejsze, bo tutaj mamy tylko miliard 200 000 000USD, a przypomnę jeszcze raz płatne subskrypcje 7 miliardów dolarów, więc tamten model jest absolutnie dominujący natomiast jeśli chodzi o całą resztę obok streamingu, czyli sprzedaż muzyki na formatach fizycznych takich, które można wziąć do ręki i tzw download, czyli ściąganie muzyki w postaci plików cyfrowych empetrójki prawda no to tutaj wygląda sytuacja troszkę inaczej jeśli chodzi o download psy kliknięć tak mogę mówić tutaj mamy spadek aż 18% od roku widać, że ta forma konsumowania muzyki jest coraz mniej popularna z roku na rok kiedyś oczywiście mieliśmy jeszcze pod koniec dwudziestego wieku absolutną dominację formatów fizycznych płyt kompaktowych wcześnie jeszcze płyt winylowych od pewnego czasu mamy dominację streamingu, a pomiędzy był taki dość krótki okres, kiedy ta muzyka w postaci empetrójki, które można było sobie kupić ściągnąć na swój własny dysk prawda święciła triumfy to był dość krótki okres czasu mam wrażenie, że teraz ta forma zamiera jest spadek 18% i z tego tytułu przychody to 674 000 000USD natomiast bardzo interesujące rzeczy dzieją się jeśli chodzi o tzw. nośniki fizyczne, bo tutaj przychody właściwie stoją w miejscu spadły, ale tylko pół procent sięgnęły miliarda 140 000 000USD, czyli to jest mniejsza tak naprawdę przypomnę streaming 10 miliardów formaty fizyczne miliard 140 000 000, czyli prawie 10× mniej zupełnie nieporównywalna skala natomiast dynamika wygląda interesująco, ponieważ rynek formatów fizycznych może generalnie podzielić na 2 części płyty kompaktowej płyty winylowe są jeszcze kasety, które są już totalną mniejszą minimalną i swojej najmniejszy nawet sobie ostatnio rosły, ale są naprawdę kwestia w skali całego rynku co jakiś tam grosze natomiast jeśli chodzi o płyty winylowej płyty kompaktowe, czyli liderzy tego rynku sprzed lat płyty winylowe od samego początku fonografii aż do roku mniej więcej 198480 tego piątego to był format dominujący płyty kompaktowe weszły gdzieś tak właśnie w okolicach 1985 no na pewno do końca dwudziestego wieku utrzymywały się na topie i chyba jeszcze przez samorządy dwudziesty pierwszego też z tego co pamiętam w każdym razie najlepsze lata jeśli chodzi o branżę muzyczną to była końcówka dwudziestego wieku, czyli druga połowa lat dziewięćdziesiątych wtedy generalnie tych płyt, licząc to w miliardach dolarów sprzedawało się najwięcej i to były to był okres dominacji płyt kompaktowych właśnie no, więc jeśli chodzi o płyty kompaktowe w ubiegłym roku ich sprzedaż przychody ze sprzedaży spadły o 23% bardzo mocno do 483 000 000USD, ale sprzedaż płyt winylowych urosła o prawie 30% i sięgnęła 620 000 000USD, czyli jeszcze w ubiegłym roku, bo w ubiegłym roku trend był podobny com płyty kompaktowe spadały płyty winylowe rosły, ale jeszcze wtedy 12 miesięcy temu przychody tych kompaktowych były większe niż przychody z płyt winylowych w 2020 to już się odwróciła przychody z winy-li to jest 620 000 000 płyt kompaktowych 483, czyli zagości można powiedzieć, że płyty winylowe odzyskały swoje miejsce i wyprzedziły płyty kompaktowe po ilu po 35 latach wróciły dlatego też nie odważy się mówić, że te Rze, że ta forma konsumowania muzyki w postaci ściągania plików MP 3 to za chwilę umrze bo kto wie może dla 35 lat przez będzie przeżywać swój renesans nie wiemy jak będzie ten rynek wyglądał w każdym razie jeśli chodzi o płyty winylowe to jest obszar oczywiście absolutnie nadal nieporównywalne do streamingu, ale w tej swojej niż nośników fizycznych płyty winylowe święcą triumfy to jest rynek, który rośnie o 30% i to w pandemii prawda w, kiedy no przez pewien czas sklepy były pozamykane sklepy z płytami też były pozamykane, więc bardzo interesująco moim zdaniem to wygląda generalnie wygląda to interesujące po pierwsze, dlatego, że ten cały rynek rośnie o ponad 9% rośnie przede wszystkim dzięki treningowi widać jak bardzo ten rynek się zmienił na przestrzeni ostatnich kilku lat jeszcze parę lat temu mówiono dość powszechnie, że Spotify to jest jakaś fanaberia, która się nie utrzyma dłużej na rynku jest to się nigdy nie będzie opłacać teraz się okazało, że właściwie 80% całego rynku muzycznego to jest właśnie to są serwisy streamingowe wśród tych serwisów akurat największy jest Spotify, więc można powiedzieć, że nie będzie wielka przesada, że to jest firma, która trzyma swoich barkach cały rynek muzyczny w tej chwili w stanach Zjednoczonych dane są dotyczą Ameryki, ale podejrzewam, że jeśli chodzi o inne rynki rozwinięte wygląda to bardzo podobnie, więc po pierwsze bardzo ciekawe jest to, że ten rynek rośnie cały czas nawet w pandemii, a po drugie, niesamowite rzeczy dzieją się z płytami winylowymi, których sprzedaż poszła w górę o 292 proc dokładnie 2020 roku kolejne tematy niestety będą już czy może nie będą mniej przyjemne, ale będą, o czym innym generalnie wracamy do takiej twardej makroekonomicznej gospodarki przed nami teraz miejsce dziewiąte ja na dziewiątym miejscu nasze PKB za czwarty kwartał ubiegłego roku GUS podały dane już wcześniej podawał dane, ale tak z grubsza teraz poznaliśmy troszeczkę więcej szczegółów dowiedzieliśmy się co tam jest w środku tak tak tego PKB spadek o 280% rok do roku bez zaskoczeń tak miało być jednak ostatni kwartał ubiegłego roku to był nawrót pandemii nowa fala pandemii i powrót lockdownów, które trwały przez dobrych kilka tygodni to musiało odcisnąć swoje piętno na gospodarce w związku z tym znów mamy spadek PKB natomiast dowiedzieliśmy się, że inwestycje w czwartym kwartale spadł o 109% to jest ciekawe, bo ten spadek jest jeszcze większy niż w drugim kwartale, kiedy mieliśmy pierwszą uchwałę koronawirusa i ta pierwsza fala była jeszcze gorsza dla całej gospodarki wtedy PKB spadał jeszcze bardziej generalnie jak patrzymy na całą gospodarkę to ten czwarty kwartał tutaj też mamy spadek, ale on jest łagodniejszy to jest to nie dotyczy inwestycji w przypadku inwestycji sytuacja wyglądała jeszcze gorzej niż w drugim kwartale, bo w drugim kwartale był spadek o 1070 tych potem w trzecim kwartale był spadek od 9% niewielka poprawa troszeczkę łagodniejszego ten spadek i teraz znowu jest -109, więc wygląda to absolutnie fatalnie, ale też trudno się dziwić bo kto inwestował w samym środku pandemii jednak ryzyko jest potężna i nie wiadomo jak sytuacja będzie wyglądać za kilka miesięcy prawda, więc nic dziwnego, że większość przedsiębiorców wstrzymuje się z decyzjami inwestycyjnymi czeka na czasy nieco bardziej bezpieczne jeśli chodzi o konsumpcję naszą własną indywidualną no to ona nam spadła o 32% w tym kwartale kwartał wcześniej w miesiącach wakacyjnych mieliśmy nawet wzrost o 4% konsumpcji po tym, jak w drugim kwartale w czasie pierwszej fali koronawirusa spadała ona od 1080%, więc tutaj mamy spadek pod koniec roku, ale zdecydowanie łagodniejszy niż w kwietniu maju czerwcu ubiegłego roku i na PKB składa się jeszcze taki czynnik, który nazywa się eksport netto, czyli eksport minus import Export czasem kwartale urosła o 8% import o 7 i dziewięćdziesiątych, więc one rosły mniej więcej tak samo, więc w tej aż tak strasznie dużego wpływu pozytywnego z tej strony nie było tym razem widać natomiast co rosło wydatki publiczne przede wszystkim rosły od 34% wydatki publiczne, czyli przede wszystkim wydatki rządowe, chociaż tutaj też zalicza się samorządy, ale akurat samorządy jakoś specjalnie w tym roku pieniędzy nie wydawały no bo wydatki samorządów zwykle kojarzą się nam z inwestycjami prawda komunalnymi, a jak przed chwilą stwierdziłem tych kont tych inwestycji było tym razem zdecydowanie mniej inwestycji ze strony przedsiębiorstw samorządy zachowywały się w sposób dość podobne natomiast wydatki publiczne pod postacią różnego rodzaju tarcz antykryzysowych tutaj robiły swoje tutaj mieliśmy wzrost wydatków kolejny kwartał zresztą wzrostu ponad 3% jak popatrzymy na ten PKB w ujęciu kwartał do kwartału ani rok do roku to mamy spadek o 70% w czwartym kwartale i tutaj też mamy spadki konsumpcji i inwestycji natomiast jeśli chodzi o wydatki publiczne jest wzrost o 80% mieliśmy też czwartym kwartale ogromny wzrost zapasów w przedsiębiorstwach GUS nie podaje dokładnie, o ile natomiast można sobie próbować wyliczać, ponieważ GUS podaje 2 kategorie po pierwsze, podaje zmianę w inwestycjach, a po drugie, podaje zmianę w tzw. akumulacji przedsiębiorstwa chanatu akumulację składają się właśnie inwestycje oraz zapasy, więc jak porównamy sobie zmiany pomiędzy inwestycjami, a akumulację to ta różnica to są właśnie te zapasy, a w ujęciu kwartał do kwartału inwestycje w czwartym kwartale spadły o260% natomiast cała akumulacja wzrosła o ponad 17%, więc widać chociażby na podstawie tych danych, że zapasy musiały urosnąć bardzo bardzo mocno pod koniec roku wielu ekonomistów wyrażało taki pogląd, że to był wpływ trochę brexitu i i tego, że też były problemy logistyczne problemy na granicach w związku z tym troszeczkę z 1 strony firmy produkowały na zapas na wszelki wypadek, a z drugiej strony też nie wszystko udawało się, że tak powiem wywieźć przewieźć sprzedać tak dalej, więc mogło się też troszeczkę zatorów porobić na przełomie na przełomie roku i to pewnie się odłożyło w tych wynikach troszeczkę też jeśli chodzi o skalę wpływu poszczególnych czynników generalnie na PKB składa się 5 czynników konsumpcja nasza własna indywidualna konsumpcja publiczna, czyli wydatki publiczne wydatki rządowe to jest drugi czynnik trzeci czynnik to są inwestycje przedsiębiorstw czwarty czynnik czasu zapasy w przedsiębiorstwach piąty czynnik jest eksport netto, czyli eksport minus import w normalnych czasach jak mamy normalny wzrost gospodarczy to największy wpływ na PKB ma nasza własna konsumpcja, bo jest nas ponad 37 000 000 i konsumujemy dużo prawda, więc Toma zdecydowanie największy wpływ na PKB jak przychodzi kryzys oraz na jakiś czas zdarza to wtedy na pierwsze miejsce wyskakuje ten eksport netto wtedy my konsumujemy mniej, bo jesteśmy w kryzysie zaczynamy oszczędzać pieniądze i to nasza konsumpcja się cofa, ale wtedy najczęściej też złoty traci na wartości wtedy nasz przemysł zyskuje na konkurencyjności nasi przedsiębiorcy są fantastyczni jeśli chodzi o wyszukiwanie różnych zagranicznych rynków zbytu i wtedy bryluje nam ten eksport i to dzięki eksportowi nasza gospodarka dalej może iść do przodu nawet jeśli całej reszcie Europy jest recesja właśnie dzięki m.in. takiemu mechanizmowi 2009 roku byliśmy tzw. zieloną wyspą w Europie w 2020 nie byliśmy wyspą, bo też zaliczyliśmy recesja ona była łagodniejsza niż, gdzie indziej też przede wszystkim dzięki eksportowi netto natomiast biorąc to wszystko pod uwagę czwarty kwartał wygląda zaskakująco, ponieważ oczywiście jest recesja jest jest pandemia koronawirusa, więc nasza konsumpcja spada tutaj nie ma żadnego zaskoczenia natomiast zgodnie z tym szablonem do przodu powinien nas ciągnąć ten eksport netto akurat w czwartym kwartale zachowywał się dość neutralnie jeśli chodzi o tak tzw. skalę wpływu poszczególnych czynników na wzrost gospodarczy GUS podaje swoich tabelka no to ten eksport netto dodał ledwie 4 punktu procentowego na plus wprawdzie, więc zadziała pozytywnie, ale skala tego oddziaływania tym razem była zaskakująco niewielka wzrost zapasów dodał 6 i powiem szczerze nie przypominam sobie, kiedy ostatni raz tak było, żeby wzrost zapasów ważył aż tak dużo w naszym wzroście gospodarczym, a na pierwszym miejscu wzroście gospodarczym spadku PKB spada w naszym rachunku Narodowym prawda natomiast na pierwszym miejscu w tym kwartale są wydatki publiczne i to też chyba pierwszy raz się tak zdarza, żeby wydatki publiczne wydatki rządowe dokładały do PKB aż tak bardzo 7 punktu procentowego jak dodamy do siedemdziesiątych z rządu 60 tych zapasów i 4 eksportu netto to wychodzi nam +1 i siedemdziesiątych punktu procentowego, ale konsumpcja spada o 1 i siedemdziesiątych, więc się zeruje inwestycje spadają o28 punktu procentowego, więc sumując to wszystko razem wychodzi nam spadek PKB właśnie od 2 i osiemdziesiątych procent jeśli chodzi o kolejne kwartały mają być zdecydowanie lepsze wielu ekonomistów twierdzi dziś rano ukazał się wskaźnik EMI mówiące o tym jak wygląda aktywność przemyślę ją urósł bardzo ładnie do poziomu 53534 punktu, czyli jak jest powyżej 50 to dobrze to znaczy, że branża rozwija, czyli w przemyśle sytuacja wygląda coraz lepiej generalnie pandemii traci cierpi głównie sektor usługowy prawda jeśli chodzi o przemysł tam sytuacja zdecydowanie lepsza i to wychodzi w tego typu badaniach wydłuża się czas dostaw firmy raportują tego typu problemy te opóźnienia są tak duże, że już dawno takich nie było co pokazuje, że generalnie są problemy z łańcuchami podażowym tzw. na świecie w związku z tym rosną koszty produkcji i to wg też tej firmy, która robi badania firma rosną najszybszy od 10 lat przez niedobory materiałów przez problemy na granicach także częściowo przez słabszego złotego na początku roku no i w związku z tym firmy przerzucają wyższe koszty na odbiorców ceny wyrobów gotowych rosną najszybciej od niemal 17 lat tak wynika z tego badania, więc to jest dodatkowy ciekawy wniosek, a propos tego co w tej chwili się dzieje w Polskiej gospodarce, bo chyba szybko się tej nieco podwyższonej ostatnio inflacji nie pozbędziemy, a propos inflacji czynników, które na nią wpływają to przed nami teraz troszeczkę więcej na ten temat na miejscu ósmym, a na ósmym miejscu ceny paliw, które w wielu miejscach mają już piątkę z przodu wg biura Maklerskiego Reflex, która monitoruje to co się dzieje na rynku paliw średnie ceny ogólnopolskie najpopularniejszych paliw, czyli benzyny 95 oraz diesla to już jest poziom 4zł 85gr 4zł 96gr, ale w związku z tym, że to jest średnia to średnią składają się tysiące różnych stacji benzynowych to na pewno na niektórych z nich to cena już jest powyżej 5zł, chociaż na innych jest cały czas poniżej zdaniem biura Maklerskiego Reflex ceny mogą dalej iść w górę ropa naftowa na rynkach światowych cały czas idzie w górę Brent baryłka to już jest 60 powyżej 65USD to jest wzrost tej ceny od 26%, licząc od początku tego roku tylko rynek ropy podobnie jak rynki innych surowców jest przekonany o tym, że nadchodzi ożywienie gospodarcze, że w tym roku świat sobie poradzić z pandemią mamy szczepionki pandemia odejdzie w zapomnienie wrócimy do normalności pojawi się z powrotem popyt jeśli chodzi o paliwa znów zaczniemy latać samolotami będziemy więcej jeździć samochodami znowu wzrośnie popyt na paliwa i w związku z tym ten popyt będzie wyższy niż podaż, więc cena powinna rosnąć rynek dyskontuje przyszłość, więc w tej chwili już tak powiem gra pod ten scenariusz przez to ceny ropy idą w górę no jak ropa drożeje to oczywiście paliwa na stacjach benzynowych też mogą iść w górę i dokładnie taki scenariusz w tej chwili jest realizowane na naszych stacjach benzynowych na zagranicznych zresztą też paliwa w tej chwili są najdroższe na tych stacjach od stycznia 2020 roku, czyli od ponad roku no i tak jak już mówiłem wg analityków biura Maklerskiego Reflex to niekoniecznie jest koniec te ceny mogą dalej iść w górę w związku z tym właściwie lada chwila możemy przekroczyć nawet jeśli chodzi o średniej ogólnokrajowe poziom 5zł za litr zarówno w przypadku benzyny bezołowiowej 95, jaki oleju napędowego oczywiście wzrost cen będzie nam sprzyjał dalszemu podnoszeniu się wskaźnika inflacji tak wygląda ta sytuacja w tej chwili okej teraz przed nami miejsce siódma, a siódmym miejscu bardzo ciekawe badanie wyniki badania tak właściwie, które zostały opublikowane w ubiegłym tygodniu powiem szczerze od razu na wstępie, że całkowicie rozumiem respondentów całkowicie się z nimi zgadzam Otóż wg badania zdrowia starzenia się populacji procesów emerytalnych share 50 plus w Europie tak się nazywa takie taki międzynarodowy program, który w Polsce realizuje szkoła główna handlowa i ministerstwo rozwoju pracy i technologii wg tego badania większość z nas przejdzie na emeryturę tak szybko jak to tylko będzie możliwe i to rozumiem powiem szczerze, że nie wiem ile będzie wynosić oczywiście moja emerytura, ale jeśli tylko będzie jakaś godna przyzwoite to też przejdę na emeryturę tak szybko jak to będzie możliwe natomiast jak się wczytać ten raport co miejscami jest dość przygnębiający, ponieważ generalnie pod koniec swojej kariery zawodowej jesteśmy zmęczeni jesteśmy często schorowani i to często jest powód, dla którego nie chcemy po prostu dłużej być na tym rynku pracy już można powiedzieć, że nie mamy na to trochę siły powinniśmy mieć tak, gdybyśmy pracowali fajnych warunkach i ciekawych miejscach w większości przynajmniej mam wrażenie, że tak powinno być w tym międzynarodowym badaniu to właśnie Polacy razem z Niemcami najczęściej wskazują, że mają problemy ze zdrowiem twierdzi tak aż 57% badanych w naszym kraju z tym, że badani byli tylko by badane były tylko osoby powyżej pięćdziesiątego roku życia 28% tych badanych w tym sondażu stwierdziło, że wskazało jako przyczynę rezygnacji z pracy i odejścia na emeryturę tak szybko tylko się da wskazało postawy pracodawcy to też jest bardzo interesująca z drugiej strony dość przygnębiające tak, bo to mówi o tym, jaki mamy jak często zdarza się w naszym kraju ten niedobry styl zarządzania w przedsiębiorstwach jest na tyle niedobry, że 28% ludzi po pięćdziesiątce po prostu zniknie ucieknie tej firmy w pierwszej przy pierwszej nadarzającej się okazji 12% wskazuje, że przejdzie na emeryturę ze względu na sytuację na lokalnym rynku pracy, a co dziesiąte twierdzi, że przejdzie z powodu swoich umiejętności co jak rozumiem oznacza, że taki człowiek chyba uważa, że ma zbyt niskie umiejętności na to, żeby utrzymać się na tym rynku pracy, żeby się utrzymać na etacie i pewnie przeczuwa, że i tak zostanie za chwilę zwolniony, więc jak już będzie mógł pójść na emeryturę to po prostu na nią pójdzie już co jeszcze z tych badań wynika np. to, że na emeryturę czekają głównie te osoby co, do których można podejrzewać, że chyba mają niezbyt dobrze płatną pracę, sądząc po poziomie wykształcenia, bo wiadomo, że skorelowane prawda najczęściej w badaniach statystycznych wynika, że im wyższe wykształcenie wyższe zarobki, a tutaj wśród osób skłonnych pójść na emeryturę jak najszybciej są przeważają osoby z wykształceniem niższym lin gimnazjalnym średnim, więc podejrzeć co po prostu osoby, które z 1 strony są zmęczone nie mają siły z drugiej strony zarabiają mało pieniędzy, więc też pewnie niespecjalnie im żal, chociaż pewnie trzeba wziąć poprawkę na to, że wszystkie osoby, które deklarują dzisiaj nie wiedzą jeszcze ile będą dostawać emeryturę, jakie będą na nią przechodzić możliwe taki scenariusz, że się dowiedzą jak i kiedy zobaczył jak mało tej emerytury będzie, bo skoro mało zarabiali to emerytura też będzie pewnie niewielka to może zmienią zdanie może jednak pozostaną na tym rynku pracy dłużej natomiast jeśli chodzi o deklarację i zamiary no to spora część osób po pięćdziesiątce tylko czeka, żeby dociągnąć do emerytury i żeby na nią po prostu się udać to było miejsce siódme teraz sprzedaje miejsce szósta na miejscu szóstym w tym tygodniu temat, który już mówiłem kilkukrotnie w ciągu ostatnich tygodni czy też miesięcy mamy kolejny przejaw problemu, jaki mamy z tym, że rząd zaczyna oszczędzać na pomocy dla firm środku kryzysu wiceminister rozwoju pracy i technologii Marek Niedużak TOK FM zresztą mówił w ubiegłym tygodniu o pomyśle takim, aby pomoc z strony tarcz antykryzysowych była dla każdej firmy, która wykaże się odpowiednio dużym spadkiem przychodów, czyli w tym pomyśle chodzi o to, żeby nie było tej kwalifikacji wg branży, w której siedziała takie rozwiązanie zaproponował ostatnio rzecznik małych średnich przedsiębiorstw i wiceminister Niedużak powiedział taki będzie cytat propozycja, która by ograniczała się do tego, że mamy tylko i wyłącznie propozycje spadku przychodów tak jak proponuje pan rzecznik na obecnym etapie to wydaje mi się byłoby po pierwsze, niezwykle kosztowne rozwiązanie, a po drugie nie wał nie wyłapując tych firm, które mają problemy w branżach spowodowane covidem nie rozumie nie rozróżniające ich od tych, które mają kłopoty z jakichś innych powodów wg obecnych przepisów rząd to już koniec cytatu z pana wiceministra oczywiście wg tych przepisów, które dziś obowiązuje rząd no właśnie wyłapuje te branże, które mają kłopoty tylko przez epidemię ani jakieś inne tylko im udziela pomocy tylko, że robi to na tyle niedobrze moim zdaniem, że w ten sposób funduje sobie kolejny protest różnego rodzaju strajki przedsiębiorców, którzy się potem nie zgadzają jest robią sobie kpiny z państwa w żywe oczy otwierają knajpy itd. i sprowadzając na siebie swoich własnych pracowników klientów dodatkowe zupełnie niepotrzebne ryzyko to wszystko dzieje się moim zdaniem dlatego właśnie, że rząd sobie wymyślił, że będzie wyłapywał tylko te firmy, które tracą przez covid, po czym okazuje się, że nie potrafi wyłapać wyłapuje i nie niedostatecznie dobrze moim zdaniem podejrzewam, że rzecznik małych średnich przedsiębiorstw też to zauważyły po prostu wymyślił najprostszą możliwą receptę, czyli skasowanie tego warunku i pozbycie się tego warunku i przejście do modelu, który jest znacznie prostszej, który zakłada, że pieniądze dostaje każda firma, która ma spadek przychodów 80% to nie znaczy, że co druga firma w Polsce dostanie tę pomoc, bo spadek 80% jest naprawdę dużo naprawdę musi być bardzo duży problem firmie polegającym nie wiem mniej więcej właśnie na tym, że rząd zamknął rynek i nie ma możliwości zarabiania pewnie przy okazji oczywiście dostałyby pieniądze jakieś inne firmy, które przechodzą przez kłopoty związane z covidem no ale coś co z tego czy moim zdaniem warto przesadzić w tę stronę, czyli rozdać za dużo niż przesadzać w drugą stronę i rozdawać za mało ryzyka związane z tym, że pomoc będzie niewystarczająca jest zdecydowanie większe dla całej gospodarki dzisiaj niż ryzyko związane z tym, że ktoś dostanie pieniądze no niejako za darmo te pieniądze, których nie powinien dostać od pal 6 trudno najwyżej niektórzy się dzięki temu wzbogacą, ale w skali całej gospodarki podejrzewam, że odsetek tego typu firm będzie naprawdę znikomy, a z drugiej strony w końcu ta pomoc trafi do tych wszystkich, którzy naprawdę potrzebują, którzy w wielu przypadkach nie mogą się jej doczekać, ponieważ nie są wpisanie ich PKD nie jest wpisane do rządowego rejestru, który uprawnia do tego, żeby ubiegać się o taką pomoc no i był też jest niepokojące stwierdzenie, że to byłoby niezwykle kosztowne rozwiązanie pytanie co w ogóle znaczy w dzisiejszych czasach w środku pandemii w środku recesji niezwykle kosztowne czy nas w ogóle stać na takie kalkulacje akurat teraz czy bardziej kosztowne jest pomaganie tym firmom czy być może bardziej kosztowne jest właśnie nie pomaganie firmom, bo być może koszty zaniechania okażą się za kilka miesięcy zdecydowanie wyższy od kosztów finansowania tego typu pomocy dzisiaj moim zdaniem tak właśnie jest pan wiceminister ma inny pogląd to bardzo niepokoi, zwłaszcza że mam wrażenie, że ten sam pogląd zbieżny z moim reprezentuje jest tego nie wymyśliłem to przeczytałem wielu różnych miejscach, ponieważ dokładnie ten sam pogląd wyrażają i międzynarodowy fundusz walutowy komisja europejska wszystkie najważniejsze banki centralne na świecie itd. itd. oni wszyscy apelują, żeby dzisiaj nie oszczędzać na pomocy dla firm dzisiaj najważniejsze jest to, żeby pomóc tym firmom przeżyć w ogóle, żeby nie upadły poniesie upadną to za kilka miesięcy pandemia się skończy w gospodarce problem pozostanie, bo nagle się okaże, że wielu firm, które wcześniej funkcjonowało nie ma to nie działa także ci przedsiębiorcy nagle staną otrzeć się z dnia na dzień założą nową firmę będą mieli z tym problemy, więc może się okazać, że gospodarka jako całość straci część swojego potencjału i przez to potem przez lata przez wiele lat będzie się wolniej rozwijać niż mogłaby się rozwijać gdyby, gdybyśmy dzisiaj nie oszczędzali gdyby, gdybyśmy dzisiaj pozwolili tym firmom przetrwać być może to się uda i być być może te firmy faktycznie dadzą sobie radę i przetrwają z drugiej strony problem związany z pandemią mam wrażenie, że jest skoncentrowany na szczęście tylko w niektórych wybranych fragmentach polskiej gospodarki spora część jeszcze będą o tym dzisiaj mówił spora część polskiej gospodarki radzi sobie zupełnie nieźle w tej chwili natomiast wiceminister rozwoju, zwłaszcza rozwoju pracy i technologii moim zdaniem nie powinien tak mówić, bo to są straszliwe pogląd na miejscu szóstym była w tym tygodniu to teraz dla odmiany coś zdecydowanie bardziej optymistycznego w Polskiej gospodarce na miejscu piątym na piątym miejscu coś co może wydawać się pozornie sprzeczne z tym co mówiłem przed chwilą, ale to nie jest sprzeczne, ponieważ jeśli narzekamy, że rząd pomaga zbyt słabo przedsiębiorstwo czy też próbuje oszczędzać tej pomocy to absolutnie nie oznacza, że w ogóle nie pomaga nie dostrzegam działanie tarczy antykryzysowej i bardzo dobrze, że one są bardzo dobrze, że one funkcjonują po prostu chciałbym, żeby skala funkcjonowania tych tarcz była jeszcze większa niż jest, ale to, że ta skala już dzisiaj jest całkiem spora też mogę z łatwością zauważyć, ponieważ widać to w wielu innych wynikach różnych badań też statystyk i o tym właśnie na miejscu piątym pojawiło się opublikowane przez GUS takie pierwsze wstępne wyniki badania aktywności ekonomicznej ludności w czwartym kwartale ubiegłego roku to jest taki sondaż przeprowadzony wg wzoru opracowanego przez międzynarodową organizację pracy one są przeprowadzane w wielu państwach na świecie dzięki temu są porównywalne, bo to jest ten sam schemat wszędzie i dzięki temu badaniu dowiadujemy się ile osób w kraju pracuje ile osób w kraju nie pracuje i nie chodzi tutaj bezrobotnych, którzy są zarejestrowani w urzędzie pracy, bo to mówi nasza krajowa stopa bezrobocia, które gdzieś tam w okolicach 6% jest w tej statystyce chodzi o osoby zarezerwowane zarejestrowane w urzędzie, ale przy wiadomo, że zdarzają się takie sytuacje, że ktoś jest zarejestrowany w urzędzie tak naprawdę ma pracę prawda może nie do końca legalną, ale ma tego typu badaniu, o których mówię w tej chwili tego typu osoby te są uwzględniane one też są liczone tutaj jako osoby, które pracują, a nie jak osoby, które są bezrobotne i do tego dowiadujemy się też ile mamy osób tzw. biernych zawodowo, czyli takich, którzy nie pracują inni szukają pracy są bierne no, więc wg tego badania wg najnowszego wydania tego badania mamy rekordowo wysoki wskaźnik zatrudnienia w grupie osób aktywnych zawodowo, czyli tych powyżej osiemnastego roku życia aż do wieku emerytalnego, czyli do sześćdziesiątego piątego roku życia w przypadku mężczyzn sześćdziesiątego roku życia w przypadku kobiet ten wskaźnik zatrudnienia sięgnął 756% no tak jak mówiłem to jest rekordowo dużo, więc to jest świetny sygnał jeśli chodzi o wskaźnik aktywności zawodowej, który różni się od wskaźnika zatrudnienia tym, że w przypadku aktywności zawodowej liczeni są ci, którzy są zatrudnieni oraz ci, którzy są bezrobotni, bo oni też są aktywni wprawdzie nie mają pracy, ale szukają tej pracy chcą umieć, więc aktywni zawodowo ten wskaźnik aktywności zawodowej też jest rekordowo wysokim poziomie wynosi 781% i to są świetne wyniki, które pokazują, że rynek pracy się nie dał pandemii w 2020 roku, bo skończył ten rok 2020 z tymi wskaźnikami bardzo wysokich poziomach bardzo dobrze i to oczywiście poniekąd jest też dużym stopniu zasługa tarcz antykryzysowych, które udostępniały wielu przedsiębiorstwom środki finansowe potrzebne do tego, żeby utrzymać zatrudnienie, żeby nikogo nie zwalnia zresztą w wielu przypadkach warunkiem otrzymania tej pomocy właśnie było to, żeby nikogo nie zwalniać z pracy i to przełożyło na to, że na rynku pracy mamy wprawdzie recesji, ale na rynku pracy jest dość spokojnie nie mamy rzeszy nowych bezrobotnych przerażonych swoją sytuację życiową zobaczy jak to się będzie dalej rozwijać natomiast na razie pod koniec 2020 roku wyglądało to zupełnie zupełnie nieźle generalnie w Polskiej gospodarce pod koniec ubiegłego roku pracowało 16 550 000 ludzi było w niej 531 000 bezrobotnych i 13 170 000 biernych zawodowo tych, którzy pracują szukają pracy, czyli są studenci emeryci ludzie chorzy, którzy nie mogą pracować są też ludzie tzw. zniechęceni, którzy po prostu szukali szukali tej pracy nie znaleźli już więcej nie chcę są też osoby zajmujące się gospodarstwem domowym, czyli osoby, które zajmują się dziećmi np. druga osoba w gospodarstwie zarabia wystarczająco dużo, że wystarczy tylko ona pracuje prawda to są też osoby bierne zawodowo nie pracują, ale też nie szukają pracy takich osób jest ponad 13 000 000 w Polsce jest bardzo duża natomiast jeśli chodzi o zmiany tych parametrów to liczba pracujących w ubiegłym roku urosła o 88 000 z kolei świetny sygnał, bo niby mamy recesję pandemia liczba pracujących wzrasta, a nie maleje Super moim zdaniem w dużej mierze podejrzewam, że jest to zasługa przemysłu na pewno nie usług liczba bezrobotnych w tym czasie też wzrosła o 45 000 natomiast liczba biernych zawodowo spadła aż 1431000, czyli ten kryzys jak gdyby sprzyjał uaktywniają się niektórych na rynku prac zaskakujące tak na pierwszy rzut oka nie powiem od razu tak z głowy, dlaczego tak się stało, ale dane wskazują jednoznacznie, że taki mieliśmy trendy na polskim rynku pracy w 2020 roku te liczby się nie sumują do zera ten wzrost pracujących 88 000 wzrost bezrobotnych 45 spadek biernych 143 000 to się nie sumuje do zera, chociaż powinno, ale się nie sumuje, ponieważ dochodzi tutaj dochodzą tutaj zmiany demograficzne po prostu łączna liczba ludności objęta tym badaniem GUS, czyli wszyscy powyżej piętnastego roku życia zmniejszyła się w ciągu ostatniego roku 10 000 dlatego się nie sumuje do zera tylko sumuje się do -10 000, więc z rynku pracy możemy być zadowoleni można dumni możemy być z obecnego stanu polskiego rynku pracy miejsce czwarte teraz przed nami na czwartym miejscu w tym tygodniu 2 ciekawostki z raportu podaż pieniądza opublikowanego przez Narodowy Bank Polski na koniec stycznia mieliśmy w Polsce 2 miliardy złotych mniej pieniędzy niż na koniec grudnia w obiegu o tyle spadła właśnie podaż pieniądza natomiast wartość gotówki wzrosła i zaskakujące jest nie to, że podaż spadła, ponieważ w styczniu za zazwyczaj spada tak jest co roku taka sezonowość po prostu w grudniu robimy więcej zakupów potrzebujemy w związku z tym więcej pieniędzy zaciągamy czasami kredyty nawet gotówkowe, a w styczniu zakupy to szaleństwo zakupowe mija i kredyty często spłacamy zmniejszamy debaty na kartach spłata kredytów powoduje, że pieniądze w gospodarce jest mniej generalnie, bo mamy system, w którym pieniądz jest oparty z 1 strony jest pieniądz, ale z drugiej strony jest to część dług tak to wygląda w bilansach banków komercyjnych, a to one kreują najwięcej pieniędzy w systemie, więc jeśli spłacamy generalnie kredyty w styczniu zaciągnięte kilka tygodni wcześniej przed świętami na to ma to jednocześnie przełożenie na to, że to podaż pieniądza jest mniejsza i w styczniu też w związku z tym najczęściej z kurczy się ten zasób gotówki, która jest w obiegu, dlatego że ten zasób ma wejście ma wejście prawda jeśli chodzi o wyjście z tego zasobu to liczba banknotów, które się niszczą po prostu trzeba je oddać do NBP po to, żeby ten włożył je do niszczarki tam zmienił jest mniej więcej stała co miesiąc, więc co miesiąc ileś tam banknotów wychodzi z życia, bo po prostu się niszczą natomiast z drugiej strony mamy dopływ świeżych banknotów, którzy jest regulowany popytem z naszej strony, który wyrażamy przy bankomatach wyciągamy więcej, bo mniej pieniędzy z bankomatów i też najczęściej jest także w grudniu wyciągamy więcej w styczniu wyciągamy ich mniej w związku z tym w styczniu liczba wartość gotówki tej papierowej gotówki, która jest w obiegu zmniejsza się w stosunku do grudnia taka też jest prawidłowość bardzo często zachodząca tym razem tak się nie stało to jest właśnie zaskoczenie tym razem ta gotówka w obiegu wartość jej znowu wzrosła wprawdzie oczywiście w mniejszym stopniu niż w poprzednich miesiącach 2020 roku, ale jednak wzrosła myślę, że tutaj możemy jednak dopatrywać się jakiegoś wpływu szarej strefy styczeń zaczynał się przecież od tych ferii nieszczęsnych zimowych, które rząd zarządził wszędzie w każdym województwie w tym samym czasie jednocześnie zabronił wyjeżdżania z góry zamknięte były stoki tak dalej, ale wiadomo, że niektórzy i tak tam pojechali jakoś funkcjonowali były doniesienia o tym, że są jakieś hotele otwarte nie wiadomo za bardzo na jakiś zasada podejrzewam, że w tych wszystkich miejscach trwała działalność gospodarczą, bo jednak był popyt ze strony tych, którzy nie przejmowali się obostrzeniami no i podejrzewam, że tam transakcje były rozliczane za pomocą gotówki właśnie papierowej, więc ci, którzy uczestniczyli w tego typu aktywnościach wcześniej zabezpieczali się odpowiednie zapasy gotówki w związku z tym jej wartość obiegu w styczniu tym razem w 2021 roku jednak nie spadła tylko troszeczkę wzrosła jest jeszcze druga ciekawostka, która w, którą widać w tym raporcie w styczniu wartość wszystkich udzielonych przez banki kredytów była 70% mniejsza niż rok wcześniej statystyki, które są na stronie NBP sięgają 2005 roku i od 2005 roku to jest dopiero drugi taki przypadek, że mamy spadek wartości kredytów rok do roku i to jest jednocześnie największy taki spadek potem pierwszy przypadek to był spadek o 1% tylko teraz mamy spadek o 70% więcej największy spadek wartości portfela kredytowego w całym sektorze bankowym od nie wiadomo kiedy, ale na pewno od początku 2005 roku czy wcześniej to się zdarzało nie wiem trzeba by było poszperać w jakiś bardziej archiwalnych danych Narodowego Banku Polskiego, ale myślę, że sam fakt, że jest to największy spadek od co najmniej 16 lat jest wystarczająco sensacyjnej wystarczająco interesujące oczywiście pytanie, dlaczego dynamika kredytów na zgasła jej w ogóle nie ma myślę, że tutaj przyczyny są po obydwu stronach po stronie tych, którzy udzielają tych kredytów i po stronie tych, którzy biorą kredyty, bo z 1 strony banki mają na tyle trudną sytuację przez niskie stopy procentowe przez podatek bankowy rezerwy, które muszą zawiązywać w związku z kredytami frankowymi stratami, które ponoszą w sądach, przegrywając procesy z frankowiczami ta sytuacja jest na tyle trudna w tym momencie one raczej nie prowadzą takiej agresywnej polityki kredytowej prawda jakoś nie zależy im specjalnie mocno akurat w tym momencie na tym, żeby zdobywać za wszelką cenę nowych klientów sprzedawać kolejne kredyty sytuacja jest zdecydowanie zbyt ryzykowna w tym momencie na tego typu zachowanie, a z drugiej strony popyt na kredyt też zmniejszy, bo po pierwsze, generalnie mamy recesję z PKB spada w takich okresach zapału gospodarstw domowych przedsiębiorstw tego, żeby się zadłużać, bo np. chcemy sfinansować zakupy albo jakąś inwestycję zmniejszy, bo są ciężkie czasy no, a dodatkowo widać tutaj efekt działania tarcz antykryzysowych po pierwsze, przedsiębiorstwa widzą podwyższone ryzyko na rynku związane z recesją, a po drugie, spora część tych firm dostała pieniądze z tarcz antykryzysowych, więc nie potrzebuje dodatkowych pieniędzy w ogóle nie ma potrzeby, żeby starać się jakieś nowe kredyty w bankach efekt jest taki, że tych kredytów jest mniej niż rok wcześniej co zdarza się naprawdę niezwykle rzadko jak już mówiłem na początku zdarza się to raz na 16 lat w takiej skali 7% rok do roku wspomniałem troszeczkę o tym, że banki są w trudnej sytuacji, bo ponoszą dodatkowe koszty rezerw związanych z kredytami frankowymi jak duże to są koszty coraz więcej banki na ten temat mówią o tym teraz więcej na miejscu trzecim zaczął się marzec, czyli miesiąc, w którym doczekamy się na rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego w kwestii tego w jaki sposób sądy powszechne mają procedować w kwestii kredytów frankowych to orzeczenie ma zostać opublikowane 25marca, a z drugiej strony słyszymy dość często, że banki przygotowują się do proponowania swoim klientom ugód w sprawie tych kredytów, chociaż doniesienia z ostatnich dni raczej wskazują, że banki też będą wolały poczekać na to orzeczenie, żeby zobaczyć jak ona brzmi, żeby wszyscy wiedzieli na czym stoją i pewnie jednak nie zobaczymy tych ugód w nadchodzących w najbliższych tygodniach tylko być może w kwietniu albo w maju natomiast w ostatnich dniach pojawiło się w związku z tym, że banki generalnie publikują swoje banki giełdowe publikują swoje raporty finansowe za czwarty kwartał ubiegłego roku albo za cały ubiegły rok to przy okazji pojawiają się w nich też szacunki kosztów, które banki będą musiały ponieść jeśli zostanie wprowadzony w życie ten plan komisji nadzoru finansowego, żeby kwestię kredytów frankowych zakończyć w sposób masowy ugodami właśnie z klientami bank Milenium w ubiegłym tygodniu poinformował, że w jego przypadku ten koszt wynosiłby od 4 miliardów 100 000 000 do 5 miliardów sum milionów złotych, czyli to jest przedział środek tego przedziału jest na poziomie 4 miliardy 600 000 000 załóżmy, więc to będzie 4600 jednocześnie co ciekawe bank Milenium poinformował że, gdyby przegrał wszystkie sprawy frankowe, które dzisiaj ma w sądach w 6 kie co do 1 to z tego tytułu straciłby tylko niecałe 2 miliardy 400 000 000zł taktu 4602400 z tego wynikałoby, że bardziej się opłaca po prostu iść w zaparte w tych sądach nawet jak się wszystko przegra to koszty tak będzie mniejsze tylko, że to jest haczyk, bo oczywiście istnieje dodatkowe ryzyko dla banków wynikające z tego, że w przyszłości liczba tych pozwów może przecież zwiększyć bank nie wie jak wielu klientów jeszcze pójdzie do sądu jak bardzo ta Góra pozwów będzie rosnąć przez jak długi czas on będzie rosnąć, więc główną zaletą tego bardziej niby kosztownego rozwiązania związanego z ugodami jest to, że ucinam ten problem raz na zawsze znika ryzyko związane z tym, że nie wiemy co będzie się dziać w sądach w przyszłości to co w tej chwili leży w sądach jest mniej kosztowne niż te ugody, ale i tak może się to bankom opłacać, ale oczywiście muszą one w sposób indywidualny rozeznać się w tym ryzyko i indywidualnie wraz ze swoimi akcjonariuszami w trakcie walnych zgromadzeń to oszacować na razie szacują koszty te, które łatwo policzyć, czyli koszty tych ugód tak jak już mówiłem bank Milenium napisał w swoim raporcie, że dla nich to jest uśredniając 4 miliardy 600 000 000zł jeśli chodzi o bank ING ING bank Śląski tutaj padła kwota 2 miliardy 700 000 000 Mbank jest około 5 miliardów złotych PKO BP oszacował swoje koszty na 6 miliardów 400 000 000 to mówię o środkach przedziałów banki w większości podawały takie przedziały odda, więc pani ba to jest jakiś miliard złotych jak to się wszystko zsumuje wychodzi prawie 20 miliardów złotych kosztów, a to nie są wszystkie banki przecież, chociaż jest wśród nich dość sporo tych, gdyż tych dużych, ale to nie są wszystkie, więc chociażby na przykładzie takim wycinkowe z tych tylko banków pokazuje widać ten wycinek jak duże będą to koszty dla sektora bankowego, niemniej jednak istnieją przesłanki, żeby te koszty w tym momencie ponieść po to, żeby mieć problem, żeby mieć problem z głowy w tym kontekście pojawiła się jeszcze 1 bardzo ciekawa wypowiedź w ubiegłym tygodniu wypowiedź pana Jacka i pan Jacek Furga przewodniczący komitetu do spraw finansowania nieruchomości mieszkaniowych w związku banków polskich powiedział generalnie była konferencja związku banków o tym, że oni oczekują, że w tym roku banki udzielą nowych kredytów hipotecznych wartych ponad 60 miliardów złotych 2021 roku, że to dobrze, że to jest optymistyczna prognoza natomiast pan Jacek Furga powiedział jeszcze dodatkowo takie zdanie cytuję, jeżeli nie będziemy jako sektor mocno przyciśnięci do ziemi to będziemy służyli naszym klientom kolejną ofertą w kredytowaniu hipotecznym mieszkań jeśli pojawią się większe problemy to zdolność sektora do kreowania nowych kredytów będzie mocno ograniczona i większe problemy to jest sformułowanie odnoszące się właśnie do kwestii kosztów, które banki będą ponosić w związku z załatwianiem sprawy kredytów frankowych, czyli inaczej mówiąc jeśli te koszty będą naprawdę duże dla banków no to banki ponosząc straty będą musiały uszczuplić swoje kapitały własne rozmiar akcji kredytowej, jakie banki prowadzą jest uzależnione od tego ile one mają kapitałów własnych jeśli tych kapitałów będzie mniej to one też będą automatycznie bardziej ograniczone nie w sprawie możliwości udzielania kolejnych kredytów będą mogły ich udzielić mniej po prostu będą miały mniej kapitału i wg pana przewodniczącego komitetu do spraw finansowania nieruchomości mieszkaniowych w związku banków polskich ta zdolność może być nawet jeszcze raz zacytuję mocno ograniczona w 2021 roku, więc warto też mieć na uwadze jest też ten aspekt tej tego problemu nie tylko kwestia poszczególnych frankowiczów klientów banków nie tylko kwestia samych tych banków i poziomu zysków lub też strat w tych bankach i kwestia wyceny rynkowej na giełdzie tych banków akcjonariuszy jest też kwestia wpływu całej tej sytuacji na zdolność całego sektora bankowego do kreowania nowych kredytów, które miałyby finansować kolejne inwestycje na rynku mieszkaniowym w Polsce bardzo ciekawy wątek, więc bardzo ciekawy aspekt tego tematu, którego wcześniej mam wrażenie nikt do tej pory nie porusza to było miejsce trzecie teraz przed nami miejsce druk, a na drugim miejscu w tym tygodniu kolejna dobra informacja dotycząca polskiej gospodarki, jaki optymistycznie nam ten podcast wychodzi tym razem informacja dotycząca sytuacji w budżecie państwa, bo dowiedzieliśmy się już od Ministerstwa Finansów, że po styczniu mamy 6 miliardów 600 000 000zł nadwyżki w budżecie to jest najwyższa styczniowa nadwyżka od 2018 roku jest kolejna taka sezonowość rok dość często zaczynamy od nadwyżki w budżecie tak jest w ostatnich latach kwestia jest tylko tego stanu nadwyżka jest większa czy zmniejszono, więc tym razem jest największą w 2018 roku, więc całkiem sporo mamy wrażenie natomiast nie to akurat mnie jakoś specjalnie zaskakuje cieszy nie jestem jakimś wielkim fanem nadwyżek budżetowych, zwłaszcza w czasach kryzysowych, kiedy jest recesja jeśli jest nadwyżka to moim zdaniem oznacza to przede wszystkim, że rząd za mało pieniędzy wydaje natomiast absolutnie niesamowicie wyglądają dochody podatkowe w budżecie tutaj czają się różnego rodzaju niespodzianki dochody z podatku PIT w styczniu tego roku pierwszy raz w swojej historii przekroczyły 7 miliardów złotych w skali miesiąca i jednocześnie były aż o 11,5% większa niż rok temu w PIT podatek od osób podatek dochodowy od osób fizycznych rekord padł także w przypadku podatku VAT i tutaj pierwszy raz w historii dochody przekroczyły 23 miliardy złotych w skali 1 miesiąca i tutaj mamy wzrost o 6,5% w stosunku do stycznia 2020 roku dotychczasowy rekord był sprzed 4 lat wynosi niecałe 22 miliardy teraz mamy ponad 23 i powiem szczerze nie wiem nie wiem, skąd się bierze nie, dlaczego są tutaj aż takie rekordy, bo przecież sytuacja gospodarcza nie jest dobra zaczynaliśmy ten podcast od od informacji o tym, że mamy spadek PKB prawda w czwartym kwartale, więc kiedy PKB spada to teoretycznie rzecz biorąc dochody podatkowe też powinny spadać rosną i to rosną bardzo wyraźnie, chociaż 1 bardzo ciekawy wyjątek w postaci podatku akcyzowego i tutaj dochody spadły o ponad 11%, więc dość intrygująco te kwestie dochodów podatkowych w styczniu wyglądają jeszcze podatek CIT został CIT został do kompletu, czyli dochodowy od osób prawnych i on rośnie też ponad 10%, chociaż tutaj nie ma mowy o rekordach, ale rośnie bardzo ładnie rok do roku moim zdaniem widać to bardzo wyraźnie, że całkiem spora część gospodarki jednak w ogóle nie odczuwa tej pandemii i przestała ta pandemia przeszkadzać albo się dostosowali albo się przyzwyczaili i podejrzewam, że chodzi głównie przemysł, bo na skutek pandemii cierpi prawie wyłącznie usługi prawda natomiast przemysł radzi sobie nieźle, o czym zresztą była mowa także przy okazji tego opublikowały opublikowanego dzisiaj wskaźnika EMI on właśnie dla dla przemysłu też wyglądał bardzo ładnie natomiast z drugiej strony mnie osobiście trochę martwi to, że biorąc pod uwagę, że jesteśmy w środku tego kryzysu związanego z epidemią koronawirusa wydatki budżetu spadają i to aż 8% rok do roku kolejny sygnał, że rząd tak jakby trochę zaczyna zaciskać pasa ja się bowiem, że to jest za szybko po prostu wcześnie, zwłaszcza że doniesienia z tego frontu epidemiologicznego mówią o tym, że buduje nam się i rośnie kolejna fala zakażeń prawda, więc wydatki ze strony państwa cały czas są naprawdę bardzo potrzebne, bo jeszcze nie wygraliśmy tej wojny do końca jeszcze sytuacja może ulec pogorszeniu znowu, a tymczasem ten budżet wygląda no tak hurra optymistycznie i ta nadwyżka jest największa od kilku lat i dochody spadają moim zdaniem mogłyby nie spadać, zwłaszcza że dochody strona dochodowa wygląda nadzwyczaj pozytywnie co jest też po części zagadką samą w sobie czy ciekawie to naprawdę wygląda na początku 2021 roku w budżecie państwa to było miejsce drugie no i pozostało nam miejsce pierwsze przed nami, a na miejscu pierwszym w tym tygodniu bardzo ciekawe rzeczy, które działy się praktycznie przez cały tydzień na rynkach finansowych, zwłaszcza tym razem nie na rynkach akcji na rynkach surowcowych, ale na rynkach obligacji na całym świecie rentowności dziesięcioletnich obligacji amerykańskich w ciągu poprzedniego tygodnia urosła z poziomu 136% do z pewnym momencie nawet poziomu 1,61% w czwartek w ubiegłym tygodniu była wręcz taka mała panika na tym rynku, kiedy rentowności rosły naprawdę bardzo szybko od tamtej pory one troszeczkę siadły z powrotem się obniżyły poniżej poziomu 150 no ale jednak widać wyraźnie, że nastąpiła pewna zmiana na tym rynku obligacji to rynek jest na tyle ważne znaczącej duży płynny w stanach Zjednoczonych, że jak tylko zaczynają się na nim robić jakieś większe ruchy to natychmiast nerwowość udziela się inwestorom na rynkach akcji i to podobnie było w ubiegłym tygodniu te rosnące rentowności można powiedzieć wylały się na rynek akcji zaczęliśmy obserwować dość wyraźne spadki na giełdach nowojorskich z 1 strony z powodów czysto psychologicznych właśnie była większa nerwowość, ale można to też tłumaczyć fundamentalnie, ponieważ wzrost rentowności obligacji oznacza, że rośnie nam tzw. rynkowa stopa procentowa, a ta wyższa stopa procentowa to też jest wyższa stopa dyskontowa, której używamy przy wyliczaniu tzw. bieżącej wartości przyszłych dochodów spółek jest taka jest takie coś co nazywane prezentowali, czyli bieżąca wartość tego co nastąpi w przyszłości, czyli jeśli zakładamy, że jakaś firma, która dzisiaj nie zarabia 15 lat będzie zarabiać 100 000 000USD rocznie to próbujemy oszacować ile dziś Warta jest to 100 000 000 za 15 lat i przy szacowaniu przy robieniu takiego obliczenia kluczowe znaczenie ma wysokość stopy procentowej właśnie, ponieważ jeśli stopa procentowa wynosi 0 albo blisko zera to ta wartość cofając się w czasie, że tak powiem ulega bardzo niewielkiemu pomniejszeniu możemy sobie wyobrazić proces odwrotny, czyli mamy dzisiaj 100 000 000USD liczymy ile te 100 000 000USD będzie warte za 15 lat jeśli co roku będzie oprocentowane załóżmy stopę procentową w wysokości 1% to wiadomo, że te odsetki urosną bardzo nieznacznie prawda to wartość zmniejsza zwiększy w niewielkim stopniu nowe, gdyby stopa procentowa wynosiła 5% rocznie na to urosły one znacznie bardziej na przestrzeni 15 lat dokładnie to samo zachodzi, kiedy dyskutujemy przy słowa bieżącą wartość przyszłych dochodów, tylekroć robimy to jakby drugą stronę, więc jeśli rynkowa stopa procentowa rośnie no to ta stopa, którą wykorzystujemy do dyskontowania przyszłych dochodów też zwiększa co oznacza, że bieżąca wartość tych przyszłych dochodów maleje i jeśli mamy taką spółkę, która jest duża stabilna co roku płaci dywidendę co roku zarabia mniej więcej tyle samo nie ma jakiegoś większego znaczenia, ponieważ ta firma dostarcza dochody swoim akcjonariuszom na bieżąco już dziś natomiast jeśli mówimy o takich firm, które oferują inwestorom na rynku głównie obietnice czegoś co się wydarzy dopiero za kilka lat albo możliwe, że nawet kilkanaście lat w tym momencie wzrost tej kwoty dyskontowej może w wielu przypadkach zrujnować cały plan na inwestowanie w tego typu spółki, bo się okazuje, że to co do tej pory ocenialiśmy odpowiednio wysoko nagle traci swoją wartość, bo stopa procentowa nagle się zwiększa to są takie rozważania można powiedzieć filozoficzne matematyczne, ale wielu inwestorów w ten sposób podchodzi do tematu w związku z tym wzrost rynkowych stóp procentowych na rynku obligacji w stanach Zjednoczonych natychmiast wywołał spore przeceny przede wszystkim w segmencie spółek technologicznych, bo to one często mają taki model, że na razie jeszcze nie zarabiają dopiero mają zacząć zarabiać za jakiś czas prawda i ich wartości opiera się tylko na pewnej obietnicy przyszłych zysków w przyszłości, więc przez ten wzrost rynkowej stopy procentowej zaczął sypać przede wszystkim sektor technologiczny na giełdach amerykańskich w związku z tym, że on bardzo długo rósł NATO był napompowany do dużych rozmiarów, więc teraz przecena akurat w tym segmencie pociągnęła za sobą dość duże spadki na całym rynku przy okazji jeszcze dodatkowo w ubiegłym tygodniu runęły notowania Tesli o 14% w skali tygodnia tutaj dodatkowym czynnikiem był spadek notowań bitcoina bo, odkąd Elon Musk pochwalił się, że Tesla kupiła zainwestowała 1,5 biliona dolarów bitcoina notowania Tesli zaczęły być kojarzone z notowaniami bitcoina moim zdaniem to niezbyt dobrze dla Tesli, ale trudno w maskach zdecydował jak tylko Bitka zaczął tracić na wartości w ubiegłym tygodniu stracił 25% 1 cena bitcoina potaniała poszła do 57,5 prawie 1000USD do 43 000USD ostatnią niedzielę, więc zbitka pytania o 25% Tesla potaniała o 14% Tesla też była takim taką spółką symbolem taką spółką, która drożała najbardziej wyraźnie na giełdzie była ulubioną spółką drobnych inwestorów tych nowych więc, jaką zaczęła wyraźnie tracić na wartości to tak jakby był to sygnał dla całego rynku ciasna zmianę trendu, więc na rynkach giełdowych też zrobiło się bardzo nerwowo w poprzednim tygodniu w połowie tygodnia swoje wystąpienie w Senacie w stanach Zjednoczonych miał szef Fed Jerome Powell to to wystąpienie było zaplanowane wcześniej to nie nie tak rząd zaczął jakoś nerwowo reagować na to co się dzieje na rękach to zbieg okoliczności akurat w tym momencie miał wystąpienie w każdym razie uspokajał bardzo sytuację mówiący że, że polityka Fed się nie zmieni, że nie ma mowy o jakimkolwiek podnoszeniem stóp procentowych, bo rentowność obligacji poszła w górę, dlatego że inwestorzy boją się, że plan Bidena, który zakłada wpompowanie w gospodarkę amerykańską prawie 2 bilionów dolarów z 1 strony pobudzić gospodarkę, ale przy okazji wywoła wzrost inflacji no i pojawiło się obawy, że jeśli inflacja zacznie rosnąć to Fed zacznie podnosić stopy procentowe albo zaostrzać swoją politykę taka perspektywa wzrostu stóp procentowych powoduje, że perspektywa wzrostu inflacji też powoduje, że trzymanie pieniędzy w obligacjach realnie staje się mniej opłacalne, więc obligacje tracą na popularności stąd zaczął się spadek cen obligacji wzrost ich rentowności od tego wszystko zaczęło, więc małe uspokajał, mówiąc że absolutnie nie ma mowy o żadnym zaostrzaniu polityki monetarnej w stanach Zjednoczonych, że to jeszcze bardzo daleka droga jest do tego jesteśmy bardzo daleko od osiągnięcia celów zarówno jeśli chodzi o poziom inflacji, jaki poziom stopy bezrobocia w stanach Zjednoczonych, a rentowności obligacji to sobie rosną, dlatego że optymizm jest na rynku i że inwestorzy oczekują ożywienia gospodarczego to dlatego po części jest to prawda oczywiście natomiast najważniejsze jest to, że Paulowi średnio udało to znaczy na 1 dzień muszę udało uspokoić rynki natomiast dzień później one znowu zaczęły spadać znów, bo znów było nerwowo dzisiaj widziałem po weekendzie już było troszeczkę lepiej być może wpływ na to miała informacja, która pojawiła się w trakcie weekendu, że z tego planu Bajda na kongresie wylatuje projekt podwyżki płacy minimalnej do 15USD, bo on nie ma jak przejść przez to są różne proceduralne zawiłości będą teraz wchodzi w każdym razie na razie nie będzie podnoszenia płacy minimalnej w stanach Zjednoczonych odkładają na później może tego rynek się bały może ucieszył się z tego, że nie będzie tej podwyżki w każdym razie dzisiaj widziałem, że sytuacja już nastroje na rynkach finansowych były zdecydowanie lepsza, ale w ubiegłym tygodniu moim zdaniem to był absolutnie temat nr 1, zwłaszcza że te nerwy z rynków obligacji rynków opór akcji w stanach Zjednoczonych przelały się do Europy w pewnym momencie też np. rentowności trzydziestoletnich obligacji niemieckich, która tydzień temu była poniżej zera na poziomie min 2% teraz już w okolicach +2% to jest niby niewielka różnica -23+2, ale to oznacza pośrednio, że robią się gorsze warunki dla emisji obligacji unijnych tych obligacji, z których ma być finansowane funkcjonowanie funduszu odbudowy, który ma być największym programem finansującym rozwój w unii europejskiej historii tej organizacji prawda do tej pory były taką było takie założenie, że mamy Super wygodną sytuację, bo rentowności obligacji nawet tych długoterminowych np. niemieckich są poniżej zera, więc zaczynamy 70750 miliardów euro długu na konto Unii Europejskiej i nie będziemy w ogóle żadnych odsetek od tego płacić, bo rentowność będzie poniżej zera jest świetny moment trzeba wykorzystać, bo rzadko, kiedy mamy takie warunki na rynku prawda, więc warto w to wejść właśnie w tym momencie to wykorzystać nosi okazało, że Unia europejska idzie w kierunku emisji tych obligacji na tyle powoli, że te warunki zaczynają się zmienia zmieniają się na gorsze z punktu widzenia Unii Europejskiej niestety, bo rentowność rośnie za chwilę się okaże, że jednak trzeba będzie jakieś odsetki płacić ciekawie wyglądało też to co działo się na rynku obligacji w Europie od tej strony w ubiegłym tygodniu, że obudziły się niektóre państwa mam wrażenie właśnie ze względu na to, że sytuacja się czasy się zmienia się one chciały chyba w ostatniej chwili załapać się nad dobre warunki, bo np. Serbia ogłosiła, że emituje obligacje dwunastoletnie, czyli tak bardzo długoterminowe Chorwacja zapowiedziała, że emituje obligacje dwudziestoletnie dominował denominowane w euro dosłownie tydzień 2 tygodnie wcześniej Słowenia wyemitowała obligacje 60 letnie wszystko po to, żeby na 60 lat zapewnić sobie niską rentowność prawda tanie finansowanie sześćdziesięcioletni obligację to jest rekord Europy Środkowej wcześniej ten rekord należał do Polski, bo myśmy wyemitowali w 2005 roku obligacje pięćdziesięcioletnia euro, a tutaj słuchania poszła na rynek sześćdziesięcioletni oczywiście sprzedała bez żadnego problemu, więc widać też, że poszczególne państwa starają się wykorzystać ten moment, kiedy rentowność jest wyjątkowo niska, chociaż one właśnie zaczęła właśnie zaczęła rosnąć no i na polskim rynku też rentowności troszeczkę podskoczyła dziesięcioletnich obligacji do powyżej poziomu 160% najwyżej od kwietnia ubiegłego roku jeszcze pod koniec stycznia rentowność wynosiła 115 widać, że rynkowe stopy procentowe wyglądają coraz gorzej na rynku i Stanach Zjednoczonych i Europie i w Polsce to to są nadal niskie stopy procentowe, ale warunki z punktu widzenia ministra finansów się pogorszyły nam przede wszystkim nie wiadomo czy to koniec tego trendu czy będzie jakiś ciąg dalszy to moim zdaniem najciekawsza rzecz, która działa się w gospodarce w ciągu ostatniego tygodnia to miejsce pierwsze już za nami, więc koniec tego wydania podcastu kolejna już za tydzień w poniedziałek dzisiaj to wszystko dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA