REKLAMA

KultOFFe: Philip Larkin "44 wiersze"

OFF Czarek
Data emisji:
2021-03-08 11:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
25:30 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
po czasie państwa i moim gościem jest pan prof. Jerzy Jarniewicz literaturoznawca poeta krytyk literacki tłumacz Instytut anglistyki Uniwersytetu łódzkiego dzień dobry witam serdecznie panie profesorze dzień dobry witam wszystkich dzisiaj FEP Lar kin i jego 44 wiersze wierszy oczywiście lalki napisał więcej, ale myślę tutaj o tomiku, który ukazał się w wyborze przed i przekładzie wraz ze wstępnymi opracowaniem Stanisława Barańczaka takiej serii biblioteczka płatów języka Rozwiń » angielskiego myślę, że warto tego interesującego autora przypomnieć albo przedstawić tym, którzy z nim do czynienia jeszcze nie mieli w tym wstępie, które wspomniałem Barańczak pod porównuje lalki na do Schulza w sensie jego pewnych historii życiowej, że tam dziś sobie siedział Huta Niko robił swoje dowiedzieliśmy się o nim bardzo bardzo późno tam sobie misternie swoje robił 1 uczył drugi tutaj Wola kinie pracował w bibliotece co oczywiście pewnie nie całkowicie oddaje tego czym się zajmował ale, ale tak dużym uproszczeniu w międzyczasie pisał przepiękne wiersze zgoda wierszy pisał przecięte przed przepiękny natomiast jeśli chodzi o porównanie do Schulza jeśli mogę odnieść do wstępu Stanisława Barańczaka no to jest porównanie trochę niefortunne, dlatego że więcej tych panów dzieli niż łączy to były jednak zupełnie inne osobowości w także pod względem albo przede wszystkim pod względem artystycznym to wspomniana przez pana książka, czyli przekład wierszy Filipa tarki na Stanisława Barańczaka aż trudno uwierzyć, że nasz ukazała już 30 lat temu tak, bo nasi okazali się na początku lat dziewięćdziesiątych jako jako drugi tom taki bardzo znanej popularnej cenionej serii biblioteczka poetów języka angielskiego Stanisław Barańczak po prostu kroczył przez całą historię poezji anglojęzycznej, przedstawiając tam swoje wybory swoich przykładach no i najciekawszych poetów tego języka poczynając od projektów szesnastego szesnastego wieku aż do aż do współ aż do współczesności Philip Clark miał to ten zaszczyt może ten serię prawie się zaczynać tak, bo był drugim autorem w tej serii i nie wiem czy państwo pamiętają, ale ta książka była jednym z bestsellerów to było to była jakaś iluminacja dla dla bardzo wielu Czytelników w Polsce, że istniał istniał, bo już dziesiątych latach Philip Clark mierzył istniał poeta, który jest tak oczywisty tak ciekawy tak ważnej tak odmienny od tego co zwykle myśleliśmy o poezji współczesnej ententy Barańczaka był tomem dwujęzycznym z być może z tego względu przedstawia obręcz była przedstawiona na troszkę w takim no dość selektywnym wymiarze wyborze tylko 44 wierszy i od razu od razu wspomnę, że 20 może ponad 20 lat później do chwili malarki na wrócił zupełnie inny projekt i inny tłumacz innego młodszego pokolenia Jacek Dehnel, który przedstawił nam wiersze zebrane Filipa tarki na, czyli unikatowej były wiersze uwzględniające przykłady uwzględniające wszystkie opublikowane w najważniejszych pomnikach lalki na utwory, więc mamy zaś w Polsce, a 2 parkingów chciałbym chciałbym zwrócić na to uwagę ale, ale marki Barańczaka był o tyle właśnie ważne, że on no dużym stopniu wpłyną na postawę taką postawę taką stronę ze wpłyną na na na polską poezję poczynając od Czesława Miłosza tu warto, więc będzie okazja o tym wspomnieć, które się mówi pani profesor danych, który z, który z Marcinem toczył polemik i taką bardzo bardzo emocjonalną bardzo buńczuczne nawet powiedziałbym bo, bo lalki był dla Miłosza uosobieniem tego wszystkiego czym poeta być nie powinien larq w takiej głośnej rozmowie chyba w redakcji głosu wykrzyknął w pewnym momencie ja nienawidzę takiego ja nienawidzę erki na analizę Arki do tego rząd robi właśnie to, czego pyta robić nie powinien pisze wiersze rozpatrzy pisze wiersze o śmierci pisze wiersze o beznadziejności w poście też nie mieściło w programie poety z poetyckim Miłosza trochę dziwne oczywiście prawda bo, bo w noc u Miłosza znajdziemy wiersze, które nie są wyłącznie afirmacją życia, które podszyte są rozpaczą, a jeśli sięgniemy do innej literatury NATO rozpacz jest raz rozpatrzy przemijaniem jest to są przecież tematy, które znajdziemy z najwybitniejszych dziełach dziełach literackich dla Miłosza jednak to co robił lalki z rozpaczą było było nie do nie do pojęcia krzyczał powiem tak, bo to, bo to była rozmowa, więc był bardzo emocjonalna bardzo emocjonalna wypowiedź miała się, że jest to poezja kompletnie nierealistyczna rozpaczliwe poezja obrzydzenia do świata poezja, która przedstawia Andrzej jako ohydny upadający kraj, bo to są dni w dniach mieści się nasze życie 1 po drugim nastają i budzą nas ze snu to w nich ma nam być dobrze, gdzie żyć jeśli nie w dniach ach, znaleźć na to odpowiedź, a zaraz zjawia się ksiądz lekarz obaj pędzą w długich płaszczach przez pola tak jeden z najsłynniejszych krótkich liryków lalki na i może jakiś sposób ilustrujący to dla powód, dla którego ja Marcina tak wysoko cenię i dla którego uważam, że miło się mylił się miłość nie przeczytał dokładnie lalki jeśli oskarżał go o nihilizm i pogrążania się rozpatrzy to jest wiersz, który w nos zadaje pytanie, na które żaden poważny człowiek nie może odpowiedzieć, bo to jest pytanie o to po co żyjemy nie nie sądzę, żeby ktokolwiek trzeźwy albo ktokolwiek z samą krytycznych mógłby mógłby na to pytanie odpowiedzieć, bo groziłoby to z 1 strony albo powtarzanie jakich się frazesów jakiś oczywistości albo jakimś zupełnie niestrawny patosem to pytanie jest oczywiście pytaniem zasadniczym ważnym, który gdzieś tam nas nas niewielu wręczy nam dokucza, ale odpowiedź na to pytanie proszę przyznać rację jeśli się albo podpiera się jeśli się mylę, ale odpowiedź na to pytanie jest po prostu nie do wyrażenia musimy tak pytać bo, bo padniemy, a to albo albo banał, a stąd też odpowiedzią na to pytanie w wierszu tak krótkim wierszu Elle znak jest obraz obraz Tychy 2 i panów tak lekarza księdza, którzy biegną w dość śmieszne groteskowej postaci jak tak próbuje sobie z wyobrazić jako nie mogą wyglądać długi płaszcz, który przecież biec utrudniają bieganie utrudniają biegną przez pola szybko niosą z tym odpowiedź prawdę, której Arki nie udzieli, bo jest na to zbyt krytyczny wobec czego by zbyt krytyczny żeby, żeby pozwolić sobie na, bo takie takie ryzyko Agcy czy taką taką butę może to pytanie, które które, które wiersz otwiera co sąd i no i na nich można odpowiedzieć paradoksy można być obrazem można odpowiedź też negacją i IT są sposoby, kto którymi no dla Arki daje sobie radę z podstawowymi pytaniami to jest poezja podstawowych pytań jednocześnie poezja, zostawiając budująca nam przestrzeń, gdzie my sami możemy sobie te pytania odpowiedzieć albo albo nie odpowiedzieć albo zamilkł po być może odpowiedzią jest zamknięty do paniki, kiedy zmieniają się czasy zmniejsza wrażliwość to teraz w poszukiwaniu obrazu życia biografii osób, których już niema porównujemy życie tych osób także z panującymi obecnie zwyczajami i i najnowszych biografiach Arki nad tą stronę wcześniejszych pojawiał pojawiło się zarzuty o rasizm i mizoginię w o tak no i Arki przez wiele lat uchodził za takiego poczciwego nostalgicznego melancholijnego Angelika królowa brytyjska nawet proponowała mu takie stanowisko na dworze króla poety laureata płyty nadwornego bo, bo wydawało jej się tak jak wielu czytelnikom, że zielarki uosabia tę poczciwą dawną dobrą dobrą Andriej patrzy na nią z takim bijącym NT zostawią serce się okazuje, że zielarki jednak postać dużo bardziej skomplikowaną być może jako osoba był postacią, a ma ono ma mało sympatyczną, a po opublikowaniu korespondencji chwili parki na to już minęło 20 lat jak sądzę olbrzymiego tomu listów Filipa tarki na jeden z krytyków, który fascynował się przez lata banki powiedział poczułem się, jakbym stracił przyjaciela, bo okazuje się, że ten właśnie poczciwa en, a potrzeby projekt angielską ości no wypowiada bardzo politycznie niepoprawnych politycznie niepoprawne kwestie w i w okazuje swoją notkę może bardziej mroczną nie oczywistą stronę i swoje osobowości swojego życia to do tego wracali tak jak pan wspomniał biografowie mamy mamy dość bogatą dokumentację tych do sumień mało sympatycznych tak wyraża się eufemistycznie postaw Arki, ale bez marki człowiek, którego nie poznałem, którego większość z nas nie poznała nie poznamy, bo poniżej natomiast tak jak tutaj pozwolę sobie jednak na pewien prezes poeta wierszu jest bardzo często kimś mądrzejszym wrażliwszych niższe człowiek ten pierwszy pisał wróciły panie profesorze do Arki na do jego poezji po informacjach Radia TOK FM pan prof. Jerzy Jarniewicz literaturoznawca poeta krytyk literacki tłumacz z Instytutu anglistyki Uniwersytetu łódzkiego z państwa moim gościem informację o godzinie jedenastej 20 wcale państwa moim gościem jest pan prof. Jerzy Jarniewicz literaturoznawca poeta krytyk literacki tłumacz z Instytutu anglistyki Uniwersytetu łódzkiego dzisiaj Philipp la kin i jego wiersze tomik, który nie ma przed sobą 44 wiersze w tłumaczeniu Stanisława Barańczaka, ale pan profesor z pewnością także ten, którym pan wspominał pana ulubione wiersze albo te, które pan szczególnie lubi przeglądać nie wiem rano wieczorem przed śniadaniem po kolacji albo w czasie zdalnego nauczania chodzi o pierwsze marki tak mówi malarki nie ta z pewnością z pewnością zmieści się w tej na tej liście wierszy, który pan przywołał, który ten odczytał tak wiele dni podobał mi się na, tyle że go też przełożyłem lubię także wiersze z ostatniego tomu wydanego z życia Filipa tarki na 100 musiały dostać stąd tytułowy wiersz tytułowy mały ZUS wysokie okna tłumaczony przez Stanisława Barańczaka i przez Jacka Dehnela, a także, o ile wiem przez kilku innych tłumaczy w tym także mnie dumna jest na tyle ciekawym wierszem niepokojące dużym stopniu intrygującym nawet nawet nawet drażniącym że, chociaż powiedziałem sobie kiedyś zielarki znam za dobrze, żeby go tłumaczyć to skusiłem się i też też też go przed użyłem także, żeby wspólnie z dnia nie wymienia tutaj echem wiersze dużo może morze może właśnie powiem tylko 2 tak dni i znakomite naprawdę wiersz bardzo problematyczny wysokie okna uprawnione, że w środku nic się nie odbywa wchodzę, słysząc ze sobą głuchy odgłos drzwi kościół jak każdy inny łaski kami dywan książki do nabożeństwa po niedzielnej mszy będące cięte kwiaty mosiądz lśniący gęsto sakralnym tle organów ludność i dotkliwa napięta Stęchły cisza niby wywar chłodny sprzed Bóg wie, kiedy z gołą głową za ten ją odcinam rowerowe klamerki spodni podchodzę muska palcem okrągłą chrzcielnica z miejsca, gdzie stoję płat wygląda jak nowy po remoncie czy tylko bielone nie widzę wchodzę za pulpit przyjrzeć się z bliska Krukowi zastraszająco wielkiej księdze w 1 miejscu czytam na głos za głośno trochę nad stronice wzbija się chichot Echa wpisuje nazwisko przy drzwiach wrzucam do skrzynki irlandzkie 6 pensów nie warto było chodzić widzieć to wszystko, a jednak wszedłem zresztą zdarza, że to nieraz zawsze jest w kropce przy takiej wizycie niepewny, czego chce, czego się spodziewać, gdy kościoły kompletnie już widzą zużycia na co nie przerobimy może tylko jeszcze paru katedrę będą chroniczne muzea z wyboru mimo Francja zamkniętej gablotce, a w innych pomijanych jak zwiastunem nieszczęść będą mieszkać za darmo kałuże i owce szkolenie nowością hak to jest to jest znakomite wiersze z najgłośniejszego chyba mu Filip Air China, ale edycji, gdy wydanego w latach 50 powiat 50 tych chodzenie do kościoła no w znakomity już samo otwarcie prawda no może przyprawiać o dreszcz w żadnym nie podniosło ością tonu po bo można, więc ten jest skuteczna na wiele różnych sposobów nie tylko podniesiony ton, ale właśnie pewnym pewną przewrotnością ironią, która sama siebie przekracza przewartościować je zwrócić uwagę, że postać, którą Niewiem możemy tutaj z rekinem utożsamiać wchodzi do kościoła uprawniony, że w środku nic się nie odbywa on wchodzi do pustego miejsca on wchodzi tylko wtedy, kiedy jest pewien, że nie spotka tam ani księdza ani wiernych, że nie będzie częścią żadnego nabożeństwa żadnej religijnej ceremonii tak pustego w jaki sposób przyciąga, a i wchodzi do tej do tego pustego kościoła jako turysta prawdę on jest na na wycieczce rowerowej tak, bo w tym momencie mówi, że tak klękam, żeby odpiąć rowerowe kamerki no taka jest też jakaś, jaki jakaś forma groteskową formę rytuału pęknięcia przy wejściu do do świątyni tutaj ten ten mężczyzna, który na wycieczce wchodzi do kościoła no jeśli pęknie to nie dlatego, żeby złożyć pokłon komukolwiek tylko, żeby odpiąć rowerowe klamerki i potem odprawia jakieś no jakoś maskarady maskarady podchodzi do pulpitu bony wypowiada jakiś fragment otwarty na głos w zakład poza otwartej Biblii się przez morze bo, bo cechą odpowiada ten głos do niego wraca więc, a to to jest sytuacja, w której jak zaaranżowane, a okoliczność tak odwiedzenia tego tego tego kościoła obraca się przeciwko temu, który chce ją zaaranżować tak jakoś jakoś go przerasta przytłacza każe mu przewartościować wcześniejsze przekonania uprzedzenia i wiersze zgłoś się długim pan przeczytał zaledwie 3 zwrotki jeśli dobrze liczyłem on jest dużo dłuższy, a i ich od dochodzi do takiego właśnie przedefiniowania swojej postawy po co do kościoła w ogóle stoją akcje puste kościoły czy one są w jakikolwiek sposób potrzebne to pytanie chciałbym zwrócić uwagę zadaje płyta zadaje Philip Clark Chin, który określa się jako ateista w tej chwili wspominał, że od ojca dostawał nowszy kasę wielokrotnie ojciec mu przypominał tylko nie wierzy w Boga i Arki, jakby tutaj pozostał wierny swojemu ojcu, ale to jest taka dziwna niewiara woda prawda, gdzie aktu która, jakby dostrzega też istotnej potrzeby znaczenie tych tych właśnie tych rytuałów tych miejsc, które łączą na chwilę obecną przez przeszłością nas z tymi, którzy są niedaleko kościoła pochowani dlatego też o larq nie można powiedzieć, że on jest poetą post ostre szczeciński aktor Otóż nie jest pos chrześcijaństwo te Poka go, jakby już kolejny kolejny moment w historii, gdy zadajemy sobie pytanie co sądzą na miejsce tego też byśmy rozmontowali sojusznicy nie możemy wierzyć już wiarę niemożliwe, ale czym zapełnić ten to puste miejsce, w którym tyle pokoleń przed nami kiedyś kupowało, a i miejsca którymi oni są oni są pochowani prawdę do końca się tym przywołaniem pobliskiego cmentarza pani Maria z Torunia przypomina, że oczywiście to, że pracował w bibliotece to nie do końca oddaje jego zaangażowanie w ten świat, bo przypomina, że był dyrektorem biblioteki uniwersyteckiej choć, którą to użyję takiego bibliotekę czeskiego terminu znacznie rozkręcił sprawił, że fundusze na bibliotekę znacznie się zmniejszy zwiększyły przepraszam że, że powiększyła się liczba książek w tejże, ale także, jeżeli dobrze pamiętam wprowadza jakiś najnowsze technologiczne rozwiązania, które pozwał pozwalały śledzić książki i generalnie wprowadza rozwiązania, które dzisiaj są standardowe większości bibliotek i pani Maria przypomina taką anegdotę, że kiedyś w jego oknie zawisła firanka kiedy, których profesorów zadzwonił do Arki na ciąg komicznych land ten odpowiedział że, żeby sekretarka parzy go nie ma to profesor, ale przecież widzę, że przez okno tak taka ploteczki uniwersytecka no był to człowiek bardzo niepubliczny swych nie wiem czy istnieje jakikolwiek film program telewizyjny, w którym widać jego twarz on brał udział w kilku rozmowach telewizyjnych, ale jest no tak tak taki słynny film, gdzie latarki zakazał filmowania swej twarzy widzimy tylko jego ręce odpowiada na pytanie dziennikarza prowadzącego audycję, ale nikt nie pozwala się nie pozwala się filmować on Funchal to jest ono jednak prowincjonalnym miasto prowincjonalny port na północy Anglii spędził prawie całe życie on i z Anglii wyjechał raz w latach 30 do Niemiec jako dziecko, a bodaj potem jeszcze raz a, ale tak uważał, że go świat zewnętrzny nie interesuje pojechałby do Chin, gdyby mógł wrócić tego samego dnia tak słynna jest jego odpowiedź na pytanie zdziwiony jego kolegi, dlaczego to nie jest dziś w świecie kreśli wszędzie drukują, tak więc nowy człowiek prywatny człowiek w dobrym ciekawym tego sensie prowincjonalnych propos człowiek który, gdyż umyka w tym w przestrzeni rozgłosem przed światłami ram, który stał się teraz taką o powszechnym własnością czytamy jego listy czytamy jego dzienniki czytamy jego niepublikowane wiersze czytam jego publikowaną prozy jakich pisano jeszcze kiedy miał kilkanaście lat, więc wszystko stało się dzisiaj powszechnie dostępne, a stał się postacią publiczną ale, ale za życia był świadomie kimś, kto stał w cieniu zresztą tym wydaje mi się, że ten fakt, że opublikował tylko 34, bo debiutancka książka 4 minut to mi świat też o takiej takiej braku potrzeby, żeby istnieć, żeby pokazać się, żeby zbierać śladów panie profesorze bardzo dziękuję za dzisiejszą rozmowę pan prof. Jerzy Jarniewicz poeta literaturoznawca literaturoznawca krytyk literacki tłumacz z Instytutu anglistyki Uniwersytetu łódzkiego był państwa moim gościem chwilę szlaki dzisiaj był bohaterem informacji już za kilka minut o godzinie jedenastej 40 dzisiejszy program przygotował Paweł Ziętara, a nad jakością naszych połączeń czuwał Kamil Wróblewski Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: OFF CZAREK

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA