REKLAMA

Polka za granicą - Norwegia Hanny Zielińskiej

Gościnnie w TOK FM: Wysokie Obcasy
Data emisji:
2021-03-12 15:50
Czas trwania:
32:02 min.
Udostępnij:

Z kilkumilionowej Warszawy przenosimy się do małego miasteczka w środkowej Norwegii. Tam przeprowadziła się była dziennikarka Radia TOK FM Hanna Zielińska. Będzie o zderzeniu z mitem surowej Skandynawii, istocie norweskiego macierzyństwa i życiu w scenerii jak z pocztówki ukazującej malowniczy fiord. "Gdzieś na sferę kontaktu z naturą przeniosło się życie religijne" - tłumaczy Hanna Zielińska w rozmowie z Kamilą Kalińczak. Zwraca też uwagę na potrzebę Norwegów, by przebywać na świeżym powietrzu, nazywaną Friluftsliv. Opatulone dzieci w wózkach śpią na zewnątrz, na mrozie. Trzylatki chodzą na terenowe wycieczki, a pierwszym pytaniem Norwegów po operacji brzmi: kiedy mogę znów chodzić po górach? W podcaście także o tym, jak polskie dzieci odnajdują się w norweskim systemie edukacji.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry dobry wieczór nazywam się Kamila Kalińczak, a państwo słuchają podcastów wysokich obcasów Hanna Zielińska tak dobrze kojarzyli państwo to nazwisko Hanna Zielińska jest państwo bardzo dobrze znam z anteny TOK FM, bo na antenie tego Radia przez lata prowadziła audycję aż do zeszłego roku, kiedy postanowiła wyjechać do Norwegii, więc dzisiaj do Norwegii wybieramy się z wizytą wysokie obcasy halo halo jak tam czy nas słychać w Norwegii dzień dobry Haniu halo Rozwiń » halo słychać właz doskonale jestem rzeczywiście bardzo daleko otoczone górami lasami śniegiem, ale bardzo się cieszę, że mogę się z nami połączyć porozmawiać myślę też bardzo cieszymy powiedz to ile minęło miesięcy dokładnie, odkąd rzuciła się antenę no można powiedzieć, że ponad pół roku dokładnie dzień dziecka 1czerwca wylądowałam tutaj dzieci w Norwegii 2 miesiące wcześniej przyjechał tutaj mój mąż tak dzieci przygotował nam gniazdko no tak się Norwegii czujemy z przyjemnością pomalutku czasami z zadziwieniem czasami z zachwytem rzeczywiście jest to ogromna zmiana, której cały czasy skutki odczuwam tęsknotę za anteną jest, ale jest też mnóstwo mnóstwo różnych innych korzyści z tej zmian no właśnie tę tęsknotę chciałam zapytać, bo nie ukrywam trochę pytam z takiej osobistej ciekawości wiedząc, jaką moc przyciągania ma antena radiowa czy telewizyjna nie tęsknisz trochę tęsknię zostawiłam za sobą 16 lat doświadczeń na antenie TOK FM, ale to jak już sobie tak rozmawiamy jak dziennikarka dziennikarką to pewnie zgodzi się ze mną i turze z 1 strony zawsze zaczął tęsknić w naszym zawodzie z drugiej strony ogromna ulga ogromne zejście napięcia adrenaliny i właściwie jest to takie podwójne uczucie z 1 strony właśnie żale z drugiej strony wreszcie jakaś relaksacja psychiczna no ja też tradycyjnie jak wielu dziennikarzy absolutnie przez lata nie wyobrażałam sobie siebie w jakiejkolwiek innej roli raczej, kiedy myślałam o tego typu zmianie to widziałam ją jako jakąś degradację jako wejście w rolę życiowego przegrywa tymczasem sama razem z mężem, ale samodzielni podmiotowo podjęłam decyzję, gdzie to moje profesjonalna tożsamość zawodowa tożsamość w tej chwili w zasadzie minimalna coś tam robią w ramach działalności zawodowej, ale to jest właściwie na marginesie mojego życia tutaj rzeczywiście jako działam natomiast rozwinęło się to wszystko, o czym mogłam tylko śmieć pracując w Polsce będąc dziennikarką w Polsce no odniosła się stopa życiowa mogę też odetchnąć świeżym tlenem mieszkam na środku pocztówki widokowej na dnie fiordu także to są takie zmiany, które były wystarczająco kuszące, żeby podjąć decyzję, a teraz okazało się czym póki co okazuje się, że decyzja była słuszna zobaczymy jak długo nie spaliśmy żadnych mostów za sobą na razie nie myślimy o powrocie właśnie to jest bardzo ciekawe i oto chciałabym zapytać ponieważ, przygotowując się do tej rozmowy z sięgnęłam języka i wiem nie dość, że w środku pocztówki to jeszcze tak naprawdę patrząc na mapę to tam mieszkasz w środku tej Norwegii i wydaje mi się, że to jest też niezwykle ciekawe, bo oczywiście na pewno sztuką jest się przeprowadzić do innego kraju, ale do miasta w podobnego np. objętościowo wielkościowo, w którym się żyło natomiast u ciebie jak rozumiem ta zmiana idzie jeszcze dalej Opowiedz proszę coś o tym gdzie właściwie mieszkasz to jest rzeczywiście gigantyczna zmiana, ale uchwyciła jedną z bardziej istotniejszych różnic przeprowadziłam się Warszawy miasta kilkumilionowego no oficjalnie 1,52 000 000 mieszkańców, ale razem z różnymi niezarejestrowane mieszkańcami oczywiście na 3 000 000 tymczasem mieszka w miejscowości, która liczy sobie może 2000 mieszkańców wg oficjalnych wpisów na tutejsze warunki to jest takie gminy miasteczko dziś coś między miasteczkiem wsią na moje wyobrażenia jest jakiś po prostu Promień dzielnicy, w której mieszkałam promile Ursynowa i stąd jest dla mnie jest to wieś mimo tego, że mają jakąś piękną drewnianą 18 wieczną staruszkę instytucje kultury ma jakieś mikro centrum, ale też ma przede wszystkim gospodarstwa rolne ruchu natomiast bardzo ciekawe rzeczy, chociaż uwaga środek Norweg, który wpływa na powiedziałem mamy kontakty z norm wysokością sum rdzenną rzeczywiście mieszka w regionie Westland mieszka rzeczywiście wśród Norwegii w sensie dosłownym i przenośnym sensie dosłownym bo, bo jest to by rzeczywiście środek mapy jeśli chodzi o Norwegię w sensie przenośnym, bo to jest ta część Norwegii, która jest uważana za bardzo norm czystości to tutaj właśnie obowiązuje przede wszystkim ten rdzenny norweski zwane noskiem pozostałych częściach Norwegii raczej dominuje Bóg MOL, czyli taka część bardziej oficjalna akademicka administracyjna to jest taki norweski właściwie można powiedzieć, że naniesiony przez okupanta czy to świeckiego czy to duńskiego natomiast, gdzie mieszkam od zawsze mówiło się rdzennym norweskiej też ten region uważa się za taką kolebkę norweskiej kultury, więc rzeczywiście to dla mnie niezwykle ciekawe nagle znaleźć się na dni takiego fiordów jednym z tych licznych domków w niewielkiej miejscowości, kiedy mam pełną świadomość, że ta miejscowość jest sam środek tego co moglibyśmy nazwać norweską kulturą norweskim podejście do życia w gazetach nawet oraz napisanie, że przyjeżdżacie i to, jakie to jest wspaniałe jak to bardzo pokazuje właśnie europejskość rzeczywiście lokalna Gazeta ma taki, że miły zwyczaj 1 moim miasteczku uczy się w miasteczku czy miasteczko wsi osiedla się nowa rodzina czy nowi przybysze to ta lokalna Gazeta publikuje artykuł przedstawiający lokalnej społecznych tak naprawdę, ale część ma tak to nie był 1 artykuł cała seria przełóż inny zwyczaj przed wspaniały zwyczaj no i z 1 strony lokalna społeczność ma możliwość przywitania zapoznania się z nowymi przybyszami z drugiej strony ci, którzy przyjeżdżają od razu mają, jakiego rodzaju ułatwione wejście nie muszą swej historii opowiadać za każdym razem każdej nowo napotkanej osobie od nowa, bo to już jest właśnie punkt wyjścia moje dzieci w szkole słyszały, a czytaliśmy z rodzicami artykułować, skąd przyjechaliśmy z kim jesteśmy albo widzieliśmy w Gazecie zdjęcie swojego psa bardzo ładny itd. tym kraju jest to wspaniały zwyczaj rzeczywiście bardzo uderzający mit surowej skandynawskiej gościnności słynnego dystansu społecznego od chciałam zapytać, bo takie ciepło bardzo jest tej opowieści naprawdę tak właśnie jest to jest kwestia tego, że jesteście po prostu niewielkiej społeczności czy kwestia tego, że po prostu Norwegowie tacy są samej postrzegamy przez pryzmat jakichś tam nie wiem stereotypów myślę, że twoja intuicja małej społeczności jest tutaj bardziej słuszna tak sądzę z tego co konsultowałam nasze doświadczenie z innymi Polakami Norwegii to inaczej jednak odczuwa się do emigracji będący w tak dużym mieście jak Oslo czy Energę tutaj rzeczywiście każdy przyjazd niebędący przyjazdem turystycznym takim osiedlem czym jest wydarzeniem jest sensacją metod czuliśmy nie tylko w tym artykule, ale też w pierwszych tygodniach, kiedy mieszkaliśmy, kiedy no dosłownie dzieci z sąsiedztwa przychodziły nam pukać do drzwi i po prostu nas oglądać dzieci chciał, żebyśmy otworzyli drzwi porozmawiali z nimi powiedzieli kim w ogóle jesteśmy tutaj teraz będzie mieszkał w tym domu pokazali się rzeczywiście pojawiały się też liściki od dzieci na progu naszego domu czy bukiecik kwiatów no absolutnie zostaliśmy zalani bombardowanie miłością i takimi scenami powiedziałabym właśnie prosto z Astrid Lindgren, ale mniejsza miejscowość jest takim naszym regularnym rzeczywiście i odczuwamy oczywiście ogromną tęsknotę za dużym miastem ja w szczególności nową całe życie spędziłam w Warszawie to jest oczywiście dla mnie duża zmiana, ale nigdy nie czułam się tak powiedziałabym blisko innych ludzi paradoksalnie jak tutaj całe życie mieszkałam w bloku to jednak od 0203. jednak tam poziom anonimowości to ma swoje oczywiście zalety również, ale tam poziom anonimowości większy niż tutaj w tej setce, gdzie sąsiedzi są sobie potrzebni tutaj bardzo często w takiej wniosków wsi i miasteczku np. 1 czy 2 osoby 1 człowiek, czyli osoby wykonujące dane za nimi 1 weterynarz w okolicy kilka osób wykonujących zawód nie był fryzjerki czy czy fryzjera po prostu ludzie tutaj wiedzą o sobie sporo wiedzą czym się zajmują są sobie nawzajem potrzebni są rzeczywiście taka specyfika małej miejscowości niekoniecznie związane z tym, że akurat jesteśmy w Norwegii lub nie przeprowadziliście się tam, ponieważ twój mąż dostał tam pracę opieką taką socjalną gdzieś tam powiedzmy społeczną bardziej może tak opieką społeczną dotyczyła was o to, czyli awansu tamtejsi ludzie no ale przecież są też takie rzeczy wymierne jakąś inną pomoc ze strony nie wiem czy to państwa do społeczności dostaje się np. w kwestii uczenia się języka tak rzeczywiście jeśli chodzi o wdrożenie nas tutaj w szczególności dzieci przy norweski system edukacji to mam dosyć szczegółowe porównanie do tego jak to wygląda w Polsce, kiedy np. przyjeżdżają dzieci z Ukrainy albo Białorusi, bo to zazwyczaj są tego typu kierunki w tej chwili w ostatnim czasie moja mama moja siostra są nauczycielkami czynnymi, więc mam na bieżąco informacje i mogę porównać jak wiele łatwiej jest dzieciom polskim nauczyć się na spokojnie bez stresu norweskiego wejść norweską szkołę niż właśnie białoruskim ukraińskim, dla których jest to język pokrewny jednak o wiele bliższy niż dla polskiego dziecka język norweski i mam wrażenie, że różnica tkwi głównie by wiedział, jakiego rodzaju napięciu lub poziomie luzowania my akurat oboje z moim mężem dostaliśmy zapewnioną edukację językową, zanim tu przyjechaliśmy państwo norweskie, sprowadzając sobie tu wysokiej klasy kardiologa zapewnia przed przyjazdem temu kardiologii w tym przypadku również jego żonie kurs norweskiego oraz egzamin na poziomie 2 to jest taki średnio zaawansowany poziom wystarczający do tego, żeby się porozumieć przyjście natomiast dzieci zostały tutaj ściągnięte do szkoły powiedział bardzo delikatnie krok po kroku oni też mają taką metodę też ja jestem spotkam nauczyciele do mnie często mówią, że właśnie traktowała to, iż zanurzanie się do wysokości tak właśnie tej idei to bardzo by Step malutką po 1 krążku mają rzeczywiście swój osobny norweski swoje osobne zajęcia z norweskiego szkolenie jest dużo, ale jednak jest przed pójściem do szkoły pod koniec wakacji miały taki krótki cykl specjalnych zajęć tylko dla siebie tylko dla naszej trójki z nauczycielem, który oprowadzał po pustej jeszcze w szkole pokazywał wszystkie pomieszczenia i uczył już wtedy podstaw norweskiego też dodam, że tutaj pandemia jest na tyle opanowana, że moje dzieci nie zaznały tutaj jesteśmy tu od czerwca nauczania online tutaj cały czas szkoły funkcjonują stacjonarnie, a więc też życie społeczne między dziećmi toczy się zupełnie normalnie są urodziny dzieci odwiedzają z takiej czy innej okazji czasami bez okazji jest podwórko jest boisko jest jest plac zabaw jest klasa i teraz ta edukacja moich dzieci oprócz tego, że mają zapewniony dla siebie norweski jest powiedziałabym niezwykle płynne sposób regulowana to znaczy nie oczekuje się od dzieci, które przyjeżdżają tutaj z zagranicy, żeby od razu powiedzmy robiły np. te same prace domowe, które dzieci norweskie np. mój syn trzeciej klasie przez cały pierwszy semestr dostawał swoje prace domowe specjalne najpierw pracą domową przez pierwsze dni było nauczenie się czytania 3 słów po norwesku z czasem przyszło jedno zdanie codziennie dostawał swoją kartkę swoją altankę aż doszło do krótkich prawdziwych tekstów norweskiej dopiero po tym pierwszym półroczu zostały włączone w te same prace domowe co reszta klasy co co pozostałe dzieci i nie wiem jak to zostało z podziałem zorganizowane emocjonalnie, że to dziecko żaden sposób nie odczuwa, że jest traktowany gorzej lepiej czy inaczej absolutnie nie gdzieś pod koniec jesieni zarejestrowałam pierwsze my ze strony mojego synka dziewięcioletniego mecz, czyli wrócił ze szkoły opowiadał co oni tam robili co się działo tylko mimo tego, żeby jeszcze bardzo początkujący językiem norweskim wrócił ze szkoły i opowiadał omawialiśmy dzisiaj to i to rozmawialiśmy dzisiaj o tym i tamtym taka byłam zachwycona, że napisałam wiadomość nauczycielce, że nastąpił taki mikro przełom, który minister pewnie nie zdaje sobie nawet sprawy taka symboliczna sprawa, ale 1 bardzo ważna też tak uradowana odpisała, że to poczucie tożsamości zresztą ta identyfikacja grupy jest bardzo ważnym momentem i to nastąpiło dosyć szybko mimo tego, że oczywiście języka nauka języka przed nimi jeszcze długa to lekka no one się uczą w tej szkole dopiero od września, ale wszystkie radzą sobie dużo lepiej niż się tego obawialiśmy powiedział, że ludzie na bardzo mocno straszyli co robicie co za krzywdę dla tych wypłat dziękujemy tak szczególnie dla trzynastolatki w takim wieku zrywać relacje rozpoczynać nowe i tu nas właśnie najbardziej trzynastolatka zaskoczyła, bo one natychmiast sobie znalazła przyjaciółki nas do tego pamiętajmy, że jest cały czas musi to one życie dzisiejszej młodzieży, więc nie jest prawdą, że relacje Polski zostały zerwane one po prostu przeniosły się do sieci, a ponieważ dzieciaki w Polsce i tak siedzą w tej chwili państwo tak głównie przed ekranami, więc tutaj niewiele się zmieniło natomiast rozbudowały się nowe relacji no właśnie dzieciaki w Polsce siedzą oczywiście przed ekranami, ponieważ mamy pandemię szalejąca, która wciąż pokonujemy każdą falę z każdej fali wychodzimy zwycięsko i wpadamy w kolejną tak trochę ironizuje, a u was covidu, jakby nie było, jakby nie było rzeczywiście mamy rok od pandemii w naszej miejscowości od początku pandemii 3 przypadki diagnozowane 3 równo ni mniej ni więcej także naprawdę pandemia tutaj jest pod ogromną kontrolą z drugiej strony oczywiście dobrze pamiętać, że to jest kraj jest tylko 5 000 000 ludzi kraj, gdzie jest bardzo duże rozproszenie fizyczne między ludźmi też tutaj bardzo poważnie podchodzi się do reguł dystansu społecznego Norwegowie to w ogóle bardzo zdyscyplinowany naród też ufających władzy władza mówi, że jest źle dobrze byłoby popracować nad tym czy nad czymś innym to tutaj ten kapitał społeczny jest na tyle wysokie rzeczywiście tych reguł się przestrzega są też inne teorie, dlaczego tutaj to pandemia się tak nie rozwija, dlaczego np. Włosi Hiszpanie nie są tak podatni na pandemię jakiś różnego rodzaju hipotezy związane z predyspozycją etniczną może coś w tym jest w każdym razie tutaj rzeczywiście jest bardzo wysokie poczucie bezpieczeństwa związane z pandemią z 1 strony pandemia traktowana bardzo poważnie i bez przerwy przypomina nam się tutaj wszystkim rodzicom nauczycielom generalnie biorąc społeczeństwu o przestrzeganie zasad, a z drugiej strony no przynajmniej dzieci właściwie mogłoby żyć bez większej świadomości pandemii nie czują tego zagrożenia nie czują tego stresu korzystają z wolnego powietrza korzystają ze spotkań korzystają odwiedzimy właśnie i życia społecznego oś tutaj też zupełnie intencjonalnie mamy ogromne szczęście nie spodziewaliśmy się nie widzieliśmy nie było jeszcze powód wyjeżdżaliśmy na początku pandemii, ale akurat tutaj ta pandemia właściwie się nie rozwinie mam takie 3 pytania, które ze wszystkim kobietom, z którymi rozmawiam, a które mieszkają gdzieś poza polską i dla ciebie też przygotować myślę sobie, że one gdzieś tam są ciekawe właściwie to jest takie 2 pół pytanie, bo pierwsze 2 takie odbicie lustrzane, ale jestem ciekawa co odpowiesz, zwłaszcza że wiem, że ten instynkt minusowe dziennikarskiej u siebie w ogóle nieznani jest też bardzo aktywne w mediach społecznościowych interesujesz co w Polsce na świecie komentuje też bierzesz czynny udział w wciąż w komentowaniu tego co się dzieje chciałbym zapytać o to jak wygląda Polska w twoich oczach dzisiaj jednak z dystansu i to takiego już półrocznego to jest oczywiście bardzo ciekawe jak samo już nie mogą się doczekać, żeby zobaczyć jak to będzie wyskoczyć z newsroomu po 16 latach i spojrzeć na tę Polskę z daleka wydaje się, że ta półroczna perspektywa jeszcze trochę za mało, żeby to był taki pełny dystans, ale pamiętam dokładnie właśnie taką rozmowę i to pytanie, które mi teraz stawiać dosłownie w ostatnich dniach na pracy w radiu TOK FM stałam na tzw. antresoli u nas z tym w takim miejscu publicyści pracują rozmawiam z koleżanką już nie mogę doczekać, żeby zobaczyć tę Polskę z daleka no cóż nie jest przyjemny obraz, ale to pewnie nikogo nie zaskoczy jeśli chodzi o obraz medialny tak działa przedstawiane państwo przede wszystkim media to myślę, że ten obraz może być nieco podobne do tego jak Ukraina u nas jest, przedstawiając perspektywy polskich mediów, czyli kraj siły roboczej o niestabilnej sytuacji politycznej dlatego możemy porównać sobie wyobrazić co może być podobnie, bo największa grupa etniczna samych Norwega w Norwegii właśnie Polacy w 100 000 osób 5 milionowym społeczeństwie jest bardzo zauważalna grupa, a i to są przede wszystkim pracownicy sezonowi pracownicy fizyczni pracownicy z o służbie zdrowia przede wszystkim właśnie taka emigracja zarobkowa to jest ten obraz medialny on ostatnio został widziałem nawet czy nieco pogorszone, dlatego że w tej chwili ten obraz mediach kształtowanej głównie przez perspektywę pandemiczną, a tu się okazuje, że Polacy właśnie wg danych statystycznych zbieranych m.in. na lotniskach ogromnej mierze przyczyniają się to właśnie takiego zamknięcia się koronawirusa spod tej norweskiej kontroli no bo się okazuje, że to Polacy właśnie jeśli w ogóle ktoś chętnie powiedziałabym łamią te zasady z różnych powodów tak jest Polacy często są pracownicy, którzy kopulują latają jeżdżą między polską Norwegią nie zawsze ich stać na to, żeby mogli pozwolić na 10 dniową kwarantannę nie zawsze stać na to, żeby mieszkać osobno jeśli to są pracownicy niższego szczebla często mieszkają po kilka, a nawet kilkanaście osób tam jest bardzo łatwo o zakażenie i media norweskie nie mają podziału żadnego problemu, żeby o tym pisać także w tej chwili trasa o Polakach jest nieco o nieco trudna do przyjęcia plus oczywiście co jakiś czas informacje dotyczące sytuacji politycznej najbardziej gorące informacje dotyczyły praw kobiet czy w ostatnich tygodniach w Polsce i tutaj rzeczywiście no to były artykuły takie interwencyjne zdecydowanie interwencyjne jak też informujące o tym, że Norwegia tak jak inne kraje skandynawskie jest gotowa wesprzeć wszystkie Polki, które będą potrzebowały pomocy w przeprowadzeniu aborcji w związku z tym, że w tej chwili w Polsce aborcja w zasadzie jest nielegalne o tym było bardzo dużo protestach było dużo i to jest obraz medialny on się nieco różni od moich doświadczeń osobistych kolej prywatnie mam wrażenie, że obraz Polaków jest lepszy niż te, które można by wysnuć z przekazów medialnych i też znowu nie wiem czy to kwestia środowiska, w którym się obracam czy miejscowości, ale z moich rozmów z nauczycielkami w norweskiej szkole z moich rozmów ze spółkami tutejszymi wynika, że Polacy są naprawdę tutaj doceniani to nie tylko chodzi właśnie ten aspekt powiedziałabym tej siły roboczej, która jest doceniana absolutnie Polacy uważani są za osoby pracowite i poważne poważni partnerzy w pracy, ale też np. Norwedzy taką ciekawością i nawet jakoś tak jak na wzór częściowo patrzą na rodzinność polską na to ciepło na nas więzi tusz kilkukrotnie spotkałam się z tym będąc przecież tutaj dopiero pół roku z jakimiś komentarzami ze strony właśnie nawet norweskich nauczycieli, że jestem dobrą matką przecież jeszcze dosyć wcześnie, żeby coś takiego ocenić coś takiego wyłapać, tym bardziej w czasach pandemii, gdzie mimo, że jest różna np. luźne zasady są, ale jednak obowiązuje taka, że rodzice nie chodzą do szkoły na wszelki wypadek, żeby nie potęgować ryzyka i nauczyciele dają taki feedback informację zwrotną, że nasze dzieci są stabilne, że świetnie sobie radzą widać, że są dobrze wychowane oczywiście nie w rozumieniu, że są rzeczy, bo tutaj grzeczności jako potulny ość uległości nie uważa szczęśliwie za cnotę, a następnie się zorientowałam, że to nie jest wyjątek, że są inne rodziny Polski, które mają tutaj podobne doświadczenia takiej obserwacji bardzo życzliwym zaciekawieniem jak funkcjonują rodziny polskiego wydaje się, że jest w rodzinach polskich, jakiego rodzaju większa zażyłość bliskość między rodzicami dziećmi niż w rodzinach norweskich i być może jest to coś co właśnie tutaj tak intryguje pozytywnym sensie Norwegów moje doświadczenia osobiste i ludzi o obraz Polaków są dosyć dobre natomiast chodzi obraz medialny nie jest przyjemne być może częściowo odpowiedziała na to moje kolejne pytanie będące odbiciem lustrzanym 2, a być może życia, ale chciałam jeszcze zapytać o to jaka jest 1 taka rzecz, którą mamy mają Polki, która mogłaby ułatwić życie kobietom w Norwegii w sensie Norweżką i odwrotnie co takiego mają Norweżki co mogłoby ułatwić życie Polką celowo do pytań jest takie otwarte nim można o powołanie ugryźć tak już może pominę ten pozytywny odbiór polskiej rodziny właśnie bliskie relacje z dziećmi i albowiem innej rzeczy to co nie tutaj zaskoczyło mnie jako osobę wychowaną na pedagogice skandynawskiej w szczególności na pedagogice Jespera Jula jako matka dojrzewała na ideałach skandynawski najgłębszych ona może tutaj przyjadę to dopiero się ta przygoda skandynawska zacznie tymczasem mam wrażenie, że polskie matki czy też kultura polskiego macierzyństwa jest w tej chwili na etapie takiego silnego wzrostu polskiej matki są bardzo nastawione na zmianę gotowe do zmiany są elastyczne gotowe do nauki szukające różnego rodzaju inspiracja przede wszystkim gotowe do wyjścia poza obowiązujący model natomiast Norwegii mam wrażenie, że inne jak ten model skandynawski został już wynalezione, aby to kilkadziesiąt lat temu taką obowiązuje do dziś jest bardzo jednolity właściwie rodziny żyją bardzo podobny sposób z tego co dotychczas oczywiście udało mi się zaobserwować i nie widzę takiej jakiejś specjalnej chęci czy parcia czy jakiś ogromnej aktywności pogłębiają swych kompetencji rodzicielskich z 1 strony to zrozumiałe, bo rzeczywiście to Skandynawia wyznaczyła standardy już jakiś czas temu, a z drugiej strony brakuje tutaj fermentu brakuje mi dyskusji oczywiście odbywają się dyskusje między rodzicami są bardzo budujące na forach poszczególnych klas rzeczywiście poziom kultury dyskusji między rodzicami bardzo trudny temat takie podejrzenie mobbingu w ósmej klasie ostatnio u nas rzeczywiście kultura dyskusji spokój w tej dyskusji, kiedy wiadomo, kto jest agresorem, kto jest ofiarą też o tym mówi bardzo wyraźnie i imienia wszyscy rodzice z szacunkiem spokojem, ale jednak aktywnością tym rozmawiają to robi wrażenie natomiast ja się pytam, gdzie są nowe książki, gdzie są nowe dyskusje, gdzie np. z odpowiedzi skandynawskiej pedagogiki na uzależnienie od internetu na nadchodzącą otyłość na tryb siedzący przecież ciemne skandynawskie cuda pedagogiczne zapanowały w Finlandii od lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych jeszcze nie było tych problemów cywilizacyjnych, które mamy dziś, a tutaj ja przyjeżdżam tu dzieci jedzą mnóstwo słodyczy mięsa przetworzonej żywności wciąż króluje tutaj słynny wafelek tkwi klucz, który jest takim rys euro w norweskim i cały czas jest uważany za taki obowiązkowy element w torbie piechura inne dziecko idzie w górę to zawsze tkwi klucz te mam wrażenie, że w latach dziewięćdziesiątych moglibyśmy w Polsce tak uważać, a tutaj dziś gdzieś coś stanęło, więc matki norweskiej uważam, że mogłyby takiej ciekawości elastyczności gotowości do nauki trochę zaczerpnąć w Polsce być może szybciej, bo rzeczywiście chętnie zaglądają do życia polskich matek plany w tej małej miejscowości natomiast jeśli chodzi o tę lustrzaną wersję czyli czego my matki Polski moglibyśmy nauczyć od norweskich tutaj mam znacznie znacznie dłuższą listę, ale próbuje ograniczyć się do 1 aspektu, który jakimś sensie zbiera to wszystko co co jest istotą tego norweskiego macierzyństwa rodzicielstwa szerzej rzecz ujmując to chyba bym powiedział, że to będzie ta idea free ilu z nich to jest idea życia poza domem na świeżym powietrzu życia społecznego życia rodzinnego aktywności społecznej bardzo ciekawa jest geneza tej idei, bo samo słowo technologii, które oznacza życie na świeżym powietrzu zbitka kilku słów ten neologizm w życie wprowadził norweski dramaturg Henryk i sen jest w połowie dziewiętnastego przy takim wiersz właśnie rolniku, który idzie idzie idzie Czterypory roku mijają między czasie aż w końcu on decyduje się porzucić cywilizacji szczęśliwe i teraz to bardzo ciekawe tutaj życie dzieci też toczy się w ogromnym wymiarze na wolnym powietrzu zamiast pomieszczeniach każde przedszkole czy każda szkoła ma na placu zabaw skałę tu nikogo nie dziwi polscy rodzice początkowo podobno zazwyczaj są nieco przerażeni, ale dzieci tutaj uczą się czuć swoje ciało czuć ziemię pod nogami nie na drabinkach albo nie tylko na drabinkach, ale też, wspinając się na prawdziwą twardą skałę, na której można sobie zrobić krzywdę dzieci jedzą piasek dzieci chodzą podwozie zaś markami są już trzylatki chodzą na długie terenowe wycieczki pięciolatki chodzą po górach minimum raz w tygodniu jest tzw. IT tak albo uciec z pól, czyli taki dzień zajęć szkolnych, ale nadwozie to przez cały rok to nie mówimy o lecie wiośnie tylko w tej chwili, kiedy minus kilkanaście dokładnie o tej porze również dzieci raz w tygodniu spędzają dzień poza szkołą i po prostu czasami wracają jak Sopel lodu szczęśliwe zdrowe brudne i zadowolone to co jest istotą tego surowca ich też mam wrażenie kulturowo to, że tych bardzo ważny element kultury całej norweskiej nie tylko wychowania dzieci i mam wrażenie, że to jest w ogóle taki duchowy aspekt kulturowy, żeby dziś tutaj nad tą sferę kontaktów z naturą przeniósł się życie religijne, bo pewnie państwo wiedzą o tym, że Norwegia jest jednym z bardziej szczególe rysowanych krajów na świecie co nie oznacza, że pozbawione duchowości to jest oczywiście mit, że tylko człowiek religijny lub bieżący ma duchowości człowiek jako takim duchowości stąd właśnie Religa chce zagospodarować tę duchowość natomiast tutaj właśnie ten dobry kontakt z naturą dobre kontakty z samym sobą bycie dobrym człowiekiem wiąże się właśnie w tym w Milówce Leaf z tym przebywaniem jak najwięcej na świeżym powietrzu to się zaczyna już we wczesnym dzieciństwie w przedszkolu czy nawet kilkumiesięczne dzieci śpią codziennie na Rosję jeśli akurat jest zima i do późnej późnej starości wszyscy tutaj, korzystając z tego powietrza jeśli taką ciekawostkę powiem, że mój mąż kardiolog jeśli chodzi o różnice kulturowe zauważa taką rzecz pacjenci w Polsce zaraz po kuracji po zabiegu operacji pierwsze pytanie bardzo często, jakie zadawali, kiedy mogę z powrotem palić, kiedy mogę z powrotem PiS, a na koniec tutaj Norweg niż u nas pierwszy pytanie statystycznie rzecz ujmując na podstawie osobistych obserwacji, kiedy mogę z powrotem chodzić po górach aha, czyli jedną z powrotem zażyć ludzkich, więc to jest filozofia powiedziałbym od kołyski z grup, ale jeśli chodzi o macierzyństwo też bardzo silnie obecna to jest coś co uważam, że mogłybyśmy Polki wziąć pod uwagę oczywiście mając na uwadze to, że nie wszędzie w Polsce ze względu na smog nie każdej porze roku można ja wiem, że to nie jest takie proste, że nie jest łatwo o tym mówić, żyjąc w kraju krystalicznie czystym powietrzu, ale są badania, które mówią, że nawet 20 minut patrzenia na żywe zielone drzewo przez okno potrafi obniżyć ciśnienie i poprawić poziom koncentracji, więc to raczej chodzi o styl życia podejście do natury niż o takie rzeczywiście czasami fizyczne przebywanie na twarzy uważam, że to jest bardzo ciekawe mnóstwo książek free ludzkich o całej tej koncepcji połączenia z naturą to bardzo polecam matkom nie tylko bardzo cicha dziękuję za tę rozmowę to znaczy słucham jak zaczarowana i w ogóle tak sobie próbuje tam wyobrazić jak ten fiordy to wszystko i tak wioska zresztą tutaj już sobie grałam, gdzie tam jesteś i ten kościółek drewniany i to wszystko żona w oczach także wygląda to rzeczywiście jednak nie bardzo dziękuję za to, że chciała podzielić z nami swoimi spostrzeżeniami właśnie tym jak to u ciebie przebiegało piękne jest to opowieść także wszystkiego dobrego barwnych wielu zapraszam do Norwegii o zdecydowanie myślę że, że po wysłuchaniu tej rozmowy myślę, że tam może się spodziewać też dzieci wszyscy wreszcie do mnie przyszliście raz jeszcze bardzo dziękuję wspaniale było poznać do usłyszenia wszystkiego dobrego słyszenia był podcast wysokich obcasów kolejny mecz zapraszamy w najbliższy poniedziałek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE W TOK FM: WYSOKIE OBCASY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA