REKLAMA

Odczarowany kanaryjski raj, czyli "Fuerte" Bajona

Poczytalni
Data emisji:
2021-03-20 17:40
Audycja:
Czas trwania:
15:24 min.
Udostępnij:

David Vann kreśli przekonujący portret mężczyzny na krawędzi.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
trzecia część spotkania dzisiejszego spotkania naszego radiowego klubu książki poczytalni w tej trzeciej części w tym trzecim trzeciej odsłonie udział biorą Małgorzata Czyńska dzień dobra jest też oczywiście Piotr Palarz kłaniam się ponownie tak się wahałam powiem słuchaczem, bo wszyscy siedzimy oczywiście w innych studiach, a nawet geograficznych się zastanawiam, gdzie wy jesteście, kto jest najwyżej chyba ja tak dziś zdecydowanie jesteśmy na szczycie NATO aż z Rozwiń » nazwą Agnieszka Lichnerowicz będziemy proszę państwa rozmawiać o książce wydanej przez wydawnictwo czarne jakiś czas temu już z pewnym opóźnieniem po to, książka sięgnęliśmy Kaspera Bajona w UE te Kasper Bajon może państwo znacie go niektóre jego teksty czy poezję, bo jest właśnie pisarzem poetą, ale też filmowcem i od kilku lat mieszka w tylko piją na Fuerteventura, że myślę, że ten moment, który wybraliśmy do lektury to 30 ma miejsce pewien zbieg okoliczności, bo tak wydają się pobieżnie to, oceniając na podstawie anegdot i doniesień medialnych właśnie ten region świata czy te wyspy w tym czasie pandemicznych ograniczeń zostały szczególnie popularny dla tych, którzy jednak przyszedł powstrzymali z różnych powodów to na inną rozmowę zdecydowali się leczyć właśnie tam no by ją opisał to miejsce, w którym mieszka opisał nie takim reporterskim sensie to jest dalekie od reportażu to jest w zasadzie taki esej historyczno filozoficznym z elementami osobistych wspomnień opowieści autora pozwolę sobie na początek może oddać wam głos na co byście zwrócili uwagę wam się to czytało Piotr słyszałam swój tak zapewne wspólnie z zaćmy od cytatu pozwólcie pozwólcie nasi słuchacze na ofertę mieliśmy znajomych bywaliśmy tam już itd. no a przede wszystkim jest tania bardzo tania i nie ma akcyzy na alkohol papierosy paliwo za palenie do butów nie wsadzają do więzień taka jest oficjalna wersja, którą jak mantrę powtarzam ciekawskim, gdy wiozę ich z lotniska do el Costy kopią to nie jest książka o tym, bo to wybrałem ten, kto myśli obrazów nie odpowiedzieli, że taka nie jest książka ofertę Kaspera Bajona jeśli ktoś liczy, że przed wyjazdem na Kanary dowie się jak to z tymi świętami jak walce z akcyzą alkohol jak imprezowa nią jak z tym jak w tamtym jak tanio, a to tamto tego państwa w tej książce nie dostaniecie to moje wrażenie tak pokrótce mogła SA jak teraz próbuje sobie przypomnieć, jaką czy to recenzje, ale chyba raczej opis czytałem przed przeczytaniem tej książki, który sprawił, że chciałem panią sięgnąć, bo to też był opis, który jednak zupełnie nie pasuje do tego co w tej książce jest to znaczy jest to swego rodzaju opowieść taka mozaika zbiór esejów przemyślenie historii legend mitów podróży wczasy w przeszłość na temat tej wyspy i na temat właśnie całych w ogóle losów tego jak jak historia się kształtowała, ale jednocześnie jest to coś zupełnie innego niż sobie wyobrażałam to znaczy miałam jakieś poczucie i gdzie jestem ten fragment oczywiście pojawia, że to będzie bardziej opowieść o tym co tu i teraz przez pryzmat tej historii, a jednak tego tu i teraz jest dosyć mało w tej książce jest właśnie takie sięganie, gdyż tam daleko w głąb też w jaki sposób filozoficzne też takie bardzo osobiste przez pryzmat doświadczeń i obserwacji sposobu odbioru rzeczywistości autora ale, ale rzeczywiście jest taka książka mam poczucie bardzo do wewnątrz, a nie zewnętrzna tworząca właśnie jakąś taką opowieść która, która nie sprawi, że za jakiś czas będę mogła powiedzieć czy to było o tym o tym i o tym uzyska dzięki temu taką taką wiedzę jak państwo słyszycie mówimy z pewnym wahaniem, ale być może dlatego po pierwsze, że gdzieś się przygotowaliśmy do lektury czegoś innego jak może powiedziała także ja doceniam wiele rzeczy przemyskim erudycję autora, ale to to jest bardzo subiektywna, ale to rzeczywiście nie są moje powiedział może rejestry to nie absolutnie nie jest zarzut, bo być może zarząd powinien być do mnie jako czytelniczki, że czasami po prostu nie była w stanie smakować tego wszystkiego czym dzieli się autor, ale być może, dlatego że mi się łatwiej czy jestem przyzwyczajona i to lubię najbardziej jednak takie opowieści od oparte o nowym socjologię czy antropologii ekonomii czy historia to jest jednak taka filozoficzna czy metafizyczna opowieść oparta o legendy o skojarzenia tam jest anegdota czasami goni anegdotę, ale to wszystko buduje jakąś opowie stąd nie są przypadkowe anegdoty jak powiedział, że to jest takie atakiem marzeń odczarowanie tej wyspy, ale pokazanie szczególnie konta taki kontrast ten obraz, który rysuje dbają jest inny od tych wyidealizowany prospektów czy tych kolorowych prospektów turystycznych, bo to jednak mamy opowieść o dosyć trudnej historii i w sumie niełatwym życiu, ale przede wszystkim dosyć dramatycznej historii tej wyspy tam dużo też okrucieństwa jest takie rozliczenie oczywiście z tym szkolenie konkwistadorów swemu z tym wszystkim co też zniszczyli ci, którzy przyjechali ci ci przysłowiowi biali, więc to jest jakaś taka głębsza refleksja bardzo redakcyjna tylko ja po prostu nie nie jestem nauczona do do mam do tego rodzaju opowieści wolę takie bardziej mniej, bo takie historyczne Ekonomiczno struktur dorzuca tutaj inne kamyczek do tego ogródka Agnieszka jeśli pozwolisz przepraszam jeśli to zabrzmi jakoś nieelegancko, ale w moim z moim zdaniem Kasper Bajon zrobił genialnie zadanie jeśli chodzi o zebranie materiału geograficznego antropologicznego lingwistycznego historycznego to wszystko jest jak należy zbadane przejrzane wciągnięte w tę całą narrację tę samą opowieść oferta duże to bez wątpienia natomiast tych faktów różnych językowych i dat nazwisk i miejsc było dla mnie tak dużo i w takim w moim odczuciu czasami galimatiasie, że poczułem się tutaj taka taki powrót do mojej przeszłości poczułem się w trakcie wycieczki jeszcze w szkole podstawowej po Wawelu, gdy pełen pasji i wciągnięty w życie Wawelu przewodnik opowiadał wszystko o tym uchwała o tym zamku i o każdym razie i każdym fotelu i każdym rekwizyty, które się tam znajdował tylko nafaszerować nas taką wiedzą takimi faktami takimi datami takimi takimi anegdotami wyszliśmy stamtąd wielkimi głowami wiedząc, że za 5 minut nie będziemy pamiętali 90% informacji, jakie zostały nam przekazane sprzedane takim, więc miał poczucie po zetknięciu z ofert bardzo dużo tej wiedzy dla mnie czasami poukładanej porozrzucane bardziej jak kamyki, które trzeba, bo dziś pozbierać i to utrudniało mi przejście przez tę lekturę jeszcze 1 rzecz i doskonale rozumiem autora, że można zakochać w jakimś miejscu tak bardzo, że chcę się zgłębić to miejsce pisać o nim oczywiście nie porównuje się tutaj do możliwości i wiedzy Kaspera Bajona, a czasem popełnia na blogu jakieś swoje turystyczne wspominki z wyjazdów w różne miejsca, ale jestem w stanie zrozumieć tę pasję jak jest w miejscu, które zachwyciły chwycili za gardło za serce to chce się coś więcej wiedzieć chcę się to zgłębić i później przelać na papier tylko też to co powiedziała ty Gosi bardziej czuję, że to książka do wewnątrz niż na zewnątrz dla kogoś bardziej dla siebie, gdyby wycisnąć z taką esencję z tej książki to jest rzeczywiście taka opowieść zresztą temat motyw Edenu tam też się pojawia to jest taka moc opowieść o tym zdanie o tym kraju które, gdy się po skrobie, gdy spojrzy na jego przeszłość no to widzi się, że zostały zbudowane na cierpieniu na nierównościach na kolonializmie, że jest to historia o piratach, że jest to historia o tym, że na tej wyspie była Kolonia karna dla homoseksualistów za generała zależnym gen. Franco, że w czasie drugiej wojny światowej prawdopodobnie i chwilę po mieli tam swój udział też naziści to jest to jest o tym natomiast ja czytając książkę bardzo długo czekałam na no właśnie takie fakty na te konkretne opowieści i na to jak to się przykłada też na współczesność myślałam, że to będzie też trochę bardziej opowieść o konsekwencjach tego skutkach o tym jak jak właśnie wygląda teraz jak w tym co tam ma miejsce teraz odbija się to przyszłość, a tego trochę tam zabrakło tak jest dużo com oczywiście jak mówił jeszcze dużo kolonializm jest dużą czasów o czasach nazizmu od współczesności jest stosunkowo niewiele i jeśli chodzi o takie poczucie braku dorzuca też jeszcze 1 brakowało mi ludzi tych ludzi z Fuerteventury tych współczesnych dzisiejszych dlatego taką pasją przeczytałem fragment o panu Summer rock, który na swój sposób tłumaczy różne historie niepotwierdzone różne wątpliwości dotyczące obecności wpływu nazistów na na wyspę on dla mnie był takim kolorytem tej książki miejscowy człowiek, który ma swoje przeżycia swoje odczucia swoje powiązania rodzinne z historią także obecności nazistów na Wyspach Kanaryjskich i tych właśnie ludzi zwykłych ludzi z krwi kości miejscowych mi w całej tej książce bardzo brakowało to może to właśnie dzisiejsze spotkanie nasze poczekalni jest o czym czasami można się rozwinąć z oczekiwaniami, bo z drugiej strony jednak wydają się jesteś piękne to czy tak, jeżeli miałabym dostrzec to może, czego oczekiwałam to jest taki rodzaj jednak może czasami takiego dryfu, czyli medytacji poetyckiej, z której falą po prostu trzeba płynąć, a my chyba trochę bardziej się nastawiliśmy jako opowieść reporterską być może dlatego też tak myślałam o tym dlaczego jeśli nam po książkę, bo chyba tęsknimy za podróżami to akurat też ciekawa refleksja o podróżowaniu biura pewnych uwikłania tego podróżowania podróżowanie wydają się coraz trudniej, żeby było takie bezrefleksyjne, jakbym towarzyszy temu też refleksja odpowiedzialności o tym co to znaczy być turystą co w ogóle widzimy, że i może, dlatego że ja też tam nigdy nie byłam to ciężko mi to opowieść skleić z jakimi obrazami to znaczy ona czasami może była dla mnie zbyt abstrakcyjna ja po prostu nigdy w tym regionie nie byłam, ale wydaje się, że jest z tego wzruszające czy czy poruszające opowieści być może nie na ten moment dla nas tak się zastanawiam, bo ja czuję, że to co czasami jest znacznie czasami często jest piękny tekst tylko ja ja jakoś ja jeszcze po prostu zmieniam z no czasami ciężko cię często ciężką i płynąć z tą falą o myć zęby, gdy zamykałem oczy jeszcze tak powiem czytając książkę i próbowałem dojrzeć hurtowym, które nie byłem tam nigdy nie byłem na Wyspach Kanaryjskich to miałem też taką taki dylemat czy zarażam się tą miłością pasją autora do tego miejsca, jakie miejsce widzę, gdy zamykam właśnie po powieki i nie było to miejsce jeśli gościnne tak gra odwróć ciepłe lato może jednak na mnie działa przy bok SA ty też nie ma z tym fantem sensu mówi się też nie to, opierając się podaje że, że to jest takie miejsce, które gdzieś zanika, które jest wyjałowiona, które jest, gdzie pod znakiem Sahary, więc nie miałem poczucie, że to jest takie miejsce, do którego sięgnęła żeby, żeby oglądać raczej to jest jakieś wspomnienie oczywiście wyobrażenie czegoś co była mogłoby być piękne trudna historia trudna ziemia to, która się skojarzyło najuważniej wyznała sprawę, że mnie bardzo zaciekawił nigdy nie chciałam jechać ten region świata bym się wydawał taki właśnie z prospektów turystycznych to jest teraz tak bankowe tak, żeby tam pojechać wypocząć czy po prostu, a teraz takie poczucie, że to jest coś jakiś coś niezwykle ciekawego o bardzo ciekawe to musi państwo, ale mam tak jak ostatnio czytam dużo więcej książek opowieści innych miejscach na świecie może całe dzieje, że ten w ogóle też tematy podróże jest ciekawie przedstawione, bo z 1 strony jest po są pokazane też na te negatywne skutki, gdyby związane w ogóle z mieszaniem i znaczy po pierwsze z niewolnictwem, ale też z przewożeniem i takim panowaniem nad fauną i nad florą, ale też z drugiej strony te wszystkie wyprawy ile wieków wstecz, które wiązały się przecież tak ogromnym ryzykiem, a 1 jednak sygnały tych ludzi też kwestionującej te historie z dużym zaciekawieniem czytałem ja myślę sobie że, gdy następnym razem na moim talerzu wyląduje Paged pomogą euro, którym też Bajon pisze mówiąc o transporcie przypraw też próby prób próbie hodowli pomidorów na ofertę duże to, gdy będę to pakiet pomoc oraz zajadał przypomnę sobie fragment książki, że są owocami kolonializmu oraz świadectwem cierpienia również ofertę to tytuł książki Kaspera Bajona o krzyż, który w książce rozmawialiśmy Małgorzata Połczyńska Piotr Balazs Agnieszka Lichnerowicz bardzo państwu dziękujemy co innego popołudnia dokładnie miłego popołudnia do usłyszenia do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA