REKLAMA

Klasowy blamegame, czyli z czego jesteś gotowy zrezygnować, by ratować klimat [badanie i raport]

Światopodgląd
Data emisji:
2021-03-26 15:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
22:32 min.
Udostępnij:

"Trzeba pozostawić przestrzeń wyboru i pozwalać, żeby proklimatyczna postawa wynikała z wewnętrznego przekonania" - mówi współautor raportu "Egoizm klimatyczny Polaków, czyli jak nas zmienia koronawirus" dr hab. Przemysław Sadura z Wydziału Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, a świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz serdecznie zapraszam państwa na świat podgląd, w którym oczywiście będzie i o pandemii o tym jak rozwija się i może i będzie rozwijać w Polsce, bo państwa gościem będzie dr inż. Piotr Szymański z grupy MOCOS, czyli grupy, która modeluje rozprzestrzenianie się koronawirusa będzie też państwa gościem był ambasador RP na Białorusi Leszek Szerepka i porozmawiamy o polityce polskiego rządu w obliczu ostatnich dramatycznych wydarzeń, Rozwiń » czyli zatrzymaniu i groźby kar w wieloletnim więzieniem członkom związku Polaków Białorusi, ale nie tylko oczywiście wobec tych wydarzeń, które dotknęły mniejszość polską, ale w ogóle wobec tego co się na Białorusi dzieje dr Smoleńska z kolei podsumowuje Agnieszka Smoleńska z nami szczyt Unii Europejskiej w kontekście szczególnie właśnie zarządzania szczepionkami i tego jak Unia chciałaby by tych szczepionek było więcej dostępnych dla obywateli Unii, ale zaczniemy od problemu, który nie przebija się cały czas na pierwsze strony dlatego, że ma charakter głębszy systemowy, a przez to zresztą z tych badań to pewnie też trochę wynika zawsze schodzi na drugi plan, czyli kwestia katastrofy kryzysu klimatycznego państwa gościem jest dr hab. Przemysław Sadura dzień dobry dzień dobry panie dzień dobry państwu prof. Sadura jest związane z wydziałem socjologii na Uniwersytecie warszawskim, ale też współpracuje z krytyką polityczną, ale też w tym kontekście naszym fundacją najwyższe Bulla, ponieważ w ramach współpracy z nią i polem dialogu prof. Sadura z Piotrem Gryglasa i Zofią Bieńkowską przeprowadzili wydaje mi się bardzo ciekawe badanie podtytuł jest zaczną po tytuł, czyli katastrofa klimatyczna w oczach Polek i Polaków podczas pandemii i czyli weszli badacze z tego takiego postulatu marzenia, a może prognozy, które się pojawiła rok temu na początku pandemii, że być może to będzie taki moment, który zmusi nas do przemyślenia przewartościowania swojej konsumpcji czy naszych systemów społeczno-ekonomicznych, bo lepiej zrozumiemy jak bardzo jesteśmy zależni od otoczenia wokół nas, więc również klimatu jak bardzo przyczyniamy się do jego psucia no i trasy badali czy rzeczywiście to się coś zmieniło to jest kilka bardzo ciekawych wątków nie nasz nie nasza wina nie nasz problem o egoizmie klimatycznym mówi tytuł ten główny tego raportu czy tego badania, ale ja bym zaczęła od 2 głównych wniosków tak to rozumiem, ale już oddaje głos panu panie profesorze pan powie co pana zdaniem Zhao, która jest może znacznie ważniejsze należy tu bardzo jasno wynikają 2 tezy to nasze postawy wobec katastrofy klimatycznej i gotowość do zmiany właśnie pewnych zwyczajów konsumpcyjnych czy poparcia pewnych systemowych rozwiązań wynika przede wszystkim od tego zależy od tego ile mamy lat jak jesteśmy klasy społecznej to najkrócej mówiąc tak tak to wygląda razem z dwójką doktorantów Zofię Pieńkowską i Piotrem Drygasa szkoły nauk społecznych Uniwersytetu Warszawskiego postawiliśmy sobie takie pytanie ono na ile ten optymizm związany z pandemią takie nadzieje na to, że pandemia zmieni coś jeśli chodzi o nasze postawy wobec katastrofy klimatycznej i gotowość zaakceptowania polityki klimatycznej, która stanowiłaby odpowiedź na tę katastrofę na ile pandemia może nas do tego bardziej przygotować się pojawiały się takie optymistyczne diagnozy, że pojawienie się pandemii oznacza wzrost świadomości różnych zagrożeń z sama pandemia jest jakimś stopniu skutkiem przez tak ma związek z tym co robimy jako wymieranie, ratując dla ginącej bioróżnorodności i naszą większą presją na naturę oczywiście, ale też z naszym stosunkiem do zwierząt prawda, gdyby nie mokre targi w to jest 1 rzecz chów przemysłowy też powoduje duże zagrożenie takie epidemiologiczne dalej sam fakt, że nagle duża część świata zastygła w lockdownie miał służyć temu, żeby poddać się tą naszą postawę refleksji, ale okazuje się że no to zagrożenie pandemiczne w różnym stopniu jest odbierane przez różne grupy społeczne zaczęliśmy od analizy danej ilościowych sondażu, które udostępniły nam, a udostępniana Europie Kleina Foundation sondażu zrealizowanego w czerwcu ubiegłego roku okazało się, że zachodzą takie istotne zmiany dotyczące 2 grup społecznych z 1 strony osób najstarszych powyżej sześćdziesiątego piątego roku życia, gdzie inne postrzeganie katastrofy klimatycznej jako rzeczywiście takiego realnego bardzo poważnego zagrożenia dla ludzkości skoczyło do 80% no i z drugiej strony 2 grupy młodszych najmłodszych respondentów, czyli grupy 2005. do 3005. roku życia, gdzie to przekonanie o katastrofalnych skutkach zmian klimatu było mniejsze, ale nadal ponad 50% respondentów upatrywała w tym zagrożenia, więc wydawało się, że te 2 grupy jakoś reagują szczególnie mocno na skutek pandemii postrzegają też zagrożenie klimatyczne jako coś poważnego tylko jak zaczęliśmy już projektować eksperyment społeczny i później badania fokusowe w tych grupach okazało się, że jednak to jest bardziej złożone w środku osób najstarszych, gdzie zagrożone poprzez pandemię zostało samo życie tych osób można było postawić taką hipotezę, że rzeczywiście dochodzi do takiego wzrostu i obaw wobec zmian klimatycznych i gotowości podporządkowania się jakimś ograniczeniom w ramach polityki klimatycznej sytuacja wygląda zupełnie inaczej w przypadku osób młodszych póki co tonie życie tych osób w większym stopniu ich styl życia został zagrożony przez pandemia bardziej niż przez pandemię może przez lockdownie obostrzenia epidemii te związane z reżimem takim zasady sanitarne epidemicznym okazuje się, że młodsze osoby doświadczające ograniczeń mobilności ograniczeń dotyczących konsumpcji, które wynikają z tego, w jakich warunkach żyją nie możemy pójść do restauracji spędzić tam czasu nie możemy pojechać na urlop, kiedy dam się to podoba to osoby zaczynają przenosić to na postawy wobec polityki klimatycznej to znaczy dochodzi do takiego takiego luki między z 1 strony ciągle postrzeganiem zmian klimatu jako poważnego zagrożenia halę jednak niskiej gotowości do zaakceptowania ograniczeń polityki klimatycznej, które miałyby właśnie zmniejszyć ograniczyć naszą konsumpcję mobilności rzeczywiście wpłynąć, że da na to, że nasz ślad węglowy obciążenie planety będzie mniejsze i może być taki długotrwały skutek doświadczenia pandemii co jest wnioskiem o niepokojącym i zmusza nas do przemyślenia tego jak jak przekonywać do polityki klimatycznej do walki z jej skutkami, jaką narrację problematyczną zaproponować, zwłaszcza młodszym Polak też dorzuca tak krótko w tej pierwszej części naszej rozmowy tutaj w tym chyba nawet bardziej omówieniu tego raportu pisze pan, że dla starszych ludzi ta kwestia kryzysu klimatycznego stała się autentycznie i kwestią ich życia ich przeżycia na życie przeżycia dla młodych też to jest ciągle bardziej taki temat abstrakcyjny, który znają z telewizji, bo na pewno nie ze szkoły, bo to też jest oczywiście problem oczywiście starsi Stali się bardziej świadomi i może gotowi też do ograniczeń, a młodzi odwrotnie to co prawda do to jest efekt w ogóle innego postrzegania czasu upływu czasu w tych 2 grupach starsi badani mają świadomość zmian klimatycznych zakorzenioną we własnym doświadczeniu pamiętają pamiętają czasy, kiedy mieliśmy 4 pory roku o tym mówią, jakby dostrzegali swoim życiu jak klimat się zmienia młodzi nie mają tego doświadczenia w większym stopniu wiedzę o zmianach klimatycznych cierpią z mediów, zwłaszcza nowych mediów jak z telewizją Starym nawykiem poprzez internet no niestety oni właśnie nie większe, gdyby czerpali w telewizji to jeszcze myślę, że nie byłoby tak źle natomiast czerpią z nowych mediów, gdzie ten chaos informacyjny jest dużo większe nie ma 1 miejsca nowego przekazu, więc w pewnym sensie gubią się w labiryncie różnych narracji dyskursów i klimatycznych negacjonistów licznych tu postawić to jest bardzo ważny punkt, ale postawić kropki wrócimy za kilka minut do tej rozmowy nałożymy właśnie ten klasowy Billem Gatesem, który też wydają się znaczący i ważny no i co z tego wynika prof. Przemysław Sałek Sadura współautor badań, o których rozmawiamy z państwa gościem po informacje wracamy, a świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz zapraszam państwa na drugą część rozmowy z prof. Przemysławem Sadurą z uniwersytetu Warszawskiego współautorem wydaje się niezwykle ciekawego badania na temat postaw czy gotowości Polek i Polaków do ograniczeń w ramach walki z kryzysem klimatycznym atak konkretnie to jak na te postawy wpłynęła pandemia, bo mówiło się na samym początku, że może w tym paradoksalnym jakoś pozytywnym w pewnym sensie efektem być większe zrozumienie naszej zależności od otoczenia tego systemu i przez to większa gotowość do różnego rodzaju ograniczeń w tej pierwszej części prof. Sadura mówił, że to co widać taką pierwszą prawidłowość to jest to, że do ograniczeń wzrosła gotowość wśród seniorów natomiast spadła to jest ten niepokojący moment wśród młodych ludzi, którzy ze względu na wszystkie mówimy na to lockdown, ale to nie były oddam lockdown odczuli jak bardzo to jest nieprzyjemne i niekorzystne, ale teraz chciała, jeżeli pan pozwoli przejść do czegoś co nazwał pan klasowym Billem Gatesem, czyli hipokryzją wydaje mi się, zwłaszcza tak można by powiedzieć, ale proszę poprawić wielkomiejskiej klasy średniej, czyli tej być może najbardziej świadome albo jednej z najbardziej świadomych grup kryzysu klimatycznego w deklaracjach no ale zaczyna się sprawa komplikować, kiedy przychodzi do tego jak walczyć z kryzysem klimatycznym oddaję panu głos co najważniejsze z tej perspektywy i jasne czy rzeczywiście nowe podziały wiekowe to nie są jedyne mamy do czynienia z wyraźnymi klasowymi różnicami postaw wobec zmian klimatycznych, a przede wszystkim polityki klimatycznej i przeróżnych ograniczeń jak ja bym jednak wiedział, że mamy do czynienia z 2 hipokryzja jest 1 hipokryzję klasy średniej drugą hipokryzją klasę ludowych tata hipokryzję klasy średniej to taka postawa, która się o bardzo nam wyraziła w czasie jednego z kursów z wielką miejskimi seniorami albo grupy trafiły osoby lepiej wykształcone takie reprezentujący style życia bardziej typowy dla klasy średniej to znaczy wolnym czasie bardzo duża podróżowały te osoby były lepiej wykształcone w związku z tym miały też taką większą świadomość realiów zmiany klimatycznej mieliśmy w grupie osoby, które były na biegu niektóre były na norweskich lodowcach wspominały te podróże mówią, że na własne oczy widziały skutki globalnego ocieplenia i tego jak jak poważnym zagrożeniem są zmiany klimatu, więc byliśmy też bardzo poruszeni po kwadransie może półgodziny dyskusji przeszliśmy do tego jak walczyć ze zmianami klimatu i okazało się, że te same osoby, które jeszcze chwilę temu prezentowały tak wysoką świadomość tego jak wielkim zagrożeniem mamy do czynienia nie były absolutnie gotowe zaakceptować jakichkolwiek ograniczeń mówi w podróżach lotniczych konsumpcji limitów rocznych zużycia benzyny no porównywał te rozwiązania sytuacją Albanii za en Vera chodzić we współczesnej Korei północnej odrzuciły to zupełnie tak to planowaliśmy hipokryzja hipokryzją klasy średniej no i pod tym względem rzeczy to były te osoby, które próbowały przerzucić odpowiedzialność za zmiany klimatu dla klasy niższe mówiąc, że to nie podróże lotnicze, ale palenie opon śmieci w piecach nie podróże lotnicze, ale jeżdżenie jakimiś starymi niemieckimi dieslami to jest prawdziwy problem to ludzie podejmujący te praktyki powinni raczej podlegać restrykcjom, ale w końcu mamy taką z kolei hipokryzję klasy ludowych, kiedy rozmawialiśmy z mieszkańcami tak umownie w cudzysłowie polskiej prowincji to, a okazało się, że oni z kolei do morza mają mniejszą świadomość są mniej to jest duża, że różnica, bo tylko zacytuję tu ma tu są takie liczby to zbadanie tej grupie Clement Foundation że, że obawy czy taka deklaracja wśród osób mieszkających największych miastach ma 69% ludzi, a na wsi 20% albo tak podobnie do chodziło we wcześniejszych badaniach chce osób, aczkolwiek nowszych okazuje się, że troszeczkę się ta różnica między między deklarowanymi banalnie środkami takie zmniejsza jeśli chodzi o obawy natomiast w Szadku rozmówców z tej grupy okazało się, że oni może są mniej przekonani do tego, że zmiany klimatyczne stanowią zagrożenie za to są absolutnie gotowi zgodzić się na na restrykcje związane z polityką klimatyczną przede wszystkim ograniczenie luksusowej konsumpcji, ale również wprowadzenie właśnie limitów na podróże lotnicze, zwłaszcza służbowe, ale też prywatne no tylko okazuje się, że to są osoby, które są najbardziej gotowe zrezygnować z luksusowej konsumpcji elit, ale nie własnej no bo i taki nie prowadzą są gotowe zrezygnować z podróży lotniczych, ale dlatego, że w zasadzie to w niewielkim stopniu dotyczy, czyli gotowość poddania się ograniczeniom tak naprawdę dotyczy przerzucenia tych ograniczeń na klasy średnie na tych, którzy sytuują się wyżej struktury linii rozumiejąc, dlaczego całkowicie to jednak zwróciła uwagę na to, że na wszystkie te wszystkie ślady węglowe konsumpcja pokazują, że ktoś ma więcej pieniędzy, tym bardziej odpowiada oczywiście kryzys klimatyczny, bo więcej konsumuje no to prawda, więc indywidualna odpowiedzialność jest większa w przypadku osób zamożniejszych natomiast tych, którzy nie mają pieniędzy jest więcej ich wpływ na klimat tak z sumarycznym też znaczący jest oczywiście optymalną strategią byłoby wykorzystać to Blake gej i pozwolić da przykład najpierw elitą ograniczyć rzeczywiście kody dla klimatu, które przynoszą te praktyki podejmowane przez klasy ludowe związane z paleniem śmieci czy podróżowanie jest dla mnie apotem w rewanżu pozwolić klasą Ludowym narzucić ograniczenia elitą wtedy żylibyśmy w świecie, który generował znacznie mniejszy ślad węglowy to byłoby takie pewne pozytywne wyjście z tego przerzucania to jest jeszcze 1 wątek, który wydaje się ciekawy byśmy, choć krótko zaznaczyli on też wkracza dotyczy wielu dyskusji, które toczymy, czyli tego naszego sarmackiego indywidualizmu, ale w tym kontekście wydaje się niezwykle ciekawe, bo to jest taka dyskusja wiele osób i sama należę do nich podkreśla, że najważniejsze są rozwiązania systemowe to znaczy różnego rodzaju ograniczenia kary i podatki, które uderzą w producentów np. emitentów plastiku itd. tak dalej generalnie, żeby rozwiązywał problemy system nie rzucą na każdego z nas na naszą indywidualną liczył odpowiedzialność my przygnieceni kryzysem klimatycznym mamy teraz naprawić to wszystko co co zepsuł zepsuł cała cywilizacja, ale wraca pan uwagę na to, że jakąś taką najbardziej ekstremalną wersję tego jest przekonanie, że to wszystko robi system zła coraz to prawda oczywiście system jest kategorią taką dość abstrakcyjną anonimową i w ten sposób też wznosi nas odpowiedzialność notes, gdy innym ograniczeniem rozwiązań systemowych jest no to na taki był powiedział w cudzysłowie znowu genetyczne indywidualizm ten element właśnie takiego ze schodów sarmackiego takiego przekonania, że każdy zakaz jest głupi to jest tak naprawdę wynik bardzo niskiego zaufania do państwa do instytucji publicznych mamy pod tym względem jesteśmy absolutnymi liderami rankingów, a bez elementarnego zaufania do państwa i bez zaufania do współobywateli jak kapitał społeczny jest za uogólnione zaufanie też mamy bardzo bardzo niskie, a jedną z najniższych w Europie no bez tego bardzo trudno zaakceptować wszelkie takie rozwiązania, więc wygląda na to, że wszelkie zmiany systemowe wszelkie zakazy ograniczenia muszą być podawane tak i to dotyczy przede wszystkim tego najmłodszego pokolenia, a ta postawa wolnościowa indywidualistyczny jest najsilniejsza, żeby jednak, a nie nie powodować takiego poczucia przymusu, żeby jak na bardziej ten przymus ukryć, a generalnie pozostawić jakąś przestrzeń wyboru i pozwalać na to, żeby o pro klimatycznych postawa większym stopniu wynikała wewnętrznego przekonania tych którzy, którzy mają za kontrowersyjne myślę sobie to o tym dyskutujemy to co prawda natomiast do ja się po prostu obawia, że wszelkie takie rozwiązania radykalne polegające na tym, że wprowadzamy sztywne reguły będą napotykać opór czy to dotyczy konsumpcji mięsa czy dotyczy innej konsumpcji albo po prostu takiej naszej mobilności, więc ja nie twierdzę, że ona dla mnie powstrzyma części prawda tak zrozumiałam, że program tak ta, bo to jest także zakaz albo ograniczenie podaży mięsa kojarzy się przede wszystkim system kartkowy z PRL tym starszym prawda dla młodszych jest w ogóle nie zrozumiały kojarzy się niczym poza zamachem na swobody konsumenckiej, ale już manipulacja ceną wprowadzenie takich podatków, które będą powodować roślinne odpowiedniki mięsa albo mięso ono nie pochodzące z chowu przemysłowego będzie jakieś nie wiem syntetyczne albo mamy tutaj też ogromny postęp w produkcji tych odpowiedników będzie przez system podatkowy no tak wspierane, żeby było tańsze niż to mięso, które jest największym obciążeniem dla klimatu to się wydaje polskim konsumentom sprawiedliwej do akcji tu postawić kropki uważam, że bardzo ciekawy raport CBA mam nadzieję, że jakiś czas może wrócimy do niego, kiedy też różni ważni aktorzy tzw. tej dyskusji i decydenci i działaczy się z nim zapoznają pewnie będą mieli swoje perspektywy nie nasza wina nie nasz problem katastrofa klimatyczna w oczach Polaków i Polek i Polaków podczas pandemii to to był bohater ten raport naszej rozmowy współautor raportu prof. Przemysław Sadura Uniwersytetu Warszawskiego był państwa gościem bardzo dziękuję rozmowa Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz radio TOK+Muzyka bez reklam - teraz 60% taniej w promocji Black Friday!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA