REKLAMA

Filip Zawada: "Każda książka jest częścią jakiejś autobiografii"

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-04-01 11:40
Audycja:
W studio:
Czas trwania:
15:37 min.
Udostępnij:

Gościem audycji jest Filip Zawada poeta, prozaik, muzyk, fotograf, performer, łucznik. reżyser i aktor filmów offowych. Opowiada o pracy nad książką pt: "Rozdeptałem czarnego kota przez przypadek" Rozwiń »

Filip Zawada: "Żyjemy w kulturze, że starszych trzeba szanować. To słuszne ze względu na ich bagaż i doświadczenie. Natomiast istotne jest to, aby przed wszystkim złym co możemy od nich dostać, trzeba się umieć chronić" Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
kultura osobista dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć Burzyńska Filip Zawada poeta prozaik muzyk fotograf reżyser i aktor autor książki zbyt wiele, że minęło, żeby była wiosna wydanej przez wydawnictwo znak jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie dzień dobry witam również podobno zmarłych nie należy mówić źle tak zaczyna pan swoją książkę to znaczy to jest drugie zdanie, bo zaczyna pan zdaniem o wiele mocniejszym, ale nie zacytuje, bo mogłaby mieć Rozwiń » na głowie krajową radę Radiofonii telewizji mój dziadek był i tu pada sugestywne wulgaryzm czy to rzeczywiście pierwsze zdanie, jakie pan napisał, zabierając się za tę historię tak rzeczywiście było pierwsze zdanie ja chętnie dokończył, bo może mnie krajowa rada Radiofonii i nie zamierza tego nie tragizm Chin co mogę mówić, bo jednak mój dziadek był bowiem jakoś tak, żeby nikogo nie urazić narządem gdańskim kluczowym i tak jest mniej więcej napisane i było to rzeczywiście jego pierwsze danie im bardzo mnie nauczyło zachęciło do pytania powinni całej tej książki dlatego de niezwykle jak nie wiem, jaki panuje takie przeświadczenie o tym, że nie można zdradzić tajemnicy, która jest chce na samym początku to jest niepoprawne nikt tej książki nie nikt nikomu tak jak nie będzie chciał się czytać tak samo jak kryminale po prostu wiadomo, kto na początku w pierwszym zdaniu zamordował jakąś bardzo mnie ta moja własna przekorne w sumie w tym wszystkim ucieszyła pomyślałem okej zobaczymy korzystanie cele sobie pierwszym zdaniem kolano i zobaczymy jak daleko z tą raną zajdę okazało się, że da radę nią przejść jak tamte 300 stron ich jakość bardzo się przesyłem dlatego też takie dla mnie było to taka jak bardzo duże wyzwanie, żeby pociągnąć, więc wyspie opowiadaniem no to jest na samym początku już wiadome w jakąś bardzo duża to przed Brdą chce tę książkę uczyłem jak ja uczyłem się tam dla siebie po raz kolejny pisania i po raz kolejny uczyłem się rozpoznawać, jakie uczucia, które tam wewnątrz głęboko miałem ukryte, które całą książkę tam nie przewalają, który narratorem powieści jest około czterdziestoletni mężczyzna mierzący się z przemocowych dzieciństwem figurą przemoc owca powieść jest właśnie ten wspomniany już dziadek to nie jest bardzo częste zjawisko negatywna postać dziadka w literaturze, ale się zdarza jak się okazuje nie jest to rzeczywiście pierwsza taka postać, która ten sektor zmianach w tym tytułem, dlatego że ogólnie żyjemy w takiej kulturze, że jednak starszy wie lepiej, że kasy nie można obraza dla starszych trzeba szanować i trochę traktuje się pilnuje jak święte krowy i uważam, że jest oczywiste słuszne ze względu na my rzeczywiście ten bagaż, które my one one mają doświadczenia, ale też by pewne zmęczenie życiem natomiast istotną zaletą jest to, że przed tym wszystkim mogą nam zafundować osoby starsze mądrzejsze bardziej doświadczone chce też umieć ochronić trzeba umieć zachować taką własną drogą dobrą tożsamość, dlatego że nie może się okazać, że dziedziczenie tego ciężaru, które które, które mają te osoby starsze etatami może być zbyt obciążające albo tak naprawdę niepasujące do czasów, w których my żyjemy ja tak sobie w ogóle pomyślałam mam takie poczucie, że w swojej książce pan rozprawia się z dziadostwem z pewnym zjawiskiem, które ostatnio w Polsce dużo się mówi i trochę przyznaje pan rację, bo rzeczywiście dziadek Szczepan jest dla mnie jest przede wszystkim symbolem tego tak jak pan powiedział nietykalny w naszej polskiej rzeczywistości, czyli starszy właśnie doświadczony w dodatku przeżył wojnę przez wielu w tej naszej kulturze, która dziadostwo do tej pory MiTo realizowała uznawany mógłby być za kogoś no Świętego nawet tak, ale ja też tak staram się pisać o tym co jak globalnie globalnie skład jest teraz jakaś rozmowa ludzie cerkwie albo jest rozmowa o, jakby w wirusie albo klimatycznej katastrofie albo czymkolwiek te rzeczy jak w tej skali takiej makro one interesują zupełnie, bo bardzo są uogólnione i tak naprawdę każdy z nas przeżywa inaczej ja skupiam się na tej takiej warstwy mikro, czyli relacji między wygranymi człowiekiem i kolejnym, jakby znanym człowiekiem, więc nie pisze, jeżeli już miałbym powiedzieć o tym pisał o jakimkolwiek del Piero to niedbalstwo, które bardzo bliskie doświadczane, a nie wiaderka niebezpiecznych stron gazet jak chciał pana o to pytać wydaje się, że to niema znaczenia, kiedy rozmawia się o powieści, która jest założenia fikcją, ale pan cały czas jednak przemyca w tej naszej rozmowie ten wątek autobiograficzny to jest tak, że każda książka którą, która nawet powstaje w głowie jest częścią jakich autobiografii i ja mam ja mam jakąś taką wydaje mi się sami chorobę umysłową ze jak pozostać w głowie to jestem przekonany o tym, że jest to prawda dopiero z perspektywy czasu nawet kiedy nie wiemy kim wymuszony na jakimś spotkaniu autorskim przeczytać wrócić do książki przed gniewem 45 lat NATO jak ją czytam o 7 wtedy dopiero liga, a tutaj chwili poszukiwały albo tutaj silnik trochę nagiąć rzeczywistość natomiast kiedy ją PiS jestem absolutnie przekonany, że jest to stuprocentowa prawda i te wszystkie nawet rzeczy, które są nie wiem konta budowane wyssane z palca to ja tu jest ja przeżywam, że są to rzeczy, które są związane ze mną nie potrafi tego odróżnić te tak jak po prostu czasem się budzi ze snu ni nie wie czy to się wydarzyło naprawdę czy też tak naprawdę przyśniło ja tak mam z tym pisaniem w związku z tym dla mnie trochę kasy książka jest autobiograficzna w tym sensie to jest powieść przede wszystkim o wg mojej interpretacji o dziedziczeniu przemocy i i o uwikłaniu w właśnie takich toksycznych przemocowych relacjach, bo przemoc jak wiadomo wikła ludzi i i łatwo przenosi się z pokolenia na pokolenie czy to jest trochę taka próba zerwania z tym zaklętym kręgiem to, czego doświadcza narrator pana powieści czy bardziej jest o tym, że jest to zadanie mało wykonalne wydaje mi się, że te jak chyba bardziej skomplikowane do wytłumaczenia dla mnie, bo samo uświadomienie sobie tego, że jeszcze zamknięty w jakimś takim kręgu powiedzmy jak przemoc owym powoduje pewne uzdrowienie, jakby zrozumienie tego nie ustawienie siebie jako osoby od pogody ważnej rzeczy, jaką przemocy testy rzeczy realna taka nie ma reklam czy pomnik, jeżeli widzimy ją w ten sposób to czuje misję pewniej lepiej i jakby możemy sobie jakoś w tym z tym poradzić, bo nie chciał też, żeby ta książka był trochę takim próbą zastanowienia się, gdy jesteśmy, gdzie są nasze emocje, jakie widzimy i tam nie ma takiej takiego przepisu no, jeżeli wypiję stan szklankę z miodem to przez dzieci agresja na 15 minut nie ma jakby nic takiego jedynym przepisem które, które tam jest właśnie zauważanie jest częścią tak powiem oswajania tego albo uzdrawiania tej tej całej sytuacji, bo nie da się znaleźć dla każdej osoby jak 1 zaistniałego jak w tej sytuacji no tak można rzeczywiście jak pan mówi budzić w sobie tę świadomość przy wierceniach, acz często jest to okupione wielkim cierpieniem, ale przewiercić tą swoją poranione tożsamość, ale jest też takie wyjście można po prostu zapomnieć i przeżyć życie, że zacytuje, jakby go nie było trochę tak by to jakby sobą myślę, że człowiek ma wiele mechanizmów, które są niby uzdrawiające, bo jednak wydaje mi się, że zapominanie nie należy do takich rzeczy, że tutaj trochę tak jak właśnie pani powiedziała, że zapomnieć to znaczy przeżyć życie idąc przed atakiem na plecach które, którego nie ma świadomości, że przyniesie i to nie jest wydaje mi jakiś objazd tak powiem zdrowia albo takiego zdrowia psychicznego w związku z tym zauważanie chyba tego tak jak powiedziałem jest to jakby jednak metod próby wychodzenia z tego zaklętego kręgu narrator próbuje rzeczywiście zrozumieć chyba jednak nie usprawiedliwić, ale jakoś sobie ułożyć to co go spotkało w dzieciństwie i przeciwstawić się też poczucie winy bądź jest wielokrotnie winny nie za swoje winy i też ciągle czuje złość czuje wstyd czuję rozgoryczenie, ale to staranie się zrozumienia też swojej przyszłości, o czym powiedzieliśmy może być ja mam takie poczucie po przeczytaniu pana powieść może być taką siłą również niszczącą, bo narrator pana książki tak naprawdę spędza życie w ciągłym odnoszeniu się do czyjejś historii i swojej nie ma czasu napisać, bo cały czas żyje w jakimś punkcie odniesienia do kogoś tak jakby to zbytnie życie przeszłością oczywiście utrudni utrudnia to, żeby być teraźniejszości to jest jakby dla każdej osoby żyjącej, że tak powiem podstawową takim przestrzenią doszło do funkcji funkcjonowania i trochę to jest także jesteśmy uwikłani są tam żyjemy za kogoś innego to jest rzecz, która jest rzeczywiście okrutna i to okrutnej, że można kogoś tym obarczyć i jest z 1 strony to okrutna z drugiej strony jest to pewien sposób nieuniknione jest tam jak patrzy na swoje życie jest trochę przerażony, że np. mogę tym obciążyć nie ma swojego syna i to jako syn próbuje sam w głowie sam ze sobą potrafili próbuje to jakby tę rozmowę jak to zrobić, żeby jednak wiedział, że jest ten albo byłem, że byłem jego ojcem byłem taki ataki, ale jednocześnie nie dokładam do tego plecaka takich ciężkich, zupełnie jakby niepotrzebnych kamień, ale to jest chyba, jakby taka też, jakby ktoś, którą każdy z nas musi sobie poradzić ja mam taką takie doświadczenia już, jakby tę kwestię tę książkę nie tydzień żyje własnym życiem, że bardzo dużo osób do mnie napisało i gmin maile jakiś taki wiadomości tekstowe, których dzielą się, jakby swoimi przeżyciami albo dzielą się właśnie takim słynni przełomowymi doświadczeniami pytają jak wyjść albo mają swoje sposoby jak z tego wychodzi to tak jak pasjonujące, że jak ta 1 mała historia uruchomiła tak dużo historii w innych ludziach, który okazuje stwierdza, że dzięki temu znowu ma do tego wrócić do wieku dzięki temu znowu mogą coś jak w tej kwestii naprawić tutaj jak też chyba nie fascynujące w tym, że to nie jest rzecz naprawiana na 100%, że ona będzie wracała i będzie wracała, jakby taki najmniej oczekuję od oczekiwanych momentach i dlaczego czujności je taką rzeczą chyba o wyrażenie sobie z tym bardzo istotną tak się przemocy siła takich złych uzależnień to jak działają w naszym życiu i na nie oddziałują dla mnie jest takie zdanie ważne w pana książce, które wypowiada narrator, siedząc na szpitalnej ławce po tym, jak dziadek trafił z zawałem do szpitala obawiałem się raczej, że wraz z nim zniknie część mnie być może będzie to ten kawałek, którego nie będę miał czym zastąpić i do końca życia będę niekompletne dla mnie też jak przerażające zdanie dlatego, że kto miał ten narrator obawia się, że zniknie z niego ta z władz państw jak obawia się również, dlatego że decyzje państw nie będzie potrafił żyć to jest w pewnym sensie słuszną obawę, bo jak nie da się ukryć, że człowiek nie jest tylko dobry może chce może do tego dąży, ale test jak niemożliwe jak czasami jest taki czasami jest taki i w pewnym sensie jest to słuszna jest jego ta bojaźń, ale trzeba ją obserwować ona nie jest na tyle duża by nie z dnia takiego prawdziwego tak powiem ja albo, żeby nie łudzić w tym 100 tak naprawdę podcina mówiły, a nie zachęca do życia zbyt wiele, że minęło, żeby była wiosna Filip Zawada autor powieści wydanej przez wydawnictwo znak był gościem kultury osobistej bardzo dziękuję bardzo, dziękuję do usłyszenia czas na informację Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA