REKLAMA

"Ciężko jest powiedzieć, że wszystko będzie dobrze"

Poranek Radia TOK FM
Data emisji:
2021-04-07 07:20
Prowadzący:
Czas trwania:
12:02 min.
Udostępnij:

"Mamy przesyt śmierci. Nie dajemy sobie z tym rady". Rozwiń »
O nadszarpniętym zdrowiu psychicznym lekarzy, pacjentów i zdrowych mówi dr Jacek Koprowicz, kierownik przychodni zdrowia psychicznego CSK MSWiA w Warszawie Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poranek Radia TOK FM siódma 24 to jest środowy poranek Radia TOK FM Maciej Głogowski raz jeszcze dzień dobry naszym gościem jest pan dr Jacek Koprowicz kierownik przychodni zdrowia psychicznego centralnym szpitalu klinicznym MSW jak dzień dobry dzień dobry panie redaktorze kłaniam się słuchaczom zdrowie psychiczne w pandemii to coś zupełnie innego niż w czasach bez pandemii no myślę, że to jest powiązane, bo znika nam się nie zmieniła w sensie konstrukt naszego mózgu-li jego Rozwiń » reakcji na różne bodźce zewnętrzne natomiast nie mam wątpliwości, że to co się w tej chwili dzieje, czyli ten nawał bardzo zły przyjemnych smutnych tragicznych informacji powoduje, że w sposób inny niż dotychczas reagujemy na to co się dzieje ważne to znaczy to znaczy nad najlepszy przykład to chyba personel medyczny niemedyczny, który ma kontakt z pacjentami chorymi na na covid może być bardziej pewne medyczne, bo on zawsze miał kontakt z ludźmi chorymi oprócz oczywiście tego przemęczenia przymocowania jest taki jak nazwa może poczucie braku sprawczości my wcześniej mówiliśmy poczucie, że jesteśmy w stanie tym ludziom relatywnie skutecznie pomagać w wielu jednostkach chorobowych nagle okazuje się, że dzieje się coś poza nami, że odbiera nam się możliwość pomagania tuż nad odbiera możliwość pomagania ten wirus ta choroba powoduje, że wszystko co się dzieje z pacjentem jest nieprzewidywalne człowiek, który 1 dnia jest pozornie zdrowe, bo wirus się w nim rozwija następnego dnia ma objawy akcji, czyli ma już to ten to jednostka covid 19, a 2 dni później może być pod respiratorem, a jak wiemy respirator to już jest tak niestety przedsionek tego co najgorsze w tej chwili mówimy o tym, że około 70% osób, które się pod respirator to niestety osoby które umrą i z tym zmagają się np. anestezjolodzy, którzy bardzo dzisiejszy nie potrafią zaakceptować tego faktu, że nie mogą w tym ludziom pomóc, że właściwie patrzą na powolne umieranie panie doktorze no proszę zrozumieć i ja to pytanie zadam w taki sposób, który no wydaje mi się jakoś powiedzmy intuicyjny, ale chciałbym bardzo dokładnie zrozumieć, o czym pan powiedział przecież lekarza waszym zawodzie, jakkolwiek brutalnie to zabrzmi śmierć jest częścią naszego zawodu no proszę wyjaśnić, dlaczego czemu jest tak właśnie teraz, że anestezjolog, który nieraz uczestniczył w operacji w czasie, której pacjent zmarł teraz już nie daje rady albo chirurg, który został skierowany do pracy na oddziale covidowym, któremu być może w czasie jego zawodowej pracy zmarł pacjent na stole albo niedługi czas po operacji czemu trasy inaczej niż zwykle właśnie proszę zwrócić uwagę co pan powiedział, jakby kryje odpowiedź każdy lekarzy miał możliwość zetknięcia się ze śmiercią z tragedią, bo to jest dla nas tragedia natomiast skala tego zjawiska była niewielka, a ja tak sobie odnosi do mojego poprzedniego miejsca pracy pracowałem przez 22 lata szpitalu już w Pabianicach zdarzało się raz w roku zobaczyć jak szpitale są wywożone było pracując teraz w szpitalu, który jest szpitalem covidowym i obcego terenu ma wątpliwości wszystko działy są na stałe tylko wyłącznie na leczenie pacjentów z covidem oczywiście nie samego kobieta tylko różnych chorób współistniejących, ale pacjentów z covidem jak przemieszczają się do tegoż szpitala w celu realizacji różnych konsultacji praktycznie za każdym razem mijamy zespół, który idzie w prosektorium albo do prosektorium, pchając wózek chciałem ja to w mojej świadomości osoby, która nie widzi tych tych pacjentów nikt nie ma z nim kontaktu, kiedy jeszcze są żywieni ja mam takie magiczne myślenie, a może jak teraz nie pójdzie tą ścieżką to jest nie, spotykając osobę może kogoś uratuje może ktoś nie umrze no wiem to jest psychiatria rośnie mówi magiczne myślenie, ale dochodzimy do takich absurdów, że mamy taki przesyt tych osób, które umierają naszych oczach, że zwyczajnie nie dajemy sobie z tym rady i co pan mówi swoim koleżankom kolegom lekarzom jak pan i innym pracownikom z personelu medycznego jak pan jest w stanie po ESCO jest powiedzieć będzie dobrze, bo bardzo mi na razie nie będzie dobrze tak nie będzie dobrze dopóki my jako społeczeństwo nie zrozumiemy, że musimy być bardziej karni zmobilizowani słuchać tych zaleceń, które dotyczą tych masek tego dystansu dezynfekcji Jani nie jest w stanie zweryfikować ile osób dezynfekuje ręce, ale myślę, że wszyscy widzimy kwestię maseczek tego co się dzieje wokół nas jak niedawno to było chyba 3 tygodnie temu rozmawiałem ze znajomym, który z przerażeniem opowiedział historię jak w ciągu zaledwie godzinnego wieczornego spaceru naliczył w Warszawie 42 osoby kompletnie bez maseczek od tego czasu ja sam zacząłem dziś tak podświadomie idąc tą ulicą szukać czy są takie osoby niestety codziennie spotyka no przepraszam dzisiaj pierwszy raz, kiedy wyszedł na poranny spacer z psem nie spotkałem nikogo nie wiem czy to przypadek czy może nie spotkał narzędzia oraz maski czy spotkał pan w ogóle nikogo, bo nie spotkałem nikogo bez maski i chodzi tu nie w kontekście maskę na brodzie na nosie tylko o finansowe, które w ogóle tej maski lub posiadania to jest najgorsze, a wy macie jako lekarze jako pracownicy ochrony zdrowia większą problem z tą własną bezsilnością często nie mogąc pomóc pacjentom czy macie pretensje do nas, że my nie stosujemy się do tych zasad i stajemy się waszymi pacjentami, a często niestety umieramy jak mogą mieć tak do końca pretensji do pacjenta po ja nie wiem w jaki sposób on zaraził czy, dlatego że pośród ma nielegalną dyskotekę, ale lekarz są tacy oczywiście, że są czy, jakbyśmy cofnęli znowu gdzieś tam 6 miesięcy wstecz to coś wydarzyło dramatycznego w Hiszpanii ta gigantyczna pierwsza fala, która przeszła między nimi przez panie ona zacięła się od wielkiego meczu piłkarskiego tam doszło to ogromne ilości zakażeń, które spowodowały, że ówczesne systemy medyczne nie był w stanie sobie tym dawałem poradzić pewnie gdyby się zdarzyło teraz, bo ponad roku pandemii system medyczny w każdym kraju jest bardziej sprawny bardziej dostosowany do walki, a jednocześnie w ten rok od wybuchu pandemii pan opowiada o tej codzienności pracowników ochrony zdrowia, o której pewnie na co dzień na pewno rok temu w taki sposób nie myśleliśmy ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie sposób zmierzyć ani nikogo obciążać odpowiedzialnością za zakażenia albo na pewno nie można uogólniać bardziej pytałem o to, jakie są odczucia wasze lekarzy środowiska medycznego, a co sobie myślicie, kiedy właśnie upada stan ta bezsilność da się jakoś panie doktorze zmierzyć, kto bardziej potrzebuje pomocy w tej dziedzinie, którą pan się zajmuje albo czyjeś zdrowie psychiczne jest w tej chwili bardziej narażone czy dzieci, które drugi rok szkolny spędzają w domu czy ich rodziców, którzy kolejne miesiące mają pracować w domu może seniorzy, którzy odsuwanie są jeszcze większą samotność czy właśnie lekarze ratujący życie albo niemający szansy na ratowanie ludzkiego życia panie redaktorze chciałby pan prostą receptę prostą odpowiedź myślę, że to niestety jest bardziej skomplikowane, bo każda z tych grup to pan wymienił ma swoją, jakiej swoją specyfikę personel medyczny jest przemęczone przepracowane w tym poczuciem braku sprawczości, którym mówiłem ta z lubością takiego, jakby trochę przegrania, że walczymy radzimy sobie te osoby, które do tej pory w małych jednostkach chorobowych wydawały się na pewno do uratowania, bo to jest młody silny organizm tutaj za wcześnie zależy od nas to jest straszne jest taki nadmiar traumy Glass pacjenci to z kolei taka grupa gdzie dochodzi do lęku depresji i obaw o swoje życie w tym momencie choroby już jakiś brać za zaburzeń mówię psychicznych psychotycznych konkretnie wynikających np. niedotlenienia mózgu z niedożywienia organizmu w okresie chorobowym, ale mamy też rodziny rodziny tych pacjentów rodziny personelu, czyli kolejne jakaś duża grupa osób rodziny samych pacjentów to oczywiście można mówić o obawach dotyczących swoich bliskich albo i przeżywania już żałoby po stracie tych osób, jeżeli do tej tragedii dochodzi natomiast rodziny pracowników tego całego systemu opieki zdrowotnej i tego całego anturażu, który jest wokół przyszli tylko ma tylko grupa medyczna też medyczne choćby żołnierze strażacy, którzy są zaangażowani w tej skali działania i tutaj jest takie terminy tak mogę dokładnie nazwać zmęczenie zmęczeniem, czyli te rodziny mają też dość swoich nie z współ mieszkańców współ członków rodziny, którzy nie są w stanie pełnić swoich ról społecznych to jest kolejny praw rodziny kolejny problem kolejny problem to zapraszam panie doktorze do kolejnej rozmowy już dziś kończymy, bo jak się okazuje tych kłopotów, które wydawały się, że tutaj możemy jakoś zdiagnozować sobie powiedzieć jest jakaś taka policzalne pula Otóż okazuje się czy już nie dotkniemy to to będzie problem pan doktor ja się wylewa dokładnie charakter Jacek Koprowicz kierownik przychodni zdrowia psychicznego w centralnym szpitalu klinicznym MSW ja był gościem tej części poranka Radia TOK Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PORANEK - MACIEJ GŁOGOWSKI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA