REKLAMA

Dzień katastrofy smoleńskiej oczami zespołu Radia TOK FM

Poranek Radia TOK FM - Weekend
Data emisji:
2021-04-10 07:40
Prowadzący:
Czas trwania:
18:16 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
poranek Radia TOK FM Ujka 10kwietnia 2010 roku to była wtedy też sobota, ale myślę, że nikomu tego nie trzeba przypominać, chociaż chcemy teraz dzisiaj w poranku przypomnieć trochę jak wyglądała ta sytuacja 11 lat temu, w jakich wtedy byliśmy emocjach jak to wszystko wyglądało z perspektywy dziennikarskiej, bo dziennikarze przekazywali państwu te dramatyczne informacje ze Smoleńska właśnie poprosiłam o rozmowę Macieja żąda wydawcę Radia TOK FM, który miał wtedy dyżur Rozwiń » właśnie był tą osobą, której państwo nie słyszeli na antenie, ale które miał bardzo ważna tutaj rolę i musiał się jakoś ogarnąć tej trudnej sytuacji macie Jarząb jest ze mną teraz w poranku dzień dobry dzień dobry jak ty pamiętasz te pierwsze momenty Boże pamiętasz to wiem na pewno czy paradoksalnie pamiętam tylko pierwsze momenty i tę pierwszą godzina nie wiem co się działo dalej nie wiem co się działo następnego dnia nie jest w stanie tego odtworzyć wiem, że pracowaliśmy dużo pracowaliśmy natomiast początek był taki, że jak każdą sobotę w dziewiątej rozpoczęliśmy program prowadził go wtedy Marcin Graczyk zaprosiliśmy gości była to Julia Pitera Paweł Poncyljusz Bogusław Liberadzki Janusz Piechociński tuż po dziewiątej zaczęliśmy i kilka kilkanaście minut później zaczęły docierać do nas pierwsze informacje o tym, że coś wydarzyło i to co się bardzo istotne, ponieważ to coś było z nami przez dobrych kilkanaście minut naprawdę nie wiedzieliśmy co ma naprawdę nie wiedzieliśmy, kto nie wiedzieliśmy, gdzie to było coś niesamowitego ten brak dostępu do czegokolwiek pierwsza była telewizja Polsat, która połączyła się ze swoim reporterem Viktorem Peterem on podał pierwsze informacje w telewizji, a potem zaczęły do nas spływać szczątkowe informacje Wiktor Bater niestety już nieżyjący wtedy co ty zrobiłeś jako wydawca wydawca wtedy głupie ja byłem wtedy na dyżurze z tego co dobrze pamiętam sam i po drugiej stronie szyby miałem prowadzącego z czwórką gości jak sama doskonale wiesz to weekendowe obsadę naszego Radia są dość szczupła i musieliśmy się wymieniać bieganie między instrument reżyserką próbowanie do zwolnienia się do kogoś graniczyło z cudem myślenie mogliśmy wezwać do Agnieszki Lichnerowicz, która była wtedy to na miejscu wiedzieliśmy żona poleciała do Smoleńska miał relacjonować to wydarzenie mieliśmy się z nią potem łączyć myśmy rozpisany cały plan co tego dnia będzie się działo na antenie Radia TOK FM no i dziewiąta z małym hakiem okazało się, że tych planów nie ma to też było trudne dla wszystkich, dlatego że pierwsze informacje myliły samoloty, które się rozbiły nie bardzo było wiadomo, kto leciał, którym samolotem, więc warto było bardzo trudne także pamiętam jak pamiętam te sprzeczne informacje, które do nas docierały kiedyś politycy program trwał na żywo to nie było tak, żebyśmy przestali nadawać program trwał na żywo politycy na żywo komentowali to co się dzieje i pamiętam wymianę takie padło zdania 86 to nie mógł być jak do jak tyle nie weszło my nie wiedzieliśmy też, którym samolotem leciała Agnieszka nie mieliśmy dokładnie tych informacji, więc z takiego zwykłego ludzkiego takiej zwykłej ludzkiej strony obawialiśmy się naszą bardzo dobrą koleżankę i agencje informacyjne, które przekazywały nam jakieś kolejne depesze były nieoficjalne wszystko było nieoficjalny rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych pan Piotr Paszkowski kontakt z nim właściwie zerowy natomiast tu, gdzie za pomocą polskiej agencji prasowej dowiadywaliśmy się coraz więcej coraz więcej rzeczy ma w końcu przyszła ta pierwsza oficjalna informacja pierwszej formy ich oficjalna informacja z tego co pamiętam była rosyjskiego ministerstwa do spraw nadzwyczajnych i wtedy studia zrobiła się cisza po prostu zrobiło się cisza, którą ktoś z naszych gości zaczął odmawiać modlitwa i nagle słychać wieczny odpoczynek racz dać one, która była godzina nie pamiętam właśnie potem było także to pamiętam z kolei ja, bo niewiele później po przyjechał do redakcji wtedy też już pracowała w TOK FM tak jak chyba nie większość zespołu nawet na pewno większość zespołu wtedy przyjechał do redakcji my opowiadamy oczywiście tego państwa dlatego, żeby pokazać kim, że to dziennikarze są tutaj w centrum nie o to chodzi raczej chodzi nam o to, żeby pokazać, jaki wtedy właśnie chaos informacyjny bardzo to wszystkich wtedy zaskoczyło chciał czy na koniec tej krótkiej rozmowy zapytać o to czy w ogóle przyszłość wtedy do głowy, że po 11 latach możemy być w takim chaosie społecznym można powiedzieć wtedy był chaos informacyjny teraz mamy w pewnym sensie chaos społeczny to katastrofa cały czas jest jakoś tam z nami odpowiem może tak nie nigdy się nie spodziewałem, że znajdziemy się w takim miejscu, szczególnie że te pierwsze dni pierwsza godzina ją teraz w całości mówi o nas wszystkich mówią tylko pracownika Radia mówią o nas wszystkich Polakach nabyliśmy bardzo Zjednoczeni nas wszystkich to strasznie dotknęło z różnych powodów nas dziennikarzy z zdaliśmy wiele tych osób które, które tam zginęła, a więc ten ludzki aspekt było bardzo ważne natomiast jakby, odwracając to wszystko ta jedność redakcyjna to jest ważne ja tam były o tej godzinie dziewiątej niedługo później wiele osób również te przyjechaliście do redakcji część osób przyjechała nie namawiana przez nikogo po prostu pojawili się w pracy wiedzieliście, że trzeba coś robić to jest nasza robota musieliśmy przekazywać te informacje i jedności redakcyjne była Super, bo świat matka szkoda tej jedności narodowej nam potem chodzą Brad macie Jarząb wydawca programów w radiu TOK FM wtedy miał dyżur właśnie 10kwietnia 2010 roku w sobotnim poranku dziękuję bardzo, za tę krótką rozmowę to bardzo dziękuję poranek Radia TOK FM weekend trasę łączymy się z Agnieszką Lichnerowicz wspomnianą już Agnieszką, która wtedy poleciała do Smoleńska dzień dobry Agnieszką dzień dobre powiedz, kiedy się dowiedziała, że coś się wydarzyło się wtedy działo na miejscu jak to wyglądało swoje perspektywy tak jak Maciek wcześniej wspomniał wyjątkowo to była dosyć nadzwyczajna sytuacja tego z dnia poleciały do Smoleńska 2 samoloty zazwyczaj dziennikarze latali na tym się na pokładzie tego samej tej samej maszyny co prezydent minister czy kto tam leciał komu dziennikarze towarzyszyli w celu obsługi prasowej po prostu relacjonowania tego dnia samoloty były 2 i pierwszy wyleciał wylądował tam jakąś godzinę wcześniej to był ten, jaki ja byłem na pokładzie tego samolotu, więc to oczywiście pod ponieważ, kiedy Tomek Kopka wydawca do mnie zadzwonił z zaproszeniem do tej audycji to uruchomiła się pamięć, więc przypomniała mi się, że przecież to był drugi jak, do którego wsiedliśmy, bo pierwszy jak tego dnia okazał się mieć usterkę i zmienialiśmy przecież maszynę no i wylądował jakąś godzinę w przed tą drugim samolotem zresztą też piloci przecież byli badani przez prokuratorów, ponieważ już wtedy warunki były na tyle trudne zapamiętam do tej pory tego ten okrzyk, które mieli wydać miała wydać rosyjska strona ma jedz, czyli zuchy wylądowały w każdym razie w efekcie byliśmy już w pojechaliśmy na cmentarz katyński no i teraz tu pojawia się problem chciałam szczerze uczciwie przestrzec czy opowiedzieć sobie słuchaczom dziś potwierdzam te moje wspomnienia na tyle na ile mogłam różnego rodzaju materiałach archiwalnych zapiskach czy co znalazłam w domu, dlatego że po tak długim czasie podchodzę do swojej pamięci z lekkim dystansem Amerykanie mają bardzo bardzo ciekawe badania, które robili po 11 września, a propos pamięci ludzkiej takie wydarzenia tak wielkie tak traumatyczne tak tragiczne, czyli przepełniony różnymi emocjami zawsze prowadzą do tego, że opowiadamy sobie to jest wręcz anegdotyczne co, że pamiętamy dokładnie co wtedy robiliśmy jak się dowiedzieliśmy pamiętamy tamte chwile, dlatego że emocje oczywiście pomagają czy wzmacniają wspomnienia zapis wspomnień, ale z drugiej strony też dają nam dużo większą pewność co do tych wspomnień w każdym razie z tych badań wynika, że po czasie no duża część z nas tam zależy od badania powiedzmy 40% z nas niestety niedokładnie pamięta co się wtedy wydarzyło na przestrzeni lat te szczegóły lubi też łączyć historię, jaką taką opowieść po drodze pewne rzeczy, zmieniając w każdym razie mówi o tym dlatego staram się sobie przypomnieć wszystko dokładnie jak wtedy było, ale nie mogę być pewne szczegóły, więc np. nie mogę być pewna nie pamiętam dokładnie, kto pierwszy przekazał te informacje pierwszą informację co oczywiście nie chcieliśmy wierzyć, gdy zaczęła docierać zastanawialiśmy się, że może to była jakaś usterka pytanie czy ktoś został poszkodowany co dokładnie się stało, ale w efekcie wsiedliśmy w taksówkę bodaj z grupą dziennikarzy, żeby pojechać wrócić na lotnisko smoleńskie no myślę, że gdzieś po drodze już informacje przekazywaliśmy sobie z redakcją między sobą każdy dzwonił do każdego, gdyż w tej taksówce zdaliśmy sobie sprawę z tego, że to naprawdę mogło się wydarzyć i pamiętam jak bardzo jak bardzo broniłam się przed tą świadomością nie chciał czy szukałam różnych innych scenariuszy, że właśnie jak to bywa czasem ktoś przekręcił ktoś olbrzymi, że może rzeczywiście doszło do jakieś usterki, ale dziś w tej taksówce chyba zdaliśmy sobie sprawę z tego, że coś naprawdę stało na miejscu od tej pory to jest takie wspomnienie chyba z 1 strony chaosu z drugiej strony emocja trzeciej strony taki grobowy i powagi, która towarzyszy, którą mam w tych wspomnieniach, gdy dojechaliśmy na miejsce tam doszło do takiej dosyć emocjonalnych nawet przepychanek z tymi służbami, które rosyjskim już pusty nie wpuszczały na miejsce od początku towarzyszyła nam taka nieufność w stosunku do działań tych do działania tych służb no a potem to wszystko się wszystko się zaczęło myślę, że w ogóle jest tak, że my tam na miejscu dziennikarze w każdym razie mniej przeżyła później zaczęliśmy przeżywać żałobę, że tak jest, że jak się pracuje jest dużo do roboty to człowiek nie do końca trafić te emocje po prostu zadania kolejne, które wykonuje i potem, gdy oglądam obrazki tu Warszawy czy innych miast Polski to myślę, że tam na miejscu było mniej tej żałoby natomiast po prostu wykonywaliśmy kolejne zadania potem zaczęły się zjeżdżać delegacje przypomnę państwu, że niestety już wtedy przecież tak duży konflikt polityczny, że pierwsza wizyta była 7kwietnia Donald Tusk spotkał się wtedy z Putinem na 10kwietnia leciał prezydent Kaczyński z tymi wszystkimi ludźmi na pokładzie, ale nawet jak oni się potem zjeżdżali już po katastrofie to było pytanie, kto przyjedzie pierwszy jak oni tam dostaną i to wszystko już było bardzo głęboko w tym konflikcie politycznym, więc są takie mam takie pojedyncze obrazy wspomnienia tamtych dni niektóre takie no jakoś piękno ludzkiej Solidarności i ludzkiej pamięci o wsparciu również mieszkańców lokalnych nieufności w stosunku do lokalnych władz lokalnych służb, ale też już niestety no o tym już wtedy przeżyłam coś co wskazywało Miedź czy zapowiadało, choć nie rozumiałam jak ta historia może się rozwinąć jak bardzo ta Solidarność szybko może się rozsypać można ciąć oto zapytać czy 3 jakoś już wtedy można było wyczuwać to w jakim miejscu będziemy po 11 latach od tamtej katastrofy, bo mówi o tym od rana, że w związku z tym, jakie okrutne igrzyska zostały zorganizowane w nad tą katastrofą to więcej się zajmujemy Antonim Macierewiczem niż wspominanie ofiar, które zginęły w tym w tym samolocie więcej się zajmujemy właśnie Antonim Macierewiczem czy nie konfliktem właśnie z Ewą Stankiewicz też będziemy o tym mówić, bo to istotne, ale chodzi o to, że bardziej skupiamy całą tą ktoś mówi brzydko religią smoleńską zamiast skupiać nad ofiarami i nad tym co doprowadziło do tej katastrofy, żeby usprawnić procedury, że to wszystko się nam rozmyło i właśnie wtedy 11 lat temu było czuć pierwsze symptomy, że to się tak może skończyć ja mam takie wspomnienie, które wraca do mnie kiedyś o nim nawet nie opowiadała, bo wydawało mi się to bez sensu, ale rzeczywiście nie pamiętam przybył do dwunasty 13 kwietnia tam na miejscu w Smoleńsku, gdzie już właśnie zaczęła się żałoba ludzie przynosili kwiaty i mieszkańcy Smoleńska też różne delegacje polityków i harcerzy, którzy jeździli przecież w związku z rocznicą mordu katyńskiego tamto miejsce, więc niepełna czy do 1213 kwietnia w każdym razie rozmawialiśmy członkiem dorosłym człowiekiem mężczyzną z jednej z tych delegacji, który zobaczywszy medium, które reprezentuje wprost powiedział, że ja osobiście odpowiadam za śmierć prezydenta Kaczyńskiego i wtedy zupełnie tego nie zmiany poszukujące szczerze powiedziawszy i bardzo emocjonalne nie będę tutaj rozwijać swoich osobistych wspomnień, ale myślę, że już wtedy to znaczy, że już wtedy były w społeczeństwie między nami takie podziały na bardzo szybko bardzo łatwo było polityką do tej sytuacji doprowadzić, ponieważ ja myślę o tym także to było jedno z najważniejszych wydarzeń w trzeciej Rzeczypospolitej wielu z nas ma osobiste wspomnienia związane z tymi politykami czy znaliśmy z telewizji wielka też skala straty Państwowej taki symboliczny jest ogromna, ale właśnie to co się stało przez 811 ostatnich lat to jak obecnie ekipa rządząca byłby jak manipulowała czy jak to dobrze opisać tym procesem wiemy, że w efekcie 11 latach nie chciałbym zwrócić uwagę na taką rzecz dostaje teraz trochę maili od słuchaczy takich w tonie, dlaczego zajmujemy się czymś co się wydarzyło 11 lat temu skoro teraz jesteśmy w trakcie katastrofy jeśli chodzi o tandemie właśnie o tym chciałam powiedzieć o tym też na tym skończyć, bo właśnie interesujące ujęcie tutaj słuchacze, przesyłając dużą pretensję do mnie rozumiem te emocje pisząc, że teraz pada 78 takich tupolew ów dziennie, a tutaj robić audycje wspominkowy po pierwsze, uważam, że trzeba robić te audycje, ponieważ działo się wtedy rzeczy niezwykłej one zmieniły nasze społeczeństwo czy politykę, ale absolutnie zgadzam się z tym, że trzeba mówić o tym, że teraz mamy do czynienia z katastrofą państwową ja jestem np. absolutnie za pomnikiem upamiętniającym ofiary tej pandemii myślę że, że nie można mówić bez kontekstu, w którym jesteśmy ja z kolei właśnie chciał powiedzieć, że przez to mam nadzieję, że wydobędziemy w końcu społecznie, chociaż z tego z 1 strony pamięć tej ogromnej stracie Państwowej, ale z drugiej właśnie refleksji w naszym państwie, bo to co jest wiele powodów by mieć postawić taką tezę co jest bardzo niepokojące jest to właśnie na tym się nie skupiliśmy na tym jak bardzo nie przestrzegamy państwie procedur jak bardzo szanujemy instytucji zasad i w tym kontekście o sile naszego państwa, które w czasach kryzysu się sprawdza w czasach, gdy przychodzi się zmierzyć jakimś wielkim wyzwaniem okazuje się, że wiele rzeczy nie działa i katastrofa Smoleńska powinna była być okazją do takiej bardzo poważnej głębokiej refleksji na temat stanu jakości państwa instytucji procedur zaufania odpowiedzialności tego wszystkiego, gdzie po raz kolejny właśnie, kiedy mierzymy się z wielkim wyzwaniem katastrofą okazuje się, że wiele rzeczy znów nie działa i te procedury nie są wypracowane tylko są no nie można mieć innego wrażenie jak powstawała powstające na bieżąco nie może z dnia na dzień mamy takie poczucie bardzo dziękuję Agnieszka Lichnerowicz te wspomnienia i szerszą refleksję Agnieszka Lichnerowicz światopogląd reporterka wtedy 11 lat temu będąc w Smoleńsku dziękuję Agnieszko dziękuję, a na koniec chciałbym, żebyśmy posłuchali Info TOK to są takie krótkie montaże słowno-muzyczne znają państwo jest naszej anteny oddające klimat najważniejszych wydarzeń w tym momencie będących w kraju wydobyliśmy Info to właśnie w 2010 roku oczywiście nie jest 10kwietnia tylko kilka dni później opowiada o tej jedności społecznej posłuchajmy, a potem będą informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PORANEK RADIA TOK FM - WEEKEND

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA