REKLAMA

Odbicie przyjdzie, ale nie tak szybko, choć szczepienia pędzą. Jest za to szansa na światowy CIT

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-04-12 19:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 24:14 min.
Udostępnij:

Rośnie liczba szczepień w Polsce, a zatem szansa na wstąpienie na ścieżkę rozwoju, choć wielu ekonomistów przyznaje, że "odbicie" nie nadejdzie tak szybko, jak wielu jeszcze niedawno temu się spodziewało. Z drugiej strony - widać coraz więcej czynników inflacjogennych, ich rezultaty poznamy jednak dopiero za jakiś czas. To tematy najważniejsze, nie brakuje jednak w tym rankingu ciekawostek: mówię m.in. na czym zarabia (a na czym już nie) FIFA oraz czy podatek cukrowy działa i dlaczego.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek 12 kwietnia skoro poniedziałek i nie ma żadnych świąt to znaczy, że czas na kolejne wydanie podcastu cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie się nazywam Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku nazwa generalnie jest taka troszeczkę żartobliwa, a tym razem podwójnie, bo słyszymy się po 2 tygodniach przerwy nie po tygodniu, ponieważ tydzień temu nie było podcastu natomiast dzisiejsze wydanie będzie wyglądać czy też brzmieć tak Rozwiń » jak zwykle, czyli 10 najciekawszych najważniejszych wydarzeń związanych z gospodarką, tyle że będzie to 10 wydarzeń, które miały miejsce nie w ciągu ostatnich 7 dni, ale w ciągu ostatnich 14 dni cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnasty tylko na 100% w naszej aplikacji mobilnej sporo się pozmieniało wciągu tych ostatnich 14 dni jest, więc oczywiście, o czym mówić na miejscu dziesiątym informację o tym takich szereg informacji można powiedzieć albo zbiór informacji o tym jak bardzo Wach minęły się, że tak powiem poglądy różnych ekonomistów na to jak będzie wyglądać wzrost gospodarczy w Polskiej gospodarce w 2021 roku w ciągu ostatnich 2 tygodni mieliśmy zmianę kwartału po drodze jesteśmy nie tylko w nowym miesiącu kwietniu, ale też w drugim kwartale 2021 roku mam wrażenie, że część ekonomistów w bankach np. już wcześniej widziała co się święci, że te wcześniejsze prognozy dotyczące wzrostu PKB są nad nazbyt optymistyczne, ale czekała chyba do końca kwartału z tymi swoimi korektami jak tylko zamienialiśmy marzec kwiecień to te korekty się posypały jest tego dość sporo przede wszystkim ekonomiści największego banku w Polsce PKO BP, którzy do tej pory byli największymi optymistami jeśli chodzi o Polski rynek skorygowali swoje prognozy już nie zakładają, że Polska gospodarka w tym roku urośnie o 51%, ale że rośnie o 4 i siedemdziesiątych procenta korekta w dół, chociaż nie jest znaczna i na tyle mała, że PKO BP nadal jest na pierwszym miejscu jeśli chodzi o listy optymistów jeśli chodzi o poglądy na polską gospodarkę wśród krajowych analityków, bo są jeszcze 2 zagraniczne banki już jest, który prognozuje wzrost o 53 Goldman Sachs, który prognozuje wzrost o 61 tej prognozy są już takie dość stary jeszcze z ubiegłego roku, ale podejrzewam, że akurat Polska gospodarka to nie jest taka sprawa, której oni się codziennie przyglądają, więc pewnie ich przypadku skorygowanie tych wcześniejszych prognoz bierze troszeczkę więcej czasu natomiast jeśli chodzi o banki krajowe to dla nich to jest najważniejsza rzecz do obserwowania, więc tutaj reakcji oczywiście są szybsze PKO BP obniżył prognozę 51 do 470 tych bank gospodarstwa krajowego tutaj była obniżka 4 i dziewięćdziesiątych do 44 Santander bank bank Polska prognozował 4 i sześćdziesiątych teraz 42, więc we wszystkich przypadkach to są obniżkę jakieś 45 punktu procentowego wcześniej właśnie PKO BP BGK Santander to były 3 najbardziej optymistyczne instytucje w Polsce teraz ta pierwsza trójka najbardziej optymistycznych tak jak już wspomniałem nadal PKO BP na drugim na trzecim miejscu są banki ING Pekao SA, które prognozują zaś 4 po nie zmieniły swoje prognozy do tej pory nie były te prognozy tak wyraźnie wygórowane jak w przypadku PKO BP, a więc może ich przypadku nie ma nic nie odczuwają one potrzeby korekty akurat w tym momencie jeśli chodzi o instytucje zagraniczne tutaj też było parę korekt agencja ratingowa Standard&Poors prognozowała wcześniej 3 i osiemdziesiątych teraz prognozuje 34 bank światowy obniżył prognozę strzechy pół procent do 33 tutaj ten poziom optymizmu jest już zdecydowanie niższy, a jeszcze wcześniej i chyba zdążyłem o tym powiedzieć mam wrażenie 2 tygodnie temu bank ochrony środowiska obniżył swoją prognozę 4% 37 z kolei w ostatnich dniach międzynarodowy fundusz walutowy poszedł w drugą stronę, bo on podniósł prognozy, ale MSW był największym pesymistą był na drugim końcu tej tabelki, bo wcześniej prognozował na wzrost tylko 270% teraz się aktualizował do 3,5% teraz największymi pesymistami w kwestii polskiej gospodarki i odbicia polskiej gospodarki w tym roku są OECD i bank Morgan Stali są 2 instytucje, które nadal prognozują, że rośniemy o mniej niż 3% w tym roku, czyli 2 i 9 to spektrum się tak prognoz stopniowo zawęża prawda najwięksi optymiści obniżyli nieco prognozy największy pesymista troszeczkę podniósł natomiast średnia mediana prognoz nie ruszają z miejsca są cały czas w okolicach 383 i dziewięćdziesiątych w tych granicach jest średnia z tych wszystkich prognoz tych, na które trafiłem jest ich blisko 30 i są to przede wszystkim prognozy polskich banków jest trochę banków zagranicznych jest trochę instytucji zarówno krajowych jak i międzynarodowych jest wśród tych prognoz oczywiście prognoza polskiego rządu i Narodowego Banku Polskiego 4% przypomnę rząd NBP nieco poniżej 4% tak oficjalnie wszyscy obniżający te prognozy w ostatnich 2 tygodniach podkreślali, że przyczyna jest właściwie 1 i w każdym przypadku to jest ta sama przyczyna, czyli przesunięcie się w czasie pandemii przez to, że wygenerowała nam się trzecia fala zakażeń na początku roku można było mieć nadzieję na to, że uda się tego uniknąć nie od nie udało się tego uniknąć, więc wybuchła nam trzecia fala w związku z tym trzeba było przywrócić różnego rodzaju obostrzenia, które hamują odbicie gospodarcze co więcej te obostrzenia nam się przesunęły na drugi kwartał mamy kwiecień one dalej obowiązują jeszcze przez jakiś czas będą obowiązywać, więc siłą rzeczy to ci, którzy zakładali, że przygody z pandemią z polskiej gospodarki zakończył się pierwszym kwartale nad siłą rzeczy musieli z zmienić swoje prognozy na drugi kwartał też tutaj zostanie zakończone od obostrzenia ewidentnie, więc wszyscy obniżające podkreślili, że to jest właśnie ta przyczyna, ale jednocześnie też twierdzą wszyscy zgodni, że odbicie po tej pandemii będzie takie, jakie miało być, czyli będzie bardzo dynamiczne, tyle że nastąpi trochę później po prostu w związku z tym, że będzie trochę później, więc cały 2021 roku będzie wyglądał trochę słabiej, bo część tej pierwszej fali ożywienia nam się wyleje troszeczkę w pewnym stopniu na rok 2022 już i w związku z tym często jest także różnego rodzaju instytucje obniżają prognozy na rok 2020 pierwsza, ale jednocześnie podnoszą prognozy na rok 2022, w którym wielu analityków tak twierdzi powinniśmy jeśli do przodu z gospodarką w tempie nawet ponad pięcioprocentowy, więc snuć warto trzymać za to kciuki, żeby faktycznie tak się stało silne ożywienie gospodarcze jest nadal na horyzoncie, ale jak to punkt na horyzoncie oddala się, kiedy podążamy w tamtym kierunku to jest cytat z głównego ekonomisty Santander bank Polska Piotra bielskiego, który tak zaczął swoją własną notkę o tym, że Santander schodzi z prognozą do poziomu 42% bardzo ładna moim zdaniem metafora ujmująca sedno problemu, więc pozmieniało nam się troszeczkę te prognozy dotyczące PKB w ciągu ostatnich 2 tygodni to było na miejscu dziesiątym teraz przed nami miejsce dziewiąte, a więc na dziewiątym miejscu w tym tygodniu taka dość pesymistyczna informacja dotycząca polskiej młodzieży młodych ludzi w Polsce na rynku pracy mieliśmy dane Eurostatu jak co miesiąc dotyczące bezrobocia no i cały czas jest to generalnie powód do dużego zadowolenia, ponieważ drugi miesiąc z rzędu mamy najniższą stopę bezrobocia w całej Unii Europejskiej 31 najmniej Unii drugie miejsce na świecie jeśli chodzi o te największe gospodarki przed nami tylko Japonia, gdzie stopa bezrobocia wynosi 2 i 9% w ciągu ostatniego roku u nas stopa bezrobocia wzrosła minimalnie 3% do 31 wyprzedziliśmy Czechów w międzyczasie i w ten sposób dotarliśmy do pierwszego miejsca natomiast jeśli chodzi o stopę bezrobocia w całej Unii Europejskiej to w ciągu ostatniego roku, czyli pierwszego roku pandemii ona urosła z 6,5% do 7,5% widać, więc wyraźnie, że nasz rynek pracy przeszedł bardzo łagodnie jak do tej pory przynajmniej przyszedłem łagodnie przez pandemię natomiast zupełnie inaczej wygląda sytuacja jak popatrzy się na inny wskaźnik publikowany przez Eurostat, czyli stopy bezrobocia, ale tylko dla osób do 2005. roku życia, czyli dla tych nie mogę siedzieć najmłodszych, bo wtedy będzie brzmiało dla dzieci wstęp dla dla tych młodych osób najmłodszych na rynku pracy prawda, czyli tych pomiędzy osiemnastym czy też szesnastym rokiem życia, a 2005. tutaj stopa bezrobocia w ciągu ostatniego roku urosła w Polsce 96% do 148%, czyli o ponad 5 punktów procentowych tak generalnie dla całej gospodarki wzrost o1 punktu tutaj o ponad 5 punktów z bardzo Kol kolosalne różnice można powiedzieć to trzeci najszybszy przyrost tego wskaźnika w całej Unii Europejskiej gorzej gorzej pod tym względem wygląda tylko Hiszpania Estonia w ciągu ostatniego roku co więcej liczba bezrobotnych w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy zwiększyła się łącznie 28 000 osób wg Eurostatu, ale wśród osób młodych do 2005. roku życia poszła w górę o 43 000 osób, czyli to oznacza, że jeśli chodzi o całą resztę rynku pracy to tam liczba bezrobotnych musiała spaść o 15 000 osób tak, bo jeśli cały rynek pracy zalicza wzrost o 28 000 wśród młodych jest wzrost o 43 dnia więcej to cała reszta musi być na minusie, czyli rynek pracy w Polsce w ciągu ostatniego roku zmienił się w ten sposób, że tak właściwie wszystkie grupy na tym skorzystały poza 1 to właśnie osób do 2005. roku życia tam mieliśmy do czynienia z taką małą katastrofą tak chyba można opowiedzieć potem wzrost bezrobocia jest bardzo gwałtowny i bardzo szybki widać, że to jest grupa zdecydowanie najbardziej poszkodowana po wstaje oczywiście pytanie, dlaczego tak się stało, jakie są przyczyny i wielu ekonomistów wskazuje tutaj na kilka różnych przyczyn, które zaistniały jednocześnie, więc po pierwsze, duża by dużo młodych ludzi młodych pracowników znajduje pracę na początku swojej kariery w takich branżach, które w tej chwili są zamknięte, czyli głównie są branże usługowe są restauracje hotele są kelnerzy kelnerki prawda i jakaś tam obsługa hotelowa i tego typu różnego rodzaju recepcję recepcjonistki recepcjoniści itd. itd. w tych miejscach jest to duży odsetek tych młodych pracowników akurat w tych branżach nic się nie dzieje od roku niestety, bo one są pozamykane, więc proporcjonalnie większe uderzenie z tego tytułu jest właśnie grupy tych młodych ludzi po drugie, oczywiście wśród tych osób jest mniejszy odsetek na umowach o pracę, bo to są często ludzie na początku swej kariery zawodowej, więc jeszcze nie niedoszli do tego momentu, w którym pracodawca oferuje im umowy o pracę najczęściej są po prostu na umowach tymczasowych albo jakiś tam umowach śmieciowych często, dlatego że sami chcą mieć taką umowę, bo wtedy dostają więcej pieniędzy na rękę w związku z tym, że są młodzi jeszcze nie myślą o takich kwestiach jak składki na ZUS i o tym, że będą na umowie śmieciowej właściwie niczego nie odkładają na emeryturę, bo mają tak sobie myślą, że mają jeszcze na to kupa czasu prawda często występuje taki ma takie podejście wśród tych najmłodszych ludzi wiem, bo pamiętam, że sam takie miałem kiedyś dawno temu na samym początku mojej kariery zawodowej kolejny czynnik, który może powodować, że ta grupa osób poczuła najmocniej to uderzenie na rynku pracy jest taki, że studia zdalne, bo wśród tych ludzi często są studenci prawda studenckiej, zwłaszcza ci, którzy są na studia zaocznych w związku z tym w ciągu tygodnia mogą pracować tylko, że uniwersytety uczelnie wyższe są najczęściej w dużych albo tych większych miastach spora część tych studentów tak naprawdę mieszka gdzie indziej w mniejszych miastach przyjeżdża do tego dużego miasta tam mieszka w jakimś internacie albo wynajmuje jakieś mieszkania może to robić, bo akurat oprócz tego, że studiuje w tym mieście to znajduje sobie jeszcze tam prace w tym mieście nie było z tym większego problemu do tej pory bezrobocie jest bardzo niskich generalnie prawda w kraju już od paru lat i ten model też zniknął, bo skoro studia są zdalne w tym momencie to niema po co przyjeżdżać tutaj dużego miasta na jak ktoś do niego nie przyjedzie to też nie zacznie w nim pracować, bo nie ma po prostu ten człowiek siedzi u siebie w domu gdzieś tam jakimś innym mniejszym mieście jest tam na prowincji taki model też tutaj może występować no jest jeszcze kolejny czynnik, czyli wzrost płacy minimalnej wzrost płacy minimalnej wg większości ekonomistów to jest generalnie rzecz pozytywna dla gospodarki natomiast jeśli alei jeśli trzeba było wskazać 1 grupę, która może, która jest obarczona największym ryzykiem w przypadku tego zjawiska może na tym stracić to są właśnie ci najmłodsi pracownicy na początku na początku swojej kariery zawodowej, bo ich przypadku taki przedsiębiorca, który stoi w obliczu wzrostu kosztów pracy w związku z tym, że rośnie płaca minimalna jeśli dochodzi do wniosku, że musi jednak koszty ograniczyć w związku z tym kogoś pozbyć kogoś zwolnić no to najczęściej zwalnia tego na najbardziej niedoświadczonego prawda tego najbardziej początkującego tego najmłodszego, zwłaszcza że jego wartości dla firmy najczęściej jest na tyle niewielka, że on po prostu także w oczach tego przedsiębiorcy tego pracodawcy nie zasługuje na to, żeby zarabiać więcej, a w związku z tym, że płaca minimalna idzie w górę to powinien zarabiać więcej pracowni tutaj faktycznie może dochodzić do takich decyzji, że ci najmłodsi ludzi na rynku pracy przez to tracą tą pracę no i by do tego też trzeba przyznać, że doczekaliśmy się wielu różnych tarcz antykryzysowych w Polsce, ale żadnej z tych starć nie było żadnego elementu nakierowanego właśnie na podtrzymanie zatrudnienia w tej grupie nie było żadnych zachęt dla pracodawców żeby, żeby tworzyć jakieś siły miejsca na staże dla tych początkujących jakiś tam dopłat itd. w innych państwach czasami takie elementy się pojawiało nigdy nie były samym centrum tych tarcz antykryzysowych natomiast pojawiały się też jako uzupełnienie w Niemczech np. albo Holandii w Polsce takiego nie było, więc można powiedzieć, że rząd też jak do tej pory przynajmniej absolutnie nie przejął się tym, że w tej grupie stopa bezrobocia rośnie poziom rząd patrzy na całość rynku i całość rynku wygląda w porządku prawda nie ma nic nadzwyczajnego natomiast, jakby nie sięga tak głęboko, żeby zauważyć, że pewnej specyficznej grupie ludzi, czyli osób dwudziesty piątego roku życia ten obraz wygląda zdecydowanie gorzej tam bezrobocie szybko rośnie niestety oka miejsce ósme teraz przed aż na miejscu ósmym bardzo ciekawa historia związana z rynkiem pracy tylko, że nie z Polski historia ostatniego weekendu to była głośna sprawa w stanach Zjednoczonych powstała inicjatywa, żeby założyć związek zawodowy w Amazonie Amazon ma oczywiście dość niedobrą reputację jeśli chodzi o warunki pracy pracy dla ludzi, którzy pracują tam w tych centrach dystrybucyjnych w hurtowniach w Polsce też nie najlepszą reputację ma zarówno zatrudnia całą masę pracowników fizycznych, którzy wykonują tam dość nieskomplikowane czynności za niezbyt duże pieniądze natomiast kwestia absolutnie nie dotyczy centrów logistycznych Amazona w Polsce dotyczy 1 centrum logistycznego Amazona w stanach Zjednoczonych, ale to miał być taki początek trendu prawda, że pracownicy w jednym z centrów w Alabamie w stanach Zjednoczonych postanowili założyć tam związek zawodowy Amazon oczywiście cały czas twierdził, że to jest zły pomysł zaangażowali się to politycy lewicowej partii Demokratycznej, która akurat wygrała wybory, więc na fali prawda i właściwie odnosił takie wrażenie że, że z prawa jest przesądzone, że za chwilę po prostu będziemy mieć wielką rzecz od trąbienia, że rozpocznie się nowa era zakładania związków zawodowych w prywatnych dużych prywatnych firmach gigantach internetowych i zacznie się to wszystko od Amazona i okazało się niedzielę ostatni weekend, że pracownicy Amazona tamtej Alabamy odrzucili ten pomysł w głosowaniu, bo oni było głosowanie nad tym pomysłem i odrzucili co to to koncepcje ogromną większością głosów niż te głosy nie zostały do końca policzone, ponieważ części tych głosów zakwestionowano ze względów jakiś tam formalnych odłożono jednak osobną kupkę i i one będą liczone w terminie późniejszym nie wiadomo jak wygląda podział głosów na tej kupcy odłożenia na bok, ale wśród tej paczki, która została przeliczona przewaga głosów na nie jest tak duża, że się nie dlatego odkręcić, więc to już jest przesądzone wynik tego referendum jest przesądzone pracownicy Amazona nie chcą mieć związku zawodowego no i zapadła pewna konsternacja prawda, bo nikt się nikt się tego nie spodziewał sprawa była bardzo mocno nagłośniona, więc się zrobiła tak troszeczkę sensacja można opowiedzieć sensacja, która robi dużą krzywdę całej idei właśnie uzwiązkowienia pracowników w związku z tym, że związki zawodowe generalnie jeśli dobrze funkcjonują są pożyteczne, bo wyrównują asymetrię w tej sile przetargowej na linii pracodawca kontra pracownicy, zwłaszcza w kryzysach i przy rynku pracy zdominowanym przez przez Mono sąd, czyli na prowincjach Mono sąd taka sytuacja jest mało pracodawców dróg dużo ludzi chętnych do pracy wtedy ci pracodawcy mogą dyktować takie warunki jakich co prawda, bo są na zdecydowanie silniejszej pozycji na takim lokalnym rynku takich lokalnych rynków jest bardzo dużo za świecie w Polsce jest ich bardzo dużo w stanach Zjednoczonych też sytuacja wygląda inaczej w największych miastach, gdzie ludzie mogą próbować wybierać sobie różnych pracodawców, bo jest ich tam bardzo dużo wszyscy potrzebują nowych pracowników natomiast gdzieś tam na prowincji sytuacja jest inna ludzie najczęściej są skazani na to, żeby pracować w 1 zakładzie pracy, bo tam jest tylko 1 zakład pracy i już, a i wtedy ten 1 zakład pracy absolutnie dyktuje warunki i oni muszą na to zgadzać natomiast jeśli mają do dyspozycji związek zawodowy to sytuacja troszeczkę się wyrównuje wtedy prawda wygląda to trochę lepiej z punktu widzenia tych pracowników wydawać, więc się mogło, że w takiej zabawie jednak ten związek zawodowy powstanie wszystko wskazuje na to, że jednak nie co się stało, dlaczego ci pracownicy nie chcieli związku zawodowego no doniesienia najnowsze są takie, że po pierwsze, pandemia niemożliwą i uniemożliwiła prowadzenie kampanii informacyjnej wykonaniu tej organizacji, która chciała tam założyć związek zawodowy, bo niemożliwe było prowadzenie kampanii w przestrzeni publicznej nie można było zwoływać wieców itd. itd. a z drugiej strony wewnątrz zakładu Amazon mógł prowadzić swoją kampanię, bo to było wewnątrz zakładu pracy firmy czy ludzie cały czas przychodzili do firmy i tam często odbywały się takie właśnie zebrania zwołała zwoływane przez przełożonych i na tych zebraniach rozmawiano na ten temat, tyle że rozmawiano na ten temat w taki sposób, który pasował właśnie Amazonowi i Reuters Bloomberg donosili że, powołując się na głosy ze strony tych właśnie związkowców, że ta kampania Amazona wewnątrz firmy była niezwykle dynamiczna skupiała się przede wszystkim na obrzucaniu związków zawodowych i takim delikatnym takim trochę zastraszaniu pracowników naczynie takim bezpośrednim zastraszaniu, że ktoś mógł się poczuć, że ktoś mu grozi, ale takim przedstaw przedstawianie takiej wizji, w której wszystko wygląda bardzo pesymistycznie np. dostarczano takie wizje, że jak powstaną związki zawodowe to pewnie pracownicy stracą wszystkie benefity, które mają dodatkowe, że być może w ogóle trzeba będzie zamknąć cały zakład i zbudować nowy gdzieś w innym miejscu i że ta praca, którą ci ludzie mają stanie pod bardzo dużym znakiem zapytania jeśli zgadzał się na ten związek zawodowy tak to mniej więcej wyglądało ono do tego pojawiało się różnego rodzaju ulotki, w których była mowa o tym, że generalnie związki zawodowe są skorumpowane i że np. jak członkowie tych związków płacą składki, bo muszą płacić składki to ci szefowie tych związków za te składki kupują sobie jachty nowe samochody i generalnie chodzi tylko własne dobro i stale się nie troszczą o tych pracowników na pewno nie troszczył się o nich tak bardzo jak sam Amazon i wygląda na to, że to podziałało, a zdaniem niektórych analityków znaczenie dość duże miało też to, że generalnie ten zakład w Alabamie to jest takie miejsce w stanach Zjednoczonych, gdzie nie zarabia się zbyt dużo płace są niskie natomiast Amazon jakiś czas temu wprowadził płacę minimalną swoich w swoich zakładach pracy na poziomie 15USD za godzinę to jest minimalna płaca obejmująca całe stany Zjednoczone niezależnie od niej nie jest zróżnicowana lokalnie prawda, więc akurat w Alabamie 15USD za godzinę może być odbierane przez tych ludzi za całkiem przyzwoite wynagrodzenie wcale niskie w związku z tym oni po prostu nie można wykluczyć tego, że oni po prostu w sporej części są zadowoleni z tego Amazona nie mają akurat tam nie mają powodu do tego, żeby narzekać i w związku z tym, kiedy jeszcze dostali taką dawkę odpowiednio przygotowanej propagandy z drugiej strony tej propagandy wcale nie było była pandemia to postanowili rozstać się z pomysłem założenia związku zawodowego i tam nie będzie najprawdopodobniej nie będzie, bo sprawa będzie miała ciąg dalszy federacja związków zawodowych pracowników handlu zgłosiła protest w związku z tym właśnie były nierówne warunki prowadzenia kampanii jeśli ten proces będzie uznany przez instytucję nadzorującą te wybory, które się nazywa naszym Labor relations Board no to wtedy te wybory zostaną powtórzone na razie nie wiadomo jak to się zakończy natomiast same informacje o tym, że oni się nie zgodzili na ten związek zawodowy moim zdaniem są wystarczająco zaskakujące ciekawe i sporo mówią o tym jak wygląda w tej chwili rynek pracy na świecie jak trudno wrócić do tej idei związków zawodowych, która była bardzo popularna na Zachodzie jeszcze w latach siedemdziesiątych dwudziestego wieku, a potem związki zaczęły bardzo wyraźnie tracić na popularności zaczęły się przestały być modne można powiedzieć przestały być przedstawione z dobrym świetle także w mediach często my mamy w Polsce zupełnie inne doświadczenia związane z najnowszą historią z rolą związku Solidarność też związkiem zawodowym jest troszeczkę inaczej to patrzymy natomiast i też troszeczkę inną funkcję związek Solidarność nawet dzisiaj pełni w Polskiej gospodarce natomiast na Zachodzie to wyglądało także lata 60 lat 70 to był szczyt popularności związków zawodowych od tamtej pory po tej popularności nic nie zostało tak właściwie teraz są podejmowane próby, żeby jakoś się odrodziło no i ta pierwsza spektakularna próba zakończyła się przynajmniej na razie fiaskiem to miejsce ósme już z nami teraz przed nami miejsce siódme z na siódmym miejscu na siódmym miejscu w tym tygodniu taka informacja lżejsza o mniejszym ciężarze gatunkowym, ale bardzo ciekawa moim zdaniem i jak najbardziej związana z gospodarką, chociaż związana też ze sportem, bo chodzi o FIFA FIFA, czyli ta międzynarodowa organizacja związana z piłką nożną, czyli organizator mistrzostw świata w piłce nożnej, które są chyba największą imprezę już sportową na świecie odbywają się co 4 lata, gdyby ktoś nie wiedział FIFA opublikowała raport roczny w ciągu ostatnich dni i ten raport roczny w związku z tym, że mamy pandemię koronawirusa i trzeba było po odwoływać wiele różnych imprez sportowych wygląda bardzo interesująco generalnie podejrzewam, że większość z nas nigdy nie analizowała tego tej organizacji FIFA od strony biznesowej natomiast w związku z tym, że pojawił się ten raport to odrobiłem lekcję sobie troszeczkę poczytałem co w tym raporcie jest i śpieszę donieść, że jeśli chodzi o model biznesowy szlify to oni mają 2 główne źródła przychodów i kilka pobocznych te 2 główne źródła przychodów to po pierwsze, prawa do transmisji telewizyjnych z imprez, które oni organizują przede wszystkim chodzi o mistrzostwo świata jest też parę imprez mniejszej rangi jest mniejszej skali piłkarskich oczywiście najbardziej imprez, tyle że trochę mniejszych i drugie główne źródło to są umowy sponsorskie, czyli przychodzi sponsor daje bardzo dużo pieniędzy potem zyskuje ekspozycję w trakcie tych różnych transmisji na stadionach wokół boisk itd. prawda, a poza tym swoich własnych reklamach może wykorzystywać tę informację, że sponsorem mistrza świata np. widać to często są mistrzostwa świata to widać w tych wszystkich reklamach, że oni tam informują o tym, że to oni są wśród w gronie sponsorów mistrza świata i czują się z tego powodu dumni, choć zapłacili za to bardzo dużo pieniędzy w każdym razie to te 2 główne źródła wśród tych pobocznych najważniejsze są opłaty licencyjne głównie za wykorzystanie błędu FIFA i zdecydowana większość tych przychodów to jest efekt udostępniania marki FIFA w grach komputerowych i chodzi głównie oczywiście o serię gier o nazwie FIFA produkowane przez Electronic Arts co roku wychodzi nowa seria jest inny piłkarz na okładce itd. tak dalej jest jedna z najpopularniejszych gier na świecie generalnie i organizm znaczy wydawca tej gry oczywiście zarabia na tym dużo pieniędzy, ale też sporo pieniędzy płaci samej wsi się za to, że może wykorzystywać to u nas no i w 2020 roku przychody z praw telewizyjnych spadły prawie do zera 99 pół procent spadły, ponieważ nie odbył się żaden międzynarodowy turniej piłkarski była pandemia przychody sponsorskie spadło 55% ponad połowę, ponieważ przychody sponsorskie dzielą się na 2 części 1 część długoterminowa to są takie wieloletnie ile kontrakty, a druga część jest taka związana właśnie z tymi imprezami sportowymi i jest rozliczana na zasadzie ekspozycji na widownie w trakcie konkretnych meczy tak mi się wydaje, że w ten sposób to właśnie rozliczane no, więc ta ta część bezpośrednio związana z meczami też zniknęła, bo nie było turnieju żadnych natomiast została część długoterminowa dlatego przychody sponsorskiej nie spadły o 99 pół procent tylko 55, ale to też bardzo duży spadek za to przychody z licencji spadły tylko 4%, czyli właściwie w ogóle nie spadły z minimalnej ruch w dół no i w związku z tym, że tak się stało to okazało się, że przychody z licencji są największym źródłem przychodów 2020 roku organizacji FIFA okazało się więc, że w ubiegłym roku FIFA troszeczkę niechcący ze względu na pandemię tak właściwie stało się taką trochę można zażartować spółka gamingowa zarabiała głównie na grach komputerowych, chociaż jeśli chcemy być precyzyjni to nie na samych grach tylko wykorzysta na sprzedawaniu możliwości wykorzystania swojej nazwy w tych grach właśnie w każdym razie gry komputerowe nie zawiodły inne gry inne sporty zawiodły niestety nie mogło się tej imprezy odbywać z bandami, tak więc to wyglądało niestety nie udało się na tylko na działalności polegającej na pobieraniu opłat licencyjnych wypracować zysku netto to za mało jednak i FIFA w ubiegłym roku miała 683 000 000USD straty netto, a jej kapitały własne w ciągu roku spadły z ponad 2,51 000 000 000USD do 1 000 000 880 to jeszcze dużo pieniędzy zostało prawda w zapasie prawie 2 000 000 000USD jeszcze mają one przypalanie, gdyby oczywiście kryzys związany z pandemią miały jeszcze długo trwać, chociaż wszyscy trzymamy kciuki za to, żeby nie trzeba długo, a duże imprezy piłkarskie są zapowiedziane już na lato 2020 pierwszego roku już niedługo liga zyska olimpijskie też mają być generalnie sport ma wrócić ten taki największym wymiarze, aby się obyć się udało to było miejsce siódme teraz przed nami miejsce szósta msza na miejscu szóstym wracamy do klasycznej gospodarki klasycznych wskaźników mówiących nam to w jakiej kondycji gospodarka jest zmieniłam się miesiąc marca na kwiecień po drodze, a na początku miesiąca zawsze są publikowane tzw. wskaźniki pij my, które moim zdaniem prywatnym są też nudnymi wskaźnikami nie wspominam o nich za każdym razem co miesiąc, bo często jest także nie ma bardzo, o czym mówić natomiast tym razem jest o czym mówić, bo tym razem wskaźniki te wypadły nadzwyczaj niesamowicie wręcz pandemia trwa cały czas, ale wskaźniki aktywności już biją rekordy i strzelają do góry w sposób absolutnie niesamowity wygląda to tak jakby menadżerowie w tej gospodarce widzieli oczekiwali, że za chwilę będzie po pandemii, że już szykuje się to niesamowicie niesamowite odbicie, że przekroczy ręki ten tzw. popyt odłożony ludzie będą kupować to wszystko, czego nie kupowali przez ostatni rok i wywoła to niesamowity boom gospodarczy natomiast warto też pamiętać, że dodatkowo wskaźniki EMI podkręca Soup innych, bo te indeksy są złożone z kilku osób indeksów taka jest ich konstrukcja dodatkowo wskaźniki pod kres podkręca subindeks dotyczący czasu dostaw bo, który rośnie ten czas dostaw i zwykle w interpretacji tych wskaźników to jest sygnał ogromnego ożywienia, czyli jest to coś pozytywnego zwykle to oznacza, że po prostu taki ruch w interesie, że ludzie przestają się wyrabiać z tymi zamówieniami w związku z tym czas oczekiwania na dostawę rośnie prawda samo w sobie zamówimy pizzy przez internet jak dużo ludzi sobie zamówić w tym samym czasie trzeba dłużej czekać aż dojedzie prawda jest duży ruch po prostu, więc generalnie interpretacja jest taka, że to jest coś bardzo pozytywnego, kiedy czas dostaw rośnie natomiast konstruktorzy tego indeksu pije ma nie przewidzieli nie nie przewidzieli tego, że czas dostaw może też rosnąć z powodu problemów takich podażowe logistycznych, a z tym właśnie mamy w tej chwili do czynienia mamy kłopoty podażowe dość głośno jest ostatnio na świecie z na temat problemów z brakiem chipów półprzewodników w sektorze motoryzacyjnym, bo w trakcie pandemii popyt na laptopy i na smartfony wzrost tak bardzo właściwie wszystkie te chipy zostały wykorzystane w tamtej branży zabrakło ich dla innych branż przede wszystkim dla branży motoryzacyjnej, a branża nie zdążyła zwiększy swoich mocy produkcyjnych w odpowiedniej odpowiedni sposób w związku z tym tam się też zakorkowało trzeba ograniczać pracę fabryk samochodowych, bo nie da się złoży dzisiaj samochodu bez tych półprzewodników, bo to w 50% są już jeżdżące komputery przecież, więc tutaj jest np. taki problem właśnie podażową logistyczne są generalnie korki w portach był zatkany kanał Sueski, o czym z pewnością wszyscy słyszeliśmy itd. itd. i do tego te prognozy te problemy z logistyką podnoszą też ceny, bo jak trudno dostać jakiś towar, który konieczny do wyprodukowania już nowego dobra no to wiele firm próbuje jednak dostać towar, podnosząc cenę swoją własną w ofercie prawda jest skłonna płacić więcej za jakiś tam składniki materiały itd. i taki jest mechanizm podnoszenia cen i to też świetnie właśnie widać w tych indeksach firma Polski EMI, który ukazał się na początku kwietnia wzrost poziomu 543% mam nadzieję, że wszyscy pamiętamy jak to działa ten wskaźnik może przyjmować wartość od zera do 100 połowa granica jest na poziomie 50 punktów powyżej 50 punktów jest dobrze poniżej 50 punktów jest niedobrze w gospodarce precyzyjniej mówiąc w przemyśle, bo nie przemysłu jest cała gospodarka nie ma dotyczy w Polsce tylko przemysłu, więc nasz pisma przemysłowe urósł w kwietniu do 54 i 3 punktu, czyli jest dobrze, bo powyżej 50 czy się rozwija przemysł no i do tego rozwija się w tempie najszybszym od 3 lat, bo to jest wskaźnik to jest poziom najwyższy od stycznia 2018 roku i bardzo dobrze natomiast jeśli chodzi o te pod wskaźniki osób indeksy na to uwagę zwraca to, że ceny wyrobów gotowych w polskich fabrykach rosną najszybciej od uwaga 1998 roku mamy w polskich fabrykach wzrost cen najszybszy od ponad 20 lat to jest efekt właśnie tych kłopotów podażowych logistycznych przede wszystkim natomiast oczywiście istnieje bardzo duże ryzyko, że to się przełoży na ceny konsumpcyjne potem sklepach, bo ceny wyrobów gotowych to nie chodzi ocenę w sklepach to jest to cena towaru na bramie fabryki jak towar wyjeżdża z fabryki trafia do pośrednika hurtownika gdzieś tam no to tam jest zawierana transakcja w tej transakcji też jest cena, więc chodzi o tamtą ocenę prawda hurtową tamte ceny rosną natomiast wiadomo, że ci właśnie pośrednicy hurtownicy płacą więcej w związku z tym, więc mają wyższe koszty jeśli zechcą sobie przerzucić te koszty na końcowych odbiorców to ceny detaliczne przez to na końcu też urosną no, chyba że zdecydują się nie przerzucać tego na odbiorców końcowych i po prostu będą żyć nieco niższą marżą to też jest możliwe, bo nie każdy nie w każdej branży da się tak po prostu bez problemu przerzucić wzrost cen na odbiorcę końcowego to czasami zależy też od tego jak wygląda system dystrybucji producenci żywności np. mogą mieć problem z przerzucaniem wzrostu cen na odbiorcę końcowego jeśli sprzedają swoje rzeczy w sieci takie jak Lidl albo Biedronka, bo wtedy ta sieć ma bardzo dużo do powiedzenia ten producent mówi sprzedaj mi to cena 20% wyższe biorąc opóźnienie nie my nie będziemy podnosić cen 20%, bo to niezgodne z naszą politykę nie podnosimy ceny i wtedy taki producent nie ma nic do gadania niestety tak to wygląda akurat w tej branży winnej branży to wygląda inaczej w każdym razie to nie jest pewnik 100%, że to na pewno przełoży na ceny konsumpcyjne, ale może się przełożyć jest to dodatkowy czynnik ryzyka, więc warto sobie zdać sprawę z tego co się w tej chwili w polskich fabrykach dzieje mamy wyraźne ożywienie ten wskaźnik firma jest wysoko, ale jednocześnie bardzo wyraźnie idą ceny do góry to samo widać też w innych gospodarkach, bo te wskaźniki są publikowane dla wszystkich największych gospodarek na świecie w stanach Zjednoczonych indeks ISM, czyli taki lokalny odpowiednik EMI wzrósł do poziomu Najwyższego od 1983 roku poziom zamówień produkcji najwyższe 2004 roku w Europie wskaźniki dla Włoch dla Francji są najwyżej od ponad 20 lat dla Holandii dla Niemiec w ogóle najwyższe w historii znaczy to najwyższy od 20 kilku lat, bo historia tych wskaźników nie jest specjalnie długa sięga końcówki dwudziestego wieku najczęściej globalny EMI bank JPMorgan jak już jak już zostaną opublikowane w PiS ma dla wszystkich państw na świecie, dla których są wyliczane to potem JPMorgan bierze te wszystkie wskaźniki do kupy, stosując wagi dotyczące tego jak duża jest, która gospodarka, czyli tam na największą uwagę mają stany Zjednoczone potem Chiny potem Japonia potem Niemcy itd. wylicza z tego taki globalny wskaźnik firma i ten globalny wskaźnik jest na poziomie najwyższym od 2011 roku, czyli też świetnie tak jesteśmy naj wyżej od 10 lat, więc widać wyraźnie, że te wskaźniki powstają na posta na podstawie sondaży przeprowadzanych wśród menadżerów odpowiedzialnych za logistykę właśnie z dużych firmach przemysłowych, więc ta zbiorowość menadżerowie, którzy w ramach swoich obowiązków muszą monitorować co się dzieje wokół tej firmy na zewnątrz też co się dzieje wśród dostawców i wśród odbiorców no oni kierują się swoimi własnymi obserwacjami twierdzą, że jest dobrze coraz lepiej generalnie ten poziom optymizmu jest na jej wyższy od 10 lat ocenia z efektem ubocznym, ale nie mniej interesujący jest, że bardzo szybko rosną ceny, więc mamy tutaj jakieś dodatkowe zagrożenie inflacyjne, a inflacji teraz będzie więcej przed nami miejsce piąte no więc, dodając do tego, o czym mówiłem przed chwilą do tego, że we wskaźnikach pij my właściwie na całym świecie widać wzrost cen to jeszcze dodam, że pojawiło się tzw. wskaźniki pija, czyli produkt ser Trei indeks w wielu miejscach na świecie w ostatnim tygodniu i wybrałem 2 dotyczący Chin Stanów zjednoczonych, czyli 2 największych gospodarek na świecie ten wskaźnik inflacji mierzonej producentów w Chinach wzrósł w marcu, bo to były dane za marzec do poziomu 44% rocznie, a jeszcze miesiąc wcześniej wskaźnik był na poziomie 1 i siedemdziesiątych, czyli wyskoczył w górę nagle niespodziewanie analitycy z sondażu Reutera oczekiwali wzrostu tylko do 3,5% jest 44, a pija w stanach Zjednoczonych wzrósł do 42% z, a miesiąc wcześniej był na poziomie 2 i osiemdziesiątych jest najwyżej od września 2011 roku, czyli indeks cen producentów w tej chwili i Stanach Zjednoczonych Chinach w 2 największych gospodarkach jednocześnie są powyżej 4% rocznie takiej sytuacji naprawdę dawno nie mieliśmy i tak jak mówiłem przed chwilą to nie musi się przełożyć przekładać na pewno nie przekłada się automatycznie 11 na wzrost cen konsumpcyjnych, ale z pewnością jest to dodatkowe ryzyko i może to powodować, że ta presja inflacyjna widoczna na półkach sklepowych też będzie bardziej znaczące natomiast jeśli chodzi już właśnie o to presję na półkach, czyli inflację konsumencką to GUS Główny Urząd Statystyczny podał 1,5 tygodnia temu, że wskaźnik inflacji w marcu w Polsce wzrósł do 32% oczekiwano tymczasem, że pozostanie poniżej 3% on znowu wskoczył powyżej trójki, a to jest taki poziom mam wrażenie, który wśród wielu ekonomistów od oddziela to strefę komfortu poniżej 3% taka inflacja, że okej cel inflacyjny NBP 2% treści taka inflacja powinna być to jest zdrowe dla gospodarki nie wiąże się z żadnymi długoterminowymi negatywnymi efektami jak gospodarka jest zdrowa i rozwija się szybkim tempie to siłą rzeczy musi temu towarzyszyć jakaś tam inflacja i uznaje się, że w takim kraju Polska to jakaś tam inflacja towarzyszące wzrostowi gospodarczemu i właśnie mniej więcej 2,5%, jaki w tych okolicach nie ma się czym przejmować, ale jak już wchodzimy powyżej 3 to, iż w niektórych miejscach zapalają się światełko ostrzegawcze prawda powyżej 4 no to już w ogóle niektórzy ekonomiści zaczynają troszeczkę panikować na razie wróciliśmy powyżej 3% stanowi pewnego rodzaju niespodziankę, bo oczekiwania były takie, że poniżej tej trójki pozostaniemy przez dłuższy czas się okazało, że nie zwracamy ceny w marcu w porównaniu do lutego wzrosły średnio aż 1% w ciągu 1, bo 32 w skali ostatnich 12 miesięczny z łącznie o skali tylko 1 ostatniego miesiąca to jest skok aż 1% takie miesiące nie zdarzają się często no i zdaniem wielu ekonomistów skoro tak skoro już teraz ta inflacja wraca z powrotem do góry to znaczy, że za chwilę będziemy mieć ją nawet powyżej 4% w skali roku i i taki stan będzie się utrzymywał przez przez dłuższy okres, więc interesująco to faktycznie wygląda dodatkowo warto zauważyć, że w ciągu ciągle mamy praktycznie zerowe stopy procentowe z Narodowym Banku Polskim jest data zapowiada, że to nie zmieni absolutnie, więc zerowe stopy NBP w połączeniu z oczekiwaniami wzrostu inflacji do 4% w ciągu nadchodzących miesięcy oznaczają, że taka realna stopa procentowa w Polsce wynosi obecnie -4% bardzo bardzo dużo na minusie prawdopodobnie jedna z najniższych realnych stóp procentowych na świecie w tej chwili co zgodnie z teorii powinno bardzo mocno wspomagać gospodarkę w ożywieniu oczywiście z tego ożywienia nic nie wyjdzie jeśli są obostrzenia administracyjne, które nie pozwalają niektórym branżom funkcjonować, ale jak tylko te obostrzenia znikną to przy realnych stopach na poziomie -4 powinniśmy mieć naprawdę duży wystrzał w górę i podejrzewam, że na to liczą też ci wszyscy ekonomiści ekonomiści, którzy cały czas twierdzą, że będziemy mieć wzrost gospodarczy w okolicach 4,5%, o czym mówiłem w samym początku na samym początku podcastu, więc inflacja cały czas z nami obecnej wygląda na to, że absolutnie nie chce spadać to było miejsce piąte teraz przed nami miejsce czwarty na miejscu czwartym bardzo ciekawy interes interesujące informacje dotyczące nowych podatków, które mają w Polsce PiS cały czas twierdzi, że obniża podatki tymczasem jakoś tak nie wiadomo, skąd biorą się w tych comiesięcznych zestawieniach szacunkowych dotyczących wykonania budżetu nowe pozycje i nowe podatki na nowego roku mamy 2 takie, na które warto zwracać uwagę podatek cukrowy podatek od sprzedaży detalicznej oczywiście, nawiązując do tego co przed chwilą mówiłem o inflacji jak wprowadza się nowe podatki, które mogą podnosić ceny to też działa pobudzająco na inflację, więc 2 tematy też pewien sposób są ze sobą związane, zwłaszcza podatek cukrowy, który działa świetnie tak wynika z najnowszych badań zrobionych przez firmy Nielsen IQ pisał o tym wiadomości handlowe jako pierwsze z tych badań wynika, że w ciągu pierwszych 2 miesięcy tego roku w styczniu w lutym, bo ten podatek wprowadzono od początku stycznia ceny towarów objętych podatkiem podatkiem, czyli głównie napojów słodzonych wzrosły w skali od 4 do nawet 25% w zależności od miejsca sprzedaży i napoje gazowane podrożały nawet 26,5% względem lutego 2019 roku tak taki pomiar zrobiono nie względem tego co było w ubiegłym roku wtedy już był wpływ pandemii tylko względem tego co było 2 lata temu napoje gazowane podrożały o 26% wody smakowe prawie 16% napoje energetyczne ponad 10%, więc oczywiście to wszystko przekłada na wzrost inflacji w jakimś tam stopniu akurat napoje gazowane słodzone nie ważył dużo w koszyku inflacyjnym, ale na pewno jest to wpływ dodatni nie ujemne jeśli chodzi o ten końcowy wskaźnik inflacyjny, ale nie o tym teraz też chciała mówić przy tej okazji, bo równie ciekawe może nawet ciekawsze ważniejsze jest to, że okazuje się, że ten podatek cukrowy działa tak jak miał działać, bo ci, którzy wprowadzali mówili, że to ma działać w ten sposób, że przede wszystkim ma zmaleć zużycie spożycie tych towarów i spożycie cukru przez to i podatek ma działać w ten sposób, że ma nakłaniać do ograniczania spożycia napojów słodzonych, dlatego że wzrośnie ich cena no i dokładnie to samo to co się dzieje, ponieważ cena jak już mówiłem przed chwilą bardzo wyraźnie poszła w górę napoje gazowane w górę o 26% jeszcze raz przypomnę natomiast efekt jest taki, że wolumen sprzedaży tych produktów objętych tym podatkiem spadł już 14% jest bardzo duże ograniczenie sprzedaży sprzedaż słodzonych napojów gazowanych zmniejszyła się o 16% napojów i nektarów czy soki podejrzewam, że są w tej kategorii to spadek o 10%, a w przypadku wód smakowych spadek sprzedaży wynosi aż 27%, choć są tutaj też ciekawostki, bo okazuje się, że są takie asortymenty które, które są odporne na tego typu bodźce, bo np. sprzedaż napojów energetycznych, które podrożały przypomnę 10% prawie w ogóle nie spadła tylko naczynie prawie w ogóle nie spadła, ponieważ wzrosła o 80%, czyli praktycznie stoi w miejscu wzrost z mniej niż 1% niewiele, ale ruch jest granie w dół bardzo ciekawe ktoś mógłby zbadać ten temat bliżej natomiast bezalkoholowe piwa smakowe zaliczyły wzrost sprzedaży o ponad 20% możliwe, że coś pojawiło się jakaś inna przyczyna Niewiem może jakiś producent wprowadził jakiś nowy ciekawy produkt na rynek z jakąś nową promocję nie wiem nie badałem tego, ale wygląda to jako zupełnie osobny temat na boku bardzo interesująco, dlaczego akurat bezalkoholowe piwa smakowe w tym momencie zaliczyły wzrost sprzedaży skoro zostały właśnie objęte nowym podatkiem natomiast jeśli chodzi o te zwykłe napoje typu Coca-Cola napoje gazowane soki itd. no to tutaj mamy wzrost cen spadek sprzedaży, czyli tak dokładnie miało być i od razu przechodzę do drugiego podatku nowego, czyli podatku od sprzedaży detalicznej, bo pojawił się pierwszy dane w sprawozdaniu z budżetu państwa po lutym i po lutym wpływy z tego podatku wynoszą 191 000 000zł i oczywiście pytanie czy to jest dużo czy to jest mało no to już tłumaczy to jest dużo, bo plan na cały rok budżecie mówi, że z tego podatku ma być 1 460 000 000zł, a to 1 000 000 460zł jeśli chcemy dojść ile to powinno być co miesiąc to trzeba to 1 000 000 460 podzielić na 11 miesięcy nie na 12 tylko na 11, ponieważ podatek obowiązuje od nowego roku, ale podatek za styczeń płacimy do napędu tak jak tak samo w przypadku podatku VAT np. ten za styczeń płacimy do dwudziesty 5lutego prawda, czyli pierwsza płatność pierwszy przelew do fiskusa jest dopiero w lutym, czyli w związku z tym, że podatek obowiązuje od 1stycznia to jednak w skali całego 2020 pierwszego roku będzie z tego tytułu 11 przelewów do fiskusa tylko nie 12, bo w styczniu tego przelewu nie ma, więc w tym sprawozdaniu za pierwsze 2 miesiące w budżecie ten wpływy z tego podatku pierwszy raz dopiero się pojawiają za styczeń jeszcze ich w ogóle nie było, więc tak naprawdę to 181 000 000 taniej za 2 miesiące tylko co za 1 miesiąc za luty, więc jak szli ten planowy dochód roczny 1 000 40060 000 000 podzielimy na 11 miesięcy to wychodzi średnio 133 000 000zł miesięcznie tyle powinno być co miesiąc, żeby został zrealizowany plan zapisany w budżecie jest nie 133 000 000 tylko 191 000 000, czyli jest aż 44% więcej, więc wpływy na początku roku ze sprzed tego podatku od sprzedaży detalicznej znacznie większe od założeń można, więc powiedzieć, że pomysły wypalił się udał z punktu widzenia fiskusa oczywiście się uda, bo z punktu widzenia tych, którzy płacą ten podatek to oni pewnie są z tego tytułu niezadowolenie, a płacić muszą sprzedawcy przypomnę tylko, których przychód w miesiącu przekracza 17 000 000zł, czyli ci najmniejsi go nie mają szans zapłacić, bo trzeba mieć jednak dość duże firmy, żeby dobić do 17 000 000zł w skali miesiąca no i podstawy opodatkowania planował przychody przekraczające punkt po próg 17 000 000zł, a stawki wynoszą 80% w przedziale od 17 do 170 000 000 jak firma przekracza w skali miesiąca przychód 170 000 000zł to od tych kwot powyżej tego progu już stawka wynosi 14% tak to wygląda, więc działają nowe podatki ten podatek cukrowy działa tak jak miał działać ogranicza spożycie, a podatek od sprzedaży detalicznej przynosi do budżetu więcej pieniędzy niż miał przynosić, więc jeśli są gdzieś wśród słuchaczy w tej chwili miłośnicy polityki fiskalnej no to hura wygląda to bardzo elegancko jeśli są gdzieś miłośnicy podatków jak najniższych no to oni chyba nie są specjalnie zadowoleni z takiego obrotu spraw co do podatków no to to nie jest ostatnia historia dzisiaj, bo przed nami miejsce trzecia na miejscu trzecim w tym tygodniu podatki tylko, że światowe, bo o sytuacja wygląda tak rozwija się w ten sposób, że pierwszy raz chyba zupełnie serio możemy mówić o tym, że zmierzamy w stronę globalnego podatku CIT pierwszy raz mówi się o tym od wielu lat, ale zwykle były takie teoretyczne rozmowy akademickie tak można powiedzieć prawda tym razem nastąpiła jednak dość istotna zmiana za sprawą przede wszystkim działa wiele sekretarz skarbu Stanów zjednoczonych znane oczywiście jako była szefowa amerykańskiej rezerwy Federalnej, a teraz jest takim odpowiednikiem ministra finansów SA Zjednoczonych, bo taką funkcję pełni sekretarz skarbu no i ona się uparła bardzo mocną obroną promuje mówi o tym często gęsto i publicznie także w rozmowach jest ze swoimi odpowiednikami w innych państwach mieliśmy spotkanie 20 szefów ministrów finansów minister finansów i banków centralnych no i oni o tym mówi coraz częściej i oczywiście ten globalny podatek CIT nie obejmie nas zapewne absolutnie wszystkich państw na całym świecie, ale może objąć wystarczająco dużo tych największych gospodarek na tyle dużo, żeby zrobić różnicę jednak, żeby zmienić krajobraz, w którym mamy do czynienia w tej chwili na świecie ten krajobraz polega na tym, że po pierwsze mamy dość dużo rajów podatkowych na całym świecie i cele tego podatku globalnego CIT takiego skoordynowanego jeśli chodzi o poziom stawek tego podatku prawda, bo to w tym chodzi cele są 2 po pierwsze, uwagi te wszystkie raje podatkowe i też sztuczki z unikaniem opodatkowania w wykonaniu największych koncernów międzynarodowych, bo to właściwie nikomu nie służy nieliczących koncernów właśnie i odbywa się to niejako kosztem całej reszty społeczności międzynarodowej, a po drugie, zakończenie czegoś co na ciele nazywane jest debatą, czyli tej konkurencji pomiędzy państwami na coraz niższe stawki podatku dochodowego walca inwestorów zagranicznych oczywiście prawda te to walka ten wyścig polegający na tym, kto zaoferuje inwestorom niż stopa opodatkowania też odbywa się cost koszty tych społeczeństw i usług publicznych w tych państwach, bo przez ten wyścig dochody państwa są mniejsze niż mogłyby być niż powinny być można by tego uniknąć tylko gdyby państwo się porozumiały, że nie będą ze sobą konkurować w ten sposób można było konkurować na inne sposoby akurat niekoniecznie na ten i no i wygląda na to, że faktycznie zaczęła się ta społeczność polityków na świecie temu porządnie przyglądać zaczęła się za to zabierać Francuzi wyrazili gotowość do szybkiego dogadania się w kwestii wysokości tego podatku ich propozycja dotąd wynosiła 12,5% amerykańska sekretarz skarbu mówiła ostatnio poziom 21% francuski minister finansów Bruno le Maire powiedział że, że to ich 12,5% to tylko taka wstępna propozycja była żali się mogą zgodzić na wyższą stawkę podatkową, więc tutaj chcą jak najszybciej się dogadać generalnie inne państwa europejskie też patrzą bardzo życzliwie na ten pomysł wygląda na to, że przynajmniej na linii stany Zjednoczone Europa dojdzie tutaj dość szybkiego porozumienia, więc ciekawe jak to będzie jak to będzie przebiegać dalej no różnica polega na tym, że pojawił się lider można powiedzieć taki projekt menadżer prawdę w postaci Janet Yellen, bo do tej pory wszyscy mówili, że trzeba to zrobić oczekiwali głowami, ale nikt się za to konkretnie nie zabierał, a teraz pojawiła się taka osoba, która pcha ten projekt do przodu mówi o nim często namawia innych no i co bardzo ważne jest to sekretarz skarbu ze Stanów zjednoczonych, czyli największej gospodarki na świecie, czyli państwa które, jakby ma takie naturalne predyspozycje do tego, żeby być liderem i inni akceptują większość jeśli chodzi o państwa z tzw. cywilizacji zachodniej akceptują to, że akurat stany Zjednoczone mogą tutaj pełnić funkcję lidera pasuje im to prawda nie będą się przeciwko temu buntować nie wiadomo, bo mówiono o tym na forum, gdzie 20 i składki 20 wchodzą też różne państwa takie nie do końca demokratyczne i których nie do końca można powiedzieć, że należał do cywilizacji zachodniej Arabia Saudyjska np. prawda i zobaczymy też jak będą zachowywać inne państwa Chiny Rosja czy one przyłączą się do tego czy nie, bo z 1 strony można by dostrzegać w tym projekcie korzyści dla wszystkich uczestniczących w tym projekcie takie zupełnie ponad polityczne właściwie każdemu się może opłacać jeśli, gdyby się wszyscy mówili, że ten poziom podatku CIT jest na równym poziomie wszędzie i nie ma od tego żadnych odstępstw wszyscy pewnie na tym korzystali oczywiście przedsiębiorstwa te największe międzynarodowe po początkowym momencie, który z pewnością się pojawi dość szybko się dostosowały przyzwyczaiły do nowej sytuacji, bo tak to zwykle bywa zawsze oczywiście potem ktoś może włamywacz tego tak jak często obserwujemy to chociażby w kartelu OPEC prawda, że ten kartel coś nie ustala ponosi państwo wyłamują no ale jeśli ten lider będzie cały czas obecny będzie naciskać to jest szansa, że da się tutaj osiągnąć coś coś naprawdę dużego jeśli chodzi o to ostatnie spotkanie grupy 20 to wyrażono poparcie dla wspólnego działania na rzecz sprawiedliwego Międzynarodowego systemu podatkowego, więc od decyzji żadnych na razie nie ma, ale coś się ewidentnie ewidentnie coś się szykuje mam wrażenie, że generalnie jest taka większa Ochota i większa skłonność do przeprowadzania dość dużych zmian jeśli chodzi o prowadzenie polityki podatkowej polityki fiskalnej na całym świecie w związku z pandemią ten moment można wykorzystać, żeby troszeczkę troszeczkę zmienić świat polityki fiskalnej w nieco i może nieco inaczej wyglądać nie wyglądał do tej pory swoją drogą można sobie wyobrażać co by się działo, gdyby jednak wybory prezydenckie w stanach wygrał Donald Trump, bo tej koncepcji np. z pewnością nie był on się nie pojawiła można być tego pewnym oni takie już gdybania nie, więc teraz prawie do ministra to było miejsce trzecia noc zostały nam 2 miejsca i o czym będą 2 miejsca ma już widzę oczyma same ciekawe rzeczy miejsce drugie teraz przed, a w związku z tym, że tego podcastu nie było tydzień temu no to wydanie z 1 strony jest takie zupełnie zwyczajne jak zwykle jest 10 najciekawszych wydarzeń, ale z drugiej strony jest taki troszeczkę inne, bo na pierwszych 2 miejscach są takie 2 procesy które, które takie zjawiska, których 2 tygodnie temu jeszcze nie było albo morze zaczęły się pojawiać, ale były trudniej dostrzegalne i można powiedzieć wydarzyła się w ciągu tych ostatnich 2 tygodni teraz sytuacja wygląda już zupełnie inaczej na drugim miejscu w tym tygodniu pierwsze z tych wydarzeń i dotyczy to rynku Walutowego złotego i rady polityki pieniężnej w bardzo ciekawa zmiana tutaj nastąpiła 2 tygodnie temu sprawdziłem to dziś 2 tygodnie temu wyślę 9marca, kiedy nagrywałem ostatnie wydanie tego podcastu euro kosztowało 4zł 67gr, a szczyt został osiągnięty dzień później we wtorek 30marca to było prawie 4zł 68gr teraz euro kosztuje mniej niż 4zł 53gr czyli o ile potaniało o prawie 16gr w ciągu 2 tygodni i zmiana to jest ponad 3% to jest dość duża zmiana dolary w ciągu 2 tygodni potaniały 398380, czyli 18gr franki szwajcarskie wtedy kosztowało 4zł 23gr teraz stoją 4zł 11gr spadek o 12gr jeśli chodzi o notowania wobec forinta węgierskiego jak ktoś chce sprawdzić czy to co się właśnie dzieje ze złotym to jest nasza indywidualna lokalna sprawa to jest kwestia bardziej taka globalna to najlepiej porównać złotego funt swoim tam z fortem nie funt brytyjski forinta węgierskim, bo jeśli to jest jakiś czynnik globalny to złoty rusza się tak samo jak Forin najczęściej natomiast jeśli złoty rusza się inaczej niż forint to znaczy, że to jest bardziej kwestia nasza tutaj lokal na specyficzne jakaś no, więc złoty wobec forinta węgierskiego w ciągu ostatnich 2 tygodni też umocnił się prawie 2%, więc widać tutaj jakiś mocny czynnik lokalny zadziałał i w ogóle nie musimy się zastanawiać, jaki to był ten czynnik, ponieważ doskonale wiadomo co się stało auto w ciągu tych ostatnich 2 tygodni najpierw zebrała się rada polityki pieniężnej i wydała komunikat jak to zwykle robi poszedł po swoim posiedzeniu i w tym komunikacie troszeczkę zmienił się ton i słowa można było w tym komunikacie przeczytać, że cytat teraz tempo ożywienia gospodarczego w kraju będzie uzależnione od dalszego kształtowania się kursu złotego, ale koniec cytatu, a po poprzednich posiedzeniach mogliśmy przeczytać, że znowu cytat już nieaktualne był w tych wcześniejszych komunikatach, ale brzmiało to tak tempo ożywienia gospodarczego może być ograniczane przez brak wyraźnego i trwałego dostosowania kursu złotego, czyli wcześniej ożywienie było ograniczane, a teraz już jest tylko uzależnione czysta różnica tak jeśli wcześniej rada mówi, że kurs złotego ogranicza ożywienie wyznaczyli ogranicza znaczy, że to jest coś negatywnego czasem walczyć prawdę trzeba zrobić tak, żeby nie ograniczać ożywienia, bo chcemy ożywienia jeśli coś je ogranicza to walczymy z tym co ogranicza, więc tym przypadku zależy nam na tym, żeby złoty był słabszy, bo to, że on nie jest słabszy to ogranicza ożywienie w tym komunikacie pojawiło się słowo, że ożywienie jest uzależnione od dalszego kształtowania się kursu złotego uzależnione od kursu to co jest jak już z takie sformułowanie bardziej banalne jak godnie oczywiście wiadomo, że to jest uzależnione od kursu złotego i nie niesie to sformułowanie ze sobą żadnego komunikatu dotyczącego zamiaru RPP prawda natomiast wcześniej był ten zamiar wcześniej można było interpretować jako zapowiedź, że będziemy walczyć z tą siłą złotego, a teraz zamiast ograniczone zamiast ograniczania ożywienia mamy to, że u o ożywienie jest uzależnione, czyli zdecydowanie łagodniejsze sformułowanie takiej osoby można powiedzieć postronne, które się tym nie zajmują na co dzień to może nawet nie zauważył różnicy natomiast specjaliści ekonomiści w bankach specjaliści od analizowania tych wszystkich komunikatów banku centralnego natychmiast wychwycili jedno słowo, ale różnica jest naprawdę bardzo duża i no i interpretacja jest dość prosta interpretacja polega na tym, że rada polityki pieniężnej nie będzie już walczyć z rynkiem nie będzie już interweniować w związku z tym złoty nie będzie dalej się osłabiać no to co robi rynek w tym momencie jak się dowiaduje, że złoty nie będzie się dalej osłabiać, że bankowi centralnemu nie zależy już na tym, żeby dalej osłabiać złotego co można zacząć grać w drugą stronę można zacząć obstawiać umacnianie się złotego jak wszyscy obstawiają umocnienie złotego to się zaczyna umacniać oczywiście zaczyna działać samospełniająca się przepowiednia no i dokładnie to się zaczęło dziać na rynku oraz na rynku walutowym w ciągu ostatnich 2 tygodni zauważyłem też złoty bardzo wyraźnie tracił na wartości, kiedy nam się bardzo dynamicznie rozwijała trzecia fala koronawirusa przestała się rozwijać czy ona cały czas jest obecna oczywiście, ale tempo rozprzestrzeniania się jest zdecydowanie mniejsze jak to tempo rozprzestrzeniania się zaczęło spadać to złoty też zaczął się umacniać być może to jest zbieg okoliczności jakiś przypadek, ale zauważyłem, że taka zależność była no i zmieniła się też troszeczkę krajobraz za granicą globalne zaczęła rosnąć para eurodolar, czyli euro zaczęło się znów umacniać w stosunku do dolara w międzyczasie pojawiła się też ciekawa rekomendacja z ze szwedzkiego banku Nordea, który analitycy z tego banku stwierdzili, że złoty zyskuje wtedy, kiedy rośnie euro w stosunku do dolara i bardzo szybko przyszła weryfikacja, bo naprawdę chwilę później euro zaczęło się zyski zaczęło zyskiwać w stosunku do amerykańskiej waluty faktycznie złoty też zaczął zyskiwać razem z euro Nordea przy okazji rekomenduje obstawianie dalszego umacniania się złotego i oni typują, że kurs euro może w Polsce spaść nawet do poziomu 4zł 39gr no to odważna prognoza moim zdaniem zobaczymy się sprawdzi natomiast oni to obstawiali, kiedy kurs był wyraźnie powyżej 460, a teraz już jest bliżej 450, więc połowa tej drogi została, gdyby zrobiono w związku z tym, że rada polityki pieniężnej zmieniła to słowo ograniczane na uzależniony czy zmieniła swoje nastawienie do rynku Walutowego, toteż zmalała różnica pomiędzy ustawieniami w Polsce, a w Czechach na Węgrzech do tej pory złoty osłabiał się także, dlatego że było widać wyraźny kontrast między dość jastrzębi mi Czechami zmierzającymi w stronę takiej bardziej Jastrzębiej polityki Węgrami bardzo łagodną polską polityką monetarną i tutaj teraz różnice też troszeczkę zmalały, więc też zniknęła kolejna przyczyna słabości złotego w ten sposób no, a dodatkowo w ostatni piątek kilka dni temu 3 dni temu prezes NBP Adam Glapiński na konferencji powiedział jak gdyby no z pracy sprecyzował dokładniej wprost to co można było odczytać interpretując odpowiednio w komunikacie rady, czyli powiedział, że kurs złotego dotarł już tam, gdzie rada polityki pieniężnej chciała, żeby dotarł i że w tej chwili znajduje się ten kurs w tzw. strefy komfortu, że nie ma potrzeby dokonywania kolejnych interwencji na rynku walutowym w tej chwili, więc jak, gdyby wyjaśnią sprawę wyjaśnia sprawę do końca wśród czynników, które działały osłabiająca złotego wcześniej też niektórzy analitycy wymieniali wiszącą nad rynkiem kwestię kredytów frankowych, które mają być rozpatrywane odkręcamy za pomocą procesu podpisywania ugód pomiędzy bankami, a frankowiczami natomiast wiadomo, że ten proces jest wstrzymywany, dopóki nie usłyszymy rozstrzygnięcia interpretacyjnego tego jak należy postępować z tymi sprawami sądach powszechnych tak jak takiej interpretacji ma dokonać Sąd Najwyższy wszyscy na to czekają też taki dodatkowy czynnik, bo termin był wyznaczony na 13kwietnia chyba, czyli jutro miało być spotkanie, ale nie będzie, bo został przełożony na 11 maja co ciekawe został przełożony na 11 maja m.in. dlatego że na 29kwietnia zostało zwołane posiedzenie Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej mniej więcej ten sam temat i Sąd Najwyższy uznał, że woli zaczekać ze swoim orzeczeniem na na Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej co moim zdaniem pośrednio troszeczkę wskazuje na taką możliwość takie prawdopodobieństwo, że te orzeczenia będą ze sobą zbieżne no bo chyba dlatego właśnie Sąd Najwyższy chce zaczekać na Trybunał prawda bo gdyby miał zamiar zupełnie niezależnie od tego co powie Trybunał ogłosić swoje własne przekonania w tej sprawie to nie musiałby czekać na Trybunał skoro chce poczekać to jakby moim zdaniem pośrednio sugeruje to będą zbieżne rozstrzygnięcia bardzo dobrze, że one będą zbieżne, bo powinny być zbieżne, bo celem tych interpretacji tych orzeczeń interpretacyjnych zarówno w wykonaniu sucha jak i Sądu Najwyższego jest usunięcie chaosu, który bałaganu, który w tej chwili istnieje na tym rynku sądowym jeśli mogę to tak określić sąd nie do końca wiedzą nie do końca mają stuprocentową pewność jak postępować tych sprawach są trudne skomplikowane sprawy zdarzają się rozbieżne orzeczenia sądów sądy oczywiście są niezawisłe to, że jeden z zasadą jest 1 stronę nie oznacza, że ten drugi nie może w drugą stronę, ale wiadomo, że zawsze jak są jakieś jasne wskazówki ze strony wyższej instancji tak jak Sąd Najwyższy to jest łatwiej po prostu procedować tych sprawach natomiast gdyby było także Sąd Najwyższy tutaj udzieli wskazówek jednych Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej zupełnie innych wskazówek tonie co ten ten chaos by się nawet pogłębił wręcz nie znikną, więc mielibyśmy sytuację jeszcze gorszy ani lepszą chcemy, żeby była lepsza, więc pewnie dlatego Sąd Najwyższy chce zaczekać na ten Trybunał sprawiedliwości 11maja dopiero to wszystko się rozstrzygnie znaczenia czy to ma jakiś przełożenia kurs złotego w tej chwili to wojen szczerze nie jestem specjalnie mocno o tym przekonany nie zauważyłem, żeby było, ale skoro już była mowa o czynnikach, które co, do których istnieje domniemanie na rynku mają wpływ na rynek złotego to też o tym wspomniałem, bo to też dla niektórych pewnie ważna rzecz, więc dużo się pozmieniało wciągu ostatnich 2 tygodni jeśli chodzi o kurs złotego i podejście rady polityki pieniężnej do rynku Walutowego to było miejsce drugie, a teraz przed nami miejsce pierwszej też rzeczy, które zmieniają się bardzo szybko w ciągu ostatnich dni jak pan na pierwszym miejscu w tym tygodniu jest najważniejsze wydarzenie moim zdaniem ostatnich 2 tygodni to jest oczywiście to co ma największy wpływ na polską gospodarkę nie tylko polską, czyli to w jaki sposób przebiega pandemia kolejna fala pandemii, bo tutaj też następują bardzo wyraźne bardzo interesujące i co najważniejsze pozytywne z naszego punktu widzenia zmiany 2 tygodnie temu czy są 2 rzeczy po pierwsze to jak przebiega pandemia po drugie to jak przebiega przebieg jak przebiega proces szczepień przeciwko covidowi jedną z2 jest oczywiście powiązane mam wrażenie, że szczepionki są nawet ważniejsze, więc od nich zaczną 2 tygodnie temu mieliśmy tempo szczepień 121 000 szczepionek dziennie średnio chyba średnia tygodniowa 121 000 dziennie dzisiaj mamy 147 000 dziennie i to średnia uwzględnia poniedziałek wielkanocny, który był prawie, że nic się wtedy prawie, że nie działo, gdyby nie liczyć tego poniedziałku wielkanocnego średnia rośnie do 170 000 dziennie dzisiaj też w poniedziałek 12kwietnia pierwszy raz ta tygodniowa suma szczepień wyszła ponad 1 000 000, czyli robimy w tej chwili ponad 1 000 000 szczepień tygodniowo to jest moim zdaniem duże osiągnięcie widać wyraźnie, że to ten proces nabiera tempa naprawdę w tym momencie nabiera tempa 2 tygodnie temu mieliśmy wykonanych 5 900 000 szczepień w kraju dzisiaj mamy 7 700 000, więc one w ciągu 2 tygodni wzrosła o 1 800 000 coraz wyraźniej przychodzimy też na taki model, w którym najpierw szczepimy jak najwięcej ludzi pierwszą dawką to jest jakby priorytetowe, a z tą drugą się wstrzymujemy, czyli nierówno dzielimy te dawki, które przy przylatują tak samolotem do Polski są przewożone jakiś inny sposób nie w ostatnich dniach pierwsze dawki szczepienia to jest ponad 95% dziennej liczby szczepień 95% prawie wszystkie te szczepienia, które się odbywają dziennie to są szczepienia wobec ludzi, którzy są kłóci pierwszy raz, a drugi raz będą za jakiś tam czas dopiero, ponieważ istnieją badania, które mówią, że oczywiście to nie jest pełne zabezpieczenie 1 dawka no bo szczepionka dwudawkowa, ale już po tej pierwszej dawce widać dość wyraźne zmiany na lepsze widać poprawę oczywiście trzeba odczekać po tej pierwszej dawce tam 14 dni, żeby to zaczęło funkcjonować, ale już po tej pierwszej dawce widać wyraźnie, że ryzyko zachorowania poważnego zachorowania na covid 19 zdecydowanie wtedy maleje, chociaż nadal jest do tego potrzebna jest druga dawka jest po pierwsze to się zmienia w sposób bardzo istotne dlatego wiele krajów swoje obrało takiej strategii, że najpierw jak najwięcej ludzi szczepią pierwszą dawką, a potem będą do szczepień to druga prawda Izrael np. robi, który przez wiele tygodni był postrzegany jako lider tego procesu szczepienia na całym na całym świecie, więc w tej chwili po pierwszej dawce w Polsce jest ponad 5,51 000 000 ludzi już po obydwu tylko 2 100 000, więc widać tutaj to dysproporcja 2 tygodnie temu, licząc wg tempa z ostatniego tygodnia ten moment, w którym 60% społeczeństwa będzie co najmniej 1 ukłuciu to były okolice gdzieś tam połowy sierpnia dzisiaj wg tempo ostatnich 7 dni także jest 8lipca, czyli początek lipca tak naprawdę czemu akurat 60% wielka Brytania ostatnio uznała, że to jest właśnie ten moment, w którym można zakładać, że zaczyna pojawiać się tzw. odporność stadna i że można rezygnować z obostrzeń w gospodarce, kiedy 60 co najmniej 60% dorosłej populacji jest po co najmniej pierwszym szczepieniu w Polsce 60% dorosłej populacji jest 18 000 000 ludzi, więc moment, w którym będziemy mieć 18 000 000 ludzi po pierwszym ukłuć czuł zakładając, że nadal będzie także zdecydowana większość szczepionek to będą pierwsze szczepionki zakładając, że do tempo będzie utrzymywać się na tym poziomie na jakim mieliśmy w je w ciągu ostatnich 7 dni dotrzemy do tego momentu na początku lipca już, czyli można zakładać, że ta rzeczywistość pandemiczna w gospodarce minie i będzie wracać normalność pewnie gdzieś tam właśnie w okolicach końca czerwca, bo te wyliczenia jest na oparty na założeniu, że w kolejnych tygodniach tempo szczepień będzie takie samo jak ostatnio, ale on ma jeszcze przyspieszać to, że teraz mamy ponad 1 000 000 tygodniowo to to nie jest sufit możliwości to ma iść jeszcze szybciej w kolejnych tygodniach takie są też zapowiedzi rządu i ile najczęściej są też mocno sceptyczny jeśli chodzi o różnego rodzaju zapowiedzi rządu dotyczące planów politycznych to akurat w tym przypadku wydaje się, że to brzmi wiarygodne, bo w wiarygodnie po, ponieważ nie dotyczy żadnych planów politycznych, czyli tylko dotyczy procesu realizowania zobowiązań ze strony firm farmaceutycznych, które jak mówią, że przyślą w kwietniu 7 000 000 szczepionek teraz już na pewno to myślę, że faktycznie widać tydzień po tygodniu realizują te wcześniejsze zapowiedzi tym razem były problemy w styczniu w lutym teraz już tych problemów jest zdecydowanie mniej to myślę, że można zakładać, że faktycznie to się może udać natomiast z tego co mówił premier Morawiecki to jeśli chodzi o dostawy w maju i w czerwcu to tam tych dostaw być jeszcze więcej, bo mówił na początku kwietnia, że mamy dostać łącznie 20 000 000 szczepionek do końca czerwca więc, więc to nie jest tak, że tylko ma być prawie 7 000 000 tylko w kwietniu z tego wynika, że w marcu i w czerwcu musi być podobne tempo podobne tempo dostaw, więc wygląda to dość obiecująco moim zdaniem i wygląda to tak, że rzeczywiście gdzieś tam pod koniec czerwca na początku lipca możliwe, że będziemy mieć taką sytuację, że wszyscy chętni będą już przynajmniej po pierwszej po pierwszym szczepieniu, więc wtedy będzie można wracać do normalności oczywiście wcześniej możliwe jest też stopniowe luzowanie dzisiejszych obostrzeń jeśli ta trzecia fala będzie się cofać, a wygląda na to że, że się cofa od jakiegoś czasu to współczynnik RR mówiące o tym ile statystycznie przeciętnie 1 osoba zarażona covidem zaraża kolejnych osób on 2 tygodnie temu był na poziomie 11025, jakie powyżej 1 ten wskaźnik to znaczy, że epidemia się rozprzestrzenia znaczy zatacza coraz szersze kręgi jakiś poniżej 1 co znaczy, że się zwija, czyli nadal oczywiście istnieje zagrożenie nadal istnieje problem, ale stopniowo staje się coraz mniejszy niż 2 tygodnie temu ten współczynnik wynosił 1,25 Max w październiku w trakcie drugiej fali to było 1,77 teraz 125, a dzisiaj jest na poziomie 088 i poniżej 1 jesteśmy już od kilku dni, więc wygląda na to, że od jakiegoś czasu po wprowadzeniu tych obostrzeń, które obowiązują od tam ponad tygodnia rzeczywiście mamy osiągnięty ten efekt powolnego odwracania się tej epidemii, więc można liczyć na to, że ona będzie powoli wygasać, chociaż oczywiście liczba zgonów cały czas jest bardzo wysoka i pewnie przez jakiś czas jeszcze będzie wysoka niestety natomiast takie tzw. wskaźniki wyprzedzające mówiące o tym czy to się dalej rozprzestrzenia w takim samym tempie jak do tej pory czynie wyglądają optymistycznie wygląda na to, że to się rozprzestrzenia coraz wolniejszy sposób, że ta trzecia fala po prostu już zaczęła teraz hamować średnia liczba nowych zakażeń 2 tygodnie temu to było ponad 27,51000 dzisiaj jest mniej niż 20 000 kolejne kolejny wskaźnik mówiący o tym oczywiście to jest niepełna liczba wiem, że dużo sceptyków, którzy uważają, że tak naprawdę zaraża się zdecydowanie więcej ludzi w kraju oczywiście też się z tym zgadza z pewnością taki jest natomiast te dane są porównywalne ze sobą prawda dane były tak samo niedokładne 2 tygodnie temu jak dzisiaj natomiast 2 tygodnie temu podobnie niedokładne dane pokazywały wynik 8000 wyższa niż dzisiaj, więc można w oparciu o dane mimo wszystko wyciągać wniosek, że ta fala zaczęła się właśnie cofać więc, więc wygląda na to, że jest bardzo dobrze, czyli że jest nieźle zarówno jeśli chodzi o trzecią falę koronawirusa, jaki jest nieźle coraz lepiej jeśli chodzi o proces szczepień co daje naprawdę dużą nadzieję na to, że gdzieś tam na początku wakacji na początku trzeciego kwartału powinniśmy mieć zdecydowaną większość problemu związanego z pandemią już za sobą, czego sobie i wam wszystkim życie kolejne wydanie podcastu już za tydzień dzisiaj to było wszystko to było miejsce pierwsze dziękuję bardzo, do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA