REKLAMA

"Poczucia" i "traumy". Dimitrova i Stawiszyński o terapeutyzacji języka codziennego

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-04-14 19:10
Czas trwania:
34:23 min.
Udostępnij:

W najnowszej odsłonie „Naszych wewnętrznych konfliktów” przyglądamy się językowi terapeutycznemu, który niepostrzeżenie przeniknął także do naszej całkiem zwyczajnej i codziennej mowy. O tym właśnie traktuje - między innymi - opublikowany niedawno na łamach New Yorkera tekst „The rise of the therapy speak” autorstwa Katy Waldman. Ale przyglądamy się temu zjawisku także w szerszym kontekście, a mianowicie – ogromnego oddziaływania narracji i teorii terapeutycznych na nasz sposób przeżywania i doświadczania siebie. Jak to zwykle bywa, zjawisko to ma zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty. Piszcie do nas: naszewewnetrznekonflikty@gmail.com

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dobry wieczór albo dzień dobry o tym jak język terapeutyczne przeniknął do naszej kultury mówiliśmy nieraz solą dzisiaj trochę na przykładach albo bardziej specyficznie o tym może takim zwróceniem uwagi na to, żeby państwo trochę obserwowali jak często ma się taki odruch, żeby posłużyć czymś co jest tak z wyjęta rodem ze słownika różnych albo to poradników mówią teraz o takim popularnym rozumieniu kultury Rozwiń » terapeutycznej w ogóle jako takim zjawisku społecznym albo czasem z gabinetu zresztą już część tego, gdzie jest tak mocno zakorzeniona w języku, że może nie sposób tego rozróżnić no i żeby tak się zastanowić czasem czemu to służy no nie ukrywam, że sama bardzo ulega tej pokusie teraz, czyli terapeuty z racji życia codziennego też będziemy rozmawiali i języka codziennego o tak to nazwał nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny taki temat dzisiaj, który od dawna chodzi po głowie i też przewija się jakość naszych rozmowach, aczkolwiek nie znalazłam jakiegoś właściwego sposobu, żeby go ująć, bo jest on bardzo płynne, a mianowicie chodzi o to jak w jaki sposób język psychoterapii wkrada się do naszej codzienności staje się elementem naszego naturalnego języka jak bardzo posługujemy się terminami, które są zaczerpnięte z tego obszaru psychologiczno terapeutycznego jako zaczynają trochę żyć swoim życiem w takim sensie, że są nośnikiem różnych znaczeń, które już niejako funkcjonują poza takim taką ich pierwotną definicję zresztą trudno się dziwić, bo taki zwykły w cudzysłowie użytkownik tych terminów nie musi znać różnych teorii czy koncepcji, które się za nimi kryją, ale za to wartość performatywne tych terminów staje się współczesnej kulturze no i ogromna, bo tutaj należałoby jeszcze pewne uszczegółowienie poczynić, bo 1 sprawą jest właśnie ten język terapeutyczny, który do takiej mowy potocznej przenika to znaczy i tu bowiem właśnie o tym mając za punkt wyjścia tekst, który się w niej każe ukazał na temat terapii Speak różne dziedziny mają swój szpik właśnie terapii spe, kto jest taki rodzaj umowy, która właśnie jest mocno inspirowana językiem terapeutycznym takiej trochę w osobnej, ale która właśnie przenika do codziennego naszego języka mówienia myślenia do sposobu w jaki komunikujemy się z innymi, a drugą sprawą znacznie poważniejszą i z cięższego kalibru to jest kwestia tego w ogóle jak głęboko perspektywy narrację psychoterapeutyczne kształtują nasz sposób samo rozumienia myślenia o sobie co Terra no i tu trzeba powiedzieć, że są tacy autorzy takie autorki, że wymienia na już nazwę luz akt nazwiska spadały oczywiście Ewa ilu, ale w chwili parafa np. no ale franka furę Diego Ulricha Becka to są tacy socjolodzy, którzy na temat kultury terapeutycznej sporo pisali no w każdym razie Filippi właściwie był pierwszym, który zdiagnozował ten fenomen, że język psychoanalizy psychoterapii paść więcej niż język no cała ta cała ta filozofia, która za tym stoi stała się taką pod takim podstawowym dzisiaj budulcem naszego naszej tożsamości naszego myślenia o sobie Ewa ilu używa określenia narracje tożsamościowe właśnie narrację terapeutyczne, jakimi racjami tożsamościowym się stały co oznacza po prostu jak myślimy o sobie myślimy w pewnych kategoriach pojęciach strukturach myślenia charakterystyczny dla tradycji Honorat terapeutycznej np. myślimy, że nasze relacje z rodzicami nas ukształtowały, że nasze stany emocjonalne są produktem naszych przeżyć wewnętrznych zakorzenionych w odległej przeszłości itd. itd. to wszystko wiemy w cudzysłowie dzięki psychoterapii wcześniej, kiedy nie było psychoterapii to ludzie nie w ten sposób nie myśleli nie nie nie uważali w ten sposób nie nie doświadczali też siebie świata własnych relacji relacji ze sobą właśnie takim w takim modelu natomiast no właśnie to chodzi o to, żeby te 2 rzeczy od siebie oddzielić po prostu no to uszczegółowienie jest po prostu rzucenie światła na ten aspekt właśnie takiego sposobu funkcjonowania języka psychologii w naszym doświadczeniu w codziennym zresztą jak mówił Philip Morris to mówisz jednak o trochę inaczej jeszcze ukształtowanej ukształtowanym sposobie myślenia niż to mamy do czynienia dzisiaj mam wrażenie, że to się bardzo dynamicznie zmienia auta 60 lat temu to właśnie, że inne w ogóle kategorie przeniknęły do tej zbiorą zbiorowej świadomości trochę też za sprawą tego w jaki Dynamic zespół społecznej żyjemy jeszcze bardziej oczywiście też podbite wzmożone przez specyficzny język z kolei mediów społecznościowych jakiś rodzaj skrótowego myślenia, ale też sięgania po informacje winny sposób ja podam przykłady, które nie dosyć zaintrygowały przy okazji tak krążenia wokół tego tematu, bo myślałam o tym trochę innej strony, ale to może do tego wrócę, ale pytanie, które zadaje już jest właściwie w tym sensie o wiele wiele trudniejsze, że jest to pytanie jednak z gruntu filozoficzne to znaczy mógł jak to kształtuje naszą świadomość na język, którym się posługujemy fundamentalnie kształtuje oczywiście, ale Czekaj, ale myślę wierzcie mi chodziło o takie rozróżnienie no właśnie tak jest grup ne to znaczy pomiędzy jednak czymś co jakoś bardzo głęboko kształtuje nasze myślenie i doświadczenie, czyli pomiędzy takimi bardzo daleko sięgającymi pojęciami, które właśnie stanowią rodzaj takich kamieni milowych, które nam organizują w ogóle cały sposób myślenia i doświadczenia doświadczania natomiast no pomiędzy tym, a właśnie takim gadaniem o takim gadaniem, z którego można trochę ponawiać, które polega na tym, że ludzie często przyswajają powierzchniowo pewne zwroty pewien pewną manierę mówienia no i posługują się właśnie takimi określeniami no to jest proces, który jest też w jaki sposób naturalny to znaczy trudno jest chyba nad tym zapanować, ale być może i nie musi wcale tak być, ale być może to pokazuje jak wielki jest zapotrzebowanie na pewien język i na pewien sposób nazywania określonych doświadczeń, bo to jest jednak próba wydobycia na zewnątrz na światło dzienne no jakiegoś rodzaju doświadczenia, które nie było zagospodarowane wcześniej oczywiście się dzieje już od ponad 100 lat w takim klimacie może trochę konfesjonału z kolei za pośrednictwem tej całej aury z kolei psychoanalizy im nie mówię tego w ogóle jakimś takim negatywnym jakąś negatywną oceną natomiast ciekawa jest ewolucja tak, bo oczywiście przeszliśmy przez epokę również takiego naśmiewa się trochę i patrzenia półżartem na pewne grupy społeczne, które w, których kwintesencją są postacie z filmu Woodyego Allena tych jeszcze z lat osiemdziesiątych np. gdzie cała ta no grupa społeczna rozwiozą intelektualistów zachodzą naszych analiz i wszyscy gadają to psychoanalizą stoją tak, że to jest właściwie jakiś taki sposób na ujmowanie na opowiadanie swojego życia swego doświadczenia relacji z innymi itd. no chyba też pewną wartość humorystyczną jest jest ciekawe natomiast zasięg tego i znaczenie też, kto może pod sięgacz bardzo się zmienił w rezultacie właśnie takiej ekspansji mediów społecznościowych i tego, że w pewnym sensie bardzo wielu z nas w ogóle sieci na poziomie społecznym przyswoiła to język do tego, żeby np. dostarczać sobie nawzajem pewnych komunikatów to znaczy ten klimat spowiedzi przestał być dziać się toczyć się w pewnej sferze intymnej tak jak ją sobie wyobrażaliśmy kiedyś, czyli w obrębie np. gabinety psychoterapeutyczne go, ale język ten został zaanektowany jakoś do opisu siebie swoje rzeczy rzeczywistości właśnie tożsamości w dużej mierze jako pewien rodzaj takiej autoprezentacji autoprezentacji, której zasięg jest też trudne do wyobrażenia sobie, bo w tych wszystkich różnych Twittera FIS w spółkach itd. na wypowiedzenie pewnego zdania też w formie skrótowej, gdzie po prostu możemy powiedzieć, że nie wiem mamy traumatyczne doświadczenie nabiera zupełnie innego wydźwięku ja akurat to słowo trauma sięgam, bo wydaje mi się żona rzeczywiście jest teraz w obszarze odcinku miała swoją eks tak to odsyłamy do listy przebojów widownia odcinku, ale no i jest tak obecne teraz już właściwie wymyka się trochę poza ramy definicyjne, które pierwotnie jakoś nie wprawdzie oczywiście trudno mówić o jakiejś 1 definicji, bo to pojęcie też ewoluowało ale o ile miało jakieś zakorzenienie czy to myślenie psychoanalitycznym czy później w jakimś takim bardziej oparte na psychologii empirycznej i np. odwołującego się do np. PSD, czyli jakiś czynników, które mogą do tego prowadzi tak teraz w gruncie rzeczy możemy powiedzieć, że wszystko jest traumą i nie, chcąc odbierać ludziom, którzy mają takie doświadczenie za sobą znaczenia tego co jest jakość do nazwania i do włączenia zarazem możemy no nie wiem tak zatracić takie poczucie jakichś granic i te granice to jest kolejna kwestia już może lżejszy lżejszy temat zdecydowanie, ale kwestia stawiania granic umiejętności stawiania granic jest wszystko bardzo obecne w naszym języku mówienie o różnego rodzaju zaburzenia osobowości mówienie, że ktoś ma zaburzenia Borderline np. co jest jakąś taką kategorią czy etykietą, którą można komuś przykleić na tej podstawie właśnie mówię z dystansem podkreślam to znaczy że, że to jest oczywiście o wiele bardziej złożone i po prostu przepisać komuś po to, żeby nie wiem opisać nieprzyjemne zachowania byłej partnerki np. znaczy może upraszczam, ale wydaje mi się, że w obliczu różnych rzeczy, z którymi możemy się z tym zetknąć wcale nie tak bardzo na różnych obsesji kompulsji niemogąca depresji lęku, ale też takich bardziej miękkich pojęć takiego obszaru dbania o siebie troski o siebie solówkę itd. wszystko jest niezwykle obecne i bywa uzasadnieniem bardzo wielu naszych działań czy no to jeszcze bym dodał 1 kategorię to znaczy kategorię kultury wyznanie to też jest zjawisko opisywane od wielu lat tak mniej więcej od lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych o tym się mówi no owej kulturze wyznań właśnie apogeum to chyba lata dziewięćdziesiąte dwutysięczna myślę, że ten przełom, chociaż wciąż mamy do czynienia z tym zjawiskiem jak sądzę się teraz oczywiście coraz mocniej przy mieszczan w kierunku w ogóle no, jakiej kultury komunikacji obrazkowej to znaczy popularność tych różnych tik toku instagram mówi tak dalej, czyli już medium, gdzie właściwie słowo pisane praktycznie nie występuje albo listem występuje minimalnie jest i słowo mówione też jest jest znaczący natomiast cały czas jednak ta dominanta polegająca na coraz bardziej otwartym odsłanianiu się z pewnymi aspektami życia osobistego prywatnego, zwłaszcza emocjonalnego i właśnie takiego opowiadania i dzisiaj coraz częściej relacjonowania coraz większej grupie ludzi jakich swoich doświadczeń bardzo często intymnych bardzo trudnych itd. no to jest coś takiego co jak się zajrzy na YouTube albo na jakieś inne takie kanały, gdzie ludzie właśnie proponują rozmaite materiały i treści ze swoim udziałem to jest dominujące to już nie są tylko talk-show z gwiazdami, w których oprawo Infra i niczym właśnie terapeutka wydobywa ze swoich gości, jakie wyznania i podaje im chusteczki, bo oni się oczywiście rozmontowuje emocjonalnie i to niezwykle jakoś działa na widownię, która chce oglądać, chociaż mieliśmy takie też całkiem niedawno przecież występ księcia Harrego Meghan Markle, którzy w tym paradygmacie kultur wyznań oprócz inflacji inflacja jak najbardziej wystąpili natomiast już mamy coraz więcej po prostu takich ludzi, którzy de facto transmitują Live różne swoje dramaty życiowe różne swoje nie wiem kłótnie z partnerami partnerkami różne jakieś traumatyczne opowieści swoich osobistych doświadczeniach i znowu to nie jest kwestia tego jak to będziemy oceniać akurat raczej negatywnie oceniam, bo znają się, że to, że to pod wieloma względami nie jest nie jest dobre zjawisko, ale to się łączy w tym sensie z tym, o czym mówimy, że no bardzo często czy w ogóle bardzo wiele z tych osób posługuje się takim po terapeutyczne językiem jest ewidentnie na czytana różnymi tego typu publikacjami może też korzysta z usług terapeutycznych chcę znowu nie ma nic złego, ale ten rodzaj takiego pasa transmisyjnego, jaki te pojęcia tworzą dla właśnie ekspresji tych tych bardzo intymnych bardzo takich osobistych prywatnych przeżyć też jest czymś znaczącym i i ten język terapeutyczne tam słychać właśnie o traumach o relacjach z rodzicami różnych przeżyciach bardzo często drastycznych znowu to nie jest tak, że to waloryzuje jednoznacznie negatywnie, bo myślę, że media społecznościowe i ten rodzaj komunikacji też często służy takiemu destabilizowanie różnych spraw i pokazywaniu np. że za fasadą kogoś bardzo zadowolonego szczęśliwego i świetnie funkcjonującego kryje się osoba, która też ma różne kłopoty problemy uwikłania et Cetera i w tym sensie tego rodzaju dema auto demaskatora czasami po prostu powoduje też ludzie dookoła, którzy kogoś takiego śledzono mają trochę ulgi, że nie tylko im się wydaje, że z nimi jest coś w cudzysłowie nie w porządku natomiast jak biorąc to zjawisko tak ma na to no to rzeczywiście mamy do czynienia z taką z taką nowomową z takim rodzajem specyficznego żargonu Quazi terapeutycznego, którego się nadużywa zdecydowanie na i przez to moim zdaniem jakość dewaluuje się te obszary te sfery czy trzeba analizuje się to te obszary te sfery, w których ten język jest oczywiście adekwatny to znaczy, w których chciałoby się użyć sformułowania trauma, bo jeżeli traumą jest każdy dyskomfort można czasami odnieść takie wrażenia z tych różnych ekspresji, że właściwie traumatyczna jest sytuacja, kiedy ktoś ma granice postawione albo kiedy ktoś nie może zrobić tego co chciał albo kiedy uważa, że ktoś inny go strasznie obraził, mimo że biorąc albo ekspozycja na jakich np. inny świat no tak tak no to jest słynny część bessy oczywiście stosowania przemocy nie o tym mówię tylko po prostu doświadczenie jakieś różnice takie tak, ale tu jest rzeczywiście taki kłopot, że nie sposób nie waloryzować to znaczy tak powiedział, że on tak w jaki sposób no poddaje się to jakiś ceni poważną raczej negatywnie oceniała to nie znaczy, że każde zjawisko z tego zbioru ocenia osobno negatywnie, bo są właśnie też takie funkcje tego, które są korzystne to co powiedziałem wcześniej można sądzić, że wzrost zapotrzebowania na tego typu język jest wprost proporcjonalne do wzrostu jakiegoś rodzaju doświadczenie cierpienia, które nie znalazły swojego ujścia w jakimś jakieś narracji jakiejś opowieści oczywiście też różne problemy dużo częściej diagnozujemy mamy na to różne nazwy bardziej obserwowany jest to, że najczęściej z różnymi problemami ludzie trafiają do różnych instytucji tak naprawdę czy to do psychiatry czy do psychoterapeuty na ten język jakoś jest cały czas tworzony, ale i on ma dwojaką jakość to znaczy z 1 strony rzeczywiście ujmuje pewien rodzaj doświadczenia, który nie znajdował swojego opisu w jakąś formę i to bywa bardzo pomocny potrzebne, ale z drugiej strony można bardzo się do tego przywiązać to znaczy można za bardzo się trzymać jakiegoś opisu czy jakiejś nazwy po to, żeby tak naprawdę przedstawić oświadczenie, który jest bardzo indywidualna albo co najmniej po prostu bardzo złożony to znaczy and wydobycie go pewnego kontekstów którymi się tak czy może być właśnie bardzo kłopotliwe znaczy powodować, że nie widzimy bardzo wielu aspektów, które się na to składają mówi się od dawna, że na występowanie takich Stanów depresyjnych lękowych cały czas narasta, że to jest coś co się wysuwa na pierwszy plan, ale myślę nawet nie tak szerokich kategoriach, a węższych to znaczy jak ten język grupuje ustawia taką rzeczywistość relacyjną i tutaj w tym kontekście dużo bardzo ciekawych przykładów dostarcza internet no bo przy okazji lektury tego art. 1 trafiłam na taką stronę Wiki Hao, gdzie jest skrupulatnie opisane to jak np. należy się rozstawać, czyli jak zakończyć związek i tam jest w punktach napisane wszystko jest wyliczone w podjęciu decyzji o dobraniu miejsca, gdzie o, gdzie to się powinna odbyć o zaplanowaniu godziny okoliczności przewidzenie przestrzeni dla partnera na to, żeby nie mógł w spokoju taką informację przyjąć, żeby czegoś nie przedłużać, żeby ten ktoś nie musiał się konfrontować zaraz potem z jakimi się zadaniami życiowymi oczywiście nie chodzi o to, żeby różnych rzeczy nie uwzględniać i albo nie myśleć, ale chodzi o to, że pewien rodzaj takiego dookreślenia i do definiowania pokazuje też stąd właśnie moja taka uwaga dotycząca oceny pokazuje też jakąś taką potrzebę naszą, żebyśmy mieli pewien zestaw narzędzi, które obsługuje rzeczy, które wydaje się, że na przestrzeni wieków były regulowane winny sposób i nie chodzi oto znowu, żeby fantazjować na temat tego, że coś wyglądało lepiej albo, że było lepsze, bo oczywiście ten język też włącza bardzo wiele rzeczy, które no w wyniku pewnych struktur społecznych nie były czy funkcjonowania nie były włączone, ale np. taki tweet widziałam chyba 2019 roku, gdzie autorka zaproponowała właśnie taki wzór jak, kiedy odzywa się ktoś znajomy dajmy na to przyjaciel z taką potrzebą zwraca się do nas, żeby nabyć wysłuchany po prostu, czyli prosi o o to, żeby nie wiem mógł zadzwonić czy spotkać się itd. no ona przygotowała taką rozsądną właściwą odpowiedź, którą należy dać w momencie, w którym no nie czujemy, że mamy właśnie to jest język przestrzeń na to no i to się robi problematyczne to znaczy w jaki sposób robotyzację to nasze relacje to nie dosłownym tłumaczeniu, ale przytoczyć, że bardzo się cieszę że, że się do mnie wróciło już wróciłaś w tym momencie pomagam komuś innemu w kryzysie albo mierzy się z różnymi osobistymi sprawami i nie mam nie sądzę, żeby miała wystarczająco miał miała wystarczająco dużo przestrzeni właśnie dla ciebie czy możemy się skontaktować później podania oczywiście odpowiedniego terminu albo czy masz kogoś innego kogo możesz zwrócić wydaje się bardzo poprawne z 1 strony, ale z drugiej strony no jest to taka taki trud właściwie odmowy jakichś naturalnych wydawałoby się zasady, chociaż można zadawać sobie pytanie co jest naturalne to znaczy czy potrzebujemy tego typu drogowskazów do tego, żeby regulować jakoś ustawić swoje relacje no i podobnie właśnie w kontekście stawiania granic to znaczy posługiwanie się takim językiem no mówię też takim po terapeutycznym podejść, ale jest dla mnie okazja, żeby robił to i to, ale nie jest dla mnie okazja, żeby robił to i to np. żeby mówił o czymś znowu, kiedy można tego typu komunikaty wystosować być odpowiednio jakoś zrozumianym a kiedy właściwie to jest subtelnym powiedzenie, że chcę bardzo czegoś uniknąć znaczy są rzeczy, o których nie chcę słuchać, ale jakiś taki sposób udaje się do zrozumienia, że znaczy masz czego się robić z pewnym z pewną sugestią, że to jest jakiś sposób wobec mnie opresyjna i nie mówię znowu sytuacjach, które takimi są, ale o tym, że ta kategoria tego czym są takie sytuacje bardzo bardzo się rozszerzyła najkrócej wkracza kolejny zacny przykład, na które trafiłem, a mianowicie gminy potroi spopularyzowała termin ukuty przez właśnie jakość psychoterapeutka nie wiem dokładnie psychoterapeutka amerykańską w 2009 roku taką książkę opublikowała kończy z Anka Apple, czyli takie świadome no i nie może się, że stawanie się takie odłączania się od związkowi i jak się, które miało być pewnym feministyczny eufemistycznie określeniem tego, że się rozwodzi ze swoim mężem to jakoś ona publicznie ogłosiła i z takim takim podkreśleniem, że ten rozwód odbywa się w dobrej pełnej wzajemnego zrozumienia atmosferze oka i znowu nic w tym złego, ale właściwie czemu to ma służyć jak, na jaką potrzeba jest odpowiedzią są pytania, które sobie tutaj no nie wiem czy odpowiem na te pytania pewnie nie odpowiem, ale myślę mam taką, że no to jest pochodna rozpadu pewnych twardych struktur regulujących funkcjonowanie ludzi w kulturze przed późną nowoczesnością to znaczy rozpad konwenansu obyczajowości, ale też rozpad pewnych hierarchii społecznych, które były bardzo silna ongiś, która na pewne kwestie w sposób rytualny regulowały to znaczy nie było twoją odpowiedzialnością indywidualną funkcjonowanie określonych sytuacjach czy wchodzenie pewna społeczne role było to ogromnym stopniu właśnie regulowane przez samą kulturę przez prawie pewną obyczajowość egzekwowaną bardzo silnie przez pewne rytuały przejścia, które się stosowało przez to co wypadało, a co nie wypadało przez role społeczne, jakie się, jakie się miało przez miejsce w hierarchii społecznej w jakim się było natomiast my żyjemy w świecie, w którym to wszystko zostało zrekonstruowane i w którym ogromna odpowiedzialność bodaj za każdy aspekt naszego indywidualnego życia spoczywa na nas, który właśnie nie możemy liczyć już na to, że pewna rytuały konwenanse instytucja społeczna pozwolą nam przejść przez różne trudne często albo w każdym razie węzłowe graniczne doświadczenia tylko musimy sobie radzić sami no a na tym z kolei co podstawowym się stało wyznacznikiem wszystkiego są właśnie nasze emocje to znaczy nasz komfort albo dyskomfort emocjonalny i tutaj podkreślanie w tym języku, który mówi właśnie kwestii związanych z osobistym stanem emocjonalnym z moim poczuciem z tym, że ja coś czuje albo czegoś nie czujesz ja tutaj prawda chcę podkreślić, że może to albo tamto, ale wszystko jest przez pryzmat moich osobistych emocji no to jest pewien aspekt związany właśnie z tym, że ta ta emocjonalna dominanta we współczesnej kulturze też też stała się bardzo wyraźna i to w jakim stopniu osób tytułuje twarde instytucje kulturowe to znaczy to jest rodzaj magicznych formuł, która wypowiedziane mają spowodować, że bez lęku bez poczucia jakiegoś chaosu jakiegoś takiego bezwładu i bez właśnie wystawiania się też na różnorakie negatywna konsekwencja ze strony innej osoby np. będziemy w stanie przejść przez to sytuację to jest 1 rzecz druga rzecz jest każdy jest w ogóle częścią ogólnej terapeuty za co i kultury czy czy terapeuty z racji języka, ale terapeuty z racji relacji w ogóle naszego naszego życia emocjonalną psychologicznego to znaczy właśnie w wytwarzaniu takiego czy raczej przemienia się tego wszystkiego co mi co się z nami dzieje, czego doświadczamy także z innymi ludźmi pewien obszar podlegający właśnie permanentnej terapeutycznej autorefleksji interwencji i obszar, którego jakość doświadczenia nasza własna jakość no właśnie w jakimś sensie jest pochodną naszego rozwoju psychologicznego czy rozwoju emocjonalnego i takiej wiary w to, że w momencie, kiedy ja właśnie już spędza na tej terapii tyle to tyle czasu i przepracuje moim partnerem czy partnerką pewne aspekty naszego doświadczenia czy mojego doświadczenia, które są źródłem dyskomfortu to ten dyskomfort zniknie to jest oczywiście paralelne do medyka Bizacki i zjawisko będące częścią medyka zjawisko medializacji w jakim sensie, ale też bardzo charakterystyczne, więc myślę, że to jest coś takiego to znaczy, używając tego języka wytwarzamy też sobie pewną iluzje taką, że może właśnie dostaliśmy jakieś Formuły, które na poły magicznie działają jeśli wypowiemy no to wtedy gładko nam się uda przejść przez coś przez co niegdyś prowadziła nas struktura kulturowa, które już dzisiaj nie ma zostaliśmy sami, a po drugie, może właśnie dostajemy takie narzędzia które, które nam pozwolono tym chaosem zapanować, bo ten chaos wypływa z naszego jakiegoś właśnie wewnętrznego dyskomfortu z naszej prywatnej historii naszych jakiś kłopotów ze sobą, kiedy naprawimy siebie no to nam te wszystkie sprawy zaczną ich dobrze no to jest to co m.in. krytykuje Ewa i luz w książce, dlaczego miłość rani, bo ona mówi, że ogromnym stopniu to co przeżywamy jako nasze własne deficyty i dyskomfort jest po prostu pochodną pewnego środowiska kulturowego określony sposób ukształtowanego byłabym bardzo nie chciała, żeby być więcej rozmowy był taki, że też nie ma miejsca na ten język emocji jednostką i że absolutnie nie mówi, ale też w takim sensie, że rzecz, że dzielenie się czymś jest wyłącznie właśnie jakiegoś rodzaju takim no jakieś funkcji, bo to jest problematyczne jest właśnie chyba funkcja tego to ciekawe zresztą kwestia rytuałów i tego, że jesteśmy w dużej mierze ich pozbawienie albo one są po prostu inne dużo bardziej takie fragmentaryczne w takim sensie, że charakterystyczne dla określonych grup określonych struktur bardzo zmienne trzeba też mieć pewną umiejętność czytania ich tutaj naprzeciw właśnie wychodzi to język, który bywa dosyć uniwersalne tylko czy właśnie nie próbujemy czasem, ucząc się takiego języka za pośrednictwem różnych poradników itd. znowu on też czemu służą, ale po to, żeby, żeby żeby, żeby w pewnym sensie znaleźć jakąś paralele pomiędzy tym co przeżywam, a ten co dziś jest jakoś nazwane i opisane czy to też nie jest to, żeby właśnie ubrać określoną formę później funkcjonować żyć z tym w takiej trochę właśnie i anty refleksyjnej formie to znaczy, że kiedy mamy coś nazwane to możemy przestać oddawać to wątpliwość przestać się temu przyglądać przestać o tym myśleć no właśnie zamknąć jakiegoś rodzaju schemacie jakiegoś rodzaju definicji i no mieć takie przekonanie, że praktykujemy coś co jest słuszne, ale w gruncie rzeczy mieć trochę odkleja one właśnie od tego czym się, z czym się identyfikujemy tak dosyć abstrakcyjnie, bo mam wrażenie, że też przykłady są bardzo rozległa i że takich różnych rejestrów one są a gdyby wziąć na warsztat każde poszczególne każde poszczególne słowa to można by było naprawdę tam, gdzie skopali tak naprawdę głębokiej analizy też tego jak różne pojęcia właśnie ewoluowały i teraz przypisujemy co to znaczy, ale też, jaką mają taką funkcję faktyczną dzisiejszym świecie podtrzymującą rozmowę po prostu taką w jakim sensie pustą taką która, która polega na np. taki small tak to jest przykład wykorzystywania faktycznej funkcji mowy no tak gadamy o no ale takim taką komponentu jednak autentyczności właśnie bo kiedy mówimy o czymś osobistym nam to mamy taką potrzebę, żeby to było prawdziwe i nie chodzi o to, że nie jest tylko chodzi o to, że możemy łatwo popaść taką pułapkę właśnie zawężenia ani poszerzenia swojej perspektywy właśnie, sięgając po no za, pożyczając pewne Azja i języki pewnych obszarów do takiej naszej codzienności no właśnie to tym akcentem żegnamy się z państwem w tym odcinku naszych wewnętrznych konfliktów przypominamy, że posiadamy adres e-mail, na które można do nas pisać nie tylko żargonem terapeutycznym się, posługując nasze wewnętrzne konflikty małpa Gmail com na tę audycję wydaje Bartosz Dąbrowski o dziękujemy idą już do usłyszenia podcast psychoterapeutyczno filozoficznym tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA