REKLAMA

26 kwietnia 1977 roku stracony został Wampir z Zagłębia

Powrót do przeszłości
Data emisji:
2021-04-26 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
53:35 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
zwłoki kobiety leżały przy nasypie kolejowym zginęła od kilku ciosów tępym narzędziem w głowę morderca zawrócił w krzaki częściowo obnażył gwałtu nie stwierdzono pierwsze podejrzenie padło na męża natychmiast trafił do aresztu siedział za kratami czwarty już miesiąc, kiedy zamordowano kolejną kobietę w ten sam sposób co pierwszą szos zdjęcie bieliznę brak czynności seksualne, kiedy 2 miesiące później milicja następne 2 ofiary jest jasne, że po Śląsku Rozwiń » grasuje seryjny morderca będą szukać przez kolejne lata znaczone kolejnymi zbrodniami Zdzisława Marchwickiego zadań inicjuje żona częściowo pasuje do psychologicznego profilu sprawcy, ale nie całkiem, bo Czyżby niezbyt rozgarnięty absolwent 4 klas szkoły podstawowej przez lata uwodzić samos milicję profilu stało, jakby opanowany inteligentne chytry podejrzany nigdy nie przyznał się do winy prasa tymczasem donosi, że wcześniej Zdzisław Marchwicki zwierzał się że, gdyby tylko smutni mordował by wszystkie kobiety mówiąc o własnej żonie raz deklarował miłość i niezwykle pożądanie innym razem nienawiść żona Marchwickiego co rusz odchodziła do innego następnie wracała miał mordować wtedy, gdy porzucała, ale jednoznacznych dowodów brak miejsca zbrodni nie znaleziono żadnych śladów, które można byłoby powiązać z Mariackim z udziału w procesie rezygnuje prokurator, ale sąd nie ma wątpliwości i wskazuje Zdzisława na karę śmierci rada państwa nie chce skorzystać z prawa łaski wyrok zostaje wykonany przez powieszenie jest 26kwietnia 1977 roku powrót do przeszłości w poniedziałki po dwudziestej drugiej zaprasza Karolina Lewicka dobry wieczór państwu przy mikrofonie Karolina Lewicka moim państwa gościem jest dzisiaj Przemysław Semczuk dziennikarz publicysta autor książek w tym książki wampir Zagłębia dobry wieczór panie redaktorze dobry wieczór państwu dobry wieczór pani pierwsza ofiara to Anna met SEK zginęła 7listopada 1964 roku 58 latka wracała z pracy zakładów przeróbki chemicznej w Siemianowicach śląskich to swojego domu w Dąbrówce małej nieopodal nasypu kolejowego dopadł ją morderca zadał 7 ciosów tępym narzędziem te ciosy okazały się śmiertelne pierwszym podejrzanym panie redaktorze były mąż trafił do aresztu ale kiedy po 4 miesiącach wciąż w tym areszcie siedział to w marcu sześćdziesiątego piątego roku zginęła kolejna kobieta też w pobliżu stacji kolejowej też od ciosów ciężkim przedmiotem zaliczona w krzaki częściowo rozebrana śladów gwałtu nie było 30 cztero latka czy już wtedy milicja zorientowała się, że ma do czynienia z seryjnym mordercą czy jeszcze było potrzebnych kilka kolejnych zbrodni przede wszystkim milicja nigdy nie zorientowała się, że ma do czynienia z seryjnym mordercą takiego pojęcia wtedy nie było ten termin seryjny morderca powstał w połowie lat osiemdziesiątych w stanach Zjednoczonych to specjaliści FBI użyli pierwszy raz takiego określenia to do nas dotarło gdzieś w latach dziewięćdziesiątych w tamtym czasie milicja mówiła o morderstwach zbieżności tutaj ten motyw seksualny był dosyć wyraźny, bo w przypadku tej pierwszej ofiary ona także została obnażona to jest bardzo istotne, ponieważ żadna z ofiar wampira z Zagłębia nie została zgwałcona te ofiary były w różny sposób okaleczone, ale tego gwałtu nigdy nie było i to i to było dosyć istotne, tak więc mówiono o mordercy lub ważności, ale już wtedy nasze służby wiedziały, że zdarzają się takie przypadki mieli do czynienia i seryjnymi gwałcicielami i właśnie z mordercami kobiet to też warto uzupełnić, że ten pierwszy podejrzany, czyli mąż pierwszej ofiary trafił do tzw. aresztu wydobywczego jak my dzisiaj nazywamy, bo on co prawda nie przyznał się do zabójstwa, ale uznano, że jak posiedzi to się przyzna w końcu i na jego szczęście nasze nieszczęście zaczęły właśnie ginąć kolejne kobiety ten rok sześćdziesiąty piąty był właściwie takim dosyć dużym nagromadzeniem bo, bo tam było kilka tych ataku na pamiętajmy też były ataki, które nie zawsze kończyły się śmiercią niektórym ofiarom udawało się ujść z życiem, lecz niewiele mogą wnieść do sprawy nie za dużo informacji podawały na temat rysopisu tworzono jakieś jakieś wstępne rysopisy, ale to było niewiele co też bardzo istotne na miejscu tych napadów nie znajdowano śladów przy żadnej z ofiar znaleziono powiem fachowo odbitek palców my mówimy tak popularnie odcisków palców nie było tych śladów, które dałoby się zidentyfikować jakikolwiek sposób na pamiętajmy też są to lata sześćdziesiąte nie było badań dna nie był jakiś tych nowoczesnych technik, jakie dzisiaj mamy choćby profilowania, który jest dzisiaj bardzo modne zakładam, że do tego tematu też jeszcze dzisiaj na pewno wrócimy i milicja pracowała wtedy takimi starymi sprawdzonymi metodami operacyjnymi jak bym porównał do lekarza to lekarz kiedyś też miał USG nie miał takich tych tych nowoczesnych badań obrazowych jakiś tomografu i podstawowym narzędziem pracy lekarza był wywiad lekarski, czyli pytanie pacjenta by milicja postępowała w ten sam sposób to były nawet nie setki nawet nie tysiące to były dziesiątki tysięcy Ross pyta przepytani zadawano ludziom pytania pytano czy czy widzieli czy kojarzą takie informacje miały ogromne znaczenie czy moglibyśmy to powiedzieć kolokwialnie pracowano wtedy na piechotę ta metoda to dzisiaj też jest stosowana, bo dzisiaj też też ten wywiad operacyjny jest jest jedną z podstawowych narzędzi, ale wtedy nie dysponowano niczym innym i to powodowało, że to śledztwo było niebywale trudne przede wszystkim też wymiana doświadczeń podobnych było kilka przypadków w Polsce, gdzie sprawcy w ten sposób napadali mordowali, ale też nie istniała taka wymiana informacji pamiętam historię trochę wcześniejszą gdzieś była w Bydgoszczy coś było w Warszawie coś było we Wrocławiu, ale nie wymieniali się doświadczeniami, więc ci oficerowie, którzy trafili do pierwotnie wydziału Zagłębie, bo tak nazywał się ten to ta grupa operacyjna nazwa nosiła nazwę Zagłębie to ofiary były w Zagłębiu oni nie mieli żadnego doświadczenia później dopiero zmieniono nazwę grupy operacyjnej na o kryptonim Anna, który my pamiętamy najlepiej, toteż pamiętamy po pierwsze, dzięki prasie ówczesnej, która już potem, bo bardzo dużo na ten temat pisała, ale pamiętamy także dzięki filmowi dzięki książce ten ta ten to nazwa grupy operacyjnej bardzo wyszło na pamięć ona właściwie funkcjonuje dzisiaj w popkulturze i jak się powie sprawa kryptonim Anna to to wszyscy kojarzą, że tak tak oczywiście chodzi tu często używają określenia nie tyle wampir z Zagłębia co chodzi o marsz chińskiego, w który za chwilę nam się pokaże, zanim do tego dojdzie to chciałabym jeszcze zapytać o taki moment przełomu, bo wszystko zaczyna się w listopadzie 60 tego czwartego roku giną kolejne kobiety najmłodsza ofiara ma 17 lat najstarsza 58 giną różne panie blondynki brunetki kobiety różnej postury morderca zaatakował w sumie 21× i 6 kobietom udało się ujść z życiem, ale tak jak pan panie redaktorze mówił, skąd pomogły poinformować milicji o tym kim miały do czynienia zastanawia się takim momentem przełomowym, który nada temu śledztwu nową dynamikę nie jest rock 60 ósmy, kiedy to kinie 18 letnia Jolanta Jolanta jest bratanicą Edwarda Gierka ówczesnego pierwszego sekretarza komitetu wojewódzkiego PZPR w Katowicach, dlaczego wiedziałem, że to pytanie paść nie tak zawsze upada właściwie jest to jeden z mitów, który wiąże się z tą sprawą właściwie tak wszyscy są przekonani o tym, że w momencie, kiedy ginie gier główna przy mnie była to bliska rodzina była córka przyrodniego brata, a niektórzy twierdzą, że nawet była to zbieżność nazwisk nie udało się zweryfikować informacji żaden sposób wszyscy są przekonani, że po morderstwie główny milicja wzięła się do pracy tuż no nie jest to prawda, ponieważ od samego początku tak jak mówiliśmy o 60 piątym roku zostanie powołana grupa operacyjna i dokumentacja, która znajduje się w aktach sprawy pokazuje, że bardzo poważnie podchodzono do do problemu, że słów pracy było była ogromna ilość oficerów wniesie udało nawet trafić na schemat grupy operacyjnej jest to bardzo skomplikowana struktura są różne wydziały wydział, który prowadzi oględziny na miejscu zdarzeń wydział, który zbiera informacje te informacje tak duże muszą być wydział, który z, którzy to wszystko analizuje w końcu wydział kontrolny to było w samej komendzie tam na Śląsku kilka kilkudziesięciu ludzi, którzy pracowali przy samej sprawie, a do ich dyspozycji oddawano kilkuset funkcjonariuszy w szczytowym momencie byłby taki dzień, kiedy było ponad 1000 ludzi w służbie, którzy zajmowali się tylko wampirem z Zagłębia teraz pada pytanie no dobrze, ale skąd milicja miała tylu ludzi okazuje się, że milicjantów ściągano właściwie z całej Polski to pokazuje, że problem był traktowany niezmiernie poważnie, chociaż w trosce o służbę pełnili rotacyjnie przyjeżdżali także miesięcy tak tak przyjeżdżali na kilka miesięcy ze Szczecina Gdańska Wrocławia i wcale nie byli z tego zadowoleni, bo to nie, bo nie było nic przyjemnego, kiedy przychodziło się do pracy i naczelnik mówił kochany, a ty jedziesz od jutra jest też przez 3 miesiące tam w Katowicach, bo tak umownie mówiono na cały Śląski Zagłębie jedzie do Katowic tam, gdzie pracował mieszkali funkcja już w hotelach robotniczych i wykonywali właśnie tę żmudną pracę operacyjną to było sprawdzenia, jeżeli było była tzw. wersja osobowa ktoś nazywa ich języku, czyli jest osoba, która z jakiegoś powodu może być sprawcą jest podejrzana to teraz trzeba pójść w teren zrobić wywiad wśród sąsiadów w okolicy pójść do zakładu pracy sprawdzić zebrać opinie sprawdzić czy danych dniach był w pracy czy nie był, w jakich godzinach itd. ana koniec samego tego delikwenta po prostu przesłuchać i to na każdą taką osobę to jest 34 dni pracy od nie mieli samochodów nam to jest dzisiaj bardzo trudno zrozumieć i młodsi Czytelnicy słuchacze pytają, ale jak to nie mieli samochodów no tak, bo to są lata sześćdziesiąte i tacy funkcjonariusze porusza się po prostu komunikacją miejską i nie znali tego Śląska dostawali ma do ręki jechali jechali autobusami pociągami sprawdzali przychodzi do tych zakładów pracy zbierali informacje tworzyli notatki i każdemu takich ludzi trzeba było stworzyć teczkę z pewnym momencie było osobne pomieszczenie, które było kilkadziesiąt tysięcy takich teczek taka ilość informacji napływa, więc nie ma co dziwić, że ten wydział kontrolny był potrzebny także, który sprawdzał czy praca jest wykonywana prawidłowo byli potrzebni analitycy którzy, którzy zastanawiali się sprawdzali po tych funkcjonariuszach, którzy zbierali informacje i tam i ta struktura była naprawdę ogromna dzisiaj bardzo często spotykam się właśnie z tym stwierdzeniem, że dopiero po Gierku równie milicja zabrała się do pracy po Gierku równie wręcz paradoksalnie nastąpiło coś zupełnie odwrotnego, bo do jej morderstwa śledczy byli przekonani rozważali wśród kilku motywów których, które miał sprawca podejrzewano, że może niekoniecznie ten motyw polityczny ten motyw seksualny jest podstawą jego działania zakładano właśnie motyw polityczny to, że sprawca atakuje w Zagłębiu miało znaczenie podnoszono, że Zagłębie ma ogromne rewolucyjne tradycję, że to jest tzw. czerwone Zagłębie robotnicze i że ktoś działa specjalnie, żeby wzbudzić niepokoje społeczne podejrzewamy jakieś mniejszości niemieckiej, które miały to robić celowo zakładano, że to nie jest 1 sprawca nawet kilku, że to jest dywersja celowo zmierza wymierzona w polskie społeczeństwo tych hipotez było wiele analizowano je ja trafiłem na dokument, który nagle okazuje się to jest protokół ze spotkania grupy operacyjnej właśnie po zabójstwie Wilków, gdzie oni całkowicie zarzucają wersję polityczną i mówią, że to jest niemożliwe, bo sprawca z pewnością wtedy atakował żony milicjantów żołnierzy członkinie ligi kobiet także byłby ten motyw bardzo wyraźnie tutaj co prawda mamy kilku mamy jeszcze 1 ofiarę, która nazwała się Gomułka przyczyn trudno jest nam, słysząc nazwisko Gomułka stwierdzić czy jest jakaś zbieżności stowarzyszeń pierwszym sekretarzem Gomułką, ale Gomułka sekretarz partii na wpisało się przez otwarte, a ofiara miała nazwisku zamknięte, więc miała, żeby żadnego związku z pierwszym sekretarzem była co prawda jeszcze 1 ofiara, która miała w rodzinie 2 komendantów powiatowych 1 dyżurnego na jednej z komend tam lokalnych, ale to także uznano za przypadek tego typu sprawca jest niezmiernie trudne do wykrycia, ponieważ nie ma motywu, który łączy sprawcę z ofiar najczęściej mu mordę do morderstw dochodzi takich typowych pobudek i ofiara z pewnością znasz ze sprawcą, więc wykrycie i jest tylko kwestią czasu tutaj sprawca atakował na ogromnym terenie i wybierał to co pani redaktor powiedział la oraz blondynki brunetki starsze młodsze to nie miało w zasadzie znaczenia też utrudniały pracę milicji plotki bo kiedy rozeszła się plotka, że atakuje blondynki to proszę wyobrazić, że przerażenie w tamtym regionie było tak ogromne, że wszystkie kobiety zaczęły się farbować na czarno są, kiedy rozeszła się plotka, że brunetki atakuje to wszystko kleiło te włosy, żeby mieć jak naj jaśniejsze to od razu zapytam panie redaktorze, kiedy zaczęła się ta psychoza strachu, bo mówimy o jednym z największych dochodzeń kryminalnych PRL już ten pościg za mordercą trwał 7 lat kolejne kobiety zginęły sprawa oczywiście nie dało się wyciszyć, ale pamiętamy, że jesteśmy w latach 60 Chin, że nie ma mediów społecznościowych np. tak, o którym momencie tak, ale oczywiście działa poczta pantoflowa zawsze działała i kiedy ujrzycie, kiedy pojawia się ta psychoza strachu nie było wtedy Facebooka, ale istniało targowisko miejskie, na które ludzie przychodzili po zakupie rozmawiali, a poza tym pisali listy to też jest ciekawostka, ponieważ wysyłali listy do rodzin w całej Polsce ja trafiłem licytuje bardzo dużo takich takiej korespondencji co nieładnie zaglądać komuś do listów, ale to już to już są dokumenty historyczne listy były wyłapywane na poczcie kontrolowano korespondencję niektóre z tych listów, które zawierały istotne informacje, a też informacje, które mogły wzbudzić panikę w pozostałej części kraju to one były zatrzymywane ta ta panika wybuchła bardzo szybko, bo pamiętajmy, że po sześćdziesiątym piątym roku tych ataków jest ogromnie dużo mamy 17 marca będzie 14 maja Grodziec 22lipca Sosnowiec 26lipca Będzin Łagisza czwarty się, więc znowu Będzin Łagisza 15 sierpnia Czeladź 25sierpnia będzie 25października będzie 28października Sławków 12 grudnia wcielać tego się nie dało ukryć to ludzie zaczynali mówić, ale mało tego w tych listach to olbrzymia lite te opowieści cytuje jeden z takich listów, gdzie pani pisze do domowej z rodziny nie ma pojęcia co się tu u nas dzieje wczoraj tylko zamordowano 3 kobiety, a trup ściele gęsto i właściwie tak, słuchając tych plotek można było odnieść wrażenie, że to nie jest 910 ataków w ciągu 1 roku tylko to jest kilkadziesiąt ataków w ciągu roku także ta psychoza strachu wybuchła bardzo bardzo szybko wracając do kwestii politycznych no właśnie zmieniłem jeden z ataków 22lipca zastanawiano się czy to wzbudzenie niepokoju społecznego nie może być związane właśnie z pewnymi rocznicami 22lipca to jest święto państwowe, a niektóre ataki nastąpiły także w okolicy święta milicji i to wszystko w końcu śledczy doszli do wniosku konsultując się także z naukowcami, że to niema jednak znaczenia, że to niema związku, ale ludzie się bali te informacje przenikały w końcu milicja doszła do wniosku, że udawanie, że nic się dzieje jest jeszcze gorszym rozwiązaniem, więc przyjęto, że będziemy informować społeczeństwo będziemy mówić będziemy prosić społeczeństwo o pomoc, gdy te pomysły były bardzo różne oczka zorganizowano wystawę śladami wampira, na której prezentowano zdjęcia miejsc zdarzeń jakieś przedmioty, które miały istotne znaczenie, bo próbowano ustalić pochodzenie zakładano, że ktoś przy nich przyjdzie zobaczy na tej wystawie skojarzy i poda istotną informację niestety tak się nie stało, ale ta wystawa miała także drugie dno, bo zakładano, że kiedy ogłosił, że jest wystawa pani prezentujemy różne właśnie takie przedmioty mające znaczenie dla sprawy to sam Mwangi przyjdzie, bo będzie zainteresowany tym co się dzieje i czym milicja dysponuje z ukrycia fotografowano ludzi, którzy przychodzą na wystawy bardzo szybko okazało się już po pierwszym dniu po pierwszej takiej wystawie okazało się, że milicja nie jest w stanie zidentyfikować ludzi, którzy przychodzą, bo no jak ze zdjęciem ustalić, kto był, więc bardzo szybko wyłożono księgi pamiątkowe, żeby ludzie się spisywali to był obejrzał, żeby się podpisał i na tej podstawie też zdobywano dane personalne taka ilość odwiedzała tę wystawę po kilka tysięcy osób dziennie, że milicja nie była w stanie zweryfikować później sprawdzić każdej z tych osób już sam fakt, że później okazało się, że na jednej z tych wystaw był Henryk Marchwicki brat Zdzisława i to żaden sposób nie naprowadziło milicji na ślad pokazywała się artykuły w gazetach był cały cykl, w którym no właściwie można powiedzieć, że Jerzy Grubba prowadzący grupę operacyjną stał się mówiąc dzisiejszym językiem takim celebrytą gliną z gazety który, którego twarz wszyscy znali Jon opowiadał o różnych sprawach udanych także podawał różne informacje ze śledztwa, które mogłyby pomóc w zamierzeniu tego sprawcy był także pomysł np. zrobienia filmu telewizyjnego zakładano, że jeżeli zaczniemy robić film telewizyjny będziemy ogłosimy, że potrzebujemy statystów do tego filmu to prawdziwy wampir morderca kobiet zgłosi się będzie chciał wystąpić w tym filmie my tych statystów sprawdzimy i być może złapiemy wampira nie wszystkie te pomysły doczekały się realizacja wychodzi, choć właśnie ten ten film w komendzie głównej w Warszawie doszli do wniosku, że to jednak jest nie za dobry pomysł nie pozwolono na produkcję filmu pozwolono za to na zwrócenie się społeczeństwa u z prośbą o pomoc zaoferowano te ogromną kolosalną nagrody 1 000 000zł za wskazanie sprawcy bądź podanie istotnych informacji, które prowadzą milicję na sprawcę i ta nagroda właściwie przysłużyła się bardzo źle, bo okazało się, że wiele osób bardzo chętnie podaje swoich sąsiadów znajomych osoby, które nie lubi się one były po prostu denuncjowali podawane jako być może sprawca, bo każdy zakładał, że no cóż, jeżeli się nie uda to ułuda, a być może to rzeczywiście mój sąsiad jest tym mordercą to wtedy dostanę nagrodę więc, więc podawano wszystkich jak leci, ale też kobiety wszystkie porzucone żony zdradzone zdradzone żony porzuconej kochanki jakich byłych swoich partnerów podawały często zemsty milicja miała pełne ręce roboty, bo każdą informację sprawdzano każdy trop był dokładnie weryfikowany i stąd też o zaangażowanie tak dużej grupy funkcjonariuszy, którzy musieli te wszystkie informacje sprawdzać pójść tylko efekt uwag panie redaktorze nie było żadnych przez lata nie było i dlatego dlatego bardzo później już rozważniej podchodzą do takich pomysłów, żeby zwracać się do społeczeństwa o pomoc dla to niebyła najlepsza metoda jak się okazało chciałabym zapytać jeszcze tak interesujący wątek tworzenia portretu psychologicznego przestępcy tak możemy dzisiaj powiedzieć, że to był właściwie takie pierwsze próby tylko tak jak wspomniałem nasi naukowcy nie mieli właściwie żadnych doświadczeń w tej dziedzinie próbowali oczywiście tworzyć coś takiego jak dzisiaj nazywamy profilem sprawcy, ale to się po prostu nie udawało też odnalazłem dokument, który bardzo istotne z jednej z narad grupy tylko tej części swojej grupy operacyjnej właśnie z naukowcami tymi najlepszymi polskimi psychiatrami psychologami specjalistami z zakresu kryminologii i oni podczas tego spotkania właśnie zastanawiali się rozważali jak ten sprawca może wyglądać to jest właściwie stenogramu takiej zapis tego spotkania i oni po kolei zgłaszali różne opinie często też sprzeczne też też sposób rozumowania jest patrząc dzisiejszej perspektywy do zabawnego, jeżeli mówimy o tym, że sprawca bardzo szybko oddalał się z miejsca zdarzenia to oni wyciągali wniosek no to musi być wysportowany, a że był w stanie przenieść ofiarę no to musi być silny to może w takim razie jest byłym żołnierzem albo cyrkowcy cyrkowcy też są winni wysportowani silni w końcu w którymś momencie podczas tego spotkania 11 panów stwierdził właściwie nic nie wiemy nic nie wiemy i ten sprawca może siedzieć tu razem z nami przy stole między nami i my i tak nie jesteśmy w stanie wykryć to pokazuje prawdziwy tragizm z sytuacją przyznali do tego, że są bezsilni, że nic nie są w stanie zrobić i mogą czekać tylko na łut szczęścia na to, że uda im się po prostu złapać sprawcę na gorącym uczynku takie działania podejmowano robiono obławy wypuszczano najpierw milicjantów przebranych za kobiety no to niestety się nie udawało to było widać, że to jest po prostu przegrany facet w spódnicy no, więc wytypowano w końcu grupę milicjant takich dość sprawnych silnych które, które znały sztuki walki, bo wtedy pamiętajmy milicja trenowała dżudo, więc one były przygotowane do tego nie udało się trafić 1100 milicjantów, który chodził na fabia i mówił, że wie pan zakładaliśmy perukę, ale pod perukę jeszcze trzeba było włożyć taki wkład twardy jakiegoś twardego plastiku także, gdybym dostał w łeb rzeczywiście od tego sprawcy to, żeby mi czaszki rozwalił bon mógł mnie zaskoczyć prawda, ale chodzi po tych parkach i to wyglądało dość kuriozalnie, bo przechadzali rzeczywiście w odludnych miejscach i nawet gdyby ten wampir zobaczył to to myślę, że uznałby, że jest to jakaś prowokacja zresztą też miał dostęp do informacji też czytał gazet z pewnością też słuchał plotek, a to był temat tak gorący, że właściwie mówiono o tym bez przerwy to jak pojawia się w tej historii Zdzisław Marchwicki, bo mówił pan o porzuconych żonach czy zdradzonych żonach, które w akcie zemsty zgłaszały swoich byłych partnerów Marchwickiego też zgłosiła na komisariat żona tak to jest to jest bardzo charakterystyczne, dlatego że ja znalazłem notatkę z takiego pierwszego spotkania dzielnicowy rzekomo przyszedł do Marii Lewickiej do domu ona opowiedziała o swoim mężu miała powiedzieć, a co tam tego wampira szukać jak komu ich dzisiaj jest wampirem i on napisał taką kilku stronicowe notatki u nas bardzo charakterystyczna mnie zaskoczyła, ponieważ w aktach sprawy znajduje się także inny dokument rozmawialiśmy przed chwilą o tym portrecie psychologicznym Otóż w marcu siedemdziesiątego roku nastąpiło to spotkanie, o którym wspomniałem, gdzie naukowcy rozkładali bezradnie ręce mówili nic nie wiemy sprawcy natomiast w czerwcu stworzyli psychologiczny portret sprawcy, gdzie w punktach opisują jak ten sprawca ma wyglądać i ten dokument idealnie pasuje do notatki, w której Mariana świecka opowiada o swoim mężu jak podejrzewam, że został stworzony później, kiedy już miano kandydata kiedy, kiedy znalazł się kandydat na to, żeby zostać wampirem to stworzono najpierw tę notatkę, a potem notatkę ze spotkania z Marią Lewicką, które idealnie do niego pasuje, więc te dokumenty są wskazują, że Zdzisław może być wampirem to jest listopad roku 70 tego pierwszego, kiedy już mają milicjanci tego podejrzanego zaczynają ani chodzić zaczynają go śledzić sprawdzać i tu dochodzimy do kolejnej ciekawostki to się dzieje wszystko na Śląsku Zagłębiu Zdzisław już jest podejrzany tymczasem do Warszawy pod koniec grudnia ostatnich dniach grudnia przyjeżdża dzień Brasil profiler psycholog z FBI to jest twórca profilowania psychologicznego współczesnego, który mamy dzisiaj to on tworzył pierwsze profile ton plus stworzył podwaliny dla tej dziedziny nauki ja zadałem sobie pytanie to skoro w Katowicach już był ten podejrzany to po co do Warszawy sprowadzono Jamesa prasę Ela w jaki sposób to była niebywała rzecz, żeby poprosić o pomoc FBI ściągnąć takiego specjalisty ze Stanów zjednoczonych NATO musiał z pewnością wydać zgodę pierwszy sekretarz partii de Brasil przyjeżdża został zapoznany z dokumentami współpracował z nim płk Muniak to niebyła długa współpraca, bo obraz był rzeczywiście w Polsce niespełna 3 dni przy czym 1 dzień spędził tylko przy tych dokumentach pozostała część tej wizyty to było zwiedzanie Warszawy odpowiedział, że jest zaskoczony, że w tym komunistycznym kraju bardzo podoba, że jest ładnie stronił od polityki nie chodził żadne rozmowy polityczne to także zanotowano w tych dokumentach zachowała się notatka ze spotkania właśnie z ojcem wraz z celem dość długa bardzo szczegółowa, bo on, przeglądając dokumenty zdjęcia dla gorąco dosłownie zaczął opowiadać jak jego zdaniem wygląda sprawca zrobił sobie notatki i obiecał, że raport, czyli ten profil psychologiczny przyśle za pośrednictwem ambasady i tego raportu w dokumentach nie ma na szczęście zachowała się ta notatka płk. Muniaka przy czym ona jest w aktach tzw. esbeckich, jakby to mówimy, czyli dzisiaj w zasobach archiwalnych Instytutu Pamięci Narodowej nikt po prostu nie pomyślał, że ten dokument przetrwa ten dokument opisuje bardzo dokładnie tego sprawcę przy czym zupełnie nie pasuje do Zdzisława Marchwickiego to jest opowieść o zupełnie innym człowieku trudno dzisiaj przyjąć, że prasa w tej sprawie mógł się tak tak bardzo mylić, że opisywał zupełnie kogoś innego wręcz twierdził, że ten nie ma konfliktów z prawem nie nadużywa alkoholu jest raczej poukładanym, a przynajmniej średnie wykształcenie ma normalną rodzinę jest schludny lubi porządek jest czysty precyzyjną drożne nie lubi kobiet nie chce z nimi współpracować jeśli w pracy przełożonym była kobieta to on to te prace zmienił natychmiast porusza się samochodem i to też to jest dla mnie pewna zagadka, ponieważ biorę pod uwagę, że mógł nastąpić błąd błąd kulturowy w stanach Zjednoczonych samochód był normą w latach sześćdziesiątych w Polsce był wyjątkiem, ale tu ciekawostka był później pewien podejrzany, który rzeczywiście miał samochód do dzisiaj mówimy o tym, że być może to on był wampirem z Zagłębia, a do tego powiedziałam jeszcze wrócimy, więc o Izraela to jest zupełne przeciwieństwo Zdzisława, ponieważ Zdzisław wchodził w konflikty z prawem pił nie stronił od bójek zdarzało się, że trafiał do więzienia kończył raptem 6 klas szkoły podstawowe, czyli 44 on nawet nawet prawdopodobnie nie ukończył tej czwartej klasy on ledwie pisał opowiadał się bardzo skromnie podejrzewam, że w życiu nie przeczytał żadnej książki naprawdę, kiedy czyta się PiS, które on napisał jakieś, którym się wraca do prokuratury czy do sądu to widać, że to jest bardzo prosty człowiek też jest charakterystyczny taki dokument, który później został użyty przeciwko niemu on napisał w którymś momencie do rady narodowej o mieszkanie i skarżył się na swoją żonę, która go bije, którego zdradza wielokrotnie, która z różnymi mężczyznami ma dzieci, która właściwie pozbawiła go mieszkania bo, bo on miał mieszkanie służbowe, które zostało przepisane bez jego wiedzy na nią i w którym momencie znalazł się na ulicy musiał mieszkać w hotelu robotniczym i on skarżył się do rady narodowej prosił o to, żeby mu dali jakieś mieszkanie, bo chciał założyć normalną rodzinę zresztą w momencie, kiedy ona na jakiś czas zniknęła z jego życia to on nawet próbował ułożyć sobie życie innymi kobietami i on nie pasuje do takiego profilu Rasel jest zupełnym przeciwieństwem to też jest bardzo ważne że, że sprawca był leworęczny atakował zawsze, uderzając z lewej strony Zdzisław był praworęczny to jest mało prawdopodobne żeby, żeby akurat morderstwa popełniał inną ręką to teraz zapytam jak jesteśmy już przy tej prawo lewo zręczności, bo to jest także w 20 przypadkach sprawca uderzył tak jak pan powiedział z lewej strony, ale ostatnim napadzie sprawca uderzał z prawej strony te ostatnie zabójstwo doc. Jadwigi kucia Arki no też jest mocno frapujące i podejrzewam, że nie popełnił go wampira z Zagłębia i tu też domyślam się oni doskonale o tym wiedzieli, że zdawali sobie sprawę jest jeszcze 1 szczegół w tym morderstwie, które nie pasuje, który wskazuje, że nie była to ofiara wampira, a była to próba podszycia się pod wampira mówiliśmy o tym na początku, że wampir w żadnym przypadku nie zgwałcił żadnej z tych kobiet nie znaleziono żadnych śladów do świadczących o gwałcie mało tego na miejsce zbrodni nie znaleziono żadnych śladów wskazujących na wykonanie jak mówią innych czynności seksualnych nie nie było nigdzie w przypadku ostatniej ofiary, czyli doc. Jadwigi łodzianki doszło do imitacji gwałtu przy pomocy kawałka kija to wskazuje, że tego morderstwa nie dokonał wampir z Zagłębia czy dokonał Zdzisław Marchwicki jest to możliwe, bo tutaj Ross dochodzimy do do bardziej złożonej historii ja się trochę boję opisywać w szczegółach bo, bo Czytelnicy sami wskazują, że ta historia jest na tyle skomplikowana, że potem czytając książkę też mówi mój Boże ile nazwisk no cóż ja mogę poradzić nazwisk jest dużo, bo sprawa była bardzo szeroka historia wiąże się właśnie z bratem Zdzisława Marchwickiego ta rodzina była dosyć duża było 3 braci Zdzisław Henryk Jan oraz ich siostra Halina Kalina flag Jan był 1 osobą, która była dość wyjątkowa w tej rodzinie, ponieważ mając kilka lat został oddany na wychowanie do pewnego księdza tam prawdopodobnie wynika to także z jego zeznań ukształtowała się ich orientacja seksualna jak był homoseksualistą co też ma bardzo duże duże znaczenie w tej w tej historii Jan otrzymał dobre wykształcenie skończył studia i pracował na wydziale prawa Uniwersytetu Śląskiego akurat w tamtym czasie są utworzono Uniwersytet Śląski on pracował w dziekanacie tutaj śledczy twierdzili, że ostatnia ofiara doc. Jadwiga łodzianka także pracowała na Uniwersytecie śląskim, że oni mieli mieć jakiś konflikt rzekł cienka zamierzała ujawnić to, że Jan Marchwicki jest homoseksualistą to kompletna bzdura, bo po pierwsze, wszyscy w otoczeniu doskonale wiedzieli, że Jan Marchwicki jest homoseksualistą nie było, czego ujawniać, bo tego zupełnie nie ukrywał, a druga rzecz, że łodzianka opracowana zupełnie innym wydziale i oni są nimi kontaktu Jan Marchwicki nawet powiedział podczas jednego z przesłuchań że, ale jej nawet nie znałem nie mieliśmy żadnego kontaktu i tu musimy opowiedzieć jak do tego doszło, że rzekomo na zlecenie Jana Marchwickiego ginie Jadwiga łodzianka faktycznie Jan brał udziału na Uniwersytecie nazwijmy to umownie spółdzielni taki Egzaminacyjnej, czyli to była instytucja korupcyjna, kiedy na uczelnie nie udawało się dostać jakiemuś młodemu człowiekowi Jan Marchwicki z tych list studentów przyszłych wyłapywał osoby, które miały w rodzinie kogoś ustosunkowany jego były dziećmi jakiegoś dyrektora prezesa kogoś ważnego oddzwonił oczywiście do takiej osoby mówił, że niestety córce czy stanowi się nie udało, ale są jeszcze szansę wiecie towarzyszu rozumiecie jest jeszcze możliwość to jest lista rektor ska może będzie egzamin poprawkowy i osoba, która do, której dzwoniono już pod czymś takim co powiedziałem doskonale rozumiała w tamtym systemie był to wyraźny sygnał aha zapłacę i się dostanie to rzeczywiście inkasował dosyć duże kwoty później, kiedy podliczono bo, bo tam było kilka procesów Jan Marchwicki wcześniej dostał 2 wyroki jeszcze zanim doszło do procesu wampira z Zagłębia jak policzono to się okazało, że zainkasował ponad 1 000 000zł także pieniądze ogromne co się z tym stało właśnie, bo tam Marchwicki ani samochodu nie miał ani Super wyposażonego mieszkania jak na owe czasy on uczestniczył w tzw. spółdzielni, czyli on wykonywał tę najcięższą pracę znajdował kandydatów do tego interesu wykonywał telefony dzwonił ustalał pobierał pieniądze należności i umieszczał studentów tymczasem były osoby nad nim nie chce celowo wymieniać oko dochodziło, ale to było kilka osób jedną z nich była sekretarka Jani AK to rzeczywiście oni byli w konflikcie, w którym momencie, bo o Jan nie chciał się godzić na to, że dostaje przy podziale łupów najmniejsze pieniądze nawet sam zrobił sobie swój interes zaczął z egzaminatorami dokręcić interesy już w trakcie studiów, kiedy studenci mieli kłopoty ze zdaniem egzaminów on brał pod swoją opiekę inkasował za to pieniądze dzielił się z egzaminatorami na i tak zarabiał po prostu zarabiał spore kwoty, ale pani Janina Ka utrudniał mu życie i w jednym z przesłuchań to ten wątek się zaczyna przewijać dowiadujemy się o tym, że je Jan chciał w jaki sposób zemścić się na niej bądź uciszyć jak to jest określone, czyli prawdopodobnie nawet zamordować w tym celu poprosił, aby na Uniwersytet przyszedł jego kochanek Józef już przyszedł on uchylił drzwi, kiedy trwała rada wydziału wskazał mu te kobiety powiedział to jest kampanii Józek czekał przed wejściem na Uniwersytet, kiedy pani wyszła poszedł za nią wsiadł za nią do tramwaju potem do tego tramwaju dosiadł się Henryk nie wskazał Henrykowi Henryk za nią wysiadł z tramwaju na pętli Alfred w Katowicach i wskazał ją Zdzisławowi, który poszedł za nią w kierunku lasku Piątkowskiego tam miał ją uderzyć w głowę zamordować razem z Henrykiem zabrali teczkę tej ofiary przyszli do domu do do Jana Marchwickiego ten otworzył teczkę ofiary przejrzał dokumenty, które tam były powiedział do nich coście zrobili to nie ta baba okazuje się, że prawdopodobnie w tym całej w tym całym przekazywaniu ofiary, a już zapewne na samym wstępie tej historii, kiedy ona wyszła Uniwersytetu już covid się pomyliło poszedł nie za tą kobietą co trzeba jak widok cienka prawdopodobnie była zupełnie przypadkową ofiarą wskazano jeśli przyjmiemy, że rzeczywiście tak to było też są ciekawostki, ponieważ za tym tramwajem miała jechać taksówka czarna wołga, której był Henryk ze spisu z Janem Zdzisławem, którym momencie Henryk przesiadł się do tramwaju tylko zastanawiające, dlaczego milicja nie znalazło w takim razie tego taksówkarza takich samochodów czarnej Wołgi taksówek to było ledwie 20 kilka w Katowicach, więc nie był to problem, aby odnaleźć takiego taksówkarza jednak nawet nie szukano to nie jest kwestia, że nie znaleziono nawet nie szukali rzeczywiście podczas przesłuchań Jan opowiedział tę wersję Józef Klim czak ją potwierdził Henryk też coś dodał od siebie to to to były tych przesłuchań było ogromnie dużo pamiętajmy, że ci panowie też trafiali do więzienia nie także natychmiast wszystkich aresztowano Zdzisław został aresztowany 6stycznia 70 tego drugiego roku później aresztowano Jana Henryka później aresztowano kochanka Jana Józefa Klimczaka później znowu siostra aresztowano jeszcze jej syna teraz słuchacze zapytają no dobrze co ta reszta robi tam w tym tej grupie podejrzanych no właśnie twierdzono, że oni wszyscy o tym wiedzieli, że Zdzisław morduje i właśnie, że Jan zlecił mu ostatnie morderstwo to było niebywałe, bo byłby to chyba jedyny przypadek w skali światowej, gdzie morderca seryjny tak tak użyjemy tego określenia dzisiejszego współczesnego podejmuje się morderstwa na zlecenie nie ma czegoś takiego to nauka nie zna takiego przypadku to jest wręcz niewiarygodne Halinę Flak oskarżono o tym, że oto, że wiedziała o tym, że brat morduje o to, że przyjęła od niego kolczyk zrabowany jednej z ofiar i nie są, które ofiara miała w siatce niosła zakupy i że Halina usmażył bratu kotlety właśnie z tego mięsa zabudowanego ofierze brzmi trochę kuriozalnie syn Haliny flag dziś Zdzisław był oskarżony o to, że kradł części samochodowe fabryki FSO temu ukradł rzeczywiście ukradł tych tych części na 30 000zł wyrok był bardzo surowy, bo otrzymał 4 lata w tym samym czasie trafiłem na taką notatkę w Gazecie no po prostu do PRL-u jednak ludzie kradli kradli dosyć dużo i pracownica SSM, która ukradła części samochodowych na 1 000 000zł otrzymała 2 lata więzienia, czyli połowę mniej niż ten chłopak to pokazuje jak jak drakońskie były kary później w tym procesie mamy już Halina i jej syna mamy kochanka, który uczestniczył w tym zleconym morderstwie Jana, który był zleceniodawcą Henryk także w tym wszystkim uczestniczył, więc tych osób, które trafiły na ławie oskarżonych to była szóstka procent było ogromne, bo każdy z nich miał trójkę obrońców, więc już sama Ława tych pełnomocników to było 1818 adwokatów to pokazuje skalę tego wszystkiego i teraz kolejna rzecz, która zastanawia nie w tej historii i od razu zwraca uwagę, ponieważ te zarzuty są bardzo różne prawdy mamy morderstwa kobiet mamy jakieś kradzieży części ja co prawda jest oskarżony o zlecenie morderstwa, ale także zarzuty wobec niego są o łapówki o druk jakich materiałów, które na uczelni rozprowadzał także też te zarzuty na bardzo różne i to zwróciło uwagę oczywiście sędziego mana, choć później w jednym z wywiadów przyznał, że miał wątpliwości czy tych spraw nie należało wyłączyć do odrębnych postępowań i oczywiście należał, ale że zdanie później Ochman stwierdza, że po rozmowie z prezesem sądu doszliśmy do wniosku, że chodzi o to, żeby pokazać całokształt zła, które panowało w tej rodzinie to pokazuje bardzo propagandowy charakter tego procesu w jaki sposób traktowano tych tych podsądnych, żeby przekonać społeczeństwo, że ta rodzina to było jedno wielkie zło nawet padało określenie takie padło w jednej z gazet, że to była rodzina Corleone, że to zło było tak potworne, że u nich w mordę komuś dać to było jak zupa zjeść dziennikarze odegrali ogromną rolę w tej w tej historii to jest niestety dosyć smutna panie redaktorze Marchwicki na sali sądowej mówi o Zdzisławie nie powiedział nic co można byłoby przyjęcie jednoznaczne przyznanie się do winy nawet ostatniego dnia rozprawy, kiedy sędzia wprost zapytał oskarżony się przyznaje czy nie odpowiedział no cóż najwyższy sądzie cóż to jest różnica czy oskarżony jest mordercą no z tego co słyszałem co się dowiedziałem to chyba brak jest tak to chyba tak i teraz mam ostatnich kilka minut chciałbym pana zapytać jak pan patrzy na tę sprawę po potem przyglądaniu się jej tak bardzo blisko czy wampir z Zagłębia został schwytany czy też był to Kozioł ofiarny i ja bardzo często słyszę pytanie no właśnie, ale on się przyznał to nie tylko przyznaje jeszcze jest w aktach taki dokument gdzieś się podczas przesłuchania przyznał potem, kiedy wycofa zaczyna wycofywać swoje przyznanie mówi, że nie on to była pomyłka on się dało zmanipulować jest kolejny raz manipulowane, ponieważ pułkownik gruba prosi go, aby napisał w takim razie oświadczenie co wycofuje do czego się przyznał on on ten prosty 3 nie był w stanie zrozumieć tego podstępu kolejny raz wypisywał na kartce co było traktowane jako przyznanie na procesie także jako przyznanie została właśnie odczytana ta rozmowa, gdzie on mówi, że ma już dość, gdzie go sędzia właśnie pyta to to ile pan tych kobiet za za zamordował on mówi nie wiem nie wiem może 20 może 26 tak te ten element ten moment na rozprawie dość dramatyczny, ponieważ nawet jak się czyta protokół to trwało bardzo długo to zostało przez prasę bardzo wypaczone, ponieważ w gazetach pojawia się relacja, w której dziennikarze piszą i kolejny raz stał na rozprawie powiedział, że ma już dość, że zamordował i czytelnik odbiorca miał wrażenie, że ma do czynienia z cynicznym mordercą, który w końcu mówi tak zamordowały jest jeszcze 1 dokument, który jest niezwykle ważne, bo później odbyło się przesłuchanie przed Sądem Najwyższym to też była wyjątkowa sprawa, ponieważ Sąd Najwyższy zwykle bada tylko dokumenty pod kątem zgodności z kodeksem czy wszystko zostało wypełnione prawidłowo tym razem postanowiono przesłuchać jeszcze raz Zdzisława Marchwickiego ja trafiłem na 11 taśmę, która zachowała tego procesu właśnie z tego przesłuchania i protokół do tej taśmy to też pokazuje to ten ten protokół pokazuje pewną manipulację, bo ta rozmowa z sędzią trwała ponad pół godziny tam słychać człowieka zgłębia tego psychicznie kompletnie wycieńczonego, którzy nie rozumie co się do niego mówi odpowiada, bo szukając, jakie słowa, wyrzucając siebie dziwne niezrozumiałe sylaby jest pytany o różne rzeczy i mówi że, ale ja mam dość zmieni pytajcie dalej ja już chce iść tam, gdzie mam iść myślę, że po prostu po tym, przesłuchaniu go zwyczajnie powieszą i to zostało też niebywale wypatrzone choćby reportażu Barbary Seidler w życiu literackim, w którym czytam relacje właśnie z tego przesłuchania i znowu jestem przekonany, że znowu przede mną stanął morderca powiedział kilka zdań tak mordowały nam już tego dość zabiłem tych przyznaje się właściwie kolejny raz do winy tonie tak wyglądało na szczęście zachowała się to taśmy, które niebywały dokumentem, który pokazuje właśnie manipulacji, które się dopuszczalną podczas całego tego procesu tak moim zdaniem ten człowiek był zrobiony to nie było to nie był fanki Zagłębia nadawał się, ponieważ Zdzisław i tu też 1 taka historia, która była zatrzymania, która została potem wykorzystała w momencie zatrzymania twierdzono, że Zdzisław Marchwicki miał powiedzieć nareszcie to epoka tu pojawia i linii w różnych relacjach prasowych właśnie w reportażach, że on powiedział nareszcie, jakby czekał na to, że w końcu milicja go złapie i że on będzie mógł przestać mordować, bo to jest silniejsze od niego Otóż ta sytuacja wygląda zupełnie inaczej rzeczywiście w momencie, kiedy go zatrzymywano on, kiedy założono kajdanki rozejrzał się zobaczył mnóstwo milicjantów koło siebie i powiedział, a co tu tak dużo, jakbyście przynajmniej wampira przyszli aresztować co jest pechowo pechowo powiedział coś o tym wampirze co uznano, że to on się przyznaje do tego, że jest wampirem nie był zaskoczony tym, że zostaje zatrzymany ukradł cement kradł złom w kopalni płyty pilśniowe wszystko sprzedawał gdzieś na boku po to, żeby dorobić sobie do pensji wiedział, że prędzej czy później zostanie złapany to było wkalkulowane wiedział, że trafi do wrzenia, że trochę siedzi znowu wejdzie znowu będzie robił to samo, więc zatrzymanie nie było dla niego żadnym zaskoczeniem zaskoczeniem natomiast było to kiedy postawiono zarzuty nie zaskakuje to, że nikt dzisiaj nie chce wręcz się dopuścić do tego, aby tą sprawą zająć, żeby jeszcze raz zweryfikować dość mam zmanipulować manipulacyjne sposób jest używana wypowiedź prof. Andrzeja Zolla, który miał powiedzieć, że nie znalazł żadnych powodów do tego żeby, żeby uznać że, że coś było z tym procesem nie tak myślę, że ja nie jestem prawnikiem też od razu na pierwszy rzut oka zwróćcie uwagę na to, że pozbawiono Zdzisława prawa do obrony, bo zaraz po zatrzymaniu poprosił obrońcę i godnie otrzymał, a decyzję odmowną wydał sędzia Ochman, który później go skazał na karę śmierci nie było w tym procesie żadnego domniemania niewinności, a wszelkie wątpliwe zeznania świadków były przyjmowane na niekorzyść oskarżonego co jest w przeciwieństwie do tego co mamy zapisane w kodeksie nikt dzisiaj nie chce się podjąć w tej sprawie ponownie doszedł do tego, że prawdopodobnie z powodu właśnie tych naukowców, którzy uczestniczyli w sprawie, którzy popełnili potem habilitację mieli pod swoimi skrzydłami wielu doktorantów mnóstwo prac naukowych o tym powstawały ci ludzie do dzisiaj gdzieś są z różnych instytutach jeszcze starszej daty dlatego też nagle by się okazało, że wiele z tych doktoratów z tych prac naukowych jest bezwartościowy to jest dramat, że nikt nie chce podejść dzisiaj do tej sprawy ponownie podejrzewam, że dlatego, że to był zwykły prosty człowiek, na którym nikomu nie zależy Przemysław Semczuk dziennikarz publicysta autor książek w tym książki wampir z Zagłębia bardzo dziękuję panie redaktorze za rozmowę dziękuję bardzo, dziękuję państwu państwu życie spokojnej nocy do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA