REKLAMA

Na taką inflację trzeba już chyba jakoś zareagować. W Polsce, w USA, w strefie Euro te reakcje będą jednak pewnie różne

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-05-03 20:00
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 17:52 min.
Udostępnij:

Tak, nie da się ukryć, tematem, do którego najczęściej powracam w tym wydaniu mojego rankingu jest inflacja. W zależności od kraju czy regionu wygląda ona inaczej, rośnie w innym tempie, inne są też przewidywania, wygląda jednak na to, że trzeba co najmniej zacząć się zastanawiać jak będzie być może trzeba na nią zareagować. Ale to oczywiście tylko, mimo wszystko, niektóre tematy najnowszego "Cotygodniowego podsumowania roku". Słuchaj, możesz też do mnie pisać: rankinghirscha@tok.fm

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek trzeci dzień maja, czyli święto w Polsce bardzo ważne i doniosła no ale to nie jest powód, żeby nie odpalić kolejnego odcinka podcastu cotygodniowe podsumowanie roku zaprasza jeśli nazywam Rafał Hirsch ten podcast cotygodniowe podsumowanie roku witam bardzo serdecznie przed nami jak zwykle 10 najciekawszych najważniejszych wydarzeń ostatniego tygodnia dotyczące gospodarki zarówno w kraju jak i na świecie taki dzień, że wypadałoby coś wspomnieć o jakiś Rozwiń » tematach konstytucyjnych, które przecież mogą mieć duży wpływ na to co dzieje się w gospodarce, bo łączy jedno z drugim zagadnienie ryzyka systemowego, ale powiem szczerze, że tak się jakoś złożyło w tym tygodniu, że tego zagadnienia nie ma w pierwszej dziesiątce za to będzie dość dużo więcej niż zwykle mam wrażenie na temat inflacji i od tego tematu też zaczniemy od miejsca dziesiątego cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 na miejscu dziesiątym informacja, która pojawiła się kilka dni temu o tym, że boi się, że tutaj wrzucam tak troszeczkę moich prywatnych upodobań, ponieważ to jest taka aplikacja, z której bardzo często sam korzystam mam w niej płatny abonament, więc ta informacja, jakby dotyczy mnie bezpośrednio czy też będzie dotyczyć przyszłości to jest informacja o tym, że serwis Spotify podnosi ceny, czyli inflacja podnosi ceny prawda co ciekawe nie ma żadnego komunikatu na ten temat oficjalnego najpierw podał serwis Zywert, a potem szereg różnych innych serwisów i poniekąd w niektórych miejscach przedstawiciele potrwa to potwierdzali niektórym dziennikarzom, że tak, że tak będzie poza tym pojawiają się małe i w mediach najróżniejszych już informację o tym, że w niektórych krajach użytkownicy Spotify dostają te informacje o wyższych cenach w mailach po prostu w ten sposób firma komunikuje się ze swoimi klientami użytkownikami no, więc w wielkiej Brytanii i w niektórych krajach europejskich tak to jest sformułowane mają wzrosnąć ceny czy też już wzrosły od początku maja dla nowych użytkowników od czerwca mają urosnąć dla wszystkich pozostałych jeśli chodzi np. o taki abonament w dół, czyli dla 2 osób to w Wielkiej Brytanii rośnie 1314 funtów, a w strefie euro 1213EUR takie konto studenckie 56 funtów i 56EUR i taki plan familijny czyli, czyli dla rodziny dla 6 osób z 1517 funtów w wielkiej Brytanii 1518EUR w niektórych krajach jeszcze dodatkowo w stanach Zjednoczonych 15 do 16USD swoją drogą osobną kwestią dość ciekawą jest to, że ceny się dość istotnie różnią między sobą w zależności od obszaru można łatwo zauważyć natomiast faktem jest, że podwyżki są dość wyraźne kilka czasami kilkanaście procent nie ma żadnych informacji dotyczących tego czy w Polsce będzie będzie podwyżka natomiast można podejrzewać, że prędzej czy później będzie, bo generalnie to nie są pierwsze podwyżki wykonaniu tego serwisu pierwsze już 2018 roku jako taki pilotaż wprowadzono w Norwegii to był PiS podwyżki 10% zostały ceny na wyższym poziomie od tamtej pory, czyli pilotaż sprawdził też można powiedzieć w 2020 roku podnoszą ceny głównie w Ameryce Południowej Kolumbii Ekwadorze Peru Boliwii, ale także w Belgii Szwajcarii także Australii, więc Spotify tak sobie dobiera rynki, przyglądając się temu czy są warunki odpowiednie do tego, żeby podnieść ceny na danym rynku, czyli podejrzewam, że po pierwsze, badają, jaki jest społeczna usługi tej firmy po drugie, generalnie jak wygląda sytuacja gospodarcza czy rosną dochody ludziom czy ludzi stać po prostu na to, żeby płacić wyższy abonament najczęściej się okazuje, że tak, że ich stać w związku z tym, że po pandemii wszędzie tam się szykuje też duże ożywienie gospodarcze i wszędzie też zaczyna rosnąć inflacja w związku z tym zaczynają rosnąć oczekiwania inflacyjne ludzi to podejrzewam, że Spotify może wykorzystać i wprowadzić wyższe ceny, gdzie tylko się da i ludzie pewnie to łyknął zaakceptują i będą płacić trochę więcej no bo jakby spojrzeć na strukturę wydatków z budżetu domowego takiego przeciętnego, bo taki abonament Spotify nieważne w tych wydatkach dużo prawda jednak mimo wszystko pewnie większość ludzi traktuje to kategorii jakiegoś drobiazgu, a ci, których nie stać na to no to w ogóle nie mają abonamentu i z ich punktu widzenia w ogóle nie istnieje jakikolwiek problem z podniesieniem cen ze strony takiego serwisu prawda, bo oni takiego nie korzystają natomiast ci, którzy korzystają to oni może są nie wiem troszeczkę zamożniejsi i pytanie czy ich na to stać czy nie i Spotify zakłada strzela, że tak my zobaczymy czy to się sprawdzi czy się nie sprawdzi natomiast pojawia się tutaj osobne jeszcze pytanie, na które oczywiście nie znam odpowiedzi, ale pojawia się pytanie pojawi się takie zagadnienie ile taki serwis będzie kosztować docelowo co w głowie ma szef tego serwisu, jaką sobie wyobraża, bo już, bo dzisiaj wiadomo, że kiedy spotyka się z inwestorami akcjonariuszami i oni pokazują, że ta spółka niezbyt dużo zarabia to mówi Czekaj Czekaj jeszcze będziemy się mocno rozwijać będziemy zdobywać wielu nowych klientów poza tym będziemy podnosić cenę mówi głośno strony Invest tych inwestorów więcej oczywiście zamierzony plan tej spółki i ciekawe, gdzie jest ten docelowy poziom cen za tą za tą usługę kiedyś totalnie zdominuje ten rynek są największym graczem, ale jest kilku innych konkurentów zobaczymy ile to może kosztować, bo może się okazać za kilka lat, że to może kosztować znacznie więcej niż dzisiaj np. więc jak ktoś jest przywiązane do muzyki, która lubi to może warto zrobić sobie zapasach, bo taką kolekcję na takich nośnikach fizycznych tradycyjnych, bo fajnie, że jest Spotify, ale nie ma gwarancji, że będzie zawsze i jej absolutnie nie ma gwarancji, że zawsze będzie za taką cenę jak dzisiaj wręcz można zakładać dużą dozą prawdopodobieństwa, że ceny będą zupełnie inna w przyszłości to było miejsce dziesiąte zaczęliśmy troszeczkę o inflacji będziemy wracać do tego wątku, ale później teraz przed nami miejsce dziewiąte wznawiają dzisiaj taki przegląd tematów wrażliwych politycznie można powiedzieć zaczęliśmy od wzrostu cen od inflacji, a teraz kwestie podatkowe uwaga cytat teraz będzie są różne opcje na stole 8015 000 im wyżej tym są one droższe nie mogę powiedzieć, jaka opcja przesądzi, ponieważ nie ma tej decyzji jeszcze ta decyzja nie zapadła tak mówił w ubiegłym tygodniu premier Mateusz Morawiecki mówił na temat wysokości kwoty wolnej od o podatek podatku dochodowym PIT oczywiście dużo się o tym mówił w ubiegłym tygodniu, bo to był ostatni tydzień na to, żeby się rozliczyć z fiskusem z dochodów z 2020 roku no i był pytany premier o tą starą już dość obietnice czy też zapowiedź zwiększenia kwoty wolnej od podatku do poziomu 30 000zł rocznie no jak słyszeliśmy przed chwilą nie padła kwota 30 000 mówił 8015, więc powiedział o kwotach zdecydowanie mniejszych jeszcze do tego dodał, że im ona jest wyższa kwota tym jest droższa tak jakby wskazywał, że to ma znaczenie prawda to ile dane rozwiązanie kosztuje w budżecie w budżecie państwa co sprawia wrażenie, że chyba te zapowiedzi związane z poziomem 30 000zł kwoty wolnej to on chyba są już nieaktualne niestety i trzeba będzie coś innego wymyślić zapadać elektoratowi wkrótce jeszcze 1 uwaga ze strony premiera Morawieckiego kolejny cytat jak popatrzymy na nasz system podatkowy i porównamy go do systemów zachodnioeuropejskich albo innych państw dojrzałych widać jak nasz system podatkowy jest niesprawiedliwe, czyli represyjne, czyli ci co więcej zarabiają za 82030 000zł miesięcznie albo więcej płacą procentowo mniejszy podatek od tych, którzy zarabiają mniej to są kolejne słowa Mateusza Morawieckiego, który skoro o tym mówi głośno to znaczy, że chce coś zmienić, bo z premierem, więc to akurat może zmienić prawda, więc tutaj chyba mamy jak na dłoni zapowiedź kierunku zmian w przyszły też zapowiadanych niedawno ewentualnych reformach podatkowych zmiany mają wyglądać tak, żeby system był, używając języka premiera bardzo mnie niesprawiedliwe albo bardziej sprawiedliwe prawda czyli, żeby nie był agresywny regresja w systemie oczywiście wynika nie samych podatków, ale także z ukształtowania systemu dotyczącego składek na ZUS wiemy, że generalnie system składa się w tej chwili w Polsce wielu różnych alternatyw jak ktoś prowadzi działalność gospodarczą może mieć podatek liniowy jeśli chodzi o składki emerytalne tam też jest górny limit, więc ktoś zarabia bardzo dużo od pewnego po przekroczeniu tego limitu już nie płaci więcej składek, więc na rękę ma wyższe wynagrodzenia, więc jest tutaj dość dużo tych takich elementów, które powodują, że faktycznie jak ktoś zarabia bardzo dużo pieniędzy to łączne obciążenie daninami nie tylko podatkiem, ale także składkami łączne obciążenie w jego przypadku może być nie musi, ale może być, jaką się postara zwykle jest bogaty, więc stać go na to, żeby zatrudnić ludzi do tego, żeby wymyślić jak to zrobić i oni to najczęściej robią i wtedy najczęściej wychodzi także faktycznie podatkiem opodatkowanie w przypadku takiego takiej osoby jest zdecydowanie mniejsze niż w przypadku kogoś, kto zarabia mniej i to faktycznie nie zawsze zgadzam się premiera mamy tutaj może się zgodzić, że to faktycznie wygląda jak system, który jest niesprawiedliwy warto było naprawić obawiam się tylko o to czy premier i jego zaplecze potrafią to naprawić w taki sposób, żeby faktycznie po naprawie było lepiej, a nie jeszcze gorzej, bo np. system wymiaru sprawiedliwości też ten rząd miał naprawiać kilka lat temu jest zdecydowanie gorzej niż było nie lepiej i paru innych przypadkach też można by było podawać podobne przykłady, ale może tym razem z podatkami się uda, chociaż sam nie do końca wierzę w to co mówię w tej chwili, więc nieco drze z niepokoju w każdym razie coraz bliżej chyba jesteśmy tego momentu, w którym dowiemy się jak mają wyglądać te nowe podatki to było miejsce dziewiąte teraz przed nami miejsce ósmy będą tematy absolutnie niezwiązane z polskimi politykami z polską gospodarką, a wasza na miejscu ósmym duże spółki amerykańskie ich wyniki finansowe, bo poprzedni tydzień to był tydzień z wynikami finansowymi gigantów największych firm Tesla Amazon Microsoft Google, a po długu, czyli Alphabet Facebook wszystkie spółki w ciągu ostatnich 7 dni pochwaliły się swoimi wynikami finansowymi i rzeczywiście jest się czym chwalić, bo jak się zsumuje zysk netto za pierwszy kwartał tego roku kalendarzowy w Google Apple Microsofcie Facebooku wychodzi 66 600 000 000USD zysku netto w 1 kwartę takie to takie taka jest skala zyskowności tych największych firm jeśli chodzi o reakcję na rynku finansowym po opublikowaniu tych wyników to w skali ostatniego tygodnia akcje Tesli spadły o 4% Microsoftu spadły o 3 i sześćdziesiątych Apple spadł o prawie 2,5% natomiast największe wzrosty zanotowały Alphabet, który poszedł w górę 360% Facebook, który zyskał na wartości ponad 7%, więc te wyniki one we wszystkich przypadkach były oczywiście imponujące i wszystkie te firmy pokazały świetne poziom zysku netto wzrost przychodów itd. itd. natomiast rynek inwestorzy najbardziej ucieszyli się z tego co pokazało Google i Facebook, czyli 2 spółki, które mają bardzo podobny model biznesowy bazują na reklamach co oznacza zresztą w wypowiedziach władz tych spółek można było to odczytać, że mamy bardzo wyraźne ożywienie na rynku reklamowym generalnie gospodarki to najbardziej rozwinięte wracają wstają z kolan wracają do normalności po tym okresie pandemiczną recesyjny i w trakcie tej pandemii oczywiście w wielu firmach cięto koszty dość znacząco no i teraz i było pytanie czy ten rynek reklamowy wróci do takiego poziomu, na którym był wcześniej czy może okaże się w trakcie tej recesji, że tutaj też obcięto wydatki od obcięto budżety reklamowe prawda i przedsiębiorcy doszli do wniosku, że nie ma sensu wydawać tyle na reklamę bo, bo ona nie jest do końca skuteczna, ale okazuje się, że nie, że to jednak wraca i to wraz z przytupem i popyt na usługi reklamowe zarówno Facebooka, jaki Googlea Czuba, który należy też do Alphabet Google jest bardzo duży i obydwie firmy notują bardzo wyraźne przyrosty przychodów i bardzo wyraźne także przyrost zysków Google zarobił w pierwszym kwartale 18 000 000 000USD w nic rok temu to było niecałe 7 000 000 000, czyli wzrost o ponad 100% Facebook zarobił 9500 000 000 to wzrost 94% poinformował w swoim raporcie, że cena reklam na Facebooku wzrosła 30% oni tak bardzo podnieśli cenę swojego produktu prawda tego czym na czym najwięcej zarabiają, czyli reklam, a do tego oczywiście te reklamy oglądane są przez coraz większą liczbę ludzi, bo liczba już 0 średnio w miesiącu to już 2 850 000 000 ludzi w przypadku Facebooka to jest wzrost o 10 o 10% ciekawostką może jest to, że pierwszy raz od dłuższego czasu to nie zdarza się pierwszy raz w historii, ale w ciągu ostatnich lat to się nie zdarzało Google zarobił więcej niż Microsoft Google 18 000 000 000 Microsoft 15,51 000 000 000USD, więc jeśli chodzi o Microsoft tutaj też bardzo duże zyski też niby wszystko z porządku, ale zabrakło jakiejś tam pozytywnej niespodzianki tutaj kurs spadł w przypadku Apple, a zysk przekroczył 23,51 000 000 000USD to w ogóle kompletny kosmos natomiast tutaj też wzrost nie zobaczyliśmy wzrostu notowań w reakcji oczywiście warto też pamiętać o tym, że wszystkie te spółki bardzo wyraźnie zyskiwały na wartości przez cały 2020 rok, więc one są już dość wysokim poziomie i naprawdę potrzebna byłaby jakaś dodatkowa spora niespodzianka, żeby wykreować jakiś nowy dynamiczny trend wzrostowy akcję można zaryzykować takie stwierdzenie są już po prostu chyba trochę drogie osobnym osobny przykładem na to była Tesla, która zanotowała w ogóle rekordowy zysk swojej historii 438 000 000USD tutaj mamy do czynienia ciągle milionami miliardami, bo Tesla od niedawna w sumie w ogóle osiąga jakiekolwiek zyski, ale teraz to jest prawie 500 000 000 to jest rekord w przypadku tej spółki, ale też od razu inwestorzy zauważyli, że ponad 500 000 000USD ze sprzedaży tzw. regulator kredyt, czyli takich certyfikatów, które w stanie Kalifornia muszą kupować producenci aut zanieczyszczających powietrze, a producenci aut elektrycznych dostają za darmo potem mogą sprzedawać pozostałem Tesla robi auta elektryczne, więc zostaje te regulatory kredyt i ze sprzedaży tych dokumentów tych certyfikatów notuje dodatkowe przychody bez żadnych kosztów, więc przychód równa się odzyskowi w tym przypadku i prostych wyliczeń wynika że, gdyby nie to źródło no to jednak na samych samochodach Tesla nie zarobiła nic w tym kwartale, a dodatkowo jeszcze poinformowała, że zaliczyła 101 000 000USD zysku ze sprzedaży bitcoinów w tym, a w styczniu informowali, że kupują no i część pewien pakiet Chick od razu też sprzedali, żeby sobie zaksięgować te zyski natomiast najbardziej inwestorów chyba zmartwiło to, że Tesla cały czas nie podaje prognoz dotyczących sprzedaży samochodów w 2021 roku taki brak przejrzystości jeśli chodzi o najbliższą przyszłość przeszkadza inwestorom i to był główny powód, że akurat akcje Tesli po publikacji wyników szły szły do natomiast generalnie te wszystkie duże największe spółki radzą sobie cały czas świetnie co ciekawe w tym gronie Facebook Google Apple Microsoft tylko Facebook jest jedyną spółką, która wydaje więcej pieniędzy na inwestycje niż na skup akcji własnych rynku to jest dodatkowy nowy na umorzenie nowe taki dodatkowy fenomen dotyczący tych największych firm w przypadku Apple np. zapowiedziano, że w tym roku on wyda na skup swoich własnych akcji rynku na dywidendę dla akcjonariuszy 90 000 000 000USD, a w pierwszym kwartale przeznaczył na to już 50 000 000 000 na inwestycje takie zwykłe można powiedzieć w rozwój firmy 5 000 000 000 można tutaj się zatrzymać sobie się zastanawiać nad tym ile pieniędzy jest dużo pieniędzy prawdę dużo apel inwestuje 5 000 000 000USD 1 kwartał nic dziwnego, że jest to największa firma na świecie musi się szybko rozwijać i szybko pracować nad nowymi produktami skoro tak dużo inwestuje prawda 5 000 000 000, a potem dostajemy w kolejnym akapicie, że na skup akcji poszło 50 000 000 001 kwartał 10× więcej słał widać tutaj, że oczy widać, że to jest taki specyficzny problem, który pewnie bardzo trudno uwierzyć większości z nas, ale wygląda na to że, aby naprawdę istnieje problem tego co robić z pieniędzmi czy oni zarabiają tak dużo pieniędzy mają tak wielkie stosy tej gotówki, że nie potrzebują po prostu do niczego nie chcę tych pieniędzy mieć, tym bardziej że, gdyby cały czas chomikować to ciągle rósł by kapitał spółki i wtedy psuły się wskaźniki w spółce różne np. z o zwrot z kapitału, który jest istotny dla inwestorów, bo wskazuje, jaka jest opłacalność kapitał musi pracować i zarabiać prawda w przypadku Apple to jest taka spółka, która zarabia raz więcej raz mniej, ale generalnie to ile zarabia w tym momencie już nie zależy od tego ile ona kapitału, bo to dzięki temu kapitałowi zarabia to jest taka specyfika działalności w sektorze technologicznym prawda tam bardziej liczą się to co ludzie mają w głowach Chin co wymyślą niż to ile spółka kapitału, który to kapitał może stawiać się linie produkcyjne fabryki hurtownie itd. to nie jest ten rodzaj działalności, którą to nie to jest akurat najważniejsze to nie mówi, że jest zupełnie nieważne, ale nie to jest najważniejsze w związku z tym taki apel de facto nie potrzebuje w ogóle tak dużo tego kapitału i wręcz może dostrzegać wady tego, że ten kapitał rośnie zbyt mocno, bo psują się wskaźniki w związku z tym stara się pozbyć tego kapitału wypłacając akcjonariusza oczywiście mógłby być mogło przeznaczyć pieniądze np. na to, żeby przejąć już na rynku, ale to jest też pytanie kogo przejąć oni goście mogliby każdego przejąć mają tyle tych pieniędzy tylko to jest dodatkowe ryzyko, bo to potem trzeba wchłaniać integrować z dużo zawracania gitary i najwyraźniej ich strategia przewiduje, że nie będą robić takich rzeczy i starają się zwracać kapitału akcjonariuszom, a jest go tak dużo, że robią, że muszą robić naprawdę dużą skalę i wychodzi potem 50 000 000 001 kwartał co naprawdę robi ogromne wrażenie, więc tak, więc były takie wydarzenia które, które były efektowne można powiedzieć w ciągu ostatniego tygodnia wyniki Microsoftu Apple kilku innych spółek, ale jeszcze 1 spółka też podała swoje wyniki finansowe w ubiegłym tygodniu i oni na miejscu siódmym to jeszcze 1 spółka w ogóle nie amerykańska tylko jest portugalska nie nazywa się Jeronimo Martins i jak wiadomo głównym biznesem tej spółki jest sieć sklepów Biedronka w Polsce mówią, więc inaczej Biedronka podała także swoje wyniki finansowe za pierwszy kwartał, które z oczywistych względów mogą wielu z nas obchodzić bardziej niż np. wyniki no nie wiem Microsoftu prawda, bo Biedronka chciałem powiedzieć, że Biedronka jest bliżej na nas niż Microsoft, chociaż biorąc pod uwagę, że Microsoft robi system operacyjny Windows to może jednak tak naprawdę Microsoft jednak jest bliżej nie zostawimy ten temat na boku i przejdźmy do Biedronki, która miała 3 400 000 000EUR przychodów w pierwszym kwartale i to wzrost o ponad 9% w stosunku do tego co było w roku ubiegłym wyniki są w euro, bo właścicielem jest spółka z Portugalii w Portugalii euro prawda oni w tych raportach nie przeliczają tego na złote, chociaż ktoś chce samodzielnie może sobie przeliczyć kilkanaście miliardów złotych w skali kwartału taka jest skala działalności Biedronki w tej chwili w Polsce tzw. sprzedaż porównywalna w tych sklepach, które były czynne także rok temu urosła o 6,5% i to jest niezły wynik minimalnie wolniejsze tempo wzrostu niż w ostatnim kwartale 2020 roku, ale szybsze niż przez wcześniejsze pół roku, więc nie najgorzej zysk operacyjny EBITDA zwiększył się 84% wyniósł 286 000 000EUR, czyli na to nawet ponad 1 000 000 000zł no i ciekawe jest też to, że spółka Rze, że Biedronka zachowała poziom marży operacyjnej ona się minimalnie tylko obniżyła marże EBIDTA rok temu wynosiła 8,5% oraz 84% to jest ciekawe, dlatego że przecież od stycznia wszedł podatek od sprzedaży detalicznej, czyli taka sieć Biedronka jest dodatkowo obciążona podatkowo, a jednak tak sobie przy organizowała ten swój biznes, że nie widać tego w wynikach finansowych, czyli najwyraźniej mieli jeszcze dość duże rezerwy operacyjne i okazało się że, że można podnosić podatki takiej firmie jej firma daje radę potem jakoś niespecjalnie nawet przerzuca koszty na klientów, ponieważ w innym miejscu swojego raportu donoszą, że jeśli chodzi o tym koszyk zakupowy w Biedronce akurat to tutaj ceny rosną w ciągu ostatnich 3 miesięcy to jest zupełnie obok tematu inflacji inflacja gospodarczą czy o gospodarce oczywiście jest natomiast Biedronka handluje tylko niektórymi wyrobami dość specyficznymi przede wszystkim żywnością prawda i akurat w przypadku tego typu towarów to tutaj wzrostu cen w ostatnich miesiącach przynajmniej nie było widać przynajmniej jeśli sobie to średnimi biorą sobie średnio im takiego nie zauważa, ale za to ma inne bardzo ciekawe obserwacje, które chciałem teraz powiedzieć przede wszystkim w tym raporcie można przecież przeczytać nie widzę, że robimy mniej zakupów impulsywnych tzw. zakupy impulsywne jest taki, że wchodzimy do sklepu sami nie za bardzo wiemy po co potem chodziłem między półkami się zastanawiamy co sobie kupić może pączka może jak szkoła może pasów zębów prawda i tego typu zachowania są dość popularne natomiast pandemia spowodowała, że chyba po prostu chcemy jak najkrócej przebywać w takich miejscach dość zatłoczonych ze względu na ryzyko zakażenia zmieniliśmy swoje zachowanie takie, że po prostu doskonale wiemy co chcemy kupić chodzimy robimy zakupy wychodzimy, czyli ta wizyta w sklepie trwa krócej i zakupy absolutnie nie są wtedy impulsywne są zaplanowane precyzyjnie, ale drugie, a druga obserwacja też jest bardzo ciekawa może nawet ciekawsza Otóż Biedronka pisze w swoim raporcie nasi dzielni Martin pisze w swoim raporcie, że wzrost sprzedaży biorąc napędzają ograniczenia związane z zamknięciem restauracji, a także szkół szkół to, że zamknięte są restauracje, że to napędza zwiększone zakupy to łatwo się domyślić prawda mniej ludzi rzadziej chodzi do knajpy na obiad, więc musi sobie robić to jedzenie w domu i to jakością wpływa nawet jeśli odsetek takich ludzi jest niewielki to i tak w skali całej spółki od razu wpływa na wzrost sprzedaży tam parę procent natomiast drugi powód też jest ciekawy, bo Biedronka pisze, że ten sam efekt daje zamknięcie szkół nie tylko restauracji, choć szkoły nie są restauracjami przecież prawda, ale jak sobie dobrze przypomnimy te czasy, kiedy chodziliśmy do szkoły to uświadomimy sobie, że przecież była stołówka w tej szkole prawda szkoły są zamknięte dzieci mają zdalną naukę no to stołówki też są zamknięte, więc nie jest obiadów na tych stołkach, a skoro nie jest za dzieci obiadów szkolnych stołówkach na to trzeba im robić w domu i w związku z tym trzeba robić też większe zakupy i na tym też Biedronka skorzystało w pierwszym kwartale co opisała w swoim raporcie i to dość ciekawie zawsze jest jakaś taka dodatkowa wiedza na temat tego jak wygląda rynek co napędza rozwój na tym rynku prawda to miejsce siódme było biec okazami, a przed nami teraz temat związany bardziej z kredytami to było takie wydarzenie, które muszę przyznać nie ma najbardziej rozbawiło jeśli chodzi o gospodarkę w poprzednim tygodniu 29kwietnia było orzeczenie Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiedzi na pytanie zadane przez jeden z sądów w Polsce dotyczące kwestii związanych z kredytami frankowymi i zaryzykuję stwierdzenie, że to orzeczenie Trybunału było tak skomplikowane od strony prawnej, że nikt tak naprawdę do końca nie zrozumiał co Trybunał powiedział poza wyspecjalizowanymi prawnikami oczywiście natomiast jeśli chodzi o media dziennikarzy rynek kapitałowy inwestorów banki to mam wrażenie, że tutaj zapadła w pewnym momencie tuż po tym wyroku taka konsternacja na nic co co chcą oni tam napisali co tam w ogóle chodzi no i po pewnym namyśle wszystkie strony uznały, że to jest orzeczenie po ich myśli, więc wszyscy wygrali generalnie banki się ucieszyły powiedział, że to jest obiecujące orzeczenie giełda też ucieszyła, bo giełda to jakby stoi w szeregu z bankami, bo banki są spółkami notowanymi na giełdzie, więc jak dla banku jest dobrze to dla akcjonariusza na giełdzie też jest, dobrze więc akcje banków też poszły w górę na giełdzie, ale nie tak natychmiast po orzeczeniu tylko tak kilka tak 2 godziny musiały zniknąć prawda żeby, żeby ten wzrost zostały odpalone i poszedł tam wyżej moim zdaniem trudno powiedzieć jednoznacznie, że orzeczenie Trybunału jest na korzyść na korzyść banków co by oznaczało, że jest na niekorzyść, że jest nie na niekorzyść frankowiczów prawa generalnie mam wrażenie że, zabierając się do interpretacji orzeczenia Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej trzeba dokładnie rozumieć po co to orzeczenie jest czy ważne żeby, żeby rozumieć to, że ten Trybunał odpowiada napytania konkretnego sędziego z Polski, więc to orzeczenie jest dlatego sędziego tak właściwie to jest taki dialog z tym sędzia prawda, więc to nie musi być także wszyscy naokoło muszą zrozumieć ważne, żeby ten sędzia zrozumiał ten, który zadawał, który zadawał pytania i rozbawiło mnie to, że w pierwszych godzinach po tym po tym orzeczeniu wszyscy pisali że, że decyzję, że Trybunał sprawiedliwości zadecydował, że decyzje w sprawach jakiś tam w sprawie konkretnej związanej z kredytami frankowymi ma podejmować sąd krajowy, że to jest takie niby klubu prawda, jaki sąd ma podejmować co bułgarski sąd ma podejrzenia podejmować decyzje mówi wiadomo, że sąd krajowy to musi podejmować decyzje, bo to sąd krajowy się zapytał tego Trybunału to tu nie chodzi o to, że Trybunał pozwolił teraz nagle sądom w Polsce na coś, czego wcześniej nie było tylko po prostu odpowiedział sądowi, który pytał odpowiedział w ten sposób, że to on ten sąd ma sobie sam zadecydować w oparciu oczywiście jakieś tam założenia reguły prawne natomiast o to w tym chodziło także o tym sąd ma zadecydować o nie, że to nie jest żaden przełom rewolucja to sądy krajowe mają decydować tymczasem mam wrażenie, że środowisko bankowe zaczęło właśnie to interpretować w ten sposób, że o rosną szanse na zwycięstwo, bo to sądy krajowe mają decydować od początku to sądy krajowe miały decydować, bo wszystkie te sprawy toczą się przed sądami krajowymi na NIK to na pewno nie miało być tak nie można było oczekiwać takiego rozstrzygnięcia Trybunał powie wy sądy krajowe teraz przestańcie orzekać, bo się na tym nie znacie i teraz my w Trybunale będziemy zaraz orzekać decyzje będą podejmowane nad na szczeblu europejskim, a nie na szczeblu sądów krajowych, bo to jest absurd przecież, więc to, że Trybunał powiedział, że decyzja ma podejmować sąd krajowy to jest oczywistość, jakby z tego nic nie wynika tak naprawdę to niczego nie zmienia, bo to zawsze tak było, a na tej podstawie tworzy się jakąś interpretację i potem na podstawie tej interpretacji drożeją akcje banków na giełdzie, więc dość zabawne naprawdę było moim zdaniem, więc możliwe też, że ta radość na rynku płynęła z tego, że rzesze nie pogorszyło z punktu widzenia banków prawdę zawsze było takie ryzyko, że ten Trybunał powie coś takiego co jeszcze dodatkowo pogorszy i tak w tej chwili marną sytuację banków w sądach w tych wszystkich sporach sądowych, a Trybunał nic takiego nie zrobił, więc nie pogorszył tej sytuacji, więc z tego punktu widzenia można było faktycznie wpaść w jakąś tam radość jak było bankiem albo posiadaczy akcji banku natomiast z drugiej strony oczywiście w tym orzeczeniu nie pojawiło się też nic by zmieniało dotychczasową linię, która nakazuje brać w obronę konsumenta i karać banki w tym sporze, bo to one konstruował te umowy z wadami prawnymi dlatego też dlatego też klienci są konsumentami to też jest osobna sprawa, którą warto pamiętać, dlaczego klient banku, który bierze kredyt hipoteczny jest konsumentem, bo konsument kojarzy nam się troszeczkę czymś innym prawda natomiast zgodnie z przepisami dyrektyw unijnych, a on jest konsumentem, ponieważ w tym banku podpisał gotowe jedz umowa kredytowa była skonstruowana po stronie banku jednostronnie gotowa wydrukowana tylko trzeba wpisać PESEL imię nazwisko i podpisać, gdyby ta umowa powstawała w wyniku negocjacji rozmów, w których uczestniczą partnerzy biznesowi tak jak to w biznesie często bywa prawda zasiadają 2 strony rozmawiają o tym co będzie ich umowie no to wtedy są partnerzy biznesowi to nie jest konsument, a jak przychodzi człowiek do banku i człowiek w banku wyciąga z szuflady gotowy drukowany wzór umowy mówi, gdzie podpisać to wtedy ten, który przecież konsumentem bądź przychodzi dostaje gotowca to jest istotne rozróżnienie z punktu widzenia prawa europejskiego to tak na marginesie w każdym razie dość ciekawie dość ciekawa była to reakcja rynku na orzeczenie Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej samo orzeczenia niczego nie przesądziła oczywiście niczego nie zmieniło w stosunku do tego co widzieliśmy wcześniej oczywiście ten sędzia, który ma do czynienia z konkretną sprawą i pytał się Trybunał dostał istotne informacje teraz ma łatwiej natomiast z punktu widzenia takie systemowego nie ma tam niczego niczego rewolucyjnego wszyscy czekają dalej na 11 maja Sąd Najwyższy, który też ma się na ten temat wypowiedzieć natomiast w ubiegłym tygodniu pojawiła się jeszcze jedna z pana ważniejsza informacja w związku z tym, że Trybunał niczego nie przesądził Total informacja chyba nawet ważniejsza bank PKO BP, a konkretnie wiceprezes tego banku Rafał Kozłowski poinformował zapowiedział, że już na przełomie maja czerwca rusza w PKO BP proces zawierania ugód z posiadaczami kredytów frankowych, więc Sojusz będzie działać już niedługo za kilka tygodni, aby to się stało w tych najbliższych tygodniach bank musi jeszcze zakończyć pilotaż rada nadzorcza musi zaakceptować zasady oferowania tych ugód walne zgromadzenie już na to zgodziło już klepnięty na to budżet wiadomo, że to będzie kosztować 6 700 000 000zł PKO BP i bank jeszcze poinformował, że proces mediacji z klientami banku ma się toczyć przy udziale sądu polubownego przy komisji nadzoru finansowego taki ciekawy dodatkowy techniczny szczegół ciekawe czy będzie można robić w sposób zdalny czy trzeba będzie jechać do tego sądu polubownego przekazana, żeby prowadzić mediację z bankiem i ciekawa opinia w związku z tym ze strony analityków biura Maklerskiego Mbanku sam Mbank na razie siedzi cicho jeśli chodzi o zgodę natomiast analitycy biura maklerskie w tym banku napisali tak cytat teraz uważamy, że rozpoczęcie procesu ugodowego w banku największą ekspozycję na kredyty frankowe, czyli PKO BP wywoła efekt domina i z pewnością popchnie pozostałych graczy do podobnego działania obecnie na drogi do zakończenia frankowej sagi w Polskim sektorze bankowym może stanąć jedynie negatywny wyrok Trybunału sprawiedliwości Unii Europejskiej czy Sądu Najwyższego, więc to hipoteza efektem domina brzmi interesująco ciekawie to tyle jeśli chodzi o kredyty frankowe w tym tygodniu przechodzimy do kolejnych tematów przyznaje miejsce piąte na miejscu piątym w tym tygodniu chyba temat nr 1 jeśli chodzi o politykę w Polsce w ciągu ostatnich 7 dni, czyli temat ratyfikacji przepisów dotyczących funduszu odbudowy tego unijnego najpierw rząd nie mógł go przyjąć przez kilka tygodni i w końcu się odważył i przyjął, chociaż ministrowie solidarnej Polski zachowali zdania odrębne, czyli Zbigniew Ziobro i tam jeszcze 1 któryś nie pamiętam, który natomiast przeszło przez rząd oczywiście nie trafiło do parlamentu no i zwołano specjalne osobne nadzwyczajne posiedzenie Sejmu na wtorek, czyli na jutro nagrywam w poniedziałek no i we wtorek ma być ratyfikacja tylko że tydzień temu było wiadomo, że niema większości w parlamencie za to gratyfikacji prawda, bo jeśli chodzi o zjednoczoną prawicę gotowy piął się napis Zbigniew Ziobro solidarną polską natomiast oczywiście trudno było oczekiwać, że że opozycja tak za darmo to pod poprze, bo skoro rząd jest na łopatkach czy też pod ścianą to jest dobry moment, żeby wykorzystać coś ugrać prawda nawet jeśli oczywiście wszyscy rozumieją, że uchwalenie tego funduszu odbudowy czy też ratyfikowanie go jest w interesie praw w interesie kraju w interesie Polski racja stanu tego wymaga tylko Zbigniew Ziobro jest nie zgadza co raczej niespecjalnie dziwi biorąc pod uwagę historię funkcjonowania Zbigniewa Ziobro w Polskiej polityce natomiast cała reszta mam wrażenie, że doskonale rozumie w każdym razie było to duża kontrowersja polityczna, ponieważ okazało się, że PiS dogadał się z lewicą na to przynajmniej w tej chwili wskazuje w związku z tym w tym momencie już jest większość za tą ratyfikacją w parlamencie natomiast na lewicę po posypały się gromy ze ze strony opozycji, że to jest niewłaściwe zachowanie, bo trzeba było coś tam ugrać prawda coś tam coś tam wymusić natomiast lewica tłumaczyła, że coś tam sobie ugrała, że wynegocjowała, że rząd coś tam dopisze do tego krajowego programu odbudowy czy do tego dokumentu, który potem będzie takim rozkładem jazdy jeśli chodzi o wydawanie tych pieniędzy unijnych ten dokument trzeba było złożyć w Brukseli do końca kwietnia natomiast oczywiście tak naprawdę to na to co ostatecznie znajdzie się w tym dokumencie dość duży wpływ ma także sama komisja europejska, więc tutaj faktycznie lewica zachowała się w sposób taki troszeczkę lekkomyślnym, bo to nie wystarczy, że spisem dogadać na ten temat, bo może być także tutaj lewica z PiS-em się dogada, a potem komisja europejska przyjdzie z takim markerem grubym czarnym powinni takie tego tutaj nie może być, bo to nie współgra z przepisami unijnymi, więc wykreślane no i wtedy z drugiej strony biurka będzie siedział człowiek z rządu, czyli spisu powinno dobra wykreślane lewicy przy tym nie będzie potem ten człowiek przyjedzie do Polski powie lewica słuchacze w Brukseli, bo taki urzędnik wykreślił te wszystkie wasze postulaty powiedział, że ich tam nie być takie ryzyko wzięli na siebie przedstawiciele lewicy dogadując się z PiS-em prawda natomiast to wszystko to są moim zdaniem tylko ciekawostki polityczne, ponieważ najważniejsze w tym wszystkim moim zdaniem jest to, że ten fundusz odbudowy ma większe znaczenie dla Polski dla gospodarki Polski niż to co kto generalnie rządzi w Polsce i i to kto wygra wybory najbliższe, więc wszystkie, więc te wszystkie takie taktyczne zabiegi, żeby tutaj jakoś ograć ten PiS przy okazji, żeby dodatkowo osłabić skompromitować utrudnić, żeby polepszyć swoją pozycję na scenie politycznej to jest wszystko wtórne mam inaczej to rozumiem oczywiście to jest wszystko w tournée po tak naprawdę z punktu widzenia polskiej gospodarki zwykłych ludzi to ten fundusz w ciągu nadchodzących wielu lat powinien mieć większe znaczenie dla nas niż to kto w Polsce rządzi, ponieważ jeśli faktycznie wszystko pójdzie dobrze z tym Funduszem to istnieje szansa, że zostanie na stałe Unii Europejskiej wtedy będzie to oznaczać, że cała Unia europejska w sposób zasadniczy zmienia w sposób zasadniczy zmienia się na lepsze jeśli to się uda osiągnąć co będzie ważniejsze z punktu widzenia naszego zwykłego codziennego życia w Polsce niż to kto akurat wygrał wybory na 4 lata po 4 latach może przegrać może się zmienić władzę, ponieważ zmiany w unii europejskiej związane z wprowadzeniem tego funduszu odbudowy i związane z tym, że jest to są to pieniądze finansowane z długu, czyli że Unia europejska zaczyna w końcu korzystać ze swojego niesamowicie wysokiego standing finansowego na rynkach finansowych, że zacznie w końcu czerpać z tego korzystać z tego, że naprawdę jest wyjątkowy i uprzywilejowanej sytuacji to może się przełożyć znacznie większym stopniu na nasze życie niż politycy oni oczywiście też mają bardzo duże znaczenie, zwłaszcza takie negatywne zatrzyma mogą dużo rzeczy popsuć po prostu natomiast na pewno nie warto dla doraźnych celów politycznych rezygnować z takiego czegoś jak jak fundusz odbudowy poza tym jak się jest taką opozycję, która nie potrafi ograć rządu, który na łopatkach co lepiej w ogóle się zupełnie nie wygłupiać i nie odzywać na ten temat pojawił się jeszcze 1 ciekawy temat związany z Funduszem w ubiegłym tygodniu sekretarz stanu w ministerstwie funduszy polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak powiedziała twoi tak, tworząc krajowe plany odbudowy rozmawiając z komisją europejską na temat jego założeń okazało się, że to wcale nie będą takie łatwe szybkie środki jak zapowiadała komisja europejska patrząc wręcz na procedury, które pokazuje komisja obawiamy się, że mogą to być środki znacznie trudniejsze bardziej skomplikowane może być ich rozliczenie, ale to taki czarny scenariusz ja powiem szczerze nie pamiętam, kiedy komisja europejska zapowiadała, że to będą łatwe szybkie środki, bo samego początku było wiadomo, że tutaj procedury będą zupełnie inne niż w przypadku tych zwykłych funduszy z budżetów unijnych i że tutaj będą tzw. kamienie milowe, czyli najpierw trzeba będzie coś osiągnąć pokazać, że osiągnęło dopiero potem dostanie pieniądze i że to patrzenie na ręce będzie zdecydowanie tutaj bardziej zintensyfikowane będzie to trudniejszej specjalnie pod ten fundusz uchwalono też przecież to uzależnienie od przestrzegania zasad praworządności, czyli to jest dodatkowa ochrona przed korupcją, więc od samego początku wiadomo było mam wrażenie, że to będą właśnie środki trudniejsze do zdobycia nie łatwiejsze, więc nie wiem czy pani wiceminister się dziwi, ale dziwi się powiedziała to na głos, więc też warto to zauważyć na ZUS w ubiegłym tygodniu też pojawiła się analiza ze strony agencji ratingowej Standard&Poors, która przedstawiła 2 scenariusze alternatywę alternatywnym scenariuszu optymistycznym wykorzystujemy 90% pieniędzy funduszu odbudowy jeśli robimy to na taką skalę to wtedy nasze PKB 2026 roku powiększy się dodatkowe ponad 8% taki będzie wpływ tego funduszu natomiast w wersji pesymistycznej, kiedy wykorzystujemy tylko 50% kasy, które jest nam przeznaczona to wtedy PKB nasze rośnie o 3,5% do 2026 roku w tym w przyszłym roku 170% dodatkowo oczywiście ponadto co urosło bez tego funduszu, więc w tym negatywnym scenariuszu tak właściwie ten taki wyraźny wpływ na gospodarkę jest tylko w przyszłym roku, a potem się tak już wy płaszcza natomiast w tej pozytywnej w tym pozytywnym wariancie ten wpływ trwa przez kilka lat jest dość dość wyraźne 55 000 000 000EUR mamy dostać w ramach tego funduszu odbudowy tak tylko jeszcze przypomnę no zobaczymy czy uda się czy lewica wytrwa w tym postanowieniu, że będzie wspierać PiS czy nie czy zakończyć w tej to jakimś konfliktem znowu nowym politycznym ja mam taki pomysł, chociaż oczywiście nie zajmuje się analizami politycznymi natomiast mają taki pomysł, że o opozycja powinna zażądać, żeby najpierw doprowadzić do wcześniejszych wyborów przedterminowych, czyli zagłosować w sejmie większością 23 głosów za skróceniem kadencji to można zrobić, żeby to zrobić musiałoby to poprzeć Komi koalicja Obywatelska PiS i te 2 główne partie w sejmie w tej kadencji wystarczy, że także 23 głosów i jeśli opozycja dostaje już przegłosowane skrócenie Carla parlamentu, czyli wiadomo, że wcześniejsze wybory no to wtedy można poprzeć jednogłośnie ten fundusz odbudowy oczywiście skrócenie parlamentu nie oznacza, że natychmiast kończą się obrady parlamentu, bo kadencja parlamentu trwa do momentu, w którym nie pojawi się następna następny skład Sejmu już po wyborach prawda, więc nawet jeśli skrócona kadencja parlamentu to Sejm dalej może obradować w tym okresie pomiędzy tą decyzję o skróceniu parlamentu kolejnymi wyborami parlamentarnymi, na które żeby zorganizować potrzeba miesięcy prawda, żeby przestrzegać tych wszystkich konstytucyjnych terminów, więc spokojnie można byłoby tak zrobić najpierw skracamy kadencja dopiero potem uchwalamy uchwalamy fundusz odbudowy i wtedy nie ma problemu braku zaufania dla PiS, bo oczywiście można by było dogadywać się w innych sprawach PiS ma tutaj problem zaufania nikt z opozycji na prawie nikt, bo lewica się jednak decydowała cała reszta opozycji nie chciała iść na stronę się bała, że zostaną oszukani po prostu, że PiS coś obieca, a potem nie dotrzyma słowa dlatego tutaj nie było żadnych rozmów na ten temat natomiast w tym scenariuszu nie byłoby w ogóle tego problemu, bo nie trzeba było sobie ufać nawzajem tylko po prostu podjęto najpierw decyzje 1, a potem decyzję drugą, ale jakoś nie pości nikt nie poszedł w tej strony no bo to byłaby decyzja dość odważna i potrzebna była do tego dość duża odwaga polityczna, której nikt chyba nie szukał nawet w tej chwili na scenie politycznej w każdym razie zobaczymy jak to będzie temat jest sprawa jest, że tak powiem rozwojowa w każdym razie w poprzednim tygodniu dużo się na ten temat działa w miejsce czwarte sprzedane na czwartym miejscu w tym tygodniu PKB, które pojawiło się nasze dane dotyczące PKB pojawiło się zarówno w stanach Zjednoczonych jak w strefie euro jeśli chodzi o Polskę no to jeszcze musimy troszeczkę zaczekać natomiast pojawiło się najpierw informacje dotyczące wzrostu gospodarczego w stanach Zjednoczonych pojawił się w mediach taki tytuł, że ten wzrost wynosi 64% co absolutnie nie jest takie czy Amerykanie liczą w ten sposób moim zdaniem jest kompletnie bez sensu w Europie się liczy zupełnie inaczej te amerykańskie 64 oznacza zupełnie coś innego niż, gdybyśmy w Polsce mieli wzrost o 64% tak naprawdę, przekładając ten amerykański wzrost z Anną realizowany na to jak to się liczy w Europie to wyjdzie, że w stosunku kwartał do kwartału ich PKB w pierwszym kwartale urosła o 160% to też jest bardzo dobry wynik wzrost 1 i sześćdziesiątych natomiast jeszcze ciekawsze chyba ważniejsze jest to, że w skali rok do roku amerykański PKB w pierwszym kwartale urosła realnie o 4%, czyli oni już są na plusie już odrobili wszystkie straty w pandemii już wyszli na plus konsumpcja im urosła do roku 160% wydatki rządowe górą 70% no i inwestycje w górę o blisko 5% wydatki na wyposażenie firma urosła o ponad 12% duży wzrost tam zaliczyły też inwestycje mieszkaniowe i wydatki na dobra trwałe, czyli taki element konsumpcji wzrosły aż 26% były to najważniejsze motory odbicia gospodarczego w stanach Zjednoczonych w pierwszym kwartale bardzo ciekawe jest to, że oni osiągnęli to tak szybko, czyli że wrócili na poziom sprzed pandemii tak szybko, zwłaszcza że jeszcze w styczniu mieli apogeum zakażeń jeśli chodzi o epidemii koronawirusa, ale dzięki szczepionkom zdążyli się w miarę szybko podnieść i do końca marca wyszli na plus także dzięki nowemu prezydentowi Joe Bidenowi i jego programowi wysyłania pieniędzy do ludzi, który zaczął obowiązywać też jakoś tak jeszcze w pierwszym kwartale też na pewno pomógł, więc to jest na pewno duże zaskoczenie, że w tym samym kwartale, w którym mieli największy problem z epidemią jednocześnie od strony gospodarczej wyszli na plus i pokonali wszystkie kłopoty związane też z epidemią, a potem kolejnego dnia mieliśmy te same dane dotyczące strefy euro one wyglądały zdecydowanie gorzej, bo jeśli Amerykanie idą w górę o 4% w pierwszym kwartale to w tym samym okresie Niemcy idą w dół 3% rok do roku PKB w całej strefie euro w pierwszym kwartale w dół 180% rok do roku, więc kolejny raz w końcu kolejnego kryzysu Amerykanie wychodzą znacznie szybciej niż strefa euro niestety tak samo było po bankructwie Lehman Brothers hitem tak samo jest teraz Amerykanie już są na plusie strefa euro jest prawie dwuprocentowym minusie Niemcy są na 3%owym minusie na tym tle niesamowicie jasno świeci gwiazda Francji to jest ogromne zaskoczenie, ponieważ PKB Francji po pierwszym kwartale jest rok do roku na plusie i to aż 1,5%, więc Francuzi nie tylko są znacznie lepsi od Niemców tym razem wbrew takim utartym mam wrażenie przekonaniom w Polsce, że gospodarka niemiecka jest świetna ta francuska jest trochę gorsza mgnienie nie tym razem było dokładnie odwrotnie Francuzi sobie poradzili znacznie lepiej te dane z Francji są nawet też lepszy od danych ze Stanów zjednoczonych jeśli chodzi o inne kraje ze strefy euro na plusie jest także gospodarka Litwy Litwa poszła w górę 1% rok do roku PKB natomiast jeśli chodzi o pozostałe największe gospodarki strefy euro to wygląda to słabiej Włochy spadek PKB 14% Hiszpania spadek o 4 i 3%, więc tak to wygląda jeśli chodzi o zmiany kwartał do kwartału to jeśli chodzi o strefę euro mamy spadek o 60% w Niemczech spadek o 170% we włoszech spadek o 4 i Włochy tym samym wróciły oficjalnie do recesji, ponieważ poprzedni kwartał też mieli na minusie w poprzednim kwartale to był spadek o 1 i osiemdziesiątych teraz spadek o 42 kwartał z rzędu spadku co znaczy to jest recesja Włosi mają recesję i cała strefa euro też wróciła do recesji, bo kwartał temu był spadek o 74 spadek o 60 tych w Niemczech recesji nie ma, bo oni teraz wsparli 1 i siedemdziesiątych, ale poprzedni kwartał mieli na plus we Francji odwrotnie poprzedni był na minusie, ale teraz jest mały plusik Hiszpania była na 0 kwartał wcześniej teraz spadek o pół procent, więc też nie ma recesji, ale we włoszech jest, więc tak wygląda to podsumowanie pierwszego kwartału najprawdopodobniej ostatniego pandemicznego kwartału w gospodarce zarówno amerykańskie, jaki europejskiej no bo ze szczepionkami mozolnie, ale jednak idziemy do przodu i a w drugim kwartale jeszcze dodatkowo będzie taki dość duży efekt bazy w stosunku do tego co działo się rok temu, więc w drugim kwartale już wszyscy powinni mieć bardzo ładne dane ten pierwszy kwartał był zagadką, jaką wypadnie na +3 minut stoi gdzieniegdzie był plus gdzieniegdzie minus Amerykanie wygrali z Europą, chociaż nie z Francją te Francja jest ciekawa w całym tym zestawie natomiast w związku z tym, że pojawia się coraz wyraźniej ożywienie gdzieniegdzie szybciej gdzieniegdzie wolniej, ale nawet tam, gdzie wolniej to i tak jest nieuniknione i generalnie idziemy w stronę takiego ożywienia to siłą rzeczy pojawiają się także tzw. napięcia inflacyjne no i teraz tak właściwie już do samego końca podcastu będzie przede wszystkim o inflacji przed nami miejsce trzecie jeśli chodzi o PKB to jak mówiłem przed chwilą najpierw swoje dane podali Amerykanie, a potem dopiero strefa euro w przypadku inflacji jest na odwrót, ponieważ dane dotyczące inflacji w strefie euro już mamy i okazało się, że w kwietniu tak wstępnie, licząc wskaźnik inflacji w strefie euro urósł do poziomu 16% to jest najwyższa inflacja w Europie od 2019 roku mamy dotrzeć do czynienia z bardzo wyraźnym przyrostem oczywiście nie jest to samo co w Polsce, gdzie mamy w okolice 4% tutaj 1 i sześćdziesiątych, czyli tak obiektywnie na to patrząc to jest niska inflacja cały czas natomiast nie chodzi o to czy ona jest wysoka czy niska tylko chodzi o to, że co się z nią dzieje w ciągu ostatnich miesięcy ona zaczyna bardzo mocno rosnąć przypomnę, że jeszcze w grudniu inflacja w strefie euro była poniżej zera i od stycznia zaczęła dość wyraźnie rosnąć mamy kwiecień już 1 i sześćdziesiątych miesiąc 2 miesiące mamy do czynienia ze wzrostem o 6%, więc też dość wyraźny wzrost inflacja roczna jest w tej chwili już tylko w Grecji Portugalii jeszcze niedawno była w połowie krajów strefy euro teraz już tylko 2 państwach Litwa Słowenia Luksemburg i Finlandia to są państwa, w których inflacja już przekracza 2% w tym momencie i oczywiście natychmiast widać reakcję na rynkach finansowych tanieją obligacje co oznacza, że rosną rentowności tych obligacji niemieckie obligacje dziesięcioletnie ich rentowność w ciągu tygodnia poszła w górę poziomu -25 do poziomu -16 to jest najwyższa rentowność od marca 2020 roku rentowność rośnie, bo oczywiście inwestorzy oczekują, że inflacja może dalej rosnąć w kolejnych miesiącach co teoretycznie rzecz biorąc powinno przynieść jakieś zaostrzenie polityki monetarnej wzrost stóp gospodarczych gdzieś tam na koniec wprawdzie przedstawiciele banków centralnych zapewniają, że nie będą reagować na ten wzrost inflacji, ponieważ po pierwsze, on najprawdopodobniej jest przejściowy wynika po prostu właśnie z tego, że kończy się pandemia i wraca normalny poziom popytu na gospodarkę i ten popyt robi się w pewnym momencie skokowo zwiększy ją siłą rzeczy musi wywołać pewien wzrost cen, ale nie będzie trwały wzrost cen, ponieważ to jest taki jednorazowy efekt prawda więcej pierwszy argument drugi argument jest taki, że jeśli inflacja rośnie, dlatego że ceny paliw rosną ceny różnych surowców na świecie rosną Noto na to stopy procentowe europejski bank centralny nie mają żadnego wpływu żadnego przełożenia, więc po co podnosić stopy procentowe w tej sytuacji, zwłaszcza że takim podnoszeniem wiąże się ryzyko, że można zgasić to ożywienie gospodarcze właśnie, czego nikt nie chce prawda, więc tutaj banki centralne stają na stanowisku, że większe ryzyko jest wtedy, kiedy będziemy teraz podnosić stopy procentowe, niż kiedy zostawimy stopy procentowej będziemy tolerować wyższą inflację to też oczywiście wiąże z jakimś ryzykiem, ale ono jest oceniane jako mniejsze jako mniejsze zło tak można powiedzieć prawda w tym momencie tak wygląda sytuacja w każdym razie ciekawe ciekawa wypowiedź ze strony analityków banku Société Générale pojawiła się też w ostatnim tygodniu, którzy powiedzieli, że rynek nie docenia prawdopodobieństwo wzrostu stóp procentowych w strefie euro, czyli pojawiają się też już wśród analiz bankowych pierwsze głosy o tym, że być może jednak europejski bank centralny zostanie zmuszony do zmiany stanowiska zmiany zdania być może doczekamy się tych podwyżek stóp szybciej niż do tej pory rynek zakładał no i za chwilę poznamy też inflację ze Stanów zjednoczonych i tutaj oczekiwania rynku są takie, że w kwietniu na urośnie z 26% aż do 36% i to wtedy będzie inflacja w stanach najwyższa od uwaga 2011 roku zresztą wystarczy, żeby ona przekroczyła 3%, żeby tak się stało, bo inflacja powyżej 3% w stanach ostatni raz był w 2011 roku z 1 strony będzie to świadczyć właśnie o tym, że być może pojawia się jakiś problem z inflacją w stanach Zjednoczonych, a z drugiej strony to bardzo ładnie pokazuje też i przez jak długi czas Amerykanie w ogóle nie mieli żadnego problemu inflacji tam przez ostatnich 10 lat ona ani razu ani 1 miesiącu nie było powyżej 3%, więc tutaj widać, że trudno się dziwić, że amerykański bank centralny uważa, że główny problem polega na tym, żeby nie dopuścić do deflacji w stanach prawda no bo na tym tak wyglądała rzeczywistość przez ostatnie 10 lat ta inflacja była naprawdę bardzo niska ani razu nie wzrosła powyżej 3% teraz w końcu najprawdopodobniej urośnie de facto właściwie można by powiedzieć no w końcu nareszcie nareszcie mamy taką inflację chcieliśmy mieć oddaliliśmy się od tego niebezpiecznego poziomu 0%, ale z drugiej strony oczywiście wiadomo, że wiele osób zacznie od razu się bać o to, że jak już jest 3% co za chwilę będzie 5, a potem będzie 10 rozkręci spiralę prawda, chociaż set cały czas twierdzi że, że nie, że nie ma mowy o takim rozwoju sytuacji wskazując, że np. sytuacja na rynku pracy w stanach cały czas jest jednak niedobra i stopa bezrobocia cały czas jest znacznie wyższa niż rok temu w związku z tym nie powinno dochodzić do wzrostu cen na rynku, ponieważ wg tej teorii, którą wierzy większość w rajdzie w tej chwili napięcia cenowe i wzrost cen na rynku jest spowodowane najczęściej napięciami na rynku pracy znaczy jeśli mamy do czynienia z pełnym zatrudnieniem już właściwie zniknęło bezrobocie nad siłą rzeczy wtedy musi pojawiać się wzrost płac w tej gospodarce no, a wzrost płac to wtedy już jesteśmy dość blisko inflacji, bo wzrost płac w tym momencie może przekładać się na wzrost inflacji, ponieważ jakiś nie ma bezrobocia wszyscy wszyscy, którzy mogą pracować są zatrudnieni gospodarka pracuje na pełnych obrotach już nie da dalej więcej z tej gospodarki wycisnąć, a jednocześnie dochody ludzi dalej rosną, bo rosną płace no to takiego równania musi wejść, że najprawdopodobniej prędzej czy później ceny zaczną rosnąć natomiast stany Zjednoczone w tej chwili są bardzo daleko od tego momentu jeszcze, bo tam bezrobocie jest jeszcze wysokie dlatego Fed zapewnia, że absolutnie nie będzie niczego zmieniać, chociaż tutaj też pojawiają się pierwsze wątpliwości i o tym więcej na miejscu drugim jest taki człowiek, który wzywa się Robert Kaplan i on jest dyrektorem oddziału Fed Dallas i on powiedział w piątek ostatni, że jak najszybciej powinniśmy zacząć mówić o wycofywaniu się z tych Super łagodnych metod prowadzenia polityki monetarnej konkretnie powinniśmy zacząć mówić o wycofaniu się o wycofywaniu się ze skupu obligacji z rynku, czyli Kaplan powiedział coś dokładnie odwrotnego w stosunku do tego co powtarza Jerome Powell szef Fed, który mówi przy każdej okazji, że po pierwsze nie wycofujemy się z tego skupu, a po drugie w ogóle nawet nie mówimy na ten temat, ponieważ jest na to zbyt wcześnie tutaj też jest lekcja 2013 roku, kiedy ówczesny szef Fed Ben Bernanke zaczął o tym mówić głośno, że być może wkrótce zaczniemy wycofywać się ograniczać skup obligacji w ręku i rynek zareagował tak jakby ten ograniczenie już nastąpiło znaczy wystraszył się same zapowiedzi wystraszył się bardzo mocno i dostęp do nastąpiło wtedy dość duże wstrząsy nastąpiły na rynkach finansowych, które spowodowały taką jest chwilowe zachwianie stabilnością finansową takich zawsze nikt nie chce oczywiście, bo nic dobrego z tego nie wynika, więc od tamtej pory Fed i przedstawiciele Fedu bardzo zwracają uwagę nie tylko na to co robią, ale także na to co mówią na to co zapowiadają w związku z tym jeśli chodzi o kwestie wycofywania się z obecnej polityki to nie tylko, że nic nie jest tutaj robione, bo to jest oczywiście za wcześnie, ale nic nawet nie jest zapowiadane i dziennikarze pytają niekiedy się wycofać tylko kiedy zacznie się zapowiadać start zapowiadania wycofywania się jest traktowany jako osobny instrument polityki monetarnej w tym momencie w stanach Zjednoczonych prawda i rzeczywiście jeśli Powell powie zapowie, że i niedługo zaczniemy to robić no to na pewno reakcja rynku będzie duża i i de facto to jest właśnie instrument polityki monetarnej w stanach Zjednoczonych w tym momencie no, więc Powell nie zmienia zdania mówi, że to jest za wcześnie, ale Kaplan mówi, że nie, że już właściwie właśnie teraz powinniśmy to zapowiadać on oczywiście jest potem jastrzębim po Jastrzębiej stronie Fedu na jastrzębim skrzydle i mówi, że gospodarka bardzo szybko się odbija i wkrótce już osiągnie ten poziom, na którym będzie można ten skup przeciąć, więc już dzisiaj można zacząć o tym mówić prawda, żeby potem nie było niespodzianki i on twierdzi, że ten moment nadejdzie znacznie szybciej niż on przypomni on sam przypuszczał jeszcze w styczniu tutaj warto przypomnieć oficjalny komunikat Fedu mówi o tym, że Fed nie zacznie hamowania skupu obligacji rynku, dopóki nie zobaczy sam stał się twardy program, czyli takiego znaczącego dalszego progresu postępu na drodze do osiągnięcia celów Fedu cele są 2, czyli maksymalne zatrudnienie inflacja w okolicach 2% w sposób trwały na stałe, a nie tak przejścia tylko, więc pojawiają się różnice w ocenie sytuacji oczywiście po słowach tego planu dolar się umocnił dość wyraźnie wcześniejsze osłabią przez kilka ostatnich tygodni to umocnienie dolara może nie było jakieś szokujące, ale było widać zmianę nastawienia zmiany zachowania inwestorów na rynku w stosunku do tego co było widać wszystkich wcześniejszych tygodni giełda też spadła w piątek 8500 poszedł o 70%, chociaż tutaj oczywiście mogło być cała masa różnych innych czynników chodzi o to co jest najważniejsze, że widać, że zaczyna się dyskusja na serio, że znika jednomyślność, która utrzymywała się przez cały okres pandemii, bo wszyscy byli zgodni, że skoro mamy do czynienia z tak bezprecedensowym wydarzeniem tak głęboką recesją i i trudno na to coś poradzić, bo są kwestie związane z medycyną i wirusami z tym jak szybko się rozprzestrzenia, że coś trzeba maksymalnie luzować politykę monetarną i wspierać od tej strony gospodarka tak bardzo mocno jak tylko się da natomiast teraz już ta pandemia powoli odchodzi w przeszłości odsetek ludzi zaszczepionych jest coraz większy, zwłaszcza w stanach Zjednoczonych tam wygląda to lepiej niż w Europie przecież no i pojawiają się już pierwsze głosy takie na głosy wypowiadane otwarcie, że trzeba wkrótce będzie zmieniać politykę monetarną w stanach Zjednoczonych na co oczywiście rynek finansowy pewnie będzie dość żywiołowo gwałtownie reagować to po pierwsze po drugie te głosy pojawiają się także ze względu na to, że niektórzy set zaczynają dostrzegać ryzyko związane z instytucji właśnie, o której wspomina przed chwilą inflację, która także w stanach Zjednoczonych może po rosnąć do poziomów niewidzianych od wielu lat, więc robi się naprawdę ciekawie od tej strony nie tylko w Europie, ale też w stanach Zjednoczonych, chociaż to co staną się dzieje to jest jeszcze nic w porównaniu do tego co na tym polu dzieje się w Polsce i teraz przed nami miejsce pierwszy na pierwszym miejscu w tym tygodniu oczywiście informacja o tym, że wg wstępnej oceny GUS inflacja w Polsce w kwietniu wzrosła do poziomu 43% to jest wzrost z 32, czyli bardzo duży wzrost w kwietniu inflacja bazowa wprawdzie wg większości ekonomistów spadła z 39 do 3 i 7% no ale jednak ci sami ekonomiści są też przekonani, że w kolejnych miesiącach inflacja bazowa także może rosnąć i bardzo często można słyszeć głosy, że generalnie idziemy z tą inflacją główna strona 5% może nawet pod koniec tego roku główna przyczyna tak dużego wzrostu wskaźnika cen to są paliwa tym razem, które są aż 28% droższe niż rok temu pamiętamy, że rok temu w kwietniu to był ten moment, kiedy przez chwilę ropa była tańsza niż 0 miała ujemną cenę no i na stacjach benzynowych też wtedy było zdecydowanie taniej niż w tej chwili to się przede wszystkim zmieniło od początku roku licząc, czyli tylko ostatnie 4 miesiące i ten wskaźnik poszedł w górę już 3,5%, czyli nawet, jakby w kolejnych miesiącach było 0 inflacji to i tak do końca roku jesteśmy na poziomie 3,5%, czyli bardzo wysokim, a oczywiście to na pewno nie będzie także dochody, że w kolejnych miesiącach będzie 0 co więcej właśnie w kolejnych miesiącach ten roczny wskaźnik może rosnąć, ponieważ będzie efekt bazy tzw. ponieważ rok temu w kolejnych miesiącach w maju lipcu w sierpniu ta inflacja była bardzo niska albo ujemna wręcz był spadek cen wtedy notowane, więc z tych obliczeń te ujemne miesiące będą teraz wylatywać wystarczy, że w kolejnych miesiącach ten w ten wzrost cen będzie wynosił dniem 132 miesiąca miesiąca nic wielkiego niby, ale w skali roku to będzie dość mocno podnosić ten roczny wskaźnik inflacji ze względu właśnie na ten efekt bazy mówi się oczywiście o tym, że inflacja jest dość wysoka w Polsce od dawna w statystykach Eurostatu jesteśmy na pierwszym miejscu w unii europejskiej też od dawna, a jednak to co się wydarzyło w tym tygodniu jest dość istotne i nowe można powiedzieć pod tym względem, że tym razem rynek mam wrażenie na serio zaczyna dochodzić do wniosku, że rada polityki pieniężnej jednak będzie musiała coś zmienić i coraz więcej ludzi na rynku finansowym przestaje wierzyć w zapewnienia Adama Glapińskiego o tym, że stopy procentowe na pewno pozostaną bez zmian do końca kadencji tej rady, czyli do połowy 2022 roku rentowność polskich obligacji dziesięcioletnich bardzo wyraźnie rosła w ostatnich dniach jeszcze w listopadzie rentowność była na poziomie 112% w ubiegłym tygodniu 156 teraz 171 to jest najwyższy poziom rentowności polskich obligacji od wybuchu pandemii jeśli chodzi o oczekiwania dotyczące stopy WIBOR trzymiesięczny na rynku międzybankowym trzymiesięczny WIBOR to jest ten instrument, od którego uzależniona jest zdecydowana większość kredytów w Polsce prawda one są najczęściej oprocentowane wg wzoru WIBOR trzymiesięczny plus marża banku ten WIBOR w tej chwili wynosi 0,21% natomiast są takie specjalne kontrakty dotyczące kształtowania się tej stawki w przyszłości i ta, która opisuje, gdzie będzie WIBOR w styczniu 2023 roku, czyli za niecałe 2 lata jest już powyżej 1% co oznacza, że rynek finansowy spodziewa się, że w ciągu najbliższych niecałych 2 lat stopy procentowe w Polsce pójdą w górę o 80 punktów bazowych, czyli tak, jakby oczekiwanie było takie, że rada polityki pieniężnej zdecyduje o 3 podwyżkach stóp procentowych od 25 punktów bazowych albo ewentualnie jedno 25 punktów jedno 50 punktów np. więc te oczekiwania dotyczące wzrostu stóp procentowych, które jest przed nami stają się coraz bardziej powszechne i te zapewnienia ze strony NBP i rady polityki pieniężnej są coraz częściej jednak puszczane mimo uszu, bo wszyscy patrzą na to co się dzieje z tą inflacją i to zaczyna naprawdę wyglądać dość poważnie rok temu też mieliśmy inflację tuż przed decyzją tuż przed pandemią na poziomie 470%, ale wtedy wszyscy byli przekonani, że to jest ja raczej właśnie jednorazowej za chwilę te czynniki znikną i inflacja z powrotem opadnie i ona faktycznie opadła pod koniec ubiegłego roku mieliśmy ją z powrotem w okolicach 2,5%, ale teraz znowu bardzo szybko rośnie i teraz już niema takiego przekonania, że to jest jednorazowe i przejściowe, chociaż NBP tak dalej twierdzi, że to jest właśnie jednorazowe przejściowe, że jest to, że są to czynniki związane z tym, że właśnie wychodzimy z recesji kryzysu związanego z pandemią to samo mówi amerykański Fed prawda tylko, że w przypadku Fedu tam inflacja jest jednak cały czas wyraźnie poniżej 3%, a u nas właśnie przekroczyła 4%, więc jesteśmy nieco innej sytuacji coraz częściej, więc jest dopuszczalna na rynku ta możliwość, że podwyżka stóp procentowych może nawet będzie w 2022 roku może jeszcze w trakcie trwania tej kadencji, czyli raczej na początku 2022 roku dodatkowo zbadań wynika, że rosną oczekiwania inflacyjne w firmach NBP opublikował taki tzw. szybki monitoring tego co się dzieje w przedsiębiorstwach przed weekendem i 60% firm w Polsce widzi u siebie na zakładzie, że tak powiem presję płacową znowu, czyli ludzie zaczynają domagać się wyższych płac, czyli pojawiają się te wszystkie niekorzystne zjawiska związane z inflacją, bo jeśli tylko bo, bo to co dalej dzieje się z inflacją w dużej mierze zależy od oczekiwań inflacyjnych tzw. jeśli one są Nisko to nawet jeśli mamy przejściowe wzrost cen to faktycznie ma duże szanse opaść, ponieważ ludzie nie będą na to reagować natomiast jak wzrost inflacji zaczyna budzić ze snu oczekiwania inflacyjne po stronie ludzi po stronie przedsiębiorstw no to już grozi faktycznie dość poważniejszym rozkręcenie inflacji, ponieważ jeśli rosną oczekiwania inflacyjne to tak jakby rośnie przyzwolenie społeczne na to, żeby ceny rosły ludzie jakby oczywiście ludziom się to nie podoba, ale niejako siłą rzeczy też się oswajają z tą myślą, że teraz wszystko będzie droższe, a z kolei przedsiębiorcy, kiedy widzą, że konsumenci nastawiają się niejako na to, że będzie wszystko droższe to mogą faktycznie podnosić ceny wtedy, bo liczą na to, że tak klient to zaakceptuje główną siłą hamującą przedsiębiorcy przed podnoszeniem cen normalnych czasach jest to, że się boi, że klient tego nie zaakceptuje wyjdzie ze sklepu pójdzie do innego sklepu poszukać miejsca, gdzie jest taniej prawda natomiast klient nie będzie szukał miejsca, gdzie stanie jeśli jest przekonany, że wszędzie wszystko drożeje, czyli jeśli uwolnić swoje oczekiwania inflacyjne właśnie one są kluczowe, więc jeśli on nie będzie nigdzie indziej jest przekonany, że wszędzie drożeje no to w tym danym sklepie będzie gotów zaakceptować wyższy poziom cen, tym bardziej że najprawdopodobniej będzie go na to stać również, ponieważ dochody w Polskiej gospodarce cały czas bardzo wyraźnie rosną rosną realnie, czyli pomimo tego, że inflacja coraz wyższe dochody ciągle jeszcze rosną szybciej niż inflacja, więc obiektywnie rzecz biorąc statystyczny taki przeciętny Polak robi się stopniowo coraz bogatszy, więc po pierwsze, może być przeświadczony o tym, że teraz będzie coraz drożej, a po drugie, no może być w stanie wyciągnąć więcej pieniędzy z portfela, bo po prostu w tym portfelu więcej pieniędzy to są idealne warunki do tego, żeby faktycznie nakręcać tę inflację jeszcze bardziej i to jest zasadnicza zmiana sytuacji w porównaniu do tego co mieliśmy rok temu poprzednio wtedy tych oczekiwań inflacyjnych nie mieliśmy od szczepionek, a w tej w tej chwili wygląda na to, że one zaczynają się właśnie od czepiać poza tym inaczej niż w stanach Zjednoczonych mamy właśnie ciasny rynek pracy prawie w ogóle nie mamy bezrobocia, więc tutaj też morze mogą się pojawiać depresje płacowe zwiększające wzrost wynagrodzeń w nadchodzących miesiącach, więc wygląda sytuacja naprawdę bardzo ciekawie no i w związku z tym bardzo ciekawie będzie wyglądać posiedzenie rady polityki pieniężnej, które nastąpi już w tym tygodniu będzie bardzo ważny komunikat po tym posiedzeniu zobaczymy czy nadal obowiązuje przekonanie, że tylko przejściowy wzrost cen, bo wychodzimy z pandemii czy mamy dość nerwów by to przeczekać i jeśli tak to ryzykować co dzieje się w ciągu najbliższego roku z tymi oczekiwaniami inflacyjnymi, bo jak teraz nic nie zrobimy jeśli teraz NBP nie zareaguje na ten wzrost cen chociażby może niekoniecznie, podnosząc stopy procentowe to na pewno nie wydarzy, ale może, zmieniając ton komunikatu prawda coś tam, zapowiadając w tym komunikacie, iż nie będzie żadnego ruchu po stronie banku centralnego, bo to te oczekiwania inflacyjne będą się coraz bardziej coraz bardziej, odkąd ćwiczę acz, że tak bowiem w nadchodzących miesiącach to będzie pewnie główne ryzyko, bo nie wiadomo, w którym miejscu będziemy w związku z tym w przyszłym roku więc, a z drugiej strony co szkodzi podnieść stopy o 50 stopni punktów bazowych za kilka miesięcy np. zakomunikować, że to jest 1 podwyżka taka, korygując prawda i gospodarce taka jednorazowa jest jednorazowa podwyżka stóp być może nie zaszkodzi tak bardzo mamy cały czas bardzo łagodną politykę fiskalną także mieć bardzo duży deficyt fiskalny w tym roku też w okolicach 7%, więc być może rada polityki pieniężnej zdobędzie się na odwagę i zapowie taki ruch bardzo ciekawe posiedzenie rady przed nami w tym tygodniu i to co się dzieje wokół inflacji w Polsce też w końcu, że tak powiem mówi to z punktu widzenia kogoś, kto przez wiele lat opowiadał o tym, że inflacja w Polsce jest zbyt niska tak naprawdę jej nie ma też niedobrze, że to nie jest zdrowe dla gospodarki w końcu mamy ten symptom zdrowia gospodarki właśnie odbiła nam się ta inflacja tylko za chwilę może się pojawić problem z drugiej strony jeśli jeśli faktycznie ta inflacja przekroczy 5% np. w tym roku albo pójdzie jeszcze wyżej widać wyraźnie w tym momencie zmiany nastawienia do tego tematu na rynku finansowym w związku z tym być może doczekamy się też wkrótce zmiany nastawienia po stronie rady polityki pieniężnej, a to byłoby naprawdę coś dużego dlatego to jest na miejscu pierwszym w tym tygodniu zdecydowanie najciekawsze zagadnienie no skoro to miejsce pierwsze to znaczy, że dobrnęliśmy do końca tego wydania podcastu kolejne wydanie już za tydzień dzisiaj dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po 19 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam. Skorzystaj z 40% rabatu, wybierz pakiet "Aplikacja i WWW" i słuchaj wygodniej z telefonu!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA