REKLAMA

Pandemia (chwilowo?) odpuszcza, inflacja nie. A powrót do wiatraków nie zatrzyma w Polsce wzrostów cen prądu

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-05-10 19:20
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 15:26 min.
Udostępnij:

Rynki zdają się dość wybiórczo interpretować różne ekonomiczne zjawiska i wskaźniki, wydaje się, że aktualnie jest oczekiwanie na dostrzeganie symptomów tzw. powrotu do normalności. Nawet tam, gdzie tak naprawdę ich nie ma. Z punktu widzenia obywatela Polski pandemia czy inflacja to nie są jednak, niestety, jedyne problemy. Trzeba bowiem zaznaczyć z goryczą, że mamy równie imponujące własne, żeby nie powiedzieć - autorskie. Rozwiń »

O tym wszystkim dziś w podcaście "Cotygodniowe podsumowanie roku" - w rzeczywistości poruszam więcej tematów, jak zwykle - 10. Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jest poniedziałek 10maja, czyli skończyła się zima czas na kolejną odsłonę podcastu cotygodniowe podsumowanie roku zapraszam jeśli nazywam Rafał Hirsch ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku opowiada w nim co tydzień od 10 najciekawszych moim zdaniem zdarzeniach związanych z gospodarką krajową i to światową te zdarzenia są uszeregowane w taki ranking od miejsca dziesiątego miejsca pierwszego ranking jest subiektywne wszystko w ogóle jest subiektywne, bo obiektywizm nie Rozwiń » istnieje nie jest do końca przekonany czy to prawda, ale uznałem, że fajnie będzie tak powiedzieć na początku, żeby tak troszeczkę wzmóc zainteresowanie po stronie szanownych słuchaczy, których chciałbym niniejszym jeszcze raz powitać podzielić radością w związku z tym, że nastała późna wiosna piękna i przyleciał jerzyki tak przynajmniej wydaje, że już przyleciały niniejszym przystępuje w związku z tym do odliczania cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastego tylko na 100% w naszej aplikacji mobilnej na początku miejscu, gdzie miejsce dziesiąte na dziesiątym miejscu w ubiegłym tygodniu takie zdarzenie związane z warszawską giełdą papierów wartościowych czasy mamy nie najgorszy na warszawskiej giełdzie mam wrażenie indeksy giełdowe powoli pną się do góry na tle innych rynków na świecie wyglądamy cały czas jednak dość blado, ale i tak jest lepiej niż było i za jakiś czas być może doczekamy się nowych rekordów wszechczasów indeks WIG ten szerokiego rynku jest już całkiem niedaleko takich rekordów WIG 20 ma zdecydowanie dalszą drogę przed sobą tutaj nic nie liczy w nadchodzących miesiącach natomiast jeśli chodzi o WIG, a także te indeksy mniejszych spółek mWIG 40 sWIG 80 to tutaj sytuacja wygląda zdecydowanie lepiej, ale nie chodzi mi o to co dzieje się na rynku wtórnym w tym momencie tylko o to co się dzieje na rynku pierwotnym, ponieważ często tak, bywa że jak nastroje na giełdzie się poprawiają to też przybywa spółek, które chcą się na tej giełdzie pojawić i w tej chwili trwają właśnie jeszcze do 13maja, czyli do czwartku zapisy na akcje spółki TESKO po to jest taka firma ma wrażenie, że znana chyba wielu ludziom niezwiązanym absolutnie warszawską giełdą papierów wartościowych, bo to jest sieć sklepów prawda no i Petko od dłuższego czasu informowało, że rozważa nosi się z zamiarem, że nie wyklucza być może to się wydarzy, że być może trafi na warszawską giełdę rzadko w ogóle nie jest Polska spółka tylko zagraniczna kapitał większościowy pochodzi tam z RPA, więc to wcale nie musiało się wydarzyć na giełdzie warszawskiej akurat bardzo fajnie, że nie wybrali Polski rynek wybrali, dlatego że tutaj są najbardziej znani, bo tutaj mają najwięcej sklepów swoich właśnie w Polsce w każdym razie ta oferta publiczna znalazła się w moim zestawieniu na dziesiątym miejscu w tym tygodniu, dlatego że mam wrażenie, że jakoś nie mówić o tym zbyt dużo, ale to jest szósta największa oferta publiczna w historii warszawskiej giełdy papierów wartościowych to nie byle co naprawdę to jest jeśli wszystkie akcje zostaną sprzedane po tej cenie maksymalnej, która została wyznaczona ceny ostatecznej jeszcze nie znamy na razie mamy to, po której zapisują się inwestorzy indywidualni jeśli ta cena zostanie biorąc pod uwagę, że koniunktura na rynku generalnie jest niezła to i są moim zdaniem duże szanse na to, że ta cena zostanie to wtedy cała ta oferta będzie Warta 4 700 000 000zł z prawie 5 000 000 000zł jest naprawdę duża oferta większe w przyszłości wiele lat temu były oferty PGE PZU PKO BP Jastrzębskiej spółki Węglowej no i Allegro oczywiście w ubiegłym roku pod koniec ubiegłego roku w październiku listopadzie nie pamiętam dokładnie chyba w październiku oferta była i mam wrażenie, że przez Allegro jakoś tak jesteśmy skłonni bagatelizować to po, ponieważ w porównaniu do Allegro ta oferta jest mniejsza wyraźnie, ale Allegro w ogóle bił rekordy, a chciałbym tylko właśnie wskazać na to, że to znów małe naprawdę sporą ofertę publiczną na na rynku pierwotnym i fajnie, że takie rzeczy dzieją na warszawskiej giełdzie w ofercie jest 17% akcji tej spółki co ciekawe nie podnosi ona w ogóle kapitału, czyli tylko dotychczasowi akcjonariusze upłynniania ją swój majątek kierują się, że tak powiem debiut ma być około 26maja nie jest jeszcze dokładne dokładna data znana no i wg tej wyceny zgodnie, z którą ta oferta jest Warta 4 700 000 000 to cała spółka jest Warta 26,51 000 000 000 tutaj też wygląda to dość imponująco, bo to jest wartość mniej więcej taka sama co PKN Orlen, gdyby faktycznie udało się zabić zadebiutować szybko z taką wartością rynkową na giełdzie to będzie to siódma największa spółka biorąc pod uwagę te, które wchodzą w skład indeksu WIG 20 to nie znaczy, że ona wejdzie od razu do WIG 20, żeby spełniać kryteria no to trzeba mieć odpowiedni poziom obrotów m.in. ja na te obroty trzeba one są wyliczane w skali ostatnich 12 miesięcy, więc trochę czasu musi minąć, zanim spółka zasłuży na to, żeby wejść do indeksu WIG 20, chyba że jest tak duża jak Allegro i wchodzi w sposób w ramach korekty nadzwyczajnej tzw. od razu po 3 dniach, ale rzadko nie będzie spełniać tych tych warunków natomiast nie zmienia faktu, że wygląda na to, że kolejna naprawdę bardzo duża prywatna spółka zadebiutuje na warszawskiej giełdzie i zobaczymy, jaki będzie szło tak tylko jeszcze przypomnę, że oni mają ponad 3200 sklepów w 16 różnych krajach marki sklepów to nie tylko Fedko jeszcze mają takie sieci jak Dealz i Poundland, ale to w innych krajach przede wszystkim w Polsce są znani głównie ze sklepów wpadką po prostu w tym roku mają zamiar otworzyć kolejnych 450 w to zainwestować 250 000 000EUR i jest taki plan, żeby spółka do 2028 roku wypracowała 1 000 000 000EUR zysku EBITDA rocznie w tej chwili w ubiegłym roku miała 230 000 000, więc plany są ambitne, choć oczywiście zawsze jak się przeprowadza ofertę publiczną akcji to mówi się takie rzeczy, że plany są ambitne nie zawsze to potem jest realizowane, chociaż nie mamy żadnych podstaw do tego, żeby tutaj szukać dziury w całym akurat w przypadku tej spółki no tak jak mówią zobaczymy jak i pójdzie w każdym razie ciekawe wydarzenie moim zdaniem chyba troszeczkę niedoceniane, a to naprawdę duża oferta na miejscu dziesiątym, a teraz przed nami miejsce dziewiąte i z rynku papierów wartościowych przeniesiemy się na nieco bardziej szalone rynek tzw. kryptowalut Działaj na dziewiątym miejscu w tym tygodniu do krain, czyli tzw. piesek jak mówią na to wtajemniczeni, czyli taka kryptowaluta dość szalona zaraz powiem, dlaczego nam się bardziej podoba niż inne zaczną tylko od tego, że w tym roku od początku tego roku bitcoin poszedł w górę o 99% z prezentu dziś rano, a do wojny w tym samym czasie poszedł w górę o uwaga 10 877% w ciągu ostatniego miesiąca bitcoin spadł o 3% do koń w górę o 591% ostatni tydzień bitcoin w górę 12% do koń w górę o prawie 17% i nie jest to fenomen ostatniego tygodnia czy też ostatnich miesięcy tego roku, ponieważ jak sobie porównamy stopy zwrotu za ostatnie 3 lata również no to na bitcoina w ciągu ostatnich 3 lat można było zarobić 588% bardzo dużo jak ktoś ma to gratuluję, ale na dokończenie wciągu ostatnich 3 lat można było zarobić 11 960%, jakbyśmy tego nie porównywali to, odkąd istnieje do krain daje zarobić więcej niż bitcoin i w dłuższym terminie i średnim terminie i w tym najkrótszym terminie do koń kosztuje jakieś około pół dolara w tej chwili jakieś 50 centów podała mi się to, że ma 6 cyferek po przecinku w taki sposób jest notowane na początku roku kosztował 0,00466USD, czyli niecałe pół centa tak właściwie wtedy pół centa teraz już w okolicach pół dolara jest, czyli naprawdę wygląda to bardzo ładnie jest kojarzone oczywiście zielonym paskiem złe współwłaścicielem założycielem koncernu Tesla, którego bezwstydnie wręcz można takie odnieść wrażenie lansował najczęściej na Twitterze, napędzając taką modę można powiedzieć, a ostatni weekend, występując w programie Saturday Night Live w stanach Zjednoczonych powiedział, że do końca jest hasło użył takiego słowa i żeby się nie pomylić aż wziąłem słownik sprawdziłem co dokładnie znaczy hasło i wg słownika ciucha lasu oznacza pospieszyć popchnąć kombinować na montaż przy MAK liczy obciąć na lewo, czyli generalnie takie konotacje niezbyt pozytywne prawda, czyli można powiedzieć, że Elon Musk wyraził się dość negatywnie na temat do komina, na którego sam, chcąc nie chcą zmagania przez ostatnie miesiące i który w największym stopniu przyczynił się do wykreowania tej niezwykłej popularności tej kryptowaluty i teraz nagle mu się odwidziało powiedział coś negatywnego no i rynek zareagował tym, że kurs do Konina spadł pomiędzy porankiem sobotnim, a południem niedzielnym ostatni weekend od 43% 30 godzin do koń spadł o 43%, ale teraz już odrabia straty z powrotem znowu rośnie podoba mi 1 do do krainy między najlepszy przykład mam wrażenie tego co się dzieje z rynkiem w pandemii, kiedy mamy na rynku dużo nowych młodych inwestorów, którzy korzystają z tego, że dostęp do rynku kapitałowego w tej chwili Super łatwe, bo wystarczy mieć odpowiednią aplikację w telefonie aplikacja najczęściej też jest wręcz za darmo przynajmniej w stanach Zjednoczonych no i to nam to można powiedzieć napędza modę inwestowania na rynkach kapitałowych, a jednocześnie w związku z tym, że w dużej części są to młodzi Weseli ludzie to napędza też taką modę kupowania dla jaj, że tak powiem były tzw. Bemowa spółki 23 miesiące temu, które szalały i skakały kilkadziesiąt czy też kilkaset procent w ciągu 1 dnia bez żadnego powodu, bo tak dla jaj po prostu no a teraz mamy taką umową kryptowaluta w postaci do końca właściwie to źle mówi, że teraz, bo już wtedy ten do ukraińskiej dopiero teraz, że tak powiem zdecydowałem się sam na ten temat coś powiedzieć natomiast oczywiście ta jego popularność rośnie już od kilku miesięcy dobrych nie wspominają o nim, ponieważ generalnie rzadko wspominam o rynku kryptowalut, ponieważ tak na serio zupełnie moim zdaniem jest to zupełnie nieistotne rynek i szkoda czasu na omawianie tego co siedzi na kryptowalutach od kolei nie mówię w tym momencie właśnie, dlatego że on moim zdaniem wspaniale pokazuje na czym polega sedno rynku kryptowalut i co tak właściwie jest, ponieważ do końca absolutnie do niczego nie służy nie ma żadnych ambicji nikt o nim nie mówi tak jak bitcoin i że to jest przyszłość systemu monetarnego, że to jest nowe złoto itd. że jakaś alternatywa dla dolara prawda mówi, że takie rzeczy o bitcoinie można często usłyszeć ze strony wielbicieli bitcoina natomiast do końca nikt nie odważy tak powiedzieć, bo naraziłby się na śmieszność, ponieważ do końca jest bardzo śmieszna kryptowaluta taki piasek po prostu, więc tutaj nie ma całej tej całej tej otoczki nikt się nie kłóci o to czy to jest pieniądz to nie jest pieniądz prawda przedstawiciele banków centralnych nie wypowiadają się na temat do końca, bo nikt ich o to nie pyta pytania są tylko bitcoina bitcoin już jest czymś takim dużym poważnym w przeciwieństwie właśnie do do Konina, więc można powiedzieć, że mamy tutaj taką czystą zabawę spekulacje rynkowe taką klasyczną bańkę spekulacyjną tylko, że połączono dodatkowo taką wesołą społecznością co dzięki internetowi oczywiście dzisiaj jak najbardziej możliwe przy okazji do krainy w związku z tym budzi sympatię tych wszystkich przeciwników bitcoina i tych, którzy bardzo sceptycznie podchodzą do tych oświadczeń ze strony co mam wrażenie dość nadętej społeczności, więc wieszczące jakiś tam rewolucja monetarna, ponieważ właśnie pokazuje, że tak naprawdę rynek kryptowalut jest wyłącznie spekulacje o taką piramidę finansową i kryptowaluty zyskują na wartości tak długo jak długo przychodzą nowe pieniądze to rynek pompują dalej wyceny w górę co oczywiście może trwać bardzo długo to może trwać jeszcze wiele wiele lat, ale nie zmienia to faktu, że tak właściwie nic zatem nie stoi tak naprawdę na dłuższą sprawę z punktu widzenia gospodarki realnej nie ma żadnego znaczenia nikt tego nie prawie nikt nie używa tego do płacenia za usługi czy też towary, chociaż jest coraz więcej możliwości do tego, żeby tym czym płacić natomiast chociażby z tego powodu, że są to aktywa finansowe, których wartości na fali spekulacji, ale jednak bardzo szybko rośnie to bez sensu byłoby płacić za coś bitcoina w tym momencie skoro bitcoin za miesiąc 3 miesiące może być równie dobrze wart 2× więcej niż dziś prawda, więc opłacało się go pozbywać w ten sposób w ramach jakiś tam jakiś tam zwykłych transakcji handlowych, więc tak to wygląda moim zdaniem to co się dzieje do kolejnej moim zdaniem bardzo wyraźnie pokazuje, że to jest kwestia mody tak naprawdę i to, że do kolejnych rośnie w tym momencie znacznie szybciej niż bitcoin to też moim zdaniem w dużej części jest zasługa tego, że Bitka niż można by powiedzieć, że został wchłonięty przez mielone przez mainstream stracił już ten atrybut takiego kadrowego było tu świeżości prawda bitcoina już są już są takie aktywa finansowe, o których pisze Goldman Sachs sok z JPMorgan przygotowuje dla swoich klientów jakiś wehikuł inwestycyjny z ekspozycją na bitcoina jakiś fundusz dla bardzo bogatych ludzi jakieś instrumenty pochodne na dużych giełdach papierów wartościowych czy też giełdach towarowych to już nie jest to samo prawda już też traci ten ten posmak rewolucyjny właśnie, który mam wrażenie w oczach zwolenników bitcoina był wartością samą w sobie to, że to jest jakieś wyzwanie stawiane temu zostanę mu systemowi finansowemu prawda w tym momencie bić koń powoli staje się elementem tego systemu finansowego, więc stracić to coś do końca kolei z kolei jest szaleństwem na maksa jest szaleństwem samym sobie bardzo trudno wytłumaczyć to w sposób taki spokojny i poważne, o co tutaj chodzi i to właśnie kluczowe, że w tym przypadku nie są ważne żadne analizy żadne modele ekonomiczne żadne wyliczenia nie ma sensu się na to silił w ogóle, bo tak naprawdę jest tylko kwestia mody ci, którzy kupują do końca kupują dlatego, że to jest fajne widzą sieci, że inni kupują napędzają się nawzajem Elon Musk jest popularny pali marihuanę jest rockandrollowy czasami coś powie do końca to jest takie fajne, więc robimy to wszystko dla beki nic więcej się za tym nie kryje na tym to wszystko polega ja nie mówi nie oceniam to jest dobrze to jest niedobrze to jest źle natomiast warto mieć na uwadze że, że ten rynek na tym polega i tyle i nie ma tutaj żadnych dodatkowych ambicji nie powinno tutaj być żadnych dodatkowych ambicji polegających na tym, że będziemy opowiadać, że za chwilę kryptowaluty zmienią system monetarny na świecie itd. nie zmienią nie zrobi tego ani do końca ani bitcoiny też tego nie zrobi, dlatego że nie ma takiej potrzeby przede wszystkim na świecie natomiast jeśli chodzi o zabawę i memy i spekulacje finansowe kryptowaluty nadają się do tego świetnie i doktrynie z tego najlepszy przykład miejsce dziewiąte to było teraz przed nami miejsce ósme aż na ósmym miejscu tak samo myślę, że przyda nam się taki raport z pandemii kilka tygodni temu mówiłem nawet bardzo wysoko były wydarzenia związane z tym, że trzecia fala powoli zaczyna się kończyć chyba będziemy wychodzić z tego z tych obostrzeń i rosną szanse na to, że gospodarka będzie wracać do normalności, więc teraz wrócić do tematu i potwierdzić to jeszcze raz, ponieważ wszystko wskazuje na to, że faktycznie ta pandemia chyba się kończy no, chyba że za chwilę wybuchnie nam jakaś nowa kolejna fala zakażeń w każdym razie jeśli chodzi o tę ostatnią falę trzecią to już praktycznie nie widać tygodniowo ciesz tygodniowa średnia nowych zakażeń w tej chwili spadła już do poziomu 4 tysięcy 200 i to jest najmniej od października, czyli jesteśmy już nawet poniżej dołka pomiędzy drugą trzecią falą druga fala była październik listopad trzecia fala była w marcu między listopadem, a marcem było takie wywłaszczenie taki dołek prawda, ale wtedy jeszcze ani razu nie było tak, żeby średnia spadła poniżej 5000, a teraz jesteśmy poniżej 4200 już liczba aktywnych przypadków tych oficjalnych oczywiście wiadomo, że jest cała masa ludzi, którzy przechodzą covid i nikt ich nigdy nie zbadał nie zrobili sobie testu przechodzą bez siebie objawowo wiadomo, że tak jest natomiast zakładając, że ten odsetek społeczeństwa, który czuje się na tyle nie swoją niedobrze, żeby jednak sobie zrobić test okazuje się, że jest zarażony odsetek jest mniej więcej taki sam przez cały czas trwania tej pandemii to można też wyciągać jakieś tam wnioski, odnosząc się tylko tych oficjalnych danych, zwłaszcza że żadnych innych danych tak naprawdę nie mamy prawda dlatego używam tutaj danych oficjalnych wiedząc, że są to dane niepełne, ale mimo wszystko moim zdaniem coś tam z nich wynika ta liczba aktywnych oficjalnych aktywnych przypadków spadła już poniżej 190 000 tutaj też jesteśmy najniżej od października wskaźnik zakażeń w stosunku nowych zakażeń w stosunku do aktywnych przypadków spadł w ogóle do poziomu najniższego w całej historii tej pandemii, czyli spadł do poziomu niewiele ponad 2% do tej pory to było 211% dotychczasowy rekord 30czerwca ubiegłego roku to było wtedy, kiedy premier Morawiecki na wiecach wyborczych mówił, że już pokonaliśmy koronawirusa nie ma się, czego bać to było minimum dotychczasowe i teraz dopiero teraz spadliśmy poniżej tamtego minimum z sprzed roku co oznacza, że ci nowi zakażeni stanowią tylko nieco ponad 2% w stosunku do tych wszystkich, którzy są aktualnie w tym momencie zakażeni chorują i widać ich w systemie ochrony zdrowia w kraju prawda, czyli tych oficjalnie chorych 2% co jest mało, bo w październiku w szczycie to było ponad 15%, a w marcu w szczycie to było ponad 9% można powiedzieć, że to jest taka miara dynamiki rozprzestrzeniania się epidemii i widać, że ona ona dalej istnieje oczywiście ja nie chcę w tym momencie powiedzieć nam się skończyła pandemia koronawirusa, zwłaszcza że przecież cały czas jest bardzo wysoka liczba zgonów bardzo wysoka liczba osób hospitalizowanych i wykorzystanych respiratorów tutaj te wszystkie statystyki spadają niestety bardzo powoli natomiast jeśli chodzi o napływ tych nowych zakażonych to ich już jest zdecydowanie mniej niż w ciągu ostatnich miesięcy na pewno pomaga pogoda oczywiście sezonowo tak jak z zwykłą grypą jak się robi cieplej no to spada liczba zachorowań, ale na pewno pomagają tutaj to jest kluczowe szczepienia, których jest coraz więcej w związku z tym też myślę, że warto sobie zrobić krótkie przypomnienie jak to na dziś wygląda 13 760 000 szczepień zrobiono w Polsce tempo w ostatnim tygodniu to jest ponad prawie 260 000 szczepień dziennie ponad 10 000 000 ludzi jest już w Polsce co najmniej 1 dawką, czyli to już jest ponad 13 dorosłych 20 000 000 szczepień zgodnie została z tym tempem z ostatniego, czego tygodnia powinniśmy osiągnąć 2czerwca, czyli już niedługo za 3 tygodnie i 20 000 000 szczepień to będzie tak mniej więcej połowa dorosłych z 1 da co najmniej 1 dawką wiadomo, że to odporność na już dość wysokim istotnym poziomie uzyskuje się w 14 dni już po pierwszej dawce prawda druga dawka to utrwala natomiast pierwsze pozytywne objaw jest już kilkanaście dni po pierwszej dawce, więc to też jest istotne, żeby sprawdzać jak dużo ludzi ma już na chociażby tą pierwszą dawkę za sobą, więc wszystko wskazuje na to, że na początku czerwca połowa dorosłych będzie w takiej sytuacji, a 36 000 000 szczepień, czyli jakieś 26 000 000 ludzi co najmniej 1 dawką, czyli prawie prawie wszyscy dorośli już przy obecnym tempie szczepień ten poziom osiągnęlibyśmy na początku sierpnia, czyli też już relatywnie niedługo po tanie pytanie tylko czy da się utrzymać to ostatnie tempo szczepień jeśli chodzi o dostawy szczepionek tutaj nie powinno być problemu one wyglądają ostatnio coraz lepiej natomiast możliwe, że skończy się, że tak powiem grupa ludzi, którzy chcą się zaszczepić możliwe, że po prostu wszyscy, którzy chcą zrobić to już zdążył to zrobić pozostaną tylko ci, którzy niespecjalnie się do tego palą wg sondaży najróżniejszych jest ich kilkadziesiąt procent w okolicach 30%, więc niestety bardzo duża, więc zobaczymy czy uda się ich jakiś sposób być może przekonać przydałoby się, żeby dali się się przekonać w każdym razie tak czy inaczej niezależnie od tego czy się udać się nie uda w tej chwili sytuacja związana z pandemią, kiedy oceniamy ją przez pryzmat tych oficjalnych danych wynika wygląda najbardziej optymistycznie od ponad pół roku, kiedy mieliśmy zjazd po drugiej fali to nie było żadnym momencie tego zjazdu po drugiej fali ta sytuacja wyglądała tak obiecująco tak optymistycznie jak w tej chwili po trzeciej fali oczywiście tak jak mówiłem na samym początku nie ma absolutnie żadnej gwarancji, że nie pojawi się jakaś czwarta fala za chwilę zupełnie nowa, ale jeśli się nie pojawi no to w tej chwili wygląda to faktycznie tak jak byśmy za chwilę mieli zdecydowaną większość problemów związanych z pandemią za sobą za co oczywiście trzymam kciuki to dlaczego ja o tym mówię w podcaście, który generalnie ma naturę gospodarczą dlatego są bardzo istotne informacje dla gospodarki kraju, bo jeśli faktycznie zniknie nam zdecydowana większość kłopotów związanych z pandemią no to powinny zniknąć też wszystkie obostrzenia one już teraz znikają, ale te dane, które mamy w tej chwili pozwalają oczekiwać, że być może w ciągu najbliższych kilku tygodni 2 miesięcy zniknął po prostu wszystkie obostrzenia wróci normalne funkcjonowanie gospodarki co też będzie się wiązać oczywiście z ryzykiem, że jak normalnie będziemy mogli się gromadzić w restauracjach kinach salach koncertowych to znów liczba tych zakażeń wzrośnie, ale z drugiej strony te szczepionki powinny działać może zadziałają, więc zobaczymy jak to wszystko będzie wyglądać na razie wygląda zupełnie nieźle to miejsce ósme teraz przed nami miejsce siódma na miejscu siódmym franki szwajcarskie też taki mały, aby tej z tego co się dzieje w tym bardzo długim serialu, ponieważ ostatnio miały miejsce dość istotne wydarzenia kończy się powoli mam wrażenie ten długi serię orzeczeń sądowych w sprawie franków szwajcarskich w ubiegłym tygodniu Trybunał sprawiedliwości Unii Europejskiej, a w tym tygodniu znaczy w tym, który się, który jest z nami Sąd Najwyższy z kolei się wypowiadał Polski Sąd Najwyższy Więcek króciutko po pierwsze, tak samo jak w przypadku Trybunału sprawiedliwości ten tekst, który został opublikowany był dość skomplikowane i kolejny raz się okazało, że to nie jest takie proste to wszystko zrozumieć, o co chodzi natomiast warto też pamiętać, że nagrywał podcast w poniedziałek to najważniejsze ostatnie orzeczenie Sądu Najwyższego ma być we wtorek, więc w tej chwili jeszcze nie jesteśmy na samym końcu tego długiego serialu, ale już zbliżamy się do końca do końca i na tym na końcu powinno być wszystko jasne wszystkie sądy powszechne w Polsce powinny mieć jasność co do tego co mają robić z tymi sprawami, czyli orzecznictwo powinno się ujednolicić za chwilę co powinno coś też wpłynąć chociażby na skrócenie czasu postępowań w sądach, a przede wszystkim banki i frankowicze będą lepiej wiedzieć na czym stoją i w związku z tym będą mieli 1 strona druga strona lepszą podstawę do tego, żeby ocenić co im się bardziej opłaca czy pójść na ugodę czy pójść do sądu i próbować walczyć, ponieważ ryzyko związane z pójściem do sądu ryzyko związane z tym, że nie wiadomo jak to się skończy powinno się znacząco zmniejszyć prawda teraz powinniśmy mieć ten luksus, że powinniśmy łatwiej móc przewidzieć jak skończy się sprawa w sądzie, kiedy Sąd Najwyższy udzieli kilku takich wiążących wskazówek dla sądów powszechnych o to tutaj chodzi jeśli chodzi o to co w ubiegłym tygodniu Sąd Najwyższy powiedział no to przede wszystkim orzekł, że nie ma teorii salda, czyli każdy rozlicza się można powiedzieć swoim interesie czyli gdy konsument wygrywa w sądzie z bankiem i umowa kredytowa jest unieważniona no to wtedy konsument dostaje zwrot wszystkiego co wpłacił do banku bank może się domagać w osobnym procesie zapewne by klient mógł zwrócił kredyt do czego oczywiście też ma prawo tylko do tej pory nie wiadomo było czy to mają być 2 osobne linie, że tak powiem czy te 2 przeciwstawne strumienie gotówkowe można notować ze sobą prawda 1 odjąć od drugiego wtedy tylko 1 strona płaci drugiej stronie ci, którzy mają większe zobowiązanie płacą tym, którzy mają mniejsze zobowiązania co w praktyce oznaczałoby, że najczęściej to klient banku, pomimo że wygrał z bankiem to musiałby zwrócić do reszty niespłaconego kredytu prawda zostałoby tam wysokość kredytu byłaby potrącana od te wszystkie raty i opłaty, które klient zdążył zapłacić natomiast najczęściej te sprawy dotyczą kredytów, które jeszcze nie zostały spłacone w całości w związku z tym tam pozostawałaby jakaś nadwyżka i to nadwyżkę trzeba było od razu spłacić, bo w momencie unieważnienia kredytu to wszystko staje się wymagalne taki konsument taki klient banku mógłby mieć czasami problem z tym, skąd wziąć nie tylko 2030 000zł co mogłoby stanowić dla niego jakiś dodatkowy problem no i sąd orzekł, że tak tego nie robimy nie będziemy tego notować co 2 oddzielne sprawy, że konsument wtedy ma oczywiście prawo do zwrotu wszystkich pieniędzy, które uiszczą na rzecz banku bank oczywiście też może domagać się zwrotu kredytu, które do udzielił, czyli mówiąc tak troszeczkę kolokwialnie zwrotu swoich własnych pieniędzy i tym kontekście jeszcze Sąd Najwyższy powiedział drugą bardzo ważną rzecz związaną z przedawnieniem roszczeń no bo jak bank chce, żeby klient zwrócił mu kredyt, który dostał no tutaj roszczeń banków wobec tego klienta prawda do tej pory nie do końca było wiadomo, bo roszczenia przedawniają idą nie do końca było wiadomo w jaki sposób liczyć to przedawnienie roszczenia banku wobec konsumenta, od którego momentu liczyć od momentu wydania wyroku o unieważnieniu kredytu czy może trzeba liczyć od momentu udzielenia tego kredytu i to była bardzo istotna różnica ponieważ, gdyby liczyć bieg przedawnienia od momentu udzielenia kredytu to by oznaczało, że w zdecydowanej większości przypadków bank nie może liczyć na to, że dostanie zwrot swojego kapitału, ponieważ jego roszczenia już jest przedawnione od wielu lat, bo najczęściej dotyczą spraw dotyczących kredytów, które były udzielane w latach 20062008, czyli już ponad 10 lat temu dawno temu, więc już dawno przedawnił i taki scenariusz był krańcowo niebezpieczne dla banków, bo to oznaczało, że bank przegrywa sprawę musi oddać pieniądze klientowi, ale sam nie ma szans na to, żeby odzyskać swoje własne pieniądze krańcowo niebezpieczne krańcowo ryzykownych scenariusz dla sektora bankowego taki scenariusz, którego banki właśnie najbardziej bały no i Sąd Najwyższy powiedział, że nie, że to przedawnienie liczymy od momentu, w którym od momentu, w którym umowa kredytu staje się trwale bezskuteczna i są prawnicy, którzy podnoszą, że tak właściwie nie do końca wiadomo co znaczy trwale bezskuteczna nie ma definicji czegoś takiego w Polskim prawie, ale większość zgadza się, że trwale nieskuteczne to po prostu chodzi o moment, w którym zapada wyrok o tym, że ta umowa jest skuteczna, czyli że mamy unieważnienie umowy kredytowej, czyli że przedawnienie liczymy od momentu ogłoszenia wyroku prawomocnego oczywiście co oznacza, że nie ma przedawnienia, bo ono dopiero w tym momencie zacznie ten bieg przedawnienia biec prawda co z kolei oznacza, że banki mają jednak szansę na to, żeby odzyskać swój kapitał dlatego po orzeczeniu Sądu Najwyższego akcje banków na warszawskiej giełdzie poszły w górę bardzo mocno związek banków polskich powiedział, że to jest Super orzeczenie i że oni z tego bardzo cieszą w ogóle można powiedzieć, że po tym orzeczeniu Sądu Najwyższego wszyscy byli zadowoleni, bo z 1 strony banki cieszą się z tego, że odpadł ten najbardziej niebezpieczne z ich punktu widzenia scenariusz niż jego nie ma natomiast z drugiej strony tak naprawdę Sąd Najwyższy nie zmienił niczego w dotychczasowej linii orzecznictwa, która generalnie jest korzystna dla konsumentów jednak nie dla banków prawda, czyli po tym co powiedział wcześniej Trybunał i po tym co teraz powiedział Sąd Najwyższy wszystko wskazuje na to, że klienci dalej będą wygrywać z bankami w sądach pod od tej strony niż tutaj się nie zmieniło natomiast konsekwencje związane z porażką sądową dla banków będą mniej dotkliwe po prostu już no i teraz pytanie czy to jakoś wpłynie w związku z tym, że odpada ten najbardziej negatywny scenariusz to jakoś wpłynie na ochotę banków do tego, żeby się układać z tymi klientami czy te propozycje ugód dla klientów, bo to banki przygotowują przecież będą tak samo szczodra niż niż byłyby, gdyby Sąd Najwyższy orzekł inaczej to wtedy banki byłyby bardziej przyparta do ściany bardziej wystraszone pewnie w związku z tym byłoby pewnie bardziej skłonne do tego, żeby przekonywać klientów banków, żeby jednak szli na ugody, więc od tej strony może to mieć wpływ taki właśnie na treść tych ugód, które to Tre, której treści to większość z nas jeszcze nie zna, bo w zdecydowanej większości banków jeszcze ich w ogóle nie ma, chociaż bank PKO BP już zapowiedział, że na przełomie maja czerwca zacznie zawierać te ugody w każdym razie no troszeczkę wiemy więcej na temat kwestii kredytów frankowych, chociaż jeszcze nie wszystko, ale wszystko mam wrażenie zmierza do wyjaśnienia takiego ostatecznego i końcowego, a potem każdy oczywiście będzie musiał decydować czy brać na siebie to ryzyko długotrwałego kilkuletniego procesu w sądzie czy jednak może skusić się na to niżej wiszące jabłko i korzyści być może mniejszą, ale za to pewniejszą i szybką szybszą w postaci ugody z bankiem tak to wygląda to było miejsce siódme no to co teraz pozostaniemy w ramach sektora bankowego i przed nami miejsce szóste też bardzo ciekawy moim zdaniem msza w szóstym miejscu wzrost popytu na kredyty hipoteczne dość niesamowity wzrost największy od 2008 roku przynajmniej najwięcej banków o tym raportuje w takiej ankiecie przeprowadzonej przez Narodowy Bank Polski, a do tego oczekiwania banków są takie, że ten popyt na kredyty hipoteczne jeszcze bardziej urośnie w ciągu nadchodzących miesięcy mówiąc inaczej ostatni raz tak bardzo rzucaliśmy się na kredyty hipoteczne w tej chwili właśnie wtedy, kiedy był szczyt popularności kredytów frankowych banki łagodzą też warunki uzyskiwania kredytów np. dotyczące wkładu własnego, więc zaczęły się ciekawe rzeczy dziać w sektorze bankowym w tym momencie jest bardzo ciekawa interpretacja tego, dlaczego tak się dzieje, którą słyszałem kilka dni temu Otóż rozmawiałem z 1 człowiekiem z sektora bankowego na Twitterze na ten temat, bo sam do końca nie rozumiałem, dlaczego nagle zrobiło się takie ożywienie od lat przede wszystkim, dlaczego banki nagle robią się bardziej skłonne do tego, żeby udzielać kredytów, ponieważ za chwilę przecież będą zawierać ugody związane z kredytami frankowymi w związku z tymi ugodami będą księgować potężne straty i ich wyniki finansowe przez pewien czas to będzie oczywiście zjawisko przejściowe, ale akurat w tym momencie będą wyglądać dość fatalnie w związku z tym ucierpią na tym kapitały własne banków, więc banki będą miały mniej tych kapitałów generalnie banki generują kredyty mają taką zdolność na tym polega działalność bankowa sedno działalności bankowej mają takie taką zdolność kreują kredyty zupełnie z powietrza prawda natomiast nie jest to działalność niczym nieograniczona, ponieważ każdy bank może udzielić jakoś tam określoną wartość kredytów i to wartość określamy w relacji do poziomu kapitałów własnych wszystkie wskaźniki wypłacalności różnego rodzaju zawsze są relacją wartości portfela kredytowego wartości aktywów generalnie w stosunku do kapitałów własnych, więc jeśli na skutek rozstrzygania kwestii związanych z kredytami frankowymi czy to w sądach czy to w ramach ugód banki stracą na tym dużo pieniędzy zmniejszą się w związku z tym ich kapitały no to w tym momencie, jakby zmniejsza się też potencjalna kwota możliwych do udzielenia kredytów w związku z tym mi się wydawało, że banki powinny w tym momencie zacząć się zachowywać raczej bardziej ostrożnie właśnie bardziej uważać prawda, bo ta poprzeczka zostanie im, pod którą muszą się zmieścić zostanie im obniżona tymczasem okazuje się, że zachowują się zupełnie inaczej przynajmniej w stosunku do kredytów hipotecznych no i usłyszałem takie takie wytłumaczenie bardzo ciekawe, że w związku z tym, że oczekiwane straty związane z ugodami frankowymi zmniejszyło kapitały banków to właśnie w związku z tym po stronie banków rośnie preferencja wobec kredytów mieszkaniowych, bo kredyty mieszkaniowe mają wśród wszystkich kredytów najmniejszą uwagę ryzyka waga ryzyka jest istotna właśnie przy wyliczaniu tych wszystkich wskaźników wypłacalności, czyli mówiąc obrazowo jeśli pula kredytów możliwych do udzielenia przez bank to jest taki duży garnek i wielkość tego garnka zależy właśnie od wielkości kapitałów to 1 000 000zł kredytów mieszkaniowych zajmuje w tym garnku mniej miejsca niż 1 000 000zł kredytów gotówkowych albo kredytów dla firm, ponieważ kredyty gotówkowe są bardziej ryzykowne mają wyższą wagę ryzyka niż kredyty mieszkaniowe to, dlatego że ludzie kredyty mieszkaniowe raczej bardzo ładnie spłacają, a kredyty gotówkowe to tak różnie z tym bywa tutaj ten odsetek niespłacanych kredytów jest zawsze wyższe w przypadku kredytów gotówkowych dlatego też one są droższe mają wyższe oprocentowanie się wszystko jedno drugim wiąże w każdym razie właśnie, dlatego że spadają kapitał i właśnie, dlatego że ten garnek z potencjalnymi kredytami będzie troszeczkę mniejszy właśnie dlatego banki teraz preferują udzielanie kredytów mieszkaniowych, bo one mniej ważą są mniej ryzykowne w związku z tym więcej tego typu kredytów w tym banku pomieści po prostu mówiąc obrazowo ciekawe wytłumaczenie i w związku z tym, tym bardziej ciekawie wygląda ta sytuacja tak przy okazji warto pamiętać o ryzyku stopy procentowej tak samo jak kilkanaście lat temu warto było pamiętać o ryzyku walutowym prawda, które się to ryzyko zmaterializowało franki bardzo mocno podrożały nagle się okazało, że te korzystnie wyglądające kredyty walutowe już nie są tak korzystne w przypadku kredytów, które są udzielane dzisiaj one są oczywiście złotych tutaj nie grozi nam absolutnie żadne ryzyko walutowe, ale w przypadku kredytów istnieje jeszcze kredyt ryzyko związane ze stałą procentową polegające na tym, że dzisiaj te kredyty są wyjątkowo tanie, bo mamy wyjątkowo niskie stopy procentowe, ale jeśli weźmiemy kredyt mieszkaniowy w złotych na 30 lat to absolutnie nie ma gwarancji, że przez 30 lat stopy procentowe będą na tak samo niskim poziomie co więcej istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że nie będą na tym samym poziomie, że w pewnym momencie stopa procentowa pójdzie w górę i wtedy ten kredyt zrobi się droższy i raty wzrosną, więc to to nie jest aż tak bardzo groźne ryzyko jak w przypadku ryzyka Walutowego mam wrażenie, ale jednak, niemniej warto o tym pamiętać, żeby się tam nikt nie znaczy prawda jak ktoś sobie liczą na jaki kredyt dostać na jakiego nie stać to lepiej, żeby sobie do tych wyliczeń podłożył troszeczkę wyższą stopę procentową niż ta, która obecnie obowiązuje w bankach, bo ostrożnie i rozsądnie będzie założyć, że stopy procentowe jednak w ciągu najbliższych trudno powiedzieć kiedy, ale w ciągu najbliższych lat pewnie jednak wzrośnie to miejsca szóste z nami, a teraz przed nami miejsce piąte i tutaj już będzie zdecydowanie więcej właśnie na temat stóp procentowych, bo tutaj też dużo siedział w ubiegłym tygodniu w Polsce w końcu nastąpiły pewne zmiany jeśli chodzi o krajobraz polityki pieniężnej najpierw było posiedzenie i po posiedzeniu komunikat ze strony rady polityki pieniężnej w tym komunikacie usunięto cały akapit, w którym była wcześniej mowa o tym, że polityka Narodowego Banku Polskiego stabilizuje inflację na poziomie zgodnym z celem inflacyjnym co zabrzmiało tak jakby rada zaakceptowała to rzeczywistość, której jesteśmy, w której inflacja jest jednak powyżej tego celu ja przypomnę, że cel NBP 2,5% wg ostatnich danych GUS-u inflacja w Polsce wynosi 43% jest, więc już dość wyraźnie oddalona od celu inflacyjnego, a inflacja bazowa tzw, czyli bez cen paliw bez cen żywności jest w okolicy powyżej 3,5% w okolicach 3 i osiemdziesiątych, więc też dość wysoko oczywiście to nie znaczy, że rada polityki pieniężnej za chwilę zacznie reagować zacznie podnosić stopy procentowe, ponieważ to ten oficjalny przekaz jest taki, że to, że to co widzimy w tej chwili jest tymczasowa jest przejściowe mamy wystrzał inflacji, dlatego że wychodzimy z pandemii po prostu mamy ożywienie gospodarcze bardzo silne wraca popyt na różnego rodzaju towary usługi i to powoduje, że przy takim silnym popycie ceny rosną Ależ to jest przejściowe tymczasowe i to minie w związku z tym nie ma sensu reagować na wzrost cen, podnosząc ceny bo, gdybyśmy zareagowali podnieść, podnosząc stopy bo, gdybyśmy zareagowali podnieśli stopy to moglibyśmy przesadzić w drugą stronę i zniszczyć tak pięknie rozwijający nam się ożywienie gospodarcze tak jak to było np. w roku 2012, kiedy też rada polityki pieniężnej podniosła stopy procentowe, bo inflacja podskoczyła w okolice 5% no i 1,5 roku później musieliśmy walczyć o to, żeby nie wpaść w recesję tak to działa niestety co ważne stopy procentowe, gdzie to jest takie działają z opóźnionym zapłonem jeśli dzisiaj podniesiemy stopy procentowe to wpływ na gospodarkę będzie widoczny mniej więcej za 1,5 roku, więc właściwie dziś podejmują decyzje trzeba zadawać pytanie jak będzie wyglądać inflacja za 1,5 roku, a nie patrzeć na to jak wygląda dziś dlatego nawet jeśli się zgadzamy, że nie powinna ta inflacja dojdzie do poziomu 43% to w takim razie trzeba było coś robić rok temu albo 1,5 roku temu co oczywiście znaczy tak mówi teoria, ale w praktyce oczywiście to było nie do zrobienia, bo 1,5 roku temu jeszcze nikt nie wiedział, że będzie za chwilę pandemia koronawirusa prawda, więc to wszystko to jest kwestia właśnie tych wyjątkowych tego wyjątkowego otoczenia mamy wyjątkowe wydarzenie w postaci pandemii, więc w sposób wyjątkowy też zachowują się ceny rosnąć bardziej niż zwykle, ale powinniśmy zachować spokój i nie reagować tak brzmi oficjalna oficjalny przekaz RPP i tutaj akurat nic się zmieniło minister finansów Tadeusz Kościński też mówił w ostatnim tygodniu, że ta inflacja wkrótce spadnie i że jego zdaniem pod koniec roku będzie w okolicach 3%, a w przyszłym roku spadnie w okolice 2,5%, czyli właśnie celu inflacyjnego, czyli mówiąc inaczej nie ma sensu nic zrobić, bo za 1,5 roku właśnie ta inflacja z powrotem będzie z powrotem będzie w celu w piątek była konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego tutaj już zrobiło się bardzo ciekawie, ponieważ tutaj padło trochę nowych rzeczy po pierwsze, prezes Glapiński powiedział że, zanim rada dojrzeje do ewentualnej decyzji o podwyżce stóp procentowych wcześniej wycofa się z programu skupu obligacji, czyli to jest konkret wiemy już, że dopóki trwa ten skup nie ma w ogóle co rozmyślać na temat podwyżki stóp procentowych, bo nasze na pewno nie wydarzy dopóki trwa skup, bo najpierw musi się zakończyć, a po drugie i to też jest bardzo ważne Adam Glapiński powiedział, że dla procesu podejmowania decyzji przez radę polityki pieniężnej bardzo ważne będzie to co będzie robić europejski bank centralny, czyli nie będzie mówiąc inaczej nie kiwnie palcem dopóki europejski bank centralny nie kiwnie swoim palce u siebie mam wrażenie, że co może rada obawia się troszeczkę tego, że my zaczniemy podnosić stopy procentowe szybciej niż w strefie euro to znacznie nam się złoty bardzo mocno umacniać, bo zrobi się ten dysproporcja pomiędzy stopami procentowymi między polską strefa euro się powiększy, a wiadomo, że rada polityki pieniężnej nie chce, żeby złoty się zbyt mocno umacniał no bo chce, żebyśmy mieli cały czas elegancki konkurencyjny eksport na świecie do tego przydaje się raczej słabsza waluta nie nie mocniejsza, więc usłyszeliśmy takie wartości wyraźne konkrety mimo wszystko jednak pomimo tego, że to główne ten główny przekaz nie zmienia to wielu ekonomistów dostrzegł jednak pewne zmiany na relacji tzw. zmiany właśnie w stronę idące bliżej w stronę podnoszenia stóp procentowych na stronę Jastrzębią, bo prezes Glapiński powiedział też jak trzeba będzie to się nie zawaha i wtedy stopy procentowe zostaną podniesione i powiedział, że rada polityki pieniężnej pewnie zacznie o tym rozmyślać gdzieś tam w połowie 2020 roku, po czym dodał może kwartał wcześniej i to też jest dość istotna różnica, bo do tej pory mówił do końca kadencji bez zmian mówiąc najprawdopodobniej swojej własnej kadencji, która kończy się w czerwcu 2020 roku 2022 roku teraz powiedział może kwartał wcześniej z punktu widzenia rynku finansowego takie 3 miesiące wcześniej to jest jednak dość istotna różnica to znaczy, że jesteśmy bliżej tego momentu prawda coś takiego stało, że prezes NBP przesuwa to perspektywa kilka miesięcy do przodu, czyli jednak siłą rzeczy musi dostrzegać też to zagrożenie związane z inflacją tak na pierwszy rzut oka nic nie zmienia, jakby się tak bardziej wgryźć to co mówi to widać tam pewne delikatne delikatne zmiany i to jest ciekawe oczywiście warto pamiętać, że ten początek przyszłego roku będzie szczególny w przypadku rady polityki pieniężnej zakończy się w pierwszym kwartale przyszłego roku kończy się kadencja aż 7 członków rady polityki pieniężnej pozostanie Adam Glapiński do czerwca Rafał sura do listopada, a Cezary Kochalski to 2020 piątego roku rozpoczął, jakby w środku kadencji pozostałych członków swoją własną, więc zostanie wy nie cały skład zostanie wymieniony, ale większość składu zostanie wymieniona zgodnie z prawem nie można mieć 2 kadencji w radzie polityki pieniężnej, więc wszyscy ci ludzie, którzy w tej chwili tam są nie będą mogli być tam już dłużej trzeba będzie wybrać kogoś nowego w tym kontekście warto pamiętać, że Senat jest pod kontrolą opozycji 3 członków rady polityki pieniężnej wybiera Senat, więc oni tutaj mogą stanowić dość istotną opozycję w stosunku do dotychczasowej polityki pieniężnej prowadzonej przez Adama Glapińskiego zrobi się ciekawie na pewno w 2022 roku i na to wszystko nakłada można w tym momencie nałożyć właśnie te dość ciekawie brzmiące zdania Adama Glapińskiego z ostatniego z ostatniej konferencji prasowej, więc tak jak tak jak napisali w swoim komentarzu, ale ekonomiści ING banku kruszy się gołębi monolit radzie polityki pieniężnej robi się zdecydowanie ciekawiej zresztą nie tylko w Polsce także w innych bankach centralnych o tym troszeczkę więcej teraz, bo przed nami miejsce czwarta, gdyż tak trochę dość mocno rozgadany mi troszeczkę czasu jest już mniej, więc teraz postaram się streszczać nieco bardziej, więc jeśli chodzi o to co się dzieje na świecie, toteż tak, jakby troszeczkę zmienia się rozkład akcentów np. w ubiegłym tygodniu działacze LM była szefowa Fed, a teraz sekretarz skarbu Stanów zjednoczonych powiedziała, że kiedyś stopy procentowe mogą wzrosnąć i właśnie powiedziała to w sposób taki teoretyczny rynek się niesamowicie wystraszył Paul Krugman znany ekonomista noblista opisał sytuację tak, że Yellen powiedziała, że jak pada deszcz to warto mieć parasol, a rynek usłyszał, że nadchodzą wielkie ulewy tak bardzo przesadził prawda ale, toteż pokazuje, jakie nastawienie w tej chwili jest na rynku finansowym, że oni skłonny wyolbrzymiać, ale tylko 1 stronę, czyli tak, jakby już też nastawiać na to, że za chwilę usłyszy na serio te komunikaty o zaostrzeniu polityki pieniężnej zaostrzaniu w związku z tym, że rośnie inflacja oczywiście jeśli chodzi o europejski bank centralny Martin Kazach, czyli szef banku centralnego Łotwy Łotwa przypomnę w strefie euro powiedział, że europejski bank centralny może ograniczyć tempo skupu obligacji rynku już na posiedzeniu czerwcowym już za miesiąc pod warunkiem, że warunki finansowe na rynku będą nadal korzystne warunki finansowe na rynku to w ten sposób europejski bank centralny odnosi się do poziomu rentowności obligacji skarbowych, czyli jeśli te obligacje dalej będą te rentowności będą na niskim poziomie no to być może będzie można ograniczyć skup już teraz już już niedługo kazania powiedział jeszcze, że europejski bank centralny wcale nie musi reagować na wszystkie przypadki wzrostu rynkowych stóp procentowych i powiedział też, że nie widzi powodu, aby obecny program skupu miał być przedłużany poza wskazane obecnie na marzec 2020 drugi roku moment jego zakończenia oczywiście Martin Kazachstan jest Christine Lagarde to jest tylko jeden z bardzo wielu członków rady europejskiego banku centralnego i nie przesądza nie decyduje no ale jednak mówi o tym głośno padają głośno słowa, które wcześniej nie padały i rynek finansowy widzi wyraźnie, że następuje tutaj pewna zmiana w strefie euro oczywiście inflacja nie jest na takim wysokim poziomie w Polsce, bo tam jest w tej chwili ta inflacja na poziomie 16%, ale też dość szybko rośnie, bo jeszcze w grudniu była poniżej zera teraz już znajdzie 16, więc też jest dość wyraźnie widoczny ten wzrost inflacji i z 1 strony banki centralne cały czas wszystkie mówią to samo, że to jest przejściowe związane z wychodzeniem z pandemii w związku z tym nie ma sensu na to reagować, ale z drugiej strony, jakby się dobrze przypatrzeć to takich małych sygnalistów sugerujących, że być może jednak zaczniemy wkrótce coś zmieniać pojawia się na rynku coraz więcej, chociaż absolutnie sygnaliści o niczym nie przesądzają, bo np. sytuacja może się zupełnie zmienić, kiedy pojawią się na rynku jakieś wyjątkowo źle wyglądające dane dotyczące gospodarki więcej na ten temat już teraz na miejscu trzecim, bo takie dane właśnie przed urzędem w stanach Zjednoczonych się pojawiły, czyli tak mamy taką narrację na rynku kończy się pandemia szczepionki działają mamy ożywienie gospodarcze gospodarka wraca prawda z animuszem jest piękna zdrowa wypoczęta wraca ten popyt odłożony to wszystko zaczyna się kręcić bardzo ładnie bardzo dobrze, ale towarzyszy temu jak zwykle w takich sytuacjach jednak podwyższona inflacja i w związku z tym rynek finansowy spodziewa się, że banki centralne za chwilę zaczną jakoś tam reagować na to inflację i na taką narrację w piątek ostatnie 1430 nakładają się dane Ameryka ze Stanów zjednoczonych amerykańskiego rynku pracy te comiesięczne dane, których przyjęto uważać, że są najważniejszymi danymi w ogóle, które w ciągu miesiąca trafiają na rynek finansowy i właśnie tym informacjom rynek, zwłaszcza amerykańskiej najpilniejsze przygląda oczekiwanie było takie, że w kwietniu w stanach Zjednoczonych pojawia się 1 000 000 nowych miejsc pracy i okazuje się w piątek 1430 tych nowych miejsc pracy jest 266 000 to jest największy w historii rozwinięcie się oczekiwań z faktami z rzeczywistością jest potężne rozczarowanie szokujące wręcz rozczarowanie i pojawiają się pytania oczywiście, dlaczego co się stało, o co chodzi, ale przede wszystkim natychmiast na rynku znikają oczekiwania dotyczące podwyżki stóp procentowych po prostu nie ma ich rozpłynęły się w tym momencie po tych danych rynek już zakłada, że stany Zjednoczone, że Fed w stanach podniesie stopy procentowe podniesie oczywiście, ale w 2023 roku dopiero dolar w związku z tym traci zaczął tracić na wartości chińskiej łam dzisiaj widziałem jest najsilniejszy do dolara od czerwca 2018 roku euro jest najsilniejszy od roku, a giełda amerykańska znów biła rekordy w piątek wieczorem, ponieważ rynek wybrał ten wariant, w którym cieszy się, że nie będzie podwyżki stóp procentowych zamiast martwić o to co się dzieje na rynku pracy inne rynki finansowe też ucieszyły, bo najgorsza rzecz, jaka grozi ze strony Stanów zjednoczonych ze Stanów zjednoczonych rynkom rozwijającym się to podnoszenie stóp procentowych w stanach historia pokazuje, że niektóre rynki na rynki wschodzące źle znoszą takie epizody podnoszenia stóp procentowych w stanach czasami nawet niektóre kraje jak się znajdą w takiej sytuacji w niezbyt dobrej kondycji finansowej to potrafią zbankrutować Polska zbankrutowała w 1981 roku PRN w kilka miesięcy po tym, jak podniesiono stopy procentowe w stanach Zjednoczonych do rekordowo wysokiego poziomu w okolicy tam 20% z tego co pamiętam wtedy były zupełnie inne poziomy w grze to jest inna historia prawda dzisiaj jest absolutnie niewyobrażalne, żeby stopy w stanach wzrosła do poziomu 20% w każdym razie wystarczył 1 taki raport, który wygląda naprawdę fatalnie i od razu oczekiwania rynku się zmieniły już niema tych oczekiwań, o których mówiłem przed chwilą, bo to, że one się pojawiały w ciągu ostatniego tygodnia to też było bardzo ciekawe i to bardzo szybko zniknęły też było bardzo ciekawe dlatego bez Echa wydarzenia umieściłem obok siebie w tym tygodniu w tym rankingu pojawił się też bardzo ciekawe wyjaśnienia, dlaczego tak się stało, dlaczego tych miejsc pracy przybyło tak mało i takie dominujące wyjaśnienia ze strony różnych wielu ekonomistów jest takie, że w tej chwili w stanach Zjednoczonych po wprowadzeniu w życie tzw. planu Bidena, który zakładał wypłaty dość szczodrych takich dodatkowych zasiłków nazwijmy je pandemicznych Amerykanom, że bardzo wielu Amerykanów dostaje cały czas jeszcze te zasiłki pandemicznej w związku z tym oni niespecjalnie palą się do tego, żeby wracać do pracy, zwłaszcza nie palą się ci, którzy zarabiali bardzo mało w swojej dotychczasowej pracy przede wszystkim ci, którzy zarabiali tak mało, że te zasiłki pandemiczne są de facto większe niż ich dotychczasowe zarobki im się to po prostu nie opłaca, czyli mamy tutaj ilustracje do takiej taki scenariusz, o którym często można przeczytać w różnych podręcznikach książkach ekonomicznych mówiący o tym, że zasiłki zniechęcają do pracy to generalnie nie jest prawda to nie jest takie prawo, które występuje zawsze w gospodarce, ale kolejny raz trzeba tutaj wspomnieć mamy wyjątkową sytuację związaną z pandemią zasiłki uchwalone przez prawo badana przez Amerykanów z związane z planem, bo 1 też są naprawdę wyjątkowo nas bardzo szczodre w związku z tym ta sytuacja też należy traktować wyjątkowo natomiast faktycznie wszystko wskazuje na to, że potwierdziło się, że ludzie po prostu nie chcą wracać do swojej pracy, zwłaszcza jeśli jest dość podła praca źle płatna i ciekawe co dzieje się dalej amerykańska izba handlowa zaapelowała w związku z tym co się okazało, żeby rząd jak najszybciej zakończył wypłacanie tych zasiłków pandemicznych, żeby ludzie nie chcą wracać do pracy, więc przestańcie przestańcie im wypłacać te pieniądze, czyli właśnie mamy w tym momencie taką sytuację, w której rząd konkuruje staje się konkurentem dla dla prywatnych przedsiębiorstw na rynku pracy prawda, więc wygląda to dość intrygująco z drugiej strony oczywiście podnoszą się głosy, że zamiast, że to nie rząd powinien obcinać zasiłki ludziom tylko po prostu przedsiębiorstwa powinny podnieść pensje tym ludzie powinni zacząć więcej płacić problem zniknie prawda, czyli jeśli rząd się licytuje z sektorem prywatnym tych ludzi no to sektor prywatny powinien podjąć tę licytację przyszli przelicytować wrzącej zaoferować wyższe wyższe płace jeśli tak zrobi to oczywiście wpłynie na oczekiwaną inflację dodatkowo, bo wyższe płace jak firmy podniosą pensje no to wzrosną koszty, więc pewnie też podnoszą podniosą ceny swoich produktów prawda to już będzie oznaczać wzrost inflacji jeśli tak się stanie to będzie to kolejny dowód na to, że jednak polityka fiskalna może być bardziej skuteczna w pobudzaniu inflacji gospodarce niż polityka monetarna, bo za pośrednictwem polityki monetarnej próbowano na świecie pobudzić inflację przez ostatnie 10 lat i to się nie udawało przyszła pandemia i nagle się obudziła przyszła pandemia w związku z tym potężne programy fiskalne prawda potężny deficyt się pojawiły rządy zaczęły wydawać zdecydowanie więcej niż zwykle pieniędzy po to, żeby podtrzymać gospodarkę przy życiu, żeby nie doprowadzić do masowych bankructw bardzo dobrze, że rządy robiły na całym świecie natomiast siłą rzeczy efektem ubocznym jest pojawienie się inflacji po wielu latach przerwy nie widzieliśmy tak wysokiej inflacji już dawno natomiast taki wniosek uboczny jest taki, że wygląda na to, że faktycznie polityka fiskalna jest skuteczniejsza, a propos inflacji niż polityka monetarna, ponieważ bardzo krótkim czasie udało się osiągnąć to co za pomocą polityki monetarnej, czego nie udawało się osiągnąć przez ponad przez ponad 10 lat, więc to też jest taki dodatkowy wniosek z tego co się działo w ostatnim tygodniu w amerykańskiej gospodarce to tyle jeśli chodzi o stopy procentowe i inflację itd. przed nami jeszcze 2 miejsca w tym tygodniu w tym rankingu, ale te miejsca będą dotyczyć troszeczkę innych rzeczy przed nami miejsce drugie, a drugim miejscu w tym tygodniu dwutlenek węgla drugie najważniejsze najciekawsze wydarzenia ostatniego tygodnia moim zdaniem notowania zezwoleń na emisję co 2 Unii Europejskiej pierwszy raz w historii przekroczyły poziom 50EUR widziałem, że dzisiaj kosztowały 52EUR 25EURcentów, a zdaniem ekonomistów z ING banku każdy wzrost notowań od 210EUR przekłada się na wzrost cen energii elektrycznej na rynku hurtowym w Polsce od 13% mówiłem przed chwilą, że nie będzie mowy o inflacji, ale ten temat faktycznie troszeczkę zahacza o inflację no bo wzrost notowań co 2 zezwoleń na emisję co 2 może przekładać się na wzrost cen energii elektrycznej w Polsce c 2 drożeje oczywiście na bazie oczekiwań na ożywienie gospodarcze tak samo jak drożeją wszystkie inne surowce swoją drogą są węgiel też drożeje za tonę w Rotterdamie płaci się 82USD w tej chwili na początku roku było niecałe 70 rok temu w dołku było 38USD, więc tutaj też mamy bardzo dynamiczne odbicie droższy węgiel oczywiście powinien pomagać kopalniom, które nie zawsze są rentowne jak doskonale wiemy, ale przede wszystkim droższy węgiel i droższe od 2 przeszkadza elektrownię, bo tamta rentowności znika bardzo szybko, o czym mówiłem już wielokrotnie w tym w tym podcaście przy okazji w ubiegłym tygodniu okazało się też, że cena kontraktu na dostawę prądu taki kontrakt bazowy na dostawę prądu w 2022 roku notowane na Towarowej giełdzie energii pierwszy raz wzrósł w kwietniu powyżej 300zł za megawatogodzinę to jest od 36% więcej niż rok temu, czyli na rynku hurtowym w tej chwili ceny energii w Polsce rosną o 36% rok do roku bardzo szybki wzrost cen no i co w związku z tym należałoby zrobić być może to jest zbieg okoliczności być może nie w każdym razie to się pięknie układa składa ze sobą, ale dosłownie dzień po tym, jak ceny co 2 przekroczyły 50EUR okazało się, że rząd publikuje projekt ustawy, której odchodzi od obowiązującego w 2016 roku zakazu stawiania wiatraków w dość takiej bliskiej odległości od domów uzależnionej od wysokości wiatraka to odejście nie oznacza wprowadzenia wolnej Amerykanki nie oznacza, że teraz każdy będzie musiał stawiać dowolnej wielkości wiatrak tam, gdzie chce, bo dalej będzie to obwarowane wieloma warunkami dalej będzie dość trudne i trzeba będzie uchwalać plan zagospodarowania przestrzennego bardzo dobrze zresztą, że tak będzie generalnie jednak zmiana polega na tym, że to będzie możliwe od tej pory było to praktycznie niemożliwe, a teraz znów będziemy będzie trudne, ale możliwe, więc jest to dość istotna zmiana na tyle istotna, że zdaniem rządu dzięki temu pojawi się możliwość zwiększenia mocy zainstalowanej w energetyce wiatrowej może nawet o 6 do 10GW to jest sporo, bo dzisiaj wszystkie wiatraki działające w Polsce łącznie mają moc nieco powyżej 6GW, więc tutaj mówimy co najmniej o podwojeniu tej mocy, więc wygląda to dość rewolucyjne jeśli chodzi o perspektywy stojące przed energetyką odnawialną w Polsce odnawialną, czyli tą tańszą energię wiatru ze słońca jest wyraźnie tańsze już w tej chwili te technologie mniej kosztuje niż kiedyś to wszystko jest tańsze w związku z tym jest bardziej rentowne łatwiej to wszystko rozwijać, bo banki bardzo chętnie kredytują energetyki Węglowej nie kredytują i z 1 strony można powiedzieć, że zezwolenia na emisję dwutlenku węgla w tym momencie idealnie spełniają swoją rolę, bo właśnie po to, wymyślono, żeby dopingować państwa dopingować przemysł energetyczny, żeby szybciej szedł w stronę energetyki odnawialnej dopingować finansowo oczywiście, podnosząc koszty i dokładnie to w tej chwili dzieje się w Polsce to koszty rosną w sposób zastraszający, powodując naprawdę w tym momencie już dość istotne zagrożenie dla energetyki opartej na węglu i w tym momencie już niema wyjścia wszyscy coraz szybszym tempie starają się uciekać w stronę energetyki odnawialnej na czym wszyscy jako społeczeństwo w przyszłości będziemy korzystać będziemy mieli czystsze powietrze czystszą energię, chociaż oczywiście nie ma wątpliwości, że te bloki energetyczne napędzane węglem jeszcze przez wiele lat będą musiały funkcjonować, bo nie da się ich wygasić po prostu, bo wtedy będzie po prostu za mało prądu, dopóki nie zbudujesz alternatywnych stabilnych mocy w systemie energetycznym będą musiały funkcjonować, ale tempo wygaszania myślę, że będzie stawiać się coraz coraz szybsze jeśli zezwolenia na emisję dwutlenku węgla będą stawać coraz droższa w tym momencie wszystko na to wskazuje w każdym razie ten ostatni tydzień obfitował tutaj ciekawe wydarzenia jeśli chodzi o ten temat to było miejsce drugie no i pozostało nam w tym tygodniu miejsce pierwsze miejsce pierwsze w tym tygodniu jest trochę smutne, bo najważniejszym wydarzeniem z mojego punktu widzenia ostatniego tygodnia jest informacja pochodząca z badania Eurobarometr takiego badania robionego przez Unię europejską oraz na 6 miesięcy informacja o tym, że dość znacząco spadł odsetek Polaków, który ufa Unii Europejskiej ten odsetek spadł do 50% 38% nie ufa 12% nie ma zdania to jest spadek zaufania do Unii w ciągu roku o 6 punktów procentowych to jest największy spadek w unii europejskiej zaufanie do Unii w ciągu tego okresu czasu spadło jeszcze tylko w Austrii, ale od 3 punkty procentowe 44 do 41 i Danii, a 1 punkt procentowy z 6362 w pozostałych krajach to zaufanie rosło spadliśmy z Unii Europejskiej na osiemnaste miejsce pod tym względem byliśmy w czołówce kiedyś jesteśmy tylko minimalnie lepsi od średniej unijnej, która wynosi 49% pod względem takiego zaufania netto jak weźmiemy ten odsetek osób, które ufają i odejmiemy odsetek osób, które nie ufają zostaje wtedy 22 punkty przepraszam 12 punktów procentowych i jesteśmy na jedenastym miejscu w unii, licząc ten sposób, więc wygląda to nie najlepiej natomiast jednocześnie w skali całej Unii Europejskiej zaufanie mocno wzrosło w ciągu ostatniego roku 6 punktów procentowych jest najwyższy od 2008 roku można powiedzieć, że Europejczycy tak generalnie są, jakby bliżej sercem Unii Europejskiej niż w ciągu ostatnich kilkunastu lat, a my u nas dokonuje się proces dokładnie odwrotny największe zaufanie Unia europejska ma w Portugalii Irlandii na Litwie tam jest powyżej 70% aż i potem jest Malta Estonia natomiast jeśli chodzi o najmniejsze zaufanie no to trudno się dziwić w Grecji na Cyprze to są te kraje, które w czasie pobytu w unii europejskiej doświadczył bardzo poważnych kryzysów gospodarczych, które przez błędną politykę unijną były jeszcze dodatkowo zostały pogłębione i to było nie tak dawno temu, bo niecałe 10 lat temu, więc pamięć o tych wydarzeniach na pewno cały czas jest żywa Francja Austria Włochy są też takie kraje, w których jest dość niewielkie zaufanie do Unii Europejskiej w każdym razie wygląda na to, że takie założenie, które jest czynione w sposób bardzo powszechne we wszelkiego rodzaju analizach związanych z gospodarką, ale także polityka to założenie mówiące o tym, że nie da się wypchnąć Polski z Unii Europejskiej, ponieważ Polacy kochają Unię europejską i poparcie dla Unii Europejskiej jest niesamowicie wysokie w Polsce trzeba uważać z tym założeniem, bo się okazuje te badania wprawdzie nie dotyczą poparcia dla Unii Europejskiej tylko zaufania do Unii to jest troszeczkę coś innego, ale można zakładać, że zaufanie spada to poparcie też za chwilę może zacząć spadać widać, że to jednak nie jest taki monolit nie do ruszenia odpowiednia odpowiednia propaganda antyunijna, która sączy się przez systematycznie przez cały czas ze strony mediów publicznych ze strony rządu ze strony prezydenta i innych osób związanych z władzą przynosi efekt po jakimś tam czasie nagle się okazuje, że zaufanie do Unii w Polsce spada najszybciej w całej Unii Europejskiej to jest niestety bardzo negatywny sygnał moim zdaniem, czyli na tych konfliktach, które Polska toczy Unię europejską o niezależność sądownictwa np. itd. jest konfliktów trochę rykoszetem to się odbija na na na tym co Polacy myślą o Unii Europejskiej po prostu z tego wynika jest jeszcze pytanie o satysfakcję z Unii Europejskiej, bo to było pytanie o zaufanie do Unii jest jeszcze pytanie o satysfakcję z Unii Europejskiej, czyli jak rozumiem satysfakcję z tego, że jesteśmy, że jesteśmy w unii europejskiej i tutaj wygląda to trochę lepiej, bo tutaj satysfakcję wyraża 55% Polaków 35% ma pogląd odmienny, czyli tutaj netto jest 20 punktów procentowych 55 do 35 i pod tym względem jestem na jesteśmy na piątym miejscu w unii europejskiej razem z Maltą i Rumunią przed nami jest dania Litwa Portugalia Bułgaria co ciekawe pod tym względem najmniejsza satysfakcja z tego, że jesteśmy w unii europejskiej jest w Grecji tutaj oczywiście też trudno zaskoczenie, ale na drugim miejscu w tej klasyfikacji są Niemcy Niemcy są tylko 33% Niemców jest zadowolony z wyraża satysfakcję z Unii Europejskiej 59% jest nie nie wyraża tej satysfakcji podejrzewam, że Niemcy z kolei obawiają się oni są tacy bardzo ortodoksyjni jeśli chodzi o gospodarkę, więc pewnie się obawiają właśnie o to inflację w strefie euro niskie stopy procentowe to, że nie ma jak oszczędzać tak dalej itd. oni często lubią na to narzekać, więc być może stąd tak słabe wyniki w tak skonstruowanym tak skonstruowanym pytaniu, więc wygląda na to, że my jesteśmy nieco bardziej zadowoleni z tego, że jesteśmy w unii nadal, ale zdecydowanie mniej ufamy Unii Europejskiej i tutaj widać wyraźnie pogorszenie się tych nastrojów no i to moim zdaniem niedobrze, bo jeśli jest to zapowiedź jakiejś wsi i dłuższych trendów jeśli chodzi o stosunek Polaków do Unii Europejskiej no to automatycznie zwiększa ryzyko, że ktoś w przyszłości pokusi się o to, żeby faktycznie wyjść z Unii Europejskiej łatwiej będzie takim politykom pracować nad większością dla takiego pomysłu w Polskim społeczeństwie prawda to już nie jest nie do pomyślenia tak jak kiedyś można zacząć się w tym momencie nad tym zastanawiać oczywiście wejście Polski z Unii Europejskiej byłoby absolutnie katastrofą gospodarczą nie tylko gospodarczą dla dla kraju, więc ten wynik tego sondażu mnie przynajmniej mocno niepokoją martwię no i smucą niestety przynajmniej pogoda nam się poprawiła to także było coś optymistycznego na koniec to było miejsce pierwsze to wszystko w tym tygodniu w tym wydaniu podcastu kolejne wydanie już za tydzień dzisiaj dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL i w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA