REKLAMA

"Czerwone fragmenty. Autobiografia procesu" O winie, wstydzie, przemocy wobec kobiet i morderstwie sprzed trzydziestu lat

Poczytalni
Data emisji:
2021-05-15 17:20
Audycja:
Czas trwania:
27:57 min.
Udostępnij:

O książce "Czerwone fragmenty. Autobiografia procesu" Maggie Nelson, wydanej przez wydawnictwo Czarne rozmawiają Małgorzata Wołczyńska, Paulina Nawrocka, Aneta Pytrus, Piotr Balazs i Anna Piekutowska.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
przy mikrofonie Anna Piekutowska to jest audycja poczytalni, a teraz rozmawiamy w składzie Małgorzata Czyńska dzień dobra Paulina Nawrocka dzień dobry Aneta Pytrus dzień dobry Piotr Bala witam ponownie i mówiąc te słowa dzień dobry jeszcze raz dzisiaj mocny skład bohaterką tej części audycji jest książka Magie Nelson czerwone fragmenty autobiografia procesu, która została wydana przez wydawnictwo czarne melinę są chyba najbardziej znana jest z książki Argonauci, która Rozwiń » została amerykańską nagrodę krytyków literackich i przez długi długi czas była bestsellerem światowym bestsellerem po polsku wyszła latem zeszłego roku również nakładem wydawnictwa czarne no i ono postanowiło pójść za ciosem i sięgnąć po esej Medinę są z 2007 roku bohaterką czerwonych fragmentów jest sama autorka i jej ciotka dziennik ser, kiedy miała 23 lata i studiowała prawo na Uniwersytecie Michigan została zamordowana i melinę sam opisuje jak ponad ponad 30 latach sprawa wraca na wokandę sądową i dorosła już autorka, która swojej ciotki nigdy nie poznała musi przejść przez traumę procesu sądowego i zmierzyć się z tym, że przez tragiczną historię swojej ciotki trochę została wychowana w strachu i to w strachu nie tylko przed śmiercią z ręki mordercy no i potem takim niezbyt optymistycznym wstępie zapytam was, jakie są wasze pierwsze wrażenia po tej lekturze jak długo przeżywałam tą książkę Kanada branże to 1 jest u upomnieć, która jest krótka, a można przeczytać szybko nie da się nie udało, dlatego że głębokość jakaś taka mądrość refleksyjnej, która płynie tego opisu była dla mnie nie oczywista od razu naprawdę niedługo niektóre zdania długo przed przeżywała tak jak w głowie zastanawiając się nad nimi nie mogłam tak szybko połknąć tej książki też chciałam oczywiście, ale ten świat wewnętrzny, który łączy właśnie ten u wewnętrzny przeżycie traumy, która została opisana tak jak powiedział we wstępie po po tym, jak ta ciotka została zamordowana przez 30 lat ona jakoś funkcjonuje cały czas jest żywa w tej rodzinie nie możemy wiadomo jest nie żywa i to ten świat, który jest wewnętrznie jony w swojej historii i ten, który obecnie, który się dzieje na tym procesie i w teraźniejszości, ale się mieszają, a panu w psychice i autorki to nie jest czy to te elementy morza łatwy sposób wyróżnić, ale to otworzy taką właśnie u magiczna tej książki i to wcale nie jest, ponieważ nie jest łatwa w odbiorze, ale bardzo bardzo mądry mnie tak pomyślałem sobie, że pt. tej książki są słowa autobiografia procesu i można rozumieć oczywiście na takiej prostej płaszczyźnie, że jest to opis procesu, który zostaje wznowiony po ponad 30 latach od morderstwa właśnie środki w latach sześćdziesiątych, bo ze względu na technologię związaną z dna pojawia się nowy podejrzany i cała rodzina właśnie jak przechodzi przez ten proces na nowo słucha zeznań świadków ogląda zdjęcia z miejsca zbrodni jak opisuje też no jak i jakie emocje wywołuje jak i najbliżsi zachowują wobec tych sytuacji, więc można myśleć, że jest to autobiografia czy opis właśnie procesu sądowego procesu właśnie bestialsko zamordowanej młodej kobiety, ale pomyślałam, że jest to autobiografia procesu przepracowania traumy godzenia się z przeszłością próby zrozumienia własnej rodziny historii własnej rodziny zachowań w tej rodzinie właśnie przez pryzmat wydarzeń, które działy się tak naprawdę, który jeszcze niebyły częścią życia Magie tak jak bywa ona sama trochę opisuje swoje życie przez pryzmat no tego co mogło wpłynąć na tych, którzy nie wyglądało no nie naprawdę pozycja poruszająca tak jak mówiła Aneta dającą domyślenia też bardzo wielu płaszczyznach szalenie poruszająca książka ja się podpisze po tym co rodzina powiedziała dla mnie to jest nie tyle opowieścią o procesie o grzanie tzw. Cold Case co bardziej o rodzinie o tym co się w niej działo także w tym czasie, kiedy ta cała sprawa zamarła, kiedy nie było dochodzenie nie było procesu jak różni członkowie rodziny przetrawić to sobie jak odnaleźli swoje nowe ścieżki albo jak na tych nowych ścieżkach się gubili, bo to za co ja, bo pokochałem tę książkę to jest szczerość autentyczność nie czułem się w czasie lektury ani razu celowo sprytnie manipulowany czy podkręcone emocjonalnie wierzyłem autorce to co opisuje nie znalazłem tam ani grama takiego specjalnego pod rasowy wania opowieści, żeby czytelnik nie wiem bronił ze bardziej się wzruszy albo mocno go za gardło ścisnęło sama historia jest po prostu takie została tu szczerze otwarcie autentycznie opisana i to jest moc tej historii tej opowieści także właśnie o tym co dzieje się w środku w środku rodziny, bo otwarcie szczerze magnesem o tym mówi, pisząc o swoich Zach pod prysznicem, pisząc o swojej matce, który rozwalił się związek, która później nawet do sklepu po żywność nie wychodziła, bo bała się tego, że ludzie będą się nad nią ulitował-li widząc, że kupuje pojedyncze porcje itd. itd. czyta ujmująca dla mnie scena z dziadkiem, który po ogłoszeniu wyroku w tej sprawie zaczął płakać jak bóbr, kiedy przez cały proces przez te trudne chwile był twardy mówił trzymam tam radę był towarzyszył oglądał przeżywał to wszystko, a na koniec pękł i nie pękł z ulgi tylko z bólu noszonego przez dziesięciolecia po stracie własnej córki dla mnie ta książka jest wybitna, ale się Połczyńska wybitna pod kątem literackim po prostu sama nie ma to najbardziej odpowiednie słowo, ale przyjemność czytania patrzenia na tę zdania jest czymś niesamowitym jest takim niesamowitym doświadczeniem, ale też jest niesamowite pod względem snucia tej historii pod względem tego jak ta historia zbudowana jak i jak wiele jest w nie jest takiej mozaiki bo, bo są tam różne ścieżki są różne takie konflikty, do których można zajrzeć, gdzie autorka opisuje nie tylko właśnie kwestie związane z samym procesem, ale też przyglądać się sobie właśnie tak jak mówiliście swojej rodzinie taką szczerością opowiada też np. o swoich związkach nieudanych o tym do czego ją doprowadzały jak wielką rozpaczy w nich wzbudzały między rzeczywiście ja też nie wyczuwam w tym żadnego fałszu żadnej kreacji raczej autorka sama stawia takie pytania, które sprawiają że, że razem z nią czuje się niezręcznie, że sama nie znam odpowiedzi na NATO jak patrzeć na kwestii np. przemocy i mojego stosunku do niej i ona sama też nie jest jednoznaczna to znaczy z 1 strony obserwuje cały proces, ale z drugiej strony opowiada jak mierzyć choćby ze zdjęciami podczas procesu tej ciotki już nieżyjącej, jakie to nie budzi emocje albo jak też grzebie się w tej całej historii tego morderstwa potem odkrywania tego, więc bardzo duży szacunek za taką właśnie szczerość czasem brutalną szczerość wobec siebie wobec innych ja bym jeszcze raz wybiła to coś się powtarza właściwie w naszych wszystkich wypowiedziach, bo Piotrek zgłasza mówią, czyli ta szczerość, bo to wcale nie chodzi o to, że Nelson opisuje nam samą prawdę i tylko prawdę tam zwleka jakieś swoje wewnętrzne przeżycia rzeczy, które się wydarzyły, bo to jest ich mamy bardzo dużo książek biograficznych często autorzy twórcy korzystają ze swych przeżyć ze swoich własnych przeżyć, ale magnesem robi coś jeszcze stawia to co przeżyła to co wydarzyło się czy to na sali sądowej czy to przez 30 lat swojego życia, kiedy jej rodzina żyła w cieniu tej wielkiej tragedii to stawia jako punkt wyjścia do szerszych rozważań do różnych dywagacji na tematy, które są trudne i robi to w sposób bardzo odkrywczy i ja jestem jestem tą książką zachwycona, bo ona taki gość o tym powiedziano wiele kącików mój jeden z moich ulubionych kącików to jest konflikt wstydu, czyli tego, czego nie chcemy mówić tego co nas w jaki sposób blokuje ona opowiada o wstydzie w kontekście kobiety, która idzie na cmentarz, na którym znalezione zostało martwe ciało i ciotki i przygląda się nie wychodzi w trakcie procesu żona tam poszła była zaciekawiona ona może widziała z daleka, że to już jest martwa dziewczyna, ale chciała podejść dalej się przyjrzeć to nagle staje się punktem wyjścia do tego, żeby porozmawiać w ogóle o tym jak KE jest ludzka natura podglądać czy tego, że lubimy tzw. książki tel filmy seriale Truck kraju, które opowiadają nam o prawdziwych ludziach, którzy zginęli jakiś makabryczny sposób albo po prostu zostali zamordowani w jakimś dziwnym przypadkiem to są kobiety i trochę nas tym wstyd za trochę trochę nam trochę nas pyta, skąd to w ogóle wynika to nasza, skąd się bierze nasza fascynacja fascynacją martwymi kobietami tak jakby śmierć pięknej kobiety to było najbardziej poetycki temat na świecie to jest w ogóle drugi cały taki obszar przemyśleń, które nie ta książka zrodziła tak jak mówisz to, że też stawia bardzo dużo pytań odnośnie tej naszej takiej natury tej fascynacji, którą mam wrażenie w ogóle tylko nasila nasila w ostatnich latach tam jest taka teza właśnie ta młoda biała kobieta, ale też nie zawsze tylko biała, bo przypominam sobie Syria, czyli w najróżniejszych podcast amerykańskiej ostatnich lat, które były jak taką forpocztą w ogóle popularności podcastów na świecie jak jest o zabójstwie też młode dziewczyny, chociaż ona akurat jest biała co jak jak wokół tego też na narosły takie no mnóstwo mnóstwo się pojawił różnych produkcji i jak mnóstwo ludzi traktuje jako po prostu rozrywka, że oglądamy czy firmy czy programy czytamy książki czy słuchamy podcastów, które dotyczą prawdziwych zbrodni prawdziwych traum prawdziwych historii i traktujemy jako sposób na spędzenie wolnego czasu jest trochę przerażające jak się nad tym zastanowić, a z drugiej strony może bardzo ludzkie, bo my śmierć i to co związane taka przemoc jest jakiś taki pierwotny sposób bardzo fascynująca wynika też jakiś takich naszych Niewiem trup przygotowania się na najgorsze nic się, a może jest też próba botem też książkę wspomina takiego przekonania siebie, że ja żyję w bezpiecznej bańce mogę oglądać takie rzeczy, ale one są gdzieś tam sfilmowany przydarzyły się komuś daleko książkę wspomina o tym, że tak naprawdę ta historia sprowadzona do przekonania, że żyjemy w społeczeństwie, w którym naprawdę istnieją przerażający okropni ludzie są obok i ta rodzina rodzina Magie są tego doświadczyła no tak, ale z drugiej strony właśnie ja mam z tym problem z czcią, o czym mówi Piotrek, dlatego że my kobiety jesteśmy wychowywane w ciągłym strachu nie wracamy wieczorami do domu staramy się unikać ciemnych uliczek ciągle pytamy się nawzajem np. nie miałam taki przykład ze swoimi koleżankami, kiedy wracam wieczorem wiem, że nie będę musiała przejść przez jakiś przykład niezbyt bezpieczna okolica upewniamy się wzajemnie bezpiecznie dotarłyśmy do domu albo się nawzajem odprowadzamy, więc się przekłada na to jak jesteśmy wychowywane do tego, żeby właśnie nie stać się tak jak stała się rzadka Medinę są tymi ofiarami to nie jest przypadkiem po prostu zachwianie tego, że zamiast uczyć dziewczyny tego, żeby się bały, żeby kontrolowały swoje zachowania może warto jest uczyć się po prostu mężczyzny i wychować ich tak, żeby tych zbrodni było mniej oczywistym trudno jest nie zgodzić jak te sprawę, że że, mimo że wiemy w naszym zamyśle sens teksturze włożyła za krótko kupuję sama jej wkładamy wielokrotnie dlatego, żeby się tu właśnie bezpiecznie, żeby zmniejszyć ten lęk i żeby nikt nam czegoś takiego nie zarzucił i tutaj już te chociażby z tej sytuacji sam zakładamy sobie kaganiec po prostu dla dla, ale same czynną do znaku zakłada wychowanie kultura pop cool jak każdy się też, że to jest same i czy aby nie umarzać tylko dzielić czy jak tak od początku tak my się karze już tyle lat, że w końcu to trudno jest to określić, skąd to jest to jest siebie tutaj z zewnątrz to mówiła Aneta Pytrus o książce czerwone fragmenty autobiografia procesu rozmawiają również Małgorzata Buczyńska Paulina Nawrocka Piotr malarz i Anna Piekutowska wracam po skończeniu formacji poczytalny czyta przy mikrofonie Anna Piekutowska audycja poczytalni rozmawiamy w składzie Małgorzata Buczyńska Paulina Nawrocka Aneta Pytrus Piotr Palarz i ja mówimy o książce czerwone fragmenty autobiografia procesu ta książka została wydana przez wydawnictwo czarne opowiada o autobiograficznej historii pisarki, która musi przejść przez stronę procesu sądowego i zmierzyć się z historią swojej ciotki rozmawiały rozmawialiśmy trochę o przemocy wobec kobiet o tym jak atrakcyjny jest temat, jakim są młode martwe kobiety jeszcze najlepiej zabite w bestialski sposób najlepiej jeszcze w ogóle w kontekście seksualnym, że taki mechanizm, że klub martwych białych dziewczyn tygodnia jest niezwykle atrakcyjny dla mediów i dla w ogóle popkultury i tam dużo jest w książce o tym jak media też w jaki sposób przetworzył te historie zrobiły z niej temat po 30 latach, kiedy ten proces znowu ruszył jak jeszcze chciała odnieść do tego wątku Buczyńska strachu i przemocy, bo z 1 strony 1 taki wątek jest taki, że okazuje się, że najbardziej prawdopodobne jest to, że tego morderstwa dokonał wcale psychopata, który ma na koncie ile morderstw jest takim seryjnym mordercą tylko zwykły mężczyzna pielęgniarz, który też pewnie na końcu dużo dobrych rzeczy, które być może uratował ile razy życie swoim pacjentom, więc to też pokazuje że, że ten strach które, gdy nie mamy do czynienia z przemocą jawi nam się jako coś co właśnie gdzieś na zewnątrz co na Sejm jednak nie dotknie albo ewentualnie poczujemy w sytuacji, gdy wracamy tak jak mówiła Ania tą ciemną ulicą, kiedy staje się jakoś bardziej realne, a tu się okazuje okazuje, że może nas taka sytuacja spotkać się wtedy, kiedy się niespodziewana ale, toteż przekłada na coś co coś dla mnie ciekawe w momencie, kiedy doświadczymy takiej dramatycznej skrajnej sytuacji jak właśnie morderstwo czy czy jakiś atak naruszenie naszej cielesności prywatności w tym życiu realnym jak to się potem przekłada na życie jak czuć ten strach jego oddech na karku przez kolejne dni miesiące lata i to jest też ukazany w tej historii pokazuje widać matkę, która np. po pierwsze, boisz się pieszych wędrówek boi się, że trafi na jakieś zwłoki albo widać to też za sprawą samej autorki, która w momencie, kiedy włamano się do domu, w którym mieszkała jako dziewczynka odprawia potem codziennie takie rytuały, gdy chodzi z nożem kuchennym po rzeźnickim po mieszkaniu i na głos mówi potencjalnemu złodziejowi w tym domu jest, że nie boi, że sobie poradzi to też właśnie opowieść o tym strachu które, gdy przekroczymy pewną granicę, gdy w naszym życiu ktoś przekroczy granice jest już z nami na co dzień i jak ciężko jest tego pozbyć ja był to podobnie jak firmy mogły się wywiad z niesamowicie mnie poruszyło takie uświadomienie sobie jak ta, jakby to nie ta krzywda ten 1 akt na ogromnej przemocy wpłynął po prostu właśnie na matkę jej relacje NATO jak w sprawie sposób wychowała dzieci jak córki też, jaki miały przeżycia właśnie opis, że to, o czym mogły się właśnie w razie ona bała się iść na spacer miał cały czas taką obsesję, że natknie się, jaki zwłoki jak no po prostu właśnie ta trauma wpłynęła wieloletnią na całą rodzinę jak też magnesie psuje próbuje to zrozumieć trochę wytłumaczyć tam też pojawia się taki wątek rozdrapywania tych starych spraw o postać tego pielęgniarza i słowa jego obrońcy, który właśnie mówi, że to jest rozdrapywanie ran, że to przecież krzyż dla obu rodzin, bo to był człowiek, który był kochającym mężem dziadkiem, że przez rok dla rodzin ofiar to się krzywda, bo trzeba znowu się mierzyć z tymi okropności ami przeżywać po raz kolejny i stawia też takie pytania właśnie o to na ile jakieś zadośćuczynienie i kara za zbrodnie jest ważna dla takiego no nie wiem poczucia zadośćuczynienia no mnóstwo mnóstwo pytań książka zostawia w głowie i w ich bardzo mnie osobiście szalenie poruszyły te czerwone fragmenty, ale to co powiedziałaś, więc badać jeśli pada z ust obrońcy może mniej dziwić prawda, gdy stara się mówić po co rozdrapywać obie strony cierpią tak dalej tak dalej, ale to samo myśli też nasza bohaterka anginę co prawda, która teraz 1100% tak zastanawia się, bo one one nie widzi w sali sądowej tak zwyrodnialca tych, którzy niepotrzebnie go popierają ona tam widzi też rodzinę tego człowieka, która też przeżywa swoją traumę swoje cierpienie i też zastanawia się wtedy nad tym pojęciem cudzysłów sprawiedliwości, bo dla niej po wyroku sprawiedliwość polegała na tym, że jak sama opisała znalazła się w sali sądowej w pomieszczeniu pełnym zrozpaczonych ludzi każdy dręczony osobistym smutkiem i od tego było dla nich gęste powietrze tam nie było triumfalizmu tam nie było wendety poczucia zemsty, że sprawiedliwość jakaś taka zdefiniowana jasno określona się wydarzyła niczego takiego nie było ich mniej jeszcze ujęło i przy tym wyczuwam olbrzymi autentyzm szczerość uczciwość autorki, gdy napisała, że po prostu chciała, żeby życie i ciotki życie dzień się liczyło, ale nie chciałaby liczyło się bardziej niż inne i to mnie najbardziej ujmuje w podejściu magnesem do całej tej historii chcę, żeby życie mojej ciotki liczyło, ale nie chcę, żeby liczyły się bardziej niż życie innych, a z drugiej strony też bardzo uczciwie podchodzi do mordercy swojej ciotki np. w czasie tego procesu, kiedy zeznają policjanci biegli eksperci, którzy uczestniczyli w całej sprawie od początku od momentu, w którym znaleziono ciało dzień opowiadają o tym, że morderca wykazał się pewnego rodzaju empatią, że ułożył kostkę złożył jej ubrania położył je między nogami tak tak jakby naśladując też gest, które wiąże się z żołnierzami poległymi gdzieś na wojnie w walce jak być policjanci próbowali w czasie procesu przekazać to, że rząd nie wiem pewne sprawy sposób żałował, że być może nie chciał tego zrobić, że miał jakieś ciepłe uczucia w związku ze swoją ofiarą i ona mówi, że nie ten człowiek strzelił najpierw 2× do jej ciotki, a potem udusił ją pończochą, że nie można mówić o mordercy ocieplać jego wizerunku, że nie można mówić o mordercy jako o osobie, która miała plan albo miało właśnie empatię miał wrażliwość do swojej ofiary dlatego, że to jest w jaki sposób tłumaczenie jakiś sposób umniejszanie tego co co dany morderca zrobił to ten wątek szczególnie zwrócił moją uwagę, dlatego że często widzę to w filmach serialach trup kraj, że z tego mordercy seryjnego, który bis czy często przestępca seksualny właśnie przez to w jaki sposób finezyjny i brutalne morduje swoje ofiary robi się z niego tajemniczą fascynującą postać, która nas zastanawia, która w, jaki sposób przyciąga robiła z niego głównego bohatera na nim dyskowej się uwagę dokładnie tak zamiast ofiar tak naprawdę to też nas za książkę zwraca uwagę to też wiąże z tym wątpię, którą byśmy wcześniej, czyli takiej takiego rozrywkowego traktowania w ogóle tej tematyki tego kraju tego, że ludzie potrafią pisać pod niebem pod kasami czy filmami komentarze osób będzie do porannej Kawki nowy odcinek, kiedy po prostu historia często jak straszliwych zbrodni w proch wódkę takiej etyki zapis takiej analizy psychoanalityka leży tam często się pojawia nazwiska przywołuje może bez przesady są często, ale dług od i idę, jakby to może sugerować to jakoś terapeutycznie zostało prze przeanalizowane i litewskie zastanowienia te pytania, które tam powstają, które są bez odpowiedzi no one właśnie już jakoś jako już zostały przy przemyślanym czy, pisząc ten tomik wierszy czy, pisząc książkę to jest to już jest u, a tutaj, tyle że tego w słowa przerzutek i pewnie dlatego też jakoś, a jednocześnie oschła swe u takim opisie takie osła w bez kolorowania w tym sensie nie to, że pozbawione emocji, bo te emocje tutaj są i też są ze wszystkich członkach rodziny, którzy przez wiele lat żeby, żeby funkcjonować jako te emocje tak ściągnęli tak jak się dziewczyny po ściągają właśnie wychodząc na miasto, żeby ich odpowiednio drogą, żeby właśnie obraz tej krótkiej spódnicy tak samo tutaj te emocje zostały osiągnięte żeby, żeby po prostu, ale życie taka interpretacja tego i tak sobie myślę, że to u już już jako dane było też takie trudne, że takie wyrwane to pole bitwy, o którym powiedzieliście mamy taką swoją oczywiście fantazje to mogą być polami podobieństwa, ale tego nie ma książce to się moim dobrym jak jakaś domyślam, a więc jego zdaniem była ona jednocześnie to, że takie mocne wydarzenie powoduje, że ona, jakby ze strony latem był i go nie ma to jest jakby została przez to u pozbawiona takiego swojego miejsca mimo mocnego zakorzenienia o tym może o to chodziło nie od osób do tylko o takie korzenie no cóż myślę sobie, że tak w, obserwując oczami giną są cały proces dostrzegam też taki nie wiem wtyczek lekcje sugestie dla tych, którzy zajmują się dziennikarstwem dla nas trochę tak bo gdy obserwujemy ten proces widzimy też co przeżywa rodzina kreślenie Johna okiem kamery mikrofonami, gdy są na nich robione zbliżenia w momencie, gdy na sali sądowej prezentowane są zdjęcia ich zamordowanej brutalnie krewnej pomyślałem sobie jak dziennikarze powinniśmy mówić o zbrodniach w jaki sposób opisywać, gdzie być, jakimi być w sytuacji, gdy mierzymy się z tego typu wydarzeniami, gdy przychodzi nam je komentować omawiać, żeby no właśnie, żeby to było nie wie nawet słowa użyć ale, żeby nie było rozrywką chipsów popcornu czerwone fragmenty książka wydana przez wydawnictwo czarne chyba jednogłośnie mówimy, że podobało nam się warto zgadzać się zdecydowanie tak tak, a rozmawialiśmy o tej książce właśnie gronie Małgorzata Czyńska dziękuję Paulina Nawrocka dziękuję bardzo, Aneta Pytrus dziękuję, kiedy Balaż dziękuję i Anna Piekutowska również dziękuję to była ostatnia część audycji poczytalni zapraszamy na informacje Radia TOK sam na za tydzień oczywiście 17 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj podcastów TOK FM bez reklam, oraz sprawdź jak działa nowe internetowe radio TOK+Muzyka. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj wygodniej w aplikacji!

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA