REKLAMA

Arkadiusz Jakubik czyta reportaż Macieja Jarkowca "Sami w motelu na pustkowiu"

Gościnnie: Mistrzowie Słowa Gazety Wyborczej
Data emisji:
2021-05-22 01:20
Prowadzący:
Czas trwania:
26:58 min.
Udostępnij:

"Nie umiem się wyspać w amerykańskich motelach. Zawsze daję się złapać w sidła retransmisji licealnych lig baseballu, lokalnych wiadomości o nadciągających huraganach, nieschwytanych mordercach i dziurach w przerdzewiałych mostach, które nie mogą się doczekać, kiedy Ameryka znów będzie wspaniała i zafunduje sobie remont generalny" - w dwunastym wydaniu podcastu "Mistrzowie Słowa" Arkadiusz Jakubik czyta reportaż Macieja Jarkowca. To tekst autora niedawno wydanej książki "Rewolwer obok Biblii. W co wierzy Ameryka", o której Anne Applebaum napisała, że jest to "zarówno świetna opowieść drogi, jak i rozprawa ze stereotypami na temat historii Stanów Zjednoczonych". "Mistrzowie Słowa" to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają mistrzów pióra. Co tydzień w sobotę publikujemy dla klubowiczów "Wyborczej" jeden tekst czytany przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów. Teksty te będą pochodziły z naszych najlepszych magazynów: "Wolnej Soboty", "Dużego Formatu", "Wysokich Obcasów", "Ale Historia", "Książek" i "Wyborczej Classic". Dołącz do Klubu "Wyborczej", kupując najwyższy – Klubowy – pakiet prenumeraty cyfrowej na Wyborcza.pl/prenumerata. Polecamy także serię audiobooków "Mistrzowie Słowa" Wydawnictwa Agora, którą znajdziecie na Kulturalnysklep.pl i Publio.pl

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
witam państwa w podcaście mistrzowie słowa tu Martyna Turska wydawczyni podcastów gazety wyborczej mistrzowie słowa to podcast, w którym mistrzowie sceny czytają Mistrzów pióra co tydzień w sobotę publikujemy nasze teksty czytane przez wybitne aktorki i wybitnych aktorów w dzisiejszym wydaniu podcastu Arkadiusz Jakubik 4 portach amerykańskich modelach takich jak obrazów Hoppera filmów Tarantino i tych dzisiejszych, w których jak na bekonie i gofry z syropem klonowym zastąpiło Rozwiń » kary kardamon i czosnek to reportaż Macieja arkowcy autora niedawno wydanej książki rewolwer obok Biblii co wierzy Ameryka, którą przy okazji serdecznie polecam to jak napisała en próbą zarówno świetna opowieść drogi jak rozprawa ze stereotypami na temat historii Stanów zjednoczonych, a teraz przed państwem Arkadiusz Jakubik Maciej Jarkowiec sami w motelu na pustkowiu tuż przed zmrokiem Durango było bezludne, jakby mieszkał w nim tylko Wiatra nie powinniśmy tam w ogóle przyjeżdżać lepiej byłoby wygodną autostradą międzystanową przemknąć przez nowy Meksyk i odbić na północ do Denver nazajutrz miałem tam umówiony ważny wywiad i patrząc na mapy wymyśliłem, że tędy przez góry będzie szybciej to był październik dawno temu podróżowaliśmy z Ewą przez amerykańskich zachód bez nawigacji bez aplikacji odpowiadających najbliższy nocleg lub bar bez komórki mieliśmy sterty papierowych map i za drukowaną Mikrus się czcionką książeczkę z nami Rami na noclegi spaliśmy w namiocie za jeździliśmy na kempingi nocą Świt był zawsze zaskoczeniem budziliśmy się w ciasnych kanonach nad wysuniętymi potokami na otwartych równinach oznaczonych sylwetkami wysokich kaktusów na ogniu kuchenki naftowe i pasz żyliśmy kawę w blaszanych kubkach sadziliśmy jajka i jedliśmy prosto z patelni, choć zamiast koni mieliśmy najmniejszego najtańszego niż sama z wypożyczalni czuliśmy się jak para kowbojów przemierzających nieznany kraj tamtego dnia, żeby dotrzeć do rangą po śniadaniu opuściliśmy ziemie Nowaków w Arizonie ruszyliśmy na północ do już tam przeżyliśmy moment wali z czerwonymi katedrami skał i płaskowyżu minęliśmy senne blade z opuszczoną stacją benzynową jak wykrojono z płótna Edwarda Hoppera i usunęliśmy dalej na wschód pustą drogą z widokiem na smukłe płomienie szybów naftowych chcieliśmy dotrzeć jak najbliżej Denver i przespać się w motelu, żeby porządnie wypocząć przed wywiadem w tamtym czasie model to był dla nas szczyt luksusu szykowaliśmy się na tę noc jak na święta, ale tuż przed zmrokiem dobrnęliśmy ledwie do ranka 350 mil od Denver miasteczko założone pod koniec dziewiętnastego wieku jako stacja kolejowa na linii biegnącej przez Zagłębia srebra złota węgla teraz, kiedy Colorado dawno zniknęły ostatnie kopalnie przyciąga turystów i narciarze, ale nie w październiku światła sygnalizacji kołyszący się nad główną ulicą dawały jedyną oznak życia zaatakowaliśmy i ruszyliśmy na północ drogą nr 550 nasz model czekał na nas o wiele bliżej niż nam się wydawało łóżko jest zaśnieżone walizka spakowana nie widać mebli jedynie fragment fotela i szerokie okno, przez które wpada poranne słońce, układając w pokoju swą geometrię cieni jasności za oknem góry gdzieś dalej, a blisko tuż przy szybie samochód i zielony Buick Hopper namalował ten obraz US tereny motele w 1957 roku u progu złotej ery amerykańskich modeli zastosował swą słynną sztuczkę pokazał Kavala wątek Ameryki doskonale znane takim sposobem wkradał się do wspólnej amerykańskiej wyobraźni uwieczniający zwyczajny bary ulice domy recepcje hotelowe i modelowe pokoje każdy rozpoznaje te miejsca każdy opowiada w nich swoje własne historie postaci u Hoppera są same pojedyncze nawet na tych płótnach, na których artysta każe im się spotkać jest być może największym amerykańskim malarzem pustki i wyalienowania pisze o nim jeden z krytyków inny uważa, że Hopper uznany powszechnie za realista jest raczej symboli z tą tworzy metafory US Stern modele opowiada o ruchu kobieta w środku kompozycji siedzi na krawędzi łóżka i patrzy w stronę drzwi gotowe drogi auto czeka tak jak czekały transatlantyckie parowce porty Europy przewożące do ziemi obiecanej kolejne miliony tak jak czekały wozy zapakowane całym dobytkiem przewożące na zachód tysiące pionier ich rodzin tak jak przed salonami czekały konie na pijanych brudnych mężczyzn w kapeluszach, którzy przed świtem dosiadali ich i ruszali jeszcze dalej po złoto po śmierci u Hoppera ruszanie dalej nie jest wyborem, lecz koniecznością czytamy w katalogu wystawy, na której pokazywany był u Ester modele to samo można powiedzieć o Ameryce wzięła się z ruchu z niecierpliwości nie potrafi się zatrzymać dziki zachód został zdobyty zabudowany miastami pocięte drogami zniknęły konie i Salone zastąpiły je auta i modele na wystawie, która przed pandemią gościła w wielu muzeach w USA prezentowano obrazy modelowych i hotelowych recepcji pokojów spotkań pośród pracy wielu artystów największą atrakcją był Koperski US tereny motele w wersji 3 de zbudowano pokój hotelowy jak wykrojone z jego płótna za cenę od 150 do 500USD w zależności od wybranego pakietu z wykwintną kolacją i innymi atrakcjami lub bez można było spędzić noc w jednym z najsłynniejszych amerykańskich obrazów w Ameryce granica między wyobrażony, a prawdziwym bywa nieuchwytna na początku dwudziestego wieku Ameryka podróżuje koleją Automobil jest zabawką dla bogatych służy do niedzielnych przejażdżek po bezdrożach i leśnych duktach w 1912 roku niejaki Karl Fisher biznesmen z Indiany zapalony cyklista kierowca właściciel pierwszego salonu samochodowego w dziejach składa kilku kolegom przedsiębiorcom propozycje zrzutki na drogę, która przecięła by kraj ze Wschodu na zachód do pomysłu szybko zapalają się zamożni właściciele aut w całym kraju Henry Ford odmawia udziału w spółce uważa, że drogi powinien budować rząd ukończona w ciągu kilku lat linką Highway łączy Time skwer w nowym Jorku z parkiem Lincolnem San Francisco liczy prawie 3,51000 km przebiega przez setki miast w 1919 roku pokonuje ją reprezentacyjny konwój amerykańskiej armii witany na trasie hucznymi festynami przemierzanie kraju zajmuje żołnierzom 2 miesiące ich ciężarówki często grzęzną w błocku rozpadają się na długich nieutwardzonych odcinkach pierwszej amerykańskiej autostradę uczestnikiem konwoju jest Joyce, a syn HR w czasie wojny w Europie będzie podziwiać sieć auto banków wybudowanych przez Hitlera, gdy zostanie prezydentem USA zarządził budowę największej siatki autostrad na planecie w ciągu kilku dekad cała Ameryka z pociągu przesiada się do samochodu pewien historyk wyłuskuje symbolikę podróż wspólna w 1 wagonie w 1 składzie po torze prowadzącym w 1 kierunku zamienia się indywidualne osobne wyprawy we wszystkie możliwe strony hotele budowane w centrach miast przy dworcach kolejowych pustoszeją za to gośćmi zapełniają się te powstające szybko wzdłuż nowych dróg, a Ameryka się rozjeżdża, a to miłuje w 1925 roku arch. Artur Heine man otwiera modele od Motor hotele w San Luis Obispo w Kalifornii w połowie drogi między Los Angeles San Francisco pokój, do którego wchodzi się prosto z parkingu kosztuje dolar i 25 centów Heine man chce zastrzec nazwę, ale wniosek zostaje odrzucone jego pomysł kopiują, więc inni ich wyrastające jak grzyby po deszczu motele to w większości rodzinne firmy model daje nowe możliwości zarobkowania Amerykanów w najdalszych zakątkach kraju, gdzie nie ma nic tylko pola lub premia po horyzont ktoś napisze, że tysiące rodaków żyjących dotąd z hodowli świń kurczaków zapragnęły posiadać własne modele często własnymi rękoma Stanik materiałów budują parterowe budynki w kształcie litery u lub el z miejscami parkingowymi przed drzwiami pokoi przed motelem na wysokim słupie stawiają neon z nazwą w połowie lat sześćdziesiątych w stanach jest 61 000 modeli dekadę wcześniej kraj przemierzanie, jaki Vladimir Nabokov imigrant z Rosji, który chce zostać amerykańskim pisarzem materiału i scenerii do pierwszych poprawek pisanych po angielsku szuka w drodze w notesach zapisuje ceny posiłków opisuje krajobrazy rozciągający się za poboczem detalicznie utrwala umeblowanie atmosfery i zapachy modelowych pokoi nad toaletą prośba, aby nie wrzucać do muszli śmieci puszek po piwie kartonów i nie żywych płodów Nabokov postrzega motel jako idealne gniazdko do spania awantury pogodzenia i nielegalnej miłości z notatek wykuwa powieść Lolita, która zapewni mu nieśmiertelność poza wszystkim innym będzie też zapisem podróży przez Amerykę od modelu do motelu, gdy wyjechaliśmy z Durango zapadły ciemności droga zaczęła się wspinać zakolami znaki ostrzegały, że prędkość powyżej 10 mil na godzinę gwarantuje tragiczną śmierć dotarcie do każdej przełęczy zajmowało wieczność, po czym skazani byliśmy na równie powolny i kręty zjazd, gdy wydawało się, że już wolniej jechać nie da auto uciekało z zakrętu koła łapały żwir pobocza i hamowałem niemal do zera i jechałem po omacku światło reflektorów wędrowało donikąd ledwie ma całą skalne ściany i pnie drzew, po czym grzęzły w czerni wypełniającej jak się domyślaliśmy strome przepaście byliśmy na tej trasie sami skazani na wzajemne pocieszenia, że następna Przełęcz już na pewno będzie ostatnią nie była po 2 godzinach w czasie, których pokonaliśmy 40 mil w Kotlinie pod nami za jego dały światła z Silverton od Denver dzielił nas szmat drogi, ale nie mieliśmy sił pokonać ani 1 zakrętu więcej miasto spał w wietrznym lodowatym snem maleńkiego kurortów w górach skalistych zamkniętego po sezonie letnim jeszcze nie otwartego na zimowe na głównej wirowały biały kurz znany z bocznych żwirowych ulic zza szyby recepcji 1 modelu pożerał ciemność nieprzejednana jak mina grabarza znaleźliśmy automat telefoniczny na nieczynnej stacji benzynowej za miastem i w naszej książeczce z noclegami szukaliśmy numer do zamkniętego modelu recepcjonista odebrał po kilkunastu sygnałach wróciliśmy otworzył i bez słowa przecierając oczy wręczył nam klucz ręczniki były śnieżnobiałe woda prysznic gorąca, a w telewizji serwowali dorsz Olivera Stone nie umiem się wyspać amerykańskich modelach zawsze daje się złapać w sidła retransmisji licealnych ligi bejsbolu lokalnych wiadomości o nadciągających huraganach nie schwytanych mordercach i dziurach przerdzewiały mostach, które nie mogą się doczekać, kiedy Ameryka znów będzie wspaniała i zafunduje sobie remont generalny najgorsze są kanały z klasykami pamiętam dr. Żywago w motelu z planów w Massachusetts, dokąd studenckich czasach dotarliśmy z kumplem w poszukiwaniu pracy na kutrach motel stał na wzgórzu na obrzeżach miasta oferował widok na otwarty ocean, ale wybraliśmy najtańszy pokój wychodzące na podwórko i śmietniki byliśmy zmęczeni chłodem i pustką portu, w którym każdy kolejny Rybak i poławiaczy homarów mówił nam, że ma pełną załogę, a poza tym lada dzień przestaje wypływać, bo nadciągają zimowe wiatry byliśmy znużeni sobą nawzajem nasze milczące gęby przypominały 12 o uchodzącej z nas nadziei na fortunę, jaką miało dać nam może dr Żywago leciał na okrągło i dawał dziwne ukojenia syberyjskie śniegi w wersji hollywoodzkiej jakimś cudem przybliżyły nas do Polski, za którą tęskniliśmy film skończył się dopiero gdy litościwy kapitan wziął nas na kuter i pod dach lata później w Silverton miałem odpocząć przed dalszą przeprawę przez góry, ale się nie udało niech rzuci kamieniem ten, kto potrafi w połowie wyłączyć stoi ona albo Morrisona pamiętam recepcjonistę w motelu w cross willę w NSA mieścinie na skrzyżowaniu dróg, których już niema wytyczyli nowe większe i do cross Wilk nikt nie zagląda chłopak miał 20 lat szarą twarz oraz leczono bluzę z podwiniętymi rękawami mówił najciszej jak się dało wtrącając słowo przepraszam wszędzie tam, gdzie większość chłopców w jego wieku i o jego wyglądzie wtrąca słowo Fuck, gdy wstał, żeby sięgnąć po klucze spostrzegłem, że kuleje podpierał się starodawną drewnianą laską trudno było nie myśleć o nim, zamykając się w obskurnym pokoju wchodząc do łazienki odkręcając kurki prysznica być może nikt lepiej nie uchwycił istoty amerykańskiego modelu niż Alfred Hitchcock Marian krainy bohaterka psychozy melduje się w bejt model, uciekając przez kraj ze skradzionymi pieniędzmi ma połączyć się z ukochanym wszystko idzie w miarę gładko do momentu, kiedy Marion zaciąga zasłonkę prysznica cała Ameryka skrywa się w tym filmie w tym modelu kraina w równej mierze zrodzona z marzenia i obietnicy co ze zbrodni i ucieczki Hitchcock dysponował niskim budżetem miał telewizyjną nie filmową ekipę nie dostał prawie żadnych pieniędzy na promocję pozwolono mu jedynie nakręcić thriller zwiastun trwa 6 minut nie pojawiają się w nim aktorzy ani fragmenty firma Hitchcock osobiście oprowadza po planie i ze swym bólu goszczącym akcentem opowiada, gdzie doszło do jatki zagląda do domu właściciela recepcjonisty Normana Gatesa do pokoju łazienki Marian krain zdradza wszystko jednocześnie absolutnie nic głównym bohaterem jest model o psychozie motel stał się jednym z ulubionych Holy łódzkich plenerów zamknięci w ciemnych kinowych salach w gapie w ekrany wszyscy na całej planecie żyliśmy przez chwilę modelowych pokojach z bohaterkami bohaterami Telmo i Luis Living las Vegas minister Train urodzonych morderców ostatnio w 2017 roku niezależny reżyser Sean Bekier nakręcił Florida Project z genialnym Willemem Dafoe w roli właściciela motelu belkę inspirował się historiami ludzi, którzy żyją na stałe w hotelu nieopodal jego domu w stanach mieszkają tak tysiące rodzin i samotników to ludzie z obrzeży systemu długi lub problemy z prawem nie dają im możliwości wynajęcia mieszkania na normalnym rynku przez lata tkwią w motelach, gdy zbyt długo zalegają z czynszem zostają wyrzuceni pakują walizkę i kilkanaście przecznic dalej znajdują nowy identyczny do w ich historiach Motyl nie symbolizuje ruchu, ale pułapkę uwięzienie ucieczka do Disneylandu okazuje się desperacką fikcją wtedy w Silverton Świt nas zaskoczy jak zawsze, gdy odsłoniliśmy okno ujrzeliśmy bliskie potężne góry, gdy wyszliśmy na parking zobaczyliśmy, że ciasno otaczają miasteczko ze wszystkich stron w hotelowej stołówce dostaliśmy jajka na bekonie i gofry syropem klonowym poza nami w motelu noc spędziła tylko starsza para gejów, gdy usłyszeli, że dotarliśmy tu podróżując w ciemności drogą 550 dół rangą zrobili wielkie oczy jesteście odważni cha albo górni okazało się, że pokonaliśmy jeden z najsłynniejszych i najbardziej niebezpiecznych odcinków spośród wszystkich amerykańskich dróg nie powinna się nim jeździć w nocy nie ma zresztą sensu cały urok tej trasie dają postoje na punktach widokowych i podziwianie panoramy gór skalistych nie mogliśmy zawrócić, żeby się o tym przekonać musiałem pędzić do Denver w ostatnich latach coraz częściej w recepcjach hoteli unoszą się zapach kary kardamonu prażonych ziaren kolendry czosnku cebuli biuro witają podróżnych tak samo na zatłoczonych szlakach wschodniego Wybrzeża w lasach stanu Waszyngton na pustyniach Nevady, żeby wyjaśnić ten fenomen trzeba się cofnąć do Pearl Harbor po japońskim ataku na amerykańską bazę w grudniu 1941 roku ponad 100 000 Amerykanów japońskiego pochodzenia zostało aresztowanych i zamkniętych miejscach nazywanych dziś przez prawicę obozami internowania przez lewicę obozami koncentracyjnymi wojskowi przyszli również pewnego Japończyka, który prowadził w San Francisco motele jeden z jego rezydentów chęć by desa imigrant przybyły z indyjskiego stanu w garść rad za kilkaset dolarów odkupił interes od aresztowanego gospodarza, gdy do USA przybyli wujowie kuzyni DSA jego za jego przykładem weszli w biznes hotelarski zbiegiem lat Hindusi zgadza ratusz przejmowali branże od rodaków dostawali know how, a mieszkający we własnych modelach nie musieli się martwić część zapachy ich domowych obiadów niosły się do recepcji zjawisko przyspieszyło, gdy motyle na prowincji przy mniej uczęszczanych drogach zaczęły podupadać jeśli znajdował się na nie kupiec to niemal zawsze pochodziły z Indii dziś ponad połowa przydrożnych noclegowni w stanach należy do Hindusów, ale umierających moteli jest więcej niż kupców zgadza ratusz z 61 000 w szczycie złotej ery zostało 16 000 wykańcza ją korporacyjnej sieci hoteli i fakt, że w długie podróże Amerykanie wyruszają dziś najczęściej samolotem amerykańskie drogi znaczą tysiące rozkładających się modelowych trupów nikt nie przychodzi, żeby pochować te, które trwają resztkami sił na granicy zapaści lub zostały kupione przez imigrantów z Południowej Azji jeszcze nie doczekały się remontu są najtańsze takich szukam nie mają śnieżnobiały ręczników tylko stary Klekot uczące klimatyzatory zmatowiałe lustra brudne ściany wywleczony na zewnątrz flaki gniazdek elektrycznych pościele podziurawione pytaniami śmierdzą potem truciznę na robale dzikami zdarza się, że na stoliku stoi duży telefon stacjonarny modele z lat osiemdziesiątych jedyny dowód na to, że wchodząc do pokoju nie cofam się w czasie 40 lat dają płaskie telewizory 1 taki model znalazłem w play mówił w Teksasie pośród krainy mgieł przesiąkniętych zapachem ropy zaparkowałem forda fiesty obok potężnych pikapów przeszedłem do recepcji przez kałuże, w których odbijały się światła neonów z zaplecza z zapachu kardamonu wyłoniła się młoda smukła dziewczyna w obcisłej turkusowej koszulce i czarnych jak węgiel włosach wypisałem druki wręczyła mi klucz z hinduskim akcentem powiedziała, że mam przejść, gdybym czegoś potrzebował, bo telefon nie działa pokój był straszny jak się spodziewałem za szybą huczała droga kół w niebo znaki innych przybytków, w których amerykańska samotność przybiera namacalny kształt tłuste i klejące Ochla stanę neurotycznym światłem jarzeniówek nie, zdejmując butów wyciągnąłem się na łóżko i włączyłem telewizor Arkadiusz Jakubik tak dla państwa przeczytał reportaż Macieja Jankowice pt. sami motelu na pustkowiu, które przeczytacie w magazynie wolna sobota na stronie wyborcza krok Kate polecamy się z nowym odcinkiem w poniedziałek w podcaście ósma 10 zapraszam w imieniu Staszka Skarżyńskiego i w podcaście mistrzowie słowa już kolejną sobotę dziękujemy, że jesteście państwo z nami w klubie wyborczej do usłyszenia Martyna Turska Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: GOŚCINNIE: MISTRZOWIE SŁOWA GAZETY WYBORCZEJ

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA