REKLAMA

Białoruski thriller psychodeliczny, czyli Mickiewicz, emigracja, Warszawa i KGB

Poczytalni
Data emisji:
2021-05-22 17:00
Audycja:
Czas trwania:
10:59 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Poczytaj czyta Agnieszka Lichnerowicz serdecznie zapraszamy państwa na dzisiejsze spotkanie radiowego klubu poczytalni dziś aż 3 książki będziemy między członkami naszego klubu kolektywu klubu książki poczytalni omawiać będziemy rozmawiać o powieści książce Berlin Evaristo dziewczyna kobieta inna o Dariusza kucia niedługim życiu tutaj jest w studiu ze mną Martyna Osiecka dzień dobry jesteśmy połączeni z Pawłem Korzeniowskim czy dobry to wielkie boom uderzenia, od Rozwiń » którego zaczniemy to jest powieść Andrieja Adamowicza pieśń o CIT może, którą wydało wydawnictwo Kolegium Europy wschodniej to co mnie zaintrygowało i jakoś zainspirowało do zaproponowania lektury tej książki w radiowym klubie poczytalni oczywiście fakt, że autorem jest Białorusin wydaje się, że cały czas mało wiemy mało czytamy w białoruskiej literatury białoruskiej rozebrał białoruskiej poezji Andrzej Adamowicz urodził się w osiemdziesiątym czwartym roku był stypendystą polskiego programu Gaude Polonia to jest jego trzecia powieść, która ukazała się po polsku, a dostała drugą nagrodę w konkursie imienia Jerzego Giedroycia nagrody, którą przyznaje związek pisarzy białoruskich Pen Club białoruski i zgodnie z tutaj notką wydawcy, czyli tekstem na czwartej stronie okładki pierwsze, o czym może to białoruski thriller psychologiczny akcja schody liczny psychodelii to jest ważne by dzielić jak możemy interpretować tak akcja tego psychodelicznego thrillera rozgrywa się w Warszawie do stolicy Polski przyjeżdża agent KGB Paweł kopie kin, aby rozpracować mitycznego białoruskiego wieszcza Shimmura Chomicza próbuje przeniknąć do hermetycznych środowisk emigracyjnej inteligencji odkrywa piękno metropolii przeżywa prawdziwą miłość powieść Andrzeja Adamowicza jest pełnym ironii przewodnikiem po współczesnej kulturze białoruskiej i geograficznie nieokreślonym pograniczu polsko białoruskim no to co na to ja się także wahałam, bo od razu zdradza władzom, że w mojej perspektywy to jest niezwykle ciekawa, ale bardzo wymagająca ważne trzeba powiedzieć nie ocenie części po łatwo dać się weźmie taka mała książeczka raptem 200 stron materiałem, a przeczytam sobie weekend będzie fajnie szybko przyjemnie przyjemnie też było, ale było ciężko to jest książka, nad którą to nie jest, lecz wciąż na sobotę gorące wieczory można poczytać, żeby trochę ochłonąć po całym tygodniu tylko tutaj trzeba się skupić na tym co się dzieje akcja po prostu przeskakuje z miejsca na miejsce ja mam wrażenie, że Adamowiczowi udało się w jaki sposób na kartach książki przedstawić to co ma w głowie to znaczymy w jaki sposób czytając to zaczynamy moim zdaniem myśleć w taki sposób jak on jest to tam bardzo dużo wątków można się pogubić przesunęła moje myślenie o takie 20% więcej ironii więcej cynizmu, bo faktycznie tego jest pełno w książce izba widzimy obraz Polski obraz Warszawy w takim trochę krzywym zwierciadle, a Paweł Kierzniewski ja przyznam szczerze, że nie sądziłem, że kiedykolwiek jest to, że tego słowa, bo zdaje się już takie przykuł żonę, a to słowo postmodernistycznego pamiętam, że jakieś 2015 lat temu czytają książki, gdzie trochę pieniędzy, bo właśnie taki po mieszany różne rodzaje racji miesza mieszanie fantastyki, gdy taką realnością to się tak, że to nie jest umiera tam trafia, że to są powieści postmodernistyczne i że kiedyś takie wychodziły jakoś tak ta książka pieśni o ci może zbyć przypomniała mi tego typu prozę jakoś niem może to jest błędne skojarzenie, bo przyznam szczerze, że bardzo dawno nie czytałem prozy Jurija Drohobycza ona też może jakoś się tak skojarzyło z tym z Moskwy jadą moskwian związkowego z 12 kręgami i czy tamtą Łódź takim się wydaje, że pewnie 15 lat temu, ale gdzieś jakoś rezygnowały te książki natomiast utracą punktach wniosku na czwartym to co znajduje się na czwartej stronie okładki trochę o tym przewodników po kulturze białoruskiej koresponduje w sumie trochę ten powiedział, że mało czytamy w tej tak prozy stamtąd, bo ja tak pomyślałem, że też dobra książka, żeby się z tą kulturą białoruską zmierzyć z racji tego, że autor Adamowicz po prostu żongluje nazwiskami, a na szczęście tłumaczy, bo przemysł natura powtórzono także zagadał ma nazwisko musi pan Bohdan Zadura, który zresztą został ostatnio nagrodzony za dobrze pamiętam, że tłumaczenie poezji serio, że dana dostał nagrodę są wybitna rzecz tak, ale tu nazwisko Zadury musi paść i tylko tłumacz wykonał fantastyczną robotę, bo dla takiego leniwego czytelnika, który nie sprawdza wszystkich nazwisk, które się pojawiają nic nie umknie dowiemy się, kto jest kim, kto jest takim, jakim pisarzem czy postacią w historii kulturze Białorusi natomiast samo, która jest z racji tego właśnie takiego pomieszania różnych narracji czasoprzestrzeni bardzo taka wymagająca pod tym względem na hasło thriller jest bardzo mylące, bo to nie jest taki thriller, jakiego możemy się spodziewać i ja się bardzo podpisuje po tym co co powiedział Paweł to znaczy z 1 strony miałam takie poczucie, że też bardzo właśnie w tym sensie wymagające, że mam wrażenie, że wielu tutaj aluzji jakieś Ironi odniesienia do jakich zjawisk kulturowych do postaci że, że po prostu niestety jest to poza mną minie nie jestem w stanie wszystkiego wyłapać to sam jak mi się udawało obok siebie tymczasem bywa bardzo bardzo dumna i bardzo zadowolona zachwycało mnie czasami zachwycał nie ten tekst ja może zacytuję pierwsze 23 akapity każdy, kto z warszawiakami Cracovia kami lubliniankami puławianami czy nie daj Boże białostoczan nami wdawał się spór o tożsamość narodową Adama Mickiewicza wieża słuszne argumenty absurdalności samego pojęcia przynależności etnicznej w 2001. wieku nie są najważniejsze najważniejsze to nie przegapić właściwej chwili zrobić unik uchylić od ciosów szczęka wyprowadzić lewy prawy poprawić kolanem kopać, a potem biec biec biec aż przyjdzie wyjęcie, lecz i policja 0 tolerancji, kiedy będą ciągnęli twarzą po podłodze aresztu śledczego oto powód, dla którego wybrałem do tej powieści nie dzieje życia światowej sławy białoruskiego poety dziewiętnastego stulecia autora Dziadów pana Tadeusza, ale los niemal zapomnianego obecnych czasach poety Szymura Chomicza jak wygląda życie emigrantów, zwłaszcza politycznych białoruskich w Warszawie czy w Krakowie banki artystów działaczy politycznych na ile właśnie boją się tej infiltracji jak prowadzą te gry jak się odnoszą do swojej emigracja odnoszą do do Polski programów stypendialnych programów wsparcia to jest bardzo taki tekst powiedziałem i ironiczny to znaczy trochę nie oszczędzający też nikogo łącznie co warto zwrócić uwagę samym autorem Andrzejem Adamowicz, których bohaterem tej opowieści jako Andrzej Adamowicz oczywiście, więc myślę, że to jestem taka wielka uczta niestety po prostu jakieś części smaków nie będzie dane docenić przez to, że nie wszystkie skojarzenia rozumiem to bardzo ciekawe, bo ja też wyczułem jakieś takie podobieństwo może takim podejściu do kwestii właśnie tożsamości mówiąc ten postęp, w czym mogą się odnaleźć polscy Czytelnicy w tej książce to myślę, że takim wspólnym mianownikiem jest to poczucie czegoś takiego nieustannego zagrożenia potrzeba bronienia swojej tożsamości narodowej albo taki takiego właśnie takiej Jasnej 1 ograniczenia się od drugiej osoby podoba mi się właśnie, że w tej klub i piśnie, choć ja ci może to gdzieś tam się rozgrywana wielu płaszczyznach chociażby ten wspomniany już przez jego Kupracz czytacie Mickiewicz, a ja pamiętam z kolei kolejnego naszego morza już niewieście, ale ikona polskiej literatury, czyli Sienkiewicza też zacytuję tutaj to niewiele jest takie określenie online Air to akurat Masłowska mówi pani z tego znana, że po tak jedno zdanie takie zdania, które po prostu trzeba dodać można je wyjąć z kontekstu i te, które w każdej rozmowie wyciągnąć to słowo to zdanie i on świetnie pasuje, bo tak konstruowane to jest bardzo mamy też podobnego widok, bo stąd epicki z posmakiem fantastyki jako powieści Sienkiewicza wielkości narodu polskiego wspaniałe te właśnie do tego także na tego tak klucza Wojciech tak sporo właśnie takiej megalomanii narodowej Polski jakiś taki też białoruskie i tam świat takim artystycznemu, który często właśnie próbuje rozmawiać na takim poziomie jakiegoś intelektualnego wania, który jest niezrozumiały dla innych do wszystko gdzieś tutaj jest u wyśmiane czy też majątek jest taka, że po bardzo bardzo się zgubiłem gdzieś zostałem pokonany przez autora tak jak jeden z autorów zostaje jeden z bohaterów zostaje pokonany przez wielkiego żubra, który się gdzieś tam pojawia frakcji tej powieści, podsumowując Adamowicz nas po prostu nie oszczędza tak kiedyś nas Polaków tak na sport, ale też pieśni, o czym może Andreja Adamowicza w tłumaczeniu Bohdana Zadury był ta książka była bohaterką pierwszej części naszego spotkania radiowego klubu książki informacje opona Japonii bernardyn barista Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POCZYTALNI

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA