REKLAMA

"Macron przyznał, że Francja za długo milczała w sprawie ludobójstwa w Rwandzie"

TOK360
Data emisji:
2021-05-27 18:50
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
07:35 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
TOK 360 prezydent Francji uznał odpowiedzialność, ale nie współ udziału Francji ludobójstwie na ludzie Turcji podkreślił potrzebę kontynuowania dzieła Poznania prawdy takie słowa padły dzisiaj w Ruandzie właśnie tam, gdzie takiego w ogóle padły podczas wizyty Emmanuela Macrona w Ruandzie właśnie tam się doszło do ludobójstwa do tej ogromnej tragedii teraz na ten temat rozmawiał z Piotrem Moszyńskim z gazety wyborczej dobry wieczór dobry wieczór witam, jakie będą Rozwiń » konsekwencje w ogóle wystąpienia francuskiego przywódcy to jest jeszcze dzisiaj dość trudno przewidzieć, ale w każdym razie taką dokonał niewątpliwie ważnego kroku w porozumieniu z ludnością Ruandy i jakby historycznym rozliczeniu ważnym dla Francji z tego co się stało w 1994 roku, czyli tego straszliwego ludobójstwa na ludzkich on użył kilku ważnych słów to trzeba pamiętać, że w jego wystąpieniu jak to zwykle w takich okolicznościach dosłownie każde słowo się liczy, iż całą pewnością każde słowo było uzgadniane z władzami Ruandy prezydent Ruandy agamy był niedawno w Paryżu z początku maja i wtedy powiedział wprost, że pozostawia prezydentowi Macronowi swobodę doboru słów i w związku z tym ma krą no nie czuł się zobowiązanego nie został do tego zobowiązane, żeby przepraszać za cokolwiek i on się tej wersji trzyma konsekwentnie nawet trzeba powiedzieć dosyć logicznie, bo stanowisko, jakie on wyraził w imieniu Francji jest takie, że oczywiście Francja musi spojrzeć historii, o czym musi uznać taką dołują część cierpienia, jakie zadał zadała Francja ludności Ruandy, ale to cierpienie polegała na tym, że zbyt długo Francja przedkładała milczenie na poszukiwanie prawdy no nie mówiąc już w bezpośredniej pomocy w czasie, kiedy tej zbrodni dokonywano i na tym się skupia wywód Macrona jeśli chodzi o odpowiedzialność Francji, że właśnie za długo wyliczała, że całej społeczności międzynarodowej z Francją i oczywiście łącznie potrzeba było aż 3 miesięcy, żeby w ogóle zareagować w jakimś sensie te setki tysięcy ofiar zostały porzucone swojemu oddane na swój własny los i tę odpowiedzialność Francja osobie Macrona przyjmuje na siebie rzeczywiście wtedy działała niewłaściwie natomiast nie bierze na siebie ani winy ani współudziału w tym w tej zbrodni po prostu wychodząc z założenia, że francuscy żołnierze, którzy byli na miejscu ani sami nie wystąpili z żadną inicjatywą mordowania ludzkich ani też nie dołączyli się do zbrodniarzy w dokonywaniu ludobójstwa natomiast oczywiście ponoszą odpowiedzialność za to, że milczeli i że nie pomagali to wystąpienia francuskiego przywódcy to jest efekt opublikowanego w marcu raportu na temat ludobójstwa w ładzie, jakie znaczenie ma w ogóle ten raport i coś zmieniło od tego czasu parlamentu opublikowały na to się tak no wystąpienie dzisiejsze Macrona w Ruandzie jest bez wątpienia jedną z bezpośrednich konsekwencji tego raportu, który był dla Francuzów dość wstrząsający to jest raport długi liczy 1200 stron jest bardzo solidne i nie pozostawia wątpliwości co do tego, że działania ówczesnych francuskich władz przypomnijmy, że wtedy prezydentem był hasłami 0, że działania były błędne po prostu przede wszystkim chodzi o to, że ówczesne władze francuskie nie potrafiły, jakby otrząsnąć się dziedzictwa kolonialnego będą tajności swojej, o co chodzi o to, że Mitera w szczególności patrzy na Afrykę jak dawniej nie tylko na dawne jak na obszar bezpośrednich francuskich wpływów i miał dosłownie obsesję na punkcie tego, że miejsce Francuzów w Afryce mogliby zająć Anglosasi i właściwie pierwszym bezpośrednim impulsem do wysłania wojsk francuskich do Ruandy było to przekonało Mitterranda, że w sąsiedniej Ugandy angielskojęzycznej wdarły się do Ruandy oddziały jedni nazywali to partyzantami inne inni najemnikami, ale w każdym razie pojawi się jakiś anglojęzyczny intruzi i to było bodźcem dla Paryża, żeby wysłać tam wojsko i postawić tamy interwencji z zewnątrz i właściwie takiej mentalności było podporządkowane całe rozumowanie władz w Paryżu wtedy za Mitterranda oni kontynuowali tę mentalność Interia no i kolonialną w pewnym sensie, wspierając miejscowych kacyków miejscowe reżimy, które przyszły w okresie postkomunistycznym, a które dopuściły się korupcyjna absolutnie niesłychaną skalę, a Francja tolerowała nawet to, że te reżimy wysyłały do Francji swoje majątki, że kupowały w Paryżu kamienice, że swoje majątki pieniężne dały właśnie na zakup nieruchomości w różnych miejscach Francji to wszystko było tolerowane po cichu wspierane i makro chyba w swoim wystąpieniu z o tym raporcie chciał powiedzieć m.in. to, że takie patrzenie na Afrykę, które we Francji było określane skrótowe wyrażeniem Hansi Flick to na Polski trzeba przetłumaczyć chyba Francja Afryka tak tak Francja patrzy cały czas okresie już po kolonialnym Afrykę i oczywiście jest zrozumiałe, że każde państwo, które gdzieś wpływy chce je zachować to jeszcze powiązana z konieczności wystąpienia francuskiego przywódcy, który wygłosił przemówienie w miejscu pamięci, gdzie pochowano szczątki ponad 250 000 ofiar zbrodni co tylko przemawia do wyobraźni tylko świadczy o skali tego co strasznego wydarzyło się właśnie w tym kraju bardzo dziękuję naszym gościem był Piotr Moszyński korespondent gazety wyborczej Francji już za chwilę najnowsze informacje w tym te Senatu gorące dotyczące ratyfikacji funduszu odbudowy Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: TOK360

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA