REKLAMA

"Wszechmogący. Andrzej Zawada. Człowiek, który wymyślił Himalaje"

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
29-05-2021 21:00 (Powtórka: 18-09-2021)
Prowadzący:
Czas trwania:
51:03 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dobry wieczór Ewa Podolska proszę państwa mam przed sobą książkę bardzo grubą książkę, którą przeczytałam też bardzo szybko i powiem szczerze stąd moje takie błyskawiczne lektura, ponieważ od dawna na tę książkę czekałam widziałam, że powstaje nawet jakieś 9 miesięcy temu we wrześniu ubiegłego roku rozmawiałam z autorem książki podpytują go, kiedy książka w końcu wyjście książka ma tytuł Wszechmogący to jest to co się rzuca pierwszy od razu oczy Rozwiń » człowiek, który wymyślił Himalaje, a góry Andrzej Zawada i zdjęcie bohatera książkę wydało wydawnictwo literackie ponad 100 km chyba dobrze mówię, o ile jest w Krakowie zaraz nam powie jest Piotr Trybalski jest też w Krakowie pierwszy dzień dobry dzień dobry tak tak jestem w Krakowie stacjonuje w Krakowie no oczywiście nagrywamy zdalnie mam nadzieję, że technika nie sprawi nie zrobi nam jakiś psikus Piotr Trybalski jak pisze o sobie swojej stronie fotograf podróży podróżnik dziennikarz pisarz nasz gość napisał wszystko za K2 ostatni atak lodowych wojowników jest współautorem z Leszkiem cichym, gdyby nie był Everest, a także z Piotrem pustelnikiem napisał jego autobiografię no i teraz Zawada Wszechmogący to bardzo duże słowo Wszechmogący to Wszechmogący to jest istota właściwie Boska czy tego spostrzega zaś Andrzej Zawada z siebie tak spostrzega innego tak postrzegali, a może w tym jakaś nuta ironii, a może tylko sam podziw w przede wszystkim on sam siebie tak postrzegał jako kogoś, kto naprawdę bardzo bardzo dużo może wierzył swoją sprawczą moc i paradoksalnie bardzo często udowadniał że, że potrafi, że jest Wszechmogący, że może załatwić się każde pozwolenie każde pieniądze złożyć najlepszy zespół wspinaczy na każdą wyprawę i zdobyć każdą prawie każdą górę za tym Wszechmogący kryje się też jego własna opinia na temat ocen sukcesów tak swoje jak innych człowiekiem, który potrafił deprecjonować wejście na górę szczyt obycie szczytu, a za sukces uznać wycofanie się na 150m od wierzchołka, a to tylko dlatego, że to wycofanie się odbyło się zimą, a nie jak większość wejść na szczyt 8 latem, więc no jest odrobina ironii bez bez 2 zdań, ale też no pokazuje to, z jaką skalą wyzwań mamy do czynienia czytając historię tego człowieka tak jak wspomniałem pokazuje troszeczkę ironicznie jak sam Zawada osobie myślał zacytuję fragment VAT ważne dla mnie był ten rozdział Anna Milewska twierdzi Anna Milewska żona Andrzeja Zawady twierdzi, że właśnie wtedy w niedzielę po południu 17kwietnia 1966 roku narodził się Zawada kierownik wizjoner i z czasem będzie się mówić lider, choć jego życia mało, kto w środowisku alpinistów tak się nie wyrażał Andrzej zwykł później mówić pamiętasz wtedy wymyśliłem w dużym pokoju na tapczanie wspomina Milewska przypomnijmy to jest rok sześćdziesiąty szósty Andrzej Zawada ma wtedy dobrze liczy 38 lat skosić 505 lat temu może tak dawno co to co co co oznaczają te słowa narodził się Zawada kierownik wizja w jakim momencie życia, bo wtedy Andrzej Zawada co miał za sobą krótko nie da się opowiedzieć, bo na odesłał bym do książki poproszę tak co tam to wyjaśnić się w miarę krótko to był to były specyficzne czasy lata sześćdziesiąte to był czas okres tzw. piłowania Hindukuszu mnóstwo polskich wypraw jeździło w Hindukusz próbowało się jest 67 kami ten Chin do służby oczywiście bardzo ważne, bo nauczyliśmy się organizować większe wyprawy niż te Tatrzańskie alpejskie nauczyliśmy się budować całe to całe to know how dotyczące lub zdobywania gór wysokich, ale jednocześnie ten fundusz się przejada ten fundusz był fajny, bo był łatwy nie trzeba było dolarów i mnóstwo klubów organizowało wyjazdy to była taka taki trochę Lifestyle wysokogórski pojedziemy sobie w Hindukuszu poprawić ten fundusz niczego do polskiego wspinania nie wnosił je do 60 czwartym roku Chińczycy weszli na ostatni ośmiotysięcznik z Korony czternastki to trzasnęła się drzwi i odkrywczego himalaizmu Polacy zostali z ręką nocniku, bo nie udało się zorganizować wyprawę ze Szwajcarami 1960 nadała willi nie udało się zorganizować wyprawę w latach trzydziestych na Everest K2, o czym Adam Karpiński animator wspinania tamtych czasów, jakby nazwał myślał i tak naprawdę marazm rozlewał się po klubie wysokogórskim, a Zawada był megalomanem Zawada był człowiekiem, który chciał podejmować wielkie wyzwania i od razu wielkie wyzwania się to taką ścieżką górską jakiegoś takiego awansu Górskiego trochę nudził to był czas, kiedy Francuzi zgłosili się do Polaków z prośbą o propozycją wspólnej organizacji wyjazdu właśnie polsko francuskiego fundusz i Andrzej Paczkowski zaproponował kierownictwo takiej międzynarodowej wyprawie Andrzejowi Zawadzie, a to z tego względu, że zawał miał dosyć duże doświadczenie kierownicze związane z organizacją wypraw geofizycznych do Wietnam Zawada podjął rozmowy z Francuzami, ale po bardzo szybko okazało się, że Francuzi się wycofują z różnych przyczyn opisuje w książce wycofują się, kiedy Zawada rozmawiał z szefem francuskiego nazwijmy to klubu Wysokogórskiego ówcześnie ten podjął takie dosyć istotne zdaniem, że Francuzi nie organizują wielki wypraw na ważne takie doniosłe cele UE międzynarodowych, że na wielkie cele zasadzają się sami, żeby mieć po prostu tym swoim górskim CV PiS, że to oni Francuzi zdobyli zdobyli daną bura przecież to francuscy alpiniści francuscy himalaiści zdobywca Annapurny pierwsze wejście na ośmiotysięcznik 1950 roku w i Zawada ja myślę, że te słowa na zasadzie zrobiły ogromne wrażenie ja wtedy wrócił do Polski to był to były, więc ten czas uderzył pięścią w 100 jak to ładnie mówił i rzucił pomysł, żeby zorganizować nie wyprawa w Hindukusz, ale pojechać w Himalaje czy zorganizować pierwszą powojenną z prawdziwego zdarzenia wyprawę Himalaje i Jurkiem Bartoszewicza, który był świetnym wspinaczem no znacznie lepszym wspinaczem Zawady z ogromnym doświadczeniem wspinaczkowym w górach Europy Azji usiadł i postanowili stworzyć pewien pomysł program tego tego tej wyprawy tego wyjazdu taterników Bartosiewicz opublikował wówczas słynny tekst taką odezwę, w której Józef Nyka ówczesny redaktor naczelny Kopernika nadał tytuł w Himalaje z nami czy bez nas w to jest taka można powiedzieć paralela łącząca Adama Karpińskiego i i Gołcza, którzy właśnie przed 2 przed wojną opublikowali podobny tekst o tytule liliowe zamiast Everestu takie prześmiewcze określenie przełęczy rozdzielającej w Tatry zachodnie od Tatr wysokich, która się miała być alternatywą dla dla Everest i wracając do Zawady ten ten to uderzenie pięścią ten tekst, żeby ruszyć w góry wysokie, że zostało zostały wprawdzie ośmiotysięczniki zdobyte, ale zostało jeszcze sporo Bór dziewiczych wysoki, ale tam różne nazwy Gasherbrum trzeci Gasherbrum czwarty i padł też Unia krzyż, aczkolwiek na koniec krzyż no nie chcieli się wybierać, bo była to Góra bardzo bardzo trudne znacznie trudniejsza od Everest finalnie Polacy zorganizowali samodzielnie wyprawę w siedemdziesiątym pierwszym roku Andrzej Zawada poprowadził wyprawę, której efektem było wejście na dziewiczy 7 Unia dziś w Harrachovie zdobycie Bury, którą Zawada uznał tak piękne zdanie, które wtedy powiedział, że zmieściłyby się pod nią całe Tatry i w sposób idealny pokazuje w jaki sposób ta wyprawa wszystko chowała tak namiętności, jaki marzenia polskich taterników już wtedy himalaistów, gdy opowiadam swoim znajomym, którzy interesują ja himalaista Mich im Ankara Kolumb historia tych wypraw to pojawia się w ich głowach zauważyłam takie pierwsze pytanie, ponieważ cały czas bez przerwy ostatnio przez to zdobycie K2 ośmiotysięczniki ośmiotysięczniki ośmiotysięcznik, jaka była historia my widzimy na ośmiotysięcznik kach no i tu pytanie no dobrze, ale ten Zawada to na jakich ośmiotysięcznika był no prawda jest taka, że na żadnym prawda to znaczy nie zdobył nie staną powyżej 8000m staną Zawada i Zyga Andrzej Zyga Heinrich byli pierwszymi Polakami, którzy przekroczyli 8000m, ale mówiąc nie stanął chciałam powiedzieć, że nie stanął na szczycie, że nie zdobył 8000 ile mnie nie zdobył, ale przekroczyli tę barierę pierwszy raz i to zimą na dodatek 25grudnia siedemdziesiątego czwartego roku na stokach lot chce być 150m od szczytu ze względu na gwałtowne załamanie pogody musieli się wycofać czy lot to jest oczywiście po Nowaku tak tak tak też dokładnie rok ponosiła naszedł siedemdziesiątym trzecim roku tutaj po wiele mówi o zawodzie taki fragment, w którym pisze jak to przygotowania trwały do wyprawy na Noszak i Zawada wtedy szukał wszędzie informacji jak ta może być zimą i m.in. zwrócił się też go wali znawcy Hindukuszu na temat warunków, jakie mogą spotkać i to właściwie odpowiedź była taka, z której wynikało, że absolutnie nie powinni tam jechać i wówczas Zawada wraz z betonem Ciechowskim cytuje postanowili nie pokazywać opinii wali pozostałym członkom wyprawy to co mówią o nim to są Wala im napisał, bo dla Zawady wręcz niewiarygodna z 1 strony się w rodzinie lub za bardzo niewielu zaś razie może nic nie przestraszyła się temu rzeczywiście przestraszył, bo te 12 metrowe opady śniegu lawiny, które zabierają całe zbocza Doliny i huraganowe wiatry i temperatury minus chyba nie wie podawał 30 stopni do 40 no no to niewiele niewiarygodne, więc Zawada po pierwsze przez stresu, a po drugie, pomyślał, że no coś jest niemożliwego w tym ani wieczór wtedy już czytał doniesienia handlarzom hand kierownika pierwszej zwycięskiej wyprawy Ns 50 tego trzeciego roku czy też Krysa Donington, który w siedemdziesiątym drugim roku próbował się z nową drogą na na Evereście no i doniesienia dotyczące późnej jesieni przed drukarzem w górach najwyższych były druzgocące chamscy to doświadczenie zdobywał w latach trzydziestych na stokach kontent gongi i pisałbym bez ogródek wiatry na stok na szczycie Everestu mogą sięgać 100 mil na godzinę temperatury -50 stopni bo kto pisał, że nie da się po prostu przeżyć na takiej wysokości takich warunkach pogodowych mówiąc wprost Wala dołożył do tego swoje zawody jechał ten fundusz myśląc, że ono sprawdza zresztą pisał do Anny, proszę bardzo, bała tego co się tam może wydarzyć pisał do niej, żeby się nie martwiła oni po prostu sprawdzą się nie udaje się nie da jak będzie wielki śnieg, a to po prostu się wycofają żaden wstyd wstyd nie spróbować z drugiej strony to niebyła narodowa wyprawa to była sprawa mała klubowa, której Zawada został tak naprawdę dochowany, bo będą Ciechowski wymyślił, żeby pojechać pierwszy raz zimą hindu nie Zawada Zawada wymyślił, że to ma być noszach, że jedziemy na najwyższy szczyt Duszyńskiego na ciekawe mówi szpitali publicznych przepraszam dzieci przebywa mówi, kto inny wymyślił, a to jednak nawet w tytule twoim to jest książki człowiek który, który wymyślił Himalaje no domyśl, który myśli Himalaje zimą, czyli wspinaczkę zimową trochę trochę tak paradoksalnych to jest prawda mimo, że to nie on de facto był pomysłodawcą do końca ponieważ, a zimą z zimową wspinaczkę jako taka była czymś znanym normalnym już przed wojną wspina się w Tatrach zimą w latach siedemdziesiątych na początku lat siedemdziesiątych może nie na początku pierwszej połowy lat siedemdziesiątych większość alpejskich problemów zimą została też pokonana, bo to był naturalny element takiej wspinaczkowe ewolucji uważam, że prędzej czy później ktoś by się zasadził na Himalaje zimą, tyle że poziom absurdu tego zginania zimowego przy tak trudnych wspinaczka przed w tych okresach set pomocy nowych no trzeba było kogoś, kto miał albo wizja albo był szaleńcem albo uważam, że się da zrobić Zawada był tym trzecim, ale jednocześnie miał 2 praw i pierwiastków, które wcześniej powiedział Zawada zawsze wychodzi z takiego założenia, że jeżeli wszyscy mówią, że się nie da pojedziemy sprawdzimy było w nim takiej takich jak niewierny Tomasz, który musi po prostu wetknąć paluchy, żeby sprawdzić to naocznie i z tego względu też po prostu pojechali w takim duchu, żeby sprawę, kiedy już nie pamiętam nazwę na jedną z wysokiej przełęczy Wiecha to byli załamani, bo wypis musi UK, którym się przemieszczali i pod nogami zauważyli wystające takie kikuty drzew chce połączone jakimś drutem na początku nie wiedzieli co to jest okazało się, że to są druty telegraficzne próby przysypane praktycznie aż po czubki potem szybko się okazało że, gdy jechali Doliny, że po prostu zima Hindukuszu wygląda także śniegu w zasadzie nie ma w ogóle jest za powiat bardzo bardzo niska temperatura niższa, od której ruch zakładał Wala, bo sięgająca -50 stopni sesji ten mówi, że tych cechach charakteru zawody od jego olbrzymiej determinacji, dzięki której było możliwe teksty późniejszy organizację wypraw te wyprawy no to to jest pytanie co tylko takim ukształtowało, jakim było, bo młodym człowiekiem dzieckiem nie ma wzoru ojca ojciec zmarł wcześnie prawda i co miał największy wpływ na NATO ze Zawada miał te cechy, o których rozmawiamy myślę, że to był jakiś taki zestaw różnych cech na pewno wpływ miały historie rodzinne, bo on słyszał dziadka pamiętał zresztą był wychowywany w kulcie dziadka powstańca styczniowego ważnego gościa który, który na ochotnika zaciągnął się do oddziałów Lelewela został ranny zresztą tak samo jak jego ojciec też walczył ze spółki Czwartaków też był ranny był wychowywany w patriotycznej rodzinie, w której nacisk kładziono na to, żeby robić coś wielkiego dla Polski, bo atakach można powiedzieć tak nie można brać szlachecka herbowa rodzina chciała robić coś wielkiego polskiego ojciec przecież na ochotnika, kiedy już pracował jako dyplomata jako konsul zgłosił się, że będzie prowadził wywiad gospodarczy de facto szpiegostwo na terenach, które w plebiscycie 1920 roku straciliśmy na rzecz Niemiec i no mając takie korzenie będą wychowywane w takim w takim w takim środowisku, a jednocześnie wychowując się wyłącznie pośród kobiet Zawada pokazały kobiet matka siostra ciotki i mając ogromne takie wrócono ambicja, bo już od dziecka był filozof łączący były dyskutujący jego przyjaciel Tadeusz Siemek za czasów ogólniaka w Jeleniej górze przeżywał Zawadę im ponętny, bo zasada uwielbiał imponował zawsze chciał grać pierwsze skrzypce zawsze chcą mieć ostatnie zdań słuchał jazzu świetnie tańczył na przystojny, bo po prostu przebojowym facetem, kiedy pięćdziesiątym drugim roku w swoich dziennikach zapisał jestem stworzony do rzeczy wielkich to można by zrzucić na kark no bo tego wieku takiego ośrodka szczenię tego podejścia do do rzeczywistości tyle, że to było pokolenie wojenne powojenne oni troszeczkę mam wrażenie, że troszeczkę inaczej podchodzić do życia rzeźby w porównaniu do do mojego pokolenia i to ta chęć dokonania rzeczy wielkich cały czas nim kupowała w momencie, kiedy w tym okresie młodzieńczym okresie studiów zaczną ponosić porażki zawali studia nie poradził sobie z fizyką teoretyczną to w tym momencie szukał jakiegoś zamiennika czegoś co mu zrekompensuje porażki na to nałożyła się też porażka w życiu osobistym, bo jego małżeństwo się spektakularnie rozpadło i wydaje mi się, że ten przypadkowy kontakt z klubem wysokogórskim potem to wszystko co dalej się wydarzyło było jakąś formą kompensacji tych jego dzieciństwa nie do końca udanego tych porażek i czasu dorastania i historie typu powiedziałeś decydowały Dziennika jest stworzony do rzeczy wielkich jak mamy jeszcze inne zdanie czy musi posiadać wielki, gdyby miał za poddziałanie ogólną wartościowe, a potem mówi dlatego postanowiłem teraz we wszystkim co robię dążyć do tego by być w tym czymś najlepszym ze wszystkim to z tego co powiedzieliśmy co wyraźnie przewija się w tej książce było takim nos stałem motywem działania zawody być najlepszy można podziwiać jego jego takiemu funkcjonowanie, gdyż czasem mówi ręka rękę znaczy jakiś jest jakaś porażka, a on to potrafi przekuć sukces zresztą co powiedzieć na początku dezawuuje czy jest wyjście na szczyt, ale mówi myśmy byli na szczycie, ale to było wielkie, bo to była zima prawda no, toteż trzeba być mistrzem no i był pewien sposób takim chyba nie będzie prekursorem, ale wtedy nie było takie takiej Jasnej oczywistej łatwy takiego piaru tego co się robi Jan Białkowski powiedział o nim, że nie były twórcą himalaizmu zimowego, ale na pewno był twórcą himalaizmu media, bo rzeczywiście Zawada wydaje się, że nowa nawet napisałem, że inspiracją był Ryszard ran, które wspinam się w czasie wyprawy do fizycznej na Spitsbergenie, a który po pięćdziesiątym piątym roku uczestniczył w pierwszym wejściu w głównej grani Tatr letnim przejściu znajdą świetnym wspinaczem też takim wizjonerem islam powiedział coś takiego, że nieważne co zrobić to jest Góra ważne o tym powiesz i Zawada rzeczywiście od samego początku mocno był mocno forsowane skupione na tym, że do tych swoich wyczynach swoich wyczynach wyczynach swoich wypraw szeroko opowiadać, żeby media brylować ażeby bardzo media świetnie mówił pięknie mówił był czarującym facetem nabył skromny w tym medialnym obyciu to mówiąc kolokwialnie dziennikarze okupowali sekund w pewnym momencie różne grupy zaprzyjaźnionych dziennikarzy miał ludzi, którzy po prostu o nim też jego wyprawa zawsze pisali na później to swoje medialne zauroczenie rozciągną do takiej skali z na jego prawa byli najlepsi filmowcy, którzy przygotowywali zawsze świetny dokument dokumentalny miał dziennikarzy, którzy czekali na PESEL czy Klary wysyłane z ambasady był w stanie taki sposób ustawić sobie mówiąc w słowie oczywiście pracowników ambasady w Pakistanie polskiej ambasady, że oni zapisywali dyktowany przez niego relację spisywali je odczytywali akceptacji, a potem po poprawkach wysyłali do Polski koniec końców na wyprawy Zawady zaczęli jeść dziennikarzy finalne wyprawy finalną ostatnia wyprawa Zawady, czyli Nanga Parbat w roku 90 siódmym zimowa uczestniczyła z tej sprawie Monika Rogozińska dziennikarka reporterka Rzeczpospolitej starty ta oprawa medialna była dla Zawady zawsze was, ale była zaś na nie wyłącznie dlatego, żeby Zawada musiał używać w tym medialnym my w świetle to też on chodził z założenia jak się robi wielkie rzeczy trzeba o nich mówić, żeby w, jaki sposób skompensować po części sukces po części to, że mnóstwo firm instytucji ludzi zaangażowało się i umowy, bo trzeba wziąć poprawkę na to, żeby były czasy, w których bez pomocy innych nic nie udałoby się zrobić chodzi o pomoc finansową tylko, ale większe rzeczy zawsze się różne Barter jasność, żeby w latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych Zabużko dać jedzenie na wyprawę trzeba było kupić blachy pociąć blachę z zrobi z tej blachy puszki i kupić mięso przygotować mięso ze szkołami to poziom złożoności przygotowania takiej wyprawy ogromny do tego trzeba mnóstwo ludzi dlatego trzeba było mnóstwo firm i przede wszystkim trzeba było mnóstwo przychylności, a za przychylność dziękował także doniesienia medialne Zawada był facetem, który trafił za wszystko dziękować tym, więc sobie ludzi on osobiście pisał listy takie pisma, dziękując c dla tych najważniejszych postaci, które pomagały mu organizować wyprawy czy dla dyplomatów czy szefów firm, które jakoś tam wsparły zawsze w tych notatkach pojawiała się jakaś aluzja osobista pozdrowienia dla żony zapytania o o jak tam się córka uczy itd. wydajną świetnym piarowcy potrzeba kobiet, a Zawada system młody Zawada socjalizm późniejszy Zawada, gdy reprezentował środowisko, które takie niepełne młody studencki, ale było takim środowiskiem powiedzmy nieustającym pierwszej linii mam na myśli lata siedemdziesiąte, chociaż w pierwszej linii pochodu pierwszomajowego miana coś za złe tamtego zaangażowanie wcześniejsze czy po tym, że umiał, że potrafił już żyć układać swoje relacje z tymi, których wiele zależało no cóż mogę w zasadzie stuprocentową pewnością powiedzieć, że wielu kolegów Zawady wiele osób, które jeździły Zawadą znają zawale byśmy się wydawało, że znają Zawada dowiedzą się z książki, że lata pięćdziesiąte początek lat pięćdziesiątych to było ogromne zafascynowanie Zawada Zawady socjalizm komunizm on chciał pisał w dziennikach swojej rząd chciał stać na czele i rozbijać system kapitalistyczny na świecie on chciał być rewolucjonistą socjalistycznym rewolucjonistą chciał budować nową Polskę był przekonany, że to co się po wojnie dzieje w Polsce jest jest dobre, bo normy patrzymy na to przez pryzmat wiedzy, którą posiadamy teraz 2021 rok przez pryzmat wiedzy, którą on posiadał przez pryzmat tego tej zasłony Dymnej, które ustrój wtedy robił pokazując, że przecież świetnie, bo lata pięćdziesiąte końca lat 4050 to był boom boom wszystkiego drukowano książki drukowane albumy teatry China widać było jak Polska powstaje z kolan jak z ruin podnosi się Warszawa nie bez kozery wszystkie procent normy nie bez kozery ta cała propaganda była nikt tam jeszcze wtedy o Katyniu nie wiedział co wiedzieli powiedzieli, ale nie było internetu tak, żeby o tym powiedzieć wszystko było kontrolowane cała wiedza była kontrolowana co oczywiste oczywistości i w tej rzeczywistości młodzi ludzie, którzy jakoś ze środowiskiem inteligenckim tym komentujący nie do końca byli związani no to nie do końca też wiedzieli co się dzieje zasiada też co jest istotne obracał się w kręgach im antyniemieckich głównie we wszystkich miejscach, których mieszkał okupantem były Niemcy nie Sowieci Sowieci przyszli wyzwolić, więc też miał nieco inny pryzmat no mówiąc proszę się zachłysnął to cudowności ustroju wojennej Polski i w związku z tym, że był patriotą chciał tej w Polsce pomóc postawić na nią i rzeczywiście dopiero klub nawet nie do końca klub, ale Barbara Verdun jego partnerka wspinaczkowa, którą pierwszy raz się wspinał no to nie otoczył pierwsze boje jeśli chodzi o ideologię o to co się w Polsce dzieje ona dokładnie wiedziałaby pochodziła z rodziny która, która w opozycji funkcjonowała styczną powiedzmy miała opozycyjne korzenie i to z nim prowadziła płótnie i wytykała mu wytykała błędy wytykała błędy w myśleniu ideologicznym pokazują, że świat nieco inaczej wygląda apotem, kiedy zapisał się do klubu, kiedy obracał się 2 takich osób jak chociażby Żuławski czy czy Długosz no to zrozumiał bardzo szybko zrozumiał w tym kierunku idzie Polska i gdzie postawić akcent dlatego wyjazdy już pierwsze na wyprawy geofizyczne 50 latach słomkowy pięćdziesiątych latach służby Zawada, który w świat wartości ustawionych przez nasze perspektywy Muchy prawidło no tak, ale co znaczy, że potrafią być strategiem dyplomatą tak, ponieważ nie mógł się ustawić na pozycji krytyka oficjalnie krytyka rzeczywistości wokół lata sześćdziesiąte siedemdziesiąte prawda o ojcu, ale to klub wysokogórski nigdy krytykiem ustroju rzeczywistości nie nikt z klubu Wysokogórskiego w tamtych czasach nie mógłby sobie pozwolić na jakieś działania opozycyjne otwarte przy mniej otwarte, bo afera taterników na sprawę Czytelników to byłyby to wyjątek nie sprawa taterników nie miała żadnego związku paradę, a technika do tego stałym związku taternika, że klub wysokogórski wnioskował do ministerstw odpowiednich, żeby nie używać nazwy sprawa taterników pozostawiło w jej świetle, bo Tatrami taternictwa ten klub miał w sumie 2 wspólne mianowniki pierwszy taki, że przemycano bibułę, czyli publikacji kultury paryskiej Giedroycia owej kultury paryskiej 304 i tą samą drogą wracał informacje dotyczące szczególnie marca 60 tego ósmego roku i tego co się w Polsce dzieje drugi taternicy mianownik to był Kozłowski, który w, którym był takim chyba tego co wiem głównym inicjatorem całej tej akcji głównym później głównym osądzony i rzeczywiście był taternikiem ją rzeczywiście się wspinał i tyle by syn po tak naprawdę wolna Europa z tego co wiem nazwała to sprawy sprawą taterników mu robił wszystko żeby, żeby się tej nazwy pozbyć, żeby nie łączono środowiska taternickiego ze całą sprawą przemytu tych informacji, czyli drogą przez przystawkę, a całe środowisko chciało jeździć chciało jeździć czwarty potem chciał jeździć Hindukuszu później chciały Himalaje, więc co powiedział Andrzej Wilczkowski napisał w swojej książce miejsce przy stole jest chyba najlepszym podsumowaniem tego co się działo z góry było najlepszym miejscem, żeby się uwolnić od dwuznaczności polityczne są środowiska chciało jeździć, a więc musiał dostawać paszporty w związku z tym by nie mogło się ustawiać tak jak mnie to wcześniej zasugerowałam, ale tutaj też w szczególności Andrzej Zawada potrafi umiejętnie grać w tych relacjach z tymi, którzy mogli dać pieniądze na tej nucie patriotyzmu prawda rząd cały czas on to on to podkreślał Polska dla Polski my Polacy zdobyliśmy i tak nie, bo to jest złożonym maszyn to najprościej klub wysokogórski to klub ludzi lite inteligenckiej to byli ludzie, którzy komentowali rzeczywistość, ale między sobą to byli ludzie pełni ironii co do tego co się w tej mistycznej rzeczywistości dzieje tutaj ironia sprowadzała się też do tego dojrzeją, gdyż okazywało, że tak łatwo jest dostać pieniądze na zorganizowanie wyprawy na część rocznice, a proszę urodzin śmierci Lenina ogłoszenia czegoś tam w związku Radzieckim to robili, bo do tego stopnia zaczęli szaleć z takimi inicjatywami klub wysokogórski musiał poprzeć kucać oni wymyślali po prostu najbardziej absurdalne rocznik po to, tylko, żeby zorganizować wyprawę wyjście dostać pieniądze to jest 1 sprawa druga jest taka, że Zawada rzeczywiście wierzy, że robi coś dla Polski Sara troszeczkę inaczej patriotyzm definiują dla niego polską była byli Polacy, a nie polską był ustrój, a do polskiej był Polski sport czytaj Polski sport realizowany przez polskich sportowców, a nie Polski sport realizowanych przez komunistyczny kraj Europy wschodniej i ta jego interpretacja była prawdziwą rzeczywiście powierzy, aczkolwiek z tych jego rekord Polski dla Polaków o Orzełku na piersi marynarek szytych specjalnie pierwszy raz na sprawę Hindukuszu senne, a skoro właśnie na koniunkcję śmiano się po prostu się z tego śmiała i to co Paczkowski prof. Andrzej Paczkowski powiedział mi wypatrzyli po prostu i śmiali się pod nosem, ale myślę sobie cóż dają to wyciągamy rękę, żeby wziąć dają nagrody bony na maluchy po zdobyciu góry wyciągamy rękę, żeby rząd to był taki ukradł układ win-win każdy tutaj zyskiwał kraju zyski warto też ustrój zyskiwał to, że mógł powiedzieć, jaka u nas, jakim zamordyzm to niemożna chaszcze chłopak jest firma jest zdobywają wielkie góry, a chłopaki mówili dają pozwalają możemy siedzieć walczyć na barykadzie i starcia, ale wtedy nie będzie zupełnie himalaizmu alpinizmu nic górach zrobimy, bo nikt nie dostanie paszport był dylemat, który trzeba było sobie jakiś sposób w głowie rozwiązać się i robić robić swoje państwa przypominam, że moim gościem dla tych, którzy może teraz włączyli odbiorniki zaczyna słuchać jest Piotr Trybalski autor książki Andrzej Zawada Wszechmogący, który wymyślił Himalaje jest, więc książki można czytać albo Wszechmogący, który wymyślił Himalaje na końcu mój analizowane zrobią na początku albo na początku Andrzej Zawada, bo ten tytuł nosi w skomplikowane to jest, bo wizualnie na na okładce jak, ale zdołała jak łatwo intencja, a może tylko powiedzieć nie wiem zostawiam to zostawiam czytelnikom by ułożył ten tytuł, jakim pan powiedział Andrzej Zawada Wszechmogący czy Wszechmogący Andrzej Zawada to jest dowolna dowolną interpretację gdyby bycie pytania właśnie pytam o to, który z tych sukces, który sukcesów Andrzeja Zawady, gdyby odrzucić wszystko pozostałe powinien zostać w naszej pamięci naszych głowach to to co by to było, która wyprawa czy moe teraz jednak, jako że można powiedzieć symbolicznie na punktu widzenia takiego osiągnięcia Mont Everest zimą po raz pierwszy Cichy i Wieliczki czy też może coś innego dla ciebie, ale w 2 powiedział mi, że w 1980 roku wyjście na Everest jakąkolwiek drogą było niesamowitym wyczynem 100 osób stanęło wtedy na górze dzisiaj mamy tego co co co pamiętam ponad 8,51000, więc próba wejścia na najwyższą górę świata zimą było wydarzeniem, które się wymykało, jakkolwiek spod jakichkolwiek prób zaszufladkowania Reinhold Messner 1 konferencji w latach dziewięćdziesiątych podszedł do Zawady i pogratulował mu Everestu później już nawet pojawiło się to w Gazecie wyborczej w wywiadzie powiedział, że zimowe wejście na Everest jest największym wydarzeniem himalaisty dwudziestego wieku nie pozostaje no mam nic innego jak przyjąć to jako fakt i traktować właśnie zimowe wejście na Everest Krzyśka wielickiego Leszka cichego z 17lutego 1980 roku jako największe wydarzenie w historii życia Zawady jego liderowania kierowania wyprawa na swoim Facebooku napisałeś pracę nad wodą pozwoliła mi zrozumieć coś ważnego, gdy jest na czym skupione, gdy dąży do rzeczy w swoim mniemaniu wielkich ważnych będziesz musiał zapłacić za to cenę niekiedy będzie bardzo wysoka to książka ta książka to historia człowieka, nad którego życiem zawisło fatum pod lukrem razem pokłady prawdziwie ludzkiej tkanki, dlaczego z własnego określenia fatum, które bardzo często jest równoznaczne z pojęciem nie tylko siła, która wyznaczy też bieg wydarzeń nie możemy tutaj nic zmienić, ale także także zły los co jeszcze co dla ciebie znaczy słowo faktu fakt Zawada był skażony sukcesem był uzależniony od sukcesu on był przekonany, że czegokolwiek się dotknie to po pierwsze musi być sukces po drugie to będzie sukces jeśli weźmiemy kilka pierwszych wypraw Zawady pokroju Everestu oleju nawet K28788, bo w końcu pierwszy raz w stylu alpejskim ktoś był Fedu zimą na taką górę jak jak my rok samicy brud Nicka krupniku my, czyli czy solówka wielickiego osiemdziesiątym ósmym roku na losy zimą coś niesamowitego, więc jak się ma takie przekonanie, że to będzie wychodziło, a materia nie oddaje materii staje mam tutaj na myśli już późniejsze lata końcówka lat dziewięćdziesiątych, gdy po tej transformacji ustrojowej gospodarczej i transformacji ludzkiej, bo zmienił się zmieniła się zupełnie materia ludzka po osiemdziesiątym dziewiątym po tragedii na przełęczy Lola po śmierci Wandy Rutkiewicz, kiedy po śmierci Jurka Kukuczki no i ciężko było znaleźć taką ekipę jak chociażby na wspomnianym K2878 nosi jego wyprawy na Nanga Parbat 2, które prowadził no kończyły się dosyć tragicznie na szczęście nikt nie umarł, ale ludzie tracili palce ludzie zdrowie, ponieważ z 1 strony były ambicje Zawady jego megalomania jego cech mocno aż z drugiej strony materia, która się do tej skali nie nadawała już nie miał kim się wspinać mówiąc tak obrazowo, ale robił wszystko, żeby wspinaczkę w swoim Starym stylu uskuteczniać no niestety popełniał błędy, które kosztowały zdrowie innych ludzi mówi też tak ma cechy, które lubię, ale te, których nie Lubie imponuje mi to pewne, ale równocześnie nie jestem w stanie zrozumieć niektórych jego wyborów mogą to dosyć to krótko mówiąc Zawada był człowiekiem, który traktował ludzi instrumentalnie tak spekulowano na swoim celu dla niego wiele osób nie ma przyjaciół dlatego wiele osób to byli kierownicy różnych zadań on miał notatnik, który miał zapisanych ludzi i wiedział do czego mogą mu się przydać tak nastawiony zadaniowo to był taki ma można palić profesjonalny menedżer, który wiedział, że sam niewiele wskóra jego wizja oczywiście istotna jest determinacja jest kluczowa, ale potrzebuje do tego mnóstwo osób i przez to mam wrażenie że nie do końca te relacje międzyludzkie w jego wykonaniu był były czymś co mnie podoba na pewno nie chciałbym tak żyć nie chciałbym w ten sposób traktować ludzi chciałbym pozwolić zresztą pozwalam sobie w moim własnym prywatnym osobistym życiu na na przyjaźnie znajomości, których niczego się od drugiej osoby nie chcę Mirek Wiśniewski opowiadał mi taką historię ja jest czas wprawdzie nie zamieściłem, ale powiem, kiedy wracał z wracaj jakieś imprezy i Mirek odwoził zawiadomili Wiśniewski fotograf lekarz chirurg, który na OC m.in. robisz zrobił świetne zdjęcia z wyprawy Otóż rozmawiali sobie z Zawadą reporterzy kierował 1 ręką i odwrócony był do Zawady i i sobie gaworzył nie patrzył praktycznie na drogę rzuca okiem tylko na drodze strony zawarły popatrzył kieruje poziomu 100 zrób prawo jazdy na ciężarówkę będzie kierowcą na moich wypraw w taki był analizowany nam można się zastanawiać na ile to było takie sposób funkcjonowania i traktowania ludzi jak mówisz no warunkiem koniecznym by osiągnąć co osiągną prawda dlatego cena, który pisze na własny no cóż to im nie jest łatwo chyba pisać książkę, jeżeli żyje osoba najbliższa osoba Andrzeja Zawady jego żona Anna Milewska, która pielęgnuje pamięć po nim prawda, ponieważ noc jestem ciekawa ni i jej akcji na pewne twoje czy to rzeczy zamierzone, a może, które zrezygnowały po wpływem czy nawet to co się znalazło książce ten taki też takie w tym takie aspekty negatywny postaci Zawady jak sobie jak ona odebrała sobie z tym radziły 6 może się mylę może w ogóle pozbawiła pewien warunek i sam sobie i wszystkim, którzy mi przy tej książce pomagali czy Anna czy Fundacja warunkiem było to, że to będzie książka prawdziwa to będzie książka o człowieku nie upomni, że to będzie książka, który pokaże, jakim Zawada był nie ujmując niczego mógłbym zabrać tego co zrobił nie muszę zabrać tego czym kierował potrzebą osiągną oczywista oczywistość, ale z drugiej strony ten lukier ten pomnik tętna Aster, który widziałem od od czasu, gdy pisałem wszystko K2 i no ten awans się zaczął przewijać bardziej intensywny sposób mojemu życiu źródła, które uznawano wtedy pomnik wydają się tak bardzo nieprawdziwy tak bardzo lukrowany, że aż mnie kręciło, żeby pod tym lukrem znaleźć tak jak napisano w tkankę, żeby znaleźć człowieka i wydaje mi się, że pokazanie Zawady z jego wadami zaletami człowiek będzie okazanie rządu dokładnie takim samym człowiekiem jak my nie był Bogiem działa na jego korzyść, bo się im bardziej utożsamiam jego błędami usprawiedliwiane bardziej nasze własne błędy czytając, że człowiek takiej skali popełnią takie mnóstwo czasami takim nie chcę tutaj złego słowa użyć, ale nie bardzo się podobają tym Anna ma absolutną świadomość tego jak i Andrzej był nawet pewnie większą ode mnie ja tutaj jakąś cząstkę Zawady sprzedałem mówiący o zmianie w cudzysłowie to ta sprzed i zresztą swojej własnej książce, którym opisuje swoje własne życie Zawadą no nie szczędzi tam cierpkich słów dotyczących zawarcia pierwszy przyznam szczerze, że tutaj nie mieliśmy żadnego komisji jest z Chin humory stycznie konflikty dotyczyły konflikty nasze rozmowy te dotyczyły zdjęcia z o Jezu, wymieńmy te zdjęcia pani niekorzystnie na innego mówi Anna jest po prostu w dalszym ciągu zakochana w Zawadzie też fizycznie mieć względną mega przystojny facet, a powiedz czy zaskoczyła jak najbardziej w tym odkrywaniu za Zawady pozbawieni w tym pozbawianiu go tego lukru i brak pewności siebie w sporze on miał 2 fazie jednak warto było tak właśnie medialna wyprawą otwarte pokazywał przed przed nimi to, że on nigdy się nie załamywał, ale i powiedział my, że kiedyś było już końcówka końcówka wyprawy na Everest kiedyś wydawało, że nic z tego nie będzie Zawada wszedł do mesy i takie rozradowany zapytał no to kto pójdzie następny i ale powiedział, że kurczy dzieli się też nie jestem Zawada pierwszy raz zobaczyli Zawady, który podłamany, a w tym samym czasie pisał do Anny zresztą nie pierwszy raz bardzo dużo korespondować ze sobą i pisał, że nie no Towarzystwo się wykrusza się nie uda, że polegli, że będzie porażka z Anną otwiera przed Anną potrafił płakać przed Anną potrafi narzekać, bo trafił do niej powiedzieć, że przyroda atakuje, kiedy siedział na ogródku przed ich domem na Żoliborzu i zaczęły gryźć komary meszki pojawi się miękki Zawada pojawi się zasada co melancholijny zesłano uważa rządu bardzo melancholijny klimat Holy często wybuchała wykupywały wręcz Anne bardzo konkretny obiekt drobną konkretną kobietą, która po teraz po prostu potrafi walnąć pięścią spółka potrafi wsiąść była potrafiła wsiąść malucha i pojechali załatwiać cegły wydano na rozbudowę też remont domu jest jest kobietą oraz świetnie radzi Zawada był czasami taki rozmach Łany Zawada czasami taki, przed którym z wypraw biega potrafi biegać po domu Igi i czytać Anno, gdzie jest to gdzie jest Than one ze spokojem stoicki mówiła tu jest to tu jest tamto, a inny znajdzie jestem strasznym Burda Lazio mówiąc mam na myśli oczywiście utrzymywanie porządku z totalnym chaosie który, który Anna bardzo często próbowała pomóc okiełznać zniecierpliwieni cierpię pisać, więc dyktował Anna przy maszynie dopisania czasami zasypiałam ten chodził po pokoju dyktował tekst, więc noś taki był zawał tak doskonale się czyta te rozdziały i kto organizacja wyprawy potem rozliczenia po wyprawie Zawada kontra kurczak Malta odsyłam państwa wszystkich do książki, że nie będziemy tutaj nie mamy też na to czasu by go dokładnie opowiadać po kolei wszystko co w książce ciekawa jestem, a nie inaczej to znaczne Zawada wiele się nie pomylił, gdy mówił, kiedy będzie zdobyć K2 prawda czy kawy jest, gdyby teraz umiałby 90 kilka lat not by powiedział miałem rację tyle lat trzeba było czekać przewidział to przewidział to, że 3088 roku powiedział, że w 230 lak pomylił się o 3 lata, bo dno stawu sobie sprawę nawet nie tyle co z trudności wspinaczkowych, bo ta Góra wprawdzie jest trudna ale, ale bez przesady wydaje się, że wspinaczkową to wciąż było znacznie znacznie trudniejsze, ale zdawał sprawy już wtedy klimat tej góry w rozumieniu dosłownym klimat mikroklimat szalony świat, że sobie wyobrazić, że na pierwszej wyprawie na K28788 na niespełna 90 dni wyprawy tyle trwała wyprawa 10 dni było pogody, więc tam była walka o sieci obóz ma trwająca miesiąc Krzysztof wielicki z Leszkiem cichym no liderzy jeśli chodzi o całą ekipę wspinaczkową walczyli miesiąc, żeby założyć trójka coś co Nepalczyk com teraz udało się nie wiem ile 3 dni to pokazuje nie chcę jakoś miałkość siły naszych najlepszych himalaistów, ale po prostu fatalne warunki pogodowe Nepalczycy mieli ogromne ogromne szczęście no ale szczęście sprzyja najlepsi byli w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie byli w grupie działali drużyną wydało im się wejść, ale z punktu widzenia pogodowego klimatycznego to co się wydarzyło na K2 w tym roku oczywiście samo proszę państwa to teraźniejszość, a historie znajdą państwo w nas na książki, które ma przed sobą Andrzej Zawada Wszechmogący człowiek, który wymyślił film maleje wydało wydawnictwo literackie dzięki uprzejmości mamy dla państwa jego uprzejmości mamy dla państwa kilka egzemplarzy proszę do nas napisać na adres dla was małpa TOK kropkę FM, a moimi państwa gościem przede wszystkim był Piotr Trybalski autor książki dziękuję bardzo, za to spotkanie i rozmowy bardzo dziękuję bardzo, dziękuję za rozmowę Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA