REKLAMA

Malarstwo jest wbrew naturze kobiety - mówiono. Te Polki jednak wyważyły drzwi do świata sztuki

Biuletyn rewolucyjny
Data emisji:
2021-05-30 19:00
Czas trwania:
45:53 min.
Udostępnij:

Jakie przeszkody 100 lat temu musiały pokonać kobiety, które chciały zostać malarkami? Dlaczego było to łatwiejsze w patriarchalnym Paryżu niż w Polsce pod zaborami? Ile nierówności płciowych w świecie sztuki jeszcze pozostało? I dlaczego wielbimy przestarzałego Jana Matejkę, a o wybitnych malarkach nie pamiętamy? O tym w Biuletynie Rewolucyjnym przy okazji rozmowy o książce "Polki na Montparnassie"

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Połczyńska jak co niedzielę o godzinie o godzinie dziewiętnastej ciasne biuletyn rewolucyjne, które przygotowuje razem z Anną Piekutowska, a które wydaje tym razem Szczepan bazarek dzisiaj naszą gościnią jest Sylwia Zientek pisarka, która popełniła właśnie książkę, a raczej, której książka właśnie się okazuje jest książka Polki na Montparnasse się książka ukazała się nakładem wydawnictwa Agora dzień dobry czas Rozwiń » dzień dobry witam wszystkich o książce opowiemy nieprzypadkowo w biuletynie rewolucyjnym, bo jest to opowieść o polskich artystka malarka żyjących na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku, które wbrew obowiązującym normom wbrew życiu w czasach nieżyczliwych kobietom starają się podążać swoją pasją ze swoim talentem szukają swojego sensu w życiu i tej szansy dla siebie z różnych powodów, o których opowiemy szukają przede wszystkim w Paryżu te lalki, które są głównymi bohaterkami książki to Anna Bilińska Bogdanowicz Olga Boznańska Mela Muter Alicja Halicka, a nie latają główna Irena Reno Maria Dulębianka i Zofia Stankiewicz Lubna, dlaczego postanowiła oddać głos właśnie takim bohaterką, czyli tym polskim malarką żyjącym na przełomie dziewiętnastego dwudziestego wieku przede wszystkim, dlatego że praktycznie nic o nich nie wiemy tutaj wyłączając oczywiście go poznańską Tamara Łempicka, który też troszeczkę pisałam polskiej malarki nie są specjalnie znany i popularyzowane w takiej opinii oczywiście mówimy o specjalistach i tutaj historyka sztuki, bo oni się na tym znają ale, ale mówi o takiej powszechnej świadomości w zasadzie poza poznańską poza Łempicka może tria chińską no istnieją żadne nazwiska, jakby ludzie ludzie nie znają nie znają twórczości nie znają życiorysów nie znają po prostu tych tych malarek malarek wielka szkoda, bo było ich naprawdę bardzo bardzo wiele, o co najmniej kilkudziesięciu z nich już prawdopodobnie nigdy niczego nie dowiemy, bo jest zbyt późno minęło tak wiele czasu, że odszukanie jakichkolwiek informacji dokumentów jest praktycznie niemożliwa no więc, jakby Poznajmy, chociaż historie tych tych pań, których o, których możemy się czegoś dowiedzieć co najmniej co najważniejsze z mojej perspektywy obcujemy z malarstwem i jakby cierpimy czerpią siłę inspirację z obrazów, które istnieją one one one gdzieś są i czekają na to, żeby nie patrzeć po prostu jak to możliwe, że nic o nich nie wiadomo to znaczy także w swoich czasach, kiedy żyły było mało znane czy gdzieś po drodze o nich zapomniano on oczywiście każda z nich miała swoje przysłowiowe 5 minut sławy i one w pewnych okresach czasu były bardzo popularne oczywiście trudno porównywać sławę Meli Muter ze sławą Anieli mają główne wód, bo to po prostu trochę inny inny kaliber natomiast każda z tych kobiet miała naprawdę w życiu moment moment takiej takiej chwały artystycznej i takiego zlotu niektóre z tych malarek tak jak wspomniałam Meli Muter, ale też właśnie Anna Bilińska Bogdanowicz one jakby na poziomie paryskim francuskim osiągnęły ogromne uznanie i w pewnym momencie swojego życia no był naprawdę sławne do Polski to ich sława powiedzmy docierała troszeczkę okrężnymi drogami, ale z dzisiejszej perspektywy patrzymy na to inaczej, bo dzisiaj nam się też wydaje, że Boznańska czy Łempicka to był po prostu zawsze szła były zawsze sławnymi artystkami tak nie było, bo np. Boznańska musiał się bardzo długo przebijać ona ona przez wiele wiele lat była wręcz wyśmiewana przez przez środowisko głównie krakowskie Łempicka też to nie było tak jak nam się dzisiaj wydaje, że po prostu każdy znał i jej obrazy były reprodukowane itd. tak nie było natomiast każda z tych pań możemy powiedzieć, żeby bez tutaj zastanowienia była była sławna w swym w swoim czasie natomiast ta sława bardzo szybko wyblakła i tutaj oczywiście możemy się zastanawiać, dlaczego tak się stało, że ono wartość nad tym zastanowić pochylić, dlaczego Anna Bilińska, która w dziewiętnastym wieku jako jedyna Polka pionierka na na rynku sztuki zdobyła medal na wystawie paryskiej na salonie główne głównej wystawie była bardzo popularna w Londynie i generalnie nazwisko liczyło po prostu w Europie na na rynku sztuki dlaczego, dlaczego przez tak wiele lat mało, kto nie słyszał, a jej obrazy cały czas wiszą w muzeach polskich muzeów w Warszawie muzeum w Krakowie oczywiście kiedyś nie były tak eksponowane jak dzisiaj, bo dziś, kiedy wejdziemy do Sukiennic to rzeczywiście Bobińska wisi w zasadzie w centralnym miejscu sali malarstwa dziewiętnastowiecznego kiedyś tak nie było, ale ale ale dlaczego właśnie no coś takiego stało, że ich sława była tak ulotna pamięć o nich i ich życiorysy w ogóle zostały zapomniane to był główny Motor dla pisania tej książki taka trochę praca pozytywistyczna można powiedzieć i znalazła się odpowiedź, pisząc książkę, dlaczego oczywiście tych odpowiedzi jest jest wiele to jest złożone zagadnienie 0101. argument, jaki tutaj można przytoczyć pierwszy powód to oczywiście taki, że sztuka kobiet była represjonowana o to od lat i on nigdy się nie cieszyła oczy nigdy nie miała takiego statusu jak sztuka sztuka męska zresztą samo sam fakt, że udzielimy prawda, że mówimy sztuka męska sztuka żeńska to już, o czym świadczy, bo to tak jak wiele wiele Pisarek no ja też do nich zaliczam bardzo Wirth poirytowany, kiedy mówi literatura kobieca tutaj są różne konotacje ale, ale mniej więcej to jest trochę to samo zagadnienie to znaczy malarstwo kobiece sztuka kobieca jak założenie jest czymś jest czymś ułomnym no tak było oczywiście przez wiele lat teraz dążymy do tego, żeby się zmieniło, ale tak było sztuka kobieca to była sztuka wąska która, która nie była postrzegana jako jako tak naprawdę ważna jako zmieniająca zmieniająca świat w jaki sposób Innowacyjna i taka opinia funkcjonowała wnoszą do dzisiaj wiele osób taką opinię niestety podziela jak się okazuje, ale leczy dzisiaj też taki podział na no bo literatura jest dobry przykład to znaczy rzeczywiście mówi się już niezależnie od tego czy jak jak to oceniam, ale są takie podziały jak ta literatura kobieca co daje taką łatkę negatywną sprawia, że ta ta sztuka, gdyby mniej ważne jest bardziej rozrywkowe czy, jeżeli chodzi o malarstwo, toteż taki podział jeszcze w jakim stopniu obowiązuje czy on obowiązuje, kiedy się patrzy na na nawet na to co się dzieje na poziomie światowym w różnych muzeach oczywiście ostatnio nastąpiło takie pożyczki przebudzenie można powiedzieć i też jak rynek sztuki i generalnie muzea światowe takie największe muzea światowe zaczęły dostrzegać potencjał w tym że, żeby pokazać w pokazywaniu w 100 kobiet ale, ale to nie jest tak, że mamy wystawę nie wiem mocarstwo dziewiętnastego wieku i tam tam mamy tyle samo powiedzmy obrazów kobiet i tyle samo obrazów mężczyźnie jednak kobiety cały czas są traktowane jako jakaś oddzielna grupa jako jakaś niemalże u ułomna i słabsza część tego rynku sztuki, które trzeba pokazywać inaczej co opatrzyć komentarzem, bo to nie jest jakby twórczość no w strukturach, która ma taki poziom jak jak twórczość męska teraz dużo jest naprawdę wystaw na świecie czy się pandemia przeszkodziła, ale to powoli to muzea wracają do troszeczkę zaczyna funkcjonować jak kiedyś, ale mamy np. w Paryżu w tej chwili wystawę w muzeum luksemburskim wystawy właśnie kobiet pionierek osiemnastowiecznych malarek, które rozpoczęły taką walkę o samodzielność mieliśmy w Londynie wystawę poświęconą Artemis też malarki renesansowe zdaje się w Prado to jest cały czas pokazywanie kobiet jako jakiegoś ewenement czyli, czyli też udowadnianie światu że, że kobiety istniały malowały nie wie jak długo to będzie trwało w każdym razie nawet dzisiaj ostatnio ostatnie dane są takie, że nawet dzisiejszych czasach, gdy zakupy muzealne rynek sztuki kobiecej w stosunku do tego co tworzą mężczyźni to tylko 2% 22% 2%, czyli cały czas możemy mówić o tym, że rynek sztuki to jest męski świat oczywiście kobiety w dziewiętnastym wieku wyważył drzwi może wyważył to za dużo powiedziane one on próbował się wślizgnąć jakąś szczelinę na początku zrobiły i to szczeliną po prostu cisnęły się do środka natomiast no to nie jest tak, że te drzwi są otwarte no nie on ciągle ciągle są jeszcze jeszcze zamknięta jak te próby wejścia na ten rynek sztuki w przypadku kobiet wyglądały opowiemy w drugiej części bilety na naszą istnieje teraz Sylwia Ziętek autorka książki Polki na Parnasie biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Czyńska naszą gościnią jest dalej Sylwia Zientek pisarka autorka książki Polki na Parnasie czescy raz jeszcze część rozmawiano o twojej książce o tym jak wyglądało życie kobiet Polek artystek, które postanowiły na swoją karierę malarską postawić w dziewiętnastym dwudziestym wieku i o tym też trochę jak to wygląda teraz, ale właśnie skończyłyśmy na tym że, że to wejście na rynek sztuki było dosyć trudne i powietrzne może jak wyglądała ta rzeczywistość najpierw w Polsce, bo bez jakiegoś powodu te malarki decydowały się na to, żeby przenieść się jednak do Francji do Paryża, więc jak były traktowane w Polsce jak wyglądała ich edukacja, jakie było podejście wtedy do sztuki w tym 19 wieku w Polsce właśnie tu mówimy o Polsce rozbiorowe oczywiście także już, pomijając fakt taki, że Polski jako takiej nie było i troszeczkę inaczej wygląda sytuacja w każdym z zaborów najbardziej istotne jest jednak to co dotyczyło Bogu kobiet w tamtych czasach one po prostu nie mogły nie mogły się uczyć na wyższych uczelniach i tutaj mówimy o latach siedemdziesiątych osiemdziesiątych dziewiętnastego wieku jedyna uczelnia, która dopuszcza kobiety mówię tutaj o o tej o tym poletku artystycznym to była uczelnia w Petersburgu natomiast no Polki jednak nie decydowały się na wyjazd i nauk w Rosji to niebyła to patriotyczna nie było nie było nie spot znaczy ktoś tam wyjeżdża natomiast oczywiście to była jakaś kompletna nisza można było sobie pojechać ewentualnie do do do Wiednia do Rzymu właśnie do Paryża, żeby się uczyć, ale tam też jeszcze to uczelnie wyższe nie dopuszczały Polek znaczy nie dopuszczały Polek kobiet po prostu w ogóle kobiety nie mogą studiować w Polsce to warto powiedzieć, że pierwsza w ogóle uczelnia artystyczna, która dopuściła kobiety to była szkoła sztuk pięknych, która otwarła w Warszawie w 1904 roku natomiast szkoła prywatna to też warto podkreślić ona miała status uczelni wyższej natomiast związane z nią były opłaty itd. to niebyła to nie był poziom jak były uniwersytecki w kraju jeśli chodzi o Kraków to dopiero w 1919 roku kobiety zostały dopuszczone do do Akademii sztuk pięknych to sobie możemy wyobrazić jak jak mniej więcej wyglądała ta edukacja na przełomie wieków oczywiście były szkoły prywatne one zaczęły powstawać właśnie w latach siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku szkoły prywatne szkoły rysunku toteż, jakby nie można powiedzieć, że to były były placówki, które uczy malarstwa i generalnie, jakby profesja profesjonalizmu w Warszawie była taka szkoła Wojciecha Gersona dosyć rewolucyjna, bo właśnie Wojciech Gerson po raz pierwszy w Polsce po prostu otworzył drzwi dla kobiet oraz szkoła Gersona, bo o tyle no no bo dosyć skromną placówką i mimo że oczywiście kobiety mogły uczyć rysunku takich podstawy pod podstawowych podstawowych zasad dotyczących malarstwa natomiast on nie mogły malować żywych modeli to było po prostu źle widziane niedopuszczalne czy w Krakowie to nawet Matejko mężczyznom nie po nie pozwalał np. nagiej kobiety malować to było tak niemoralne że, że po prostu niemożliwe natomiast mężczyźni mogli sobie po prostu własny we własnym zakresie wynająć modelka i ją sobie malować kobiety już na miano to w ogóle było absolutnie niewyobrażalne kobieta nie nie mogła malować głosu nagiego mężczyznę do ludzi okryła hańbą absolutną wędzone sobie malowały tylko rysowały odlewy gipsowe, ale nie znała anatomii ludzkiej po prostu są też by w ramach swojego życia prywatnego wiadomo, że to były młode jakiś kobiety Panny one one miały styczności generalnie z nagimi ciałami i fizjonomię znały natomiast, żeby generalnie pokazać cokolwiek na rynku sztuki zaistnieć i mieni doprowadzić do tego, że obraz wisiał na wystawie w Zachęcie czy jakieś galerii Krywult warszawskiej trzeba było namalować coś co co odpowiadało ówczesnym standardom i modzie na, aby to świat, który rządził Jan Matejko no to chyba tu jakby trochę już rozumiemy na czym sprawa polegała Matejko malował sceny sceny historyczne batalistyczne takie wymagające wielu statystów wielu rekwizytów itd. wielką wielką formatowanie płótna trafia kobieta mogła sobie mogą poradzić z czymś takim jakby nawet fizycznie było ciężko podejść do tak dużego obrazu, ale główną przeszkodą był właśnie to, że nie była w stanie należycie należycie oddać męskiej fizjonomii męski żeński też zresztą i tutaj pozostawała jedyna ścieżka to był to był wyjazd zagranicę bo, bo tam jednak mówimy o Paryżu oczywiście jednak Paryż miał podejście rewolucyjne do do tej kwestii, bo właśnie w dziewiętnastym wieku pod sam koniec szkoły prywatne też prywatne takie jak akademik Julię do pozwalały kobietom uczyć się na takich zasadach zgodnie z programem, który obowiązywał w szkole wyższej sztuk pięknych, czyli czy one miały jadą do Paryża miał po prostu możliwość korzystania znowu nowoczesnych nowe czasy zasad zasad nauki co więcej, jakby też były prowadzone przez profesorów którzy, którzy uczyli tej oficjalnej szkole wyższej, więc taka namiastka można powiedzieć takiej edukacji z prawdziwego zdarzenia to było tylko to co co co co, czego mogły po co mogły sięgnąć tamtych czasach, ale to i tak było naprawdę dużo tutaj mówimy tylko od tych barierach edukacyjnych instytucjonalnych pozostaje jeszcze cała cała sfera no tzw. powiedzmy moralna to znaczy dotycząca po prostu statusu kobiety jako taki no właśnie po co w ogóle miały malować pisze się w swej książce, że niekiedy malowanie rysowanie to jak rozumiem miała służyć tak naprawdę tylko temu, żeby zwiększyć atrakcyjność na rynku matrymonialnym o to chodziło dokładnie o to, bo pana oczywiście która, która była ślicznie ubrana i piękna no i kiedy miał wąską kibić oczywiście tak wciśnięta w gorsecie do niemożliwości, kiedy malowała słodki obrazek jakąś akwarel z uroczymi kwiatkami to no to w jak w rozumieniu zresztą w rozumieniu ówczesnego rynku matrymonialnego, bo wiadomo, że chodziło o to nam on miał po prostu troszeczkę wyższe kwalifikacje czy doskonalszy materiał na żonę była taka, która nie dość, że zagrana na fortepianie to to jeszcze tutaj wychowuje no i namaluje to też było bardzo dobrze widziana, ale tylko tylko w zakresie rozrywki czy czy liczby czynności, którą się wypełniacza asy i jakby umila się o to czy umieją się otoczenie i otoczeniu po prostu dekoruje ściany itd. o to chodziło tylko to natomiast w momencie kiedy, kiedy któraś z tych kobiet zapragnęła funkcjonować jako profesjonalna artystka, czyli ci robić to co robili mężczyźni czy malować obrazy sprzedawać je nie wiem realizować zamówienia na portrety pokazywać obrazy w galeriach to okazywało, że to absolutna jakaś aberracja to jest niemożliwe jest przekroczenie przekroczenie norm obyczajowych i tutaj mówimy głównie oczywiście o środowisku warszawskim krakowskim gdzie, gdzie kobiety też wiele z nich pochodziło z kresów, gdzie one jednak przybywały żeby, żeby jakąś edukację uzyskać Night i w tak skostniałych tak skostniałych realia, gdzie ta moralność naprawdę była była bardzo prymitywna i to taka Juszczyk zna wysokich lotów no po prostu pomysł bycia bycia taką malarką z prawdziwego zdarzenia był po prostu nieakceptowalne i tutaj mówimy o takich typowych rodzinach mieszczańskich rodzinach w rodzinach powiedzmy tradycyjnych żydowskich było to jeszcze jeszcze gorzej widziane, ale to to już jest powiedzmy historia która, która dotyczy dwudziestego wieku na razie mówimy jeszcze dziewiętnastym to jednak znalazły się takie kobiety nie było ich może bardzo dużo, ale jednak znalazły się kobiety które, które postawiły sobie za cel dorównać mężczyznom na dzisiaj oczywiście z naszej perspektywy wydaje się to po prostu nam troszeczkę takie jednak degradujące tak główny cel dorównać mężczyźnie ale, ale w tamtych realiach jak one sobie nawet nie wyobrażały czegoś czegoś wykraczającego poza poza ten cel najważniejsze było, żeby mogły być traktowane tak jak byli traktowani mężczyźni i Anna Bilińska Bogdanowicz, jakby nasza najwybitniejsza XIX-wieczna artystka ona takim celem takim marzeniem jechała do Paryża pragnęła, żeby ktoś po prostu ją potraktował tak jak traktuje mężczyzn jak wyglądała rzeczywistość Paryża znaczy to środowisko, do którego trafiały te kobiety, które po pierwsze, miały fundusze no tak bardzo ważny po drugie, często jednak jakiegoś rodzaju wsparcie ze strony rodziny no to rzeczywiście śmiał się z pieniędzmi, ale jednak gdzieś tam ten wątek takiego przyzwolenia i jaki akceptacji popychania też się też, kiedy tam pojawia nie absolutnie tutaj bycia zaznaczyć, że akurat te kobiety, którym udało się w ogóle próbować spróbować kariery malarskiej one miały pełne wsparcie rodziny, bo bez tego po prostu nie miał szans na na cokolwiek bo jakby kobieta całkowicie zależna od od mężczyzny od ojca czy męża brata kobieta nie funkcjonowała autonomicznie to wynikało z przepisów prawa to musimy, więc by sobie wyraźnie powiedzieć obowiązywał kodeks Napoleona i tam było wprost napisane, że kobieta jest winna winna mężczyźnie uległości i posłuszeństwo to był po prostu przepis prawa jak kobieta po prostu nie była autonomiczną autonomiczna i w związku z tym ona po prostu nie mogła bez zgody ojca czy brata wyjechać sobie za granicę i funkcjonować, więc trzeba powiedzieć, że Note malarki, którym się udało które, które tę karierę zaczęły robić czy czy kontynuowały one jednak miały to szczęście, że pochodziły z rodzin, gdzie ci ojcowie nabyli troszeczkę bardziej światłych ludzi niż niższy niż przeciętny przeciętnych działo się do przeciętnych rodzinach mieszczańskich, bo tutaj Anna Bilińska Bogdanowicz mówimy też Maria Dulębianka, która pochodziła ze szlacheckiej zaś szlacheckiej rodziny Zofia Stankiewicz w NATO były to był córki lekarzy inżynierów jednak ludzi na powiedzmy tak wysokim poziomie intelektualnym i ojcowie, jakby wyrażali swoje poparcie tak by rozumieli to pragnienie akceptowali to też była też była niesamowita sprawa i trzeba mieć też ogromne szczęście, żeby znaleźć wsparcie w rodzinie, czyli zaczynało się w zasadzie od od takiej kampanii od takiego lobbingu lobbingu wewnątrz rodziny wobec tego nie można było zrobić nic tylko przytoczy przykład córki córki znanego prawda malarza Chełmońskiego która, która nie miała takiego szczęścia, bo ojciec jej akurat no nie chciał wspierać i naprawdę jej los był bardzo bardzo ciężki do końca po prostu nim nie był w stanie rozwinąć skrzydeł bo, bo właśnie nie miała tego wsparcia nie ma tego finansowania kobieta musiała mieć przede wszystkim też pieniądze, żeby się kształcić i tutaj będą nie możemy myśleć o jakiś opcjach typu stypendium czy takie rzeczy nie funkcjonowały tu potrzebne były pieniądze, które wykładał członek rodziny jako opiekun nawet prawny wspomnę tylko też Case Anieli mają główne, bo to jest w ogóle niesamowita postać, która miała wielki potencjał, ale powiedzmy, że została zniszczona to jest oczywiście jakiś uproszczenie, ale jednak stała się ofiarą Stanisława Przybyszewskiego poniekąd i zmarł przedwcześnie, ale ona też patriarchatu, bo nagle tą kobietą, która miała dziecko pani miała taką męża taki to jakby nie pozwoliło zupełnie robić kariery natomiast ona miała, bo urodziła córkę stan Greta w ogóle trwa niesamowita historia, bo taka osoba z ludu powiedzmy ona nie miała żadnych szans zostania malarką, ale akurat została otoczona takim protektoratem państwa Pawlikowskich oni byli nazywani medycy medycy uszami z Medyki, bo rzeczywiście bardzo wspierali różne osoby zajmujące się sztuką, ale te pieniądze po prostu wsparcie męskie było niezbędne teraz kiedy, kiedy rzeczywiście miały finanse mogły próbować swoich sił w Paryżu to też nie było takie proste, bo nie każda miała tak tak tak wielkie zasoby finansowe Anna Bilińska, który dotknął tutaj ciągle wracamy na ona oczywiście została wyposażona przez swojego ojca jakąś tam sumy startową, ale też mogą pojechać do Paryża tylko, dlatego że zaprosiła ją przyjaciółka mogła by korzystać z mieszkania mieszkania przyjaciółki akurat jej ojciec dr Bogdanowicz doktor uważa Biliński, bo to Bohdanowicz były mąż później dr Biliński stracił swoje swoje pieniądze miały nietrafione inwestycje bankowe bliska tak naprawdę w pewnym momencie znalazła się bez finansowania i to taki moment naprawdę dramatyczne możemy też w książce troszeczkę przeczytać zapisków Dziennika i to są naprawdę niesamowite niesamowite jak zwierzenia Johna pisze że, że maluje w pokoiku mającym 2,5m na 2m wyobraźmy sobie ona tam po prostu żyła w takiej takiej może powiedzieć Kan ciapie jakiś jakimś takim niemalże schowku to co było to było miejsce, gdzie ona spała żona pracowała często po prostu nie, rezygnując z jedzenia no bo na to nie starczało czyli, czyli malowała naprawdę, siedząc w kucki dosłownie, bo nie była w stanie się wyprostować, więc rzeczywiście to żyć to życie nie było proste i potrzeba było naprawdę ogromny ogromnej determinacji takiej, jakiej takiej takiej zawziętości, żeby wytrwać, bo Paryż wiele osób mówiąc wprost wykończył głównie głównie właśnie przez to, że oferował wiele rozrywek i może kobiety także bardzo tego nie korzystały, ale jednak no wiele osób zachłysnęła się samym tym życiem paryskim i blichtrem Paryża no to były czasy Belle epoque raz zdobył miast, bo miasto bardziej rozrywkowe na świecie nie dość, że tyle atrakcji dookoła to no to, żeby życie samo w sobie bardzo atrakcyjne dla młodej osoby na 1 tutaj trzeba było wybrać bardzo skromne skromne życie materialnie i pracę naprawdę od rana od rana do wieczora niema żadnej pewności co do rezultatu ja oczywiście wszystkie przeżywały jakiś gigantyczny rozterki ale, ale jakoś szło do przodu no niesamowite były po prostu naszą gościnią jest Sylwia Zientek autorka książki Polki na Parnasie to skrót informacji wrócimy do rozmowy biuletyn rewolucyjne przy mikrofonie Małgorzata Czyńska naszą gościnią w trzeciej części bilety jest nadal Sylwia Zientek pisarka autorka książki Polki innemu Farnese czy jestem tytułowy Montparnasse Montparnasse Parnas to taka dzielnica Paryża, która oczywiście funkcjonuje do dzisiaj natomiast ona była miejscem absolutnie szczególnym i wyjątkowym na początku dwudziestego wieku, bo jeszcze 9 spotkań dziewiętnastego wieku zaczęli się tam osiedlać artyści głównie za sprawą tego, że po prostu ceny w tej dzielnicy byłyby dużo niższe niż, gdzie indziej to były peryferia Paryża wówczas i nie było to miejsce absolutnie modnej światowej na poziomie natomiast co się stało w dwudziestym wieku na Parnasie to była absolutny fenomen, bo zaczęły zaczęły tam zjeżdżać po prostu tabuny no to nawet nie przesadzam po prostu tabuny artystów z całej Europy głównie artystów żydowskich przyjeżdżali właśnie z polskiej zbiorowej z Rosji tutaj z Białorusi Litwy, ale też z południa Europy, bo na Parnasie pojawił się Amedeo Modiglianiego i wszyscy go znamy, ale też Picasso w momencie mieszkał na Parnasie wytworzyła się jakaś niesamowita atmosfera w dzielnicy która, jakby niczym specjalnym mnie nie imponowała taki moderna z początku dwudziestego wieku to były jeszcze jakieś takie właśnie stada kóz przechadzające się ulicami dziś jakieś drobniutki ma małe sklepiki mleczarzy itd. architektonicznie tam też nie było niczego specjalnego teraz było tanio i dzięki temu, że osiedliło się tak wielu artystów, którzy poczuli się tam wolni no po prostu sztuka zacięła się w jakim z niesamowitym tempie rozwijać i powstała też szkoła paryska, czyli Ecole de Paris taki fenomen, jakby skupisko artystów, którzy właśnie byli tymi uciekinier uciekł nieraz mi emigrantami z Europy wschodniej głównie proponowali taki nowy realizm można powiedzieć malowali bardzo nowocześnie, a każdy z nich inaczej oczywiście wśród tych artystów było bardzo bardzo dużo kobiet jak właśnie możliwe że, że jednak te kobiety tam tworzyły malowały no i lepiej lub gorzej, ale jednak się utrzymywała skoro tak z 1 strony ta edukacja jest bardzo otwarta z drugiej strony Francja to przecież kraj, który w, którym do 1965 roku mężatka nie może sama otworzyć rachunku bankowego, o czym piszesz ani podjąć zatrudnienia bez pisemnej zgody męża tak jakby jeśli chodzi o tutaj normy prawne to Francja dopiero dzisiaj można powiedzieć, że jest taka supernowoczesna ale, ale naprawdę te normy prawne były zatrważające, że Francja się, że co z tego śmieję, że cały czas obowiązuje przepis o zakazie noszenia spodni przez kobiety to nie jest żart oczywiście naprawdę tak jest natomiast rzeczywiście normy obyczajowe normy prawne były bardzo skostniałe i jakby kobieta nie miała teoretycznie formalnej swobody, ale jednak Paryż był i tak na tle innych innych miast europejskich tak był tym azylem tym miejscem, gdzie ta wolność mogła być realizowana, ale wszystkie te kobiety, które tam trafiły one wszystkie poszukiwał wolności on one po prostu pragnęły pragnęły wyspą wyswobodzić z tych z tych patriarchalnych więzów i oczywiście Paryż też był trudny, bo wystarczy tutaj przypomnieć sobie jakieś takie normy normy obyczajowe śmieszne dzisiejszej perspektywy, ale przed Kiki de Montparnasse taka modelka bardzo znana malowana przez wielu słynnych artystów wspomina w swoich pamiętnikach, że w 1920 roku jeszcze na nie mogła wejść do kawiarni bez kapelusza na dzień nam się to wydaje idiotyczne tak, ale po prostu normy dotyczące stroju kobiecego były bardzo restrykcyjne to znaczy nie chodzi o to oczywiście że, że nie wiem dostałaby mandat za to, że próbuje sforsować kawiarnie bez bez kapelusza tylko chodziło o o status kobiety znaczy kobieta musiała wyglądać mówi to pokazuje gest w cudzysłowie porządnie inaczej nie była traktowana poważnie i ta dysproporcja była ogromna mężczyzna mógł sobie żyć z kochanką w konkubinacie czy po prostu nie wiem wymieniać sobie te kochanki i codziennie mieć inną kobieta absolutnie na czym, więc mówimy o kobietach, które funkcjonowały w świecie artystycznym absolutnie nie mogły tego robić tak jak panowie przesiadywali po prostu od rana do nocy w kawiarniach i pili i się bawili narkotyk zawalił, bo też narkotyki były bardzo popularnej szeroko dostępne naprawdę pili balowali kobiety sobie absolutnie nie mogę na to pozwolić, nawet jeżeli w końcu się z były w tych kawiarniach zawsze były jednak właśnie tak porządnie ubrane wyglądały tak bardzo mieszczański zawsze jakimś towarzystwie, ograniczając swoje picie musiały trzymać fason już tak mówiąc bardzo kolokwialnie bo, bo po prostu kobieta, która tego nie robiła utraciła status status jakiejś jakieś osoby osoby poważnej osoby, które można w ogóle traktować jako artystka wysunął się musiał bardzo bardzo uważać też kwestiach obyczajowych, jeżeli wiązały z jakimiś mężczyznami miał romanse no to na pewno przebiegało inaczej niż w przypadku mężczyzn tutaj mogę tylko dodać, że są to też świetnie pokazuje, jakie były realia tamtych czasów, że Mela Muter która, która po wielu wielu latach starania się w końcu rozwiodła ze swoim mężem pisarzem Michałem termicznym kiedy, kiedy wnioskowała o obywatelstwo francuskie, mimo że była rozwódką musza mieć zgodę męża byłego męża pisemną zgodę byłego męża na to, aby ZUS, aby złożyć wniosek o francuskie obywatelstwo na to jak widzimy jak to wyglądało prawda, jakby samotna kobieta w zasadzie nie ma rzadka no nie mogła działać niczego więc, jakby tutaj i też te też barierę barierę obyczajowej prawne były dodatkowym dodatkowym problemem już, pomijając ten trudny dostęp do samego rynku artystycznego przede wszystkim batalia o to, żeby ktoś zechciał kobieta potraktować poważnie jej malarstwo czyli, czyli po prostu ocenić ją zgodnie z z jakimi walorami artystycznymi, a nie nie patrzeć na obraz perspektywy takich rzeczach z byle co namalował to kobieta mówiąc wprost, kiedy też zmienia po pierwszej wojny światowej kiedy, gdyby wojna przynosi jednak kobietom ten oddech pozwala na samodzielność oczywiście tak wojna to wiemy, że wtedy kobiety zaczynają prawda prowadzić samochody pracują w fabrykach jak zastępują tych tych mężczyzn, którzy idą na front zastępują ich wielu takich stricte powiedz wówczas uważany za męskie zawodach natomiast to jest tylko chwila i akurat okres pierwszej wojny światowej niewiele tej wolności daje kobietom oczywiście, kiedy się toczą działania wojenne one one stają się na moment paniami własnego losu, ale też jak mają takie poczucie szansą są oficjalnie do tego też zwane żeby, żeby wspierać walczących mężczyzn czyli jakby nie pracują na siebie one one pracują na mężczyzn, którzy toczą wojnę i wspierają ich ze wszelkich sił ja tutaj mogę tylko wspomnieć Stefanii Łazarskiej, który troszeczkę pisze ona np. wymyśliła taki sposób niesamowite na pozyskanie pieniędzy po prostu szyła lalki takie lalki artystyczne on się nazywa nawet się na to mówi Ula lalki buduar rower, bo to były takie takie małe dzieła sztuki lalki ubrane w jakiś fantazyjne stroje epoki ma dom popadł itd. dzięki tym lalką w ogóle rzesza artystów była w stanie przeżyć i w ogóle coś mieć mieć coś do jedzenia itd. więc to też nie był taki moment kiedy, kiedy one mogły pracować na siebie to był generalnie proces tak to dochodzenie do do powiedzmy do statusu równego mężczyznom, chociaż to jest tak to jest nadal gra mi się, że temat temat dosyć złożony, ale oczywiście to postępowało w czasie tutaj chyba jednak ta epoka szalone lata dwudzieste były bardzo takim momentem był momentem zwrotnym to co się działo w Europie, zwłaszcza w Paryżu czy taki wybuch absolutnej takiej euforii powojennej takie szaleństwo, które opanowało opanowało Paryż i właśnie Montparnasse stał się wtedy centrum życia artystycznego takim miejscem absolutnej swobody obyczajowej jakiś eksplozji takiej nowej kobiecości którą, którą osłabiały właśnie kobiety w nowych fryzurach tak pokazujące już już kolana czy sukienki sukienki do kolan fryzura krótka, którą wszyscy kojarzymy prawda z tych lat fryzura, którą zresztą wymyślił Polak Antoine de Paris Antoni Cierplikowski, ale też swoboda obyczajowa tutaj od razu przychodzi namyśl Tamara Łempicka i która jest takim uosobieniem tej nowej kobiety takiej, która prawda nie samochodem, który sama prowadzi jeszcze sama zarabia wybiera sobie kochanków organizuje sobie życie kochanek i kochanki tak to też toteż, jakby ta swoboda obyczajowa, gdyż rozciągała no naprawdę szeroko, bo tutaj też może wspomnieć jedno nazwisko fantastyczna malarka Helena Kwiatkowska ona ono zawsze żyła z innymi covid kobietami w związkach i wówczas w latach dwudziestych trzydziestych na Parnasie nikomu nie do przodu głowy, żeby określać związek jako jakiś inny czy jakiś taki jak jak jako obowiązujący ona po prostu zawsze żyła z inną panią mówiło się na nią jej partnerkę mówiło się, gdy Mademoiselle był to taki moment szczególny w historii Francji historii też Europy na oczy się potem nadeszły lata trzydzieste i faszyzm no i też takie takie cofnięcie się bardzo jeśli chodzi o sferę obyczajową znowu weszły te znowu zaczął obowiązywać czy były bardzo bardzo nagłaśniane wartości tradycyjnej katolickiej tak dalej potem z kolei druga wojna światowa więc, więc też proces dochodzenia do do jak już takiego statusu, którym myślimy dzisiaj byłoby długo falowy we Francji np. aborcja to są lata siedemdziesiąte prawda więc, więc to naprawdę proces rozciągnięty w czasie oczywiście dzisiaj kobieta we Francji cieszy się cieszy się ogromną swobodą i trudno nawet porównywać do sytuacji Polek no ale nie zawsze tak było Polki szybciej uzyskały prawa wyborcze np. to prawda co się stało ze spuścizną tych postaci tych kobiet, o których piszesz na ile ich dzieła zostały zachowane na ile w ogóle są obecnie, gdzie odkryte przywracane najlepsze w ogóle o nich mówi też bardzo trudny temat i trzeba zaznaczyć że, żeby kobiety zapłaciły artystki zapłaciły ogromną cenę za za to poszukiwanie wolności za to właśnie to pragnienie bycia artystkami po prostu bo, porównując losy losy właśnie malarek z losami Mężczyzno widać od razu jest zupełnie inną ścieżkę i inny finał, bo w przypadku kobiet niestety ten finał był z reguły bardzo bardzo smutne bardzo gorzki one one po prostu, wybierając sztukę, wybierając ścieżkę artystyczną rezygnował bardzo często z życia rodzinnego związków to po prostu nie szło w parze i naprawdę przez bardzo bardzo wiele lat w zasadzie pogodzenie pogodzenie statusu dniem partnerki matki ze statusem malarki w ogóle by nie wychodziło znaczy to w praktyce w praktyce przynosiło opłakane rezultaty i niestety wiele z tych kobiet no większość z nich zmarła samotnie część z nich jak np. Mela Muter czy Irena Reno straciły swoje swoje jedyne dzieci jak wcześniej, więc w momencie, kiedy zmarły no nie było nie było tak najbliższych członków rodziny, które zadbało o spuściznę tutaj Tamara Łempicka miała więcej szczęścia, bo miała córkę ta córka z kolei 2 córki rzeczywiście wnuczki Tamary Łempickiej zadbały zadbały o spuścizną pamięć o swojej babci zresztą też dlatego dzisiaj Tamara Łempicka jest popularna na to pracowały naprawdę pokolenia kobiet w tej rodzinie do dzisiaj zresztą prawnuczki Tamary Łempickiej organizuje wystawy i dbają dbają o pamięć o malarce no ale nie wszystkie panie miały takie szczęście wspomniał Irena Reno, która zmarła, bo byś nie miała dziecka nie miał partnera także jej życie popadł w kompletne zapomnienie jej spuścizna też uległa rozproszeniu zniszczeniu, bo po prostu nie było nikogo kto by to było to za, bo to jest też pewnie jedna z przyczyn, dla których losy malarek są tak bardzo mało znane Mela Muter mi też nie miała specjalnie szczęścia zmarła w biedzie zapomnieniu naprawdę była może być Nędza Arką w momencie kiedy, kiedy umierała miała tyle ile szczęście, że znalazła się osoba pod koniec życia pan Nawrocki który, który po prostu zachował jakiś archiwum jakiś dokument zdążył jeszcze nakłonić malarka, żeby spisała troszeczkę swoich wspomnień no ale ale to tylko tyle też tych materiałów nie ma zbyt wiele w zasadzie w stosunku do każdej z tych artystek mogę powiedzieć no pani Bilińskiej Bohdanowicz mamy tylko okrojony pamiętnik który, który zachował jej mąż opatrzony właśnie komentarzami męża do dr. Bogdanowicza tych materiałów naprawdę jest jest jest mało, tym bardziej że mamy świadomość, że to ten dziennik to co zostało do dzisiejszych czasów to nie jest na pewno całość tego co Bilińska pozostawiła po prostu jej mąż też starał się w jaki sposób pośmiertnie kształtować wizerunek żony na taką też zależało na tym, żeby Bilińska była postrzegana jako taka idealna Polka patriotka idealna żona no po prostu wzór cnót wszelakich dziewiętnastowiecznych konsekwencją tego było to, że albo wymazał albo albo przemilcza pewne sprawy, na które już dzisiaj po prostu nie znajdziemy w niej znajdziemy dowodów nie znajdziemy dokumentów relacji tak dalej za późno na to wszystko poza tym spuścizna tych malarek jest rozproszona jak już wspomniałam wiele wiele obrazów w ogóle zaginęło albo uległo zniszczeniu duży dorobek Bilińskiej zaginął, ale na najmniej szczęścia, bo miała ani latają główna, bo większość obrazów po prostu spłonęła w powstaniu powstaniu warszawskim w czasie drugiej wojny światowej, więc to co zostało to jest naprawdę tylko ułamek tego co namalowała, a i tak tak wygląda ta sytuacja, ale oczywiście wciąż wciąż tych obrazów jest bardzo wiele naprawdę można zrobić dużo, żeby to obrazy dotarły zostały pokazane szerszej publiczności myślę, że świetnym krokiem ku temu jest indywidualna wystawa poświęcona Anny Bilińskiej Bohdanowicz, która zostanie otwarta 24czerwca w muzeum Narodowym w Warszawie bardzo bardzo czekam na tę wystawę to będzie naprawdę duże wydarzenie pierwsza to zbieg niesamowitych ludzi pierwsza ekspozycja tej malarki nataką skalę po prostu pierwsza już po śmierci w ogóle tak tak wielka wystawa poświęcona sprowadzono wiem, że są sprowadzane wystawy z różnych obrazy z różnych miejsc na świecie bardzo bardzo czekam na to wydarzenie mam nadzieję, że kolejnym krokiem albo jeszcze kolejnym będzie wystawa, na której będzie można zobaczyć więcej pracy różnych artystek, o których piszesz moje może tak to jest twoje życzenie które, które na końcu książki się pojawia, o którym piszesz bardzo dziękuje naszą rozmówczynię była w trybie Ziętek pisarka autorka książki Polki na Parnasie książkę bardzo obszerna liczy ponad 460 stron niesamowite historie Polek walczących o swoje marzenia artystek bardzo państwu polecamy i mamy też dla państwa kilka egzemplarzy książek wystarczy do nas napisać na adres dla was małpa TOK kropkę FM pierwsze 3 osoby takie egzemplarze otrzymają jeszcze raz bardzo dziękuję za rozmowę dziękuję serdecznie, bo bardzo miło, a ja się nazwę Małgorzata Łuczyńska i zapraszam państwa razem z Anną Piekutowska na biuletyn rewolucyjne już za tydzień o godzinie dziewiętnastej do usłyszenia Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: BIULETYN REWOLUCYJNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA