REKLAMA

Jedno z nas zabije: Zuza i Piotr (odcinek 4)

Jedno z nas zabije
Data emisji:
2021-05-31 12:00
Czas trwania:
17:20 min.
Udostępnij:

Justyna Mazur opowiada o tragedii w Beskidach. Zuza poznaje na studenckim obozie Piotra. Potem regularnie do niego jeździ, mimo że relacja staje się toksyczna. Dziewczyna zbliża się do pracującego tam Marcina, który niebawem znika.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
jedno z nas zabije odcinek czwarty na spotkanie zaprasza telewizja Crime and investigation Polsat nadawca programu jedną z nas zabije premier w piątki o dwudziestej pierwszej Zuza Piotr to będzie historia miłości historia, która mogłaby się zdarzyć każdemu z nas o miłości toksycznej dziwnej i wyniszczającej historia, w której jedna z nich zabije Poznajcie bohaterów tej historii Verne słówka i mała łemkowska wioska w województwie podkarpackim i 2003 roku przyjechała tu na Rozwiń » obóz naukowy dwudziestoletnia Zuza studentka Warszawy zakochała się w tym miejscu i spędza tutaj każde wakacje i większą część rok, a z czasem zakochała się też Piotrze i przystojnym czterdziestoletnim właściciel stadniny Piotr jest małomówny zamknięty w sobie, a stadnina to marzenie jego życia przez kilka lat chorował na budowach w Niemczech by spełnić robotnikom, których zatrudnia nie pobłaża jest bezwzględne i bardzo wymagający agresywne Marcin ma 26 lat kocha konie i onego kochają od czasu do czasu pracy pomaga mu jego najbliższy przyjaciel Bogdan Bogdan ma 35 lat jest przyjacielem Marcina, ale dobrze zna też Piotra Verne już co pojawia się sporadycznie tylko wtedy, kiedy Marcin poprosił o pomoc to urokliwe miejsce dzisiaj zapomniane opuszczone połączył losy tej czwórki już zawsze Brzoza jest bardzo zakochana pierwsza ta jednak tworzą dziwny związek z 1 strony, że bardzo przeszkadza oziębłość Piotra razem dziś nie pokazują nie wychodzą razem do kościoła nie odwiedzają wspólnie znajomych nikt tak naprawdę nie wiem czy są razem czy nie z drugiej strony za bardzo docenia to, że przy Piotrze może czuć się bezpiecznie, a on zdaje się znać wyjście z każdej nawet najtrudniejszej sytuacji, ale Piotra też często nie ma wojny żywcem wyjeżdża bowiem często do Holandii Niemiec przez co Zuza ze wszystkimi obowiązkami zostaje sama dlatego prosi Piotra by zatrudnienie kogoś do pomocy, którą po prostu odciąży i tak w 2006 roku pojawia się Marcin, a wraz z nim seria wydarzeń, która wkrótce doprowadzi do tragedii, kiedy Marcin pojawił się Verne już chce od razu przypadł do gustu Piotrowi młody kochających konie pracownik był tym kogo oszukał mężczyzna obiecał wówczas Marcinowi, że za pracę dam konia Piotr był trudnym wymagającym szefem, ale jednocześnie wzbudzał respekt i szacunek Krzysztof Rokosz dziennikarz Super nowości Rzeszów to komandos były komandos wszystko podporządkował sobie wszystkich wszystkich traktował wyłącznie przedmiotowy Piotr do Verne główki przyjechał na początku 2 tysięcznego roku tam kupił w drobne pieniądze z 20 kilku hektarowe gospodarstwo założył stadninę koni miał tam bydło zatrudnia ludzi i ZUS przyjechała tutaj w 2003 roku to był dla nich raj i jej miejsce na ziemi nie lubiła Warszawy, w której mieszkała ta dzika przyroda była tym, czego zawsze pragnęła w tej dzikości zobaczyła faceta dużo starszego od siebie 17 lat różnicy, ale bardzo silnego faceta, który z tą dziką przyrodą brał się za bary zwyciężał żadne zakochali się sobie Piotr wyznał miłość, kiedy wyjeżdżał do Niemiec tęskniła, gdy wracał nie poznawała go był wobec nich chłodny obojętny, kiedy w 2006 roku pojawił się Marcin chłopak o 2 lata od niej starsze szybko znaleźli wspólny język wesoły przystojny chłopak z miasta Rzeszowa on te potrzeby Zuzanny rozumiał sam miał podobne, a jednocześnie podobnie jak Zuzanna zakochany w konia ich bliską relację dostrzegli pracownicy i donieśli Piotrowi mężczyzna był wściekły, choć właściwie nie powinien być zazdrosny, bo jego związek z Zuzią już się wypalił i wydawał się być jednostronne to za bardziej kochała nie on wtedy też popsuły się relacji między Marcinem Piotrem coraz częściej dochodziło do kłótni i 5 jego parówek, lecz przedmiot tej stadniny w niego parobek chciał odebrać go Unia dziewczynę w ogóle się nie mieściło w pojęciach tego lekarz coś takiego można zrobić Marcin postanawia wyjechać Verne lufki namawia też Zuza dopuściła, czego Piotra Zuza była rozdarta, bo z 1 strony miała już dosyć Piotra jego trudnego charakteru z drugiej strony mieszkała u niego od 5 lat przyzwyczaiła się ich kochała to miejsce po rozmowie z Marcinem podjęła decyzję zaczęli planować wspólne życie oraz ustalili, że Zuza wróci do swojego rodzinnego domu pod Warszawą i Marcin znajdzie pracę blisko niej i wspólnie zaczną budować swoją przyszłość Zuza wszystkim poinformowała Piotra i wróciła do swojego rodzinnego domu to był wrzesień 2008 roku do załatwienia było jeszcze tylko 1 sprawa i Marcin miał odebrać obiecanego przez Piotra konia wszystko Verne już zaczyna się mieszać, bo przecież Zuza wyjeżdża razem z Marcinem, ale już na początku października 2008 roku wraca po telefonie Piotra, który prosi ją przyjechałam pomoc Marcin jest wściekły, ale zapewnia go tam 1 jedyny raz pomoże jeszcze Piotrowi obiecuje Marcinowi, że wrócą razem do domu, kiedy tam przyjedzie pokonał i kiedy ten dzień nadchodzi co za wycieku jego samego rana bardzo za nim tęskniła chciała już go zobaczyć Piotr powiedział, że Marcin będzie o dziewiątej sam pojechał załatwić jakąś ważną sprawę Krzysztof Zdunek prokurator prokuratura Okręgowa w Krośnie wstępne ustalenia, które były między Marcinem idea prezentów była godzina dziewiąta Marcin nie pojawił się ani o godzinie dziewiątej ani później Zuza była przekonana, że się na nią obraził za to, że wbrew jego woli przyjechała do Piotra i po prostu nie chce się z nią spotkać nie wiedziała wówczas, że Piotr zmienił plany zadzwonił do macie radę rano dziewiąte, zmieniając zarówno czas miejsce spotka przecież już od rana 7 jeździł po miejscowości pożyczał od swojej koleżanki jakieś worki czarne i jeździł do sklepu spożywczego co już samo przez wydawał się dziwne w sytuacji, kiedy był umówiony na oddanie konia Marcina vide Piotr wrócił do Gwarnej ławki około godziny dwunastej i spokoju ZUS, mówiąc że rozmawiał z Marcinem i że chłopak niebawem przyjedzie siadł do samochodu i odjechał pojawił się w stadninie dopiero wieczorem Marcin przyjechał zza była pewna, że ją rzucił co za nie doczekała się przyjazdu Marcina mężczyzna nie odpisywał na SMS-y nie odbierał też połączeń czekali na niego także jego rodzice, kiedy 20października 2008 roku napisał im esemesa, w którym poinformował, że chce zmienić swoje życie prosił by nikt się z nim kontaktował czuli, że stało się coś złego w ostatnich dniach października 2008 roku do redakcji Nowin Super nowości przychodzi list nie pamiętam już dziś, jaką drogą do redakcji przed list listy rodzin 2 zaginionych młodych mężczyzn rodzice proszą o pomoc w poszukiwaniu synów Marcina i Bogdana pierwszy tekst pierwsza informacja, którą w tej sprawie napisałem to był 31października 2008 roku o zaginięciu poszukiwaniu tych chłopców rodziny szukały wszystkie możliwe sposoby, kiedy informacje w prasie nie przyniosły skutku rodzice zgłaszają oficjalnie zaginięcie synów od momentu, kiedy widzieli po raz ostatni minęło już 14 dni on nie szanował nikogo niczego jeździł po miejscowości pożyczał od swojej koleżanki jakieś worki trzeba do niego parobek chciał odebrać konia jeszcze raz zniknięcie Marcina bardziej ze Smolca niż niepokoi Marcin miał przyjechać 15października odbiór konia, który był oko zapłacą za pracę ale kiedy Marcin przyjeżdża i nie odbiera telefonów ani esemesów odrzucane przekonana jest o tym, że po prostu się na nią obraził, ale to, czego Zuza nie wie to razem z Marcinem znikną też Bogdan rodzice Bogdana pierwszy zaniepokoili się brakiem kontaktu z synem to kompletnie nie było w jego stylu skontaktowali się z rodziną Marcina Grzegorz Koszel NIK adwokat reprezentował rodzinę Bogdana kań znane były plany związane z koniem z tym, że on jedzie po tego konia oraz wraz z kolegą, żeby konia odebrać, więc rodzice wiedzieli o tym wyjeździe oczy należą się z tym koniem pojawi rodzice Marcina byli przyzwyczajeni do kilkudniowych nieobecności syna, ale to co ich zaniepokoiło to dziwne SMS-y, które do nich przechodziły wiadomości typu szukajcie mnie chce zmienić życie wyjeżdża zagranicę w ogóle rodzice to od razu dodatkowe wzbudziło to dodatkowe podejrzenia, że coś jest nie tak, bo to nie jest ich stylu śledczy rozpoczęli poszukiwania zaginionych zaangażowaliśmy helikoptery, które badały teren wokół Rudawski Rymanowski tego przysiółka owej harówki jak również zaangażowaliśmy płetwonurków, którzy akurat badali akwen zapory się w poszukiwaniach rozpytywali ach, ustaleniu logowania telefonów zaginionych jasnym okazało się, że zamieszanym zaginięcie Marcina i Bogdana musi być Piotr właściciel stadniny Verne owca 8listopada 2008 roku został o godzinie dwudziesty drugie 30 zatrzymamy 1 i zaczęliśmy procesowe działania związane z przesłuchania chciałbym bardzo twardy facet byłem pełen podziwu dla policji, bo już po 2 dniach policja ogłosiła, że się przyznał Piotr był zaskoczony zatrzymaniem kompletnie się tego nie spodziewał na początku był przesłuchiwany na komendzie potem został przewieziony do prokuratury wysłał adresowany do takich spałem obudził mnie jakiś szmer zobaczyłem jak 2 facetów wchodzi do mojego domu pomyślałem, że to napad nie zastanawiałem się chwyciłem za strzelbę mamy do ganiania Wilków wtedy oni zaczęli uciekać zacząłem strzelać, gdy upadli i podszedłem zobaczyłem, że Marcin Bogdan mierzyli bałem się, że zostaną oskarżone o umyślne zabójstwo, więc postanowiłem pozbyć zwłok wynajem chciała folią i okręcił sznurem przeniosłem je do swojego auta i odjechałem krzaki tam zostawiłem kilka dni później wywiozłem ciała do lasu w rejonie Bukowca tam zakopałem w toku postępowania sądowego ustalono, że wersja przedstawiona przez Piotra ma niewiele wspólnego sprawdzam Piotr zadzwonił do Marcina 14października wtedy umówili się, że następnego dnia Marcin przyjedzie okonia zamierzał go dać Marcin powiedział może przyjedzie z Bogdanem, bo tam też wcześniej pracował w tej stadninie próbował przekonać Marcina, aby przyjechał sam deklarował nawet, że pożyczoną przyczepkę i samochód rano jeszcze przed przyjazdem oni się kontaktowali telefonicznie, a tam były ustalenia, że Marcin potwierdził, że jedzie razem z Bogdanem także sprawca już wiedział przygotowane na to, że będą pewnie 2 ofiary lanie 1 i troszkę komplikowało plany Piotra, ale nie bardzo zasili 1 czy druhen i miało wielkiego znaczeń 15października po porannym telefonie do mężczyzn Piotr wyjechał na spotkanie miało dojść do tego spotkania zbliżenia określonymi prawdopodobnie w tym akurat miejscu wg sądu koło godziny jedenastej doszło do zabójstwa tych 2 mężczyzn Piotr zwabił ich w ustronne miejsce nad Wisłokiem hitami prowadził dowody przypominam on był komandosem fachowcy prowadziły do wody i strzelił im plac pani tę wodę śladów krwi nie było zapakował foliowe worki, bo do bagażnika czy miał wcześniej upatrzone miejsce, gdzie ich pochowa na pewno tak uznał te lasy znał okolicę fundusz polował chodził to był jego dom 28września 2009 roku w Sądzie Okręgowym w Krośnie odbyła się pierwsza rozprawa kadr do końca rozprawy utrzymywał swoją wersję wydarzeń przesłuchiwano także Zuzanna, która odwiedzała Piotra w areszcie tam powiedział jej, że zabił Marcina i Bogdana obranie własnej co sama napisała do sądu list, w którym opisała swoje uczucia Piotra to, że pomyliła się w ocenie jego osobę ten jest odczytała bez obecności powiedziała, że wie o tym, że zaplanował zbrodnię nie było mowy o przypadku podczas procesu za była bardzo powściągliwa zeznania zeznawała tak na korzyść Piotra starała się go wybielić przedstawiała Piotr AM jako człowieka, który jest miły sympatycznej z nim wiąże dalszą przyszłość, jednakże w trakcie prowadzonych postępowań, gdy wychodziły na jaw następne dowody w tej sprawie zmieniła pogląd na temat ciałem i wskazywała, że był to mężczyzna, który potrafił ją kopnąć się zwalczyć był agresywny w stosunku do niej by ona przebywa na terenie tego gospodarstwa tej jesieni Zuza straciła tych, których kochała, a uprawniony raj zamienił się piekło obrońca oskarżonego starali się wykazać, że Piotr ME działał pod wpływem silnych emocji w obronie koniecznej, ale sąd przychylił się do wersji przedstawionej przez prokuraturę to było świadome z premedytacją ze weź zwane zabójstwo i skazał go na karę dożywotniego pozbawienia wolności pełnomocnicy Piotra MO odwoływali się od wyroku, ale Sąd Apelacyjny nie miał wątpliwości i utrzymał go w nocy również kasacja wyroku została oddalona Marcin Bogdan 2 przyjaciele 2 życia kochani synowie bracia 2 dramaty rodzin i tęsknota, której nie da się niczym wypełnić co było motywem zbrodni Werner owca zazdrość uczucie Zuzanny czy zemsta za nielojalność zdrada sąd stwierdził, że powodem zbrodni była właśnie zazdrość i całą pewnością orzekł też, że Piotr działał z premedytacją, że wiedział co robi chciał odebrać życie Marcinowi niestety był tam też Bogdan, który stracił życie, bo znalazły się w nieodpowiednim miejscu czasie wy słuchaliście podcastu jedno z nas zabije zapraszamy na program o tym samym tytule w piątki od dwudziestej pierwszej w telewizji Crime and investigation Polsat Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: JEDNO Z NAS ZABIJE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM Premium teraz 40% taniej. Wybierz pakiet z aplikacją mobilną - podcasty, audycje i radio bez reklam zawsze pod ręką.

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA