REKLAMA

Na rynku pracy bez zmian? "Z jednej strony to dobra wiadomość, ale w normalnym roku oczekiwalibyśmy spadku bezrobocia"

Połączenie
Data emisji:
2021-06-01 14:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
14:26 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
łączenie dziękuję czternasta 6 Jakub Janiszewski przy mikrofonie z nami jest Piotr Lewandowski z Instytutu badań strukturalnych dzień dobry dzień dobry będziemy rozmawiali o kolejnej odsłonie kolejnej fali badawczej tzw. diagnozy plus diagnozę rynku pracy, czyli takiego można by powiedzieć alternatywnego alternatywy wobec Rostowskiego badania aktywności ekonomicznej ludności zainicjowanej przez szereg organizacji pozarządowych m.in. przez Instytut badań strukturalnych jak Rozwiń » chciał, żebyśmy rozmawiając o tym jak też ten rynek pracy wygląda od razu spojrzeli na albo nie może jednak po bożemu, czyli powiedzmy parę słów o liczbach o tym co się w tej najnowszej fali, czyli w tym badaniu z czternastego do kwietnia do 15maja jak też tutaj ten Polski rynek pracy kształtuje kształtuje się takie jak kształtował tech no właśnie to jest kraj właśnie czasami normalnie toby było także się nic nie zmieniało przez 3 miesiące to byśmy wszyscy wzruszali ramionami 7 nie przejmowali teraz to powiedzmy jest jakiś sygnał można powiedzieć, że jest to pewne, że w tym, że w pierwszym kwartale czy do początku wiosny była pewnego rodzaju stagnacja z 1 strony z 1 strony też dobra wiadomość, bo oznacza, że bezrobocie mimo tego pogorszenia sytuacji epidemicznej w marcu i kwietniu nie wzrosło, a z drugiej strony w normalnym roku byśmy się spodziewali się pomiędzy styczniem kwietniem trochę bezrobocie zaczyna spadać po różne branże, które mają charakter bardziej sezonowy się powiedzmy odmrażają, więc w tym można powiedzieć, że ten brak jakich gwałtownych zmian w tym okresie no no tak trochę pokazuje, że dobrze się nie pogorszyło z drugiej strony nie ma żadnego szczególnego odbicia będą właśnie tłumaczył tym, że bądź co bądź marzec to była kolejna druga połowa marca początek kwietnia to była kolejna fala widać też w tym badaniu, że pewne, że ta popularność pracy z domu się ciągle utrzymuje czuli, że nie ma nie nie nastąpiło ani jakiś powrót do biura z drugiej strony jeśli porównamy, że sytuacja epidemiczna była gorsza w kwietniu w styczniu to też nie widzimy też gwałtownego zmianą sposobu wykonywania pracy na rzecz zamknięcia ludzi w domach tak jak to miało miejsce w kwietniu 2020 co znowu mnie jakoś bardzo nie niepokoi, dlatego że no ludzkość jest taki gatunek wziął się w uczy szybciej niż inne gatunki, więc to może oznaczać, że po prostu by nauczyliśmy się trochę funkcjonować w tym kontekście otoczeniu epidemii czy to właśnie oznacza to jest taki bardzo ciekawe w tym tym tym skrócie z podsumowaniu tego badania, które rozesłaliśmy do mediów to jest bardzo ciekawe slajd, w którym właściwie trochę no właśnie będą one jak interpretować nazwa rynek pracy straszy tak jak covid i wynika z niego tak jest przynajmniej opis tego co tutaj czytamy, że to co jest zastanawiające to fakt, że dla ponad połowy respondentów wpływ, jakby ich wpływ na sytuację na sytuację na ryzyko utraty pracy jest tak samo niewielki, jaki wpływ na sposób przechodzenia infekcji koronawirusem to jest trochę taki dopust Boży to jest rodzaj interpretacji Anny tutaj jako no właśnie rzecz niepokojąca szalenie ja wiem, że tych w rzeczywiście w ten sposób, jakby to to należy odczytywać ja może szczerze wyznam, że Janie nie jestem wielkim fanem takich jak właśnie subiektywnych ocen z drugiej strony można też powiedzieć tam tam też widać, że ponad 40% ludzi uważa, że będzie miało pełną kontrolę lub znaczący wpływ na to jak będzie przechodzić covid co oczywiście mamy jakiś wpływ na to mamy jakiś wpływ na to się zarazimy się mówiąc ludzie trochę przeceniają sensie myślę, że noszą maskę Thomas Kd 100% ochronę przed tak nie jest i większość ludzi zaraża nawet nie wiedząc, gdzie ani, jaki mając mały wpływ na to tak samo na przejściu oczywiście można dokładać jak się nie ma żadnych chorób jak się zdrowymi itd. to się przecież lżej, ale to jest raczej kwestia jakiegoś przygotowania ogólnego stanu zdrowia niż fakturze jak już mam teraz szturm modlitewny modlitewnej i przejdę łagodniej z drugiej strony wiele osób, bo sytuacja wielu osób na rynku pracy przecież jest w dużej mierze determinowana tym co się dzieje w branżach ludzie nie zmieniają tak często pracy pomiędzy zawodami, które się diametralnie różnią jeśli ktoś pracuje już ktoś pracuje w transporcie albo albo w gastronomii usługach no to mama ma wpływ na to czy będzie uprawniał pracę czy nie, bo to jest w dużej mierze pochodną no właśnie np. tego jak ja był ustawiony restrykcję kiedyś one zaostrzały, kiedy były bardziej bardziej łagodne więc te percepcję rzeczywiście i jest tam ponad ponad połowa ludzi uważa że, że nie ma wpływu niewielki wpływ lub nie ma żadnego wpływu na to czy straci pracę na, żeby mi porównać te, żeby to zrozumieć tak naprawdę powinniśmy mieć podobne pytanie przed pandemią łamanej intuicja była by taka, że większość osób generalnie uważa że, że normalnie może mieć poczucie, że ma na to niewielki wpływ prawda po, a tutaj w tym przy konkretnym przypadku to wiązałbym to właśnie z faktem, że siła tych impulsów na rynku pracy związanych czy to o pojawieniu się ograniczeń czy to niepewnością dotyczącą tego czy po zniesieniu ograniczeń działalność danych branżach wróci do normalności to, zwłaszcza dotyczy sektorów usługowych jest tak duża, że ludzie chyba mają świadomość że, że niewiele mogą zrobić bo jakby się reklamować w środku pandemii po prostu mniej osób przejdzie do restauracji niż niż pandemia nie ma czy można powiedzieć, że akurat mówienie o tym nie ma się na wiele rzeczy wpływu jest bardziej rozumiem przejawem zdrowego rozsądku niż jakąś patologię chwały odchodzi takie trochę filozoficzny powiedziałbym ach, poznawcze wątki tam no na pewno to często także ludzie lubią przeceniać swoją rolę sukcesach i przeceniać rolę otoczenia porażkach prawda więc mówię, żeby żeby dobrze osadzić tego typu tego typu percepcja powinniśmy mieć podobne informacje o przyszłości niestety nie mamy nic nie chciałbym jakoś bardzo silnie interpretować tych tych wyników to co to wydaje mi się że, że paradoks jest taki że paradoksem jest trochę takich, że ludzie bardziej akceptują to, że mają niewielki, że mają nienawidzę duży wpływ na to czy się zarażą np. koronawirusem, bo po, bo około 3030 parę procent osób uważa, że ma na to wpływ lub kontrolę, a dużo więcej osób uważa, że ma wpływ kontrola tak będzie przychodzić no z tą stratą pracy mówi ludzie dostrzegają, że wielu branżach to naprawdę w tym momencie wszystko jest w dużej mierze determinowane przez takie jak regatowe zmiany, a nie starali się 1 podmiotu czy starania 1 pracownika także jeszcze jedno takie zdanie właśnie z opisu też tych 2 slajdów, które jest dla mnie zastanawiające w oparciu o dane oficjalne na tle innych krajów Europy Polski rynek pracy przechodzi przez lockdowny bankructwa praktycznie suchą nogą to rzeczywiście można tak powiedzieć, bo to zależy do pewnego stopnia na pewno na tle innych krajów europejskich Unii Europejskiej wzrost bezrobocia w Polsce był relatywnie mały i ta stopa bezrobocia na koniec dwudziestego roku albo nawet w pierwszym kwartale 2001. należy jest to najniższa lub należę do jednej z niższych, ale są 2 ważne zastrzeżenia jedno jest takie, że w Polsce nastąpił ponad 100 000 osób w ubiegłym roku tak to powiedzieć uciekło rolnictwa zatrudnienie w rolnictwie w Polsce spada z roku na rok zasadniczo od 2 tysięcznego roku w sposób ciągły, a w ubiegłym roku nagle wzrosło 100 000 porównamy czwarty kwartał 2019 czwarty kwartał 2020 część tych ludzi to były osoby młode, które przeszły bierności zawodowej, czyli powiedziałbym ludzie, którzy skończyli, jakiej szkoły zawodowe albo technika ich sumienie mieli lepszej alternatywy, więc zatrudni w rolnictwie część tych ludzi to były osoby, które rok wcześniej pracowały w transporcie budownictwie albo handlu detalicznym, czyli można by powiedzieć, że z 1 strony nie mamy dużego wzrostu bezrobocia, ale z drugiej strony mamy 100 000 ludzi, którzy są efektywnie ukrytym bezrobociem w rolnictwie, bo taka, bo wartość dodana w rolnictwie w ubiegłym roku wcale nie wzrosła proporcjonalnie jak do tego zatrudnienia takie w porównaniu rok do roku wprowadzić ukryte bezrobocie rolnicze jest to 100 000 osób, które są ukrytym bezrobociem w pewnym sensie schowały przeczekują w tym rolnictwie produktywność pracy spadła być może w tym rolnictwie, gdzie jest problem ze znalezieniem pracowników to np. może skrócono czas pracy tych co pracowali wcześniej jakoś podzielili tą tą pracą, która była, ale na dłuższą metę jako ludzie, którzy z branż takich jak przemysł budownictwo albo handel detaliczny przenieśli się do rolnictwa to jeśli oni w tym roku albo w przyszłym nie wrócą ci ludzie co po ukończeniu szkół młodzi poszli do rolnictwa jeśli oni wyjdą z tego rolnictwa nie znajdą lepszej pracy dotąd tak naprawdę dochody ich rodzin będą niższe niż było w scenariuszu bez pandemii, więc dobrze jest spojrzeć bardziej kompleksową np. takie kraje jak Czechy, które są dużo bardziej zurbanizowane niż Polska mają, jakby małe rolnictwo zasadniczo śladowe nie mają może tego bufora, ale czy to powód do dumy, że u nas funkcjonuje taki bufor bardziej typowy dla krajów na niskim średnim poziomie rozwoju nie wiem czy takiej oferty w tym sensie fałszujące rzeczywistą sytuację sensei powierzyć no może nie tyle, fałszując tylko może, bo rzeczywiście, bo bezrobocie to nie jest jedyna miara rzeczywistej sytuacji raczej to znaczy chciałbym uczulić w Polsce jesteśmy strasznie zafiksowanie na patrzeniu na stopa bezrobocia liczba bezrobotnych jest to moim zdaniem psychologiczna konsekwencja przełomu lat dziewięćdziesiątych dwutysięcznych, kiedy w Polsce stopa bezrobocia przekracza 20% i przez 10 lat czy nawet 15 była dyskusja o tym, że Polska kraj wysokiego bezrobocia co z tym można zrobić tak dalej od kilku lat Polska jest krajem raczej niedoboru siły roboczej do jakiegoś stopnia to wynika z czynników demograficznych, bo populacja w wieku produkcyjnym w Polsce już maleje i ciągle mamy taką tendencję, żeby odtrąbić sukcesy przez pryzmat niskiej stopy bezrobocia, ale równie dobrze ktoś mógł powiedzieć, że wskaźnik, że niska stopa najniższa stopa bezrobocia w Polsce w Europie to może oznaczać najwyższy wskaźnik zatrudnienia no ale nie mamy Najwyższego wskaźnika zatrudnienia, bo mamy relatywnie umiarkowaną aktywność zawodową niższą niż wiele krajów zachodniej Europy czy północnej mamy to już za skomplikowane okej, ale można powiedzieć tak, gdyby było lepsze wsparcie w systemie zabezpieczenia społecznego np. zasiłki dla bezrobotnych, gdyby były wyższe lub dostępne na dług łatwiej dostępne np. dostępne dla osób, żeby dostać zasiłek trzeba przez 12 ostatnich 18 miesięcy odprowadzać składki do znaczka część ludzi pracuje w gastronomii pracuje tam takich zleceniach z przerwami to ludzie nie mieli prawa do zasiłku to oni podjęli podjęli pracę w w tym rolnictwie i teraz tak, gdybyśmy mieli system zabezpieczenia społecznego, który byłby byliby zrobił pan bardziej rozbudowane mielibyśmy więcej bezrobotnych czy to byłoby gorzej czy to byłoby lepiej nie wiem po prostu byłoby inaczej wtedy tym ludziom, którzy tracili pracę w pandemii powiedzielibyśmy tutaj macie zasiłek traficie w domu nie wychodźcie poczekajcie aż się sytuacji kończy poprawi tak i ale tego nie mamy, więc trzeci cieszymy się z niskiego bezrobocia, ale po prostu innym, ale jest tylko wskaźnik dziękuję bardzo, tak Piotr Lewandowski z Instytutu badań strukturalnych był z nami 1420 Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: POŁĄCZENIE

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA