REKLAMA

Wielkie światowe ożywienie gospodarcze. I Trump z Salwadoru. Ranking Hirscha powraca

Cotygodniowe podsumowanie roku
Data emisji:
2021-06-07 19:50
Prowadzący:
Czas trwania:
01h 12:54 min.
Udostępnij:

Przybywa dobrych, a nawet bardzo dobrych wskaźników: zarówno w Polsce jak i w wielu krajach na całym świecie, w dodatku największe światowe gospodarki robią pierwszy krok na ważnej drodze ku ukróceniu oddziaływania rajów podatkowych. Nie można jednak też przeoczyć, że przybywa czynników, które mogą sprzyjać przyspieszaniu inflacji. A jako wisienka na torcie - prezydent Salwadoru, który chce by jego państwo uznało bitcoina za pieniądz. Pisz: rankinghirscha@tok.fm

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
w poniedziałek 7czerwca 2020 pierwszego roku zbliża się godzina piętnasta, więc najwyższy czas na nowy odcinek podcastu cotygodniowe podsumowanie roku ten podcast to cotygodniowe podsumowanie roku ja się nazywam Rafał Hirsch witam bardzo serdecznie będę teraz opowiadał o 10 najciekawszych i najważniejszych moim zdaniem wydarzeniach z ostatnich 7 dni tak jak zwykle, chociaż w poprzednich tygodniach podcastu nie było, bo pozwoliłem sobie wybrać się na wakacje i byłem w Rozwiń » Bieszczadach dzisiaj dowiedziałem, że dwójkę także pan premier był w Bieszczadach czy coś z tego wynika trudno mi tak na gorąco powiedzieć, ale o być może, kto wie bynajmniej w każdym razie jeszcze 1 rzecz, którą dzisiaj zauważyłem jest taka, że dzisiaj jest sześćdziesiąta trzecia rocznica urodzin prezesa tak jak muzyka, który niestety już nie żyje, więc bardzo lubiłem dlatego wiem, że miał urodziny 7czerwca to tak na marginesie tytułem wstępu w związku z tym, że dawno mnie nie było tak jeśli ktoś popadł w pewną zadumę w związku z prezesem to mam nadzieję, że nie pozostanie w niej zbyt długo jeśli chodzi o dzisiejsze zestawienie pierwszą dziesiątkę to są w niej wydarzenia takie powiem szczerze na dziesiątym miejscu jest takie wydarzenie od niego zaczynały, które wzbudziło na mojej twarzy uśmiech, kiedy się o tym dowiedziałem pierwszy raz czytałem cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po 19 tylko na 100% w naszej aplikacji mobilnej na miejscu pierwsi na miejscu, gdzie pierwszym to się dowiemy za godzinę co jest na miejscu dziesiątym w tym tygodniu najnowsze wiadomości Salwadoru to taki kraj w Ameryce Środkowej i w tym kraju bitcoin bije będzie oficjalnym środkiem płatniczym, czyli zostanie pieniądze skończą się te wszystkie dyskusje na całym świecie czy Bitka nie pieniądze czy nie jest pieniądzem niektórzy twierdzą, że taka inicjatywa, że absolutnie mowy nie ma, że to tylko instrument finansowy takie aktywa finansowe, które można inwestować oczywiście tak jak wiele innych aktywów finansowych nie ma w tym absolutnie nic złego natomiast z pewnością nie można powiedzieć, że mieszkanie pieniądze, ponieważ nie ma cech pieniądze, a tu się okazuje, że pan prezydent Salwadoru utnie dyskusję i wprowadzi w Salwadorze przepisy na mocy, których bitcoin właśnie tam będzie po prostu pieniądze projekt ustawy już jest gotowy ukazał się dzisiaj o tym, że on ma taki zamiar poinformował parę dni temu dzisiaj złożył projekt ustawy jest jest ciekawie prezydent Salwadoru właśnie na albo na jeep Bóg, ale ma jakieś 40 lat był przedsiębiorcą to może dlatego jest taki bardziej w stronę bitcoina i jak, bo ja jest o nim czytamy w internacie nie ukrywam, że opierają się głównie na Wikipedii, bo generalnie nie zbyt dużo dobrych źródeł o tym co dzieje się w Salwadorze, więc w tej Wikipedii można wyczytać o jego historii politycznej o jego poglądach i z tego można wyciągnąć wniosek taki trochę Donald Trump z niego jest nowatorski no i co ciekawe też i tego też nie wiedziałem oficjalną walutą w Salwadorze jest amerykański dolar oni nie mają swojej waluty tylko potwierdzi się pod amerykańskie pieniądze generalnie sytuacja generalnie Ameryka Południowa Ameryka Środkowa są takie regiony na świecie, które nie słyną z tego, że są stabilne od strony finansowej prawda tam się zdarza dość dużo bankructw i nie ma tam też państwo ze stabilnymi walutami, które funkcjonowały bez przeszkód i w sposób niezakłócony przez ostatni dziesiątki lat może takim wyjątkiem jest Chile, ale od Salwadoru do 3 ile to jest wiele setek kilometrów to jednak mimo wszystko, chociaż ten sam kontynent, ale jednak nie ten sam region, więc sytuacja jest bardziej ciekawa, że ustawa wprowadza jako swoją walutę bitcoina, ale nie zastępuje nie żadnej swojej własnej waluty nie miało do tej pory swojej własnej waluty niesamowite jest to co przy okazji tego pomysłu mówi prezydent Salwadoru mówi, że jego zdaniem, gdyby zaledwie 1% wartości rynkowej bitcoina zainwestowano w jego kraju wtedy PKB Salwadoru zwiększyłoby się o 25% co oczywiście poprawiłoby życie ubogich mieszkańców kraju tych tych bogatszych pewnie też, ale prezydent mówi polityce tak lubią głównie tych ubogich mieszkańców kraju nie mówi niestety, dlaczego ktoś miałby zainwestować w Salwadorze tylko, dlatego że bitcoin tam nagle stał się legalnym środkiem płatniczym przyszło w końcu nie jest także w innych miejscach na świecie ikonie nielegalny to, że w, jakim kraju, który do tej pory nie miał swojej własnej waluty nie słynie ze stabilności finansowej ktoś uzna bitcoin za legalny środek płatniczy mam wrażenie, że niewiele z tego wynika dla społeczności międzynarodowej dla rynków finansowych globalnych być może sam Salwadorze jest jakiś jakaś istotna zmiana, ale nie wiem czy to jest taka zmiana, która by sprowokowała innych inwestorów tych z takim ujęciu globalnym właśnie do tego, żeby zajść za interesować się bliżej z Salwadorem, a co więcej, żeby w ogóle zainwestować jakieś pieniądze w tym zasadą, że chyba inne czynniki o tym o tym decydują, więc tego nie mówi, dlaczego określały inwestować w jego kraju tylko, dlatego że bitcoin zostanie tam legalne pieniądze ciekawe co dalej powiem szczerze ciekawe czy będzie można np. płacić podatki w bitcoinie Salwadorze i czy Salwador zacznie emitować obligacje denominowane w bitcoinie np. to byłoby to byłby faktycznie dość duży przełom, gdy pojawił się na rynku obligacji czy gdyby pojawił się dług publiczny jakiegoś państwa nominowane w bitcoinie o powiem szczerze trudno sobie w tym momencie wyobrazić, jakie mogłoby dodać konsekwencje w związku z tym, że byłby to dług zaledwie niewielkiego Salwadoru to pewnie nie było żadnych konsekwencji ale gdyby szkody niż inne większe państwo się na taki krok zdecydowało co ciekawe jak dalej sytuacja się rozwijała jeśli Salvador zdecyduje się na emisję obligacji bitcoiny też ciekawe, jakie będzie oprocentowanie, bo przecież nie istnieje rynek kredytowy rynek długu Witko nieprawda, więc wiele rzeczy do odkrycia jest przed panem prezydentem Salwadoru sprawdziłem przy okazji, że Salvador generalnie ma rezerwy walutowe wielkości 2500 000 000USD dla porównania przypomnę Polska ma grubo ponad 100 000 000 000 Salwador 2,5, a PKB Salwadoru to 26 000 000 000USD rocznie, więc no tak właściwie, jakby ktoś mnie zapytał, w którym regionie na świecie pojawi się państwo, które wprowadzi jako swoją własną walutę bitcoina to bym strzelał bez cienia wątpliwości Ameryka Południowa ewentualnie Ameryka Środkowa no właśnie tamten pomysł się pojawia, więc nie dziwi mnie to, że nie w Europie nie w Ameryce północnej i Azji tylko akurat tam dziwny pomysł moim zdaniem ekonomicznie chyba trochę bez sensu nie sądzę, żeby to dało cokolwiek gospodarce Salwadoru bitcoin jest aktywem finansowym zdecydowanie zbyt ryzykownym i jego cena waha się zbyt mocno, żeby mogło to przynieść jakieś długofalowe korzyści dla gospodarki jakiegokolwiek państwa moim zdaniem w tym momencie czy ja nie wiem czy Salwador odejdzie z amerykańskiego dolara wydaje się, że chyba nie widziałem, że w każdym razie tak tego typu wypowiedzi ze strony prezydenta Salwadoru wydaje się, że to będzie teraz tak wyglądać tak będzie jednocześnie obok siebie i amerykański dolar i bitcoina chyba nie jest także oni się w 100% wyłącznie na bitcoina przerzucają tobą moim zdaniem byłoby kompletnym szaleństwem natomiast pewnie dalej fundamentem gospodarki Salwadoru będzie jednak amerykański dolar bitcoiny ewentualnie jakimś tam jego uzupełnieniem no zobaczymy bardzo ciekawy eksperyment także od strony intelektualnej, ale oczywiście również ze strony od strony gospodarczej nie zazdroszczę mieszkańcom Salwadoru, bo będą występować w tym w tym eksperymencie jako osoby, na których przeprowadza się to doświadczenie ekonomiczne no zobaczymy, jakie będą efekty za jakiś czas to było miejsce dziesiąte teraz sprzedaje miejsce dziewiąte wrócimy do kraju i wrócimy do tych najbardziej rozgrzewających emocje Polaków wskaźników gospodarczych stawia na dziewiątym miejscu w tym tygodniu inflacja dość częsty bywalec tego zestawienia tym razem na miejscu dziewiątym najnowsze dane wstępne dane Głównego Urzędu Statystycznego za maj mówi o tym, że inflacja wzrosła nam do poziomu 48% w skali roku oczywiście to są dane wstępne pełne dane będą opublikowane za tydzień już w połowie czerwca na razie mamy 48 i te dane na te dane można patrzeć na 2 sposoby z 1 strony to jest oczywiście dużo to jest najwyższa inflacja w Polsce od 2011 roku, czyli od 10 lat natomiast z drugiej strony nie ma tutaj jakieś wielkiej niespodzianki dane są zgodne z oczekiwaniami i przede wszystkim nie sprawdziły się takie bardziej szeptane nieoficjalne prognozy o tym, że może, że możemy zobaczyć w tym wskaźniku piątkę z przodu, że inflacja sięgnie 5% nie zobaczyliśmy 5% nie ma jest 48 to niewielka różnica oczywiście można powiedzieć, że jest prawie 5%, ale jednak pewnie jakiś tam efekt psychologiczny na rynku był jakiś wpływ na rynek większy też mógłby być, gdybyśmy jednak zobaczyli piątkę z przodu w końcu dilerzy na rynku walutowym inwestorzy to też tylko ludzie, którzy często kierują się właśnie emocjami, a ta piątka mogłaby ich przestraszyć bardziej niż ledwie tam zgodne z przewidywaniami 4 i 8 prawda, więc patrząc od tej strony na ten wskaźnik, pomimo że najwyższy od 10 lat można powiedzieć, że jest dość spokojnie tak jak miało być co więcej jak się patrzy na dane o wzroście cen w ujęciu miesiąc do miesiąca to widać, że sytuacja się uspokaja, ponieważ w maju ten wzrost miesiąc do miesiąca, czyli w stosunku do kwietnia to tylko 3% w kwietniu w stosunku do marca ceny rosły średnio 80 tych w marcu w stosunku do lutego 1%, więc w marcu było 1 kwietnia 08 maja już tylko 03 widać, więc w tym ujęciu widać, że sytuacja, że te ceny rosną oczywiście cały czas zaczynają już rosnąć coraz wolniej wzrost miesiąc do miesiąca 3% generalnie najniższy w tym roku ostatni raz tak niski wzrost mieliśmy w grudniu ubiegłego roku pojawia się w związku z tym pytanie co dalej czy być może to już szczyt inflacji mam wrażenie, że bardzo wiele osób bardzo wielu dziennikarzy we wszystkich mediach pisze ostatnio dość dużo inflacji o ryzyku związanym z tą inflacją o tym zagrożeniu żona rośnie coraz bardziej coraz bardziej może się okazać po jakimś czasie, że takiej takie nagromadzenie emocji związanych z inflacją wyznaczy nam szczyt taki lokalny szczyt inflacji i że nie tylko w tym miesiącu nie zobaczyliśmy piątki z przodu, ale być może w ogóle nie zobaczymy, ponieważ jeśli chodzi o czerwiec to rok temu w czerwcu ceny szły w górę miesiąc 2 miesiące aż 6% więc, aby ten roczny wskaźnik w kolejnym miesiącu dalej rósł i ewentualnie doszedł do 5% to inflacja miesiąc 2 miesiące w czerwcu tym razem musiały być większa niż 60 tych no bo inflacja obejmuje ostatnie 12 miesięcy prawda, więc w przypadku tej czerwcowej wyleci nam obliczenia te 6 sprzed roku i coś wyjdzie nam no miejsce tek tych starych 6 więc, żeby łącznie ten wskaźnik poszedł w górę to coś nowego musi być wyższa niż 60 tych, a skoro mają już było tylko 3 to nic nie zapowiada się na aż taki kolor takie kolejne przyspieszenie inflacji w czerwcu nie widzimy chyba w tym momencie w wokół nas kolejnego szarpnięcia ze strony tych cen, które zmieniają się najszybciej najczęściej, czyli przede wszystkim ze strony cen paliw, ale ostatnio tak jakby się trochę ustabilizowały zresztą podobne zdanie wyraził na Twitterze główny ekonomista banku PKO BP Piotr Bujak, który mówi, że może się okazać, że teraz my chodzących miesiącach inflacja ten roczny wskaźnik troszeczkę nam zejść niżej jeśli tak się stanie to może oznaczać, że nie będzie w ogóle żadnych podwyżek stóp procentowych to ekonomiści interesują się inflację nie tylko ze względu na poziom cen, ale także ze względu na to co się będzie dziać ze stopami procentowymi, zwłaszcza ekonomiści zatrudnieni w bankach, bo dla banków stopy procentowe są bardzo ważne tutaj od razu pojawia się taki pomysł wchodzących na trwającą dyskusję o stopach procentowych w Polsce, że jeśli w najbliższych miesiącach nie będziemy widzieć dalszego wzrostu inflacji być może te głosy o potrzebie podnoszenia stóp procentowych, które mamy w ostatnich dniach będę jeszcze o nich mówił dziś ucichną po prostu jednak nie doczekamy się tej tej podwyżki, więc przynajmniej jeśli chodzi o perspektywy dotyczące czerwca to nic nie wskazuje na to, żeby inflacja miała dalej iść w górę najprawdopodobniej troszeczkę nam opadnie potem będzie lipiec sierpień i rok temu w lipcu w sierpniu tak jak zwykle na wakacjach ceny troszeczkę spadały, bo wtedy one są pod dużym sezonowym wpływem głównie owoców warzyw wiadomo, że ceny owoców na noc na wiosnę są dość wysoko, ale potem raczej owoce tanieją prawda przez całe wakacje to wpływa na ten wskaźnik inflacji, który najczęściej na minusie w lipcu w sierpniu w ubiegłym roku był na minimalnym minusie jeśli wszystko pójdzie dobrze, a chyba nie będzie jakiegoś wielkiego nieurodzaju, bo to od tego w tym momencie zaczyna zależeć jeśli chodzi o miesiące wakacyjne to też powinniśmy mieć w tym roku spadek cen żywności owoców warzyw, więc pewnie będzie mniej więcej tak samo jak rok temu, więc też nie powinniśmy notować wzrost inflacji po wakacjach rok temu wrzesień październik listopad to były miesiące bardzo niską inflację i tutaj faktycznie tym razem znów możemy mieć wyższe odczyty i wtedy znów inflacja zacznie rosnąć, ale to dopiero za kilka miesięcy będzie prawda we wrześniu dane za wrzesień będą w październiku, więc dopiero w październiku wrócimy do tematu, że inflacja znowu zaczyna rosnąć, więc chyba w tym momencie przed nami kilka miesięcy przerwy jeśli chodzi o temat szybko rosnącej inflacji na pozostanie na wysokim poziomie, ale już nie będzie tak szybko rosnąć wiele na to wiele na to wskazuje, chociaż z drugiej strony czają się też w otoczeniu i na świecie takie czynniki, które sugerowałyby, że ta inflacja mogłaby jednak dalej iść w górę i o tym od tych czynnikach teraz więcej przed nami miejsce ósme aż na ósmym miejscu najnowszy odczyt indeksu żywności FAO, czyli tej organizacji i dotyczącej zajmującej się rynkiem żywnościowym przy ONZ przy organizacji narodów Zjednoczonych to nazwa organizacja narodów Zjednoczonych do spraw żywienia i rolnictwa tak dokładnie i ta organizacja publikuje indeks żywności, na które to indeks składają się ceny 5 podstawowych produktów żywnościowych, czyli żywnościowych, czyli cukier mięso nabiał oleje roślinne, czyli tłuszczem, więc inaczej i produkty zbożowe no i z najnowszego odczytu wynika, że ten indeks w maju w stosunku do kwietnia urósł aż 480%, czyli to jest największy taki jednorazowy skok cen żywności na świecie od października 2010 roku, czyli najwyższy od 11 lat, a nominalnie poziom cen żywności jest na wyżej od 2011 roku natomiast w skali roku ostatniego wzrost cen to już prawie 40% można, więc powiedzieć, że nie tyle gotowe przetworzone produkty żywnościowe co surowce żywnościowe ich cena w ciągu ostatniego roku poszła w górę o blisko 40% średnio i na ten wzrost składają się oleje roślinne tutaj mamy wzrost aż o 125% cukier podrożał w ciągu ostatniego roku o 57% na świecie produkty zbożowe tutaj mamy wzrost cen o 36,5% mawiał wzrostu 28% i stosunkowo najwolniej drożeje mięso ceny mięsa uśrednione oczywiście na wszystkich rynkach na świecie poszły w górę w ciągu ostatniego roku o 10% tylko natomiast cały ten indeks to jak bardzo jak szybko idzie w górę może budzić niepokój, chociaż oczywiście trzeba pamiętać, że ten indeks FAO w związku z tym, że są surowce ani produkty końcowe może nie przekłada prosty sposób taki bezpośredni sposób na zmiany cen jedzenia w sklepach czy restauracjach natomiast on może zapowiadać takie zmiany w sklepach restauracjach w którymś tam kolejnym kroku prawda ten impuls cenowy musi przejść przez wszystkie szczeble dystrybucji co pewnie zajmuje kilka miesięcy na końcu może dotrzeć także do naszych do naszych sklepów oczywiście na końcową cenę żywności w sklepie wpływ ma nie tylko to ile kosztują surowce żywnościowe, ale też ile kosztuje, jakie są koszty pracy w fabrykach piekarniach itd. ile kosztuje transport jak marże sobie naliczają producenci tak dalej tak dalej tam cała masa różnych zmiennych, które w związku z tym, że są zmienne to mogą się zmieniać w czasie natomiast to co się dzieje z cenami surowców też ma bardzo duże znaczenie ostatnio to co się z nimi dzieje to wygląda także można się tak za głowę, bo wzrost cen naprawdę jest bardzo bardzo duży i bardzo szybki przypomnę tylko, że wg ostatnich doniesień głosu cen żywności w polskich sklepach w maju były tylko 170% wyższe niż rok wcześniej, więc jeśli chodzi o ostatnie miesiące to mamy wysoką inflację w kraju, ale akurat nie zawdzięczamy jej ceny żywności ceny żywności akurat dostał zachowują się w miarę stabilnie są takie artykuły, które drożeją oczywiście zawsze tak jest, ale z drugiej strony są też takie artykuły, które nie drożeją albo wręcz tanieją i to średnia wychodzi na poziomie 170%, ale biorąc pod uwagę to co dzieje się z cenami surowców żywnościowych na całym świecie niewykluczone, że to się będzie zmieniać w nadchodzących miesiącach to było miejsce ósme teraz przed nami miejsce siódme i na siódmym miejscu kolejny czynnik, który może wpłynąć na wzrost inflacji w przyszłości, a ceny żywności tej na rynkach hurtowych na świecie za nami, a przed nami ceny energii elektrycznej także na rynku hurtowym w Polsce konkretnie na Towarowej giełdzie energii, która pełni funkcję takiego rynku hurtowego w Polsce w maju tylko w ciągu 1 miesiąca wg tych najnowszych danych Towarowej giełdy energii średnia cena kontraktu na dostawę 1 megawatogodziny w takich jednostkach handluje się energią elektryczną na giełdzie ten kontrakt na wystawy 1 metody megawatogodzinę podrożał o ponad 10% w ciągu 1 miesiąca z tym, że warto zaznaczyć, że chodzi o kontrakt z dostawą w przyszłym roku 2022 roku generalnie rynek i handel hurtowy energią elektryczną jest zorganizowany w ten sposób, że największa część największy wolumen tego handlu odbywa się za pomocą kontraktów terminowych z dostawą w przyszłym roku dopiero są na tyle ważne sprawy, że podmioty funkcjonujące na tym rynku zabezpieczają sobie dostawy energii elektrycznej, które potem oczywiście sprzedają dalej odbiorcom końcowym z dość dużym wyprzedzeniem prawda nie nie można sobie pozwolić na to, że kup, że to energii, którą dostarczymy dzisiaj to kupimy od producenta dzień wcześniej albo 3 dni wcześniej się robi z rocznym wyprzedzeniem, ale dzięki temu już dzisiaj widzimy jak po jakich cenach jest przelewana na energię, która będzie do nas trafiać dopiero w przyszłym roku w związku z tym rysuje się taka doszła perspektywa ładne, bo takich dobrych kilka miesięcy wśród, która mówi nam o tym co się może dziać scenami także na rynku detalicznym, bo jeśli ci hurtownicy w tej chwili kupują to energię elektryczną w ilościach hurtowych na przyszły rok po zdecydowanie wyższych cenach no to jak przyjdzie koniec roku i będą wnioski taryfowe do Urzędu Regulacji Energetyki to można się domyślać, że tam też będą wnioski o odpowiednio duże podwyżki dla nas prawda, więc więc, obserwując to co siedzi się dzieje na rynku hurtowym można wyrobić sobie oczekiwania tego, a propos tego co nas czeka odbiorców końcowych w kolejnym roku, więc ten kontrakt na dostawy w 2022 roku podrożał o ponad 10% tylko w ciągu 1 miesiąca cena wynosi już 340zł za megawatogodzinę, a w kwietniu była na poziomie 308zł rok temu czy generalnie w ciągu ostatniego roku ta cena poszła w górę aż 53% chodzi tutaj oczywiście efekt bazy, bo rok temu w maju byliśmy w samym dołku w związku z pierwszą falą to dość paniczną falą pandemii wtedy wtedy, kiedy byliśmy w samym środku recesji w związku z tym, że gospodarka chodziła wtedy na pół gwizdka wiele firm było zamkniętych, bo ogranicza produkcję to pobór energii elektrycznej w Polsce też był zmniejszony w związku z tym, że ten pobór był mniejszy, czyli popyt na energię elektryczną był mniejszy to przekładało się to też na spadek cen jeśli chodzi o kontrakty terminowe w przyszłości, bo nikt nie wiedział wtedy jak długo ta sytuacja potrwa, więc nie tylko spadały wtedy ceny w tzw. spocie, czyli na tym rynku natychmiastowym, bo taki też oczywiście istnieje, że jest mniej istotne, ale na rynku kontraktów terminowych też ceny dość mocno poszły do i to było dokładnie 12 miesięcy temu, więc teraz w takim porównaniu rok do roku występ w wygląda to niesamowicie i bardzo tak malowniczo, bo ten wzrost przekracza 50% natomiast nie nie jest tutaj istotny wzrost skala wzrostu w stosunku rok do roku tylko to, że w ciągu ostatniego z ostatniego miesiąca te ceny idą w górę o ponad 10% 340zł za megawatogodzinę to jest rekord nigdy dotąd na tym rynku kontraktów terminowych z takim rocznym wyprzedzeniem to cena nie była tak wysoko my tutaj jest konieczne jest sama podobna uwaga co ta, o której mówiłem w przypadku towarów żywnościowych na rynkach hurtowych to się nie przekłada automatycznie na ceny detaliczne, ale to się może przełożyć na ceny detaliczne po jakimś tam po jakimś tam czasie prawda, czyli w tym przypadku to się może przełożyć na wysokość rachunków za energię płaconych przez gospodarstwa domowe, ponieważ to, że ceny na rynku hurtowym w tej chwili tak mocno idą w górę sprawia, że podwyżki tych rachunków w przyszłości stają się po prostu bardziej prawdopodobne, bo faktyczny wzrost kosztów po stronie dystrybutorów energii może przekonać Urząd Regulacji Energetyki dlatego, żeby zgodził się na wyższe taryfy co i co stoi za tymi tak dużymi wzrostami Energi 2 rzeczy przede wszystkim po pierwsze, ożywienie gospodarcze, czyli też wzrost popytu na energię elektryczną wychodzimy z pandemii szczepionki działają zachorowanie coraz mniej mamy odmrożenie w gospodarce, więc wszystko zaczyna się szybciej kręcić generalnie wszystkie surowce drożeją energia elektryczna nie jest tutaj wyjątkiem są też idzie w górę, a po drugie mamy jeszcze kwestię emisji dwutlenku węgla, gdyby ta energia była czystych odnawialnych źródeł to ten czynnik miałby znaczenia, ale w związku z tym, że w Polsce większość energii nadal węgla no to tutaj trzeba jeszcze doliczyć koszty związane z notowaniami zezwoleń na emisję dwutlenku węgla zezwolenia też drożeją przecież cały czas 14maja, czyli raptem 23 tygodnie temu osiągnęły najwyższy poziom swojej historii prawie 57USD za tonę, a w ciągu całego miesiąca w maju poszły w górę o kolejne 6%, a w ciągu ostatniego roku ich cena wzrosła uwaga aż o 138%, chociaż tutaj mamy dokładnie ten sam efekt bazy co w przypadku cen energii, o którym wspomniałem wspominałem przed chwilą, więc niezależnie od przyczyn energia też jest coraz droższa na rynku hurtowym co będzie się jakimś opóźnieniem przekładać na rynek detaliczny to też będzie działać na pro inflacyjnych tak, czyli jeśli generalnie inflacja miałaby spadać w Polsce na to ten prawdopodobny dalszy wzrost cen energii będzie hamować tę tendencję spadku inflacji jeśli inflacja będzie rosnąć dalej w Polsce to dodatkowy wzrost cen energii będzie dodatkowo podkręca ten wzrost inflacji tak to w tej chwili niestety na rynku hurtowym wygląda inflacja cały czas jest wysoka stopy procentowe za co są bardzo niskie w związku z tym nie ma sensu oszczędzać na lokatach bankowych za to z drugiej strony jest brać kredyty, bo one są rekordowo niskiego Nisko oprocentowana o kombinacji 1 drugiego czynnika więcej już teraz na miejscu szóstym skoro inflacja cały czas bardzo wysoko stopy procentowe są rekordowo Nisko no to co można zrobić trzeba zadbać o swoje oszczędności swoje pieniądze wyjąć z lokat bankowych, bo tam tracą na wartości poszukać jakiegoś innego miejsca można zażartować, że jeśli chodzi o ostatni miesiąc to zdecydowanie najpopularniejszą formą lokowania swoich pieniędzy były wkłady własne do kredytów kredytów mieszkaniowych, ponieważ z najnowszych danych Narodowego Banku Polskiego wynika, że pobiliśmy rekord pod tym względem popyt na kredyty mieszkaniowe maju czy też wartość nowych udzielonych kredytów mieszkaniowych w kwietniu przepraszam nie mają co dane podawane z pewnym opóźnieniem wartość tych nowych kredytów w kwietniu sięgnęła 7 200 000 000zł to jest najwięcej w historii publikowania tego typu danych, czyli od 2014 roku bardzo możliwe też, że wcześniej też takich osiągnięć nie mieliśmy, więc niewykluczone, że w ogóle jest to rekord wszech czasów, a średnie oprocentowanie kredytów NBP przy okazji podał w Polsce w tej chwili to zaledwie 29% rocznie, więc rzeczywiście niezbyt niezbyt wysoko droższe są kredyty konsumpcyjne tutaj też poznaliśmy nowe dane i tutaj oprocentowanie już zaczęło rosnąć, bo miesiąc wcześniej w marcu wynosiło 63% w kwietniu urosło do 66%, czyli mieszkaniowe niecałe 3% konsumpcyjne 660 tych no i tutaj wartość udzielonych nowych kredytów troszeczkę spadła i wyniosła 5 800 000 000zł w kwietniu była ponad 9% mniejsza niż miesiąc miesiąc wcześniej, czyli na kredyty konsumpcyjne kredytów konsumpcyjnych pojawiło się za blisko 6 000 000 000zł, a mieszkaniowych za 7 200 000 000 mamy boom kredytowy można powiedzieć no bo faktycznie no jeśli ktoś chce ktoś ma dużo pieniędzy ich chce, żeby te pieniądze pracowały nie traciły na wartości to wiadomo, że najpopularniejszą formą oszczędzania czy inwestowania wśród Polaków są nieruchomości i w związku z tym, że ceny nieruchomości także idą w górę i są coraz wyżej mieszkania są coraz droższe no to, żeby kupić jakiś takie większe czy też lepsze w lepszej lokalizacji często trzeba się posiłkować kredytem naszych danych to widać popularność kredytów mieszkaniowych jest rekordowo duża trudno się trudno się dziwić oczywiście to jest takie sprzężenie zwrotne, bo jeśli tutaj widzimy tych danych że, że udzielona, że wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych bije rekordy to te kredyty mieszkaniowe właśnie udzielone będą podbijać dodatkowo popyt na mieszkania, więc będą podbijać wzrost cen mieszkań, więc przez to ceny będą kolejnym roku znowu troszeczkę wyższa ci następni będą musieli wziąć trochę więcej tych kredytów, żeby nadążyć za tym wzrostem cen i tak kółko i tak w kółko i tak buduje się to co wielu ludzi lubi nazywać bańką spekulacyjną, chociaż z drugiej strony to wcale nie musi być bańka spekulacyjna, ponieważ to wszystko co się dzieje nie musi mieć wcale podłoża spekulacyjnego akurat w Polsce tych mieszkań cały czas brakuje wielu ludzi, którzy kupują mieszkania nie dlatego, żeby spekulować, czyli nie po to, żeby potem sprzedać drożej albo, żeby na tych na tym zarobić, chociaż tak też są oczywiście, ale cały czas cała masa ludzi, którzy kupują mieszkania po prostu, dlatego że chcą w nich mieszkać, a w tym momencie wykorzystują sytuację polegającą na tym, że mamy rekordowo niskie stopy procentowe, więc oprocentowanie kredytów mieszkaniowych także jest rekordowo niskie generalnie ciekawe rzeczy dzieją się na rynku kredytowym w tej chwili w Polsce generalnie dużo ciekawych rzeczy dzieje się w Polskiej gospodarce widać to także w takich najbardziej bazowych danych dotyczących produktu krajowego brutto i o tym więcej na miejscu piątym teraz na piątym miejscu w tym tygodniu w cotygodniowym podsumowaniu roku polskie PKB w pierwszym kwartale, chociaż tak naprawdę nie chodzi o całe PKB, a o inwestycję, ale po kolei GUS podał, że w pierwszym kwartale tego roku nasz produkt krajowy brutto był niższy niż przed rokiem o 9%, czyli to jest lepiej niż z takim wstępnym raporcie podawane w połowie maja, bo wtedy ten spadek przekraczał 1% teraz zweryfikowano te wstępne dane GUS ma po prostu więcej informacji na stole, na podstawie których może wyliczać PKB, bo w tym wstępnym odczycie dużo rzeczy jest szacowany po prostu tak na oko potem już liczba rzeczy, które czy szacować zmniejsza, więc jest tzw. twardych danych w związku z tym ten ostateczny wynik też podlega modyfikacjom i tym razem na szczęście zmodyfikowanego na plus, czyli dalej mamy spadek PKB w stosunku rok do roku, ale mniejszy niż nam się wydawało tylko 9% natomiast zmiana czwartego kwartału, czyli w stosunku do ostatniego kwartału 2020 roku to jest wzrost aż 11% to jest świetny wynik przypomnę, że na początku pierwszego kwartału zastanawialiśmy się dość głośno czy w ogóle będziemy na plusie na początku 2020 pierwsze roku czy nie będzie to kolejny kwartał na minusie co oznaczało powrót recesji absolutnie nic takiego się nie stało natomiast ci wszyscy, którzy na tym się zastanawiali na przełomie roku są usprawiedliwieni oczywiście tutaj wiele zależało od tego jak będzie się rozwijać pandemia koronawirusa wtedy dopiero startowały proces szczepień nie wiadomo było jak to wszystko się potoczy zresztą potoczyło się w pierwszym kwartale dość negatywnie, bo mieliśmy kolejną falę przecież w marcu mimo to gospodarka tym razem okazała się odporna co pewnie jest związane z tymże od strony zdrowotnej medycznej wyglądało to strasznie mieliśmy bardzo dużo ofiar śmiertelnych koronawirusa to myślę, że można po powiązać wielu naukowców wiąże z tym, że generalnie niezbyt przejmowaliśmy się tymi obostrzeniami nakładanymi na nas na gospodarkę wielu z nas ignorowała te obostrzenia wiele firm także ignorował te obostrzenia co spowodowało stosunkowo dużo kolejną falę zachorowań niestety no ale z drugiej strony ta druga strona medalu jest taka, że gospodarka tym razem nie poddała się pandemii to jest taki efekt uboczny prawda można powiedzieć całej tej sytuacji im wzrost PKB bardzo kwartału aż 11% w pierwszym ostatnim kwartale 2020 roku no i największy szok tych wszystkich danych to jest wzrost inwestycji, bo one urosły aż 18% w stosunku do okresu październik listopad grudzień i w efekcie nawet rok do roku wyszły na plus już w tym momencie taki niewielki prawdopodobnie to jest odłożony w czasie efekt tarczy antykryzysowej, dzięki którym większość firm nie tylko przetrwała, ale też odłożyła trochę pieniędzy na bok, które teraz może zainwestować w związku z tym, że po pandemii nadciąga ogromny popyt, który nakręca inflację m.in. ale nie da się ukryć, że ten popyt jest naprawdę ogromne ze strony konsumentów to często te firmy teraz wręcz nie mają wyjścia muszą zainwestować chociażby po to, żeby sprostać temu popytowi, żeby obsłużyć w całości prawda oczywiście można go nie obsługiwać, ale wtedy utraci część zysków, które można zarobić, żeby zarobić warto zainwestować zawsze jest takie ryzyko przy podejmowaniu decyzji o inwestycjach prawda czy warto czy nie warto czy jak zainwestuje to znajdzie się na to dodatkowe to patrzenie na to w tej momencie akurat być może to będzie trwać krótko, ale w tej chwili właśnie tak taki jest moment w czasie, że nie ma w ogóle tego pytania czy znajdzie się popyt czy nie, bo ten popyt jest przeogromny i nadchodzi z każdej strony i wszyscy przedsiębiorcy widzą, więc w dość bezpiecznych warunkach można tak powiedzieć o stosunkowo niskim ryzyku mogą w tym momencie inwestycje inwestować w rozwój swoich mocy produkcyjnych, bo można właśnie mają zagwarantowane to, że im się to sprzeda dodatkowe rzeczy niezależnie od tego jakie to rzeczy, ale nie mówię teraz żadnej konkretnej branży po prostu ten wzrost popytu dotyczy całej gospodarki on napędza wzrost cen, ale w związku z tym także najprawdopodobniej zaczął napędzać wzrost inwestycji w końcu mamy ten wzrost inwestycji w gospodarce to jest już dość duża zmiana, bo w poprzednich latach tych inwestycji nie były one spadały najczęściej, a teraz wystrzeliły w górę bardzo mocno to jest ciekawy kolejny efekt pandemii w Polskiej gospodarce drugi ciekawa druga ciekawa rzecz w tym raporcie pierwszy raz od ponad 2 lat wyraźnie mamy ujemny wpływ na PKB zmiany za granicą ona przez ostatnie kwartały wciągnęła nam do PKB w górę tym razem przyczyniła się miała taki wpływ negatywny tak jak ten spadek o 9% rozbierzemy na czynniki pierwsze gustom robi w swoim raporcie to tam mamy aż 1 i9 punktu procentowego na minusie ze strony eksportu netto, czyli eksport minus import oni na minusie, dlatego że import po prostu rósł szybciej niż eksport dlatego ten wpływ jest ujemne czyli gdyby nie eksport netto to generalnie całe PKB rok do roku byłoby na plusie pozostałe części składowe są na plusie konsumpcja dodała do ogólnego wyniku nasza konsumpcja dodała do ogólnego wyniku 1 punktu procentowego inwestycje dodały 2 wzrost zapasów w firmach 3 punktu procentowego wydatki rządowe wydatki publiczne samorządowe także aż 4 więc, jakby to zsumować to wychodzi 791 cały 1% wzrostu gospodarczego czyli gdyby nie eksport netto zamiast spadku o 9% mielibyśmy wzrost o 1% rok do roku, gdyby nie oczywiście to jest figura czysto teoretyczna i do nie da się nie da się wyciąć gospodarki eksportu netto to bez sensu i najlepiej sobie tego w ogóle nawet nie wyobraża to wykonane w tym momencie taki ma resort teoretyczną statystyczne tylko, żeby pokazać, które części gospodarki ciągnęły tym razem nas do przodu, które części gospodarki hamowały nam ten marsz do przodu, bo wygląda to też ciekawie, ponieważ eksport netto zwykle ciągnie nas do przodu tym razem jednak na samowolę czasami od czasu do czasu takie kwartały też się też się zdarzają natomiast generalnie jeśli chodzi o PKB to trzeba pamiętać, że to są dane za pierwszy kwartał pierwszy kwartał skończył się trzydziesty 1marca mamy czerwiec, czyli to można powiedzieć to już historia to było dawno temu natomiast w ostatnim tygodniu pojawiło się też dane zdecydowanie bardziej aktualne, czyli tzw. indeksy EMI mówiące nam o tym, jaka jest aktywność gospodarcza w przemyśle właśnie teraz w tym momencie o tym więcej na miejscu czwartym to już nie będę się jakoś specjalnie długo rozwodził, bo mam wrażenie, że już chyba trochę za dużo tych wskaźników wrzuciłem ten podcast w tym wydaniu tak się akurat jakoś nagromadziły w tym tygodniu jeśli chodzi o indeksy EMI to musimy przede wszystkim o nich wiedzieć to, że są rekordowe są rekordowo wysoka wskaźnik firma dla polskiego przemysłu na poziomie 507% to jest rekord natomiast oczywiście te indeksy są publikowane dla wielu gospodarek rozwiniętych rozwijających się na całym świecie i są publikowane tego samego dnia, więc mieliśmy pierwszego dnia czerwca pomysł zawsze w pierwszym dniu miesiąca publikowane mieliśmy taki pochód rekordów dane z Polski były o dziewiątej rano okazało się, że to jest rekord chwilę później były dane z Włoch to też był rekord mieliśmy jeszcze chyba nawet opublikowane przed polską dane z Austrii Irlandii też były rekordowe Holandii był rekord dziesiątej 30 były dane z Wielkiej Brytanii to był rekord rekordy niż w tym roku rekordy wszech czasów tak Air nigdy nie było tak wysoko tych indeksów jak w tej chwili no i po południu naszego czasu temu o około godziny szesnastej były dane ze Stanów zjednoczonych tam uwaga też był rekord wszech czasów co ciekawe tego rekordu nie było w Niemczech nawet był niewielki spadek tego indeksu w Niemczech natomiast prosili denerwować gospodarkę niemiecką w Niemczech rekord wszech czasów był w marcu, czyli tam z pewnym wyprzedzeniem no i po tym, rekordzie taka mała korekta w dół prawda im się zdarzyła indeks WIG ma globalne wyliczany przez bank JPMorgan, czyli taka średnia ważona z tych wszystkich gospodarek na świecie nie pobił rekord wprawdzie wszech czasów, ale jest na poziomie najwyższym od 2010 roku to wszystko pokazuje, że mamy absolutnie niesamowite ożywienie gospodarcze w przemyśle na całym świecie cały świat wychodzi z pandemii i reakcja gospodarki wszędzie wygląda mniej więcej tak samo mamy ogromny wzrost popytu praktycznie wszystko ogromny wzrost zamówień produkcyjnych i eksportowych i eksportowych wszystko jedno przez to często też jest wzrost zatrudnienia bo, żeby obsłużyć zamówienia to potrzeba więcej ludzi, więc firmy zatrudniają bardzo dużo osób to też wpływa na wzrost tego indeksu EMI jednocześnie narastają za zaległości firmy się nie wyrabiają po prostu obsługa tego popytu te zaległości narastają także z powodów podażowych tzw. zakłócenia łańcucha podażowych prawda brakuje jakieś części trzeba czekać na części trzeba wstrzymywać produkcję, bo ograniczają produkcję w związku z tym to wszystko się przesuwa w czasie IT opóźnienia zaległości narastają one za naraz stają zarówno z powodów popytowych popyt jest bardzo dużo jakich powodów podażowe są kłopoty od strony podażowej no efektem ubocznym tego wszystkiego także jest coraz częściej raportowane bardzo szybki mniej czasami od czasu do czasu w niektórych miejscach wręcz rekordowe wzrosty cen w przypadku indeksów firma nie ma mowy o cenach konsumenckich w sklepach tam chodzi o ceny producentów, czyli producenci raportują o tym czy podnoszą ceny swoich własnych produktów w fabrykach czy nie no i podnoszą ceny, tłumacząc się z 1 strony z 1 strony bardzo dużym wzrostem kosztów surowce drożeją mówiliśmy już o tym dzisiaj nas z drugiej strony jak popyt tak bardzo mocno rośnie to można się domyślać, że odbiorcy akceptują wyższe ceny, więc można im ceny podnosić tak się właśnie dzieje to wszystko składa się te wszystkie czynniki składają się na 1 wielki obraz ożywienia gospodarczego po okresie recesji związanej z pandemią recesja minęła w tym momencie chyba można powiedzieć, że definitywnie minęła i to co widzimy teraz to jest po prostu modelowy książkowy przykład ożywienia gospodarczego ze skutkiem ubocznym tego ożywienia w postaci podwyższonej inflacji wygląda to bardzo interesujące ciekawe jak długo będzie to trwać powiem szczerze nie mam zielonego pojęcia natomiast prognozy są dość optymistyczne, że nie tylko w tym roku, ale i w przyszłym roku ta sytuacja jeśli chodzi o tempo wzrostu gospodarczego i poziom aktywności w gospodarkach, że to się powinno utrzymywać no bo mamy dużo zaległości do nadrobienia ta pandemia jednak trwała ponad rok i przysporzyła dość głębokiej recesji w tych najbardziej rozwiniętych gospodarkach, więc teraz trzeba te zaległości w cudzysłowie nadrabiać, a nie nadrobimy w ciągu 1 miesiąca, więc pewnie taką, która powinna utrzymywać się dłużej skoro ma potrwać dłużej pewnie też i stąd bierze się tam większa Ochota polskich przedsiębiorców do inwestowania, o czym mówiłem kilka minut temu to było miejsce czwarte teraz pierwsza trójka przed nami teraz już nie będzie o wskaźnikach makroekonomicznych będą inne historie, ale też bardzo ciekawej bardzo ważne bo gdyby nie były bardzo ważne toby nie było w pierwszej trójce prawda z już w tym miesiącu, czyli w czerwcu doczekamy się pierwszej emisji obligacji unijnych tych emitowanych przez Unię europejską, z których ma być finansowany tzw. fundusz odbudowy Unii Europejskiej, bo wszystkie państwa unijne ratyfikacja ratyfikowało już przepisy na ten temat pamiętamy, że Polska też, ale wcale nie byliśmy ostatni były takie kraje, które zwlekały z jeszcze dłużej wszystko jest w każdym razie już klepnięty nie ma żadnych formalnych przeszkód, które stałyby na drodze do emisji tych obligacji i komisja europejska właśnie parę dni temu zapowiedziała, że pierwsza emisja odbędzie się jeszcze w czerwcu poinformowała też, że do końca roku zostaną wypuszczone obligacje długoterminowe o wartości 80 000 000 000EUR i będą też opuszczamy te bardziej krótkoterminowe obligacje szczegółów o tym jak bardzo krótkoterminowe one mają być na razie nie ma, ale wiadomo, że ich ma być za kilkadziesiąt miliardów euro wiadomo, że Unia europejska łącznie zamierza wyemitować dług wart około 800 000 000 000EUR, ale w ciągu kilku lat oznacza to, że co roku emisje będą wynosić mniej więcej po 150 000 000 000EUR do 2026 roku no, a to oznacza, że Unia europejska na kilka lat stanie się jednym z największych emitentów długu na świecie i to jest bardzo ważne wydarzenie podejrzewam, że generalnie emisja tego długu ta pierwsza misja symboliczna pierwsza emisja będzie pewnie największym wydarzeniem czerwca na rynkach finansowych no i bardzo ważne będzie to jak duży będzie popyt jak dużym zainteresowaniem inwestorów spotka się ta ta emisja oczywiście warto tutaj przypomnieć, że Unia już wcześniej emitowała oczywiście wspólne 2, ale nigdy tak dużej skali no i dopiero przy okazji uchwalania funduszu odbudowy kto, który pojawił się jako odpowiedź na recesję związaną z pandemią koronawirusa pojawiła się koncepcja żeby, żeby finansować te zwiększony fundusz ratunkowy nie zwiększonymi składkami ze strony krajów członkowskich, bo to pisze mijało celem prawda bez sensu, bo to było z 1 strony trzeba było więcej płacić do unijnego budżetu, żeby potem sporo tam dostać pieniądze, więc takie przekładanie kieszeni do kieszeni troszeczkę już w przypadku takich zwykłych funduszy unijnych ma sens, dlatego że pieniądze trafiają większej części do tych państw głównie na Wschodzie Unii Europejskiej, które są nieco z tyłu jeśli chodzi o poziom rozwoju w stosunku do Zachodu z kolei państwa zachodnie najbogatsze niejako fundują to o dofinansowanie, więc jest taka redystrybucja geograficzna natomiast w przypadku funduszu, który miał walczyć ze skutkami negatywnymi skutkami pandemii to nie miałoby sensu, ponieważ akurat pandemią najciężej zostały dotknięte nie państwa na Wschodzie Unii Europejskiej tylko państwa na południu głównie Włochy Hiszpania tam te problemy były największe i recesja też była największa związana z pandemią recesja tam była największa, bo oczywiście został zamknięty w całości przemysł turystyczny akurat w tych krajach turystyka waży najwięcej w dochodzie Narodowym, więc był ten problem największy w każdym razie jasne było, że nie można zastosować tych samych mechanizmów co w przypadku normalnego budżetu unijnego trzeba, więc wymyślić coś nowego nadzwyczajnego wymyślono ten fundusz odbudowy, który działa wg osobnych przepisów osobnych praw no i wymyślono też, że inny sposób będzie finansowane i UE udało się dogadać w ramach Unii Europejskiej, żeby pieniądze pożyczyć po prostu na rynku no i teraz będzie trwać pewnie dyskusja dotycząca tego czy faktycznie tak jak się wstępnie umówiono to ma być wydarzenie jednorazowe w związku z tym, że pandemia miejmy nadzieję była jednorazowa i pożyczymy pompujemy tą gospodarkę potem jakoś to spłacimy zapomnimy o sprawie czy może tak jak chce spora część jednak państw unijnych zrobimy z tego stały element architektury finansowej Unii Europejskiej od tej pory Unia będzie mogła po prostu posiłkować się pieniędzmi pożyczonymi na rynkach tak jak robią to wszystkie państwa na świecie, korzystając ze swojej dobrej pozycji na rynkach finansowych ze swojego dobrego standingu wysokiej wiarygodności Unii Europejskiej akurat ma bardzo wysoką wiarygodność bardzo dobry standing wiarygodność jest wyższa niż w przypadku większości państw, które wchodzą w skład tej Unii, więc z pewnością taki sposób finansowania wydatków Unii byłby opłacalny, bo można by liczyć na to, że koszt obsługi akurat tego długu byłby niższy niż koszt obsługi długu poszczególnych państw należących do Unii Europejskiej, ale nie wiadomo jak ta dyskusja się zakończy ona jeszcze pewnie będzie długo trwać są zwolennicy i przeciwnicy tej koncepcji natomiast pewnie na przebieg tej dyskusji duży wpływ będzie mieć właśnie to jak będzie wyglądać sprzedaż tych obligacji, jaki będzie odzew ze strony rynku czy będzie duży będzie mały, jaki faktycznie będą koszty obsługi tego długu, bo tego przecież nie wiemy tylko podejrzewamy, że to będzie niski koszt, ale dopiero się faktycznie przekonamy o tym, jaki naprawdę jest, kiedy obligacje zostaną wyemitowane pierwsza emisja tak jak już mówiłem jeszcze w tym miesiącu w związku z tym właśnie to będzie dość duże wydarzenie, a o tym, że to się stanie już w tym miesiącu dowiedzieliśmy się kilka dni temu to jest moim zdaniem miejsce trzecie jeśli chodzi o ostatni tydzień, a teraz czynami miejsce drugie, a na drugim miejscu w tym tygodniu coraz większy szum w Polsce dotyczące ewentualnych podwyżek stóp procentowych w związku oczywiście z wysoką i rosnącą inflację mówi wprawdzie kilkadziesiąt minut temu o tym, że najprawdopodobniej w najbliższych miesiącach inflacja nie będzie rosnąć tak jak do tej pory nie zmienia to jednak faktu, że ta dyskusja robi się coraz głośniejsza i w ogóle to, że ona się pojawiła jest ciekawą zmianą, ponieważ wcześniej przez wiele miesięcy NBP ucina wszelkie dyskusje rada polityki pieniężnej ucinała twierdzą, że absolutnie nie ma mowy o jakichkolwiek zmianach jeśli chodzi o polską politykę monetarną tymczasem pojawia się coraz więcej wypowiedzi takich sygnałów, które natychmiast są interpretowane na rynku jako zapowiedź ewentualnej zmiany ewentualnego zaostrzenia polityki monetarnej np. w ubiegłym tygodniu Narodowy Bank Polski zapowiedział, że w czerwcu zorganizuje tylko 1 aukcję skupu obligacji rynku i to natychmiast zostało zinterpretowane na rynku jako sygnał zaostrzenia, ponieważ do tej pory były 2 aukcje skupu na miesiąc, a teraz się okazało, że będzie tylko 1 do tej po dodatkowo tydzień wcześniej na tej wcześniejszej zorganizowanej właśnie ostatniej aukcji odkupu obligacji od banków NBP odkupił od nich żadnych obligacji rządowych, czyli uznał, chyba że nie pasują te oferty przedstawione przez banki i odrzucił te oferty to też zostało zinterpretowane jako sygnał zaostrzenia się polityki monetarnej tak, bo jeśli NBP po pierwsze, kupuje mniej, bo skoro odrzucił oferty skupił mniej, a po drugie, zapowiada, że w czerwcu też kupi mniej, bo będzie tylko 1 aukcja nie 2, czyli efekt będzie taki, że skupi mniej, więc jeśli kupuje mniej obligacji rynku no to już jest taki ekwiwalent zaostrzenia polityki monetarnej tak można interpretować tak rynek zaczął to interpretować do tego pojawiło się takie wypowiedzi, o których jeszcze kilka miesięcy temu mogliśmy trudno było sobie wyobrazić tego typu wypowiedzi jeszcze parę miesięcy temu np. Eryk łączyli chyba największy Gołąb w radzie polityki pieniężnej i największy zwolennik tego, żeby nie podnosić stopy procentowej, a nawet być może dalej obniżać jeszcze parę miesięcy temu mówił o ewentualności dalszych obniżek stóp powiedział czy też napisał w artykule dla portalu Radia Maryja, że on opisał w tym artykule warunki, w których jego zdaniem będzie można podnieść stopy procentowe dalej nie chcą podnosić, ale już pisze co się musi stać czyli jakby już o tym myśli prawo już to gdzieś tam jest na horyzoncie także w jego głowie tak mam takie wrażenie, że dla niego ten warunek, po którego spełnienie można podnieść stopy procentowe w Polsce to spadek stopy bezrobocia tej oficjalnej urzędów pracy do 5% i to oczywiście taki spadek nie pojawi się szybko na pewno, więc oczywiście oznacza to, że Eryk Łon dalej nie chcę podwyżek stóp procentowych, ale teraz już jasno przynajmniej określa sytuację, w której będzie można tych podwyżek dokonać Łukasz Hardt kolejny członek rady polityki pieniężnej zwolennik podwyżek stóp procentowych zaproponował w ostatnim tygodniu, żeby symbolicznie delikatnie podnieść stopy procentowe i to akurat nie jest nic nowego, ale nowe jest to, że zaproponował, żeby zrobić to już w tym miesiącu już teraz w czerwcu, więc można powiedzieć, że to ciśnienie narasta Rafał sura kolejny członek rady polityki pieniężnej powiedział, że jego zdaniem stopy powinny wzrosnąć jeśli projekcji inflacyjnej NBP będzie wynikać, że w kolejnych latach inflacja będzie trwale przekraczać poziom 3,5% z powodów popytowych mówi bardzo Profi profesjonalnie przedstawione te warunki brzegowe, które będą uprawniać radę do podwyżki tutaj tylko ciekawostka jest taka, że on napisał projekcji inflacyjnej NBP, która ma się okazać ukazać dopiero w listopadzie z czego wynika jasno, że zdaniem akurat tego członka rady polityki pieniężnej do listopada NBP nie powinien rada powinna nic robić z drugiej strony nie wiadomo czy listopadzie dalej będzie zasiadał w radzie polityki pieniężnej, bo to jest ten członek rady, który dostał nominację do NSA, więc możliwe, że zmieni pracę i na jego miejsce pojawi się ktoś ktoś inny natomiast, pomijając to czy on tam będzie w tej radzie czy nie jakie konkretnie są te postulaty ciekawe jest to, że ta dyskusja trwa jest publiczna jest można powiedzieć intensywna taktyk głosów pojawia się coraz więcej to jest dość istotna zmiana w stosunku do tego co mieliśmy jeszcze kilka tygodni czy parę miesięcy temu, kiedy tej dyskusji nie było wiadomo było, że nie będzie żadnych podwyżek stóp procentowych i nie było po prostu tematu dziennikarze mogli się między sobą na ten temat pogadać członkowie rady polityki pieniężnej raczej nie wchodzili takie dyskusje teraz chodzą coraz odważniej, więc wygląda to bardzo interesujące, więc z 1 strony ta debata jest coraz więcej sygnałów świadczących o tym, że coraz więcej ludzi w radzie dopuszcza do myśli ewentualność podniesienia stopy procentowej może nawet w tym roku NBP zaczyna ograniczać skalę skupu obligacji rynku tak to przynajmniej wygląda być może robi to niechcący być może to nie jest zamierzone, ale tak to wygląda no i efekt jest taki, że rynek zaczyna grać pod podwyżkę stóp procentowych ta gra polega na tym przede wszystkim, że umacnia się nasza waluta umacnia się złoty 3 tygodnie temu euro kosztowało 4zł 53gr teraz już 4zł 46, a 3czerwca parę dni temu było euro poniżej 445 wtedy było najniżej od grudnia tego roku, czyli mamy złotego najsilniejszego w tym roku waluty obce są najtańsze od 2020 roku podobnie jest z dolarem, który parę dni temu był po 3zł 64gr to też był kurs najniższy od grudnia ubiegłego roku frank szwajcarski zszedł poniżej 406 i to był poziom najniższy od sierpnia 2020 roku, więc te spekulacje na rynku dotyczące ewentualności czy też rosnącego prawdopodobieństwa ruchu w górę stóp procentowych w Polsce powodują, że złoty się umacnia no bo jeśli pojawia się perspektywa tego, że polskie aktywa też aktywa denominowane w złotych będą wyżej oprocentowane za kilka miesięcy no to jednoczy to automatycznie jest to takie kuszące dla tych inwestorów które, którzy szukają właśnie takich aktywów troszeczkę wyżej oprocentowanych państwa z określonym profilem ryzyka oczywiście można dość łatwo znaleźć na świecie aktywa wyżej oprocentowane na Ukrainie np. stopa procentowa jest zdecydowanie wyżej albo w Turcji natomiast kraje są zdecydowanie mniej stabilne gospodarczo i politycznie, więc każdy wiadomo, że inwestorzy mają określone profile ryzyka funduszu np. prawda inwestycyjne to nie jest także każdy inwestor może bez problemu przeskoczyć sobie z obligacji polskich na ukraińskie są 2 osobne worki jeśli chodzi o profile ryzyka, więc jeśli ktoś ceni sobie to ryzyko jednak niezbyt duże i woli np. nie wychodzić poza kraje należące do Unii Europejskiej Noto w tym momencie poza polską ma niewiele obligacji do wyboru w strefie euro cały czas stopa procentowa jest poniżej zera no jeśli tutaj pojawia się taka perspektywa, że w Polsce stopy procentowe będą rosnąć, bo automatycznie to działa jako taki dodatkowy wabik stąd bierze to umocnienie złotego czy ten czynnik to jest pierwszy czynnik bezpośredni oczywiście jak to zwykle na rynkach była na to dochodzi na to nakłada się zdecydowanie większa liczba inwestorów, którzy podejmują decyzje inwestycyjne w oparciu o tego typu scenariusz, ale oczekują, że po prostu w związku z tym, że tak ma być to inni za chwilę kupią tego złotego ją się umocni, więc ja też go kupie, żeby zarobić na tym ruchu, umacniając prawda, więc to w ten sposób często też działa rynek finansowy no i obserwujemy ten ruch dość wyraźny niewykluczone, że to umocnienie złotego jeśli będzie dalej postępować to niewykluczone, że prezes NBP Adam Glapiński wystąpi na konferencji prasowej powie, że to umocnienie złotego działa tak jak podwyżka stóp procentowych i de facto stóp procentowych już nie trzeba podnosić, bo już złoty umocnił i to wystarczy może możliwe, że taki scenariusz zobaczymy, bo w ten sposób tłumaczono też kilka miesięcy temu osłabienie złotego osłabienie złotego działało jako dodatkowe łagodzenie polityki monetarnej prawda, czyli tak jak ekwiwalent kolejnych obniżek stóp procentowych, więc teraz umocnienie złotego może zadziałać jako ekwiwalent podwyżki stóp procentowych czemu nie zobaczymy w każdym razie ciekawe rzeczy zaczęło się dziać związane z polską polityką monetarną w sposób bardzo ciekawe też reaguje na to Polski złoty zobaczymy co dalej to było miejsce drugie, a teraz przed nami miejsce pierwsza na pierwszym miejscu w tym tygodniu zdecydowanie bezapelacyjne bezapelacyjnie wydarzenie ostatniego weekendu, czyli takie wstępne podatkowe porozumienie zawarte wśród państw, gdzie się na bardzo ważne wydarzenie moim zdaniem, które potencjalnie może dużo zmienić w świecie, który nas otacza, chociaż oczywiście jest to wstępny dopiero pierwsze kroki do zakończenia tego procesu bardzo daleko, ale bardzo ważne jest to, że w ogóle zrobiono ten pierwszy krok, bo to oznacza, że są duże szanse na to, że pojawią się kolejne kroki stany Zjednoczone Niemcy Francja wielka Brytania Włochy Japonia Kanada to jest dziś 7 i do tego Unia europejska, która od pewnego czasu też uczestniczy spotkania dziś 7 to są strony, które zawarły te porozumienia, czyli uzgodniły niejako jak mają wyglądać nowe globalne regulacje dotyczące przede wszystkim podatku dochodowego od osób prawnych to porozumienie dotyczy 3 rzeczy po pierwsze, globalne koncerny większą część swoich zysków mają księgować tam, gdzie faktycznie osiągają po drugie do tego uzgodniono globalną minimalną stawkę CIT na poziomie 15% i po trzecie to też jest bardzo ważne jednocześnie uzgodniono odejście od koncepcji podatków cyfrowych, czyli zgodzono się na ten minimalny podatek CIT, ale z drugiej strony nie będzie podatków cyfrowych, które miały być nakładane na koncerny technologiczne przede wszystkim te ze Stanów zjednoczonych Google Facebook itd. prawda no i oczywiście to jest na razie tylko polityczne porozumienie największych krajów uprzemysłowionych no i aby ten nowy system zaczął działać w każdym z tych państw trzeba będzie uchwalić odpowiednie ustawy podatkowe nowe prawo w poszczególnych państwach stanowią ustawy, a nie jakiś tam międzynarodowe porozumienia dzisiaj naprawdę trzeba przekuć teraz więzy prawne odpowiednie ustawy i w każdym z tych państw tej ustawy muszą być przyjęte w parlamentach, więc jest jeszcze bardzo daleka droga, ale to wstępne porozumienie polityczne jest tutaj kluczowe po drugie, żeby taki system miał sens no to oczywiście musi obejmować znacznie więcej krajów niż tylko tych 7 plus Unia europejska dlatego Amerykanie chcą teraz do niego przekonać 20 przede wszystkim z Chinami na czele z 20 to też oczywiście nie są wszystkie państwa na świecie, ale to już są to już zdecydowanie więcej tych największych najważniejszych gospodarczo państw na świecie, więc tutaj można mieć nadzieję na to, że ten proces będzie postępować natomiast porozumienie w ramach dziś 1 spokojnie moim zdaniem można uznać za spory przełom i na czym teraz dokładnie mają polegać rozwiązania ten minimalny podatek CIT na poziomie 15% nie oznacza, że wszystkie państwa mają sobie podnieść podatek do poziomu co najmniej 15% ma działać winny sposób ten podatek minimalny ma być osiągany dzięki takim niejako podatkom wyrównawczym w poszczególnych państwach, które wchodzą w ten system wobec swoich własnych koncernów, czyli np. jeśli jest amerykańska firma dajmy na to ringu albo, a albo Amazon i ona dajmy na to w Rumunii osiąga jakiś tam zysk, od którego płaci może Rumunia byśmy Irlandię, bo w Irlandii wiadomo, że to jest raj podatkowy podatek jest niższy prawda, więc wyobraźmy sobie, że Amazon w Irlandii księguje jakiś tam zyski od tego zysku płaci 10% podatku dochodowego no to koncepcja 15%owego minimalnego podatku polega na tym, że w takiej sytuacji Amerykanie oczywiście na podstawie odpowiednio skonstruowanej ustawy, która ma zostać przyjęta dopiero Amerykanie będą mogli tego Amazona dodatkowo opodatkować stawką pięcioprocentową, że to 10% i będzie to dotyczyć tych dochodów osiągniętych tam w Irlandii właśnie prawda tam w Irlandii było nie wiem ile miliardów zapłaciła tam 10%, ale to jeszcze musi dodatkowo 5% dopłacić, więc na końcu per saldo i tak będziecie to kosztować 15% podatku, tyle że nie zapłacić w całości w Irlandii, bo część zapłacić w stanach Zjednoczonych Amerykanie w ten sposób mają postępować wobec wszystkich amerykańskich koncernów Francuzi to samo będą robić wobec swoich francuskich koncernów tak jak Reno zaksięguje zysk gdzieś tam Niemna na na Kajmanach czy gdzieś to tam też dorzucą im dodatkowy podatek jak niemiecki Daimler czy zimę gdzieś zaksięguje zysk jakimś raju podatkowym to wtedy Niemcy go obarcza dodatkowym podatkiem czy ten system i to akurat podoba, bo ten system jest tak skonstruowany, że każdy kraj niejako odpowiada za swoje w cudzysłowie koncerny prawda, czyli nie ma tutaj ryzyka jakiegoś napięcia Międzynarodowego, że jak i że jedno państwo będzie od innego państwa oczekiwać, że to inne państwo coś tam zrobić, że podniesie ten podatek albo coś albo naliczał opłaty albo będzie oczekiwać, że nie naliczy np. prawda, czyli ten system jest tak skonstruowany, że raczej wyklucza ryzyko powstawania jakiś napięć tarcz międzynarodowych to jest akurat dość cwany moim zdaniem w całym tym systemie oczywiście jeśli zostanie w całości przyjęty na to, że korzyści są z każdej strony, bo cały świat można powiedzieć, że tutaj mamy stany Zjednoczone reszta świata reszta świata dlatego stanu w reszcie świata, dlatego że wiadomo, że większość zdecydowana większość koncernów, o których tutaj jest mowa są koncerny amerykańskie jednak i reszta świata dla niej główna korzyść jest taka, że te koncerny głównie amerykańskie po prostu będą płacić tych krajach więcej podatków, więc będzie więcej wpływów do budżetu nie będą te kraje czuć się okradany z należnych im podatków prawda jest to jak gdyby zgodne z takim poczuciem sprawiedliwości zgodnie z postulatami politycznymi, które są bardzo wielu państwach na całym świecie mam wrażenie, że społeczeństwa w tych państwach też popierają postulat, więc to jest 1 korzyść po stronie całego świata z drugiej strony Amerykanie uzyskują to, że mogą swobodniej czy administracja Joe Bidena uzyskuje to, że może swobodnie podnosić swój własny PIT w stanach swój własny CIT w stanach Zjednoczonych, bo maleje ryzyko, że amerykańskie firmy będą uciekać do rajów podatkowych, ponieważ ten system jeśli zadziała spowoduje, że wprawdzie on nie będzie likwidował rajów podatkowych, ale też raje podatkowe stracą rację bytu one po prostu będą bez sensu w tym momencie, bo co z tego, że przenosi swoje dochody do raju podatkowego skoro los kraju, w którym ma siedzibę i tak do walut dodatkowy podatek wyrównawczy co mija się celem w tym momencie prawda oczywiście istnieje tam ryzyko takie, że w ogóle wyniesie się z całą firmą poza kraj daje się innego miejsca, ale naprawdę w przypadku tych globalnych koncernów trudno sobie wyobrazić trudno sobie wyobrazić, żeby Mercedes wyniósł się z Niemiec albo, żeby nie wiem, że Microsoft siedzenie ze Stanów zjednoczonych mam wrażenie, że straty wizerunkowe i hałas, jaki będzie na ten temat na całym świecie będzie tak duży i tak kosztowne, że to się w ogóle przestanie opłacać takim koncernowi, więc myślę, że one po prostu zaakceptują, więc a, więc cały świat zostanie więcej podatków od tych koncernów Amerykanie będą mogli sobie podnieść swój własny CIT i będzie się to wiązać z mniejszym ryzykiem, a dodatkowo Amerykanie mają tym element łagodzący wobec swoich własnych koncernów głównie technologicznych w postaci takiej, że znika zagrożenie podatkami cyfrowymi, bo to jest element dealu prawda Amerykanie zgadzają się na wyższe opodatkowanie amerykańskich firm na całym świecie, ale jednocześnie kasujemy podatek cyfrowy, który też miał dotyczyć głównie amerykańskich firm, więc tutaj jest taki ten element właśnie łagodząc, więc per saldo najwięcej największe firmy będą płacić więcej podatków i o to przecież chodziło, żeby one płaciły, żeby nie unikały tych podatków, więc one będą płacić więcej podatków ten proces będzie uporządkowany nie będzie chaotyczny, więc w tym jest też korzyść dla tych spółek wprawdzie będą płacić więcej, ale w związku z tym, że to wszystko jest pod kuratelą polityków jest w sposób uporządkowany robione ani w sposób chaotyczny unikamy tego scenariusza, który był do wyobrażenia było możliwe, że za chwilę każde państwo uchwali sobie swój własny podatek cyfrowy i trudno będzie się w tym wszystkim połapać korporacji globalnej w każdym kraju będzie inny system no i niewykluczone, że w tym systemie takim dynamicznymi spontanicznym okazałoby się, że oni muszą jeszcze więcej podatków płacić niż w tym systemie, który właśnie został ustalony, więc one unikają scenariusza, w którym mogłoby być jeszcze gorzej dla nich będzie trochę gorzej, ale unikają scenariusza, w którym będzie, które mogłoby być jeszcze gorzej to jest tak pomyślane, że to może zadziałać moim zdaniem oczywiście potrzebna tutaj Wola polityczna bardzo wielu stron w gronie G7 uzyskało się udało się uzyskać tę wolę polityczną zobaczymy jak będzie z Chinami jak będzie w ramach 20 natomiast są to odważne ruchy do przodu są to przełomowe ruchu do przodu pracowano nad tym kilka lat na końcu uzyskano ten postęp jak to się uda do końca moim zdaniem Gianni alem, która jest właściwie główny konstruktor tego kompromisu jako sekretarz skarbu Stanów zjednoczonych w tej chwili jak to się udać na cele moim zdaniem zostanie zapamiętana właśnie niejako szefowa Fed sprzed kilku lat, ale właśnie jako autorka tego pomysłu i to będzie najprawdopodobniej też nie wykluczam tego najważniejsza rzecz, jaka zostanie po prezydenturze obaj mają cię świecie oczywiście pod warunkiem, że uda się wprowadzić w życie jesteśmy wciąż daleko od tego wprowadzenia w życie tego wszędzie w sposób powszechny, ale ten pierwszy konieczny kluczowy krok został wykonany wygląda to imponujące moim zdaniem trzymam kciuki, żeby to udało się pchnąć dalej w każdym razie zrobiliśmy duży krok na świecie w stronę mam wrażenie lepszego systemu podatkowego na całym świecie i udało się ten rok osiągnąć w ciągu ostatniego weekendu to było najciekawsze najważniejsze wydarzenie moim zdaniem ostatniego tygodnia w gospodarce na świecie to wszystko w tym wydaniu podcastu kolejne wydanie już za tydzień w poniedziałek dzisiaj dziękuję do usłyszenia cotygodniowe podsumowanie roku podcast Ekonomiczno polityczny Rafała Hirscha zawsze w poniedziałek po dziewiętnastej tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mobilnej kolejny odcinek za tydzień w poniedziałek Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: COTYGODNIOWE PODSUMOWANIE ROKU

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA