REKLAMA

Piecza: Czekając na brata (odcinek 6)

Piecza. Radiowy serial dokumentalny
Data emisji:
2021-06-08 12:00
Prowadzący:
Czas trwania:
54:49 min.
Udostępnij:

Wracamy do historii Magdy i Tomka Czwojdzińskich z Głogowa, którzy w trzecim odcinku opowiadali o swej walce o adopcję Hani z FAS. 8 dni po emisji dostali informację, że ośrodek w Olsztynie ma dla nich chłopca. Wszystko miało pójść szybko i sprawnie... Rozwiń »

Tymczasem Adrianna Mizgiert, Matka-Siłaczka, wciąż stara się o kwalifikację na rodzinę zastępczą. Przeszkodą okazuje się remont, jaki wraz z mężem prowadzi w domu. Ale wszystko zmienia się, gdy pojawia się informacja o piątce braci, którzy czekają na rodzinę zastępczą w domu dziecka...

W 6 odcinku serialu Michał Janczura pokazuje, jak często trzeba omijać system, by móc pomagać dzieciom. Drąży również temat dokumentacji dzieci, która czasem na długie lata blokuje im drogę do adopcji.

"Piecza" to radiowy serial dokumentalny, w którym Michał Janczura opisuje absurdy systemu pieczy zastępczej w Polsce. Systemu, do którego każdego roku trafiają setki dzieci, z różnych powodów opuszczające rodzinę biologiczną. Dziennikarz rozmawia z rodzinami zastępczymi, adopcyjnymi, urzędnikami, prawnikami, ekspertami, szukając odpowiedzi na pytanie: co i dlaczego nie działa? Dlaczego nikt z tym nic nie zrobi? I co zrobić, żeby zadziałało? Zwiń «

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
ich pan wyobrazić taki magazyn wypełnione odpadkami teczki widzieć tomiki, choć to po prostu tylko dokłada kolejną półkę i układali kolejne teczki dowiedzieliśmy się o takim dziecku, ale nie było radości w naszym ośrodku on stwierdził że, żebyśmy sobie odpuścili, że z tego nic nie będzie, że dziecko bardzo upośledzone, że on odradza no i otwierają się, czyli pani uginają, bo w lutym wyemitowaliśmy odcinek serialu piecza pt. dzieci w teczkach opisałem wtedy m.in. Rozwiń » historię adoptowanej Hani 8 dni po emisji do słowiańskich zadzwonił telefon to był ten telefon dla niego czeka każda rodzina, która chce adoptować dziecko może dostali propozycję kolejnej adopcji, bo zdarzył się cud bardzo chcą w to wierzyć, a może telefon zadzwonił, bo ktoś chce im zamknąć usta okazać, że ich narzekania na system w naszym serialu nie miało sensu tak czy siak zadzwonił nazywam się Michał Janczura jestem dziennikarzem to jest radiowy serial dokumentalny piecza odcinek szósty czekając na brata gułagu i ca gorączki mieszka Polska cięcia pójść na lata w trzecim odcinku serialu piecza przedstawiałem już Hania uwielbia jak głos pojawia się w serialu i wtedy i teraz to jest taki powiew optymizmu w naszej budowli na odludziu, tym bardziej jak się zna historię Hania to dziewczynka wyjęta z teczki lata informacje o nich widniały w jednej z tych teczek, które zalegają na stertach w ośrodkach adopcyjnych do tych teczek nikt nie zagląda Hania miała trafić do DPS-u nikomu nie zależało na tym by znaleźć dla niej dom nie było dla niej nadziei w ostatniej chwili zdarzył się cud informacja o maleńkiej dziewczynce trwa rozeszła się w internecie to było jak ratowanie dziecka przed dożywociem w domu pomocy społecznej znaleźli się chętni by ją przygarnąć potem wcale nie było Górki przyszli rodzice poszli na wojnę z systemem aż w końcu spotkali swoją córkę Hanię na nas czeka, bo pani Zosia była poinformowana wyjdziemy, więc Hania nas czekała przy drzwiach wykonał samolot i nie wiem, dlaczego ale ona jak zniesie Fiona lansuje obraz tato powiedział, bo pierwsze słowo, które odniósł SA o tak od niej usłyszeliśmy, a także to miało działać to mała córka i może będziemy z nią walczyć to Magda i Tomek Czwojdzińska i rodzice Hani historia znasz trzeciego odcinka to oni odważyli się stanąć przed mikrofonem powiedzieć wszystkim co nie działa o systemie, w którym dzieci giną, bo są zapominane i lądują na starcie teczek Czwojdzińska zachodzili w głowę jak to jest, że domy dziecka są przepełnione, a oni gotowi przyjąć kolejne nawet chore dziecko, które wymaga leczenia troski i nic jak z nimi rozmawiałem miałem takie poczucie, że pogodzili się losem chyba czuli, że ich występ w pieczy oznacza koniec marzeń o kolejnym dziecku, mimo że co, że są otwarci nasz ośrodek nie sięgnie do tej bazy czy to będzie papierowa będzie elektroniczna nie sięgnie nie za nie za zaproponuje zaproponuje nam dziecka trzeba na pewno jest to pewna po prostu premiera trzeciego odcinka miał miejsce 2lutego 10lutego Magda Czwojdzińska przesłałam wiadomość twoja audycja działa cuda mamy syna zadzwonił wolnej chwili ręce drżą przysięgał chciałbym otworzyć moje myśli, które się wtedy pojawiły, ale nie potrafię to wszystko było jakieś takie odrealnione pamiętam, że pomyślałem wtedy choćby dla tej 1 wiadomości warto było przez pół roku tworzyć ten serial jeździć po Polsce poczułem, jakbym był w środku czegoś wspaniałego jak ja miałem mętlik w głowie no to co myśleli oni pierwsi rozłączył kierownik to odpowiedzialni są odpowiedzią dotarło do mnie tylko, tyle że chłopiec całą resztą co zresztą dziś wznieśmy się podziała jak potrafi powiedzieć, gdzie dopiero w chwili jak przyszedł Tomek i powiedziałam, że dostaliśmy ten telefon od dzwoniliśmy jeszcze raz do ośrodka i wtedy spokojnie dowiedzieliśmy się więcej dowiedzieliśmy się też mowa w zimie dokładnie jak człowiek to było takie przeżycie emocjonalne jako członka było napisane przez pana serca nie sądziłam, że ten telefon robi takie wrażenie podobno po prostu ugięły no różnica, że zwolni ośrodek podejrzewa, że coś z rzeczy i też pytanie było to pani prawniczką ten telefon mówi tak to jest telefon już zrobiłem przecież przed oczami po prostu nie przystoją ani informacji, którą o nie wierzę, że mieliście jakiś podejrzeń od razu taką takie poczucie takiej wojny kolokwialnie podsłuchy trochę trochę to po 2 umorzenie, ale Bartek czasem nasza sprawdzić czy rzeczywiście się wychodzi i podejmie to przeszło przez myśl nowych zadaliśmy takie pytanie kierownikowi gdzieś fotek w tym wszystkim po przeczytaniu dokumentu dziecko 2 dni później pojechaliśmy 3 dni później pojechaliśmy czytać dokumenty naszego syna, czyli kartę adopcyjną i zapytaliśmy naszego, gdzie jest haczyk, a nieodpowiedzialna matka oboje od razu mówili nie ma znaczenia czy chłopiec jest zdrowe będziemy rodzicami pojechaliśmy zobaczyć dokumenty dowiedzieć się, że nie ma nie ma jej wdzięków i co dalej już kochaliśmy widzieliśmy, że wieża cokolwiek tam nie było w tych dokumentach tak nazwaliście nasze dziecko ma też jest nasze to z tego od razu tak, ale jak ta bez przecież to jest rozmawiamy o dziecku to jest dziecko, więc bierzemy z całym dobrodziejstwem, którą niesie za sobą 7 czy samochód jedzie się z 500 km 450 korzysta 470 nawet teraz zaczynamy ośrodka Wolsztynie tylko zaczynamy od spotkania z dzieckiem jesteśmy umówieni z pracownikiem ośrodka pod tą syna i zgodne z procedurami tak tak, bo pracownik wchodzi z nami na pierwsze spotkanie tak to już jesteśmy w pandemii jest raczej są ograniczone spotkania w ośrodku nie wtedy nie każdemu bezpieczeństwa, ale pracownik tu z nami w tym pierwszym wizycie znajdowaliśmy myśmy zgięcia kolan po raz drugi co chcieliśmy jedną z najpiękniejszych, jakie są tak jak w przypadku hali pierwszy ręce poszły do męża dziękuję tak przez pierwsze kolejne spotkania wszystkich uchwał wszystkie spotkania był tata mama była osobą towarzyszącą lek. Bocianowski miały być złoty ma stronę, kto z nich, że się do jego wysokości, czyli uklęknąłem upadłem na kolana po prostu go, że studia jak działa, że czas pracownicy w pewnym momencie zapytałem czy mogę śledzić i o ile to możliwe rejestrować ten proces adopcyjny dokumentować wszystko odpowiedzieli krótko pewnie, że możesz nie miałem pojęcia jak to się skończy, ale równie istotne jak sama adopcja wydawała się dla mnie dochodzenie do tego procesu emocje, które się z tym wiążą przechodzenie kolejnych etapów i omijanie dziur systemu, bo to żona istnieją wiem doskonale dokumentację tej sprawy zacząłem od wizyty w ośrodku adopcyjnym w Lesznie, dlaczego w Lesznie, bo to właśnie pod ośrodek podlegają woźnice umówiłem się z kierownikiem Łukaszem Maćkowiak na spotkanie dobre dzień dobry bardzo taki Michał Janczura byli to Kaczmarkowi witam państwa może przyznać miejsce budyneczek kwoty 5 tak no pomógł mu wyraźnie z taką uchwałę to, że tak, ale staraliśmy, żeby właśnie nie było także pytanie takie urządzenie w gotowości było tak bardzo promowany bałam się udało, bo kwantową tak, żeby było jasne to jest niewielki budyneczek taki mały Zameczek, ale wcale nie przesadzone rynek budynek nie rozdaje zagranica tutaj można, a sobie zdjęcie musiałem zająć przemiły kierownik, który nie wiedzieć czemu będą tutaj brutalny robił kilkanaście miesięcy temu wiele by adopcja Hani nie doszła do skutku jak dowiedział się, że Hania jest dzieckiem innego środka, że informacja o nich rozeszła się mało oficjalną drogą zaczęły się problemy to dokumenty nie docierały, a to komunikacja była utrudniona szło jak po grudzie wygląda na to, że przemyślał sprawę tak na początku byłem zaskoczony, bo zwrotnością bardzo dobrze współpracujemy natomiast sobie taką szatę przeanalizowałem to faktycznie byliśmy ja byłem zaskoczony na czele skończone nie zaskoczony jak zadzwoniła właśnie kandydatka mówiąc mają dziecko było tak jest to jest natomiast jak widzieliśmy dokumenty jak państwo tutaj przyjechali jak zobaczyliśmy też jak opowiadają jak funkcjonuje Hania no to troszkę się przeraziliśmy przerabialiśmy z tą misją myślę, że przyszłość, jaką sobie poradzą jak dadzą radę, gdzie znajdą tych specjalistów natomiast no rodzina, której mówimy jest tak działająca tak prężnie działająca aktywna robiąca dla dziecka wszystko, że w trakcie, gdy te nasze wątpliwości rozwiały są fantastyczną rodzinną trochę to kierownik uprosił wg swoich chińskich np. odradzała opcję Hani uznajmy, że zapominamy o tym co było, bo teraz jest kolejna sprawa wyjaśnienia państwo swój list no byli przekonani nawet, że nie uda się znaleźć szybko dla nich drugiego dziecka, choć wyraża zgodę, choć przeszli również cały proces miejską uchwałę rację i na granicę tydzień po publikacji materiału pan dzwoni zbieg okoliczności, a my byliśmy w kontakcie z ośrodkiem w Olsztynie zadzwoniła do mnie pracownik tego środka właśnie tak jakoś po tym, materiale to było, że mają dziecko oczywiście nowa jest dziecko, którego szukają widzieliby natomiast pamiętają historię państwa właśnie, o których mówimy czy my byśmy byli w stanie przedstawić to propozycje czy może oni zresztą na kartę i przedstawienia było tak wszystkim oczywiście zobaczymy jak da radę przegląd mieliśmy tutaj tą kartę wszystko wszyscy pracownicy MON twierdzi pismo, że tak, że myślimy, że państwo właśnie, o których mówimy dadzą sobie radę z tym dzieckiem tak zdecydowaliśmy czy ja czułem ja nawet nie kontaktowałem się z Aten państwa w sprawie tego pierwszego wywiadu nie wiedziałem, że oni go dzień także to było mamy po prostu nie zdarzyło mi chodzi o wywiad chodzi tu są ludzie, którzy nawet w okolicach Olsztyna czekają latami na dziecko i jego nie dostają państwo różnicę nagle kilka dni po po tym, jak się odważyli powiedzieć publicznie, że tutaj są pewne rzeczy, które należało poprawić zostaje wyłączony telefon, bo są fantastyczną roczną, która była gotowa na przyjęcie drugiego dziecka, o czym mówili na diagnozę jeszcze się wydawało dziwne, że to jest tak jakby ktoś dla tej 1 sprawy wszystkie dziury systemu i absurdy zakopał tu wypada wrócić do naszej metafory budowlą na odludziu wiem, że powtarzam do znudzenia, ale jeśli dane było wysłuchać poprzednich odcinków wiedz, że system pieczy zastępczej porównujemy do budynku odrapane elewacje powybijanymi oknami mocno zapuszczonego adopcja to był ogród na tyłach tego domu piękny zielony dla większości dostępne niestety wyjście do tego ogrodu nie było proste część dzieci siedzącą w piwnicy trzeba było wyciągać na siłę przez małe okienko tak było z Hanią, a Piotrusiem zupełnie inaczej szło aż za dobrze za łatwo zbyt to wszystko było poprawne przyznam ci się, że w pewnym momencie zaświtała mi myśleć, aby przypadkiem nie pokazałem w pieczy zbyt surowego obrazu adopcji pan zresztą pomagał, żebyśmy łatwo szybko przeszli to ma opcję myśmy zapewnienie, że w związku z tym jesteśmy tak daleko tak daleka mamy Hania, która jest dzieckiem niepełnosprawnym droga jest daleka nie możemy sobie pozwolić na to, żeby Hania zostawić pod opieką bardziej nie chcemy tego robić po prostu bowiem, że Hania bardzo nami tęskni, a też chcieliśmy ją narażać na takie dystanse to jest po prostu dla dziecka to jest droga przez mękę tak na pewno tak 10001000km w ciągu 1 dnia jest bardzo dużo myśli takie zapewnienie, że kwestia 2 tygodni, kiedy rzecz pospieszył z dokumentami do sądu no to od momentu złożenia to kwestia 2 tygodni jak Zabrze Piotr dotąd widzowi wierzyć wszystkie dokumenty zaczynamy kompletować zaczynamy kompletować w zasadzie bardzo szybko dużo nam zajęło skompletowanie tylko łącznie zaświadczenie o niekaralności, bo nie czekaliśmy tydzień, czyli po tygodniu ma wszystkiego po tygodniu mamy wszystkie dokumenty dostarczone do ośrodka w Olsztynie czekamy na wyznaczeniu terminu rozprawy o powierzenie pieczy wszystkie cudownie wszystko szło jeśli słuchają nas jacyś przedstawiciele ośrodków adopcyjnych to wiedzcie, że chyba o to chodzi o współdziałanie wymianę informacji konkretne decyzje tak jakby ktoś nagle wyszedł ze swoich butów zaczął rozumować na zasadzie my dorośli musimy działać rozsądnie, ale sprawnie przecież życie kogoś i tak już mocno mentalnie posiadanego chodzi byłem pewien, że szybko się ta historia zakończy aż któregoś razu napisałem niewinną wiadomość jak idzie i trochę się przeraziłem Michał nie chce rozmawiać o tym jestem trochę rozbita to zmierza w złą stronę nasz wniosek został cofnięty braki formalne niedopełnienia środków, ale jak to o co chodzi na jakiś czas pozostały bez wieści trochę zdezorientowany nie pozostało nic innego tylko czekać przyznać się szczerze, że zacząłem miewać czarne myśli coś w stylu aha zaczyna się byłem pewien 1 swoje miejsce łatwo się nie poddadzą i udowodnili, że chodzi o dzieci są wojownikami przerwijmy na chwilę opowiadanie tej historii oczywiście zaraz do niej wrócimy czekając na wieści z Głogowa wróciłem do innej historii historii matki siłaczki wyciągające dzieci Steczek przenosimy się na Pomorze zachodnie w okolicach Goleniowa Nowogardu trzecim odcinku opowiadałem ci, że w naszym metaforycznie ogrodzie za domem na ludzi działa też Adrian 1 000 000 000 to ją nazywaliśmy matką siłaczką z mężem adoptowali już dwójkę dzieci Mikołaja z was ich nie z porażeniem czterokończynowym od miesięcy starali się zostać rodziną zastępczą by móc pomagać kolejnym dzieciom może pamięta, że od początku mieli pod górkę trafiła pani na ogłoszenie ogłoszenia informację o tym, że do domu pomocy społecznej w Poznaniu trafił półroczny Adaś tak mówić, żeby złożyć wniosek o chłopca musimy, więc to nieszczęsne kwalifikację na rodzinę zastępczą nadal czekamy tak z tym czekać no trzeci miesiąc jakoś tak pędzę, więc z każdej strony choćby człowiek chce przyjąć kolejne dziecko czy choćby 1 tak wszyscy krzyczą wszystkie sektory krzyczą brak rodzin zastępczych brakuje też nie ma chętnych no są chętne nikt nie powiedzą nam nie miał nie nadajecie się już wnioskowała tak nie mnie nie udawała Wybrzeże, że mogę coś więcej powiedziała Och, jak się nie da się nie da zajmie się tym co umiera my tutaj jest nie wiadomo, o co chodzi tak ta wypowiedź pochodzi sprzed 5 miesięcy jak dziś pamiętam odwiedziłem ich w sylwestra wszyscy szykowali się do powitania nowego roku oni się przeprowadzali byłem pewien, że takie przejściowe problemy w urzędzie z uzyskaniem kwalifikacji na terapię zajęciową psychiatra doświadczenie z dziećmi biologicznymi adoptowanymi zresztą zaraz usłyszę część tej całej gromadki remontują dom przenieśli się pod miasto właśnie po to, by mieć przestrzeń dla dzieci postanowiłem, więc sprawdzić czy coś się o nich zmieniło działo się bardzo dużą my staraliśmy się zdanie rodzinę zastępczą zgłosiliśmy się do naszego PC PR-u PCPR w Goleniowie, czyli zmieniło się dużo, ale sprawa dalej się ciągnie zrobili szkolenie zaczęły się wizytacji ocena warunków jak się okazuje problemy, bo musi się wyjaśnić, że nie wystarczy mieć szkolenia praktyki tysiące dokumentów opinie psychologiczne trzeba mieć jeszcze błogosławieństwo od powiatowego centrum pomocy rodzinie, żeby było jasne nie może być tak, że kwalifikacje dostaje każdy chętny w końcu oddajemy tam dzieci to muszą być ludzie sprawdzeni pewni święte prawo i obowiązek urzędników o to zadbać tylko pytanie jak się o to dba nie odkryję Ameryki jak powiem, że dobrze byłoby zasady były jasne dla wszystkich, a to nie do końca tak jest w pewnym momencie urzędnicy przyszli powiedzieli oni toby niby chcieli dać kwalifikację, ale nie do końca twierdził, że tak jak skończymy remont tej drugiej części dokupiliśmy zmyślą o dzieciach przy przy przyjętych dzieciach drugą część domu sąsiad sprzedawał tam chcemy zrobić porządny remont wkrótce to wtedy mamy się zgłosić wrócimy do tematu wg mnie to było jednoznaczne z tym, że zdajemy kwalifikacji matka siłaczka dowiedziała się, że w oddalonej o 70 km miejscowości w domu dziecka jest 5 chłopców rodzeństwo poszukiwana jest rodzina zastępcza zadzwoniła, ale w PCPR, że nawet nie chcieli rozmawiać tu oczywiście wyjaśnia, że to inne centrum pomocy rodzinie, bo inny powiat nie ma większego znaczenia, bo i tak nic nie udało się załatwić, ale wtedy 1 ze znajomych z grupy dla rodzin zastępczych rodziców adopcyjnych podał mój numer pani pracownik socjalny z domu dziecka, gdzie chłopcy przebywali pani się ze mną skontaktowała ani pracownica socjalna była u nas w domu oceniła warunkiem powiedziała żona nic tutaj jakąś rażącego nie widzi normalny dom po prostu warunkiem oczywiście są wychodzi na to, że te warunki kwalifikacja jest bardzo subiektywna ocena urzędnika zasadzie, że jeżeli urzędnikowi zależy, jeżeli ma potrzebę to dużo można go jeżeli, jeżeli jednak urzędników z filmu nie jest potrzebna nie nie jest, więc nie ma takiej potrzeby późno może nas czeka wiz i tu dzieje się coś, czego urzędnicy całego świata nie lubią najbardziej dom dziecka, któremu zależało na umieszczeniu dzieci w rodzinie i rodzinie, której zależy na tym by chłopcy w domu dziecka nie przybywali postanowili zrobić to po swojemu bez urzędników zrobiliśmy taki numer złożyliśmy po prostu wniosek do sądu tak poparcia dla pracownika socjalnego domu dziecka nie mówiąc nic naszym jest operowych rozumiesz absurd tej sytuacji rodzina obchodzi szerokim łukiem urzędników, bo nie chce problemów paradoks polega na tym, że to tym urzędnikom płacą za działanie i ułatwianie właśnie takich sytuacji nie mam pytań to znaczy ja mam mnóstwo pytań, ale zadam je za chwilę, bo teraz zostawiamy na moment matkę siłaczka i wracamy do Głogowa zatrzymaliśmy się w momencie, w którym Czwojdzińska dostali sądu informację, że ich wniosek o adopcję Piotrusia został cofnięty nikt nie wiedział, dlaczego jako cofnięty wszystko było na dobrej drodze nic nie oddaje emocji jakich byli wtedy wszyscy, ale Magda po kilku dniach na zebranie myśli na próbę ogarnięcie bałaganu też zaczęła powątpiewać pisała do mnie to fragmenty wiadomości ja widzę syna co 2 tygodnie po 4 godziny Hania widzi go przez messengera jak mam wytłumaczyć pani, że brat jest tego nie ma ja sobie z emocjami poradzę, a jak sobie mają rodzić dzieci będą je potem z tych traum miesiącami wyciągać mieliśmy moment zwątpienia myśli moment zwątpienia, którą stronę to idzie czy przypadkiem nie jest tak, że dostaniemy pstryczka w nos, że ktoś chce też być może sytuacja, bo my możemy jedynie porównanie sytuacji myśmy swoją tak panią sytuacji było tego rodzaju składamy dokumenty i kwestia nie wiem czy 4 dni mamy termin rozprawy tak już mamy ten punkt odniesienia do czego zdążymy co ciekawe, tak więc jakby ja przygotowana byłam na to, że lada dzień się dowiem będą mogły przygotować zaplecze dla Hani i siebie czasowo jak długo będę musiała pociągnąć, czyli jak długo angażować babcię, czyli albo czy szukać jakiegoś hotelu jak będzie mechanizm zbiera ze sobą tak to jest nie do przeskoczenia po prostu jazda to tam z powrotem no tego terminu nie było pani, dlaczego sąd wahał w lego pierwszą odpowiedzią rządu była taka, że dokumenty do niego bardzo długo szły jak w końcu doszło do dokumentów okazało się, że jego stanowisko brakuje sędzia wniosek co uważał nabyła w płynie wolniej, bo nie Olsztyna nie dostali kompletu dokumentów czy też redukcyjnych tak opowiem ci to w skrócie, bo nie chcę tych urzędniczych pomyłek analizować, choć poświęcić na to sporo czasu ktoś nie dosłał czegoś do sądu ktoś z ośrodka adopcyjnego urzędniczki z Olsztyna, z którymi rozmawiałem potwierdziły, że chodziło o drobne nieporozumienie jak zwał tak zwał twierdzą, że szybko naprawiły ja wiem, że nie tak szybko i sytuacja się przeciągała powie, że to głupota zdarza się nie mamy prawa tak mówić, bo o mały włos ta głupota przesądziłoby o losie Piotrusia rodzina targana emocjami pt. osób w ogóle chodzi co się dzieje tak naprawdę nie wyższa jak długo będzie się jeździć dyskowych drogi dziecko Smoleń się nie godzą się nie wyście tu się w ostatnim czasie uda w drugim z drugiej strony ma drugie dziecko, które już wie tak, bo trzeba było przygotować, więc my powiedzieliśmy o tym będziesz miała brata i pytanie ale kiedy będę miała tego Granta, a nie potrafił odpowiedzieć, kiedy będzie miała tego brata Jona nie rozumiem, ale nie rozumie tak by tylko dzieckiem, jeżeli my tego nie rozumiem pana bardzo dla skoro brakowało dokumentów sędzia nie mógł sprawy wyznaczyć to jest proste Magda dzwoniła poruszała niebo ziemię urzędnicy potwierdzili mi, choć nie było to łatwe, że Magda znowu wcieliła się wojowniczka i z Głogowa dowodził akcją musiała pośredniczyć między ośrodkiem sądzę, żeby wyjaśnić, o co chodzi cuda się tam działy oni w samochodzie co drugi piątek na spotkanie z Piotrusiem 1000 km 1 dzień wreszcie coś ruszyło w końcu dzisiaj po poprawie miesiącu nie poprawi tylko po miesiącu od złożenia dokumentów do sądu dostaliśmy informację, że nasza sprawa odbędzie się 14kwietnia bardzo duża ulga bardzo duża ulga mimo, że to jeszcze 2 tygodnie, ale już takie wiadomo, czego dążymy mamy cel mamy datę to czuję ulgę po prostu, że jeszcze tylko 2 tygodnie i być może będziemy mogli zabrać syna się do domu to fragment czegoś w rodzaju audio pamiętnika prosiłem rodziców by rejestrowali co się dzieje dzięki temu wiemy i choć trochę może poczuć jak wygląda adopcja od środka mieli termin rozprawy, więc trochę odetchnęli jak pani zareagowała ja się do działalności będzie brat to co myśli w euro rywala bardzo czekała w końcu zagraliśmy fajnie prof. Kaniowa i zobaczył obrad wraz ze maleńki, więc będą bardzo dziękuję bardzo pani wniosek musi miejsca troszeczkę po walkach to fragment filmiku, na którym Piotruś jest jeszcze z matką zastępczą Hania tak nieśmiało podchodzi do brata, ale ciekawość widać obojga twoje dżinsy z córeczką wrócili po tym spotkaniu do domu 2 tygodnie później pojechali znowu tym razem bez Hani zgodnie z czwartą rano wyruszam w ostatnią podróż do naszego centrum się będzie rozprawa o przyznaniu pieczę nad nim no bardzo się boję tego nie wiem dlaczego, ale czy tak wyłącznie mocny niepokój Czwojdzińska pojechali zdecydowanie bliżej na swoją rozprawę miała matka siłaczka z Nowogardu znowu wracamy do tej trochę absurdalnej historii skończyłem ją opowiadać w momencie, w którym Adriana 1 000 000 000 i dom dziecka postanowili pominąć lokalnych urzędników o dom dla 5 braci zawalczyli przed sądem w zasadzie to matka siłaczka nie musiała nawet wychodzić z domu sąd podjął decyzję na posiedzeniu i wysłał treść decyzji do zainteresowanych nosa przyznał te dzieciaki Hej, że postanowienie jest wykonalne natychmiastowych czyli, a momentem odebrania dokumentu jedz mam do placówki i zabieramy chłopców i wzorowi PCPR, a w nocy wystosował wniosek powstrzymania wstrzymanie wykonania postanowienia nie wierzę w to naprawdę to nie wierze sąd przeanalizował szereg dokumentów opinii i przyznał dzieci rodzinie mogą opuścić dom dziecka oburzeni urzędnicy robią wszystko, żeby zablokować dzwoni do tego PCPR w Goleniowie musi być jakieś wytłumaczenie musi inaczej to niema sensu brakuje rodzin zastępczych są potrzebujące dzieci są ludzie, którzy chcą się nimi zająć sąd na to pozwala, a urzędnicy dalej swoje to o co tutaj chodzi proszę halo dzień dobry ujęto tylko Michał Janczura mogłaby pani kierownik jakoś nakreślić powiedzieć chcę wszystkim chodzi, dlaczego pan co odnotowanie bardzo to mówię jest sprawa ręce państwem, a tutaj co PRM lot wg naszej oceny państwa nie są gotowości są w trakcie remontu na przyjęcie dzieci są rodziną wieloosobową stąd pan uwagi do tego tak te ma spora grupa małych dzieci bardzo małe dzieci państwo są przed remontem w trakcie remontu tam jeszcze wg naszej oceny nie ma odpowiednich warunków do tego, żeby taką grupkę dzieci przyjąć pod opieka rozumiem natomiast jest postanowienie sądu lokator sam proszę pana panie zresztą zobowiązań oraz imieniem pracownicy placówki w praktyce przetrwają bez państwa, a ja wiem, że pracownicy tutejszego centrum idei, więc wiemy, jakie informacje przekazane muszą być warunki to są na ten moment jak bardzo liczna rodzina, która ma wypada przyjąć kolejne dzieci, a warunki lokalowe naprawdę trwa parę łączy z dnia będzie to szalenie kar teraz małe porównanie mówiliśmy o tym w serialu piecza jak w Gdyni załatwia sprawę chcesz być rodzinnym domem dziecka można dom zamieszka w nim opiekuj się dziećmi, a tu nie podoba nam się to nie podoba nam się tam to pozwolimy ci przyjąć dzieci i robić to za darmo pod warunkiem, że zrobi remont, a potem będzie jeszcze dla nas grzeczna, żeby było jasne ja nie wyrokuje czy ktoś może być rodziną zastępczą czy nie czy się nadaje czy nie, ale jak to jest, że 1 urzędnik widzi sprawę tak drugi zupełnie odwrotnie od każdego z nich zależy los dzieci byłbym zapomniał o najważniejszym zachód trzymał swoje swój postanowieniem, a on jest postanowienie jest wykonana, czyli jedziemy jutro herbarz w tym jutro będą 1 dzień na przygotowania chęcią wyprawki dla 5 dodatkowych decyzji łań, ale bardzo wczoraj dowiedziałam, że dostaliśmy tych chłopców, że sędzia to utrzymał w nocy pierwszy raz od 2 tygodnie, a lub spałam tak wczesnej dramatycznie to przeżyłam tam to nie jest także, a tak zapomnieć spływało niestety migrenę i wymioty no stress straszliwe, bo to Bucior człowiekowi zależy na tranzyt płaci za to Don przygotowany się na taką gromadkę właśnie biegam lecimy robić za są już chce bowiem kompletowania medycznymi te łóżka silny jeśli myślisz, że to jedyna taka sytuacja to zaskoczy już w następnym odcinku przekonasz się jak PCPR z Podkarpacia potrafił karać swoich rodziców za próbę pomagania dzieciom mówię to z pełnym przekonaniem w niektórych przypadkach to jest państwo w państwie rodziny boją się o tym mówić dlaczego, bo tych urzędników zależy los dzieci ile z tych rodzin na szczęście znaleźli się odważni, którzy mają dość siódmym odcinku pokażę ci co się dzieje choćby w starostwie w Dębicy wracamy do historii Wodziński dojechali do sądu rozprawa się odbyła pierwsza w wyroku dowiedziała się Hania czekała z babcią w domu na wiadomość co z jej bratem i Haniu Haniu to jest na Hania to jest nastała na stałe, a nie tylko dzisiaj ona stoi ona zawsze do nas jedzie na jak wieść o tym tak wieść o tym jak on będzie stał, bo mieszkał i z dużymi wam się uchwałą głosowało po sąd przyznał im Piotrusia już na pierwszej rozprawie nie było prawo opcji nie było okresu przejściowego sąd, analizując sytuację czytając dokumenty rozmawiając z nimi załatwił sprawę od razu będzie będzie dla niego dobrą starsza siostra no tak jak chiński dzięki Finka są nowe eleganckie dziękuję zdjęli jak co najmniej chętnie robiły liderki wobec bardziej tak Barczak PiS, jeżeli mnie i aktywność nie na pewno nie umie, a do lektury albo nie tylko no com grupa robi no i dziękuję bardzo, no po prostu panie aktom będzie zmieniał, kto będzie zmieniał pampersy będą musieli zmienić wielu nie Amerykę pomógł dzielnej je babcia była badana pod samo życie pojechałem do nich, gdy byli już w komplecie dowiedzieć jak ta sprawa wyglądała co tam się wydarzyło jest dobry system Hania jak powiedział, ale nasi ono racji mocą kwestią to tam biegnie to jest Piotra częścią świątecznymi dasz czy grupie jest Michał Janczura o tym jak można sobie cha mówi Hania czołgi z nocy mąż się, że tak wszystko się zgadza, ale najpierw miałem małą wycieczkę i i rączki znowu kroki, czyli takie twoje królestwo tak no spoko swojego pokoju pokazał to Massu pochodzi z Puław ID ID ID 1 panie, a tutaj mamy na ścianie Kubusia Kubusia i Myszka Miki i 2 no i to dzieciaki lubią najbardziej to teraz dinozaur nazywa się jak się poprowadzą mnie Hania tak to Hania, która miała trafić do DPS-u która, gdyby czytać dokumenty była dzieckiem bez szans na rozwój oczywiście nikt tego wprost nie napisała tam nie ma dotacji, która brzmi z tego dziecka nic nie będzie tam są sformułowania stylu Hani wypada zbudzi zupa Hania nie radzi sobie z tym w tamtym, a potem jeszcze do adopcji zniechęcać urzędnik, żebyśmy wiedzieli, o czym mówimy przez 3 lata ani nawet nie proponowano do adopcji, bo dokumenty odstraszały nawet pracowników ośrodków zresztą do tych dokumentów zaraz wrócimy postaram się wyjaśnić, dlaczego są tak ważne po zwiedzeniu pokoju dziecięcego mogłem trochę podpytać rozprawę w sprawie Piotrusia sądzie nagrywać nie można, więc wypytywałem o to jak sprawa przebiegała najważniejsze jak to się stało, że się udało jak to wyglądało cała sprawa 45 minut natomiast ogień pytań od sędziego głównego i od sędzi łączniczki był taki dosyć konkretne waszą stronę wnoszącą tak zapytania były pytania, które dotyczyły zarówno naszą wiedzę na temat jego pochodzenie jego stan zdrowia i wszystkie rzeczy, których wokół niego siedziały jak i na temat wychowania Hani czy będzie bardzo dociekał jak sobie rodzinę z 1 niepełnosprawnym dzieckiem, a tutaj no wg dokumentów z podejrzeniem posady może się okazać, że dwójka dzieci z kwasem nie ukrywał bardzo się mojemu mężowi tutaj oberwało czemu ufasz nie wiem czy nie, bo chodzi oto wygląda tak lądowego podejrzanymi sądzę, że odkryto np. przez specjalistów, do których Hania należą wymieniać pokazał lekarza rozmówcy sprawdzić czy może angażu czy angażuje się tak zdarzają się tylko po prostu płaci za zagranie udało się przejść kurs dachowych nowość pamiętamy rozmawialiśmy kilka miesięcy temu mówiliście, że są bardzo czekają kilka lat tak wydanie co się stało takich używanych opon jest nasze Niewiem to jest takie pytania, na które my sobie nie znajdujemy odpowiedzi pierwsze pytanie to jest, dlaczego właśnie tak szybko mając już jedno dziecko tak wyznaczyć chcieli teraz krajowa znamy ludzi znam ludzi więc, dlaczego my nie czekaliśmy na umyśle cieszymy bardzo nie czekaliśmy, ale to są pytania, na które nie ma odpowiedzi nie dostają odpowiedź, dlaczego my nie czekaliśmy, ale pytanie, które zostały bez odpowiedzi, że zostaje to małe zdrowe dziecko ma przede wszystkim Indii, ale właśnie ono zaskoczeni, że takie maleństwo, gdzie ludzie no czekają i nie wykluczono rekord, bo głosicieli takimi jak tylko oni 1 to takie maleństwo dla umowy w ogóle 5 dziecko w dokumentach będzie zdrowa jest dokument jest podejrzenie was tak samo, ale podejrzenie właśnie oznacza, że ten pas jest, owszem, będziemy diagnozować tak jak mówiłam nową dokumentów to wyskakuje występuje badanie obrazowe mózgu, które nie wykazuje tam nieprawidłowości budowy tak by też poza poza podejrzeniami państwo nie ma jakby żadnych oznak park, ale to tylko podejrzenia, bo albo i nie tylko może podejrzenia, ale ubezpieczenie siebie czy pani psycholog ubezpiecza, że w razie czego ona mówiła, że może wystąpić tylko jeszcze nadzieję bo gdy na ważnym miejscu nie było ludzi, którzy są gotowi przyjąć dziecko z fas to oczywiście mówi odrzucić na etapie one dokument tak mogłoby to odrzucić na topie to gotową tu nie ma już zwrotu akcji Piotruś jest utworzyć chińskiej trafił do ogrodu za naszą symboliczną budowlą na odludziu rodzice zakochani ze swoją historią, ale już w rodzinie ta historia pięknie się kończy może inaczej ona się właśnie zaczęła stawiamy tutaj grubą kreskę, bo chcę poruszyć temat nieszczęsnych dokumentów z ośrodków adopcyjnych klubie, kto woli legendarnych teczek co w nich jest kilka kilkanaście kartek papieru, na których zawiera się historia dziecka jego stan diagnoza wyobraź sobie, że to jest dla przyszłych rodziców adopcyjnych jedyna opcja, żeby się czegoś na pierwszym etapie dowiedzieć dostajesz kartę dziecka widzisz nie rozwija się prawidłowo uszkodzenia mózgu fas nie nie słyszeć ani nie widzi jej ma tylko te kartki, gdzie miał okazję poznać panie, tak więc widziałem, że poziom, na którym jest Hania, ale to nie jest dziecko, którego może nauczyć na 5 do takiego zachowania one po prostu taka jest nie wiem czy to nie jest rokujące dziecko wg mnie to jest wspaniałe dziecko ja nie wiem co będzie w stanie rocznika, ale tak naprawdę takiej pewności żaden rodzic względem swojego dziecka, bo nie wie co się dzieje, owszem nie zwiększa prawdopodobieństwo, dlatego że wystąpiło uszkodzenie mózgu w okresie prenatalnym, ale ważne jest jak ona idzie teraz tak, gdyby nie to że, że braliśmy od obcej hali mimo wszystko ile takich dzieci nie dostał takich książek Hania Hania miała Hania ma pójść do DPS-u Hania nie była dzieckiem adopcyjnym Hani pewnie nikt nieważne idziemy dalej widzieć dokumentacji Piotrusia podejrzenie fas opóźnienie rozwoju wycofany strasznie żałuję, że nie nagrałem jak Petru zrobił awanturę, bo nie dostał herbatniki po kolacji podbiegł do mnie przybił piątkę oczywiście, że to niczego nie dowodzi, ale jak prześledziłem inne teczki to podobne zapisy są w większości z nich chce przykładu, proszę bardzo, Piotruś ma też informację, że posiada charakterystyczne znamię to znam je ma rzekomo dowodzić kwasu pytam specjalistów otwarcie to, czego dowodzi opowiadają, że jakaś totalna bzdura ja rozumiem, że trzeba napisać rzetelnie tak co występuje dziecko, żeby nie było rozczarowań ze strony rodziny adopcyjnej to naprawdę rozumie tak, ale albo potwierdzony was albo nie potwierdzam tak, tym bardziej że jednak moment postoję taki jest taki taki element grozy ludzie się tego boją znają nie znają to jest tak pierwsza wizyta nasza, która była indywidualnie bez pracownika ośrodka u rodziny zastępczej to już myśmy większą swobodę, żeby wreszcie prawdę mamy zastępczej co jest na rzecz tak trochę mieliśmy zaczęła wypytywać co tak naprawdę jest, że tak naprawdę jest taki wycofany smutny nie podchodzi do niczego z emocjami, bo takie informacje zawarte w dokumentach są mama zastępcza, bo szykował tym co się znajduje z dotarciem do firmy mówi, że proszę będzie, jeżeli my to, o czym sami wtedy zadać sobie pytanie co tak naprawdę powinno umieć dwuletnie dziecko skoro on jedzą zupkę wyciera sobie twarz, jeżeli zamyka drzwi odsuwa krzesło potrafi założyć skarpetki potrafi założyć kapcie i potrafi założyć czapkę pokazuje paluszkiem i wydaje dźwięk, bo jeszcze nie mówi, wskazując na to, czego on chce to co powinni to co powinien umieć tak naprawdę półtoraroczny normie choć, jeżeli on poniżej normy oraz takie rzeczy, że my kupujemy zmyślone zabawki, bo już po spotkaniu było widać, że jego interesuje interes się kręci, więc zaczął majstrować coś przykręca ktoś ruszać zaczyna bawić się takie skomplikowane układanki stonkę, bo to co powinien potrafić półroczne wówczas pisać czytać, bo nie to słowa matki okej ona może patrzeć bardziej sercem niż rozumem, ale drożej ten temat widzę tu może jedną z ważniejszych wad systemu wracam do kierownika ośrodka adopcyjnego z Leszna może on jako fachowiec powie mi, o co w tych teczkach chodzi chciałem zapytać czy pan wierzy w dokumentacji sprawa zostaje ja w ogóle wierzę to, że dziecko w rodzinie adopcyjnej przeżywa rozkwit i całkowicie to co jest w dokumentach na początku to potem w myśl tego, że dostaje te wszystkie potrzeby, których nie miało także w pełni zaspokojone potrzeby bezpieczeństwa stabilności stałości no bo ma stałych opiekunów naprawdę dziecko nadrabia bardzo bardzo bardzo dużo ja wierzę w to co jest napisane, ponieważ ja uważam, że moim zadaniem jest przedstawić rodzinie wszystkie fakty, które są w tych dokumentach i takiego stanowiska te przychodzi im, że jesteśmy troszkę instytucją, ale jesteśmy też takimi osobami, które muszą uwrażliwić na wszystko co się wydarzy w przyszłości, nawet jeżeli tego nie będzie to uwrażliwia my, choć bardzo PTE dokumentacji dzieci są tworzone z taką należytą starannością to ocenia jak potem pan porównuje on z tym co rzeczywiście no widzi pan u dziecka to to nigdy nie wpadł 12 takie dokumenty swoją uwagę osobie, a dziecko zachowanie swoją drogą niebo w są potrzebne tak jak jest diagnozę medyczną opinię neurologa, żeby przekazać tej rodzinie, która stara się o adopcję tego dziecka jak najwięcej informacji o tym czy niema ono potrzebuje rehabilitacji czy tutaj marzyliśmy kompletu kochani miał być nie rokują dzieckiem zakończyć do te dokumenty pisane trzeba im nie sprawiło, że ona latami nie mogą znaleźć rodzinę no niestety te historie w tych dokumentach są bardzo obciążająca bardzo trudne, bo sam znam takich wiele na moim biurku w ciągu tygodnia przewija się wiele historii tak mama Piła w czasie ciąży nie wiem dziecko urodziło się 2‰ i nota w tych dokumentach jest to niestety przeraża kandydatów adopcyjnych bardzo często przez nie po prostu staram się panie Łukaszu zwolnił nas zastanawia się czy to wypełnianie w ten sposób prowadzenie dokumentacji nie sprawia, że wiele dzieci nigdy nie znajdą aukcyjnych ja nie wiem ja widzę dokumenty dokumenty czasami przerażają, a czasami wręcz nie przerażają dowiaduje się przez telefon w dokumentach nie ma, więc podstawa informacja kim zespole genetycznych, tak więc to są takie bałagan tak, jeżeli ja mam kształt dziecko niemal z Koszalina Gdańska Olsztyna ja mam zaproponować mojej rodzinie mają tylko by pan 15 kartek i na czym ma bazować bazuje na tych 15 kartkach tam historia jest tragiczna tak czasami zresztą minęły nie wiem pół roku od czasu, kiedy dziecko zostało zgłoszone we 1, jakie postępy zrobiła, bo ja w tej dokumentacji nie mam, bo nas zje systemie ona do mnie dojdzie, ale dojdzie najpierw dojdzie do tego województwa tam warmińsko-mazurskiego Warmińsko mazurskiego wejdzie na Polskę z tą znowu potrwa to te pojawią się komunikaty, że te diagnozy psychologiczne są potem przyjdzie rokujących wice drogę zasadzie kopiuj wklej to jest jakaś norma proszę dotykać również wskazują na kompletność otrzymanie ja mam trochę ja mam nadzieję, że tak nie jest, bo to bym to mnie pan żyje czytam dokumentację, że dziecko 2× schodził z miesiąca pierwszy raz, choć będąca wciąż mają rok drugi raz, choć od miesiąca mając 18 miesięcy to znaczy, że ogłosi 2 Łódź Łowicz w obu tych nowych obydwaj jest to no dla mnie to przerażające ja sobie nie wyobrażam czegoś takiego kolejny absurd tego systemu tele gender teczki dzieci zawierają po kilkanaście kartek rodzice na ich podstawie mają powiedzieć wchodzimy w to albo nie jak widzą dramatyczne wycinek prawdy o dziecku, które skupia się na podejrzeniach wszelkich chorób to co robią oczywiście, że uciekają nie ma go dopytać nie ma bazy elektronicznej, której dane uzupełniać na bieżąco nie ma, bo jak już mówiliśmy w pieczy resort wyłożył na to pieniądze, ale nikomu nie przyszło do głowy by ten system wdroży zadzwoniłem do Olsztyna udało mi się porozmawiać chwilę psycholog, która prowadziła sprawę Piotrusia nie zgodziła się nagranie nie chciała co zrozumiałe rozmawiać w sprawie chłopca, bo tajemnica rozumiem to nawet specjalnie nie naciskałem pytałem czy możemy wytłumaczyć jednak jak to się dzieje, że w dokumentacji są informacje, które do rzeczywistości pasują trochę jak 5 do oka odpowiedziała, że analizują wszystkie scenariusze muszą uwzględnić wszystkie swoje obserwacje 1 słowem rozmowa była miła, ale wiele się nie dowiedziałem dotarłem za to do raportu kontroli w tym ośrodku przeprowadzonej przez wojewodę 2020 roku, żeby była jasność to jest przykład ośrodek Wolsztynie nie jest ani gorszy, a czasem mam poczucie, że jest świetny na tle innych, ale czytam ten raport w opinii organu nadzoru, dokonując kwalifikacji dziecka do przysposobienia obejmujące diagnozę psychologiczną nie sposób dokonać bez realnego udziału dziecka i osobistej styczności z nim pracowników ośrodka tymczasem badany materiał pozwala stwierdzić, iż kwalifikacja ta odbywała się w niektórych przypadkach bez faktycznego kontaktu z dzieckiem czy to przypadkiem jest absurd opinię o dziecku są tworzone bez obecności dziecka, a potem te opinie decydują o tym czy dziecko znajdzie rodziny czy nie przepraszam za porównanie, ale to brzmi tak jakby ktoś chciał diagnozować pacjenta na podstawie obserwacji jego sąsiada tak tak słyszałem, że wczoraj Kasia trochę na balkonie dobrze to piszemy różnice, kto wie może mieć na tej samej zasadzie wnioskujemy, że skoro matka dziecka ma nieciekawą przeszłość to wpiszemy fas opóźnienie rozwoju, bo jw. potem to, że nikt nie przyczepi, a to, że na całe lata zablokujemy dziecku szansę na znalezienie domu no patrz, jaki po dyrektor ośrodka Wolsztynie nie miała chęci na rozmowę mimo kilku prób kontaktu z mojej strony zaraz ktoś powie, że czepiam się ośrodka, który zrobił coś wspaniałego tak jest znalezienie Pietrusiewicz domu to coś wyjątkowego, ale boję się, że takich Hani Piotrusiu jest mnóstwo wpisani na straty wypadają systemu jeszcze łączy 2 historie, które dzisiaj przedstawiłem one dowodzą, że nieważne czy chcesz pomagać jako rodzina adopcyjna czy jako rodzina zastępcza nie może liczyć na ten system bla jeśli chcesz ratować dzieci musi ten system omijać wszelkimi sposobami spójrz, gdyby wojownicy spod Głogowa nie szukali ani na własną rękę, pomijając procedury to nigdy by się nie spotkali, gdyby nie mieli ani nikt nie zaproponowałby im adopcji Piotrusia i druga historia, gdyby matka siłaczka nie poszła wbrew urzędnikom do sądu to nigdy by tych 5 braci nie spotkała oczywiście dorośli sobie poradzili, ale Hania Piotruś i 5 braci nie miałoby rodzinę tak właśnie ten system doprowadza do dramatu, żeby nie być gołosłownym już teraz ci powiem, że jeden z kolejnych odcinków będzie dokładnie temu poświęcony dzieciom, które znikają za murami ośrodków znikają ze wszelkich statystyk nikt się oni nie upomina wierzę w domach pomocy społecznej przybywają tysiące dzieci nikt nie wie ile dokładnie ich nie obejmują żadne rządowe wyliczenia dotyczące pieczy zastępczej te dzieci są praktycznie skazane na dożywocie w instytucji co chciał, że jednego z nich upomniała się lekarz psychiatra Maria John pracowała w DPS-ie nie mogła znieść tego, że jest tam zdrowy chłopiec to było zwyczajne zdrowe dziecko w mojej ocenie to było zdrowe dziecko absolutnie nie wymagające domu pomocy społecznej dziecko chodziło do przedszkola jak zwykła buda wolę dobrze, ale miejsc w mieście zakonie, czego tam prowadzone i dziecko jak najbardziej kwalifikuje się do adopcji toczyło się nie wiem, dlaczego siostra dyrektor tak się uparł pani poczyniła pewne kroki, żeby mu wzrok stamtąd zabrać poczyniła pewne kroki, żeby zabrać skontaktowałam się z osobą, która swego czasu wyrażała chęć adoptowania dziecka nawet niepełnosprawne to w związku z tym, że mamy kwalifikację z mężem zapytaliśmy o to dziecko zostawiliśmy dokumenty dostaliśmy telefon, że nie ma zgody na to, że się tym dzieckiem interesować tak, żeby dalej ten temat ciągnąć podziękowano nam dzień dobry moje nazwisko nikogo to ja jestem dziennikarzem chciałem zapytać czy jest szansa, żeby rozmawiać dyrektor domu pomocy społecznej bardzo konkretne 11 dzieci jest taka możliwość bardzo dobra jasne i Orłem na historię pewnego potraktuje to tutaj domu chodzi o Krystiana ciąg dalszy nastąpi to był szósty odcinek radiowego serialu dokumentalnego piecza oprawa muzyczna Jarek Gawlik oprawa graficzna Andrzej pilotowi studio zaiste, głos elektorski Dorota Wardecka Herman produkcja Magdalena Bielecka Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: PIECZA. RADIOWY SERIAL DOKUMENTALNY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA