REKLAMA

Jaka reforma 500+, jakie usługi publiczne? Czyli kto zgłosi zaproponuje sprawiedliwszą politykę społeczną niż PiS?

Światopodgląd
Data emisji:
2021-06-09 16:00
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
09:54 min.
Udostępnij:

Jak zreformować PiS, by tak dużo pieniędzy nie trafiało do najbogatszych? Hegemonia socjalna PiS się chwieje, ale czy opozycja ma lepsze propozycje? Rozmawiamy o tym z dr Pawłem Marczewskim z Fundacji Batorego, a więcej można doczytać w jego artykule "Pusty tron hegemona" w najnowszym wydaniu Tygodnika Powszechnego.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
, a świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem jest teraz dr Paweł Marczewski ekspertem fundacji Batorego dzień dobre kino i pretekstem do naszej rozmowy będzie tekst artykuł analiza, które znajdziecie państwo w najnowszym numerze tygodnika powszechnego i tam by czytać wszystkie szczegóły i to, o czym nie zdążymy porozmawiać ale gdybym miała tak wycisnąć sedno tej bardzo ciekawej analizy Pawła Marczewskiego to powiedziałabym tak Paweł Marczewski na podstawie Rozwiń » różnych badań m.in. tych szeroko komentowanych Zadury i Sierakowskiego dochodzi do wniosku, że rzeczywiście hegemonia 500+3 Monia PiS-u po czy polityki socjalnej społecznej raczej PiS-u została powiedzmy zachwiana tylko pytanie czy ktoś jakaś inna grupa organizacja partia w stanie przedstawić alternatywny pomysł no, a wnioski, jakie na jakich mógłby się oprzeć są takie, że rzeczywiście 500 plus jak w wynikach badań cenea w dużej mierze te pieniądze idą do 10% najbogatszych no to dziś mógł być początek refleksji nad tym co z tym programem zrobić moi Odra tak od razu daje morze głosy wtedy może pan to całościowo skomentować, bo drugi wątek jest taki, że nie mają sensu rozmowy czy lepsze transfery gotówkowe czy lepsze usługi publiczne, bo potrzebne jest to i to zależnie od wątku tematu natomiast, konstruując te usługi publiczne zresztą tak jak taki program 500 plus program sprawiedliwości społecznej jednak trzeba pamiętać o tych najuboższych, czego PiS nie zrobił tak to z ten wniosek o końcu hegemonii 500 plus, który wyciągają Przemysław Sadura Sławomir Sierakowski jest oczywiście oparty nie tylko na opiniach z reprezentatywnego sondażu którzy, który przeprowadzili autorzy, ale faktycznie też no ma zakorzenienie w tym jak ten program obecnie funkcjonuje to znaczy na krótko mówiąc w fakturze większa ilość środków co roku wypłacanych w ramach programu trafia do rodzin najzamożniejszych, a jednocześnie stanowi dużo mniejszą część ich budżetów domowych niż w przypadku tych najuboższych, czyli krótko mówiąc ci nie doceniać bardziej potrzebujący dostają proporcjonalnie mniej niż niż ci którzy, którym to nie jest aż tak bardzo potrzebne, bo po prostu nie odczuwają tegoż aż w takim stopniu, bo jak popatrzymy na to jak wygląda udział środków w budżecie domowym w przypadku najzamożniejszych to jest, bo około 5% natomiast w przypadku tych najuboższych to jest praktycznie 14 budżetu domowego, więc widać ogromne różnice, gdy rzeczywiście ten program miał cel zasadniczy w postaci redukcji biedy to można by było to robić skuteczniej, przyznając więcej środków na te mniej zamożnym pojawiają się oczywiście argumenty takie, że przecież ci najubożsi mogą korzystać z innych świadczeń socjalnych tylko problem polega na tym, że te inne świadczenia socjalne są albo bardzo trudno dostępne jak w przypadku zasiłku dla bezrobotnych dotyczą tylko te rzeczywiście naprawdę najuboższych albo no pozostają do bardzo niskim poziomie obecnie dowiedzieliśmy się na parę dni temu dosłownie, że propozycja rządu na kolejne 3 lata, ale znowu na zamrożeniu tych zasiłków rodzinnych, więc no faktycznie z tym 100% celnością wyrównywanie szans i niewielu wie niwelowanie wiedza jest coraz trudniej w tym modelu polityki społecznej jak i jakie przyjął obóz rządzący jak rozumiem między wierszami, ale nie wiem czy dobrze, że pan sugeruje, że to jakaś progresja może by się przydała tak to znacznie odcinanie, bo jednak jest to program w ramach Solidarności społecznej, czyli inną to jest inny wątek, czyli wspierający tych, którzy rodzą dzieci, ale jednak jego konstrukcja jest tyle no błędne, że popiera wspiera dużo bogatszych, a po drugie, oni tego nie doceniają, bo to dla nich są takie wielkie pieniądze tak mamy mamy też np. wielkie międzynarodowe badania przeprowadzone dobrze pamiętam 29 krajach przez takie są w 1000 wolnych sądów rynkom stadnie to jest jedna z ważniejszych globalnych instytucji zajmujących się badaniem nierówności ami analizowali właśnie taki powszechny program zasiłków rodzinnych dla dzieci w różnych krajach jeśli chodzi o skalę redukcji ubóstwa to faktycznie ona jest większa w przypadku programów, które są wprawdzie uniwersalne, ale jeśli chodzi o rodziny z dziećmi, ale nie są równe w tym sensie, że oczywiście następuje progresja i ta progresja sprawia, że zwiększy środki płyną ważne, bo wtedy redukcja biedy jest rzeczywiście dużo bardziej znaczący to ma oczywiście niestety tym większe znaczenie, że jak się okazuje proste waloryzacja tego świadczenia podniesienie go np. zgodnie z możliwych zwanego inflacją pod podwyższenie do tak, żeby ta inflacja zjadała realnej wartości tego świadczenia to jakby nie zmieni tej logiki obecnej nawet pogłębi jeszcze więcej nawet pogłębi, bo no to jest może kontr i intuicyjne, ale faktycznie więcej rodzin jest więcej rodzin zamożnych ma więcej dzieci często intuicyjne wolniej gorzej nie zgadza się z naszą stereotypem prawda ubogich wielodzietnych rodzin, ale prawda jest taka, toteż chodzi o badaniach społecznych, że chętni dzieci decydują się rodziny zamożne, bo oczekiwania wobec dzieci są wobec posiadania dzieci z tego co dziesiąty powinno się zapewnić w tej chwili bardzo wysokiej zdecydowanie chętniej decydują się dzieci rodziny zamożniejsze popatrzy na deklarację maty to też ma, które są w stanie godzić pracę zawodową z opieką nad dzieckiem, czyli np. instytucje opiekuńcze, ale też dzięki dobrej sytuacji finansowej chętniej deklarują to, że chciałby mieć dzieci niż niż kobiety, które są gorszej sytuacji rodzi także też złożenie trochę konstytucyjne jeśli chodzi o stereotyp ale, ale rzeczywiście tak jest w tej dyskusji w ogóle bardzo duży stereotypu, ale też rząd nie wykazał się jakimś wielkim badaniami, gdy ten projekt przedstawiał ani, więc to jest niestety cecha tej debaty, ale tak bardzo krótko, bo to też nie jest oczywiste wydają się słabo wybrzmiewa pan na dużo tych ciekawych badań, dlaczego usługi publiczne, o których mówi z kolei opozycja związane z systemem edukacji ochrony zdrowia właśnie też bywają korzystniejsze dla klasy średniej niż dla tych najuboższych, bo intuicyjnie każdy taki sam dostęp skoro publiczne tak każdy ma teoretycznie taki sam wzrost zwolni każdy ma równe możliwości korzystali w tym dostęp faktyczny nie zawsze jest jest rzeczywiście równych, jeżeli mamy dobrą szkołę, która jest położona także trudno dostępność transportem publicznym to wiadomo, że chętni do tej szkoły poślą dzieci te rodziny, które po pierwsze, mają krótką mówiąc możliwość dowiezienia dzieci po drugie, mają odpowiednie zaplecze takie społeczne kulturowe, które sprawia, że ta dobra edukacja dzieci znam bardzo wysoko na liście priorytetów w związku z tym no ten dostęp może być też może być jednakowo oferta dostęp do niej będzie de facto już w związku z tym tak patrzymy np. na NATO co zapisano jeśli chodzi o wyrównywanie szans edukacyjnych po polskim ładzie i plan i krajowym planie odbudowy to rzeczywiście to jest dalece niewystarczający, bo jeżeli nawet zwiększymy znacząco liczbę godzin tak, żeby umożliwić uczniom korzystanie z tych dodatkowych zajęć, choć też o to, żeby zapewnić faktyczny dostęp upewnić, że dotrą na te zajęcia te dzieci, które rzeczywiście tego najbardziej potrzebują jak patrzymy na badania dotyczące chociażby płatnych korepetycji, które myśmy robili czas temu szef fundacji Batorego to zeszło z nich dosyć jasno, że z tych płatnych korepetycji chętniej korzystają nie tylko, że zamożniejsze, ale przede wszystkim lepiej wykształconych ocenia wykształcenie, które mają poczucie, że ta publiczna oferta jest niewystarczające w związku z tym jest ten moment takiego przejmowania pewnych zasobów publicznych chodzi o to, że są odbierane gorzej sytuowanych, ale po prostu faktyczny dostęp jest lepszy dla tych, którzy rzeczywiście cenią mają środki, żeby korzystać więcej przeczytacie państwo w tekście dr Pawła Marczewskiego z fundacji Batorego w tygodniku powszechnym wisi nad tym pytanie na ile właśnie są u nas siły i polityki polityczne partie, które potrafią przedstawić alternatywne ciekawy przebadany efektywnej i funkcjonalne system, który właśnie byłby przekonujący bardzo za rozmowę dziękuję, ale już informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA