REKLAMA

Dlaczego wydaje nam się, że nie udają nam się rzeczy, które robimy dobrze? Dimitrova i Stawiszyński o autosabotażu

Nasze wewnętrzne konflikty
Data emisji:
2021-06-16 19:20
Czas trwania:
33:36 min.
Udostępnij:

Na pewno znacie to uczucie: niezadowolenia z rzeczywistości i z samych siebie. Pal sześć, jeśli to prawda. Gorzej, jeśli takie mamy podejście albo strategię działania. Stąd wzięło się pojęcie autosabotażu: wyjaśniamy, co ono właściwie znaczy i jakie mechanizmy decydują o tym, że zdarza nam się weń popadać. Cała dyskusja nad tym wszystkim doprowadza nas do obszernego cytatu z Dostojewskiego... Piszcie do nas: naszewewnetrznekonflikty@gmail.com

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry sweter Dimitrowa i Tomasz Stawiszyński dzień dobry albo dobry wieczór no z auto zablokowało aż swoją wypowiedź teraz myślę, że to jest dobry dobre właśnie wprowadzenie nowego temat się tak się właśnie czułem w trakcie nagrywania tego odcinka właśnie o auto sabotażu będziemy rozmawiali, czyli różnych takich Stanach wewnętrznych i strategiach postępowania mentalnych nie tylko mentalnych, która sprawiają, że negujemy różne rzeczy, które robimy dobrze i w Rozwiń » ogóle nie jest tak jak powinny jak wydaje nam się, że powinno być, bo za naszą własną sprawą, a na koniec jeszcze potężne akcent na pożegnanie przed wakacjami potężny potężne sami państwo usłyszał nasze wewnętrzne konflikty podcast psychoterapeutyczno filozoficzny szukała bardziej odpowiedniego słowa, że jakieś wyłoni w trakcie rozmowy ale, żeby nakreślić zasadniczy kierunek to powiem, że o auto w sobotę aż będziemy dzisiaj rozmawiać bardzo szeroka kategoria tajemnicza i główna Ninie nie nęci mnie to, żeby iść taką pomoc psychologiczną stronę, aczkolwiek wydaje się, że zjawisko jest na tyle znany i powszechna, że wyjaśnienia są liczne tę kategorię padają różne zachowania, które na jakiś sposób budują naszą możliwość najkrócej mówiąc osiągania pewnych celów i tutaj od razu już wprowadza wątek problematyczne na tym co daje nam się powszechnie upragnionym celem jest być szczęśliwymi może jeszcze jakoś się nad tym pochylimy, ale wszelkie działania, które jakiś sposób ograniczają nas albo działają przeciwko nam czy to na poziomie chociażby osiągania satysfakcji w życiu zawodowym samorealizacji czy w relacjach interpersonalnych, gdzie prędzej czy później być może pojawiają się często pewnie rozpoznaje rozpoznają państwo u siebie takie zachowania, które powodują, że coś co wydaje się zasięgu ręki na skutek różnych naszych działań zaczyna zmierzać nie w tym kierunku, jaki sobie pragnęliśmy tak no to jest oczywiście jedna z fundamentalnych obserwacji tradycji psychoanalitycznej, że ludzie wcale nie dążą często do tego, żeby być szczęśliwymi, mimo że deklaratywnie wszystkim może się nawet wydawać albo mogą tak twierdzić, że do szczęścia do żony, ale jak się przyglądamy temu jak człowiek realnie się zachowuje w jaki sposób sam o sobie myśli do czego dąży nie deklaratywnie tylko naprawdę na to okazuje się często, że właśnie mamy do czynienia z jakąś osobliwą plątaniną różnych emocji działań intencji świadomych nieświadomych mechanizmów, które wcale nie prowadzą nas do spełnienia tego deklaratywnego celu bycia szczęśliwymi cokolwiek miałoby to znaczyć tylko właśnie prowadzą nas często do utrwalania jakichś sytuacji pozycji, w których jesteśmy, a które są raczej źródłem dyskomfortu jakiegoś właśnie jakieś niewygody i przysparzają wiele napięć trudności et Cetera no ale tu oczywiście abstrahuje od takich sytuacji, w których dyskomfort jest realnie na zewnątrz, w których no nie możemy sobie na szczęście w cudzysłowie pozwolić, dlatego że jesteśmy w takiej sytuacji, która po prostu nam to uniemożliwia ja akurat jestem rzecznikiem tego stanowiska w myśl, którego rzeczywistość zewnętrzna ma potężne znaczenie w naszym życiu i należy zawsze, rozpatrując rozmaite sytuacje jakich człowiek się znajduje różne jego działania i przekonania Cetera właśnie brać pod uwagę i Toma Toma często znaczenie decydujące nie sposób pewnych warunkach czuć się dobrze po prostu natomiast natomiast tutaj no właśnie abstrahuję od tego kontekstu już jest specyficznie zajmujemy takimi sytuacjami, kiedy to sam człowiek można powiedzieć jest twórcą swojego nieszczęścia, bo takie sytuacje oczywiście też zdarzają nadal to nader często i pytanie właśnie na jakiej zasadzie się to dzieje no pierwsza podstawowa odpowiedź z kręgu tej tradycji psychoanalitycznej, ale nie tylko oczywiście, bo i filozoficznej szerzej to jest taka, że może to przekonanie, że wszyscy pragną być szczęśliwi i że w ogóle człowiek pragnie być szczęśliwie po prostu nieprawdą wcale tak nie jest, że chcemy być szczęśliwi nieszczęście też ma wiele swoich zalet, ale chyba nie jest taka prosta opozycję, że nieszczęście tylko jasne jasne się właśnie to, że po pierwsze w tej szerokiej kategorii, jaką jest szczęście dla każdego mieści się coś bardzo innego, ale że istotą takiego ruchu kół jest raczej pewne pragnienie pragnienie, które jest często sprzeczne tak naprawdę z tym co powszechnie w naszym powszechnym mniemaniu uchodzi za synonim szczęścia czy jakiegoś spełnienia, czyli że człowiek jest wewnętrznie dużo bardziej nie skonfliktowane splątane tak jak powiedziałeś, a wręcz, że czasem pragnienie jest czymś co jest w pewnej opozycji do tego co wydaje się szczęściem to znaczy, że jesteśmy gotowi bardzo wiele poświęcić imię realizacji jakiegoś pragnienia albo nie tyle realizacji co pozostawania w tym stanie niekoniecznie niekoniecznie właśnie postępując w sposób, który byłby bliski poczuciu jakiegoś komfortu co znaczy komfort jest czymś komfort czy spokój czy taki dobrostan jest czymś co jest też poniekąd sprzeczne w niektórych przynajmniej koncepcjach z takim fundamentalnym nataką istotą konstytucją człowieka, ale wracając do tak brniemy w stronę takich meandrów niewyjaśnionych tajemniczych, acz bardzo ciekawych wracając do tego takiego bardziej popularnego on nie sformułowania auto w sobotę żona toczące się manifestuje tak, trzymając się codzienności na różnych zachowaniach, które im taki czy inny sposób autodestrukcyjne to znaczy np. wiemy, że pewne zachowania czy czy czy pewne postawy są dla nas niszczące, ale utrzymujemy się w tym stanie, czyli jesteś jeszcze co nas pcha taką stronę chociażby np. szukanie samo ukojenia w nie wiem sięgania po różne substancje używki itd. czasem właśnie, zmierzając w stronę destrukcyjną, ale nawet chodzi o takie mniejsze rzeczy np. że prędzej czy później coś takiego robimy co wywraca do góry nasz długo wyczekiwane np. nie wiem sukces czy jakieś poczucie spełnienia np. albo w relacjach bardzo często robimy coś co jakoś powiedzmy, że właśnie rozpoczynający się związek czy czuwać jakąś relację romantyczną no no coś takiej, która zmierza, w jaką stronę coś takiego robimy, że też, że sami w jaki sposób no właśnie wystosujemy drugą stronę robimy coś, czego sami jesteśmy niezadowoleni nas to z kolei wycofuje czy w ogóle, jakby rzeczy zaczynają być jakiś sposób skomplikowane i niby są takie proste łatwo obserwowalne zjawiska z 1 strony, a z drugiej bardzo trudno jest uchwycić przyczyny jego nazwy zresztą każdego one są bardzo różne, ale też takim przykładem powszechnym tego typu postawy protesty nacja znaczy właśnie bardzo nam na pewnych rzeczach zależy bardzo się nie staram bardzo się na nich skupiamy dążymy do nich w jaki sposób też nieustające od siebie odsuwamy, prowadząc siebie ku potencjalnej porażce rozczarowaniu czy być może wywołaniu złości u kogoś innego z racji tego, że nie wywiązaliśmy się jakiegoś obowiązku no ja bym tutaj powiedział może trochę z takiego szerszego kontekstu, że już tak biorąc rzecz, o której rozmawiamy to zjawisko, które o, którym rozmawiamy no właśnie takiego ujęcia szerokiego, że no powiedziałbym ludzkie życie jest po prostu pełne błędów i porażek i one są jakoś nie wpisane nie sposób przed nimi się uchronić nie sposób ich nie popełniać nie sposób żyć wyłącznie tak, żeby robić tylko rzeczy konstruktywne pozytywna dobre i żeby tylko takie były efekty naszych zachowań działań jest jakiś rodzaj błędu niepowodzenia ograniczoności właśnie autodestrukcji i szeregu różnych innych usterek wpisane pisanych po prostu samą rzeczywistość naszego doświadczenia i no wydaje mi się, że musimy to mieć w pamięci rozmawiając o takich sprawach, że to są rzeczy, które po prostu przynależą doświadczeniu Homo sapiens z uwagi na to jak świat jest zbudowany jak nasze życie wygląda i sądzę też, że często tak kie bardzo jednostronne nastawienie takie właśnie bardzo silne zorientowanie się na ten nieuwzględniające tych jakości, o których powiedziałem ideału, które przychodzi z zewnątrz w postaci jakichś norm kulturowych wzorców kulturowych itd. prowadzi właśnie takie utożsamienie się z tym ideałem jednostronne często paradoksalnie właśnie do tego, że te nieuwzględnione nie ujęte w ramach idea jakości w cudzysłowie upominają się o siebie to znaczy dochodzą do głosu w sposób taki bardzo brutalny radykalny, ściągając nas często ma ziemia to są zresztą takie mechanizmy znowu też opisywane przez m.in. Karen ornej, od której wszak pochodzi tytuł naszego podcastu czy od tytułu książki, której pochodzi tytuł naszego podcastu nasze wewnętrzne konflikty, ale jedną z takich naczelnych jej obserwacji to jest właśnie obserwacja, że praca neurotyczne, które ona opisuje w swoich książkach ma źródło w nadmiernej idealizacji to znaczy właśnie w takim z wyobrażeniem o sobie, które zakłada brak błędów brak niedoskonałości brak pomyłek itd. i takim silnym właśnie utożsamieniu się z tym ideałem i oczekiwaniu, że rzeczywistość będzie jakoś temu naszemu wyobrażeniu o sobie odpowiadać no oczywiście nie może temu odpowiadać siłą rzeczy no i cały całe to cierpienie neurotyczne tzw. które się w procesie neurotycznym pojawia w dużym stopniu ma właśnie z swoje źródła w tym zderzeniu pomiędzy rzeczywistością, a owym idealnym wyobrażeniem czyli, sprowadzając do tego wątku, którym tutaj rozmawiamy można było powiedzieć, że nie podejmujemy różne działania osoby czujemy różne nasze działania, ponieważ z lęku obawy przed tym, że właściwie ten stan idealny wyobrażonej uprawniony jest nieosiągalne to jest jedna z takich możliwych koncepcji tak trochę rozszerzające, bo czyniący ją jakoś słupka tego Orion oczywiście jest bardzo wiele wyjaśni, dlaczego w pewnym sensie no coś nas pcha taką stronę no i tutaj to oczywiście drążąc głębiej dotyka takiej istoty w ogóle tego jak definiujemy jak rozumiemy funkcjonowanie psychiki człowieka i właśnie też można zresztą różnymi językami się tu posługiwać, ale no może do tego wrócę za moment w każdym razie no w pewnym sensie to spełnia jakąś funkcję ochronną obron to znaczy, jeżeli nie jestem w stanie osiągnąć coś co wydaje mi się stanem właściwym idealnym upragnionym itd. wszystko co jest trybu owa temu to niepodejmowanie działań czy sabotowanie własnych działań ochroni chroni mnie najkrócej mówiąc przed pora oczywiście, ale tych obrad może być o wiele więcej, bo różne są wykładnie i jedną z jednym z wytłumaczeń, dlaczego np. w pewnym sensie sami bardzo często sabotuje we własne nie wiem nazwijmy to sukces, chociaż nie jestem jakoś nie jest to Susz najbliższe to jest też może być jakaś obawa wyniesiona właśnie z naszych wcześniejszych doświadczeń związane z pewnego rodzaju nielojalnością w stosunku np. dla naszych opiekunów to znaczy pewne wszelkiego rodzaju takiej przezwyciężenie czy jakichś ich ograniczeń czy być może właśnie takie odseparowanie się, ponieważ im bardziej się spełniamy, tym bardziej jesteśmy samodzielni, więc tym mniej ich potrzebujemy czy wzbudzenie wręcz różnych takich potencjalnie zawistnych uczuć wszystko co jakiś sposób może być też zagrażające relacji czy czy wpadanie w taką kolejna, która powoduje, że w pewnym sensie no pragniemy pozostać właśnie jakiś sposób bliscy nie wiem czy np. nie odstawać przez swojego rodzeństwa, żeby właśnie nie narażać jakość relacji albo siebie w tej relacji to jest to jest jednak możliwe wykładnie inna to jest oczywiście związana i wszystko są właśnie takie funkcje obronne inna jest taka, że możemy chcieć uniknąć no właśnie można szeroko mówić o jakieś porażki, ale czegoś o wiele poważniejszego niż tak prosty sposób rozumiana porażka, a mianowicie, jeżeli doświadczyliśmy czegoś trudnego np. jakiegoś rodzaju dramatycznego rozczarowania odrzucenia, zwłaszcza w tym wczesnym okresie życia to nie wystawianie się na jakiekolwiek ryzyko związane z tym, że to się powtórzy jest czymś co w pewnym sensie też chroni to znaczy jakoś zabezpiecza daje możliwość pozostawania, w czym jakkolwiek niekomfortowo, ale przewidywalnym aniżeli wystawianie się na kolejną stratę na teren można myśleć o tym dosyć powierzchownie można myśleć bardzo głęboko na różnego rodzaju właśnie porzucenia odrzucenia, które zwłaszcza w okresie dziecięcym są przeżywane jako coś dramatycznego, czyli w pewnym sensie antycypując my w przyszłości coś co już niejako miało miejsce już w naszym życiu wydarzyło, ale czujemy się wobec tego w podobny sposób kruszy to znaczy każda zmiana pociąga za sobą, czyli każde takie właśnie w pewnym sensie przezwyciężenie tego pociąga za sobą jednak jakąś stratę to znaczy zmiana jest nieuchronnie związana ze stratą, czyli to, że nawet proszę osiągamy coś jest związane z tym, że tracimy pewien dotychczasowy posłużę się twoim przewodnikiem modus operandi, który jednak na to daje jakieś poczucie bezpieczeństwa, jakkolwiek czasem paradoksalnie trudne kolejna taka rzecz to też taka w takiej funkcji znowu, posługując się innym aniżeli psychoanalitycznym językiem, ale też trochę redukcja dysonansu poznawczego to znaczy, jeżeli mamy o sobie głębokie przekonanie, że różne rzeczy nam się nie udają to sytuacja, w której coś nam się uda w pewnym sensie przeczy takiemu kiego głębokiemu poczuciu własnej tożsamości to znaczy możemy mieć poczucie, że to jest jakoś nie przestawali albo też w jaki sposób zagrażające i to co mam wrażenie, że wciąż jednak jednak wytłumaczenie, które tak są bliskie bardziej łagodnej wiem, że koncepcji rozwoju człowieka no bo myślę też, o czym chce oczywiście nie traktowałbym tego bardzo dosłownie, ale na to jest niezwykle interesującą koncepcją taką, która właściwie jako pierwsze otwiera nasze myślenie taką stronę, czyli myślę o po będzie śmierci frajda, czyli jednak o tym, że być może jakiś sposób budowane jest nas też takie pragnienie taka zdolność kół no destrukcji albo w pewnym sensie powrotu do takiego stanu nie organicznego ja bym tutaj dodał jeszcze 1 no nie wiem jak to nazwać może korzyść wynikającą z takiego uzewnętrzniania przekonania o tym, że się właśnie jest gorszym albo, że się ponosi nieustannie porażki oczywiście podszytego taką strategią prowokowania tych porażek i właśnie sabotowanie różnych możliwości zrobienia czegoś nazwijmy to konstruktywnego no to też daje pewne specyficzne poczucie wyjątkowości to znaczy mogę czerpać poczucie swojej wyjątkowości nie tylko z faktu, że coś mi się wybitnie udaje, ale także, że mi się coś wybitnie nie udaje także to, że akurat mnie 1 różne rzeczy nie wychodzą się nie udają świadczy w jakim sensie o tym, że coś szczególnego mnie tak dotyczy albo ja jestem jakoś tak szczególne, że właśnie mi się te różne porażki nieustannie przydarzają w tym sensie często mówi się, że przynajmniej częściowo nie mówię, że to w każdym przypadku, ale częściowo np. taka nadmierna skromność, ale rzeczywiście naprawdę poważnie nadmiarowe 2 jest wyrazem głębokiej pychy czy głębokiego poczucia właśnie własnej wyjątkowości, a nie manifestowano go samo umniejszania, bo oto ktoś, kto właśnie odmawia uznania nawet najdrobniejszych swoich zasług albo nie wiem jakich wyrazów sympatii czy uznania, które są po prostu zupełnie standardowe w kontekście tego, że różne rzeczy w świecie robimy z różnymi osobami się komunikujemy i mamy różne grzecznościowe Formuły którymi się obdarzane no, więc jeśli ktoś tak bardzo odmawia uczestnictwa w konwencjonalnej grze społecznej to znaczy, że czuje się w jaki sposób wyróżnione spośród wszystkich innych, którzy w tej grze uczestniczą mimo tego, że właśnie prezentuje się jako ktoś bardzo taki skromny i właśnie uważający, że nie będzie swojego ego tutaj nigdzie manifestował to pod spodem właśnie może być ogromne ego, które traktuje proste wyrazy konwenanse proste jako jakąś niesłychaną tutaj sprawa no, więc tutaj tobym jeszcze uzupełnił jak już tak bezlitośnie portretuje meta różne mechanizmy którymi przecież, w którym przecież wszyscy jakoś tam podlegamy to to jeszcze kandydował, bo czy wydaje mi się, że wykładnia jak twoja jest trochę bez liter jeśli czas na, bo oczywiście to wszystko, o czym mówi też można rozumieć, więc sam człowiek przeżywający różne trudne emocje w sytuacjach społecznych i właśnie raczej tak się, identyfikując mimo tego, że mogę sprawiać wrażenie ekstra wertykalny, który świetnie się czuje w takich społecznych sytuacjach to zapewniam, że jest dokładnie odwrotnie także obecnie mówię o tym, że pewne takie zachowanie mężczyzna włożył wracamy do tego jak istotnie ochronną w pewnym sensie jednak do jakiegoś poczucie kruchości funkcję spełnia, nawet jeżeli tam tutaj przed chwilą zidentyfikowały jakieś ogromne ego ja mam takie poczucie, że jest tyle trudno o tym rozmawiać, że po pierwsze, może dotykać spraw bardzo ważkich czasem takich właśnie, do których łatwiej podejść z humorem i właśnie dziś takich drobnych codziennych, w których właśnie powiedzieli wszyscy uczestniczymy po drugie, że, że właściwie w tym mechanizmie skrywa się pewna otchłań w ogóle dociekań dotyczących właśnie funkcjonowania psychiki ludzkiej i że bardzo mieszają nam się tutaj różne języki z różnych porządków w trakcie tej rozmowy, że tego jak bardzo trudno jest coś takiego 1 zasadniczego odrębnie zresztą nie ma czegoś takiego to znaczy wydaje mi się, że jest to wypadkowa bardzo wielu no i indywidualnych też przeżyć doświadczeń, aczkolwiek pewne rzeczy pewne pewne schematy w pewnym sensie są są obserwowane i jakoś tak właśnie głęboko pociągające wydaje mi się myślę tutaj jeszcze nie pojawił się taki wątek też no agresji skierowanej do do siebie do wewnątrz to znaczy, że też tak być może pełniącej funkcję ochronną, ale takiej, która właśnie poprzez samo ograniczenie w pewnym sensie chroni też otoczenie przed naszymi właśnie takimi rozmaitymi destrukcyjnym impulsami no, więc też spełnia istotną funkcję, ale głęboko pociągające po wydaje mi się myślę że może właśnie przedmiotem naszego pragnienia niekoniecznie jest coś co wydaje się, że jest realnie tym, czego pragniemy to znaczy, że dopóki pozostajemy w stanie pewnego napięcia wobec czegoś, czego pragniemy to to jest pewna struktura daje się utrzymać natomiast, więc w w tym czy w tym 5 chodzi o osiągnięcie tego czegoś nie oczywiście w takim wymiarze popkulturowym myślimy, że to coś tak automatycznie się narzuca to jest jakieś poczucie poczucie szczęścia bardzo często wcale nie w tym rzecz przez nie chcę powiedzieć, że rzecz, jakiej się pragnieniu straszliwej destrukcji znaczy właśnie, że to jest raczej otwarte otwarte pole do dociekań tak to też wszystko pokazuje jak niejednoznaczne i skomplikowany jest świat wewnętrzny jak wiele jest w nim ciemnych zaułków niejednoznaczności właśnie takich nie oczywistości jak bardzo tam nie wszystko jest tym czym się wydaje że, że jest no jak właśnie często to co deklaratywne nie pokrywa się z tym co co realne zresztą meta dysonans myślę widzimy to znaczy ten dysonans i te zakłócenia pomiędzy tym co deklarowana tym co realnie realizowana w praktyce są dosyć powszechnym doświadczeniem to nie tylko kiedy obserwuje się scenę polityczną, zwłaszcza polską ich widzi się, że często mowie towarzyszą czy fantastyczny przykład przyszedł głos, proszę bardzo, wierzący prezesa być może taki mechanizm możemy zaobserwować reprezentacji polskich występuje na kolejnych różnych mistrzostwach coś niesamowicie się powtarza to już kwestia też takiego przymusu powtarzania się otwiera może nie będziemy się w to zagłębiać, ale coś w tym jest jest niewątpliwie na to to jest w ogóle moim zdaniem potężny temat i literatury i filozofii psychoanalizy no właśnie to wewnętrzne pęknięcie czy to wewnętrzne takie rozdwojenie rozstrojem nie Rost spóźnienie które, które nas jest tu James Hillman powiedziałby, że nie tyle rozdwojenia co raczej właśnie wielość i to represjonowano wielość różnych perspektyw głosów wewnętrznych i wewnętrznych w postaci tutaj dochodzi do głosu często ten ma Mono punkt widzenia, który właśnie chciałby nas ujednolicać i myśli czy projektuje ludzki podmiot jako taki właśnie ujednolicony, że to jest często źródło tego tego problemu, którym rozmawiamy przynajmniej takim wydaniu bardzo zaawansowanym, bo gdzieś tam na pewnym poziomie tak jak mówiłem już wcześniej to nie sposób się tego ustrzec po prostu to jest jakoś wpisane po prostu nasze życia jest to rodzaj zatem archetyp owej diagnozy archetypu owej kondycji, a no tak, ale to to myślę, że w ogóle tutaj zajmujemy głównie takim problematyce chowanie pewnych kwestii i szukaniem różnego podwójnego potwornego dna i tak dzieleniem czasami włosa na czworo no właśnie czek w tym duchu już, w którym mówiłeś no warto wspomnieć o tym, że jednak to wewnętrzne pęknięcie czy ta możliwość w pewnym sensie no posłużę się tym terminem auto sabotażu jest też przestrzenią wewnętrznej wolności i że to jest tak w sensie egzystencjalnym niezwykle ważne, że właśnie nie jest to nam, że gdybyśmy byli w ten sposób tak wewnętrznie Spójni to w pewnym sensie bylibyśmy martwi i rano właśnie tak to prawda jak poczujemy się wewnętrznie to zresztą Carl Gustav Jung takimi powiedzenie, że najbardziej boi się właśnie tych osób, które czują się wewnętrznie zintegrowana wewnętrznie spójna, że to jest bardzo poważny objaw jeśli ktoś czuje wewnętrznie spójnej i Zjednoczone sam ze sobą to trzeba uważać wtedy na ziemi przyszedł do głowy jeszcze 1 przykład z kolei może uda się nam odszukać, chociaż nie podejmuje się taki, który na głos, a mianowicie Dostojewskiego pomyślał, że ma taki cytat, którym bardzo przepada, owszem, będziemy notatek z podziemia nie wiem, czego teraz na szybko znajdę, ale mogę go znaleźć i jest ten cytat on pochodzi z notatek z podziemia to jest taka nowela z 1800 sześćdziesiątego czwartego roku zapowiadająca już w erę wielkich powieści Dostojewskiego zresztą taka, której powiada się, że zawiera właściwie esencji wszystkie wątki tropy, które później twórczości jak to Bohdan Chwedeńczuk mawia wielkiego epileptyków, a zostały zostały zawarte i teraz ja przeczytam ten fragment wobec tego właśnie jest dokładnie o tym, o czym tutaj rozmawiamy i obcy, czego wszelkimi ziemskimi dobrami pogrążyć się w szczęściu aż po dziurki wnoszę, żeby tylko pęcherzyki wyskakiwały na powierzchni szczęście na wodzie stwórzcie mu taki dobrobyt materialny, żeby nie miał nic innego do roboty poza spaniem jedzeniem smakołyków oraz dbałością o ciągłość historii powszechnej Otóż i wtedy człowiek przez samą tylko niewdzięczność samej złośliwości zrobiłam świństwa zaryzykuje nawet cały swój dobrobyt i umyślnie zapragnie jakiegoś najludniejszego dla siebie nonsensu jakiejś najbardziej nie ekonomicznej niedorzeczności wyłącznie po to, aby do tego całego pozytywnego rozsądku namieszać niszczące czynnik swojej fantazji właśnie te swoje fantastyczne rojenia swoją najgorszą bzdurę zapragnie utrzymać jedynie po to, aby samemu sobie zaświadczyć, jakby już niemożna było się bez tego obejść, że ludzie są jeszcze ludźmi ani klawiszami fortepianu, na których co prawda grają prawa natury, lecz łatwo mogą się do ich grać, że mimo kalendarza nie będzie już można niczego zabraknąć ach to jeszcze nie wszystko nawet gdyby człowiek rzeczywiście okazał się klawisze fortepianu, gdyby tego dowiedziono za pomocą nauk przyrodniczych matematyki to wtedy jeszcze się nie opamięta, lecz umyślnie postąpi na przekór jedynie za podszeptem nie będzie niewdzięczności od, żeby postawić na swoim, kiedy natomiast zabraknie mu na to sposobów myśli ruina i chaos różne cierpienia, a jednak postawić na swoim puści świat klątwa, a że przeklinać może tylko człowiek to już przywilej wyróżniający go spośród innych zwierząt to bodaj gotów tylko tym przekleństwem dopiąć swego, czyli rzeczywiście przekonać się, że jest człowiekiem ani klawisze fortepianu no cóż może już nie komentują, ale z szeregiem wątpliwości pytań i wewnętrznym rozdarciem żegnamy się z państwem przed okresem wakacyjnym i że trzeba to właśnie tego, żeby ten irytujące pytanie jednak towarzyszyły państwu tak czy bez przesady w wakacje po tym okresie pandemicznym to moment, kiedy można sobie auto sobota jednak trochę odpuścić dziękuję bardzo, dziękujemy Bartosz Dąbrowski audycję wydaje oczywiście miłych wakacji Najda usłyszenia do usłyszenia podcast psychoterapeutyczno filozoficzny tylko na tokfm PL w naszej aplikacji mówi kolejny odcinek w środę po dziewiętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: NASZE WEWNĘTRZNE KONFLIKTY

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA