REKLAMA

"Rozrzucone" o historiach, które dotyczą nas wszystkich

Kultura Osobista
Data emisji:
2021-06-28 11:40
Audycja:
Czas trwania:
14:40 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
dzień dobry przed mikrofonem Marta Perchuć-Burzyńska Liliana Hernet pisarka i teatrolożka laureatka nagrody Conrada autorka wydanej przez wydawnictwo literackie dopiero co powieści rozrzucone jest dzisiaj gościem kultury osobistej witam serdecznie dzień dobry pani dzień dobry państwu rozrzucone no właśnie my wszyscy rozrzuceni wzrost ocenia wzięci czasem wzrost ocenia Narodzenie dlatego tak myślę, że niezwykłą siłą tej książki jest to, że ta książka jest tak naprawdę on Rozwiń » nas o nas tych trochę z Polski tych trochę z Ukrainy też trochę zewsząd ta historia Her historia wzięła się przede wszystkim, czego pani Liliana z pamięci czy wyobraźni z 1 i drugiego z pamięci i wyobraźni i takiego przeświadczenia, że są historie losy, które absolutnie powinny być napisane i opisane, zanim odejdą różni świadkowie świat Kimi, iż takiego poczucia, że jakoś w gruncie rzeczy wszystkich nas dotyczą historie, których pisze co było takim najistotniejszym bodźcem, a może, kto żeby, żeby taką rodzinną konstelację, której pani opowiada stworzyć czemu to opowieść powstała czy powodem była główna bohaterka Irena Marysia Night duch czasów przedwojennych piętnastoletnia robotnice przymusowe w Niemczech i ciotka, która wysyła paczki z Francji do Polski zdecydowanie tak zdecydowanie Iran zaczął pisać tę książkę 2016 roku będąc na stypendium w Berlinie słynnym miejscu nad jeziorem bazi dostały pierwsze stania w powieści myśmy właściwie nie znalazłem w książce ku pracy, ale tam dużo myślałam o Iran i to przekonanie przeświadczenie, że powinnam jej historia pisać towarzyszyło mi od dawna tak jak pisałam do wydawnictwa literackiego, proponując swoją książkę kiedy, kiedy była w trakcie pracy nad nią dziś tam napisał również takie zdanie, że takimi moralnym impulsem powodem napisania książki jest Niezgoda na to, żeby odeszła taka historia takie historie, żeby odeszła Irena, żeby nikt nic o długim życiu nie wiedział apotem oczywiście ta historia się Ross Ross rosła pojawiła się cała rodzina konstelacja związki innych postaci Ian także ich losy jakiś zbieranie scalanie tych rozrzuconych człon liściowej rodziny bardzo czuły jest to opowieść tak mówię, bo dużo rozrzuconych czułości nie tylko do tych kobiecych bohaterek, ale tak naprawdę do do niemal wszystkich bohaterów trochę czytając miał takie poczucie, jakby pani z nimi duchowo optowała oni powiedzieli pani cząstkę siebie, a pani trochę im to było nie łatwe zadanie i wyzwanie rzeczywiście niektórzy powierzyli mi swoje historie to pytanie jak dziś opowiadać takie historie jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy po wielu latach, kto ma tę historię opowiadać w jaki sposób, jakim językiem jak to zrobić ona była prawdziwa jednocześnie, żeby uniknąć różnych pułapek takich jak patos np. jakiś jakaś właśnie no nadmierna czułość albo popadanie w sentymentalizm nie, więc myślę, że jestem blisko moich bohaterek i pokazuje je takimi, jakie były jak sobie wyobraża, jakie były także ich wadami z z różnymi aspektami ich osobowości wydaje się, że w tym, jakby za zawiera jakiś mój, że szacunek do dotychczas stać się do bohaterów właśnie jakiś taki wprawdzie być blisko, bo przecież jesteśmy różni różni bywamy różne Money kawałki aspekty swojej swoich losów i swojej osobowości i może, że część to co pani trzyma zwykłość też tych opisywanych ludzi jest jakaś niezwykłość i nie mam poczucia, że pani te niezwykłość jako wynajmowała na siłę tak się zastanawiam, a może literatura właśnie jest o to, żeby nas maluczkich robić ludzi niezwykłych w swojej przede wszystkim zwykłość tak jak pani trochę robi ze swoimi bohaterami no właśnie te słowa zwykłość bardzo bardzo ważne, kiedy mówimy o mojej powieści, gdy np. opowiadałam swoim znają albo przyjaciołom, że taką książkę, że to są zwykłe kobiety to są zwykłe postaci to od razu dziś siano tak są zwykle bywa też są niezwykle prawda tak od razu oczekujemy, że dalej zwykłe musi być w tym coś niezwykłego w trakcie prac nad książką uświadomiłem sobie, że ta zwykłość tzw. to jest po pierwsze, dotyczy wielu z nas Szcze większość życia są zwykłe rzeczy zbyt bezprawnych i że ta zwykłość to nie jest coś pejoratywnego bardzo dobrze pani ona nazwała nie szukam niezwykłości na siłę tylko jak w tej wysokości dostrzegam jakąś wartość i coś takiego co co po prostu pomijamy co często wydaje nam się, że nie zasługuje na bycie w literaturze a, a jest to ważne po prostu wspomniane już główna bohaterka Irena, która emigruje do Francji po wielu bardzo dramatycznych przeżyciach przedwojennych w Polsce i wojennych w Niemczech mówi bardzo ważne słowa nie ma nikogo nie wiesz do czego do kogo należy właśnie szukanie tożsamości to też jest jakby jeden z wątków bardzo ważnych pani powieści, ale myślę sobie, że ono bywa najtrudniejszym zadaniem w naszym życiu czasami może najbardziej bezsensowny właśnie takie takie pytania się powieść jakoś pojawiają czy też są zawieszane czy też czujemy je co znaczy tożsamość, jakie są podstawy wielu członków tej rodziny o po wojnie znalazły się w nowej sytuacji właściwie zawodzić wszyscy musieli sobie jakoś zadać pytanie o tę tożsamość, a głównie podstawy tej tożsamości czy język wyznanie narodowość wszystkie te rzeczy związane z obyczajowością jakiś ślad dla wielu z tych postaci to naturalne i na stan czy proces poprzez rozrzucenie też poprzez znalezienie się po różnych stronach granicy tak rozrzucenie między polską Ukrainą Francją tutaj pani przypadku no właśnie, ale też no, ponieważ książka także traktuje o tzw. współczesności i opisuje losy tych, którzy zostali albo różnych członków rodziny także współcześnie, więc to też jest takie ważne pytanie świat książki co właściwie znaczy tożsamości narodowość czy to jest coś się wspólnego dla wszystkich co to w ogóle wspólnota jakiś mankament de kontury i geograficzne jakości pokrywają z konturami innych wspólnot i czym to jest dla każdego z nas czy jak znaleźć jakiś sposób tego szukać, a czasem to czy warto się aż tak nad tym zastanawiać no właśnie czy warto zastanowić się nad tożsamością czy warto też zastanawiać nad przeszłością mówi się, że np. Polacy i popada w książce takie zdanie grzebią się w przeszłości, ale pani książka pani opowieść jest dowodem na to, że raczej chętnie to przeszłość wybieramy codzienne zabieganie wokół Madame, czyli Iran, czyli Marysi miało też właśnie ten cel, żeby na konfrontację z przeszłością nie zostało zbyt wiele miejsca mówimy w takich momentach, kiedy Madame Irene przyjeżdżała do polskiej spotykała się ze swoją rodziną to przemilczanie historii trudnych bolesnych momentów jak pani myśli daje bohaterom siłę w zapomnieniu z tą przeszłością coś kupić skomplikowana sprawa w ogóle tej powieści także bo jakkolwiek byśmy ją jakoś wypierali i zamykali kuflach jak ocenia ani to dzieje dzieje się także żona jednak wychodzi i trzeba się z nią skonfrontować jest jakoś także trzeba się z tym konfrontować też niektórzy się z tym konfrontują i przemilczanie właśnie też niczego nie załatwiono padają też powieści takie słowa, że Polska kuzynka wróci teraz do Warszawy do siebie i wreszcie przeszłość wróci na swoje miejsce, bo rzeka płynie w dół przecież, a jednak okazuje się, gdy wraca muzyka do Polski, że wcale przeszłość wraca na swoje miejsce raptem okazuje, że ktoś poszukuje ma jakieś informacje o Kseni rzecz zupełnie niespodziewana wydawałoby się pojawić tam taka postać Bernadety okazuje, że historia Kseni, która ocenianie nie żyje szat dobrych 15 lat jakoś powraca więc, że to przyszło przyszłością jakoś trudno jest obronić ochronić, ale też można z niej coś wyciągnąć dla siebie mam nadzieję, że moje powieści moje książki też jeśli w przyszłości opisanej z niej wynika dla nas coś współczesnych strata też jest takim jednym z mianownik w tej opowieści wszyscy coś stracą coś się zabiera lub sami sobie coś zabierają no właśnie co zostaje czy to co zostaje jest czymś co ostatecznie nas konstytuuje i pewnie tak nie tak co właśnie najpierw trzeba wiedzieć co nam zostaje tak co nam zostaje i co straciliśmy i co straciliśmy, gdzie są rzeczywiście te nasze korzenie i skąd pochodzimy jak to nas kształtuje jak to na nas wpływa i i co nam z tego zostaje co warto z tym dalej zrobić warto zachować co może nam się przydać w jakimś własnym rozumieniu rozwoju własnym indywidualnym, ale także na jakim się społecznym także zostaje coś co zostaje każdy z tego sobie coś, że rząd ci zrobić coś w tym być może na własny użytek, ale przede wszystkim jakość ta przyszłość pozwala trochę widzieć się jakiś kompletności, w której to kompletności oczywiście także było wiele strat i utraty dziś uświadomienie sobie tego może także jakość ścienne i czy może nawet rozwojowe rozrzucone jest taka powieść także rozrzucona między językami, które mieszają, które się splatają czasami się na wzajemnie rozumieją tak się zastanawiałam język rytm języka jego brzmienie jak ważne są dla pisarki Liliany Hermes jak w przypadku rozrzuconych ten język ten rytm powieści pani odnajdywała noga pisarki Hernet to jest bardzo ważny język rytm zawsze natomiast tutaj nikt do długo szukałam sposobu opowieści bo kiedy mówiłam na początku, że się zastanawiam jak dzisiaj powiedzieć taki los takie historie to miał na myśli głównie zresztą i sposób narracji, ale także także język jak to zrobić, żeby ten język oddał to co chcę powiedzieć i jakby z rentą via zorientowałem się w trakcie pracy, że taki język tzw. sprawozdawcze albo jakiś zdania znajdujące klasyczne po prostu nie niosą tych historii, gdyż szybko było dla mnie jasne, że mówić muszą same postaci samej bohaterki i maksymalnie duża i że także to języki najbardziej określa tych stratach utrata ach, kiedy im zabrano różne rzeczy albo utraciły i językiem pozostał tego nie można było zabrać, więc szybko było jasne, że to musi być ich język i naj powoli jakoś szukałam z języka sposobu stylu do opisu określonych sytuacji określonych wydarzeń się sobie, że nie ma 1 języka do dopisywania takich losów, ale nie ma 1 języka robienia literatury, ale do dopisywania tych tych losowi tych postaci i czasem musiał to być trochę inny styl czasem gry tymczasem rym tak, żeby to dało się słyszeć czuć, żeby oddać to na czym zależało proszę państwa rozrzucone powieść autorstwa Liliany Hernet to jest właśnie książka, której dzisiaj rozmawiam z autorką w kulturze osobistej bardzo bardzo dziękuję za rozmowę za książkę, a państwo pani państwo bardzo polecam rozrzucone do usłyszenia dziękuję Pawłowi Wiśniewskiemu za to, że program pomógł przygotować w radiu TOK FM czas na informacje Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: KULTURA OSOBISTA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA