REKLAMA

"Nie ma podstaw by w państwie demokratycznym prezydenta chronić w sposób dalej idący niż zwykłych obywateli" Zostali skazani, bo na imprezie wulgarnie mówili o prezydencie

Światopodgląd
Data emisji:
2021-07-02 15:20
Audycja:
Prowadzący:
Czas trwania:
10:58 min.
Udostępnij:

Czemu prezydent jest bardziej chroniony przed znieważeniem, niż każdy inny obywatel Polski? Jak wygląda to na tle innych krajów? Gdzie się kończy wolność słowa? Pytamy dr Wojciecha Mojskiego z Katery Prawa Konstytucyjnego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
świat podgląd Agnieszka Lichnerowicz państwa gościem jest teraz dr Wojciech Moliński dzień dobry dzień dobry sektor morski jest związany z katedrą prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie bardzo dziękuję za przyjęcie zaproszenia, bo przyznam, że jestem poruszona wyrokiem sądu, który skazał ostatecznie na 2 miesiące prac społecznych po 20 godzin, a teoretycznie mógł nawet jak rozumiem na więzienie 3 młodych mężczyzn, którzy byli Rozwiń » oskarżeni o to że, działając wspólnie w porozumieniu w miejscu publicznym, okazując rażące lekceważenie porządku prawnego znieważyli prezydenta RP Andrzeja Dudę w ten sposób, że wykrzykiwali słowa wulgarne i uznane powszechnie za obelżywe rzecz miała miejsce województw Wielkopolskim w Sulmierzycach latem ubiegłego roku na imprezie kilkudziesięcioosobowej uczniów z różnych szkół ponad podstawowych świętowali zakończenie rozpoczęcie wakacji był alkohol ktoś oskarżeni pewnie będzie przynieśli baner wyborczy z wizerunkiem prezydenta Dudy, który zdjęli z płotu w pobliżu zabawy no i wykrzykiwali wulgarne nieprzychylne prezydentowi słowa i to zostało uwiecznione na filmiku pikanterii dodaje sprawie fakt, że sprawę na policję zgłosiła mama jednego z uczestników tej imprezy, która jest związana z partią, która jest związana z prezydentem i teraz przypomnę państwu dr Wojciechowskiej państwa gościem, bo chciałbym, żeby tak czy to oznacza, że my w zasadzie na imprezach nie mamy prawa takich rzeczy mówić, bo przecież wiemy, że się mówi różne rzeczy na polityków czy czy to grozi nam nawet więzieniem Szanowna pani redaktor bardzo dziękuję za zaproszenie za możliwość odniesienia się może nie tyle do tej konkretnej sprawy proszę o wybaczenie nie do końca znam, a stan faktyczny, jaki rzeczywiście mieliśmy tutaj w tej sprawie w związku z tym pozwolę sobie pewne rzeczy bardzo ogólnie tutaj podnosić omawiać co do tego, o czym pani pani redaktor mówiąc kwestia właśnie imprezy prywatnej i ewentualnych mały daleko idących komentarzy względem polityków oprócz obracamy się tutaj w zakresie art. 135 § 2 kodeksu karnego, który przepis stanowi to publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej podlega karze pozbawienia wolności do lat 3 ma tutaj rzuca się w oczy ten pierwszy fragment przepisu czyli kto publicznie znieważa prezydenta, więc ustawodawca zdecydowanie odnośnie do wyłącznie do sytuacji publicznego znieważania przy czym to jest jak prawie karnym wielokrotnie wskazywano w pewnym stopniu z nami dosyć wątpliwe to znaczy to nie jest tak, że możemy ustalić, że jeżeli na imprezie powiedzmy było kilkadziesiąt osób, że na pewno miało charakter publiczne i to pewnie było przedmiotem my także refleksji sądu jak sądzę także obrońców tych naszych młodych ludzi podkreślenia wymaga to, że ma być publiczna w zasadzie nie określona grupa adresatów powinna się znaleźć w kręgu tego komunikatu mówiąc ogólnie mapom jasno sam przepis wywołuje wątpliwości od lat tak naprawdę, bo mamy tylko przypomnę pisarza, który w medium społecznościowym to pewnej analizie polityki prezydenta nazwał go nieprzychylnie i wiele podobnych spraw czy nawet właśnie krytyczne takie w różnego rodzaju plakaty, które niechętni prezydentowi po prostu związani popierający obywatele opozycję pisali no i to jakaś opinia właśnie była uznana za znieważenie czy też znieważenia oraz znieważenie to to jest właśnie Peszkę kolejny problem jest generalnie naruszenia godności człowieka tzw. ci wewnętrznej to znaczy wyrażamy okiem w sposób którego, a obraża mówiąc inaczej bardziej po prostu w związku z tym no tutaj właśnie tak konkretne sytuacje powinny być bardzo szczegółowo analizowane i każde krytyczne są po polityku, a trzeba podkreślić, że politycy choćby zdaniem Trybunału praw człowieka Strasburgu muszą być bardziej odporni na krytykę one niewyraźnie u nas sprawy odwrotnie na obywatela jest trudniej prawnie znieważyć niż prezydenta i to jest pani redaktor poważny problem, z którym mamy do czynienia od lat tak naprawdę co prawda w 2011 roku warto było wspomnieć Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że ten przepis zgodny z konstytucją były co prawda tego 2 zdania odrębne, ale nie tyle w sentencji uzasadnienia pan prof. Biernat pan prof. Tuleja wskazywali na Boże no to pewien problem jest w kontekście właśnie tego, o czym pani redaktor mówi, czyli tak, jakby dalej idącej ochrony prezydenta, ale także może warto wspomnieć o tym ogólne organów konstytucyjnych państwa względem względem zwykły obywatel, a to jest z kolei nie do końca zgodne z pewnym standardem właśnie wypracowanym przez Trybunał w Strasburgu, a były 2 takie znamienne sprawy francuskie, które Trybunał spraw Górski stwierdził jednoznacznie, że nie ma tak naprawdę powstał w państwie demokratycznym, aby funkcjonariuszy publicznych w tym prezydenta chronić w sposób dalej idący w porównaniu ze zwykłymi obywatelami trzeciej no popatrz sprawa sprawie nierówna oczywiście trzeba powiedzieć to jest trudna sprawa w różnych państwach europejskich funkcjonują również tego typu regulacje, choć właśnie ten przykład francuski zdaje się wskazywać, że pewna tendencja od kilku lat w Europie jednak taka, że nawet, jeżeli przepisy obowiązują formalnie to one nie są jednak stosowana, odnosząc się może jeszcze tylko, bo ostatniego elementu polskiej praktyki też trzeba podkreślić, że sądy w Polsce nie orzekają kary przewidzianej formalnie w tym artykule nie są orzekane całe szczęście kary pozbawienia wolności, jeżeli są orzekane kary tak jak w naszym tutaj analizowanym przypadku ograniczenia wolności bez grzywny sądy przechował po prostu ma nadzwyczajne złagodzenie kary, aczkolwiek to się pojawi inny problem samo istnienie tego typu regulacji w kodeksie karnym może wywołać coś co nazywa się efekt mrożący to znaczy podtrzymuje obywateli przed krytyką to dlatego mówię jestem poruszona tą sprawą, bo bywa, że imprezach pewnie nie tak często jak młodzi ludzie myślę sobie, że to jest jakaś taka dziwna sytuacja, w której teoretycznie są na nich różni obcy ludzie, więc już rozumiem mogłoby w interpretacji czyni to miejsce publicznym no i co i to nawet rozumiem nawet oskarżenie wręcz obowiązek mają chyba wszyscy na mnie donieść to znaczy to co prawda państwo tego typu prawnego obowiązku nie ma natomiast ten wątek na pewno tutaj Sąd I instancji póki co nieprawomocnie rozstrzygną podejrzewam, że w sprawie to jakaś apelacja się pojawi, więc ten wątek czy rzeczywiście miało to miejsce znieważenie o charakterze publicznym czy też nie będzie decydującą o tym czy ewentualnie prawomocny ten wyrok zapadnie w sprawie tego miasta z medialnych relacji dogadywałem powiem, że są wyeliminował z opisu czynu chuligański charakter tego wystąpienia wiosną Popper wskazuje na to, że to nie jest sprawa absolutnie jednoznaczna natomiast no sama para regulacja tak jak powiedziałem Jona jest tak naprawdę, a tutaj pewnym problemem Trybunał Konstytucyjny to 10 lat temu blisko rozstrzygnął żona spełnia konstytucyjne wymogi natomiast jednocześnie w tych zdaniach odrębnych wskazywano, że tak naprawdę ustawodawca może zdecydować o nowość depenalizacji usunięciu tego przepisu, a tu dopytam trochę chyba wystąpi pan w roli adwokata diabła tak trochę zgaduje, ale co jakiś sens tego przepisu znaczy no to o przeciwko jest kwestia wolności słowa wyrażenia własnej krytyki wobec władzy no jesteśmy tutaj pewnie wielu z nas konsumentami amerykańskiej kultury pop kultury tam jest to zupełnie odwrotne tam można się posunąć dużo dużo dalej, dlaczego w ogóle po co jest regulacja bardzo bardzo pani Powała ten przykład amerykański tam rzeczywiście takiej regulacji nie ma natomiast Europie kontynentalnej Europie takie regulacje się pojawiają jony generalnie są ma nakierowane na ochronę głowy państwa jako osoby albo mówi się po prostu utożsamiającej państwo albo raczej jako osoby, a która to państwo reprezentuje też w tych zdaniach odrębnych ten wątek poruszamy na wskazywaniu właśnie, że nie można do końca stawiać znaku równości pomiędzy czczą prezydenta tego pierwszego obywatela majestatem państwa natomiast ten nasz przepis on się znajduje części kodeksu karnego przestępstwa przeciwko Rzeczypospolitej, więc jednoznacznie wskazuje, że zdaniem ustawodawcy pięćdziesiątym siódmym roku, kiedy kodeks karny podstawą było tak jakby postawienie nowego znaku równości tej tradycji amerykańskiej zupełnie inaczej pan prezydent jest traktowany jako obywatel u nas jest jako ten pierwszy obywatel, który reprezentuje państwo, który no zdaniem niektórych ma nawet tutaj taką funkcję właśnie utożsamiając państw NATO może budzić budzi wątpliwości to będziemy obserwować czekać, która Sparty, która już nie będzie w opozycji tylko będzie miała większość zdecyduje się w końcu zmierzyć z tym i to zmienić dziś bardzo dziękuję za te wyjaśnienia komentarz analiza dr Wojciech Błoński z katedry prawa konstytucyjnego na Uniwersytecie Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie był państwa gości informacja Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ŚWIATOPODGLĄD

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA