REKLAMA

Historia Pani Basi i pewnej miłości cz.2

Weekend Radia TOK FM
Data emisji:
2021-07-03 22:00
Prowadzący:
Czas trwania:
50:20 min.
Udostępnij:

Wracamy do historii Doroty Zielińskiej i jej przyjaźni z Panią Basieńką - staruszką bez rodziny, za to otaczającą ogromną miłością zwierzęta. Godzina to za mało, żeby opowiedzieć w całości ich niezwykłą historię.

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
weekend Radia TOK FM jeszcze raz dobry wieczór państwu Ewa Podolska taka późna pora taka pora by porozmawiać o rzeczach najważniejszych naszym życiu miłości śmierci więzi o cierpieniu radości bólu czy pamiętają państwo sprzed 2 tygodniach audycję, w której Dorota Zielińska koleżanka opowiadała historie z o jej przyjaźniach nazywam się rząd teraz zupełnie, bo znacznie więcej z panią Basię wtedy, gdy żegnaliśmy się 2 tygodnie temu powiedziałyśmy, że nie udało Rozwiń » nam się wszystkiego powiedzieć nie udało nam się doprowadzić do historii do końca i postanowiłyśmy, że spotkamy się ponownie dzień dobry Dora to dzień dobry to może ty powiedz krótko tym, którzy nas nie słyszeli 2 tygodnie temu mogą państwo osłabia pozycję, bo spotka, ale w tej chwili, jeżeli są z nami ci, którzy nas nie słyszeli to powiedz krótko pani Basia kim była, dlaczego właśnie ty oni opowiadasz to jest w ogóle bardzo ważna historia mojego życia ta historia basie dzięki ja poprzez jakiż to moje pomaganie też bezdomnym psiakom poznałam osoby pomagające takim są w okolicach Kozienic no i dzięki tym osobom dowiedziałam się, że jestem taka staruszka, która mieszka samotnie w otoczeniu licznych zwierząt nikt jej nie pomaga ona nie dojada żyje strasznych warunkach bez bieżącej wody bez ogrzewania domku na wsi i tak naprawdę wszyscy swoje pieniądze przeznacza na opiekę nad tymi sami zwierzakami, które są są jej najbliższymi istotami no i powiedzmy, że zaangażowałam się pomoc tej starszej pani bardzo mnie poruszyła ta historia tej emerytowanej lekarki, która samotnie na wsi zmagała się bardzo bardzo ciężkim życiem jeszcze wrogim otoczeniem społecznym na tej wsi także zaangażowałam się i opowiadaliśmy w poprzedniej części od mija udało mi się wyciągnąć z tych bardzo złych warunków do Warszawy do domu lekarza seniora, a może chodząc jeszcze chodzą jeszcze, że Doda przez dom opieki społecznej, którym wylądowała pani Basia ca, który bardzo złym miejscem a to by się udało ją właśnie wyciągnąć stamtąd i spowodować by znalazła się w domu opieki lekarza seniora, a także znalazłaś dom dla jej zwierząt to wszystko działo się zimą zimą 2019 rok tak tak to się działo na początku 2019 roku to był bardzo ciężki okres dla mnie tych przed przebija się przez wszystkie formalności sprawy organizacyjne nie mam zielonego pojęcia o systemie opieki nad starszymi osobami w Polsce nie wiedziałam co będzie jak właśnie inka trafi do tego domu pomocy społecznej w Kozienicach, gdzie ta po po prostu gmina ją tam skierowała namówiła, żeby maszynka tam poszła, chociaż na zimę, a potem zobaczymy najbardziej się na to zgodziła nie mam pojęcia czy, jeżeli ona już w tym domu będzie otoczona tam utkwić uda się stamtąd wyciągnąć zupełnie nie wiedział, kto jest także dzwoniłam po prostu szukałam po omacku dzwoniłam m.in. do ciebie pytam czy znasz kogoś, kto zna się na tych sprawach na pomocy starszym ludziom tak na pomocy społecznej itd. ktoś takiej fundacji pomagającej starszym osobom powiedział mi nie jako już raz tam będzie w tym domu to już nie wypuszczą stał to tam łódki zostanie także no no był to czas rzeczywiście wielkich stresów i intensywnych jazd moich do Kozienic i też nawieźć tam do Pasieki do zwierząt udało mi się wasze rękę z tych strasznych Kozienic naprawdę tego okropnego domu pomocy społecznej godzin wyciągnąć i udało się załatwić dla niej miejsce w domu lekarza seniora w Warszawie no i dla zwierzaków też udało mi się znaleźć ratunek 1 suczkę ja wzięłam do siebie tutaj do Warszawy, a 2 i kilka kurz chyba 5, o ile dobrze liczę w tej chwili te zwierzaki trafiły do schroniska w chorobie widzach prowadzonego przez fundację Viva także udało się zabezpieczyć całe Towarzystwo włącznie z Basią no i potem też już opowiadam o tym jak to życie właśnie dzięki tutaj w Warszawie zaczęło się układać w tym domu lekarza seniora one od żyła po prostu tutaj naprawdę od żyła tak jak tam na wsi i tych Kozienice ach, no to już już była w takim stanie naprawdę depresyjnym wielkiego przygnębienia problemów też z chodzeniem z tego stresu to tutaj po prostu zasięgał żyła rozkwitła zaczęła biegać na bazarek po zakupy owoce warzywa jak znalazł jej kogoś, kto nie chodził do kościoła co niedziela, więc biegała do tego kościoła szczęśliwa no właśnie miała zorganizowane przeze mnie 22 z tego co pamiętam to były wyjazdy na pielgrzymki, bo właśnie to była bardzo wierzącą osobą dla niej niesłychanie ważna była wiara katolicka lamp w moim życiu i nie ma tej wiary katolickiej także ja musiałam znaleźć kogoś innego, kto będzie w zasięgu to to to wartość dzielił i tutaj wspierał w tym w tym kontakcie z listą wiarą katolicką kościołem Bogiem nie wiem jak to nazwać pani Basia miała ci za złe, że nie podziela aż jej wiary chęci jeszcze do kościoła nie niezmiernie mnie po prostu bardzo do tego podchodziła delikatnie za nigdy mnie na nic nie namawiała mnie nie próbowała mnie skłonić nie nie chciała, żebym pojechała z nią do Torunia pojedziemy razem milionami tam pokaże jej to było bardzo fajne no ale nie na wszystko nam starczyło czasu niestety nie nie zdążyłyśmy zrobić wszystkiego no i no właśnie i wtedy wtedy na tej grupie napisałaś dokładnie czy to było przed wyborami taka sytuacja polityczna jest napisać nie poruszaj cie z panią Basię jakiegoś tematu tak tematów politycznych, dlatego że Senat Politechniki teraz jednak było śmieszniej jest teraz ze śmiechem wspomina mi i ciepłomierz namyśl o tym, że były takie tematy, które no obchodziła się szerokim łukiem, ponieważ większość moich znajomych czy też tych ludzi, którzy zaangażowali się pomoc ma się ręce jakoś tam się zaprzyjaźnili Basię to byli ludzie z no gdzież tam jeśli chodzi o politykę noc albo w centrum albo bardziej w lewo natomiast zasięg zdecydowanie była zaangażowana emocjonalnie w stronę PiS-u i kochała tutaj Beatę Szydło i Andrzeja Dudę, który jawnie kochałam ani nikt z moich znajomych na, toteż było takie piękne, że zupełnie ponad podziałami politycznymi utworzyliśmy to grupka przyjaciół Basi i i po prostu wszystkich zawsze ostrzegała, żeby nie rozmawiali o polityce, bo nie chciałam, żeby tak zrobi przykro, bo ona po prostu flagi wyidealizowany sposób postrzegała tych polityków PiS-u i i uwielbiała właśnie Beata Szydło uwielbiała Andrzeja Dudę ja się cieszyłam z tego, że ona się cieszy, że oni rządzą, chociaż wolałabym ja osobiście, żeby rządził, kto inny, ale cieszyłam się z tego, że ona się cieszy ja nawet dla niej poprawiłam ramki zdjęcie Beaty Szydło i zdjęcia radnych z czego po prostu szybko wojna jawi mieli, jakby mówił wielką bekę, ale no kurczę ją do chwili słuszna to jest trochę tak jak się ma dziecko i dziecko przechodzi w różowej sukience z brylantami cekinami i też, aby nigdy takiej nie założyła ja się cieszy żona się z tego cieszy prosta także się cieszyłam, że nas cieszy z tego oprawione Andrzeja Dudy jest oprawiony Beaty Szydło no i strasznie to było no fajne, że udało nam się zupełnie po poza tymi podziałami politycznymi zbudować taką bliskość ciepło między mną, a wasze, ale też między czasie ręką, a różnymi osobami, które nawet nie były wcześniej w zasadzie moimi znajomymi tylko jakimiś tam takimi znajomymi nieznajomymi z Facebooka prawda ja akurat na Facebooku mam sporo takich znajomych, którzy są no dziś bardzo daleko ode mnie po prostu tacy znajomi typu jak się ma znajomego, którego czasem spotyka na ulicy gdzieś tam na swoim osiedlu tak się mówi dzień dobry nic więcej to właśnie jakiś czas znajomi zupełnie dalecy nagle ponad podziałami politycznymi ponad podziałami religijnymi Stali się przyjaciółmi wasze lęki i też brali udział w takim organizowaniu dobrego życia dla Basi rynki, czyli właśnie właśnie znalazł kogoś, kto do kościoła znalazłam kogoś, kto mieszkał w pobliżu domu lekarza seniora i ze swoimi psami idąc na spacer na pole Mokotowskie zabierał zasięga też się zaprzyjaźnił właśnie ręką znalazłam kogoś, kto nas zabiera do koni i pozwala Łukaszence wsiąść na swojego konia tak znalazłem kogoś, kto nas woził do Kusz w odwiedziny do Kubasińskiej do psów zasięgi tam do do tego schroniska Kora Gliwicach także strasznie to było fajne jakoś tak też dzięki Basi i dzięki temu, że ja dla was organizowała różne rzeczy to ja z kolei zetknęłam się takim dobrem po prostu dobrem ludziach takim do dobrem życzliwością bezinteresowność ciocią jakimś ciepłem strasznie to było fajne i toteż jest jednak takich rzeczy którą, którą ja dostałam dzięki wasze ręce nie tylko od Basi jako takiej, ale od tej grupki ludzi którzy, którzy właśnie bezinteresownie właśnie wspierali, a potem po prostu ją polubili zaprzyjaźnili się z nią, bo to też Basia była taka osoba, która bardzo łatwo z mojego punktu widzenia bardzo łatwo, bo polubić czy nawet pokochać taką osobą autentyczną pokazującą swoje autentyczne uczucia przeżycia i myślę, że to jednak rzeczy, które zjednywał wasze zjednywał ludzi ba słońce czy dobrze tutaj czytam swoje słowa w liście, który napisała do księdza Drozdowicza napisać Jacka dusza niepokorna emocjonalna z ułańską fantazję i serce wielkim pełnym miłości i raz byłam u pani Basi i zauważyła to jej takie czasami właśnie tysięcy zlotego uległo poczciwą staruszką nie wcale nie mamy nieczęsto tak popieramy czasami takie Osowej trzeba nauczyć ich nie dawała tydzień no no właśnie do uczestnictwa trzeba się zawsze po prostu była gotowa jak mieszkała tutaj do lekarza seniora zawsze była gotowa, żeby gdzieś iść jechać coś robić no to co idziemy na lody tak to chodź pójdziemy do tej kawiarenki koło kościoła zobaczyć, jakie tam osób słucha to gdzie jedziemy steruje chętnie się do niedzieli mówili wiedział ten weekend, a poprzedni weekend na świat byłyśmy koni tak na wino doków, lecz w ten weekend, bo ja czasem też nieśmiało mówią zasięg wieszał też muszę coś innego czasem zrobić ma jakiś inny plan, ale no, ale też bardzo często jeździłyśmy na te weekendowe wycieczki to strasznie było fajne spędzanie czasu dba się tam w tej stajni czy spędzanie czasu z Basią u jej kóz i krzaków tam w chorobie licach to był strasznie fajny czas też dla mnie po prostu taki taki czas takich ciepłych rodzinnych wycieczek tak naprawdę tak to odbierałam po prostu to jak tak już szczerą dziecięcą radość budził właśnie ten kontakt ze zwierzętami to naprawdę dla mnie kontekstu szczery taką dziecięcą radością to dla mnie bardzo cenne jak ja bardzo dużo z tego czerpała mam takiej dobrej energii po prostu strasznie to było fajne zresztą ja jeszcze powiem tylko lewica jak jeździłyśmy tam dr Bilewicz do kóz i boksu Łukaszenki to właśnie Kate miała takiego Koziołka, którego wyprowadzała na śmieci na spacer no właśnie strasznie tam namawiała tych pracowników w tym schronisku, że ona musi być wolontariuszką w ogóle ona będzie pomagać żona to chciała przyjeżdżać mówi słuchacza wszystko zrobi siana Adam owca jak wody naleje tylko i właśnie naprawdę bardzo chciała dorobić na marzyła o tym, żeby być wolontariuszką, ale myśmy tam pozwalali tylko tego Koziołka na smyczy wyprowadzać czytam przytulać jakieś kozy no oczywiście ta praca fizyczna, którą chciałaby wykonywać, bo ona w sobie miała wielkiego ducha ona ona czuła że, że chce, że może, ale ciało już nie było takie silne i one już nie da rady tej wody nalewać tam chciano dawać taki owsa, więc myśmy starali się tak to delikatnie z nią postępować, bo nie poczuła, że naziemne mówimy no jest staruszką i nie może już tego robić nic nie mogliśmy dać tego odczuć także staraliśmy się być delikatni po prostu wobec niej, bo ona strasznie chciała to było marzenie być wolontariuszką no, więc tam powiedzieliśmy, że dobra jest wolontariuszką, ale tutaj trzeba wprowadzać tego Koziołka zresztą to była prawda, że tylko działek był bardzo spragniony kontaktu i też chodzenia sobie na śmieci podzielone prawie, więc właśnie tak naprawdę tam robiła pożyteczną robotę przeciwko Rabie licach także to niebyła fikcja natomiast chciała robić wiele, więc chciała robić wiele więcej bardzo zaangażowana w chorobie wice i zresztą przez cały czas prosiła mnie, żebym ja spłacałam jakieś pieniądze, które też z jej emerytury i swoje własne, żeby wpłacała na to schronisko w Krapkowicach dla zwierzaków to dla niej bardzo ważne, żeby wspierać te zwierzaki ona była po prostu bardzo bardzo młode duchem, ale za niesamowicie ja powiem ci rząd o pomoc duchem od wielu moich znajomych, którzy są niewątpliwie inne też miałem takie poczucie, że moc ducha i ode mnie czasami, bo ona była tak chętna, żeby zawsze po prostu wsiadać na koniec całego samochodu jechać robić działać strasznie to fajne, kiedy dzień my kiedyś Simon de Beauvoir powiedziała, że najgorsze to nie jest to, że się starzejemy, że nasze działo się starzeje, ale to, że w środku zostajemy tacy sami tak naprawdę, a to inni nas widzą te starsze osoby tych staruszków, a my w środku ciągle właśnie mamy radość tę chęć zrobienia tak dalej, a nas wsadzają taco taco szufladkę prawda jest stary areszt staruszek powiedział po osiemdziesiątce to po prostu nie może nawet nie wypada itd. narzucają mną rolę, a my ciągle jesteśmy właśnie młodzi dotyczy dotyczy części osób i właśnie tak jest sądzę tak ciebie słucha do bardzo lubię akcji mówi bez silnika bez sięgają mówi pani Basia ona bardzo pani Basia widziałem tylko raz była pani uważa, a ona tak szybko stała się dla ciebie to Basię Niko czy szybko nie szybko wieś, bo dolar oczywiście ten to właściwie ile ono 1,5 roku no trochę ponad 1,5 roku wspólnego życia tutaj w Warszawie tak, kiedy wasze NK zamieszka w Warszawie ja wszystko załatwia organizowała odwiedzałam ją zabierałam je tutaj do siebie do Warszawy NATO w Warszawie ona była w Warszawie na Saską Kępę wybieramy do siebie na Saską Kępę, gdzie ta jej suczka mieszkała żeby, żeby nasze zobaczyła to suczką także także tak zresztą ta suczka leży tutaj teraz koło mnie co suczka ze mną jest i mam nadzieję, że długo jeszcze ze mną będzie jednak, że Bona Janusza to znaczy maszynka mówiła na słuchawki, ale jest ona na nią i Hanusiak i w końcu sami robiła musiała i teraz jest to musza tak tak nie mówi zdrobniale musza suchej, bo tak zresztą powiem ci, że te psy basie dzięki też mojego punktu widzenia jest nam wiele psów przez swoje życie poznał wiele psów, ale to wyjątkowe psy zapisywać się ręki, bo po prostu ja mam takie poczucie, że w Basi było bardzo dużo miłości i te psy wyjątkowo są takie wielkimi serdecznymi sercami i taką siłę wywiedzione są 1 jest ciebie suczka APOEL mówi psy no to gdzie słynnej sumienie 11 została przez jako wolontariuszka tam z okolic Kozienic dziś przekazana jak już w domu do Warszawy, ale tam to właśnie suczką nie mam kontaktu natomiast podobno mieszka w domu w Warszawie i ma się dobrze natomiast 2 psy, które były w chorobie licach w schronisku fundacji Viva Viva znalazła im domy i te są bardzo dobre domy 1 suczka mieszka na Ursynowie jakąś aurą taką chyba po sześćdziesiątce jeszcze drugim pieskiem sutka kra natomiast kazano ukochany pies wasze lęki, bo kazano największy zasięg miłością ten ten samiec taki podobny do Wilka właśnie ukazał się każdy Wilk prawdziwy, ale między nami mówiąc nie jest to prawdziwy swoje i lepiej, że nie jest w każdym razie Kazan mieszka w Poznaniu Fundacja Viva zorganizowała dla niego adopcję i ma wspaniały dom ma wspaniały dom ta dziewczyna, która adoptowała Kazana Zuzia jest w kontakcie ze mną teraz wcześniej była w kontakcie z zasięgu i ze mną przysyłała nam zdjęcia przysyłała też właśnie te kartki pocztowe z życzeniami przyszła tak piękną kartkę na święta, kiedy to było 2000 no tak 2019 roku na święta Bożego Narodzenia Zuzia skazanym z Poznania przeszła taką kartkę, w której był odcisk kładki Kazana i i tam Zuzia napisała, że to, że trzeba się to, że mogłam adoptować Kazana dodała mi najpiękniejszy prezent w życiu bardzo się tak to było tak wzruszające dla Basi rynki i dla mnie chyba się w wirze czyta kartkę personelowi domu lekarza teściami panie płakały jak czytały oglądały także także tak Basia Basia to jest osoba spod znaku wielkich uczuć i wielkich wzruszeń dla mnie Tracz myślę, że nie tylko dla mnie przejdźmy do tego jak toczyły się dni przychodzi jesień mówiłyśmy o tych szczęśliwych dniach, które zaczęły się na wiosnę prawda momentach, gdy Basia już zakotwiczyła w domu lekarza seniora w momencie, gdy jest grupa odpowiadała właśnie ile radości jej dostarczają na pewno dostarczała tego, kto prawda radości przychodzi jesień 2019 no i zdarza się nieszczęście, bo właśnie upada ja zaraz o tym powiem tak, bo to w ogóle się stało stajni i ja ja wobec Basi było trochę nadopiekuńcza i zawsze po prostu gdzieś byłyśmy w terenie jest zawsze bardziej pod rękę Basia, choć przez bank przez ten jednak tutaj trzymać bez przesady już daj spokój lobbować oczywiście chciał być taka samodzielna i w ogóle dzielna samodzielna, ale zawsze byłam nadopiekuńcza wobec Basi na, ale tym razem zasięg pojechała beze mnie do stajni z ze swoją taką dobrą koleżanką przyjaciółką, którą poznała no dzięki mnie też to końską przyjaciółką no i no i po prostu tam w tej stajni maszynka niestety się potknęła, a to nie był wypadek na koniu tylko to był wypadek taki, że nasze potknęła no i złamała sobie kość biodrową no po prostu masakra natomiast, zanim przejdziemy do tej smutnej opowieści o tym złamaniu to jeszcze chciał powiedzieć, że samo to, że Błasika jeździła do stajni regularnie w odwiedziny to była Super fajna sprawa, dlatego że ja pamiętam zasięg na tej wsi w tym zimnym brudnym koszmarnym domku bez ogrzewania bez wody bez łazienki jak sięga tam siedziała nie domyka siłą rzeczy no bo nie było tam jak zimą umyć przecież w tym zimnie w tej cudownie nie do myta rozczochrany na brudnym ubraniu tak naprawdę taka biedna strasznie biedna i tak mówi do mnie jak ja bym chciała jeszcze kiedyś dotknąć końskiego pyska, ale już nie dotknę takim smutkiem taką rezygnację w takiej depresji, bo ona, kiedy postanowiła się, gdy postanowiła ja zrobię także dodatki wiec czy wiesz co wtedy to wtedy też o tym tak nie zamierzała natomiast mówienie no pani Basia wtedy jeszcze pani Basia pani Basia jest może się tak zdarzyć przecież nic nie jest przesądzone natomiast głowy by mi przyszło co się wydarzy później, że po prostu nie tylko zasięg dotknie końskiego pyska trzeba się będzie siedziała na koniu i to nie gra, że będzie środkowa tego konia przytulała, że będzie go karmiła że, że będzie na tym koniu obłożona wolna to pewnie chciała samodzielnie jest na tym koniu, ale jednak myśmy wiedzieli, że staruszka, który po osiemdziesiątce to jednak nie powinna samodzielnie jest na koniu to właśnie Gosia, która była tam właścicielka konia w tej stajni to po prostu zasięgał wprowadzała, trzymając zawody tego konia natomiast no to była taki kontrast, jakby to zobaczyli tą to nie zdobyto wychudzoną taką staruszkę tak takiej rezygnacji takiej depresji która, która myśli sobie w tym, zamawiając w tym domku na wsi musi sobie, że nigdy nie dotknie końskiego pyska, gdzie porównali to z roześmianą Basią, która jest czystym ubraniu ma zrobioną trwałą fryzjera i po prostu stajni w słońcu jedzie na tym koniu no to jest w ogóle niesamowitej i to też jedna z przyczyn, dla których chciałam w ogóle wziąć udział w audycji czy zgodziłam się wziąć udział w tej audycji jest właśnie to, że ta historia basie dzięki dla mnie pokazuje, że nie należy tracić nadziei że, chociaż wszystkie znaki na niebie ziemi i wszelkie prawdopodobieństwo mówi nie ta staruszka zginie marnie zamarznie w tym domku albo się przewróci i po prostu rozbijać głowę tam umrzeć i znajdą po miesiącu tak to jest całkowicie samotna i nikogo nie obchodzi tak by się wydawało, że tak się stanie, a było zupełnie inaczej staruszka, która jeszcze po prostu pełnymi garściami czerpała z życia, która cieszyła, która poznała całą grupę przyjaciół, która była otoczona przyjaznymi ludźmi, która jeszcze wsiadła na konia, która jeszcze podróżowała do na te swoje pielgrzymki, która i, którą też ktoś na starość pokochał i stworzył z nią bliską bardzo rodzinną po prostu zdjęć, bo my tak naprawdę po tym, jak zasięg szczególnie po tym, jak maszynka złamała kość udową ja wtedy o tym złamaniu mam Łukaszenki do lekarza codziennie jeszcze wcześniej przez przeszłość my gehennę szpitalną ja codziennie, bo w tym szpitalu u niej i tam w tym szpitalu basie Janka no bardzo się czuła też psychicznie nie mogła spać ja czytałem tak na głos i ulubioną książkę zaklinacz koni Jona wtedy sypiała i tak naprawdę to to wtedy myśmy jeszcze bardziej się do siebie zbliżyły, bo przez cały ten rok 2019 myśmy były blisko, ale wtedy, kiedy ona ona pod zaczęła potrzebować takiej opieki już naprawdę intensywnej no bo leżała w tym złamanie miała kompletnego dołożone już nigdy nie wstanie, że już po prostu koniec nie chciała jeść no naprawdę było ciężko jedynie przyjeżdżałam przez długi czas jesienią 2019 to przyjeżdżam czasem nawet 2× dziennie po to, żeby po prostu namawiać zjedz coś dla siebie karmić łyżeczką myśmy wtedy bardzo zbliżyły do siebie tak naprawdę to to wydarzenie takie dramatyczne tego złamania to cierpienie paradoksalnie Międzynami przyniosło jeszcze większą bliskość i myślę, że no no taką ewidentną miłość po prostu ja też mają taki deficyt jednak deficyt starszej pani życiu, dlatego że w ogóle moje bliskie osoby w moim życiu to były zazwyczaj starsze panie moje babcie ciocie takie dobre dobre serdeczne starsze panie, które nie kochały i one wszystkie umarły bardzo brakowało takiej osoby starszej pani zazdrościłam tym ludziom, którzy mieli jeszcze babcie, a tutaj nagle się pojawia w swoim życiu ta łazienka bardzo młoda duchem, ale jednocześnie też i jednak staruszka potrzebująca opieki i tak myśmy trafiły na siebie po prostu i i ja tu zasięg naprawdę pokochałam jak później okazało zasięga też mnie, bo to już było 2020 roku paśnika nie była osobą, która chętnie mówią o uczuciach oto moje kochanie tak dalej nie nie była taka osoba i ja często mówią wasi jajko tutaj tak mi na to zależną je no przecież wie, że ja bym się nikim tak nie opiekowała tylko tobą mamą no no zrób to dla mnie zjedz coś tak dalej i chyba sięgano kurczenia się tak staram się cywilnoprawne kocham tym nie lubisz w ogóle trochę, a zasięg tak patrzę i pokazuje ona mówi no nie żyje cie kocham w i to jest dla mnie historia o tym i o tym też chciałam powiedzieć, bo to jest dla mnie bardzo w ogóle taka ważna rzecz że, że bliskość miłość to nie jest coś zarezerwowanego dla ludzi spokrewnionych naprawdę zupełnie nie i naprawdę pomyślcie sobie ci, którzy tego słuchacze tych wszystkich ludziach spokrewnionych, którzy krzywdzą innych teoretycznie w cudzysłowie bliskich sobie spokrewnionych ludzi naprawdę nie pokrewieństwa płynie bliskości miłości uzupełnienie można po prostu spotkać kogoś, kto się stanie kimś bardzo bliskim i kim połączy nas miłość i i zupełnie to nie musi być ich rodziny ani nie musi to być w przypadku nie wiem kobiety wysoki brunet naprawdę można znaleźć bliskości miłości tak bardzo ważną relację która, która da mnóstwo takiego emocjonalnego pokarmu po prostu może znaleźć korelację też na pracę w nieoczekiwanym miejscu ja, jakby ktoś powiedział wróżka bym powiedziała w 2019 roku przeżyjesz jedną z najważniejszych miłości swojego życia to nie wyobraziłam sobie staruszki prawda pan się okazało że, że także staruszka stała się dla mnie obca niespokrewniona i to jeszcze dziś jakiejś wsi dalekiej, do której no ja nawet nie mam dojazdu mając tylko rower i nagle się okazało, że ta staruszka stała się jedną z najbliższych osób w moim życiu po prostu to jest dobra część tej historii dla mnie też tylko do tej dobry część historii należą te święta prawda 2019 rok pamiętam te zdjęcia na świat stajni cieszę się, że to przypomniała, bo to jedno z takich najpiękniejszych wspomnień Basię ręką i zasięgi najpiękniejszych wspomnień tak jesienią uda się kazał mała to kość udową masakra po prostu była totalnie zdołowany przekonana, że nie będzie chodzić, ale myśmy się też zwrócili po prostu tutaj jej przyjaciele znajomi zrzuciliśmy się na dodatkową rehabilitację poza tym, że była dobra rehabilitacja w domu lekarza seniora jeszcze tam zrzucaliśmy się na dodatkową rehabilitację, żeby przychodzili ludzie, którzy właśnie te re habilitowani dodatkowo jeszcze to tam jak mieszka w domu seniora i paśnika no coraz lepiej chodziła najpierw to były spacery na łóżku bardzo smutna potem to były spacery z chodzikiem, który się wściekała kleiła, bo po prostu się okazało nagle, że chodniki, które dla mnie jako osoby stosunkowo młodej no po prostu chodniki ani sobie lata, ale jak już jest chodzi wiem co się nagle okazuje się, że chodnik to nie jest po prostu chodnik to się okazuje, że jest mnóstwo takich rzeczy, które powodują, że trudno jest iść, że trudno jest iście że, że kulcie rozrastająca się noga boli, że bolą ręce, na których na, których opiera się ciało prawda jak szybko ten chodnik ten chodzi po różnych nierównościach grze też innym okiem spojrzała na na warszawskiej chodniki tak dalej tak jak ja ze 3 miesiące na wózku takim jak Balicki jeździłam po prostu jak zobaczyłam z tego punktu widzenia jak to wygląda i tym mówić o tej o tym momencie, gdy pani Basia z chodzikiem wtedy właśnie zobaczyłam wtedy właśnie wtedy właśnie przyszłam z tobą do nich taki pamiętam go nam się tak cieszyła z rehabilitacji, że coraz lepiej, bo w którymś momencie zaczęła wierzyć, bo właśnie bardzo długo była dozowana i nie wierzyła żona w ogóle będzie chodzić już myślałaś już koniec podczas gdy rehabilitantka naprawdę będzie dobrze i był już taki moment, że zimą 2019 roku pod koniec roku właśnie już mogła chodzić po prostu nawet pod rękę z nami już mogła bez chodzika i pod rękę z nami po prostu ze swoimi przyjaciółmi i stajni, do której jeździła gdzie, gdzie wsiadała na konia w stajni zorganizowana wigilia co roku tam zorganizowana taka wigilia to stanie należy to i Tadeusza, który jest no był był wielkim przyjacielem zasięgi właśnie go uwielbiała po prostu no właśnie ta wigilia polega na tym, że bardzo długi stół jest przedstawiony do stajni wszyscy przy tym długim stole tam różne wigilijne potrawy śpiewanie kolęd ktoś tam gra na jakimś instrumencie, ale za plecami konie żyją sobie owies no, więc taka taka wigilia też ułańską fantazją, czyli ja wiedziałam o tym, że ta wigilia to PiS to po prostu jest tworzone dla Basi to jest idealne stworzone dla Basi, jakby nam na miarę Pasieki szyte na zabraliśmy ją na to wigilia mój kolega nas za usługi, bo oczywiście nie mam samochodu, więc każdy wyjazd Basi ręką to było po prostu żebranie u znajomych czy zawieźli byście nastu tam itd. więc kolega nadal jestem na to wigilie i technika była zachwycona po prostu ona tak promieniała naprawdę myślę, że to był najszczęśliwszy moment tego roku 2019 czy tego czasu 20192020, a tak naprawdę komisarze to były najpiękniejsze święta w życiu i że to był najszczęśliwszy moment nie przez ile lat został z nich zostanie 20 paru na pewno, a może w ogóle po prostu tam promieniała przytulała się lub kolonii była w otoczeniu właśnie przyjaznych ludzi wszystko, bo było wspaniałe naprawdę na tej wigilii bez jedno też takich moich pięknych wspomnień, ale to należy takich pięknych wspomnień, że tak się wydaje nierealne tak lukrowane po prostu żal silnych nierealne i pamiętam tam zresztą nie wiem czy widziała zdjęcia, ale istnieć takie zdjęcia, gdzie zasięga trzyma 2 konie i między ich głowami ma swoją głowę to mnie jak tereny rozgromienie promienieje takim szczęściem jak dziecko, które dostało kucykami tak, bo zawsze marzyło i Basia chciała właśnie takie zdjęcie, bo miała takie zdjęcie ze swojej młodości widział tak trzyma 2 konie, bo konie zawsze były naszą miłością szczególnie 1 ukochany koń Igor ona go strasznie kochała to była miłość życia i chciał mieć takie samo zdjęcie z tymi 2 końmi jak przeć, a ilu lat 50 jak przed 50 laty miała takie samo, więc także można porównać zasięga z 2 końmi jak ma lat nie wiem może 30 i technika Zuma Kolnie jak ma lat prawie 854 tak promienieje szczęściem to było bardzo piękne przeżycie potem przyszły rok 2020, który nie zaczął się dobrze okazuje się, że pani Basia ma nowotwór tak niestety niestety guzek na plecach, bo sięganie czasem zrobić natomiast co ten kurs KRUS-u no w końcu się zgodziła ja chciałam, żeby coś z tym robić właśnie w końcu się zgodziła, żeby zacząć to badać coś zrobić, więc ja też jakoś tam zacząć załatwiać jak to u nas w Polsce, żeby było szybko i dobrze to po znajomości zaczął załatwiać jakieś tam wizyty lekarskie no i generalnie generalnie lekarze chirurg no i chirurgią wycinek okazało się, że to jest rak, że to jest niestety rak poważny i że kolejni specjaliści twierdzi, że nieoperacyjny no i tak w tym 2020 roku maszynka, jaki się dowiedziała jak to wygląda na to mówi to ja już do piachu jak ryba sięgano poczekaj spróbujmy jeszcze powalczymy powalczymy zobaczymy tutaj będzie miała najlepszą najnowocześniejsze terapie Instytucie na rentgen na Ursynowie zobaczymy to powinno pomóc my zaczęłyśmy jeździć tam dlatego rentgena na taki rzeczywiście nowoczesne leczenie, które właśnie ta dostawa w formie kroplówek, ale bardziej to męczyło każda taka wizyta trwająca właściwie prawie cały dzień, bo to rano jakieś badania potem potem czekanie na to kroplówkę godzinami potem długo trwała ta kroplówka no każda taka wizyta u bardzo wyczerpujące dla Pasieki to był ciężki dzień, a potem do tego wszystkiego jeszcze doszła pandemia ale zanim pandemia to na szczęście jeszcze udało się kilka Pasieki marzeń zrealizować jednak takich marzeń zasięgi, bo to, że na bardzo chciała poznać dr Dorota Sumińska oczywiście Dorota Sumińska jako charyzmatyczna taka postać zajmująca się zwierzętami pomagające zwierzętom dla Pasieki była idolką i straż dobrze dobrze, ale przez miejską zna dr Dorota Sumińska skoro słuchała Radia Maryja, a HH tak wynika z Radia Maryja, ale przecież dr Dorota Sumińska przewija się przez różne media po prostu, a więc przez przez różne media przewija pisze też książki nawet generalnie to znana po prostu osoba w tym świecie ludzi którzy, którzy lubią zwierzęta tak to nazwijmy tak także paśnika wiedział o istnieniu doktor miejskiej i była zafascynowana postacią no więc, ponieważ zasięg na początku tego roku 2020 w ogóle był zdołowany tym nowotworem i taka już przekonana, że niestety ten nowotwór oznacza rychłą śmierć no to ja chciałam jak liczba sięga jeszcze ucieszyć i coś coś takiego wyjątkowego, żeby mogła jeszcze doświadczyć no, więc wymyśliłam że, ponieważ ja trochę znałam dr Sumińska znaczy znam, tyle że ja byłam kiedyś tam w audycji dr Sumińskiej opowiada o ptakach no, więc nazwijmy to, że poznałam dr Dorotę miejską i zadzwoniłam do niej no i odpowiedziami oba więcej jest taka staruszka, która kocha strasznie zwierzęta ponad wszystko, a pani jest jej idolką i czy pani nie porozmawia przez telefon na wino oczywiście, że no, więc zwolniła się Lubaszenko no bo sięga zachwycona okulary mogą rozmawiać dr Dorota Sumińska no, więc potem tak myślę kurczę może pytanie odwiedziła Chinkę dr Sumińska wino na to za bardzo czasu, ale może mnie odwiedzić no i zaprosiła nas na obiad do siebie i to było też dla Pasieki takie piękne przeżycie mimo tego, żeby ten nowotwór, że była słaba już to jednak była to dla mnie wielka frajda i i mówiła że, że to było wspaniałe żeśmy tam byli zostaliśmy uraczeni pysznymi wegańskim obiadem tam pełno zwierząt tutaj dr Sumińskiej maszynka zażądała, żeby wszystkie zdjęcia, które mamy zdjęcia jej dawnych zwierząt obecnych zwierząt wszystkie zdjęcia Zawisza dyrektor miejskiej musimy pokazać no, więc tam zasięg opowiadała swej przygoda ze zwierzętami, które miała przez całe życie i pokazywała dr Sumińskiej zdjęcia no i przeżyła jeszcze coś takiego dobrego na początku tego roku 2020 na, a potem właśnie przyszła pandemia no i to był straszny czas, bo okazało się, że do lekarza po prostu się zamknął nie ma odwiedzin jesteśmy odcięte od siebie maszynka jest odcięta od wszystkich przyjaciół od kościoła, który dla niego taki ważny od zwierząt no i rzeczywiście te kilka miesięcy izolacji do 22,53 miesiące to na noc straszne piętno na wasze odcisnęły po prostu to był bardzo ciężki czas na płakałam przez telefon nie chciała mówić, dlaczego płacze, ale boi bardzo ciężko no i potem okazało się, że bardzo złe rzeczy siedziały też nową lekarza i ja tak sobie obiecałam i właśnie co obiecałam wcześniej, że zasięg to już nigdy nie pozwolę skrzywdzić, ale niestety pandemia pandemia, a nie pozwoliła mi do końca dotrzymać obietnicy, dlatego że że jednak wtedy, kiedy wasze inka była poza poza kontaktem ze mną nie mogłam jej odwiedzić zobaczyć no bo odcięta od wszystkich do lekarza, bo to tam działy się rzeczy złe też krzywdzące zasięg, ale o tym można zresztą przeczytać też między nimi w artykułach w Gazecie wyborczej ukazało się tam kilka artykułów dotyczących różnych nieprawidłowości, które były w domu lekarza seniora przede wszystkim związane niestety z dyrektorką, która na, które była osobą w tej też zasięga się bała i i która po prostu wiele osób tam zastraszonych przez przez dyrektorkę domu lekarza seniora a kiedy myśmy nie mogli odwiedzać na to nie było żadnej kontroli społecznej nad tym co się tam działo działo się złe rzeczy też stan zdrowia basie dzięki fizyczny bardzo się pogorszy natomiast potem na szczęście po izolacji znowu można było odwiedzać tylko w ograniczonym stopniu przez krótki czas odwiedzać albo zabrać na na zewnątrz maszynkę jeszcze udało nam się po tym po tym okresie izolacji wiosną 2020 jeszcze latem 2020 udało nam się zasięg zabierać na wycieczki do kół do koni także to bardzo bardzo ważne, że jeszcze tego doświadczyła no i też mówiła nam wielokrotnie na tych wycieczkach że, że to co tam po niej zostanie niewiele tego będzie jakiś mały kawałeczek ziemi na wsi pod Kozienicami, że to co po niej zostanie ona chce żeby, żeby dostały je zwierzęta, żeby to zostało schronisko w Gorlicach schronisko fundacji Viva no to jest taka ostatnia rzecz, której ja ja muszę dopilnować, żeby dla Basi dzięki napisała tak w liście do księdza Wojciecha Drozdowicza Basia zmarła zasięg zmarła w niedzielę 16sierpnia miała prawie 85 lat tydzień przed swoimi urodzinami umarła domu lekarza seniora w swoim pokoju mojej obecności wiedziała, że kocha, a ona kochała mnie obcą osobę, ale droga do tego miejsce do tej miłości była wyboista pełna zakrętów napisałeś bałam się, że odetną nas od siebie, gdy się pogorszyło Pottera szpitalach nie ma odwiedzin albo, że znów zamkną do lekarza dla odwiedzających albo, że umrze nocą sama jak przyjadę już nie będzie, ale umarła przy mnie trzyma ją za rękę chyba wiedziała umiera krótko szybko poszło wszystko robiła zawsze bardzo szybko miał w sobie tyle sił życiowych chęć by działać być ciągle w ruchu wszystko szybko intensywnie tak to było zorganizować pogrzeb pani Basi ten list do księdza z elementów tej organizacji pyta się w tym liście czy może być ukochany pies kościele czy można tak zrobić, żeby można z, żeby wszyscy słyszeli odgłos kopyt Końskich no i tak było tak było tak jak było, że ksiądz Drozdowicz z parafii w lesie Bielańskim pięknie pięknie przygotował też taką prezentację zdjęć zasięgi, które ja mu wysłałam on on prezentację tych zdjęć właśnie dzięki od młodości aż do starości różnych ważnych dobrych chwil ze zwierzętami przede wszystkim puścił te zdjęcia na takich dużych wyświetlaczach w kościele i był odgłos kopyt Końskich tam puszczony i notował bardzo zaściankowe bardzo Wasilkowa opłata uroczystości i 6 przyjechał kazano i przyjechał okazała się jechało ukochany pies zasieki z Poznania specjalnie na ten pogrzeb Kazan ze swoją opiekunką psują przyjechał kazano jeszcze w drodze taksówka ZUS ziemi miała wypadek wskazałem ale, ale ktoś z moich znajomych pojechał po nich szybko ich tam zgarną ich drogi i dojechali, chociaż spóźnili no był jeszcze różne takie i wydarzenia mniejsze większe, które wyglądały, jakby to właśnie Adam ingerowała w czasie tego i tego tej uroczystości ostatniej no ale była to piękna uroczystość byli ludzie bliscy wasze ręce i i tacy, dla których zasięg była ważna także no, jeżeli wasza mogła gdzieś tam szkody zobaczyć jak to wyglądało to na pewno była zadowolona chociaż, chociaż w radiu Maryja na pewno by nie pochwalał psa w kościele, ale paśnika jakoś potrafią pogodzić wielką miłość do zwierząt miłością do Radia Maryja i pamiętam jako na temat swej wsi siedziała z psem w łóżku słuchała Radia Maryja, w którym ksiądz mówił, że nie można tak zwierząt uczyło się pchać jak niektórzy na świat biurowca do łóżka niedopuszczalne, a właśnie Han poprzez nabożnie i pobożnie słuchała całej tej audycji 7 wstęp w łóżku no właśnie taka była maszynka tym czasie skończył dla siebie bardzo ważny litera bogaty Ależ bardzo mili oraz ujawnił bardzo brakuje zasięg jedno co mi zostało to, żeby wspierać zwierzęta ja staram się cały czas organizować jakiś tam pieniądze dla zwierząt w zasięgu, które zostały pod opieką schroniska w chorobie licach, a jak można konkretnie wesprzeć być bardziej przerwała coś zacząć mówić, że może nie będzie czasu, żeby podać numer rachunku bankowego natomiast 3 minuty czasu mam natomiast koniecznie jeśli ktoś chce wesprzeć zwierzęta wasze lęki to proszę, żeby wpłacać na konto schroniska w chorobie licach można płacić po prostu tytułem darowizna, a można wpłacić tytułem darowizna zwierzęta pani Basi jak kto woli natomiast no też właśnie tak jak mówiłam bardzo dla mnie ważną rzeczą jest to żeby, żeby zgodnie z wolą zasięg jej zwierzęta otrzymały ten niewielki symboliczna, ale jednak jakiś tam po 10 spadek mam nadzieję, że tam są mówisz o Kozach tak tak tam zostały kozy, dlatego że psiaki psiaki w tej chwili na szczęście mają swoje domy natomiast zostały kozy i one cały czas potrzebują przecież jedzenia leczenia jak zwierzęta tak się także potrzeby są w tej chwili schronisko w Krapkowicach bardzo trudnej sytuacji, ponieważ też w czasie pandemii po prostu wycofało się bardzo wielu sponsorów, więc dlatego apeluję też żeby, żeby spłacać numer konta schroniska to jest 73124010401111001066977358 to powtórzy Doroty Boże coś w trakcie wziął kartkę papieru schronisko skoro w Gliwicach 70 zaczyna się 4073 wszy 1240104011 znowu 11001066977358 tak jest i można dopisać może tak, że fala pojawiła się pani Basi darowizna można zrobić i adresat tej wpłaty Fundacja międzynarodowy ruch na rzecz zwierząt Viva, bo oddział Kora wice międzynarodowy ruch na rzecz zwierząt Viva oddział grabie wice to dziękuję Doroto, że chciał opowiedzieć tę historię bardzo osobistą tak trudne to było dla mnie, ale pomyślałam sobie, że może ta historia da nadzieję komuś, kto komu brakuje chyba większości z nas brakuje szczególnie w ostatnich czasach wiele dla mnie to ty byłeś jak wygrana 1 000 000 w totolotka dla pani Basi rzadko wygrywa 1 000 000 w totolotka no rzadko, ale zasięg herb w drogę wyjątkowo się różne rejony zagrała tak również wyjątkowe rzeczy działy wierzyć Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WEEKEND RADIA TOK FM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA