REKLAMA

Wystawa Anny Bilińskiej w Muzeum Narodowym w Warszawie

Andymateria
Data emisji:
2021-07-04 15:00
Audycja:
Czas trwania:
13:34 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Andymateria może to jest jakiś taki zaułek w muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie pokazuje się polskie artystki, których nazwiska zaczynają się na BU pani dyrektor sankcji ojca mojej tam akurat taki zbieg okoliczności nabyła poznańska teraz czasem Wileńską pan Jan to właściwie taka w przypadkowa koincydencja też nie chciałam powiedzieć chciałem powiedzieć, że te Bilińska powinna brzmieć wystawy bardzo dawno temu, ale się nie składało ja przypomnę tylko, że to ta Rozwiń » wystawa, która właśnie nie niedawno została otwarta w muzeum Narodowym w Warszawie dochodzi jeszcze programu Agnieszki Radwańskiej z przerwą na 1 Warhol dyrekcja pewnego archeologa natomiast cieszę się, że jednak doszła do skutku, bo o jest artystka Warta Warta pamiętania one w Polsce mimo wszystko słabo znana, bo niewiele jej udziałów w Polsce jest większość pozostała za granicą, gdzie tworzywa, ale tak to co jest pokazane w muzeum Narodowym w Warszawie może faktycznie przede wszystkim pochodzi z kolekcji muzeum Narodowego w Warszawie czy muszę panią do honory domu wykonać Anda Rottenberg historyczka krytyczka sztuki i jak być może mamy słuchaczy, którzy nigdy wcześniej nas jeszcze w radiu TOK sam nie słyszeli to jest program o sztuce nazywa się antymaterii i możemy przejść do Anny Bilińskiej ładnie ma najmniej też jeszcze chce dorzucić, że cieszę się, że weszłam do muzeum Narodowego nie napotykając na nic w sadzawce przed muzeum narodowe dziedziniec ładnie wygląda tak to prawda wystawa mieści się na piętrze jest zaaranżowana bardzo interesujące, bo tam jest też próba odtworzenia warunków, jakie tworzyła Anna Bilińska oraz pokazane zostały prace i jej kolegów i koleżanek z Akademii, więc pokazany został sposób kształcenia 300 przyszłość i przyszłych artystów artystek w Akademii Julię Anna Bilińska studiowała ona zaczęła od budowania muzyki potem przeniosła na studia artystyczne do prywatnej szkoły Wojciecha Gersona, dlatego że Akademia kobiet nie przyjmował wasz w Polsce są już wkrótce u nas powróci kreślenie krakać każdym razie Lecha do Paryża też bardzo ciekawe, ponieważ ona pochodziła z tzw. dobrego domu to nie mogła nigdzie podróżować sama, a ponieważ też nie miała Towarzystwa notą dopiero w wieku 28 lat pojechał pierwszą wyprawę do Włoch w Monachium Wiednia, żeby zobaczyć co się tam dzieje w sztuce do Paryża też o pilotował zła koleżanka ma mu się generalnie tam musiała mieć stale opiekę czy bardzo ciekawie pisze Agnieszka Morawińska tak się do katalogu bardzo okazałego katalogu wystawy przy tej okazji chciałam podziękować kuratorką, które przez wiele lat pracowały nad skompletowaniem wszystkiego co się dało znaleźć z dorobku Anny Bilińskiej z całego świata oraz nawet drobnych szkiców rysunków, które zrobiły też bardzo staranne kalendarium życia twórczości artystki, czyli Agnieszce Bagiński Irena się Hiller Berger, który przez wiele lat naprawdę te skały nieznajomości twórczości Anny Bilińskiej drążył z bardzo udanym finałem powiedzmy jednak zapewne finału, który właśnie odbyła się w muzeum Narodowym w Warszawie dalej, czyniąc honory osoby porządkujące pewne wydarzenia jesteśmy w dziewiętnastym wieku to dla tych, którzy jeszcze wystawy nie widzieli nie wiedzą, kiedy żyła pracowała Anna Bilińska i dlaczego pani Anna mówi się o nich, że to jest pierwsza Polska artystka, bo to mnie czeka Anna Bilińska urodzona w roku 1800 pięćdziesiątym czwartym przedwcześnie zmarła w 1800 dziewięćdziesiątym trzecim nie weszła dwudziesty wiek pozostała właściwie jako początkująca artystka, bo bardzo późno zaczęła studia w Paryżu bardzo była pracowita i starała się pana znaczy to bardzo ciekawe, bo ta Akademia przyjmowała kobiety, ale do gorszych klas i Bilicka próbowała przejść do lepszych przeznaczonych dla mężczyzn no ale nie przekroczyła ani progu swojej płci ani pochodzenia to jednak jak się przyjeżdża z kresów Europy i dodatku jest kobietą to Akademia wskazuje miejsce dla takich osób, ale tutaj, ale musi wystąpić okazała się nadzwyczaj utalentowana bardzo szybko osiągnęła status osoby, która w ogóle potrafi żyć ze sztuki co już jest nie lada wyczynem dzisiaj również to prawda była niezwykle pracowita oddana swemu powołaniu, a nie ona wiedziała co chcę robić on wiedział, że chcę malować ich chce z tego żyć natomiast Towarzystwo w jakim się obracała, czyli mieszkanie państwa Mackiewiczów mieszkanie państwa Chełmoński w Paryżu Prus w te wszystkie krewny znajomy rodziny, które no w jaki sposób ją bardzo krępował nie pozwoliły jej pójść bardziej rewolucyjną stron miała takie zadatki na miał zadatki ona czuła kolor meczu światło, ale nie przekroczyła progu tego co dzisiaj nazywamy akademizmu, a jeżeli przekroczyły to bardzo subtelny sposób nie zdążyła też nie zdążyła, bo być może ona jeździła do Bretanii troszkę wcześniej niż jeździł tam po zgodę i grupa powstała grupa ponad 1, do której należą np. Władysław Śliwiński, iż wcześniej malowała to Bretanii malowała pejzaże morskie malowała ludzi w światło psy też i gdyby tak się złożyło wytworzyła dłużej, gdyby pojechała tam nagle do ponad 1 poznała celu tej grupy to byłaby szansa na to, żeby weszła do młodej sztuki tak dla tego najbardziej awangardowego wówczas nurtu w sztuce też trzyma się jak mówił na jego progu, ale dodajmy do grupy Ponta będą należeli wyłącznie mężczyźni ich żony siedziały w domu łatały budżet opiekował się dziećmi gotowały i no pilnowały domu, a ona jeździła malowała, więc na tamte czasy przekroczyła wszelkie normy mimo tego savoir-vivre, który ją bardzo ograniczał no ale zdobywa nagrody na międzynarodowych prestiżowych pokazach wystawach zamawiali Unii portret zwykle arystokraci malowała ich dzieci żony Marze Dziadów nic, a resztę, więc ona głosy na daleko idącą niezależność jak pani zauważyła jak na kobiety jak na czasy jakich żyła pozwolić one pozwoliły jeszcze inną rzecz ona miała nie dają one romans z takim artystą nie wymienia nazwiska polskiego pochodzenia który działał w Wiedniu i ona jeździła, których w miarę młodo zmarł, ale ona go odwiedzało nie niespecjalnie się niespecjalnie się krępowała w tym że, że to może nie wypada dla no zmarł i co jest bardzo ciekawe, że bardzo ładnie kończy swój tekst Agnieszka Morawińska, która pisze że, ponieważ ona wyszła jednak Zamość break zamożna Antoniego Bohdanowicza dano mistrza i może wziąć jego nazwisko co właśnie przekreśliło całe dorosłe, bo wkrótce potem zmarła po ślubie i Bohdanowicz odziedziczył cały dorobek swojej żony Agnieszka Morawińska pisze omawiany na wstępie autoportret Anny Bilińskiej, do którego zaraz wrócimy przejawia również cechy wizjonerskie wpisane w niego oczywistość artystycznego profesjonalizmu kobiet pojawia się powoli także w narracji o sztuce też przez całe lata ona funkcjonowała przede wszystkim jako żona tego Bogdanowicza, a nie jako ważne samodzielna artystka autoportrety zarówno ten ostatni niedokończony fantastyczny odważny, jaki wcześniejszy, w którym one pokazuje siebie jako malarkę tak jak starzy mistrzowie trzyma paletę pędzla tak tak właśnie zmierzała w duchu bez kapelusza nie jest pozwaną damą jest kobietą tworzącą i to właśnie, gdyby zostały tylko 2 autoportrety to już można byłoby powiedzieć czy Anna Bilińska zasługuje na pamięć historii dla mnie ciekawe też fragmentem tej ekspozycji był ten z bardzo starannie notowanym jej dorobkiem w księgach wycinki notatki gdzie, jaka nagroda podkreślenia wielka grupa księgę, która w, jaki sposób miał potwierdzać jej pozycję tak, bo ona bardzo starannie dokumentował swe osiągnięcia zapewne dlatego żeby, że nie czuła się pewnie też ale bo już kobieta, ale nie każdy artystą, ale też zajmuje się maniakalnie taką auto, jakby to powiedzieć dokumentacją, ale też proszę zauważyć, że ona odważne odważne malowała swoje portrety natomiast portrety na zamówienie miało charakter akademicki, bo takie było oczekiwanie tych zamawiających z pieniędzmi i ładne ładne dzieci taktach wszystko było ładne będę umiała zrobić, więc myślę, że ambicje sięgały znacznie dalej o tym świadczą te autoportrety, a potencjał pokazuje portret murzynki, których nie mamy obraz bardzo znany obraz, a okazujący modelkę w ramach studiów artystycznych antropologii licznych, którą ubrano w rozmaite takie też akcesoria akcesoria, ale one uchwyciły spłoszone spojrzenie spojrzenie osoby z opresji dokładnie kogoś kto, a został znaleźć w sytuacji, w którym nie rozumie swojej roli, bo zwykle była pokazywana kiedyś pokazywano, a mieszkańców Afryki tak jak inne egzotyczne zwierzęta dokładnie to były to czasy, kiedy jeszcze to robiono wzięto te ładną młodą dziewczynę do Akademii i tam ją posadzono i te to spłoszone spojrzenie właściwie za obraz Anny Bilińskiej notuje to spłoszony spojrzenie, które mówi nam dzisiaj wszystko o tym, jakiej sytuacji była ta dziewczyna z Afryki także no cóż nie będziemy przedłużać opowieści polecamy państwu, a wizytę w muzeum Narodowym warto się tam 6 spokojnie przejść przez zaciemnione chłodne, ale i przyjrzeć się dorobkowi Anny Bilińskiej myśląc o tym, jaki miała potencję i żałując, że nie dożyła do 10października wystawa artystka Anna Bilińska muzeum Narodowym w Warszawie później po po ekspozycji po obejrzeniu ekspozycji można przyjechać na Powązki grób artystki, bo tam jest pochowana położyć nie powiem kamyczek, ale różyczkę np. w no to nie jest konieczne są już dla tych, którzy bardzo, których bardzo wzruszy twórczość Anda Rottenberg historyczka krytyczka sztuki i Anna Wacławik-Orpik redaktorka Radia TOK FM usłyszymy się za tydzień w Andymaterii po piętnastej Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: ANDYMATERIA

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Słuchaj wszystkich audycji Radia TOK FM kiedy chcesz i jak chcesz - na stronie internetowej i w aplikacji mobilnej!!

Dostęp Premium

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA