REKLAMA

Rozdział 6

Wotum
Data emisji:
2021-07-20 12:00
Audycja:
Czas trwania:
30:05 min.
Udostępnij:

AUTOMATYCZNA TRANSKRYPCJA PODCASTU

Transkrypcja podcastu
Częstochowa wtorek dwudziesty piąte grudnia w chwili, gdy wskazówki zegara na jednej z najwyższych wież kościelnych w Polsce zrównały się idealnym pionie, pokazując godzinę szóstą rano szef straży Jasnogórskiej poczuł, że po plecach spływa strużka potu i instynktownie poprawił słuchawkę ruchu, do której prowadził przewód kręcony w ciasną spiralę, ale w słuchawce panowała cisza w tej samej sekundzie rozległ się fanfary grany przez policki zespół internistów, a Rozwiń » bogato zdobiona zasłona ze srebrnej blachy ruszyła w górę, odsłaniając obraz matki Boskiej częstochowskiej chwilę zawsze wywoływała u szefa straży pewien rodzaj nabożnego wzruszenia jednak dziś zupełnie o nim zapomniał ukryty w półmroku kaplicy cudownego obrazu bacznie przyglądał się tłumowi wiernych przeszkolony kilka dni wcześniej przez ekspertów do spraw bezpieczeństwa wypatrywał alarmujących symptomów nadmiernego zainteresowania ołtarzem albo nerwowości, jaką wykazuje człowiek z 1 strony zachowujący się nieracjonalnie, a z drugiej zawzięty i konsekwentny niczego takiego nie zauważył kaplica monitorowane przez kamery pilnowana przez strażników i zbadana przez specjalistów od materiałów wybuchowych była pogrążona w modlitewnym skupieniu wypełniali ludzie, którzy już 3 godziny przed Wschodem słońca oczekiwali na odsłonięciu obrazu czarnej Madonny kilkoro z nich po sprawdzeniu przez detektory z okazji Bożego Narodzenia otrzymało zgodę na złożenie przed ołtarzem osobistego wotum szef straży uniósł prawą rękę i szepnął coś do mikrofonu ukrytego w mankiecie marynarki jego ludzie wtopienie w tłum lub przyklejenie do ścian kaplicy, skąd prowadzili obserwację przydzielonych im sektorów w ustalonej kolejności wypowiedzieli to samo słowo czysto sytuacja powtórzyła się o czternastej podczas drugiego odsłonięcia po zakończeniu popołudniowej ceremonii szef grupy wsiadł do auta i zgodnie z daną wcześniej obietnicą sięgnął po telefon komórkowy, aby zawiadomić żonę czekającą ze świątecznym obiadem, a że właśnie wyjeżdża z klasztoru, gdy dłonie nagle odmówiły posłuszeństwa położył je na kierownicy i odczekał aż przestaną drżeć do końca ultimatum postawionego przez sektę zostało 6 dni 12 odsłonięcie obrazu tłum falował jak niespokojne morze, które nie potrafi zmienić swojej natury, wpływając do portu wciąż uderza w betonowe falochrony unosi się i opada ci by tworzyli ludzie zapalonymi świecami w dłoniach ściśnięci wydawali się sklejenia ramionami biodrami, gdy mieli do przodu kiwając się przy tym mocno, jakby uczestniczyli w jakimś zbiorowym tańcu nic dziwnego ludzie ci poruszali się na kolanach, gdy dotarli do kaplicy dźwięki trąb zapowiedziały odsłonięcie obrazu matki Boskiej częstochowskiej mieli skupione natchnione twarze Starzec być może widział czarną Madonnę po raz ostatni młoda kobieta przytulała do piersi niemowlę i odsłaniała jego buzie, aby promieniują blask tamtego Świętego macierzyństwa Kuba przyglądający się filmowej scenie z drugiej części potopu pozycji obowiązkowej w świątecznym repertuarze telewizji ukradkiem zerknął na ojca emerytowany bsm. Antoni Kania siedział obok niego na sofie w skupieniu nie mniejszym niż statyści Jerzego Hoffmana miał używać piękna karta polskiej historii powiedział przechwytując spojrzenie syna matka Boża dokonała cudu dzięki czemu garstka szlachty mnichów pod wodzą księdza Kordeckiego obroniła sanktuarium jasnogórskie przed świecką armią ojciec popatrzył na niego zaburzeniem co ty przecież nie flotę tylko staram się trzymać prawdy historycznej po pierwsze, załoga Jasnej góry liczyła około 300 doskonale wyszkolonych żołnierzy po drugie, była dobrze uzbrojona miała świetny działa absolutną przewagę nad artylerią świecką, która przez parę tygodni mogła sobie najwyżej postrzelać na wiwat a kiedy doposażono ją cięższe armaty obrońcy klasztoru szybko je zniszczyli gen. Miller zwinął się spod twierdzy z podkulonym ogonem po trzecie wreszcie dziwna to była wojna skoro Polaków z oddziału świeckich podczas oblężenia wpuszczano do klasztoru nam się ojciec wpatrywał się z niego różańca czy i co chwilę, przenosząc wzrok na ekran telewizora, na którym działo się coś zupełnie odwrotnego pytał, starając się panować nad narastającą złością wczoraj czytałem artykuł naukowy na ten temat pani profesor historii na podstawie badań 17 wiecznych dokumentów stwierdza ponad wszelką wątpliwość, że obrona Częstochowy, jaką nam wmawiano była zabiegiem PR-owy ku pokrzepieniu serc co zresztą przyświecało Sienkiewiczowi to jest jakaś lewacka propaganda sygnał ojciec w głosie Kuby zabrzmiało ostrzeżenie nie tak dawno sam poszukiwać prawdy choćby o zaginięciu Orła czym kierował 6 legendą naszego słynnego okrętu podwodnego faktami, a fakty są takie, że podczas oblężenia Jasnej góry zginął 1 żołnierz i 3 cywili, a sam nosił mundur, więc Oceń obiektywnie czy takie straty są rezultatem morderczej walki Kuba wyciągnął palec wskazujący i oskarżycielski pokiwał nim w stronę filmowego potopu, w którym szwedzka k Lublina rozbijała drobny MAK mury budynki Jasnej góry tak było ojciec podniósł głos klasztor omal nie uległ zagładzie po oblężeniu wymagał naprawy zniszczeń Kuba pokiwał głową udawanym przejęciem oczywiście, że wymagał kroniki mówią wyraźnie o 16 uczonych szybach nie będę tego słuchał zawyrokował to unikania każdy szanujący się Polak wie jak wyglądała prawda znawców Jasnogórski, a to obraz matki Bożej ocalił klasztor przed Szwedami Senat czeka kilka sekund, po czym wstał sofy i przyjął postawę jak podczas wygłaszania mów prokuratorskich przed sądem, ale się mylisz stwierdził dobitnie pozwól sobie uświadomić, że obraz czarnej Madonny nie mógł dokonać cudu, bo tam wtedy nie było zapanowało kłopotliwe milczenie wreszcie przerwał Kuba historycy nie mają cienia wątpliwości tuż przed oblężeniem klasztoru obraz ewakuowano na Śląsk opolski ukryto niedaleko Głogówka ojciec zderzały wiesz ile ja czytałem prac profesorów historii, które potem okazały się wiarygodnymi kłamstwami zaalarmowane Kasia stanęła w drzwiach pokoju córek posłała mu błagalne spojrzenie, ale było już późno kolejna wojna religijna właśnie wybuchła Antoni Kania uniósł dłonie w geście pokoju ja chcę wpadać w gniew w dzień narodzin pańskich oświadczył przed 2 dniami poszedłem do spowiedzi do księdza Romana Kuba natarł z flanki ciebie wiedział to sprawiedliwe i mądry człowiek też mógłby oczyścić przed nim dusze sąd syna coraz krótszy palił się coraz szybciej także stwierdził Kuba z całym cynizmem jak było dostać pojadę do księdza Romana mi opowie mu całe swoje życie jeśli uzna, że coś przeskrobał ME da mi pokutę tak ojciec milczał nie wiedząc, z której strony nastąpi kolejne lata dostanę jakieś litanie zdrowaśki do odmówienia tak modlitwy tylko widzisz ja na lekcje religii chodziłem potajemnie by nie zaszkodzić w karierze w marynarce z nich zapamiętałem, że modlitwa to przywilej rozmowy z Bogiem, dlaczego po spowiedzi wyznacza się je jako Kane Antoni Kania pobladł nie różni szepnął i wbił wzrok w ekran telewizora, na którym Kmicic przebierał się za Szweda, aby wysadzić w powietrze armatę grożącą niechybną zagładą klasztoru spojrzenie Kasi ciągle stojącej w drzwiach tym razem powiedziało musiałeś Kuba klepnął się otwartymi dłońmi buda to może przejdę się kawałek jest jakiś rozdrażniony spacer dobrze zrobi nikt nie zaprotestował reszta Bożego Narodzenia upłynęła w klimacie chłodnej uprzejmości Kania senior poświęca uwagę wnuczkom, a junior tkwił przed telewizorem co w normalnych warunkach uważał za straty czasu dzięki temu nie doszło do konieczności obrony Częstochowy przez eksposła ana komunistycznej marynarki wojennej PRL ani oblężenia przez heretyka pracującego jako prokurator IPN-u najbardziej Bogu ojczyźnie danej instytucji Rzeczypospolitej pakt nieagresji przetrwał do czwartkowego przedpołudnia i został usankcjonowany podaniem rąk w podziemiach dworca centralnego Antoni Kania nie zgodził się, aby syn wniósł mu walizkę do pociągu i miejsce w przedziale od strony torowiska, a nie peronu pozwoliło uniknąć machania na pożegnanie, na które obaj nie mieli ochoty Warszawa czwartek 27grudnia Kuba wjechał na poziom przyziemia dworca ruchomymi schodami, skąd przeszedł do złotych tarasów, gdzie zaopatrzył się śmietanką tego Klara słynnej warszawskiej firmy cukierniczej mydełko obradowano powszechnie znanym logotypem ostrożnie umieścił pod kurtką i przemycił do biura na Towarowej widok kogoś, kto nazajutrz po świętach kupuje sobie ciastku i mógł zagrać najpierw wersję nigdy nie uwierzył, że mózg prokuratora Kani najlepiej pracuje właśnie na takim paliwie Kuba zdjął kurtkę pudełko z klerem ukrył za stosem akt leżący na dostawcę do biurka, po czym usiadł i uruchomił komputer po kilku minutach dialogu z wyszukiwarką wiedział już wszystko pani profesor, która jakiś przyczyn nie została biskupem mariawitów przesunął kursor w góry ekranu i kliknął na zakładkę grafika spodziewał się surowej starszej damy w czepku szarej sukni zapiętych po szyję, ale ekran wyświetlił zdjęcia sympatycznej 40 latki burzy blond sprężynę mógłby pozazdrościć każdy amator afro okolic równika na wszystkich zdjęciach bez wyjątku pani profesor prezentowała ujmujący uśmiech na drugi oczywiście miała Maria mieszka w Warszawie jednak pracowała w jednej z katedry historii Uniwersytetu Jagiellońskiego Kuba bez trudu odszukał i adres mailowy już miał go skopiować, gdy dostrzegł nazwisko pani profesor winnym linku wyszukiwarki i był to odsyłacz do strony prywatnej warszawskiej uczelni, która potrzebowała utytułowanych naukowców, bo tzw. minimum kadrowego, aby móc zarobkowo hurtowo wytwarzać absolwentów z wyższym wykształceniem w dużej mierze na użytek brytyjskich pubów uśmiechnięta Maria Bitka blond afro wykładała historię Polski Kuba najechał kursorem na plan zajęć ucieszył się widząc, że jutro pani profesor pracuje w Warszawie zapisał na żółtej karteczce adres uczelni numer sali godziny wykładu, po czym sięgnął po pudełko z klerem Warszawa piątek 28grudnia para studentów w dżinsach identycznych duchowych kamizelkach złożonych na identyczne wełniane swetry wybiegła z takim impetem, że ledwo zmieściła się w drzwiach zaczęła się całować żadne z dwojga studentów nawet nie spojrzało na lekko zaokrąglonego bruneta ciemnej karnacji, który przepuścił ich na korytarzu, po czym zerknął do sali wykładowej pani profesor pakujące laptopa do prezydentowej torby i wyglądała identycznie jak na zdjęciach uśmiechnęła się na jego widok nieomylny znak zbliżającej się sesji powiedział wesoło pojawiają się nowe nigdy niewidziane twarze i nowe fantastyczne opowieści z cyklu, dlaczego nie mogłem chodzić na zajęcia one ze studiów niestacjonarnych pochlebia mi pani od paru Kuba mój dyplom zdążył już połknąć przepraszam zreflektowała się blondynka wśród zaocznych są studenci znacznie starszy od pana czy mogę pomóc jestem prokuratorem IPN-u przedstawił się Kuba, podając nazwisko potrzebuje konsultacji historycznej zechce pani poświęcić chwilę to nie potrwa długo zaciekawionym spojrzeniu pani profesor tliła się i skrajnie chęci nie moja działka miły panie zajmuje się wiele starszą historią niż ta, która interesuje IPN dlatego pani odszukałem stwierdził Kuba powagę badam temat zamachu na obraz Jasnogórski sprzed kilkunastu dni czytałem pani artykuł o oblężeniu Częstochowy podczas potopu szwedzkiego oraz dotarłem do informacji, że jest pani wyznania czy pan pracuje dla kościoła przerwała mu dość obcesowo uśmiech okolony blond afro zgasł na dobre pan wybaczy, ale się pierwsze zbyła go, wkładając płaszcz i wychodząc z sali Kuba dogonił ją na korytarzu spodziewałem się takiej reakcji oznajmił idąc obok mogłem panią okłamać i ułatwić sobie sprawę jednak nie korzystam z takich metod i co w związku z tym oczekuje pan nagrody spytała nie, zwalniając kroku i odpowiedział zatrzymała się spojrzała prosto w oczy miała na końcu języka stanowcze stwierdzenie, żeby dał spokój, ale pod wpływem tego spojrzenia zrezygnowała panie były oczy spryciarze ani jego centry nastawionego wyłącznie na osiągnięcie celu cenię szczerość oświadczyła możemy porozmawiać tutaj albo rozejrzała się po korytarzu niedaleko jest miła knajpka wyręczył ją prokurator jeśli mogę odwdzięczyć za pomoc filiżanką kawy knajpka okazała się jednym z tych nowoczesnych lokali, w którym każde krzesło musi być inne stały obowiązkowo wykonane z europalet, a wystrój uzupełniany leżaki takie same jak Kuba pamięta sprzed 30 lat z plaży w Sopocie w Medina pisanym kredą na tablicy poza koktajlami selera i pokrzyw była kawa to uratowało sytuację przysiedli wrogu sali on nawet Karskim krzesełku metalowych rurek ona na barokowym tronie niewątpliwie Dumie jakiegoś burżuazyjnego salonu wytatuowana kelnerka przyniosła kawę Kuba zaczekała pani profesor upija łyk swojego Amerykanów, po czym streścił jej wszystko, czego dotychczas udało mu się dowiedzieć chce pan próbkę mojego głosu uśmiechnęła się, dlaczego no, żeby sprawdzić czy to ja dzwoniłem na Jasną górę z pogróżkami zrewanżował się uśmiechem, ale zaraz spoważniał chciałem tylko zapytać czy pani środowisku wyznaniowym nie pojawił się przypadkiem ktoś, kto mógłby mieć coś wspólnego z sektą, której istnienia obawiają się paulini, dlaczego zwraca się pan z tym do mnie wydawałem się pani bardziej kontaktowa od VIP-ów waszego kościoła Kuba postanowił wykorzystać premie szczerości, a poza tym ten artykuł o oblężeniu Jasnej góry zrobił na mnie duże wrażenie popatrzyłem na niego podejrzliwie serio zapewnił sam zajmuje się zagadkami historycznymi profesor pokręciła głową nie wiem czy to pana zmartwić ucieszy powiedziała, ale nie natknęłam się na nikogo, kto mógłby mieć cokolwiek wspólnego z tym zamach natomiast podejrzenie, że stoi za tym sekta nie jest pozbawione sensu powiem więcej spojrzałem na niego uważnie jeśli ta organizacja istnieje ma 350 lat i słyszało o nich bardzo niewiele osób bez wrażenia omal nie wylał kawy widzi pan pani profesor zerknęła na zegarek, jakby się spieszyła twierdzi napadając na Polskę podczas tzw. potopu w ogóle nas nie bali nic nic oni mieli świetnie zorganizowaną armię zaprawioną w bojach i wzmocnioną przez oddziały zawodowych kilerów z Niemiec Anglii my trochę wojska wykrwawi onego wojnach na Wschodzie i liczby skatowanego pospolitego ruszenia oni doskonałych dowódców my Hetman ów, z których spora część albo od razu się poddała albo przeszła na stronę wroga, zanim weszli wiedzieli doskonale, że to będzie pojedynek małe słaby schorowany dziewczynki z mistrzem wagi ciężkiej, a jednak coś bardzo niepokoiło co takiego Polska dusza odparła Maria Bitka całkiem serio to co dziś podrywa trybuny na piłkarskim meczu reprezentacji albo sprawia, że wszyscy płaczemy po śmierci Narodowego bohatera impuls niewytłumaczalny gen zrywu zbiorowy amok krótkotrwały, ale o sile bomby atomowej świeci doskonale o tym wiedzieli, bo mieli dobry wywiad zgraja polskich zdrajców na swoich usługach i piekielnie się tego bali Kuba patrzył na nią z rosnącym zaciekawieniem dlatego szukali sposobów wyeliminowania charyzmatycznych przywódców i gaszenia ognisk polskiego patriotyzmu ciągnęła profesor a jakie było największe z nich jasna Góra pokiwał głową ze zrozumieniem właśnie potwierdziła i tamtejszy obraz czarnej Madonny o nieprawdopodobnie silnym oddziaływaniu w archiwach doszukał się śladów tajnego oddziału stworzonego w armii Karola Gustawa i dobrze wyszkoleni agenci mieli jedno zadanie zniszczenie ikony częstochowskiej za wszelką cenę owali dobrać do obrazu przed oblężeniem klasztoru spytał Kuba tego nie wiemy wiemy natomiast, że ktoś na dworze Jana Kazimierza, który musiał uciekać na Śląsk dowiedział się świeckim oddziale i odpowiedzi powstała Polska grupa oddelegowana do obrony obrazu jej członkowie przysięgali oddać życie w obronie czci matki Boskiej i również działali w warunkach ścisłej konspiracji nigdy nie poznaliśmy nazwiska przywódcy jedynie jego zabrała się dziś powiedzielibyśmy pseudonim jakże brzmiał zaraz sięgnęła do prezentował torby i wyjęła z niej laptopa przez chwilę poszukiwała czegoś w plikach jest ucieszyła się PIP ZUS ten człowiek nosił przydomek PIT ZUS po łacinie strażnik moim zdaniem to jest powodem naszego dzisiejszego spotkania oświadczyła z przekonaniem Wrocław w tym samym czasie termometr wskazywał nietypowe dla końca grudnia 4 °C przednia szyba i zmatowiałe od wilgoci dlatego kierowca szamana zatrzymał samochód przy ulicy Świętego Mikołaja zgasił silnik i wyszedł otworzyć swojemu chlebodawcy tylne drzwi zrobił to lewą ręką, bo w prawej trzymał rozłożony parasol sytuacja na zewnątrz tego nie wymagała, ale kierowca jeździł z szefem wspólnoty zbyt długo by wiedzieć, że jego włosy nie powinny być narażone na kaprysy aury w tej robocie to było ważniejsze niż przepisy ruchu drogowego sama wysiadł przeciągnął się, po czym przejął parasol czekając aż kierowca poda mu jego gabaryty nowy płaszcz włożył go starannie zawiązał pod szyję szalik kupiony podczas niedawnej wizyty w Moskwie i ciągną na dłonie wytworne rękawiczki z tego samego butiku w legendarnym gubię przy placu czerwonym wrocławski rynek wyglądał przy nim miniaturową ratuszowi brakowało rozmachu Kremla, a przestrzeń pozwalała najwyżej na posadzenie drona, a nie cessny, którą jakiś niemiecki szajs bus wylądował kiedyś tuż obok mauzoleum Lenina sama wszedł do kawiarni powiesił na wieszaku płaszcz, po czym usiadł przy stoliku obok i sięgnął po telefon, otwierając zdjęcie dziewczyny, z którą był umówiony ten rytuał powtarzał się od kilkunastu lat mniej więcej w połowie grudnia dawał ogłoszenie w rubrykach towarzyskich wrocławskich gazet od jakiegoś czasu portali internetowych anons wyróżniono ramką informował, że elegancki przystojny zamożny dżentelmen poszukuje partnerki na wieczór sylwestrowy, gwarantując kulturę i hojność wymagania stawiane kandydatkom nie pozostawiały wątpliwości pani miała być młoda ładna zgrabna i elokwentna najchętniej studentka ogłoszenie zamykała uwagę, że hojny dżentelmen poszukuje kobiety przez duże AK, ale nie to KE dlatego dziękuję profesjonalistom tak wymyślił Sebastian miał głowę od parady nie bez powodu zajmował się wizerunkiem wspólnoty i był zaufanym doradcą szefa w tym roku przez wyjazd po specjalistę do Rosji czemu nie zamieścił anonsów pory groziło to złamaniem zasad sylwestra zawsze spędzał we Wrocławiu zawsze wg tego samego scenariusza bardzo dobra kolacja w bardzo dobrej restauracji bardzo wygodny apartament w bardzo dobrym hotelu bardzo drogi szampan i bardzo dobry seks zawsze z inną partnerką dyskretnie po cichu z dala od domu w mieście, gdzie nikt go nie znał nikt nie wiedział, że niektóre sylwestrowych kontrahentem umów o dzieło są młodsze od jego córki czasem brało w nich numery telefonów z 2 czy 3 w ciągu roku wyjeżdżał do pięciogwiazdkowych spała, ale sylwestra nie powtarzał nigdy aż do teraz wczoraj wybrał numer Pauliny obok jej pewnie myślą mego imienia miał w telefonie adnotację 2009 potem parę razy nieźle się bawili sam lubił jej bezpośredniość i kompletny brak wstydu studiowała w Czechach, gdzie pruderii nigdy nie była modna na samo wspomnienie tego co Paulina zafundowała mu 3 lata wcześniej nie, przerywając noworocznego śniadania zamówionego pokoju poczuł wyraźne podniecenie odebrała po trzecim dzwonku część powiedziała nic więcej nie traciła czasu na pogaduszki wszystkiego pallad jak leci co ciebie jest też sylwestra we Wrocławiu spytał szaman on też nie lubił gry wstępnej jestem spotkamy się nie Sylwka mam już plany chce się umówić na kiedy indziej puścił pytanie mimo uszu zadzwoni innym razem za Czekaj powstrzymała go jak chcesz za niewielką prowizję mogę mówić fajną koleżanką masz zdjęcie wysyłam, ale jeśli się z nią mówisz nie mógł żyć nie dałem sama usłyszał brzęk szkła zwiastujący nadejście wiadomości obrazkowej i na chwilę oderwał telefonu dostanie prowizję stwierdził, ale bierzesz wszystko na siebie wytłumaczy jej, jaki jest scenariusz wieczoru, żeby nie było zdziwienia ani Włochów, a jeszcze 1 jeśli koleżanka się wycofa zostawi mnie w sylwestra ludzie nie dostaniesz ani grosza pasuje mi uznała Paulina Laska pilnie potrzebuje kasy i namawiał ją od jakiegoś czasu, żeby sobie znalazła miłego bogatego sponsora, ale druga świętą świętą skrzywił się szaman spoko przekonał ją znasz warunki powiedział mi się rozłączył dziewczyna nosiła zapewne zmyślone imię Ania i z pewnością robiła to po raz pierwszy siedziała naprzeciwko niego na kawiarnianej Sophie ze złączonymi kolanami i uciekała wzrokiem była bardzo ładna, choć najwyraźniej nie zdawała sobie z tego sprawy starał się być miły nie czarował jej, bo nigdy tego nie robił, ale możliwie naj delikatniej upewnił się, że Ania nie Ania rozumie warunki kiwała głową była spięta i tylko gdy wymienił sumę honorarium na jej ślicznej twarzy pojawiło się coś w rodzaju ulgi wywołany perspektywą pozbycia się kłopotów czy mogę o to zapytać odezwała się patrząc w szklankę wyciskamy sokiem pomarańczowym po raz drugi na ułamek sekundy odprężyć, a szaman spojrzał na nią pytająca niebo za czerwieni się koleżanka pracuje w Novotelu i sylwestra ma dyżur dopiero wtedy doszedł do wniosku, że dziewczyna się nie wycofa co prawda robiła wrażenie drętwieją jednak miało to naprawdę drugorzędne znaczenie szampan zamawiane w sylwestra do pokoju też czasami bywał zbyt zimny dokładnie 5 minut później szef wspólnoty wyszedł z kawiarni i ruszył w stronę pobliskiej bazyliki świętej Elżbiety, gdzie czekało go o wiele ważniejsze spotkanie od kilku miesięcy żył tylko tym sprawą zdolną uczynić go jednym z najsławniejszych ludzi w Polsce, a może na świecie tylko ktoś tak jak on potrafił docenić wagę on człowiek, z którym za chwilę miał się spotkać Zwiń «

PODCASTY AUDYCJI: WOTUM

Więcej podcastów tej audycji

REKLAMA

POPULARNE

REKLAMA

DOSTĘP PREMIUM

Podcasty TOK FM oraz internetowe radio TOK+Muzyka teraz 40% taniej. Wybierz pakiet Standardowy i słuchaj gdziekolwiek jesteś

KUP TERAZ

SERWIS INFORMACYJNY

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA